Artykuły z kategorii Święta i specjalne daty

Jerozolima – symbol zjednoczenia

каббалист Михаэль Лайтман Jerozolima w duchowym zrozumieniu to punkt połączenia między duszami a wyższym systemem. A jeśli mówić o samym mieście, to jest ono zupełnie wyjątkowe i ma szczególny status dla Izraela. Jest to miejsce, gdzie znajduje się Wzgórze Świątynne i stała Świątynia – symbol połączenia tego świata z wyższym światem.

Jerozolima jest symbolem zjednoczenia. A wiadomo, że to właśnie zjednoczenie czyni naród Izraela szczególnym i wybranym. Bez niego nasz naród nie osiągnąłby poziomu Bina, obdarzania (co symbolizuje liczba 40 – czterdzieści lat wędrówki po pustyni) oraz ziemi Izraela, która oznacza „prosto do Stwórcy” (Izrael, Jaszar-el).

Wszystko to stało się możliwe dzięki wykonanej przez nich pracy, we wzlotach i upadkach, przezwyciężeniu wszelkich możliwych przeszkód na drodze. Kiedy pracujemy przeciwko egoizmowi nad naszym zjednoczeniem, to osiągamy pragnienie skierowane do Stwórcy, które ogólnie nazywa się „ziemią Izraela”, a następnie dochodzimy do szczególnego, „doskonałego miasta” (ira szlema), zwanego Jerozolimą (Jeruszalaim).

A wewnątrz niego znajduje się góra (ar), czyli szczególne wątpliwości (irurim), dzięki którym zdobywamy naczynie otrzymywania dla obdarzania – Pierwszą Świątynię, a następnie naczynie obdarzania dla obdarzania – Drugą Świątynię.

Wszystkie te stany osiąga się tylko z połącznia. Nie chodzi tu o kamienie ani położenie geograficzne, a o Jerozolimę „w sercu”. Czyli o to, jak zbudować takie relacje, które nazywają się „doskonałą bojaźnią”, „doskonałym miastem” (ira szlema), czyli miejscem połączenia między nami a wyższą siłą, Stwórcą.

Wszystko wyraża się poprzez zjednoczenie. Jest zjednoczenie – ziemia Izraela, Jerozolima, Wzgórze Świątynne, a jeśli nie ma zjednoczenia – niczego z tego też nie ma. Dlatego, czy znajdujemy się dzisiaj na Ziemi Izraela i w Jerozolimie?

Szczerze mówiąc, jeszcze nie. Są to na razie tylko potencjalne pojęcia, które mają nas skierować ku osiągnięciu ich istoty, czyli prawdziwego zjednoczenia. I wtedy znajdziemy się na Ziemi Izraela, w Jerozolimie, na Wzgórzu Świątynnym…

Baal HaSulam wyjaśnia, że otrzymaliśmy Ziemię Izraela tymczasowo jako możliwość, aby zrealizować swoje zjednoczenie i osiągnąć wyzwolenie, czyli odkrycie wyższej siły. Wyzwolenie to wolność od własnego egoizmu, dla każdego z osobna i nas wszystkich razem.

Dlatego nasza główna praca polega na zjednoczeniu ponad egoizmem, a wtedy odkryjemy Jerozolimę w swoim sercu i wszystkie inne, bardziej wewnętrzne właściwości, które się w niej objawią. Powiedział Rabi Jehoszua ben Lewi (Talmud Jerozolimski, traktat „Chagiga”) : „Odbudowana Jerozolima jest podobna do miasta, zjednoczonego w jedno – miasto, które czyni cały Izrael przyjaciółmi”.

Oznacza to, że jeśli osiągniemy stan duchowy zwany „Jerozolimą”, to staniemy się jednym narodem Izraela, dosłownie jak jeden człowiek. Na tym polega symbol i istota Jerozolimy. Nigdzie indziej, w żadnym narodzie, nie ma takiego podejścia. Ponieważ w narodzie Izraela wszystko zawsze odkrywa się wyłącznie poprzez zjednoczenie, bez którego nie istnieje ani naród Izraela, ani Ziemia Izraela, ani Jerozolima.

Z lekcji na temat „Dzień Jerozolimy”


Odliczanie Omera

каббалист Михаэль ЛайтманKażdego dnia uczymy się, wyjaśniając drogę, którą musimy przejść od wyjścia z Egiptu, do samego końca naprawy, odkrywając przed sobą cały program rozwoju. Kiedy uda nam się wznieść ponad nasze egoistyczne pragnienie, które nazywa się „faraonem”, i przestaniemy być od niego zależni, czyniąc ograniczenie na swój egoizm, będzie to oznaczało nasze wyjście z Egiptu.

Wyjście z otrzymywania ze względu na siebie, i wejście w nowy, już duchowy stan. Przed nami odkryje się duchowy świat, który na razie jest nam zupełnie nieznany. Jak możemy zrozumieć, gdzie znajdujemy się? Po wyjściu z Egiptu następuje okres, który nazwa się „Odliczanie Omera”. Odliczamy pragnienia, które się w nas odkrywają w naszym połączeniu z grupą. Wiążemy je w snop (omer) podobny do kłosów zboża.

Zbieramy te pragnienia, które odkrywają się w nas, i dodajemy je do tego snopa. Ich naprawa polega na tym, żeby połączyć je razem. Kiedy już wszystkie pragnienia grupy zostaną połączone w jedną całość, taka struktura staje się gotowa na przyjęcie Wyższego Światła. Oznacza to, że zostaliśmy godni „Darowania Tory” i podeszliśmy do następnej stacji, która nazywa się „Szawuot” (zakończenie odliczania siedmiu tygodni).

