Artykuły z kategorii Święta i specjalne daty

Święto naprawy duszy

каббалист Михаэль Лайтман Ostatni dzień święta Sukkot nazywany jest „Szmini Aceret”. Jest to jakby świąteczne zebranie, ponieważ naprawiliśmy całą duszę, światło weszło i napełniło ją. Na tym kończy się wielki okres od dni poprzedzających Nowy Rok (Rosz ha-Szana) do ostatniego dnia Sukkot.

Pytanie: Nazwa święta „Szmini Aceret” została zaczerpnięta z Tanach. Co ciekawe, w tym dniu przypada święto „Simchat Tora”, które zostało wprowadzone przez mędrców w VI-VII wieku naszej ery. Jaki jest związek między nimi?

Odpowiedź: Stan, w którym całkowicie kończymy wszystkie naprawy, otrzymujemy siedem świateł, które napełniają naszą duszę, nazywa się „radością Tory” („Simchat Tora”).

Tora jest wyższym światłem, które wchodzi w naprawione kli (naczynie) podczas siedmiu dni Sukkot, czyli siedem stopni. Wtedy świętujemy zakończenie naszych napraw.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”


„Hoszana Raba” – prośba o zbawienie

каббалист Михаэль ЛайтманHoszana” jest jak gdyby błaganiem o zbawienie. Człowiek prosi Stwórcę, aby go zbawił, i trzeba przejść przez wiele etapów, aby osiągnąć ten stan. Kiedy człowiek zaczyna studiować naukę Kabały, na początku nie wie dokładnie, czego szuka.

Stopniowo, w wyniku studiowania, otrzymuje nowe wartości w życiu i wtedy zaczyna rozumieć, o co warto prosić, kogo prosić, z czego chce być zbawiony. Musi przejść przez bardzo trudne wewnętrzne wyjaśnienia, by przestać prosić o rozwiązanie swoich problemów życiowych i wybawienie od mniejszych lub bardziej poważnych przeciwności losu.

Człowiek nie rozumie, do kogo ma się zwrócić: do jakiej wyższej siły, Stwórcy, czy innej natury? Zna tylko swoje materialne życie, ten świat. A niektórzy wręcz przeciwnie wyobrażają sobie, że Stwórca jakby karze ich za złe uczynki i proszą o pobłażliwość. Mija czas, aż człowiek zrozumie, kogo i o co należy prosić, dopiero potem gdy straci nadzieję we własne siły, zrozumie swoje życie, przeznaczenie, odkryje niebiosa.

Wtedy nagle opada na niego czarna chmura, a potem na odwrót, wszystko się przejaśnia, staje się przeźroczyste, zrozumiałe, przyjemne, łatwe. I znowu spada na niego olbrzymia ciężkość, otępienie w głowie i w sercu.

Tak przechodzimy przez wiele stanów, dopóki nie pojmiemy, że jesteśmy całkowicie kontrolowani z góry, ponieważ jesteśmy stworzeniami, które znajdują się we władzy wyższego zarządzania. Ogólna wyższa siła panuje indywidualnie nad każdym i nad wszystkimi razem, robiąc z nami wszystko, co chce. Człowiek zniechęca się do zmiany czegokolwiek, traci wszelką nadzieję, by wpłynąć na wyższą siłę.

Minie jeszcze wiele czasu, aż w końcu uwierzy kabalistom, że jesteśmy w stanie zmienić swoje przeznaczenie. Ale niemożliwe jest zwrócenie się do wyższej siły samemu, ponieważ słyszy ona tylko doskonałą prośbę, czyli wspólną modlitwę dziesięciu ludzi. Być może zebraliśmy się razem w dziesięć osób, ale każdy prosi o coś własnego. Skąd możemy wiedzieć o najskrytszych aspiracjach cudzego serca, o których nawet sam człowiek może nie wiedzieć.

Potrzebne jest nam jedno pragnienie dla wszystkich dziesięciu osób, jedno wspólne serce a wtedy Stwórca stopniowo przeprowadzi działanie naprawy, abyśmy zrozumieli, co chcemy i czego warto pragnąć, a wówczas zbliżymy się do stanu „Ja do Ukochanego, a Ukochany do mnie“.

W istocie na tym polega cała praca, z powodu której znaleźliśmy się w stanie zwanym „ten świat”, w całkowitym ukryciu, w wyimaginowanej rzeczywistości jak wyjaśniają kabaliści. Wyobrażamy sobie, siebie w jakimś świecie, na kuli ziemskiej, podzielonych na różne narody, w ogromnym Wszechświecie. To wszystko jest iluzją. W rzeczywistości istnieje tylko wyższy świat. Ale gdzie jest? Przecież go nie czujemy.

Nie posiadamy takich organów percepcji, dzięki którym można by poczuć, że materialne jest iluzoryczne, a duchowe istnieje. To jeszcze trzeba osiągnąć, żeby zobaczyć, że nasza dzisiejsza „rzeczywistość” jest tylko zasłoną, która ukrywa prawdę, by odkryć ten prawdziwy świat w swoich nowych organach zmysłu. Wszystko to zależy od naszej naprawy.

