Artykuły z kategorii Tora

Ogólny program i każdy jego krok

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego jest powiedziane, że „Przykazanie ratuje i chroni tylko wtedy, gdy człowiek zajmuje się nim, a Tora chroni zawsze, nawet gdy nim się nie zajmuje”? Dlaczego w ogóle jest taki podział w naprawie?

Odpowiedź: Torą nazywa się światło, otaczające człowieka na jego duchowej ścieżce. Nawet kiedy znika wewnętrzne światło, wypełniające jego naczynie na danym stopniu, pozostaje otaczające świecenie, które podtrzymuje człowieka. Przecież jeśli żadne światło nie będzie świecić człowiekowi, to on w ogóle przestanie istnieć. Całe życie trzyma się tylko dzięki światłu.

W czasie, gdy człowiek nie wykonuje „przykazania”, czyli nie ujawnia szczególnego światła Chasadim lub Chochma dzięki stanowi, który osiągnął, mimo wszystko istnieje ogólne świecenie, które nazywa się „Tora”. Jest to ogólny program stworzenia, który znajduje się przed człowiekiem i świeci mu. On rozumie go, ale w dany moment nie zajmuje się jakimś jego punktem, konkretną naprawą.

Natomiast „przykazania” – są to działania człowieka zgodnie z konkretnymi, odkrywającymi się jemu reszimot, w których bierze udział wewnętrzne światło, otaczające światło i duchowy parcuf. Jest to praca nad swoją określoną naprawą. Dlatego istnieje 613 przykazań, razem zawierających w sobie całą Torę. Światło nieskończoności nazywa się Torą. To jest światło, które odkryje się w końcu naprawy.

Tora – to jest system pragnień (naczyń), świateł, reszimot (informacyjnych genów), różnych relacji między punktem w sercu a Stwórcą. Cały ten system, który ma na celu doprowadzić punkt w sercu do zlania się ze Stwórcą, nazywa się Torą. A przykazanie – to każdy konkretny krok, który powinniśmy wykonać na swojej drodze, aby osiągnąć cel.

Z lekcji do artykułu z księgi „Szamati”,10.03.2013


Spojrzenie na nasz świat przez pryzmat duchowych działań

Pytanie: Kiedyś na lekcji dał nam Pan zadanie, aby przetłumaczyć bajkę o Czerwonym Kapturku na język duchowy…

Odpowiedź: We wszechświecie nie ma nic, oprócz sił duchowych. Możesz wziąć każdą dowolną historię i przetłumaczyć ją na język działania duchowego.

W bajce o Czerwonym Kapturku na przykład, matka dziewczynki to Bina. A zły wilk odpowiada naszemu egoizmowi (klipie), który chce wykorzystać babcię. Lecz jednocześnie pomaga dziewczynce i wskazuje jej drogę.

Pytania Czerwonego Kapturka, dlaczego wilk ma tak duże oczy, uszy i wielkie zęby… – symbolizują stopniowe objawienie zła w człowieku, które wcześniej nie może zostać zidentyfikowane.

A myśliwy – symbolizuje otaczające światło, bo rozcina wilkowi brzuch i uwalnia babcię.

Można wybrać wiele przykładów z historii świata i przyjrzeć się im w oparciu o duchowe działania, ponieważ to wszystko są zewnętrzne odzienia na wewnętrzne procesy. Nawet nic nie znaczące fantastyczne wyobrażenia, które wpadają człowiekowi do głowy, nawet jeśli nie mają odniesienia w naszym świecie fizycznym, a więc nie mogą zostać zrealizowane, mają jednak duchowe korzenie, za pomocą których można je opisać.

Ćwiczenie z „Czerwonym Kapturkiem” jest bardzo przydatne, ponieważ dzięki niemu staramy się rozważyć wydarzenia i działania w naszym świecie od strony korzeni sił duchowych, które kierują światem materialnym. Chcę, żeby ludzie byli w stanie rozpoznać duchowe siły, które sterują wszystkim co się dzieje. Chociaż w zasadzie sprowadza się to do tego samego.

Komentarz: Z drugiej strony, mówi Pan, że teraźniejszość można pojąć tylko po osiągnięciu duchowego korzenia.

Odpowiedź: Jeżeli spojrzymy na nasz świat w taki sposób, jak to wyjaśniałem, i dołożymy wszelkich starań aby za wszystkim tym, co się dzieje, zobaczyć wyższe siły, to osiągniemy duchowe korzenie.