Wyższe Światło odkrywa się w naszej jedności, ponieważ staliśmy się podobni do światła: Stwórca odkrywa się stworzeniom w stanie, który nazywa się „stanie przed górą Synaj”. Każda dziesiątka jednoczy się wewnątrz siebie, a następnie dziesiątki jednoczą się między sobą w jedną całość, upodabniając się do światła. Wtedy światło odkrywa się w nas. To jest warunkiem otrzymania Tory, Wyższego Światła.

Cała praca polega na zmianie swojej intencji, aby nie myśleć o sobie, o własnej korzyści. Mamy myśleć o Stwórcy, o Jego korzyści. A o korzyści Stwórcy możemy myśleć tylko pod jednym warunkiem, jeśli zjednoczymy się, ponieważ Stwórca odkrywa się tylko w naszym zjednoczeniu. Jeśli chcemy naprawdę sprawić Mu zadowolenie, to musimy połączyć się z przyjaciółmi. I w taki sposób pozwolić Stwórcy odkryć się w nas.

Całe zadowolenie Stwórcy polega na tym, żeby odkryć się stworzeniom i poczuć, jak one radują się poprzez Jego odkrycie. Tak jak matka, której całe szczęście polega na tym, żeby widzieć swoje dzieci zdrowe i szczęśliwe. Jedynym sposobem, aby sprawić Stwórcy zadowolenie, jest dać Mu możliwość, by nas napełnił i uradował. W taki sposób stajemy się podobni: ja cieszę się od Niego tym, co cieszy Jego.

Z lekcji na temat „Sfirat Omer”


Lag ba-Omer – święto Światła

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Na czym polega sens święta Lag ba-Omer?

Odpowiedź: Lag ba-Omer – to szczególne święto, święto światła, dzień, w którym odszedł z tego świata Rabi Szymon bar Jochaj, autor Księgi Zohar, jakiej nie było w całej historii ludzkości. W tej jednej księdze opisane są wszystkie prawa świata duchowego, wraz z całą siecią powiązań, która zarządza nami z góry i określa cały proces, który przechodzimy w tym świecie.

Świat duchowy – to wyższy system, który wprowadza w działanie nasz świat, całkowicie zarządzany z góry. Cały nasz świat powstał z jednego punktu Wielkiego Wybuchu, rozszerzał się i rozwijał w ciągu 14 miliardów lat. W procesie tej ewolucji uformowała się kula Ziemska ze swoją twardą powłoką, otaczającą burzliwy ogień. Ochłodzenie tej powłoki umożliwiło nam życie na powierzchni Ziemi, wraz z całą otaczającą nas naturą.

Ale pytanie nie dotyczy tego, jak rozwijała się nieożywiona, roślinna i zwierzęca natura, ale jak rozwijamy się my, i dokąd zmierzamy. O tym opowiada Księga Zohar. Mówi ona tak naprawdę o wszystkim, łącznie z kształtowaniem się wyższych światów, które na nas wpływają i zarządzają nami.

Można to zobaczyć zarówno w Księdze Zohar, jak i w dziełach ARI – wielkiego kabalisty z Safedu, który żył w XVI wieku. Dlatego nauka Kabały ma coś do powiedzenia na temat odliczania dni Omeru (sfirat a-Omer). Lecz generalnie, chodzi o naprawę człowieka, który powinien zmienić siebie tak bardzo, aby stać się duchowym człowiekiem.

Pytanie: Co więc człowiek powinien naprawić?

Odpowiedź: Napisano: „Stworzyłem zły początek i dałem Torę dla jego naprawy, bo jej światło przywraca do Źródła”. Zostaliśmy pierwotnie stworzeni ze złego początku, egoistycznego pragnienia, i dlatego liczymy się tylko ze sobą, a nie z innymi. W takiej formie istnieje ten świat i widzimy dokąd zmierza.

A cel stworzenia polega na tym, aby w procesie naszego rozwoju, ostatecznie dojść do wniosku, że nasz egoizm, nasze egoistyczne pragnienie przyjemności, wyrządza nam zło, że osiągamy taki impas rozwojowy, że nie jesteśmy w stanie już iść dalej, niszczymy nasze życie, nasze rodziny, życie naszych dzieci, bez żadnej nadziei na lepszą przyszłość.

Pytanie: To przypomina obecną sytuację w Izraelu…

Odpowiedź: To prawda. Ale wszystko jest po to, abyśmy okazali skruchę w swoim egoistycznym rozwoju i uświadomili sobie, że nasz egoizm – zły początek, doprowadza nas do zła.

Wtedy pojawia się potrzeba naprawy: „Jak naprawić naszą naturę? Jak odnosić się do innych przyjaźnie, jak żyć w miłości, jedności, obdarzaniu? Przecież tylko tak możemy istnieć w integralnym świecie, gdzie wszyscy jesteśmy połączeni ze sobą i zależymy od siebie nawzajem. A jak możemy być połączeni i zależni, jeśli wszyscy jesteśmy pogrążeni we wzajemnej nienawiści?”

W takiej sytuacji odkrywa się nam nauka Kabały i wyjaśnia, czym jest Tora. Dlatego nauka Kabały nazywana jest prawdziwą Torą. Ponieważ z niej uczymy się, jak naprawić siebie. Naprawić siebie – oznacza odnosić się do innych zgodnie z główną zasadą Tory: „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego”. Ta znane powiedzenie, ale nie przykłada się do niego zbyt dużej uwagi.

Miłować bliźniego – oznacza, że powinienem kochać innych jak siebie samego. Wydaje się to nierealne. I rzeczywiście jest to niemożliwe, jest poza siłami człowieka. Ale powiedziano: „Stworzyłem zły początek i dałem Torę dla jego naprawy”. Oznacza to, że istnieje siła zwana „Torą”, ale nie jest to Tora w naszym zwykłym zrozumieniu, nie jest to księga znana światu, lecz metoda naprawy poprzez światło, jak napisano dalej: „gdyż jej (Tory) światło przywraca do Źródła”.