Zamiast wzroku, słuchu, węchu, dotyku, smaku zdobędziemy nowe organy percepcji: Keter, Chochma, Bina, Zeir Anpin, Malchut. Podnosząc się ponad nasze pragnienie otrzymywania przyjemności w obdarzaniu ponad otrzymywaniem, w wierze ponad wiedzę odkryjemy prawdziwą rzeczywistość.

Poczujemy że istniejemy jednocześnie w dwóch światach: w tym świecie, w wyobrażonej rzeczywistości a także w prawdziwej rzeczywistości, w duchowym świecie. Jeden świat jest wyobrażany w pragnieniach otrzymywania przyjemności, a drugi – w pragnieniach obdarzania. Droga jest przed nami odkryta. Nie ma wątpliwości, że poruszamy się naprzód a Stwórca, wszystkie siły natury prowadzą i towarzyszą nam, organizują, zbierają razem, ochraniają, torują nam drogę.

Należy przyspieszyć ten wpływ na nas, ponieważ Izrael, czyli ludzie pragnący objawić Stwórcę mają moc, aby przyspieszyć czas. Jeśli będziemy pracować jak kanał przejściowy między Stwórcą a całą ludzkością, staniemy się godni troski Stwórcy i przyspieszymy swój rozwój.

Noc „Hoszana Raba” – jest wspólną, wielką, doskonałą prośbą, z całą siłą, wszystkimi potrzebnymi naprawami. Światło przywracające do źródła przenika do nas przez pokrycie sukki i naprawia pragnienie otrzymywania przyjemności, które jest umieszczone pod ekranem.

W taki sposób razem staniemy się godni, by być jednym sojuszem. Najważniejsze jest to, by nie zapominać, że ostatecznym celem jest naprawienie całego świata i doprowadzenie go do Stwórcy, aby rozkoszował się swoimi stworzeniami. Więc postarajmy się i odnieśmy sukces.

Z lekcji na temat „Hoszana Raba”


„Uszpizin” – poziomy wyższego światła

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Nasza dusza składa się z dziesięciu Sefirot. Pierwsze trzy Sefirot odnoszą się do głowy, w której podejmujemy decyzję, a siedem – do ciała, w którym otrzymujemy przyjemność z połączenia z wyższą siłą, która przejawia się w zjednoczeniu między nami.

Te siedem Sefirot, to jest siedem dni Sukkot, symbolizują „uszpizin” – siedmiu mędrców od Abrahama do Dawida, których zapraszamy do odwiedzenia nas.

Odpowiedź: Mówimy o siedmiu poziomach zstąpienia wyższego światła: Chesed, Gewura, Tiferet, Necah, Chod, Jesod, Malchut. One schodzą do nas z części głowy: Keter, Chochma, Bina.

Musimy zachowywać się w taki sposób, aby te wyższe światła weszły w naprawioną duszę, zebraną we właściwej formie z rozbitych fragmentów wspólnej duszy. Jeśli je zbierzemy, to wtedy wyższe światło może w nie wejść i napełnić.

Komentarz: Alegorycznie mówi się, że każdego wieczoru zapraszamy jakiegoś gościa.

Odpowiedź: Przez gości rozumiemy specjalne światła, wyższe napełnienie naszej duszy. Chesed, Gewura, Tiferet – to Abraham, Izaak, Jakub. I tak dalej. Kabaliści nigdy nie utożsamiali ich z żadnymi osobami, ponieważ są to pewne właściwości w człowieku.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”


Sukkot – zbliżanie się do Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Święto Sukkot pozwala lepiej zrozumieć pracę duchową, jest to sposób zbliżenia się człowieka do Stwórcy. Za pomocą naszego zjednoczenia i ograniczenia swojego egoizmu tworzymy dla Stwórcy miejsce, w którym On może obłóczyć się i odkryć między nami. Charakter tej pracy zmienia się w zależności od głębi pragnienia i jego stanu na różnych stopniach zbliżania się do Stwórcy. Dlatego istnieją różne czasy, które różnią się w swojej pracy: specjalne dni, święta, dni i noce, tygodnie itd.

Teraz wyjaśniamy szczególny rodzaj, specjalną formę zbliżenia się do Stwórcy, która nazywa się „Sukkot”. Zasadniczo praca ta zawsze obejmuje w sobie te same komponenty: pragnienie czerpania przyjemności, skrócenie, ekran, odbite światło, ale z różnymi rodzajami połączenia między naprawionym pragnieniem i Wyższą Siłą, źródłem światła.

Właśnie dlatego studiujemy tradycje świąteczne – nie jako ludowe zwyczaje, ale jako metodę szczególnego zbliżenia się do Stwórcy. Ponieważ istnieje związek między gałęzią a korzeniem i dlatego w naszym świecie odzwierciedla się stan duchowych korzeni. W czasie, gdy istnieje szczególne otaczające światło, które przynosi materialne święto Sukkot na ten świat, warto studiować wyższe duchowe korzenie tego święta.

Z wyższych korzeni w nasz świat schodzą różne stany, odzwierciedlając w naszym świecie święta i szczególne tradycje.

* * *

Znajdujemy się w rzeczywistości swojego pragnienia rozkoszować się, które rysuje dla nas cały ten świat. Ale żeby zobaczyć prawdziwy świat, trzeba podnieść się ponad ten egoistyczny obraz. I dlatego konieczne jest, aby zrobić pokrycie (schach), to znaczy podnieść ważność pojęć, w których nie ma żadnego pożytku z rozsądnego, egoistycznego punktu widzenia: wiary, obdarzania, połączenia, miłości.

