Artykuły z kategorii Święta i specjalne daty

Dzień Pamięci Holokaustu: doprowadzić świat do jedności

каббалист Михаэль Лайтман Dzień Pamięci Zagłady (Holokaust) to szczególny, bardzo smutny dzień w historii narodu żydowskiego i całej ludzkości, ponieważ wszyscy jesteśmy ze sobą połączeni. W takim dniu należy porozmawiać o przyczynach tej tragedii i wyciągnąć wnioski płynące z tej lekcji, aby „uczynki ojców były znakiem dla synów”.

* * *
Nie ma nic poza wyższą siłą, dobrą i czyniącą dobro, która zarządza nami cały czas. Nie ma ani jednego działania, które wykraczałoby poza granice tego dobrego zarządzania. Dlatego, jeśli w naszym badaniu nie wzniesiemy się ponad naszą egoistyczną naturę i zaczniemy osądzać Stwórcę, wątpiąc w Jego dobre zarządzanie, to będziemy sami się oszukiwać. Wtedy każde nasze badanie nie przyniesie żadnej korzyści i doprowadzi nas do tej samej gorzkiej rzeczywistości, o której dzisiaj musimy mówić.

Stwórca odczuwa nasze uczucia. Jeśli jesteśmy zjednoczeni i radujemy się z tego, wtedy Stwórca się raduje. Nie ma własnych odczuć – znajduje się w nas, jak matka żyjąca swoim ukochanym niemowlęciem. Poprzez nasze połączenie tworzymy dla Stwórcy miejsce, w którym może istnieć. A jeśli nie jesteśmy połączeni, to nie ma miejsca dla Stwórcy i dlatego odczuwamy Jego działania w odwrotnej formie, jakby nie pochodziły od Niego. Każde działanie jest przez nas odczuwane zgodnie ze stopniem naszego zjednoczenia lub oddzielenia.

* * *

Stwórca żyje wewnątrz naszego wzajemnego połączenia. To połączenie musi nieustannie się rozwijać, zaczynając od pierwszego rozbicia, dokonanego przez Stwórcę, aż do końcowej naprawy, do całkowitego zjednoczenia. Dopóki nie pozostajemy w tyle względem swoich etapów naprawy, które musimy przejść, wszystko jest z nami w porządku. Jeśli jednak spóźniamy się, to znajdujemy się w złym stanie, który sami wywołaliśmy.

Jeśli w każdej chwili nie naprawiamy połączenia między nami, to odczuwamy różnice między pożądanym stanem i rzeczywistym. Załóżmy, że dzisiaj powinienem być naprawiony na 20% w swoim połączeniu z całą ludzkością, a osiągnąłem tylko 15% połączenia. Dlatego te -5% objawia się dla mnie jako nacisk, problemy. W istocie, są to te siły, które są przyzywane, aby przyspieszyć mój postęp, aby nadrobić opóźnienie, wyrównać różnicę między pożądanym a rzeczywistym stanem.

Siły te nie świadczą o dobroci ani o złu Stwórcy, a po prostu są naturalną konsekwencją pracy systemu, jak powiedziano: „Dane jest prawo, którego nie wolno przekroczyć”. Oznacza to, że należy oceniać nie po tym, czy jest nam przyjemnie czy boleśnie, lecz według tego na ile te siły, odkrywające się nam jako dobre czy złe, pomagają nam we właściwym postępie.

Stwórca nie życzy nam zla, ale istnieje prawo natury, wypełniając które, odczuwamy naszą więź, a naruszając, odczuwamy ból. Do takiego stopnia, że dzisiaj musimy wspominać o Holokauście – najtragiczniejszym wydarzeniu w historii narodu żydowskiego. I oczywiście, nie było to spowodowane przez Stwórcę, a przez ludzi, którzy byli zobowiązani do naprawienia połączenia między nimi i nie dokonali naprawy. Opóźnienie w naprawie było tak ogromne, że doprowadziło do straszliwego cierpienia.

Jakie lekcje możemy z tego wyciągnąć? Na drodze od Starożytnego Babilonu do dzisiejszych czasów, miało miejsce wiele takich tragicznych wydarzeń, i wszystko z jednej przyczyny. Ponieważ Stwórca jest uniwersalnym prawem natury, system pokazuje nam konieczność zjednoczenia. Ale my go nie słyszymy i nie śpieszymy się, by usunąć opóźnienie, i otrzymujemy związane z tym konsekwencje. W istocie, sami je wywołaliśmy i nie możemy obwiniać Stwórcy.