Tora (od hebrajskiego słowa „oraa” – „instrukcja”) jest również nazywana nauką światła albo nauką Kabały, prawdziwą Torą. Jeśli człowiek właściwie korzysta z nauki Kabały aby się naprawić, to budzi siłę, ukrytą w naturze, i zaczyna ona w nim działać, a człowiek odczuwa, jak bardzo się zmienia.

To pozytywna, dobra siła natury, siła obdarzania i miłości, dająca człowiekowi dobre odczucie, dobry stosunek do bliźniego. Dzięki niej, człowiek wychodzi ze swojego egoizmu, wznosi się ponad niego i staje się obdarzający, piękny, dobry wobec bliźniego. W tej samej chwili, gdy ta siła się w nim objawia, zaczyna postrzegać rzeczywistość w innej formie: zamiast tego świata – wyższy świat.

Zaczynamy postrzegać rzeczywistość w swoich nowych właściwościach, nie otrzymywania, lecz obdarzania, nie poprzez ciągłe dążenie otrzymywania dla siebie, wykorzystywania wszystkich, lecz poprzez pragnienie działania dla dobra społeczeństwa. W końcu widzimy, że wszyscy są ze sobą powiązani, jak jedna rodzina, i nie może być tak że jednemu jest dobrze, a drugiemu źle.

Dzisiaj doszliśmy do takiego stanu, że jesteśmy zobowiązani rozpocząć naprawę. Widzimy, że dalej w ten sposób kontynuować się nie da. I dlatego odkrywa się nauka Kabały i wyjaśnia nam, jak możemy naprawić siebie i stworzyć społeczeństwo, w którym wszyscy będziemy połączeni dobrymi więzami.

Pytanie: Jak święto Lag ba-Omer łączy się z całym tym procesem?

Odpowiedź: Właśnie tutaj dokonuje się naprawa. Nauka Kabały wyjaśnia, że nasze egoistyczne pragnienie przyjemności, cały czas wchłanianie w siebie, napełnianie się kosztem innych, jest złą siłą zawartą w duszy każdego człowieka. Dlatego nasza dusza nazywa się rozbitą i musimy ją naprawić.

Wiadomo z nauki Kabały, że dusza składa się z 49 części, 7 x 7. Jest w niej siedem podstawowych części, z których każda dzieli się jeszcze na siedem, co daje łącznie 49. Każda część musi zostać naprawiona. Naprawiamy ją z pomocą światła, które przywraca do Źródła, szczególnej siły, ukrytej w naturze. Dlatego, jeśli otworzyć modlitewnik, to można zobaczyć, co jest odmawiane w dni odliczania Omeru.

W każdym z tych dni odkrywam w sobie określoną złą siłę, egoistyczne pragnienie, które wyrządza krzywdę innym, i chcę je naprawić. Przyciągam światło, przywracające do Źródła, i ono naprawia każdą z 49 części, które składają się na moją duszę.

W ten sposób naprawiamy te 49 części, od święta Pesach do święta Szawuot. Ale między nimi, w 33 dniu odliczania Omeru (Lag ba-Omer), istnieje szczególny stan. Jego osobliwością jest to, że jeśli w naszej naprawie, docieramy do tego dnia, możemy być pewni, że kontynuujemy dalszą naprawę i osiągniemy jej koniec. Dlatego tego dnia Rabi Szymon zakończył swoją pracę i odszedł z naszego świata. A my obchodzimy wzniesienie jego duszy.

Pytanie: Mówi Pan, że w naszej duszy jest 49 części. Czy naprawdę można je policzyć?

Odpowiedź: Tak. Tak właśnie je odczuwamy, naprawiając swoją duszę. I tak jest napisane w zwykłym modlitewniku. Nawet zwykły religijny człowiek, w dniach odliczania Omeru, każdego dnia mówi, którą sfirę, jaką właściwość naprawia, chociaż tego nie czuje i nie wie dokładnie, co się wtedy dzieje. A ludzie, którzy studiują naukę Kabały, nie tylko wypowiadają te słowa, ale także realizują te naprawy w sobie.

Pytanie: 49 dni odliczania Omeru, kończy się 50 dniem, świętem Szawuot. W tym dniu zwyczajowo spożywa się potrawy mleczne, zakłada białe ubrania…

Odpowiedź: Szawuot to święto zarówno Darowania Tory z góry, jak i jej otrzymania z dołu. I chociaż jeszcze nie osiągnęliśmy otrzymania Tory, ale Darowanie Tory już nastąpiło. Jej otrzymanie zależy od nas. Jest napisane, że każdego dnia człowiek powinien powiedzieć, że Tora została mu dana. Problem tkwi tylko w jej otrzymaniu. Otrzymać Torę – oznacza poczuć, że jestem zobowiązany naprawić siebie i dlatego potrzebuję światła, które przywraca do Źródła.

Wtedy przyjmuję na siebie wszystkie zasady, które nakłada na nas Tora: stać się „jak jeden człowiek z jednym sercem”, „kochać bliźniego jak siebie samego”, „nie czyń drugiemu, co tobie nie miłe”. Miejmy nadzieję, że w końcu zrozumiemy, że w naszych rękach znajduje się potężna siła, która może nas naprawić i wznieść ponad całą tę rzeczywistość.

Z programu radiowego 103FM


Płonący ogień Lag ba-Omer

каббалист Михаэль Лайтман W Lag ba-Omer świętujemy odejście z tego świata wielkiego kabalisty, rabina Szymona Bar Jochaja, autora Księgi Zohar. To szczególny człowiek, i dokonane przez niego odkrycie, oznacza darowanie Kabały, nauki naprawy – całemu światu. Ludzkość rozwijała się z pokolenia na pokolenie w bólach rodzenia, aż dotarła do Abrahama, który odkrył naukę Kabały ponad kryzysem, który wybuchł w starożytnym Babilonie.