Nikt nie docenia takich rzeczy w naszym świecie. Z reguły najbardziej egoistyczni ludzie, którzy dążą do władzy, pieniędzy, sławy, lubią porozmawiać o miłości do ludzi. Ale my rozumiemy, że to tylko dlatego, aby zdezorientować innych i przejąć nad nimi władzę.

Sukkot to rewolucja, która ma miejsce po tym, jak człowiek decyduje się rozpocząć „Nowy Rok”, nowy okres. Wszystko, co wcześniej było dla niego nieistotnym „śmieciem”, odrzucanym przez egoistyczne pragnienie, teraz zbiera i podnosi ponad swoją głową.

Te rzeczy nie mogą być na wysokości głowy, dlatego że nie ma w nich racjonalnego znaczenia. Ale trzeba je podnieść ponad wiedzę, wbrew swojej logice, ceniąc ponad wszystkim, co istnieje na tym świecie. Najważniejsze dla mnie staje się zjednoczenie, miłość, obdarzanie – wszystko, związane z naprawą pragnienia.

Jeśli człowiek tak myśli, oznacza to, że on buduje Sukkę i uświęca ją, siedząc w jej cieniu i rozkoszując się. Tylko w takiej formie może osiągnąć „uszpizin”, miejsce dla honorowych gości. Każdego dnia coraz bardziej zbliżając się do Stwórcy. Siedem dni Sukkot znajduje się naprzeciw siedmiu sefirot, które odkrywają się w naszym naprawionym duchowym naczyniu (kli).

* * *

Z listu Rabasza nr. 36: Sukka jest „cieniem wiary” i od strony sądu powinno być „cienia więcej niż słońca”. Jeśli człowiek sam nie dodaje właściwości cienia, to z góry okazuje się jemu miłosierdzie i zakrywa się przed nim słońce. I wtedy człowiek złości się, ponieważ chce jak najwięcej słońca, a dostaje cienie. Ale jeśli człowiek przezwycięża cień, to dają mu właściwość słońca i wtedy musi sam dodać cieni. A jeśli nie dodaje, to dodają mu właściwość cieni z góry i tak to się powtarza. Dopóki nie stanie się godny wiecznego połączenia.

To nazywa się „taniec“. Stwórca gra z człowiekiem, dając mu raz więcej, raz mniej, i sprawdzając jego reakcję. A człowiek powinien cały czas utrzymywać cień, żeby jego ekran pokrywał całą jego wiedzę, to znaczy zawsze powinien pozostawać w obdarzaniu.

Z lekcji na temat „Sukkot”


Sukkot – symbol naprawionego kli

каббалист Михаэль ЛайтманWszystkie święta obchodzone przez naród Izraela wywodzą się z nauki Kabały. Święto Sukkot – to symbol duchowego kli (naczynia). Musimy zbudować z naszego pragnienia otrzymywania przyjemności taką formę, w którą może się przyoblec i odkryć Stwórca, abyśmy zrozumieli, kim jest Stwórca, czego od nas chce i jak możemy być z Nim w połączeniu, jak podnieść się z naszego stopnia stworzenia, z poziomu prochu do stopnia, podobnego do Stwórcy. W tym celu musimy wiedzieć, jak zbudować swoje kli z materiału pragnienia poprzez skrócenie, ekran i odbite światło.

Sukka – to symbol naprawionego kli (naczynia). Jest to konstrukcja, która służy jako model naszego wewnętrznego duchowego naczynia. Dlatego w święto Sukkot istnieje zwyczaj budowania konstrukcji nie wewnątrz naszego serca lub połączenia serc, ale budowania sukki w zewnętrznej formie jako symbol naprawionego serca, naprawionej duszy.

Sukka jest budowana z najprostszego naturalnego materiału. Do jej budowy nie wolno używać żelaza czy betonu, a tylko drewno, kamienie, gałęzie, liście – to, co daje ziemia. W ten sposób budujemy nasze naprawione kli, duszę w formie szałasu, sukkę, jak w dziecięcej zabawie, budując upragniony stan duchowy w materialnej formie.

W oparciu o szczegóły budowy sukki opisane przez kabalistów możemy zrozumieć, czym jest dusza, z czego jest zbudowana, z czego się składa i przez jakie stany przechodzi. Baal HaSulam i Rabasz bardzo poważnie traktowali te święta i dbali o to, aby zbudować dobrą, piękną sukkę, ponieważ utożsamia stosunek człowieka do naprawy swojej duszy.

Sukkot symbolizuje, że osiągnęliśmy naprawione kli, w którym są cztery etapy – cztery ściany sukki i ekran na całe pragnienie przyjemności, który nazywa sie „schah”, dach sukki. A my znajdujemy się wewnątrz sukki, wewnatrz duszy i nic nie pozostaje na zewnątrz, ponieważ naprawiliśmy całą duszę i łączymy się w niej ze Stwórcą.

W ciągu siedmiu dni święta Sukkot zapraszamy do sukki gości, siedem sefirot. Keter, Chochma, Bina znajdują się nad dachem sukki, a pod dachem znajdują się sefirot Chesed, Gwura, Tiferet, Necach, Chod, Jesod, Malchut. W taki sposób świętujemy wejście światła ze stopnia GAR do WAK, w ciało duszy.