Istnieją znane nam warunki, ale ich nie spełniamy, i przez to przyciągamy na siebie siły, które popychają nas bardziej surowo i stanowczo do celu. Na przestrzeni całej historii, towarzyszyło nam napięcie i nieszczęścia: wygnania, niewola w Egipcie, wędrówka po pustyni, zburzenie Świątyni. Jednak Holokaust to zupełnie szczególny stan.

Naród Izraela, w swoim historycznym rozwoju, osiągnął już konieczność czwartego stopnia zjednoczenia w duszy Adama Riszon, ale go nie zrealizował. I dzisiaj również nie wypełniamy tego celu, więc czego możemy się spodziewać? Tylko stanów jeszcze gorszych niż te, które już były. Musimy uczyć się na historii, aby nie powtarzać tych samych stanów.

Po Babilonie i Egipcie spadają na nas cios za ciosem, w każdej chwili, gdy nie tworzymy więzi między nami w wymaganej mierze. Kara ma charakter zbiorowy, dotyczy całego narodu Izraela. A dzisiaj odpowiadamy nie tylko za siebie, ale także za cały świat. Kiedyś możliwe było dokonywanie naprawy w ograniczonej grupie, w europejskim żydostwie. Naziści początkowo chcieli pomóc Żydom w odbudowie państwa Izrael. Działali jako siły sprzyjające naprawie. Jednak jeśli nie wykorzystujemy danej nam szansy, to te siły zamieniają się w negatywne.

Obecnie jeśli nie wykorzystamy sił, które nas przebudzają, które już działają jako negatywne, to zamienią się w znacznie straszniejsze niż były wcześniej. Dzisiejszy Holokaust będzie miał inną skalę: nie tylko w Europie, lecz ogarnie cały świat. Dlatego warto to zrozumieć i pospieszyć z naprawą, zanim będzie za późno. Jeśli się jednoczymy, to wyższa siła przepływa przez nas, do wszystkich narodów świata, do całej rzeczywistości, i stopniowo cały świat osiągnie zjednoczenie. Wtedy wszystko się uspokaja, Stwórca zaczyna odkrywać się stworzeniu, a świat osiąga przeznaczoną mu naprawę.

Jeśli my, naród Izraela, nie zjednoczymy się między sobą, przynajmniej wewnątrz Izraela, gdzie istnieją najlepsze warunki dla zjednoczenia, jeśli nie staniemy się jak jeden człowiek z jednym sercem, nie pokochamy bliźniego jak siebie samego, nie staniemy się światłem dla narodów świata, pokazując im przykład jedności, to doświadczymy takich strasznych stanów, przed którymi blednie dzień Katastrofy.

* * *
Zasługi zmieniają się w winy, a wina w zasługi. Dlatego należy wierzyć, że mamy obecnie możliwość, czas, miejsce i wszelkie środki, aby nie powtarzać błędów popełnionych przez Żydów prawie sto lat temu. Nie możemy zmarnować szansy, na zjednoczenie się między sobą i połączenie z wyższą siłą, która jest dobra i czyni dobro. A poprzez nas ta siła, pragnąca objawić się wszystkim mieszkańcom tego świata, będzie mogła się zamanifestować. Musimy jej w tym pomóc i stać się przewodnikiem między nią i ludzkością.

Nie powtarzajmy błędów przeszłości. Nauka Kabały mówi o prawach natury, które nie zależą od tego, czy są dla nas przyjemne, czy nieprzyjemne, i nie uwzględniają niczyich interesów partyjnych czy ekonomicznych. Nie ma wątpliwości, że gdyby Żydzi zachowywali się wtedy inaczej, to świat wyglądałby dzisiaj zupełnie inaczej.

Wszystko jest w naszych rękach i to my decydujemy o swoim losie i losie całego świata. Prawo natury jest niezmiennym prawem, które musi zostać zrealizowane. Stwórca nie żałuje nas, ani nie karze, lecz wypełnia ogólne prawo. Stwórca – to natura i zgodnie z programem natury jesteśmy zobowiązani do zjednoczenia się w jednym pragnieniu, w jednej intencji, według jednej zasady wzajemnego obdarzania.