Następnie naród Izraela czekała niewola egipska i wyjście z niej, budowa Pierwszej i Drugiej Świątyni, wzloty i upadki. Wszystkie straszne losy tego narodu, i w ogóle cała historia ludzkości, wydają się jednym niekończącym się cierpieniem.

Ale cała droga, którą przeszliśmy aż do czasów rabina Szymona, była tylko przygotowaniem siebie do naprawy. Po zburzeniu Drugiej Świątyni naród Izraela ostatecznie traci poczucie duchowości i wychodzi na wygnanie od niej.

I wtedy otrzymujemy ten dar z niebios – przychodzi człowiek, mędrzec czasów Świątyni (tana), kabalista ogromnej wysokości, który dzięki swojej wyjątkowej duszy zawierał w sobie wszystkie poprzednie dusze, jednocząc je w sobie. Dlatego razem ze swoimi uczniami mógł osiągnąć niezwykły poziom – ostateczną naprawę w swoim pokoleniu.

Baal HaSulam napisał, że w historii nigdy nie było większego zrozumienia, niż w czasach RASZBIEGO i jego pokolenia, a coś podobnego może się wydarzyć tylko na Końcu Naprawy – na progu którego teraz stoimy.

Zohar – to nazwa światła odkrywającego się w GAR świata Acilut, w jego Koronie, w szczególnym miejscu – w „ukrytym rozumie” systemu Arich Anpin. Rabin Szymon był wyjątkowy, ponieważ potrafił połączyć, ten najwyższy poziom z naszym światem.

W swoim duchowym poznaniu, znajdował się na poziomie ostatecznej naprawy, tak jak przed zburzeniem Świątyń a jednocześnie żył zwykłym, materialnym życiem po zburzeniu Drugiej Świątyni i całkowitym upadku narodu, z poziomu braterskiej miłości do bezpodstawnej nienawiści, przez co zniknęło wszelkie poczucie duchowości.

Ponieważ łączył w sobie te dwa skrajnie odległe bieguny, mógł napisać tę Księgę, to znaczy dokonać odkrycia. Bez tej Księgi, nie mielibyśmy możliwości naprawy naszych dusz i przyciągnięcia światła, które przywraca do źródła.

Z lekcji na święto Lag ba-Omer


Lag ba-Omer – święto kabalistów

каббалист Михаэль Лайтман Lag ba-Omer jest najbardziej kabalistycznym świętem – świętem światła. Lag ba-Omer oznacza 33-ci dzień (lamed-gimel) po Pesach, czyli wyjście z egoistycznego pragnienia obdarzania dla obdarzania, w obdarzające pragnienia.

Dlatego po nim następuje okres oczyszczenia pragnień: 33 dni od Pesach do Lag ba-Omer a następnie od niego do Szawuot. W ciągu tych 50 dni zakańczamy wszystkie naprawy i stajemy się gotowi na przyjęcie Tory, czyli światła, które już naprawia pragnienia na otrzymywanie dla obdarzania.

Do dnia Lag ba-Omer, nie jesteśmy jeszcze uważani za całkowicie wychodzących z Egiptu, ponieważ musimy naprawić w sobie pragnienia, w których są właściwości Egiptu (egoizmu). Ale w 33-cim dniu dokonuje się naprawa w 33-ciej sfirze, i pozostaje nam naprawić tylko najniższą część stopnia, otrzymujące pragnienia. Dlatego możemy być pewni, że z pewnością otrzymamy Torę. Od dnia Lag ba-Omer zaczyna nas już podświetlać światło darowania Tory, choć na razie z daleka.

Dlatego dzień Lag ba-Omer jest tak ważny z punktu widzenia naprawy. Do czasu Lag ba-Omer jeszcze naprawiamy i zakańczamy wyjście z Egiptu, a po tym dniu zaczynamy przygotowywać się do otrzymania Tory w Szawuot. Okazuje się, że Lag ba-Omer to bardzo szczególny „dzień”, czyli stan, przez który przechodzi człowiek na drodze naprawy.

Wyjście z Egiptu realizuje się pod wpływem wyższego światła, ogromnego światła Chochma, które odkrywa się dzięki przebudzeniu człowieka. W rezultacie tego człowiek podnosi się nad swoim egoizmem i odrywa się od niego, jednak wszystko to dzieje się dzięki światłu przychodzącemu z góry. Pragnienia wciąż pozostają egoistyczne, ale światło daje im możliwość wznieść się ponad egoizm i zapragnąć obdarzania.

Wszystko to dzieje się tylko dzięki wyższemu światłu, które trzyma nas jak magnes. Teraz należy realizować tę naprawę, aby odcisnęła się na wszystkich naszych pragnieniach. Konieczne jest naprawienie w sumie 49 sfirot, w ciągu 50 dni od Pesach do Szawuot, ale po naprawieniu 33 sfirot nie ma żadnych wątpliwości, że zakończymy swoją naprawę. Po tym, nic nie może już tego powstrzymać.

Wiadomo, że w ciągu jednego miesiąca na skutek epidemii zmarło 24 tysiące uczniów rabina Akiwy. Objawił się w nich tak wielki egoizm, że zamiast miłości do bliźniego, którą nakazał nauczyciel, popadli w nieuzasadnioną nienawiść do siebie nawzajem. Dlatego nie mogli wytrzymać światła naprawy, które miało być odkryte w tych dniach, i umarli. Dopiero w dniu Lag ba-Omer epidemia ustała i uczniowie przestali umierać.