Z lekcji na temat „Sukkot“


Hołd wdzięczności dla Baal HaSulama

каббалист Михаэль Лайтман Jorcajt Baal HaSulama – to specjalny dzień pamięci i hołd wdzięczności dla szczególnej i bardzo wysokiej duszy, która zstąpiła w ten świat, jako posłaniec Stwórcy, który otworzył nam drogę, wejście w wyższy świat, abyśmy jeszcze tutaj, w tym życiu mogli to osiągnąć.

Baal HaSulam zrobił bardzo dużo, by stworzyć przejście pomiędzy naszym materialnym kli/naczyniem i duchowym, pozwalającym nam związać się z nim i poprzez niego ze Stwórcą. On utorował bardzo długą i szczególną drogę, jak w swoim czasie Baal Szem Tow i ARI. Nie możemy ocenić tego, co ta dusza zrobiła.

Wreszcie powinniśmy być wdzięczni Stwórcy za to, że wysłał nam taką duszę, taką ogromną pomoc. Kiedy uczymy się według Ksiąg Baal HaSulama i z jego pomocą przybliżamy się do celu, konieczne jest, by docenić, być wdzięcznym, czcić, kochać tego niezwykłego człowieka, to szczególne narzędzie, które tworzy więź między nami znajdującymi się na dole i tymi, którzy są na górze.

Należy być dumnym z tego zaszczytu i przyjąć na siebie jeszcze więcej zobowiązań, aby być godnym związku z taką duszą. Nie jesteśmy w stanie uświadomić sobie jego mocy i wkładu dla nas, ale mimo tego musimy kochać go, jak dzieci kochają rodziców. Tak i my musimy przybliżyć się i przylgnąć do tej duszy, która w naszych czasach odkryła przejście do Stwórcy. Bez niego nie mielibyśmy żadnych szans.

Było wielu kabalistów, ale w naszych czasach nie ma innej metody, która w praktyce pozwoliłaby odkryć Stwórcę i stać się Jego partnerami, pomocnikami w Jego zamyśle nad stworzeniem. Dzięki Baal HaSulamowi jesteśmy w stanie naszymi niskimi duszami przyczynić się do jego wzniesienia i razem z nim naszego własnego. Zostaliśmy zaszczyceni otrzymaniem zaproszenia, przepustki do wyższego świata i wybór należy do nas.

Jeszcze dwieście lat temu niemożliwe było pomyśleć o tym, że absolutnie świeccy ludzie, tacy jak my, bez żadnego przygotowania i powiązania z Torą, mogą mieć jakiekolwiek szanse przybliżyć się do duchowości. I oto przyszła dusza Baal HaSulama i odkryła nam przejście, i teraz możemy przejść przez ten tunel tylko dzięki naszemu czystemu pragnieniu.

Najważniejsze – to pragnienie. Nie ma znaczenia, że człowiek jest skażony w sensie materialnym, w duchowym nie jest to brane pod uwagę. Jeśli przejdziesz na tamtą stronę ekranu do świata duchowego, to tam człowiek wygląda jak na zdjęciu rentgenowskim: niewidoczne jest ani mięso, ani tłuszczyk – tylko kości, to znaczy istota. I zgodnie z tą istotą, zgodnie z naszym pragnieniem jesteśmy akceptowani w duchowym.

Jestem bardzo zadowolony, że wokół nas na świecie istnieje już tak wielu ludzi, którzy zgodnie ze swoją wewnętrzną istotą dążą do prawdy i zgodnie ze swoim pragnieniem są gotowi z pomocą metody Baal HaSulama przejść przez to przejście i osiągnąć doskonałość.

Klucz jest bardzo prosty, jest to nasze zjednoczenie. Tak bardzo, jak bardzo się zjednoczymy, posuniemy się naprzód, zjednoczymy się jeszcze bardziej – i jeszcze posuniemy się naprzód. Ten tunel cały czas naciska na nas, ściska i zobowiązuje nas do coraz większego scalenia się, aż scalimy się na tyle, by przejść przez to igielne uszko. Tajemnicą sukcesu jest tylko nasze zjednoczenie.

Z posiłku „Jorcajt Baal HaSulama”


Symbole Jom Kipur

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: W przeddzień Jom Kipur wykonuje się rytuał „kaparot” (odkupienie). Wygląda to jak pogański obrzęd, bierze się koguta, kręci nim nad głową, a potem zabija.

Odpowiedź: Rzeczywiście wiele zwyczajów religijnych wydaje nam się dzisiaj dzikimi. Na ziemskim poziomie człowiek w imię pokuty jakby składa ofiarę z koguta zamiast siebie, wyobrażając sobie siebie, w formie tego koguta. Oczywiście tak naprawdę to wszystko nie powinno tak być, ponieważ z punktu widzenia Kabały, wszystko odbywa się na poziomie duchowym.

Komentarz: Jest też zwyczaj by życzyć sobie być zapisanym w Księdze Życia – „Gmar chatima towa” („Dobry zapis w Księdze Życia”).

