Artykuły z kategorii Święta i specjalne daty

Dlaczego Stwórca zatwardził serce faraona?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Stwórca nieustannie zatwardza serce faraona. Z jednej strony mówi: „Przyjdźcie do Mnie”. A z drugiej strony: „Chcę zatwardzić jego serce”. Dlaczego?

Odpowiedź: Dlatego że przeznaczeniem naszego egoistycznego rozwoju jest to, aby przekonać się, że niemożliwe jest istnienie w egoizmie, i aby prosić Stwórcę, by nas od niego uwolnił.

Na tym polega cel naszego przebywania w niewoli egipskiej, w niewoli egoizmu – upewnienie się, że jest to tylko na naszą szkodę i że tylko Stwórca może nas stamtąd wyciągnąć.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”


Pytania dotyczące pracy duchowej – 230

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Haman i Mordechaj są nie do odróżnienia tylko w Stwórcy?

Odpowiedź: Nie. Można ich nie rozróżnić i w naszym życiu. Spróbujcie.

Pytanie: Co oznacza w naszym życiu picie, czyli światło Chochma? Gdzie ono jest?

Odpowiedź: Jeśli odkryjemy swoje kelim otrzymywania, to odkryjemy, że światło Chochma jest gotowe je napełnić.

Pytanie: Czy Haman zawsze odkrywa się z przymusu, jak złoczyńca?

Odpowiedź: Nie, nie odkrywa się z przymusu i zawsze. Haman jest jedną z cech naszego egoizmu. Jest to oczywiście ogromna wielkość i ogromna władza nad ogólnym egoizmem.

Z lekcji na podstawie notatek Rabasza, 12.03.2025


Razem idziemy do faraona

каббалист Михаэль ЛайтманKomentarz: W Torze jest powiedziane, że Stwórca mówi do Mojżesza: „Chodźmy do faraona”. Nie mówi: „Idź do faraona walczyć z nim”.

Odpowiedź: Co więcej, Mojżesz nie chce iść do faraona, boi się. A Stwórca mówi: „Nie bój się, Ja pójdę z tobą”. Jakby uspokaja Mojżesza: „To nic strasznego, pójdziemy razem”. W rzeczywistości to nie jest dobry pochód, dlatego że faraon od tej pory zezłościł się na Mojżesza i nawet na Stwórcę, mówiąc: „Kim jest Stwórca, żebym Go słuchał?”

Pytanie: Co oznacza „idziemy do faraona”? Jak człowiek to odczuwa?

Odpowiedź: Człowiek chce zwrócić się do Stwórcy, aby Stwórca pomógł mu wznieść się ze swojego egoizmu na poziom obdarzania, miłości i altruizmu. To jest wyjście z niewoli egipskiej, ucieczka przed faraonem.

Pytanie: Jak przebiega ten proces? Czy człowiek słyszy jakiś głos który mówi mu: „Idziemy do faraona, chodźmy razem”?

Odpowiedź: Nie ma żadnych głosów. Nie wolno robić z Kabały psychologicznego problemu.
Faraon to jest twój egoistyczny stan. Dlatego, aby go naprawić, musisz wziąć go, postawić naprzeciw swojego altruistycznego stanu i naprawić jedno za pomocą drugiego. Jesteś gotowy użyć właściwości obdarzania i miłości, aby naprawić właściwość otrzymywania i nienawiści.

Komentarz: Ale my nie mamy narzędzi, żeby to poczuć. To tak, jak dziecko, znajdujące się wewnątrz matki, nie może zrozumieć, czy istnieje świat, przestrzeń, czas, ruch. Pewnie to samo jest tutaj? To znaczy, mówi Pan jakieś słowa, ale nie ma w nich objętości, jak uzyskać takie odczucia.

Odpowiedź: Uczucia można otrzymać, jeśli tylko zaczniesz wykrywać to w sobie.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”


Przebieranie się na Purim

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego istnieje zwyczaj przebierania się na Purim?