Ze wszystkich uczniów rabina Akiwy pozostała tylko niewielka grupa pod przywództwem rabina Szymona. W tej grupie było dziesięciu ludzi, którzy byli w stanie się połączyć ze sobą jak dziesięć sfirot, i dzięki temu napisali Księgę Zohar – największą kabalistyczną księgę, komentarze do Pięcioksięgu Tory.

Za każdym razem otrzymywali światło, które przywracało do źródła, naprawiali się z jego pomocą, zapisywali swoje naprawy i odkrycia. To właśnie nazywa się komentarzem do Tory. Samego światła nie da się opisać. Ale kiedy światło oświetla pragnienia, dążące do jedności, to przejawia nowe formy ich zjednoczenia i w taki sposób odkrywa siebie, czyli Torę.

Istnieje związek między korzeniem duchowym i materialną gałęzią, dlatego w naszym świecie bywają dni, kiedy przychodzi znacznie silniejsze ogólne światło. Należy zatem wykorzystać ten szczególny czas święta Lag ba-Omer i starać się ze wszystkich sił osiągnąć zjednoczenie. Ponieważ jest to najbardziej sprzyjający ku temu moment –​​ wszystkie warunki sprzyjają naprawie.

Grupa rabina Szymona w swoim czasie, dokonała naprawy dziesięciu głównych sfirot. Ale teraz cała ludzkość zobowiązana jest do osiągnięcia tych dziesięciu podstawowych sfirot, a następnie odkryje te same pragnienia i światła, ten sam stan. To, że Księga Zohar została odkryta, po wielowiekowym ukryciu, świadczy o tym, że nasze pragnienia są już gotowe do ostatecznej naprawy i żyjemy w pokoleniu Mesjasza.

Rabin Szymon zmarł w dniu Lag ba-Omer. Jednak odejście sprawiedliwego z tego świata nie jest dniem żałoby, lecz świętem, gdyż działa dla dobra świata. Ostatecznie dusza sprawiedliwego wznosi się na jeszcze wyższy poziom, którego nawet nie jesteśmy w stanie dostrzec.

Lag ba-Omer jest świętem kabalistów, świętem wyższego światła, które musi przyjść i przyoblec się w dusze ludzi. To jest to samo światło, które miało 24 tysiące uczniów rabina Akiwy, dzięki ich zjednoczeniu, a następnie zniknęło, kiedy nie mogli przezwyciężyć swojego egoizmu i umarli duchowo. Dlatego, jak opowiada historia, umarli również fizycznie, z powodu epidemii.

Całe to światło, grupa rabina Szymona odkryła między sobą, wznosząc się po 125 stopniach duchowej drabiny, napisali o tym w Księdze Zohar i ukryli ją do naszych czasów. W naszych czasach Księga Zohar odkryła się i została uzupełniona kompletnym komentarzem Baal HaSulama, zwanym „Sulam” (Drabina). Jest to dodatek, dzięki któremu możemy stopniowo zbliżać się do Księgi Zohar i odkrywać ją, aż odkryjemy wszystkie 125 stopnie i osiągniemy całkowitą naprawę.

Z lekcji na temat „Święto Lag ba-Omer”


33 dzień Omer – gwarancja naprawy

каббалист Михаэль ЛайтманJeśli staramy się połączyć, okazuje się, że nasza natura jest absolutnym złem, pełnym egoizmem, działającym tylko na swoją korzyść i kosztem bliźniego. Nawet jeśli myślimy, że działamy z jakiś dobrych pobudek w stosunku do innych, to w końcu okazuje się to, także ukrytym egoizmem.

Z pomocą światła powracającego do źródła, stopniowo odkrywamy swoje egoistyczne właściwości, od najlżejszych do coraz cięższych, i naprawiamy je. W ten sposób nasze złe egoistyczne pragnienie w miarę wzrostu dzieli się na 49 poziomów.

Specjalnymi działaniami przyciągamy do siebie światło, specjalną siłę natury, która naprawia nasze egoistyczne właściwości. Nie wiemy, w jaki sposób światło pracuje nad nami, my tylko obserwujemy wynik jego wpływu, to jest zmiany w sobie.

Odkrywamy w sobie 49 stopni egoistycznego pragnienia i przekształcamy je w 49 stopni wzniesienia w kierunku obdarzania i miłość do bliźniego. Ale najważniejsze, aby naprawić wewnątrz siebie pierwsze 33 stopnie. Ponieważ zgodnie z obliczeniami, jeśli naprawimy się  do 33-go stopnia włącznie, to pozostałe stopnie obowiązkowo, także się naprawią.

Tak czy inaczej będziemy musieli żądać naprawy i pracować nad nimi. Ale istnieje już gwarancja, pewna dodatkowa siła, która zapewni naprawę pozostałych stopni. Ponieważ ostatnie stopnie są najtrudniejsze. Znajdują się one na samym końcu naprawy, a ona odbywa się od lekkiej do coraz cięższej. Ostatnie pragnienia są najcięższe, ale jesteśmy już utwierdzeni, że możemy je naprawić.

A poza tym, możemy rozpalić te ostatnie pragnienia. One są tak ciężkie, że zapalają się odrobiną światła, które powraca do źródła. Wewnątrz nich szaleje tak potężny egoizm, że zaczynają się palić i emitują światło.

Te najbardziej egoistyczne pragnienia, ukierunkowane na otrzymywanie ze względu na siebie, przechodzą najtrudniejszą naprawę, dla otrzymywania ze względu na obdarzanie. Dlatego Lag ba-Omer (33 dzień Omer) – jest to szczególne święto, oznaczające, że z pewnością osiągniemy szczególny dzień ogólnej naprawy, który nazywa się „Szawuot”, święto Darowania Tory.