Odpowiedź: Księga Życia jest również alegorią, symbolem wyższego światła, które zapisuje wszystkie czyny człowieka. W takim stopniu, w jakim człowiek pragnie wykorzystać to światło dla swojej naprawy, swojego upodobnienia się do Stwórcy, jego dobre uczynki są zapisywane.

Ostatecznie to sam człowiek w ciągu nie tylko roku, ale przez całe życie zapisuje swoje uczynki: przyciągając wyższe światło naprawy, zapisuje dobre uczynki; nie przyciągając – złe.

Pytanie: Jest taka opinia, że jak przeżyjesz Jom Kipur, tak będziesz żyć w następnym roku. Czy ma to jakiś wpływ na nasze zwykłe życie?

Odpowiedź: W rzeczywistości nic w naszym świecie nie wpływa na świat duchowy poza naszymi wzajemnymi relacjami. Tak jest powiedziane, że Jom Kipur ich nie naprawia. Człowiek musi sam je naprawić.

Stwórca może jakby przebaczyć w tym dniu wszystkie przewinienia, z wyjątkiem złego stosunku do innych. Jest to ponad ustanowieniem Jego systemu stworzenia naszego świata, Wszechświata. A im bliżej siebie jesteśmy zmysłowo, duchowo, tym bliżej jesteśmy Stwórcy.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe. Rosz ha-Szana i Jom Kipur”


Dzień Sądu – jak zapisać się w Księdze Życia

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Z pewnością najważniejszym dniem dla Żydów jest Jom Kipur, Dzień Odkupienia. Jednoczy Żydów religijnych i niereligijnych którzy w ogóle nie przestrzegają żadnych praw i przykazań. Ten dzień łączy wszystkich. Proszę, powiedzieć, przed tym dniem jest dziesięć kroków, które nazywane są „dziesięcioma dniami odkupienia”. Jakie są te stopnie, które prowadzą do Jom Kipur?

Odpowiedź: Jest to etapowe, stopniowe zrozumienie przez człowieka tego, jak żyje, jak żył i jak zamierza żyć dalej. Przede wszystkim chodzi o to, że człowiek myśli o sobie: kim jestem, jaki jestem, dlaczego jestem. I tak dalej. Dlatego ten dzień, Jom Kipur, jest dniem szczególnym. Wszyscy go świętują. Nawet jeśli nie obchodzą go zewnętrznie, to w jakiś sposób wewnętrznie myślą o tym.

Pytanie: Proszę, powiedzieć, prosimy o przebaczenie w Jom Kipur. Mogę nawet nie wiedzieć, za co proszę o przebaczenie, ale proszę. Jak to wpływa na moje życie? Nawet jeśli tak automatycznie proszę o przebaczenie.

Odpowiedź: Rzecz w tym, że proszenie o przebaczenie jest ciężką pracą. To skłania człowieka do zastanowienia się nad swoim życiem, nad tym, co myślał rok wcześniej i jak żył w minionym roku. Ogólnie jest to dzień, kiedy człowiek osądza sam siebie.

Pytanie: Jom Kipur nazywany jest także dniem oczyszczenia. Z czego się oczyszczamy?

Odpowiedź: Z egoizmu, z tego, co psuje całe nasze życie i przeszkadza nam być zjednoczonym narodem, dążącym do przyszłości ku Stwórcy. To bardzo trudny dzień.

Pytanie: Dlaczego ważne jest aby przed Jom Kipur prosić o przebaczenie innych ludzi? Nazywa się to „slichot”.

Odpowiedź: Ponieważ jest powiedziane, jeśli inni ludzie nie wybaczą ci, to i Stwórca nie pomoże. To jest najważniejsze, żeby osiągnąć taki poziom połączenia z innymi, kiedy prosisz za nich, a oni proszą za ciebie.

Pytanie: Czy powinienem prosić o przebaczenie, powiedzmy, innych ludzi z myślą, że mi wybaczą? Czy dlatego, że jest to konieczne w to święto?

Odpowiedź: Nie, musisz osiągnąć taki stan, kiedy prosisz innych o przebaczenie. Bo niezależnie od tego, jak bardzo surowo chcemy ocenić siebie, to zazwyczaj i tak wszystko pomijamy.

Pytanie: A co z innymi?

Odpowiedź: A z innymi musimy być wrażliwi, to znaczy musimy okazywać maksymalną uprzejmość, kiedy każdy człowiek z narodu staje się absolutnie równy innym. I nikt nie może być zbawiony od swojego egoizmu, od krzywdy, którą możemy wyrządzić sobie nawzajem.

Pytanie: To bardzo interesujące. Zrównuje nas wszystkich, tak?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: To znaczy prosty robotnik czy premier-minister…

Odpowiedź: Nie ma absolutnie żadnej różnicy.

Pytanie: Właśnie przez to, że prosimy o przebaczenie, że osądzamy siebie?

Odpowiedź: Tak. Wszyscy członkowie społeczeństwa, narodu – nie są ani lepsi, ani gorsi. Rozumiemy również, że skoro każdy z nas stoi przed wielkim wezwaniem z góry skierowanym do nas, tak i my musimy postępować.

Pytanie: Razem z Panem zmierzamy stopniowo i dotarliśmy do punktu, w którym pościmy w Jom Kipur. Istnieje pięć zakazów, czego nie należy robić w Jom Kipur. Proszę nam powiedzieć, w czym tkwi istota postu? Jaka jest esencja tych zakazów?