Ale to nie jest tak ważne, ważniejsze jest to, abyśmy połączyli dążenie do duchowych sił z dążeniem do jedności między nami.

Jeżeli poczujemy, że coraz bardziej łączymy się w intencji, w naszych myślach, że jesteśmy zjednoczeni we wzajemnym wsparciu, wtedy powinniśmy zacząć świadomie sterować naszymi uczuciami i wzajemnym wsparciem, co doprowadzi nas do zrozumienia w jaki sposób dochodzi do interakcji z mechanicznymi działaniami w naszym świecie.

To jest objawienie Stwórcy, gdy człowiek Nim steruje, jak jest napisane: „Moi synowie pokonali Mnie.“

Pytanie: Czy uważa Pan, że jeśli patrzymy na nasz świat jak na świat, który jest kierowany przez siły duchowe, to wtedy będziemy w stanie przeniknąć to wszystko?

Odpowiedź: Pewnego dnia, kiedy mój nauczyciel Rabasz i ja wracaliśmy ze spaceru, podjechaliśmy pod jego dom. Niedaleko stał pojemnik na śmieci z pokrywą, który można było otworzyć przez naciśnięcie na pedał. Do tego pojemnika zbliżył się koń, nacisnął kopytem na pedał, pokrywa otwarła się a koń zaczął jeść znajdujące się w nim resztki jedzenia.

Zatrzymałem się, aby przyjrzeć się tej scenie, a mój nauczyciel powiedział: „Widzisz? – Anioł.“ Rabasz widział w tym zwierzęciu naturalny przejaw sił duchowych, które sterują tym ciałem.

Z TV program „Tajemnice wiecznej księgi” 15.01.2013


Nasz sukces – w pomocy Stwórcy

Pytanie: Zanim zacznę pracować z egoizmem, należy przejść przez proces integralnej edukacji. Co się stanie, jeśli spróbuję pracować bez tego procesu obdarzania?

Odpowiedź: To jest niemożliwe. Nie będziesz w stanie tego zrealizować.

Od człowieka jest wymagany tylko wysiłek w dążeniu do przodu. On odkrywa, że sam nie może nic zrobić, ponieważ nie ma władzy nad sobą. Zmiany zachodzą tylko poprzez przyciąganie wyższego światła, tylko w połączeniu ze Stwórcą. Ten brak władzy nad sobą jest mu dany nie po to, by stał się bohaterem, by się przezwyciężył, podbił stworzenie i posiadł cały wszechświat.

Przeciwnie, to wszystko jest konieczne tylko po to, aby odczuł potrzebę pomocy Stwórcy i przylgnął do Niego. Ostatecznym celem stworzenia jest połączenie, jedność człowieka ze Stwórcą, gdy człowiek całkowicieprzyoblecze się w Stwórcę i Stwórca go wypełni.

Dlatego nie osiągniesz tu nic poprzez osobiste zwycięstwo. Nasze zwycięstwo jest w tym, że staramy się nie być w rozproszeniu, i nieustannie prosimy o udział Stwórcy we wszystkim i o Jego zarządzanie. Dlatego ta praca nazywa się „pracą Stwórcy” (Awodat Ha-Szem).

To wszystko należy sukcesywnie wyjaśnić ludziom.

Z TV programu “Tajemnice wiecznej Księgi” 20.11.2013


Pokolenie, z którym mamy do czynienia


Poziom pokoleń spada aż do ostatniego stopnia w naszym pokoleniu, gdzie mądrość jest w pogardzie, praca dla Stwórcy nie jest obowiązkiem i nikt nie czuje braku w nieobecności Stwórcy. Takie jest nasze pokolenie, z którym mamy do czynienia.

Baal HaSulam, “Cudowna właściwość pamięci”. 

“Księga Zohar”: Istnieje prawo, że światło naprawy, emanacji i miłości nie pojawi się, dopóki działania ludu Izraela w Torze i w przykazaniach będą wykonane z zamiarem otrzymania nagrody, zamiast z intencją by sprawiać przyjemność Stwórcy. Wygnanie i cierpienia będą trwać, dopóki nie osiągniemy działania w miłości i obdarzaniu (Liszma). Tylko wtedy, obudzi się światło miłości i miłosierdzia na całym świecie i otrzymamy pełną naprawę.

Baal HaSulam, Wprowadzenie do TES, pkt. 36 


Praca Stwórcy: pragnienie – intencja – działanie

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Ciągle się mylę między pragnieniem, intencją i działaniem, i nie mogę prawidłowo zorientować się w żadnym z nich, ani w nich razem.