To święto nazywa się „Szawuot”, dlatego że następuje po siedmiu tygodniach (Szawuot) obliczenia Omera. A poza tym, jest to święto Darowania Tory,  dzięki której naprawiliśmy swoje egoistyczne pragnienia, na pragnienia obdarzania i miłości do bliźniego. Te naprawione pragnienia całe świecą się od swojego obdarzania, miłości i zjednoczenia wszystkich w jeden naród. Święto Szawuot symbolizuje możliwość naszego zjednoczenia w jeden jedyny naród.

Z rozmowy o nowym życiu


Dzień Niepodległości dla całego świata

каббалист Михаэль ЛайтманBaal HaSulam bardzo szanował Dzień Niepodległości Izraela. Miał nawet specjalny srebrny nóż szabatowy, na którym widniał napis „Państwo Izrael”. Niezwykle sobie cenił ten dzień. I rzeczywiście, Dzień Niepodległości jest szczególnym dniem, ponieważ zawiera w sobie korzeń ogólnej naprawy świata, naprawy duszy Adama Riszon, która zaczyna się w naszych czasach. Znajdujemy się wewnątrz tej “kropli nasienia”, która zaczęła się rozwijać i realizować. Dlatego ten dzień ma dla nas tak wyjątkowe znaczenie.

Miejmy nadzieję, że od dnia powstania państwa Izrael, dojdziemy do dnia jego prawdziwej niezależności. To znaczy, zjednoczymy się tak, że nasze połączenie rozprzestrzeni się na cały świat i zobowiąże wszystkie inne narody do głębokiej, wzajemnej więzi. Wtedy cały świat osiągnie niezależność. Niepodległość Izraela jest znakiem i początkiem niezależności całego świata. Mam nadzieję, że okażemy się godni naszej misji.

Świętujemy nie dzień niepodległości jakiegoś państwa, ale początek niezależności całego świata od jego egoistycznej natury. Stwórca celowo włożył w nas egoizm, abyśmy mogli wznieść się ponad niego i zbudować ponad nim obraz człowieka, Adama, podobnego do Stwórcy.

Dlatego budując miłość do przyjaciół, nie możemy zapominać, że czynimy to dla Stwórcy. To właśnie poprzez miłość do przyjaciół, tworzymy nasze duchowe naczynie. Jeśli uda nam się połączyć, rozbite fragmenty w jedną całość, stworzymy w ten sposób miejsce dla odkrycia Stwórcy.

Dzień Niepodległości symbolizuje bezcenny dar, dany przez Stwórcę całej ludzkości. Wszystko bowiem, co Stwórca stworzył wcześniej, powstało w wyniku rozprzestrzeniania się rozbitych pragnień z góry w dół. Abraham, praojcowie, Pierwsza i Druga Świątynia, które zostały zburzone, to wszystko było jedynie przygotowaniem.

Zniszczenie następowało po zniszczeniu, aż dotarliśmy do ostatniego, najdłuższego wygnania. I oto w końcu to wygnanie się zakończyło, a teraz zaczyna się wzniesienie, które bierze początek właśnie w Dniu Niepodległości. To pierwsza data, ustanowiona przez nas samych, co nazywa sie „z dołu do góry”, punkt rozpoczęcia naprawy.

Do tego czasu, caly czas tylko przygotowywaliśmy się do niej, schodząc z góry w dół. Natomiast Dzień Niepodległości symbolizuje początek wzniesienia z dołu do góry i dlatego jest to szczególny dzień, którym tak bardzo się radował Baal HaSulam. To nie jest zwykły syjonizm, lecz radość z powodu naprawy całego systemu świata. Życzmy sobie, aby nie zatrzymać się w połowie drogi do góry i doprowadzić to wzniesienie aż do najwyższego punktu.

Z rozmowy na posiłku


Dzień Pamięci jest nierozerwalnie związany z Dniem Niepodległości

каббалист Михаэль ЛайтманDzień Pamięci i Dzień Niepodległości są ze sobą nierozerwalnie związane, dlatego że Dzień Pamięci mówi o tym, kim jesteśmy i skąd wziął się ten szczególny naród. Powiedziano, że naród Izraela nie odnosi się do wszystkich innych narodów, które powstały w naturalny sposób, a stworzony jest z grupy, którą zebrał jeden człowiek – praojciec Abraham.

Są to ludzie, między którymi nie ma żadnego innego związku, z wyjątkiem ich gotowości do zjednoczenia się ze względu na wspólną duchową ideę. Ta idea jest jakby abstrakcyjna, niematerialna, nienależąca do tego świata, ale widzimy, że ona utrzymuje razem naród Izraela i nie daje mu się rozlać pośród innych narodów. A z drugiej strony przeciwstawia mu wszystkie narody świata i trzyma go silniej niż jakikolwiek inny naród.

Idea ta jest na tyle silna, że daje podstawę kultury, oświecenia, duchowości, moralności, całej ludzkości – taki silny wpływ, jakiego nie był w stanie wywrzeć ani jeden najliczniejszy naród. Wpływ narodu Izraela trwa do dziś i kto wie, na ile ważniejszy stanie się on jeszcze w przyszłości. Zjawisko to wydaje się bardzo dziwne i unikalne. I rzeczywiście, sam naród Izraela, a tym bardziej narody świata nie wiedzą, z czym naprawdę mają do czynienia.

Dzień Pamięci to nie tylko pamięć o ludziach, którzy oddali swoje życie za powstanie państwa Izrael w naszych czasach. Jest on również poświęcony temu, skąd pochodzi ten naród i państwo, co jest podstawą jego niezależności, dlaczego nazywa się narodem, chociaż nie ma zwyczajnej biologicznej podstawy, jak wszystkie inne narody.

Konieczne jest zbadanie swoich korzeni na podstawie tej wiedzy, uświadomienie sobie całej naszej historii a składając hołd pamięci całej naszej drodze może zrozumiemy, co się dzieje z nami dzisiaj i dokąd zmierzamy.