Odpowiedź: Zakaz jedzenia, picia i tak dalej, związany jest z tym, żeby człowiek trochę się ugiął, aby zrozumiał, że istnieje wyższa siła i musi stawić się przed nią absolutnie oderwany od swoich egoistycznych pragnień, pobudek i tak dalej. To jest najważniejsza rzecz.

Pytanie: Zatem jest to taka zewnętrzna próba ograniczenia siebie?

Odpowiedź: Tak, jest to próba zewnętrzna, która bardzo wpływa na ludzi. Kiedy człowiek nie je, nie pije, czyta określoną literaturę, uczestniczy nawet w pewnych czynnościach z innymi: modli się i tak dalej, przez to podnosi się na inny poziom.

Pytanie: Proszę powiedzieć, co to znaczy być zapisanym w Księdze Życia? Cały czas mówi się o tym: „żeby być zapisanym w Księdze Życia”. Księga Życia – co to oznacza?

Odpowiedź: Księga Życia – jest jakby pewnego rodzaju Księgą, która ma czyste strony a my możemy zapisać na nich swoje uczynki: dobre lub niezbyt dobre. Jeśli postępowałeś sprawiedliwie, to wtedy jesteś zapisany w tej Księdze Życia. Oznacza to, że istnieje jakaś wyższa wola, ręka, która jakby zapisuje twoje imię w tej Księdze Życia.

Wszystkie nasze czyny są zapisywane, to znaczy wszystkie odzwierciedlają się w otaczającej nas naturze. Sami oświecamy tę naturę naszymi działaniami. Dlatego tutaj wszystko zależy od zrozumienia człowieka, jakie działania są dla niego dobre, jakie są złe, jak odnosi się do innych – dobrze czy źle.

Pytanie: Więc można to sobie wyobrazić tak, że cała natura jest jak biała kartka, a my jesteśmy na niej odciśnięci?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: I co jest pożądane? Żebyśmy tam wpisali się białymi literami czy jednak…?

Odpowiedź: Pożądane jest, białymi literami.

Pytanie: Dlaczego szczera skrucha wobec siebie jest tak samo ważna jak przed innymi?

Odpowiedź: Jest to ważne działanie, do którego człowiek może skłonić samego siebie i naprawdę poważnie żałować za swoje czyny, występki z minionego roku i uprosić w tej szczerej pokorze, aby nie był sądzony według surowości swoich uczynków.

Pytanie: A czego boi się człowiek, kiedy chce być usprawiedliwiony, a nie osądzony, jak Pan mówi? Czego się boi?

Odpowiedź: Najważniejsze jest to że człowiek pragnie przebaczenia Stwórcy, ponieważ nie chce być od Niego odsunięty. To, w zasadzie najważniejsze. Wszystko inne jest drugorzędne.

Pytanie: Więc moim lękiem jest oddalenie od Stwórcy? Tego najbardziej się boję?

Odpowiedź: Tak.

Komentarz: A wszystko inne: zdrowie, pieniądze, i czegokolwiek chcę…

Odpowiedź: Wszystko to przychodzi i odchodzi.

Pytanie: Gdy mówimy o zapisie w Księdze Życia, czy to jest dokładnie to?

Odpowiedź: Tak. Nie oddalać się od Stwórcy a cały czas przybliżać się do Niego.

Pytanie: Powiedział Pan, że człowiek osądza sam siebie. Czyli, ma właściwy cel w życiu i tak dalej. Proszę nam powiedzieć, Jom Kipur, który jest jedynym dniem w roku – pomaga człowiekowi odnaleźć drogę do celu życia, do tego, jak żyć?

Odpowiedź: Tak, oczywiście.

Komentarz: Ale to przecież tylko jeden dzień!

Odpowiedź: Nie ma to znaczenia, są to 24 godziny. Jeśli człowiek spędzi je na rozmyślaniach, to może wiele naprawić z tego, co zrobił.

Pytanie: W ciągu tych 24 godzin?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Dokonał Pan teraz słusznej podpowiedzi: 24 godziny – od razu mam inne odczucie. A jeśli podzielimy to jeszcze na minuty, sekundy, to już w ogóle. Proszę powiedzieć, czy w tym dniu staramy się oczyścić nasze serca. Jeden dzień w roku. Co nas powstrzymuje by robić to każdego dnia? Coś przecież przeszkadza.

Odpowiedź: Nasz egoizm! Ciągnie nas w różne strony, do różnych celów, i zapominamy się. A teraz mamy ten jeden dzień, wokół nas cały naród zajmuje się tym samym. Gromadzą się w domach modlitwy i czytają specjalne modlitwy. Dlatego człowiek ma większą możliwość zagłębienia się w siebie.

Pytanie: A czy można te odczucia, które otrzymujemy w Jom Kipur, przenieść dalej na każdy dzień? Jak to przenieść na następny rok?

Odpowiedź: Jest oczywiście, część naszych działań, które odczuwamy jako pewien rodzaj małego Jom Kipur. Czyli w każdej modlitwie, każdego dnia…

Pytanie: Po Jom Kipur? Codziennie?