Odpowiedź: Purim – to zdemaskowanie naszych przeszłych stanów, ponieważ każdy z nas jest w rzeczywistości złoczyńcą! Przebieramy się w najróżniejsze postacie: zarówno w złoczyńców, jak i w sprawiedliwych – z jednej strony, w Hamana i Achaszwerosza, z drugiej, w Mordechaja i Esterę.

Purim – to karnawał. Zakrywamy twarze za maskami, dlatego że jest to odkrycie dobra i zła, gdy całkowicie tracimy swoją tożsamość, swoją twarz, i nie możemy odróżnić złoczyńcy od sprawiedliwego, ponieważ całkowicie się naprawiają i wspierają wzajemnie w naszym dążeniu do Stwórcy.

To właśnie we właściwym połączeniu między złoczyńcą a sprawiedliwym osiągamy zespolenie, połączenie, zbliżenie, równość, tożsamość ze Stwórcą. Przebrać można się dowolnie i to wielokrotnie. A można też ubrać się na dwa sposoby: z jednej strony maska sprawiedliwego, a z tyłu grzesznika, lub odwrotnie.

Święto Purim symbolizuje ostateczną naprawę ludzkości od zła do dobra, kiedy przejawia się absolutnie, pełne zło, które zmienia się w dobro.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


O czym opowiada historia Purim?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Cała historia Purim – jest Ostateczną Naprawą. Dlaczego Żydzi znowu wątpią? Przecież już wcześniej wielokrotnie powtarzała się sytuacja, kiedy wątpili i próbowali otrzymywać dla siebie, dostawali rozbicie, plagi i tym podobne. Co jest takiego wspaniałego w historii Purim, że potem przestają wątpić i próbują otrzymywać dla siebie?

Odpowiedź: To musimy odkryć. Ale rozumiemy, że aby otrzymać światło Chochma, niezbędne jest światło Chasadim, jako obleczenie na niego.

Wszystko, co przeszło przez naród Izraela, było potrzebne tylko po to, aby razem z narodami świata stworzyć wspólne kli, które mogłoby otrzymać pełne światło Chochma. To wszystko. Ostatecznie tak właśnie będzie.

Pytanie: Czym Żydzi w chwili zwątpienia różnią się od narodów świata? Przecież podobnie jak narody świata, zgadzają się z Hamanem. Oznacza to, że różnią się tylko swoją wcześniejszą historią?

Odpowiedź: Nie, nie historią, ale swoim obowiązkiem. Są zobowiązani wybrać inną drogę.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”, 12.03.2025


„Dopóki nie będziemy mogli odróżnić” między mną a tobą

каббалист Михаэль Лайтман Naszym celem jest połączenie się do takiego stopnia, „dopóki nie będziemy mogli odróżnić” (dokładnie tak, jak mówi się w Purim: „ad de-lo jada”).

To znaczy, że nie chcę i nie proszę o nic, poza połączeniem między nami, które przekształca się w puste kli, gotowe na odkrycie Stwórcy, odkrycie całej duchowej drabiny.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 25.03.2024


Tu bi-Szwat – początek człowieka

каббалист Михаэль Лайтман Widzimy, że bez połączenia z prawdą, z duchowym korzeniem, szczególne daty w naszym świecie zamieniają się w dziecięce święta. Tak i Tu bi-Szwat ogranicza się do sadzenia drzew w ogrodzie lub mieście. Co samo w sobie jest oczywiście wspaniałe, ale jest dalekie od jego prawdziwego znaczenia.

Ponieważ Tu bi-Szwat, Nowy rok drzew, jest bardzo poważną datą, według swojego duchowego korzenia, który oznacza początek człowieka. Jest powiedziane, że „człowiek jest dosłownie jak drzewo na polu”.

Dlatego słuszne jest, sadzenie w tym dniu drzewa, jednak należy również zadbać o wychowanie człowieka, aby wyrosło z niego „drzewo przynoszące owoce”. A to oznacza wychowanie człowieka na podobieństwo Stwórcy.