Rambam napisał w księdze „Jad hazaka”: „W wieku czterdziestu lat Abraham poznał Stwórcę i zaczął głosić całemu narodowi, że istnieje jeden Stwórca dla całego świata i dla Jego Imienia warto jest pracować. I chodził on i zbierał ludzi od miasta do miasta, od państwa do państwa, dopóki nie dotarł do Erec Kanaan…

Oznajmiał każdemu z nich, dopóki nie powrócili na ścieżkę prawdy i nie zebrały się wokół niego dziesiątki tysięcy. I są to ludzie domu Abrahama. I włożył on w ich serca tę wielką zasadę i napisał o niej księgi… I powstał na świecie naród, który poznał Stwórcę“.

Widzimy, że miało miejsce szczególne wydarzenie: jeden człowiek, w wieku „czterdziestu lat” odkrył duchowe przesłanie, rozpowszechnił je wzywając do siebie wszystkich, którzy chcieli się do niego przyłączyć niezależnie od płci, rasy, narodowości. Każdy, kto usłyszał i przyjął tę ideę, przyłączył się do grupy Abrahama i tak „utworzył się na świecie naród, który poznał Stwórcę”.

W tym jest zawarta cała istota tej idei: zebrać razem ludzi, którzy dążą do poznania Stwórcy świata. Z tego musimy zrozumieć nasze korzenie, nasze przeznaczenie, siłę, która utrzymuje nas razem. Właśnie na tej podstawie jednoczymy się, jako naród. A bez poznania Stwórcy, jako celu naszego istnienia nie ma żadnej potrzeby, aby istniał naród Izraela. W takim przypadku nie otrzymamy ani możliwości z dołu, w świecie materialnym, ani pozwolenia i siły z góry, by istnieć, i sami nie znajdziemy żadnej przyczyny, aby być razem.

Początkowo naród Izraela był utworzony na duchowej osnowie, a nie na biologicznej społeczności, jak wszystkie inne narody pochodzące z jednego klanu, jednej wioski, jednego terytorium. W narodzie Izraela jednoczą się całkowicie różni, przeciwni sobie ludzie. Tak było zawsze i tak będzie na końcu pokoleń, kiedy wszyscy dołączą do tego jednego celu, jakim jest odkrycie Stwórcy.

Te „dziwne”, niezwykłe warunki odnoszące się do narodu Izraela, nie przypominają żadnych warunków, na których istnieje dowolny naród. Jest oczywiste, że nasza historia, prawa, przeznaczenie, działające na nas siły muszą całkowicie odróżniać się od wszystkich innych narodów. Z tego można zrozumieć, jaka jest przyczyna powstania narodu Izraela, w czym jest jego misja, podstawa, jakie siły działają na nas i na czym polega nasze przeznaczenie.

Z lekcji poświęconej Dniu Pamięci i Dniu Niepodległości


Dzień Pamięci i Dzień Niepodległości Izraela

каббалист Михаэль Лайтман Dlaczego Dzień Pamięci obchodzony jest tuż przed Dniem Niepodległości? Wszystko pochodzi z wyższych korzeni, a w pracy duchowej nie można osiągnąć jedności, duchowej dobrej siły, jeśli nie podniesie się nad siłą zła, przezwyciężając trudności, problemy, obciążenie serca. Przewaga światła postrzegana jest tylko z ciemności. Jeśli chcemy dojść do prawdy, to musimy być gotowi do ujawnienia ciemności. Wtedy „będzie wieczór”, będzie noc, a po nich „będzie poranek – dzień pierwszy”.

Wieczór, noc, ciemność ze wszystkimi jej nieodłącznymi atrybutami, jest też nieodłączną częścią dnia. Dlatego Dzień Pamięci według tradycji obchodzony jest tuż przed Dniem Niepodległości Izraela. Dzień Niepodległości symbolizuje nadejście światła i wielką naprawę. Ale przed tym musimy odkryć ciemność w której znajdujemy się. Jesteśmy w środku zła i wojny, dlatego musimy walczyć i wygrać tę bitwę, aby osiągnąć Dzień Niepodległości.

Wszystkie przestępstwa pokryje miłość”. A ponieważ my “stworzenia‘‘ poznajemy wszystko tylko z przeciwieństwa, to przed Dniem Niepodległości powinien być Dzień Pamięci. Wszystko to co przechodzimy, zostało nam celowo wysłane z góry, a wszystkie cierpienia mają cel i wyjaśnienie, dlatego należy postrzegać je jako konieczność.

Ale jeśli za pomocą naszego zjednoczenia ujawnimy tę konieczność w pozytywny sposób, to nie będziemy musieli nawet cierpieć z powodu ciemności, nieszczęścia i problemów. Jeśli jesteśmy gotowi na ciemność to przyśpieszymy ją. Możemy przejść ciemność jako niezbędną część naszego rozwoju, tak aby wieczór i poranek były jednym dniem, to znaczy noc i ciemność były włączone w dzień, w światło.

Kabaliści rozumieją to co dzieje się wokół nas, że wszystko jest częścią procesu rozwoju. Dlatego usprawiedliwiają działanie wyższej siły, bo to przynosi nam dobro w każdym stanie. Jeśli postaramy się to odkryjemy, że istnieje tylko dobro i nie ma żadnego zła. Anioł Śmierci zamieni się w Świętego Anioła. Jeśli prawidłowo przygotujemy się, to możemy przejść przez wszystkie trudności ze zrozumieniem, zgodzić się z nimi. Ponieważ i w ciemności i w świetle odkryjemy dobry stosunek Stwórcy do nas.