Odpowiedź: Postaram się wyjaśnić to kolejno i zwięźle.

Cel: Najważniejszą rzeczą dla człowieka jest osiągnięcie celu życia (stworzenia) – całkowitego zlania się ze Stwórcą. Powinno to być rezultatem wszystkich jego wysiłków w życiu.

Narzędzie osiągnięcia celu: Zlanie się ze Stwórcą może być osiągnięte poprzez podobieństwo właściwości. Jednak Stwórca jest pragnieniem obdarzania, człowiek natomiast – pragnieniem otrzymywania. Dlatego też podobieństwo z Nim można osiągnąć nie poprzez podobieństwo pragnień, lecz podobieństwo intencji, czyli z jaką intencją używamy swojego pragnienia. My i Stwórca zawsze będziemy przeciwstawni względem swoich pragnień i takimi pozostaniemy na zawsze: Stwórca – jest pragnieniem dawać, a my – odwrotnie, inaczej nie moglibyśmy istnieć jako odrębni od Niego.

Ponieważ jesteśmy stworzeni z pragnienia rozkoszowania się, to podobieństwo do Stwórcy możemy uzyskać, zmieniając nie pragnienie, a intencję, czyli to, z jakim zamiarem używamy naszych pragnień. Wynika z tego, że musimy pracować tylko nad intencją i przyłączać do niej pragnienie w takiej mierze, w jakiej pozwala nasza poprawna intencja – „w imię Stwórcy”.

Ograniczenie pragnienia (cimcum): W związku z tym konieczne jest, aby posiadać wolę korzystania z pragnienia w stopniu minimalnym i częściowym – tylko w zakresie właściwej intencji „dla Stwórcy” (oddawania i miłości). Oznacza to, że na początku niezbędnym jest osiągnąć możliwość zarządzania wszystkimi pragnieniami poprzez swoją decyzję, aby nałożyć zakaz na wszystkie pragnienia (cimcum, C”A (cimcum Alef)) i używać ich częściowo, na miarę posiadania prawidłowej intencji.

Uświadomienie zła (akarat ara): Osiągnięcie podobieństwa do Stwórcy uzyskuje się poprzez podobieństwo intencji. Dążąc do nabycia intencji dawać, odkrywamy w sobie coraz więcej intencji otrzymywać (klipę). Ujawnienie tej złej intencji nazywane jest wygnaniem (egipskie wygnanie, Galut Mizraim). Jeśli nadal będziemy uparcie pracować nad naprawą intencji, aby przekształcić ją z „wszystko dla siebie” na „wszystko dla Stwórcy”, to dojdziemy do uświadomienia stanu „niewoli” w egoizmie – intencji „wszystko dla siebie” (dla faraona).

Ujawnienie zła: Stan ten pozwala na stopniowe i ostateczne uświadomienie sobie faktu, że natura nasza (nie pragnienie otrzymywania, które jest niezmienne, lecz intencja „dla siebie”) jest naszym wrogiem. Próbując wyzwolić się z intencji „dla siebie” i uzyskać intencję „dla Stwórcy”, przekonujemy się, że jesteśmy bezsilni wobec tego wroga.

Odkrycie narzędzia naprawy: Dzięki temu przekonaniu odkrywamy, że tylko Stwórca, światło naprawy (światło Tory, O”M) może naprawić naszą intencję, wtedy wyzwolimy się z niewoli złej intencji i uzyskamy intencję dawania (podobieństwo do Stwórcy). Tylko Stwórca (Wyższe światło) może wydostać nas z egoistycznego stanu (niewoli egipskiej – ciągłego myślenia tylko o siebie).

Dlatego najważniejszym jest, aby myśleć o świetle, o Stwórcy, bo tylko On jest w stanie cię (twoją intencję) naprawić (z „dla siebie” na „dla Stwórcy”). Tylko On może ci pomóc korzystać z cymcum i używać pragnienia tylko na miarę posiadania intencji „w imię Stwórcy”.

We wszystkich swoich działaniach w tym świecie należy dostroić się doświatła naprawy, aby dało nam ono intencję „w imię Stwórcy”.


Powrót do życia

Pytanie: Czy istnieją ludzie, którzy odczuli już siódme, ósme, dziewiąte i dziesiąte tysiąclecie?

Odpowiedź: Istnieje wiele dusz, które osiągnęły te stany. W oparciu o to, co na przykład  pisze Baal HaSulam, on również należy do tych dusz.