Interesujące jest to, że całą pracę związaną z pielęgnacją drzew trzeba także wykonywać nad człowiekiem. W przeciwnym razie jego drzewo nie przyniesie owoców, albo owoce będą gorzkie i niezdatne do spożycia przez człowieka. Należy przeprowadzić 39 rodzajów pracy, aby zadbać o wzrost duszy człowieka, tak jak o rosnące drzewo.

Nie jest to zwykłe polne drzewo, ale owocujące drzewo, rosnące w Ogrodzie Eden, gdyż kształtuje naszą duszę: naprawione pragnienia otrzymywania i obdarzania, które łączą się wspólnie w jeden owoc. I to dzięki edukacji, środowiska, otoczenia, bez którego drzewo nie będzie dobrze rosło i nie wyda owoców.

Dlatego człowieka porównuje się do drzewa na polu. I nie jest to zwykłe pole, ale pole pobłogosławione przez Stwórcę. Stwórca błogosławi to pole zgodnie z włożonym przez nas wysiłkiem w pielęgnację drzewa, czyli wkładu w środowisko.

Nie ingerujemy w samo drzewo, lecz oddziałujemy na nie z zewnątrz. Dzięki zewnętrznej pielęgnacji drzewo zaczyna wydawać piękne, słodkie owoce. A wszystko to zależy od otoczenia, od grupy, od dziesiątki.

Musimy starać się stworzyć takie środowisko, które stanie się polem pobłogosławionym przez Stwórcę. Oznacza to, że wzajemne relacje między przyjaciółmi powinny być takie, aby każdy mógł ufnie wzrastać we właściwej, dobrej formie, jednoczyć się razem i przynieść jeden wspólny owoc – jabłko z Ogrodu Eden, naprawioną duszę.

Dlatego święto Tu bi-Szwat symbolizuje całą duchową pracę człowieka w jego początkowym stadium. Przecież drzewo to coś, co wyrasta z martwej gleby. Jeżeli zorganizujemy właściwe środowisko, warunki zewnętrzne, to otrzymamy żywy kiełek, który przekształci się w drzewo, wydające plony nadające się na pokarm dla człowieka.

Z lekcji na święto „Tu bi-Szwat”


Zrobimy i usłyszymy!

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Podczas otrzymania Tory naród Izraela powiedział: „Zrobimy i usłyszymy!” Czy ta fraza ma znaczenie duchowe?

Odpowiedź: Tylko duchowe. Cała Tora mówi tylko o duchowych, a nie o fizycznych działaniach na tym świecie, jak wielu ludzi myśli.

„Zrobimy” oznacza, że zjednoczymy się ze sobą, a „usłyszymy” oznacza, że ​​osiągniemy dobrą siłę, która przejawia się w naszych wysiłkach, aby się zjednoczyć, być wzajemnie dobrymi dla siebie, i ta siła zakończy nasze działanie, jak powiedziano: „Stwórca zakończy za mnie”.

Pytanie: Co usłyszymy po naszych wysiłkach zjednoczenia się?

Odpowiedź: „Usłyszymy” że to poziom Biny, ale słyszenie (nie ziemskie a wewnętrzne), kiedy zaczynamy rozpoznawać siłę obdarzania, która rzeczywiście manifestuje się między nami i jednoczy nas.

Ta siła obdarzania, która odkrywa i napełnia przestrzeń między nami, nazywa się „Stwórcą”. W taki sposób odkrywamy Jego właściwość. Nazywa się to odkryciem Stwórcy stworzeniu, na tym świecie.

Z programu audycji radiowej 103FM


Cud w pracy duchowej

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym jest cud w pracy duchowej i jak możemy w sobie, ten cud rozpoznać?

Odpowiedź: Cud w pracy duchowej – jest wtedy, gdy człowiek chce kierować się prawami duchowymi, prawami wyższego świata. Ponieważ zwykle zgadzamy się tylko z prawami naszego świata.