Musimy przynieść to zjednoczenie światu, to jest nasza misja. Nie powtarzajmy gorzkich błędów i postaramy się w tym smutnym dniu wziąć na siebie odpowiedzialność, aby doprowadzić świat do jedności.

Z lekcji w Dzień Pamięci o Holokauście, 02.05.2019


Obliczenia Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Nazwa „Pesach” pochodzi od słowa „pasach, poseach” (omijać, przepuszczać, przeskakiwać).

Oznacza to, że z całej wielkiej pracy, jaką człowiek wykonuje, ze wszystkimi przechodzonymi wzlotami i upadkami, kiedy raz dąży do duchowości, a potem znów pogrąża się w poszukiwaniu przyjemności tego świata, raz myśli tylko o sobie, innym razem jest w stanie pomyśleć jeszcze o kimś innych, choć oczywiście wszystkie jego myśli o innych ludziach są również egoistyczne, i wszystkie te obliczenia, na razie znajdują się w granicach naszego świata – z całej tej pracy, pod uwagę brane są tylko wzniesienia, a upadki są “przeskakiwane”.

Baal HaSulam napisał, że Stwórca liczy wszystkie próby człowieka, wznosi do Niego, zbiera je wszystkie razem tak, aby z nich powstała konieczna krytyczna miara, wystarczająca, aby dać człowiekowi światło, które wyprowadzi go z Egiptu i pozwoli mu zjednoczyć się ze Stwórcą, odkryć duchowość, odkryć „przyszły świat”.

Dlatego wszystkie działania, które człowiek wykonuje niezliczoną ilość razy, wszystkie stany, przez które przechodzi dzień po dniu, podczas nauki, podczas przygotowania, w czasie nauki oraz pracy dla grupy, stopniowo gromadzą się w stan zwany „Pesach”, kiedy sumuje się wszystko co pozytywne, a negatywne nie jest brane pod uwagę.

Tutaj nie uwzględnia się upadków, kiedy człowiek pogrążał się i znajdował pod władzą Egipcjan, o tym mówi Tora: że Stwórca ma jeden rachunek na „domy Egipcjan”, którym zsyła karę, i inne obliczenia wobec „domów synów Izraela”, których wybawia.

Dla każdej duszy istnieje własny rachunek, własna miara, pozwalająca człowiekowi dojść do takiego stanu. Gdy jednak dla danej duszy, zostanie osiągnięta niezbędna miara krytyczna „domów Izraela” w stosunku do „domów Egipcjan” („domy” oznaczają kelim), wtedy Stwórca zbiera je wszystkie razem – dokonuje „Pesach” (zbiera dobre, pomijając i przeskakujac złe) wyprowadza ich z Egiptu.

Po tym, jak Stwórca zbiera razem dobre kelim, daje im światło, naprawę, i człowiek w tych kelim czuje, ze wyszedł z Egiptu. A Egipcjanie (otrzymujące kelim) na razie pozostają w Egipcie, nie można im dać jeszcze wyzwolenia, tylko Galgalta we Einaim. Dlatego naród Izraela wychodzi stamtąd, następnie staje się godny otrzymania Tory. Jednakże w Gmar Tikun (w końcu naprawy) Egipcjanie również otrzymają swoja naprawę.

Te kelim, które Izraelici wynieśli z Egiptu, stopniowo są naprawiane – następuje ich rozbicie, budowa i zburzenie Pierwszej i Drugiej Świątyni. A my teraz znajdujemy się na ostatnim etapie naprawy, tuż przed końcową naprawą

Z lekcji według artykułu Rabasza, 08.04.2026


Wszystko zaczyna się od Pesach

каббалист Михаэль Лайтман W obecnym czasie, dochodzimy do stanu, kiedy ludzkość znajduje się w punkcie konieczności, zmiany swojego stosunku do życia, do siebie, do celu swojego rozwoju. Musi uświadomić sobie i zrozumieć, że istnieje cel a Natura prowadzi ją ku temu celowi. W takim stopniu, w jakim będziemy odpowiadać programowi który nas prowadzi, będziemy postępować naprzód we wzajemnym zrozumieniu, w dobrym poznaniu, komforcie.

Cel, który musimy osiągnąć, jest ponad tym światem, ponad życiem i śmiercią. Przechodzimy na poziom nieśmiertelności. Ten świat jakby stopniowo się rozpuszcza, a my wchodzimy w zupełnie inny wymiar, o czym zresztą zaczynają mówić także nasze ziemskie nauki. To wszystko jest przed nami.