Nie ma dni żałoby i smutnych stanów, wszystko połączy się ze sobą pod koniec naprawy: cała ciemność, nieszczęścia i problemy wraz z odkrywającym się nad nimi światłem będą w ogólnej jedności i miłości. Jeśli jeszcze przed tym, zanim odkryją się problemy i nieszczęścia, sami będziemy szukać braków, rozbitych pragnień jako niezbędnych instrumentów dla odkrycia Stwórcy, aby sprawić Mu tym zadowolenie, to wówczas cieszymy się z odkrywających się grzeszników.

Ponieważ ukryci grzesznicy oczywiście istnieją w wyniku całkowitego rozbicia i dlatego cieszymy się ze wszystkich ujawnionych nam braków i żałujemy, że jeszcze ich wszystkich nie ujawniliśmy. Jeśli ujawnimy zło w świetle dnia, to wtedy „ciemność świeci jak światło”. Co oznacza, że nie ma ciemności a wszystko zależy od mojego stosunku do tego.

Jeśli odkrywam niezgodność między mną i przyjacielem, dlatego aby wyeliminować tę rozbieżność, łącząc się ponad nią i pokrywając ją miłością, cieszę się z manifestacji braków nie mniej niż z ich naprawy. Cała praca zależy od prawidłowego przygotowania w grupie.

* * *

Dzień Pamięci to smutny dzień. Ale z przeszłych gorzkich doświadczeń musimy wynieść, że można przygotować się do odkrycia zła tak, że nie ujrzymy zła! Zło odkryje się tylko na wewnętrznym poziomie jako brak naszego związku, a nie jako zło na tym świecie, wojna i nienawiść wrogów. Jak powiedziano: „Spójrz na nich a zamienią się w stos kości”.

* * *

Należy zrozumieć, że nasi wrogowie mają siłę. Mogą sprawić nam wiele przykrości. Przecież poprzez ich działania Stwórca popycha nas do naprawy. Będziemy musieli znaleźć sposób na naprawę, a ona jest tylko w naszym zjednoczeniu w narodzie Izraela, poprzez które światło przeleje się na świat.

Więc spróbujmy zawrzeć choćby na miesiąc „rozejm” w państwie Izrael: nie będziemy się kłócić ze sobą, nie będziemy nienawidzić jeden drugiego, postaramy zbliżyć się do siebie nawzajem. Miłość Izraela uchroni nas przed wrogami. Spróbujmy więc ustalić tę miłość między nami, przypomnijmy sobie co mówiła do nas kiedyś mama: „bądźcie dobrymi dziećmi, przestańcie się kłócić, przyjaźnijcie się ze sobą!”

Zobaczmy co stanie się w ciągu miesiąca takiego eksperymentu. Potem już nam będzie łatwiej to kontynuować, dlatego że nawyk stanie się drugą naturą. Spróbujmy, a wtedy zobaczmy jak zmieni się stosunek świata do Izraela, jak wzrosną nasze akcje na giełdzie, armia się wzmocni, nasze dzieci staną się lepsze, zmniejszy się liczba wypadków na drogach, rozwodów – wszystko zacznie się naprawiać.

Zadeklarujmy miesiąc jedności, a potem sprawdźmy statystykę: co dzieje się z narodem Izraela, wtedy gdy nie prowadzi żadnych sporów.

Z lekcji na temat Dnia Pamięci i Dnia Niepodległości


Podporządkować się grupie

каббалист Михаэль Лайтман Faraon (Paro) znajduje się naprzeciw Stwórcy, przeciwstawia się Mu, a między nimi jest Mojżesz – „punkt w sercu” w nas, o który toczy się spór między Faraonem a Stwórcą. Wszystkie nasze pozostałe pragnienia, powinny mu się po prostu podporządkować. Tak samo człowiek powinien podporządkować się grupie. Dlatego powiedziano, że w dniu wyjścia z Egiptu „staliście się dla Mnie narodem”. A wcześniej, jakby nie istniało jeszcze takie pojęcie, jak naród Izraela.

To wyjście, nabycie ekranu, zachodzi wewnątrz człowieka, gdy otrzymuje naprawę dzięki oddziaływaniu wyższego światła. Podczas wyjścia z Egiptu przychodzi światło GAR de- Chochma. Tylko takim silnym światłem można przygotować kelim, do wyjścia z pragnienia otrzymywania, co nazywa się przejściem przez Końcowe Morze.

Można to osiągnąć tylko poprzez zjednoczenie. Wielu przyjaciół zbiera się razem, jednoczy się, staje się „narodem”, czyli jednym wspólnym naczyniem, kli, i wtedy z góry przychodzi światło, które może wyprowadzić nas z Egiptu. Dlatego miłość między przyjaciółmi, połączenie, zdolność ustępowania sobie nawzajem, są absolutnie konieczne. Są niezbędnym warunkiem: aby pragnienie każdego, połączyło się z pragnieniami wszystkich pozostałych i stworzyło wspólne pragnienie, odpowiadające stanowi „Pesach“.

Pomniejszamy, podporządkowujemy nasze materialne egoistyczne pragnienia, zapominamy o wszystkich naszych drobnych kalkulacjach wobec siebie, wydzielamy i łączymy tylko nasze dążenie do duchowości, jednoczymy wszystkie nasze “punkty w sercach”, aby utworzyły jedno, wspólne kli, które będzie wystarczające, aby rzeczywiście wyciągnąć nas z niewoli egoizmu i zasłużyć na światło naprawy, przychodzące z góry.

Podczas wyjścia z Egiptu cała praca, którą człowiek wykonał, przez długie lata okresu przygotowań, zostaje zebrana, i następuje jej podsumowanie. Dlatego musimy się zjednoczyć i osiągnąć niezbędną miarę. I jeśli uda się nam to zrobić, światła Pesach, zarówno w materialnym, jak i w duchowym, wpłyną na nas tak, że naprawdę zbliżymy się do duchowości.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 08.04.2026