Z okazji święta duchownych narodzin i karmienia
Im głębiej zagłębiamy się w wyjaśnienie święta Chanuka, tym bardziej jesteśmy przekonani, że zawiera w sobie całą drogę, wszystkie wydarzenia, wszystkie stany, przez które przechodzi człowiek pragnący odkryć duchowy świat, wyższą siłę. Wydawać by się mogło, że to jakaś starożytna historia, zamieniona w ludowe, niemal dziecinne święto: zapalanie świec, słodkie pączki…
Ale tak naprawdę Chanuka zawiera w sobie całą walkę człowieka wyrywającego się do góry z tego świata. Człowiek pokonuje wszystkie przeszkody postawione przed nim przez Stwórcę, aby nad nimi jak „przewaga światła z ciemności”, odkryć wyższy świat, swój wieczny i doskonały stan. Odkrywa się on właśnie z przeciwnych chwilowych i niedoskonałych stanów, jakie przychodzą do nas w czasach wielkich katastrof i wojen, poznania egoistycznej natury człowieka.
Wyjaśnienia, wyjaśnienia, wyjaśnienia… we wszystkich stanach, które mamy przeżyć. I nikt, kto idzie tą drogą, nie może obejść lub przeskoczyć ani jednego wyjaśnienia, ani jednej przeszkody, ale musi przejść jedną po drugiej.
Nikt nie dostanie mniej czy więcej pracy niż inni: każdy może mieć swoje akcenty i swoje miary, ale w rzeczywistości, każdy z nas przechodzi każdy krok tej drogi. Mało tego, że jesteśmy częściami jednego ciała, to z powodu rozbicia jesteśmy także włączeni w siebie nawzajem, każdy jest we wszystkich. Kiedyś przed rozbiciem, istniało wzajemne przenikanie tylko wśród obdarzających pragnień.
Ale po grzesznym upadku pierwszego człowieka, otrzymujące i obdarzające pragnienia zmieszały się ze sobą, wraz z napełniającym je w momencie rozbicia wyższym światłem. Okazuje się, że każdy stan włącza w siebie wszystkie inne i jest poznawany tylko poprzez wady naprawy, a zatem każdy jest zobowiązany do przejścia przez wszystkie stany.
Właściwość obdarzania, Biny, musi zostać ujawniona podczas Chanuki. Wyjaśnia nam cały nasz charakter, naszą drogę, wyjście człowieka z ujawnienia tego świata do odkrycia wyższego świata, pokazuje od czego człowiek musi się oddzielić, uwolnić, oddalić i do czego przybliżyć, przylgnąć, przyłączyć się i w jakich formach.
Wszystko to zawiera się w święcie Chanuki, w tych naprawach, przez które musimy przejść. Można je nazwać świętem duchowych narodzin i karmienia, to znaczy na razie jeszcze małego stanu. Ale to już jest duchowy stan: nawet jeśli człowiek na razie nie może go praktycznie wykorzystać, ale już nabywa zdolności i siły, należące do wyższego, duchowego świata.
Człowiek wchodzi na stopień Biny, a to jest wejście do Rajskiego Ogrodu! Od tego etapu zaczyna budować siebie na podobieństwo Stwórcy. Przed świętem Chanuki tylko naprawiał siebie, aby wznieść się ponad swój egoizm, uwolnić się, oddzielić się od niego. Kiedy czytamy artykuły poświęcone Chanuce, staramy się sprawdzić, wyjaśnić, zrozumieć te warunki, dzięki którym możemy nabyć właściwości obdarzania, Biny.
Z lekcji na temat „Chanuka według Kabały”