Odpowiedź: Tak, nadal istnieją takie aspekty, kiedy obwiniamy siebie, czujemy że nie mamy racji, prosimy o przebaczenie i tak dalej.

Pytanie: Czyli, istnieje mały Jom Kipur praktycznie każdego dnia?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Czy to jest właściwe, tak powinien żyć człowiek?

Odpowiedź: Oczywiście, tak powinien żyć człowiek.

Pytanie: Więc człowiek powinien osądzać siebie każdego dnia?

Odpowiedź: To jest zawarte właśnie w naszych modlitwach. Ale nie na tyle, co w Jom Kipur.

Pytanie: Rzeczywiście modlitwy Jom Kipur mają ogromną moc! Czy ta modlitwa w Jom Kipur może zmienić los człowieka, jeśli wejdzie w nią całym sercem?

Odpowiedź: Myślę, że tak. Jest to szczególny stan świata, szczególny stan natury, szczególny stan człowieka, szczególny stan narodu. Dlatego Jom Kipur może zmienić wszystko.

Pytanie: Zatem jeśli zainwestujemy w Jom Kipur, powiedzmy, że zainwestujemy w ten obecny Jom Kipur, to możemy nawet powstrzymać wojny?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Czy Jom Kipur pomaga człowiekowi rozpocząć nowe życie?

Odpowiedź: Prawdopodobnie. Trudno powiedzieć, w jakim stopniu pomoże albo nie. W zasadzie, jeśli człowiek chce się zmienić, nie powinien czekać na Jom Kipur, powinien to zrobić już teraz. Wówczas zobaczy, że naprawdę wszystko można zmienić i absolutnie każdy dzień w roku jest do tego odpowiedni.

Pytanie: Dawno nie rozmawialiśmy w taki sposób o Jom Kipur… Pan teraz mówił o Jom Kipur – mam wrażenie, że nie mówił Pan nie o święcie żydowskim, ale jakby o całym świecie. Czy tak Pan rozumie Jom Kipur?

Odpowiedź: Absolutnie tak! Jest to dzień odkupienia dla całego świata. A jeśli człowiek uważa modlitwę, jak sądzenie siebie, to w zasadzie, już go to oczyści.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Jom Kipur – prośba o naprawę

каббалист Михаэль Лайтман W procesie rozwoju duchowego istnieje szczególny stan, który nazywa się Jom Kipur (od słowa „kapara” – pokuta), co oznacza naprawienie wszystkich grzechów, za które człowiek żałuje i prosi aby je naprawić. Przecież rozumiemy, że sami nie możemy niczego naprawić i grzechy, które popełniliśmy, wcale nie są nasze, dlatego że to Stwórca stworzył zły początek, który nad nami panuje i zmusza nas do grzechu.

To nie nasza wina, że jesteśmy w egoizmie, który za każdym razem popycha nas do myślenia tylko o sobie, a nie o innych i o Stwórcy. Dlatego zarówno grzechy, jak i ich naprawa nie są naszą winą ani naszą zasługą, ponieważ wszystko robi Stwórca: który przygotował nam wszystkie grzechy i wszystkie naprawy przeciwko nim, a my jesteśmy między jednym i drugim, jak w imadle.

Naszym zadaniem jest, aby wszystko przypisać Stwórcy: zarówno grzechy, jak i naprawy. Łączymy tylko grzechy z naprawą na ile rozumiemy i czujemy, że jedno i drugie pochodzi od Stwórcy, a nie od nas. Stwórca jest ponad grzechami i ponad naprawami – jest to szczególna wyższa siła ponad wszystkim.

Dlatego Jom Kipur jest dniem szczególnej radości, pozwalającej nam wznieść się jeszcze wyżej nad stworzeniem i połączyć się z wyższą siłą, osiągając jej poziom. Wszystkie grzechy, cały egoizm stworzony przez Stwórcę i osiągnięte dzięki niemu naprawy są potrzebne po to, abyśmy zrozumieli stopień, który znajduje się ponad złym i dobrym początkiem, czyli zrozumieliśmy Stwórcę, którego nie da się osiągnąć w żaden inny sposób.

Stwórca jest oddzielony od całego stworzenia i poznać tę istotę można tylko w taki sposób, przechodząc przez całe nasze oderwanie. Łącząc się ze sobą, łączymy się ze Stwórcą. Wznosimy się ponad grzechy, ponad karę i nagrodę i dokonujemy tych napraw tylko po to, aby za ich pomocą dotrzeć do Stwórcy, który jest w oddzieleniu od całego stworzenia. Stwórca przygotował dla nas wszystkie te stany po to, abyśmy mogli poznać Go, Jednego, Jedynego.

Jom Kipur jest głównym symbolem procesu poznania wyższej siły, oddzielonej od całego stworzenia. Bez zjednoczenia niemożliwe jest osiągnięcie nawet najmniejszego duchowego odkrycia, nie myśląc o całym światowym kli, o wzajemnej pomocy, o całej ludzkości. Przeznaczeniem wszystkich narodów jest wzniesienie się ponad swój osobisty egoizm i powrót do systemu Adama Riszona, aby stać się jak jeden człowiek, jedno pragnienie.