Pytanie: Jak poprawnie prosić i modlić się w święto Chanuki? O co powinno się modlić?

Odpowiedź: O to, żeby połączyć się ze swoimi przyjaciółmi. Tylko o to. A kiedy się z razem zjednoczycie, to módlcie się o to, żeby połączyć się ze Stwórcą.

Z lekcji według listu Rabasza


Z okazji święta duchownych narodzin i karmienia

каббалист Михаэль Лайтман Im głębiej zagłębiamy się w wyjaśnienie święta Chanuka, tym bardziej jesteśmy przekonani, że zawiera w sobie całą drogę, wszystkie wydarzenia, wszystkie stany, przez które przechodzi człowiek pragnący odkryć duchowy świat, wyższą siłę. Wydawać by się mogło, że to jakaś starożytna historia, zamieniona w ludowe, niemal dziecinne święto: zapalanie świec, słodkie pączki…

Ale tak naprawdę Chanuka zawiera w sobie całą walkę człowieka wyrywającego się do góry z tego świata. Człowiek pokonuje wszystkie przeszkody postawione przed nim przez Stwórcę, aby nad nimi jak „przewaga światła z ciemności”, odkryć wyższy świat, swój wieczny i doskonały stan. Odkrywa się on właśnie z przeciwnych chwilowych i niedoskonałych stanów, jakie przychodzą do nas w czasach wielkich katastrof i wojen, poznania egoistycznej natury człowieka.

Wyjaśnienia, wyjaśnienia, wyjaśnienia… we wszystkich stanach, które mamy przeżyć. I nikt, kto idzie tą drogą, nie może obejść lub przeskoczyć ani jednego wyjaśnienia, ani jednej przeszkody, ale musi przejść jedną po drugiej.

Nikt nie dostanie mniej czy więcej pracy niż inni: każdy może mieć swoje akcenty i swoje miary, ale w rzeczywistości, każdy z nas przechodzi każdy krok tej drogi. Mało tego, że jesteśmy częściami jednego ciała, to z powodu rozbicia jesteśmy także włączeni w siebie nawzajem, każdy jest we wszystkich. Kiedyś przed rozbiciem, istniało wzajemne przenikanie tylko wśród obdarzających pragnień.

Ale po grzesznym upadku pierwszego człowieka, otrzymujące i obdarzające pragnienia zmieszały się ze sobą, wraz z napełniającym je w momencie rozbicia wyższym światłem. Okazuje się, że każdy stan włącza w siebie wszystkie inne i jest poznawany tylko poprzez wady naprawy, a zatem każdy jest zobowiązany do przejścia przez wszystkie stany.

Właściwość obdarzania, Biny, musi zostać ujawniona podczas Chanuki. Wyjaśnia nam cały nasz charakter, naszą drogę, wyjście człowieka z ujawnienia tego świata do odkrycia wyższego świata, pokazuje od czego człowiek musi się oddzielić, uwolnić, oddalić i do czego przybliżyć, przylgnąć, przyłączyć się i w jakich formach.

Wszystko to zawiera się w święcie Chanuki, w tych naprawach, przez które musimy przejść. Można je nazwać świętem duchowych narodzin i karmienia, to znaczy na razie jeszcze małego stanu. Ale to już jest duchowy stan: nawet jeśli człowiek na razie nie może go praktycznie wykorzystać, ale już nabywa zdolności i siły, należące do wyższego, duchowego świata.

Człowiek wchodzi na stopień Biny, a to jest wejście do Rajskiego Ogrodu! Od tego etapu zaczyna budować siebie na podobieństwo Stwórcy. Przed świętem Chanuki tylko naprawiał siebie, aby wznieść się ponad swój egoizm, uwolnić się, oddzielić się od niego. Kiedy czytamy artykuły poświęcone Chanuce, staramy się sprawdzić, wyjaśnić, zrozumieć te warunki, dzięki którym możemy nabyć właściwości obdarzania, Biny.

Z lekcji na temat „Chanuka według Kabały”