Ale wszystko zaczyna się właśnie od święta Pesach, czyli od uświadomienia tego, że można wznieść się ponad swój egoizm i wyjść do stanu połączenia, wzajemności, wypełnienia zasady „kochaj bliźniego swego jak siebie samego”, lub przynajmniej „nie czyń drugiemu tego, czego sam nie chcesz”, być jak bracia we wzajemnym poręczeniu. To święto, mówi właśnie o wyjściu z Egiptu (z egoizmu) w swoim uświadomieniu.

Opuszczając Egipt, aby wznieść się na następny poziom, uświadamiasz sobie poprzedni stopień jako absolutne zło i rozumiesz, jak można go prawidłowo zastosować. Dlatego mówi się, że poznanie następuje na górze Synaj (od słowa „sina” – „nienawiść”), kiedy wszystkie właściwości człowieka stoją wokół góry, a jego dążenie, punkt Mojżesza, wznosi się na jej szczyt.

Ta góra, uosabiająca ogromny egoizm, okazuje się niezbędna, aby teraz poruszać się ku wzniesieniu ponad wszystkie nasze właściwości, które reprezentuje cały naród, zgromadzony wokół góry. W wejściu narodu na szczyt góry, gdzie znajduje się Mojżesz razem ze Stwórcą, zawiera się właśnie osiągnięcie celu całej ludzkości.

Z programu TV „Rozmowy o Pesach” nr 2


Cel wygnania

каббалист Михаэль Лайтман Naprawa dusz przebiega od subtelnych naczyń do „grubych”. Najpierw Torę otrzymuje subtelna część dusz, zwana „Izrael”, a następnie, poprzez zjednoczenie i wzajemne łączenie się z nimi, wszystkie dusze bez wyjątku z większym awijutem, dołączają do warunku poręczenia i osiągają stan „jak jeden człowiek z jednym sercem”.

Aby przejść od ojców do synów, konieczny był dodatkowy awijut, który zdobyli na wygnaniu egipskim, poprzez wymieszanie się z Egipcjanami i zabranie od nich kelim. Ponadto, część Egipcjan dołączyła do Izraela. Oznacza to, że dzięki przebywaniu w Egipcie „rozmnożyli się”, przekształcając się z rodziny w naród, otrzymywali dodatkowy awijut poprzez zmieszania się i wzajemne włączenie.

To samo odnosi się do ostatniego wygnania. Powiedziano: „Izrael wyszedł na wygnanie tylko po to, aby przyłączyć do siebie dusze narodów”. Ostateczne wygnanie wśród narodów świata miało na celu przyłączenie do „subtelnych” naczyń „grube” naczynia. Oczywiście również „subtelne” naczynia znajdują się w upadku – inaczej nie nazywano by tego „wygnaniem”.

Jednak po ostatnim wygnaniu ponownie pojawia się ten sam warunek, jak przy wyjściu z Egiptu. Ci, którzy są gotowi wyjść z wygnania, mogą osiągnąć status „jak jeden człowiek z jednym sercem”, i wtedy w nich także może zostać zrealizowany warunek wzajemnego poręczenia i otrzymania Tory.

Z lekcji według artykułu „Poręczenie”


Końcowe morze – ostateczne oderwanie od egoizmu

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kiedy naród Izraela wyszedł z Egiptu, przed nimi rozstąpiło się morze. Co to oznacza?

Odpowiedź: To jest jeszcze jedna, końcowa właściwość. Dlatego nazywa się „Jam Suf” – Końcowe Morze, po którym nie ma już powrotu do Egiptu. To jest ostateczne oderwanie od egoizmu. Nie ma drogi powrotnej.

A do tego są różnego rodzaju wątpliwości, problemy. Pojawią się potem na pustyni, wątpliwości i problemy, ale już innego rodzaju.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”


Wydostać się ze swojego „Egiptu”

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak w praktyce naprawiamy kelim/naczynia Egipcjan?

Każdy z nas żyje w swoim własnym „Egipcie”, i jednocześnie staramy się łączyć z przyjaciółmi na lekcjach. To jakby dwa różne światy. Jak naprawić te kelim?

Odpowiedź: Starać się, każdy ze swoim kelim zjednoczyć z innymi przyjaciółmi i w taki sposób w swojej jedności, poczuć wspólne kli. A ono już pociągnie was w górę.