* * *
Jom Kipur to stan duchowy, w którym człowiek odkrywa, że ​​jego grzechem jest to, że myślał że sam grzeszy, i nie dostrzegał, że wszystko pochodzi od Stwórcy. Oznacza to, że nie przyznał, że „nie ma nikogo oprócz Niego”. Myślał, że wszystko robi sam, i oceniał swoje myśli i pragnienia w swoim egoizmie. Ale teraz człowiek chce naprawić swoje błędy, wszystkie te nieczyste wyjaśnienia, które nie są związane z Jedną, Jedyną wyższą siłą. I o to modli się i prosi Stwórcę.

Na tym polega istota Dnia Sądu – dnia, w którym człowiek chce odkupić, naprawić wszystkie stany i wyjaśnienia, których nie mógł przypisać wyższej sile. Przecież cała nasza praca polega na tym, żeby wszystko, co dzieje się na świecie, odnieść do wyższej siły, a siebie uważać tylko za stworzenie, kontrolowane przez nią w stu procentach.

Wznoszenie się po 125 duchowych stopniach oznacza coraz większe utożsamianie się z wyższą siłą, aż do całkowitego połączenia się z nią. Kiedy całkowicie naprawimy kelim, celowo rozbite przez Stwórcę, i podniesiemy je do Jego poziomu, wtedy będziemy gotowi, aby rozpocząć prawdziwą drogę w zrozumieniu i połączeniu ze Stwórcą.

Ale to są tajemnice końca naprawy. Kiedy osiągniemy to wszyscy razem, wszystkie stworzenia, które znajdują się teraz na tym świecie i nie są w nim, wówczas pójdziemy dalej i dowiemy się, co przygotował dla nas Stwórca po ogólnej naprawie.

* * *
W Jom Kipur odkrywamy, że nie tylko dobro, ale także zło pochodzi od Stwórcy i mają one równą wartość. Człowiek powinien błogosławić zarówno za zło, jak i za dobro, dlatego że poprzez te dwie siły osiąga zespolenie ze Stwórcą. To połączenie z wyższą siłą jest naszym wspólnym jedynym celem i dlatego każd
y przeżyty stan należy postrzegać jako zaproszenie do połączenia. Nieważne, co czuję i co dzieje się w moim umyśle, sercu, ciele, relacjach – to pokazuje mi, gdzie mogę dodać, wzmacniając połączenie z wyższą siłą.

* * *

Sens postu w Jom Kipur polega na tym, że działamy wyłącznie siłą wiary bez używania siły otrzymywania.

Z lekcji na temat „Jom Kipur”


Jom Kipur – kalendarzowy i duchowy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co oznacza „Jom Kipur“?

Odpowiedź: Jom Kipur – to „ki Purim”, czyli dzień Purim. „Kipur” – to „odkupienie”, „Purim” pochodzi od słowa „pur” – los. Dlatego Jom Kipur pokazuje wszystkie nasze przewinienia, które musimy stopniowo naprawiać. Od Jom Kipur do Chanuki naprawiamy swoje pragnienia obdarzania, aby być tylko w obdarzaniu, a od Chanuki do Purim naprawiamy również właściwości otrzymywania, aby były skierowane na obdarzanie. W taki sposób dochodzimy do święta Purim.

W Jom Kipur obowiązują pewne ograniczenia: ludzie nie piją, nie zakładają odzieży ze skóry i tak dalej. Oznacza to, że odkrywamy we wszystkich naszych pragnieniach egoistyczne ograniczenia i dlatego nie możemy z nich korzystać. Pięć rodzajów ograniczeń odpowiada pięciu rodzajom skrócenia, ponieważ nasze egoistyczne pragnienia składają się z pięciu poziomów. A każdy poziom odpowiada jedzeniu, piciu, ubraniu i tak dalej.

Pytanie: Dlaczego tego dnia nie należy nosić skórzanych ubrań?

Odpowiedź: Ubranie („lewusz”) oznacza, że masz kli (naczynie), określoną naprawę i wtedy możesz obłóczyć się w takie ubranie. A tak naprawdę odkrywasz, że wszystkie twoje pragnienia są egoistyczne i dlatego nie możesz się w nie obłóczyć. Ograniczenie istnieje na to, żeby nieużywać wadliwych pragnień. Kabalista wypełnia te ograniczenia w swoim duchowym rozwoju, czyli skrócenia na swoje pragnienia, sprawdza siebie i tak postępuje.

Pytanie: W naszym świecie należy również przestrzegać tego?

Odpowiedź: Oczywiście, w naszym świecie istnieje to jako zwyczaj. W przeciwnym razie nie byłyby przekazywane ludziom z pokolenia na pokolenie i istniałyby jedynie wśród kabalistów, którzy rozumieją ich istotę i postępują w taki sposób. Co więcej, kabaliści nie robią tego w kalendarzowy Jom Kipur, ale za każdym razem, gdy znajdują się w takim stanie.

Pytanie: O co prosi kabalista tego dnia?

Odpowiedź: Prosi, aby Stwórca pomógł mu wyjść poza granice swojego egoizmu. Nie ma żadnych innych próśb. Mogą być tylko dwa rodzaje wezwania do Stwórcy: pierwszy to podziękowanie za to, że człowiek otrzymał taką szczególną pracę, drugim jest prośba o siłę, aby wznieść się jeszcze wyżej do właściwości obdarzania.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe. Rosz ha-Szana i Jom Kipur”