A my powinniśmy osiągnąć te stany w masie, ponieważ doszliśmy już do etapu, w którym rozpoczyna się pełna naprawa wszystkich części rozbitej duszy.

Kabaliści przeszłości włączyli się w nią jak elementy, które zakończyły już swoje przygotowanie i wykonali w każdej z głównych części wspólnej duszy swoją naprawę. Należy teraz uzupełnić wspólną duszę i wypełnić ją bardziej drobnymi masowymi naprawami.

Kabaliści przeszłości przywrócili główne organy duchowego organizmu, na przykład serce, nerki, wątrobę czy płuca. Teraz, po zakończeniu tej pracy, cały organizm powinien zostać stopniowo ożywiony.

My właśnie jesteśmy tym organizmem, który zaczyna stopniowo powracać do życia.

Z programu TV „Tajemnice wiecznej księgi”, 10.10.2013


Zamysłu Stwórcy nie można zrozumieć ani zmierzyć

каббалист Михаэль Лайтман W Księdze Zohar jest napisane: „We wszystkich narodach świata nie ma nikogo mądrzejszego od ciebie“. Dotyczy to właściwości człowieka. Koen, Levi, Izrael – w języku hebrajskim mają ten sam korzeń i nazywani są „Żydami”, ponieważ dążą do jedności (Jehud). Naukowcy-filozofowie dążą do tego samego, jednak tylko teoretycznie, bez chęci naprawy samych siebie.

Jest to tylko praca w umyśle, a nie w sercu. A my musimy naprawić serce, to znaczy pragnienia człowieka. „Filozofowie” chcą osiągnąć to samo za pomocą rozumu i dlatego są zdezorientowani, zajmują się „bałwochwalstwem”, tworząc w swoich głowach różnego rodzaju fantazje.

Wszystkie właściwości z wyjątkiem właściwości Izrael, (która oznacza dążenie prosto do Stwórcy) nazywane są „narodami świata”, ponieważ nie dążą do tego, aby połączyć się ze Stwórcą, sprawić Mu przyjemność. Narody świata są podzielone na 70 narodów, a Izrael na 12 plemion, a potem na wiele innych części, co oznacza, że podział ten nie ma końca. Przy czym każdy z nas zawiera w sobie wszystkich innych. Jest to wynikiem rozbicia naczyń i służy nam jako przygotowanie.

Dlatego, kiedy czytamy w Księdze Zohar o filozofie lub sprawiedliwym, musimy to odnieść do właściwości w nas samych. Cała Tora pisze tylko o jednym człowieku, który zawiera w sobie cały świat. Pytanie brzmi, czy ten człowiek został stworzony po to, aby był w stanie pojąć Stwórcę, za pomocą danych mu wewnętrznych instrumentów – jego pragnienia otrzymywania i mądrości umysłu?

Oczywiście, że nie! Rozszerzenie naszego pragnienia, dzięki któremu postrzegamy Stwórcę, to nie filozofowanie o Nim, jak czyni to wielu z „narodów świata”. Następuje to wyłącznie za pomocą wyższej siły, dającej nam ekran i odbite Światło. To jest zupełnie innego rodzaju rozszerzenie naczyń w porównaniu z tym, co jest możliwe za pomocą rozumu.

Kiedy człowiek studiuje tę naukę czysto logicznie, to poszerza tylko swój rozum i jego intelektualne zdolności. W ten sposób nie rozszerzają się jego instrumenty percepcji potrzebne do osiągnięcia wyższego systemu zarządzania. Ponieważ on nie bada sił, które nim kierują i dlatego nie może pojąć Stwórcy. Stwórcę można pojąć tylko przez nabycie Jego właściwości. A jeśli człowiek nie zmienia swoich właściwości, to nadal znajduje się na terytorium stworzenia, pod władzą pragnienia otrzymywania i rozumu, nadal służy egoizmowi, starając się go napełnić.

Tak pracujemy w tym świecie, i nic nie można z tym zrobić. Dopóki nie przyjdzie pomoc z góry i nie rozszerzy naszych narzędzi postrzegania, dając nam pragnienie emanacji, nie będziemy w stanie pojąć Stwórcy. Nie będziemy mieć najmniejszego pojęcia o tym, co to jest duchowy świat.