Pytanie: Powiedziano, że najlepszy sposób na zwiększenie pragnienia to upadek w egoizm. Ale gdzie jest gwarancja, że gdy tam upadnę, przyjdą Mojżesz z Aaronem i wyciągną mnie stamtąd z moimi wielkimi pragnieniami?

Odpowiedź: To zależy od tego, jak pracujesz. Możesz schodzić w egoizm z intencją, z nadzieją na wydobycia stamtąd nowych kelim, z którymi możesz poruszać się naprzód.

Z lekcji według artykułu Rabasza


„Seder”: porządek narodzin światowej duszy

каббалист Михаэль Лайтман Maca symbolizuje stan, kiedy spożywany jest „chleb Biny”, który pochodzi ze stopnia Biny, obdarzania. I chociaż my sami znajdujemy się na razie na stopniu Malchut i nie mamy żadnej możliwości podnieść się, ale ze wszystkich sił musimy starać się, przeprowadzać działania obdarzania i jednoczyć się ze sobą nawzajem.

Chociaż jest to dla nas jasne i oczywiste, że nic nam się nie uda! Ale to nie ma znaczenia i mimo wszystko trzeba wykonywać te działania, dlatego że one przyciągają do nas wyższe światło, które następnie przeprowadza swoje działanie, które nazywa się naszym „wyzwoleniem”.

Wyjście człowieka z tego świata, z właściwości egoistycznego otrzymywania, pragmatycznej wiedzy, swojego egoizmu, nie odbywa się zwykłą drogą, zgodnie z kolejnością stopni. Jest to jak proces narodzin, który cały odbywa się w ciemności, w pośpiechu, i płód musi obrócić się głową w dół i wyjść z jednego świata w drugi: ze swojej matki, ze swojego wewnętrznego stopnia, w zewnętrzny świat.

Nasza dusza rodzi się dokładnie w ten sam sposób. I dlatego, ani dla jakiegoś innego święta nie jest określony taki dokładny porządek działań, podczas uroczystego posiłku.

Zazwyczaj wypowiada się błogosławieństwo na jedzenie i wino. Ale dla posiłku w Pesach ustalony jest cały porządek (Seder), którego należy starannie przestrzegać. Ponieważ wyjście człowieka ze swojego egoizmu, z naszego świata w odczucie duchowego świata, w znacznie wyższy wymiar, który nazywa się jego duchowymi narodzinami, nie odbywa się zgodnie ze zwykłymi prawami.

Zwykle pragnienia rosną zgodnie z kolejnością stopni: dwa etapy małego stanu (katnut alef i bet), dwa etapy dużego stanu (gadlut alef i bet), przechodząc po kolei przez wewnętrzny stan i zewnętrzny, i znowu: wewnętrzny i zewnętrzny. Czyli pragnienie i światło rosną stopniowo.

Jednak przy narodzinach wszystko dzieje się jakby nie „ prawidłowo”, a odwrotnie. I dlatego posiłek Pesach nazywa się, „Seder” (porządek), to jest szczególny porządek, który nie jest zgodny z prawem stopniowego wzrostu według stopni. Chodzi o to, że ten stopień, który teraz przechodzimy przy „wyjściu z Egiptu”, to nasze narodziny. A potem dusza, która się narodzi, będzie tylko rosła. Ale na tym stopniu następuje prawdziwy „przewrót”.

Dlatego cały porządek posiłku w Pesach – „Kidusz” (błogosławieństwo), „Urchac” (obmycie rąk), „Karpas” (zanurzanie zieleniny w słonej wodzie), „Jachac” (przełamanie macy), „Magid” (opowieść o wyjściu z Egiptu) itd., nie odbywa się według zwykłego porządku zgodności świateł i pragnień, według których one powinny rosnąć.

Dlatego, nawet znajdując się w Egipcie, w egoistycznym pragnieniu, odnosząc się do siebie nawzajem egoistycznie, i myśląc każdy o samym sobie (przecież nad nami panuje faraon), musimy wykonać wszelkie możliwe działania i postarać się, żeby pomimo całej jego władzy, wznieść się ponad nim i połączyć się ze sobą na nowo, zjednoczyć się więzią, która istnieje poza Egiptem. Oznacza to, nastroić się na przyszłe wyzwolenie.

Z lekcji według artykułu Baal HaSulama „O Jechudzie”


Cud wyjścia z niewoli egipskiej

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Na czym polega cud wyjścia z niewoli egipskiej?