Z lekcji „Wstęp do Księgi Zohar”, 18.08.2013 


Warunek duchowego rozwoju

laitman 2010-03-10_5442Pytanie: Czym różni się Tora, która oznacza  sumę wszystkich razem, od Stwórcy, który oznacza powszechne połączenie? Te dwa pojęcia wydają się być identyczne.

Odpowiedź: W jednym z listów Baal HaSulam wyjaśnia,  że musimy  poruszać się naprzód na zasadzie „Izrael, Tora i Stwórca” (Kud sze- Brichu).

Przy czym w każdym dowolnym stanie, pierwszy powinien być równy drugiemu i trzeciemu. Tylko w tym przypadku człowiek prawidłowo porusza się naprzód.

1 (Izrael) = 2 (Tora) = 3 (Stwórca) są warunkiem duchowego postępu.

Pierwszym pojęciem „Izrael” (Jaszar- kel) jest każdy przyjaciel, który jest skierowany do Stwórcy; drugim pojęciem jest już grupa, praca nad zjednoczeniem i trzecim pojęciem jest objawienie Stwórcy w naszym zjednoczeniu.

Z lekcji na temat „Wiara powyżej rozumu” 21.07.2013


Ja = Światło = Stwórca

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Na ostatnim kongresie mieliśmy wyraźne odczucie, że wszystko zależy tylko od przyjaciół. Robią oni wszystko, aby osiągnąć cel, a my cieszymy się tym stanem. Potem powiedział pan, że jeśli znajdujemy się w takim stanie, oznacza to, że zapomnieliśmy o Stwórcy. Gdzie znajduje się granica między przyjaciółmi a Stwórcą? Jakie działania powinniśmy teraz wykonać, aby do naszego stanu zjednoczenia dodać Stwórcę?

Odpowiedź: To jest bardzo skomplikowane pytanie.

Jeśli uważam, że Stwórca robi wszystko, to co w takim razie robią moi przyjaciele? Jeżeli uważam, że Stwórca kieruje moimi przyjaciółmi, i poprzez nich wpływa na mnie, to znaczy, że łączę przyjaciół ze Stwórcą, a ja jestem ich przeciwieństwem; albo łączę się z moimi przyjaciółmi, jesteśmy razem i wszyscy szukamy Stwórcę, a On jeszcze nie jest wśród nas – w jaki sposób możemy tutaj znaleźć prawidłowy stan?

Baal HaSulam pisze, że aby działać prawidłowo powinniśmy wyobrazić sobie zrównoważony stan jako trójkąt równoboczny: Stwórca, grupa i ja. Powinniśmy spotkać się w centrum, aby znaleźć Stwórcę, grupę i siebie samych – wszystkich razem.

Dlatego musimy starać się koncentrować na centrum grupy, aby te trzy komponenty w naszej świadomości nieustannie poruszały się razem: ja, grupa lub Tora (Or = Światło) i Stwórca.

W każdej chwili powinniśmy czuć, że zbliżamy się do siebie coraz bardziej, aż dojdziemy do tego centralnego punktu. Oznacza to, że warunkiem duchowego rozwoju jest : “ja = Światło = Stwórca”, czyli, że te trzy parametry są we mnie identyczne, i wszystkie znajdują się w jednym punkcie.

Z lekcji do artykułu „Laska i wąż”, 21.07.2013


Złapać Światło na haczyk


Pytanie: Pojmuję swoim rozumem, że powinienem kochać przyjaciół, ale jak mogę poczuć tę miłość w moim sercu?

Odpowiedź: Jeśli podczas wszystkich waszych wysiłków nie myślicie o Świetle, które prowadzi z powrotem do źródła, jeżeli nie oczekujecie, że na skutek tych działań otrzymacie to Światło lecz macie nadzieje, że będziecie mogli się naprawiać o własnych siłach, to jest to fatalny błąd.

Oznacza to, że nie łączycie swoich działań z celem – Stwórcą i Jego Światłem. Bo tylko Światło może was zmienić. Bez pomocy Światła, niezależnie od wielkości waszych wysiłków poruszacie się drogą cierpienia!

Droga Tory nazywa się drogą Światła, które powraca do źródła. Jest ona stworzona dla naszej naprawy. Intencją każdego działania powinno być przyciągnięcie Światła, które zejdzie w odpowiedzi na nasze wysiłki. Jeżeli nie zarzucimy takiego haczyka, by złapać i przyciągnąć Światło, jeśli nie mamy takiej intencji działania, to działanie takie prowadzi nas na drogę cierpienia, a nie na drogę Tory.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 22.05.2013