Odpowiedź: Cud polega na tym, że w zasadzie nie ma możliwości wyjścia z niewoli. Urodziliśmy się i istniejemy w intencji dla siebie i tylko dzięki pomocy z góry, pomocy Stwórcy, ta intencja może zamienić się w intencję ze względu na obdarzanie innych. W ten sposób wychodzimy z Egiptu.

Cudem są nowe właściwości obdarzania i miłości, które pojawiają się w nas zamiast właściwości otrzymywania i nienawiści. O te właściwości człowiek sam musi świadomie prosić, a wtedy wyższa siła natury zacznie je w nim pielęgnować.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”


Święto Pesach z różnych punktów widzenia

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym kabalistyczne wyjaśnienie naszego świata i święta Pesach różni się od zwykłych komentarzy?

Odpowiedź: Istnieje kilka poziomów wyjaśnienia bytu, jego stworzenia, rozwoju, celu, zadań człowieka w nim. Na przykład o święcie Pesach można powiedzieć:

1. o historycznym okresie niewoli narodu w Egipcie,

2. o „niewolnictwie” człowieka w swoim egoizmie-Egipcie-Faraonie,

3. o rozwoju stworzenia-pragnienia pod wpływem światła-Stwórcy i jego braku-pod wpływem ciemności-Egiptu-Faraona.

Można również na różnych poziomach powiedzieć:

1. o mechanicznym wykonywaniu obrzędów, które w powszechnym życiu nazywane są przykazaniami,

2. o psychologicznym wypełnieniu nakazu „kochaj bliźniego swego jak siebie samego”, jako ogólnego (klal) nakazu Stwórcy, obejmującego wszystkie inne nakazy, jak powiedziano w Torze: „Kochaj bliźniego swego – ogólne prawo Tory”,

3. o kabalistycznym wpływie wyższego światła na światy i poprzez nie na dusze, które przechodzą etapy swojego duchowego rozwoju-naprawy.


Osobliwością święta Pesach – jest światło wiary

каббалист Михаэль Лайтман Korzenie duchowe mają wpływ także i na materialne gałęzie. Wszystko jest zdeterminowane porządkiem rozprzestrzeniania sił, oddziałujących na nasz materiał, pragnienie otrzymywania przyjemności. W działaniu tych świateł istnieje szczególna okresowość, przyczynowość, mechanizm napędowy, który zarządza wszystkim z poziomu głowy świata Acilut.

Stamtąd, od Arich Anpin, Aba we-Ima, ISZSUT i ZON, znajdujących się w szczególnych, wzajemnych relacjach, przychodzą do nas zmiany, które nazywają się: rok, miesiąc, tydzień, dni, minuty, dni i noce, a także wiele różnych, bardziej wewnętrznych stanów. Chodzi o właściwości i o kombinacje właściwości, które mają wielki wpływ na ten świat.

Jeśli człowiek chce połączyć się z duchowym korzeniem i poddać się większemu wpływowi wyższego światła, aby zbliżyć się do niego, musi wykorzystać te okresy szczególnego wpływu na nas z góry. Jeśli chce wznieść się duchowo, to w takich okresach w naszym świecie, które nazywają się świętami, musi się połączyć z tymi intencjami, które odnoszą się do takich wpływów.

Księga Ari „Bramy intencji” wyjaśnia, jak należy postępować w takich szczególnych okresach wpływu na nasz świat, jak Rosz Ha-szana, Sukkot, Pesach, Szawuot itd. Jeśli chodzi o Pesach, to jego główna zaletą – jest światło Chasadim, które człowiek otrzymuje po raz pierwszy w życiu, nabywając właściwość obdarzania i wznosząc się ponad swój egoizm.

Dlatego powinniśmy więcej myśleć o wyższym świetle, które posiada w tym czasie znacznie większą siłę, wznoszenia nas ponad nasz egoizm i utrzymania nas ponad nim, we właściwości obdarzania.

A stamtąd możemy już pójść dalej i odczuwać duchowy świat we wszystkich jego szczegółach. Dlatego przez wszystkie dni Pesach powinniśmy myśleć o zjednoczeniu między nami i o wyższym świetle, które podniesie każdego ponad jego osobisty egoizm. To powinno być naszą główną intencją podczas całego święta.

Z przygotowania do lekcji Zohar, według księgi „Szamati”