Artykuły z kategorii Rozwój

Ziemianie – Naprzód!

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy u wszystkich ludzi na ziemi pojawia się pragnienie poznania Stwórcy?

Odpowiedź: Samo w sobie – nie.

Ludzie, u których pojawia się to pragnienie, są nazywani „Izrael” („Jaszar kel”), co w tłumaczeniu oznacza ruch naprzód, samodzielne dążenie do tego celu.

I są ludzie, którzy nie mają takiego samodzielnego dążenia, lecz kryzys, który będzie się dalej rozprzestrzeniał, zmusi ich do ucieczki. Ale gdzie można uciec? – Nigdzie. Tak więc, będą zmuszeni do przyłączenia się do tych, którzy są ukierunkowani we właściwym kierunku.

Oznacza to, że powstanie w nich pragnienie, aby uciec przed trudnościami, co oznacza nacisk od tyłu, a nie dążenie naprzód do celu. Taka droga dotyczy 90% mieszkańców Ziemi, którzy właśnie tak będą poruszać się w kierunku naprawy, do celu stworzenia.

Z wirtualnej lekcji, 18.11.2012


Eliksir, który usuwa zasłonę z oczu

каббалист Михаэль ЛайтманKiedy człowiek odkrył naukę Kabały i studiuje ją tylko dla siebie samego, a nie po to, aby osiągnąć wyższe właściwości, wówczas zamyka się przed nim absolutnie wszystko. Nie rozumie tego, co się w nim dzieje, jeżeli nie ukierunkuje się na połączenie z grupą, jeśli nie dąży do naprawy, zmiany swojego ja z pomocą Wyższego Światła, jeśli nie czuje pilnej potrzeby zmiany samego siebie.

Początkowo wykonuje on wszelkie działania w całkowicie sztuczny sposób, ale stopniowo, pod wpływem Wyższego Światła, staje się to dla niego absolutnie konieczne. Ale jeśli nie ma prawidłowego ukierunkowania, i nie chce on w tym uczestniczyć nawet sztucznie, tak jak dziecko w grze, to studia kabały zamiast być „eliksirem życia” staną się dla niego trucizną.
Dlaczego? Bo staje się on jeszcze większym egoistą. Chce się wzbogacić z pomocą Kabały. Myśli, że jest już wielki i nie potrzebuje nic więcej. Tacy ludzie z reguły zbaczają z drogi albo zakładają własne grupy. Ale to też jest dobre. Wszystko powinno się ostatecznie wyjaśnić.

Z wirtualnej lekcji, 18.11.2012


Rozbłysk wieczności

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co to jest „Stwórca”?

Odpowiedź: „Stwórca” jest to siła dawania w człowieku. Kiedy człowiek czuje połączenie z innymi i pragnienie do obdarowywania, to wtedy Stwórca jest już w nim. Człowiek czuje wtedy coś nowego, nie własnego, coś wyższego i chce, aby Stwórca przebywał w nim, ponieważ dzięki temu posiada w sobie coś dobrego, nawet jeśli on sam znajduje się jeszcze na poziomie materialnym.

Pytanie: Wynika z tego, że ogół społeczności dojdzie do objawienia Stwórcy nieświadomie?

Odpowiedź: To prawda. Ponieważ należy ono do ACHaP, a nie do Galgalta we Eynaim. Stwórcę można rozpoznać tylko po Jego działaniach. Społeczność, która jest gotowa do zjednoczenia, odczuwa w wyniku tych dążeń lepsze życie. Wyobraź sobie, że twoje życie nagle poprawia się, że Twoja rodzina jest bezpieczna i zamożna a dzieci szczęśliwe, a ty sam jesteś zdrowy i żyjesz w poczuciu bezpieczeństwa … Skąd pochodzi takie szczęście? Wynika ono z naszego zjednoczenia, które daje nam to wspólne, braterskie uczucie. Łączy nas pewien stopień jedności, miłości, zgody, porozumienia – w taki sposób Stwórca przyodziewa się w stworzenia.

A oprócz tego czujemy w tym przepływ wieczności. W jedności świeci ciepło specjalnego Światła, które mówi do człowieka: „Żyjesz i będziesz żył wiecznie”.

Takie zabezpieczenie otrzymujemy, łącząc się z innymi, żyjąc w nich. Nasze życie jest podzielone między wielu, znajduje się w nich i dzięki temu czuję wieczne istnienie. Iluzja życia i śmierci zniknie, ponieważ wcześniej przedstawiałem sobie to tylko w swoim odizolowanym, ograniczonym egoizmie. Teraz, gdy moje ego rozłożone jest pomiędzy wszystkich, kiedy jestem zależny od wszystkich a wszyscy ode mnie, nie czuję już więcej własnego przemijania i żyję we wszystkich.

Wszystko to jest psychologia, wewnętrzne odczucie, które przychodzi do zwykłego człowieka podążającego w kierunku jedności. W konsekwencji czuje on we wszystkich dziedzinach i aspektach życia, dodatek duchowy. “Duchowy” dlatego,  ponieważ wychodzi z siebie do innych, a tym samym przebywa w polu siły obdarowywania. Przy tym nie ma znaczenia, że człowiek postępuje tylko zgodnie ze wskazówkami, nie rozumiejąc jeszcze sensu życia – to wszystko jest normalne. My również postępujmy zgodnie z radami kabalistów.

Wśród mas, nacisk położony jest na działania, a nie na wewnętrzną analizę,  jednakże oni również ujawniają Stwórcę i doświadczają duchowego doznania. Każdy, kto bierze udział w darowaniu, jest już nazywany człowiekiem (Adamem), nawet jeśli porusza się tylko na czysto „mechanicznym” poziomie. To nie ma znaczenia, ponieważ on także jest częścią ogólnej całości.

Z lekcji do artykułu „ Istota nauki kabały”, 14.11.2012


Nauczyć się mądrości miłości

каббалист Михаэль ЛайтманPowiedziano, że mądrość można osiągnąć tylko na drodze doświadczenia. Człowiekowi wydaje się, że już wiele przeszedł  i dlatego dużo zrozumiał. Mądrość, która przychodzi z doświadczeniem, nie oznacza tylko zrozumienia, ale prawdziwe przeżycie wszystkich tych stanów. Kto wie, jakie stany czekają na nas w przyszłości.

Dlatego wymaga się od nas dużo cierpliwości i dużo siły, aby znieść wszystko, co jeszcze jest przed nami. Najważniejszą rzeczą jest połączenie z otoczeniem, które pomoże człowiekowi znieść wszelkie stany i pozostać na tej drodze, skrócić czas, i w ten sposób przekształcić wszystkie odkrywające się problemy w pomoc dla jego dobra.

Ujawniające się zło jest oderwaniem od połączenia, od uczucia, że “Nie ma nikogo oprócz Stwórcy”. Właśnie takie myślenie człowieka uważa się za prawdziwe cierpienie, a nie nieprzyjemne doznania ciała. Światło, które prowadzi z powrotem do źródła, daje człowiekowi wyraźne uczucie przyjemności z tego, że nie ma nikogo oprócz Stwórcy, bo tylko Stwórca panuje nad człowiekiem.

Przed tym, musimy przejść przez wiele stanów, w których człowiek czuje się zagubiony i chciałby wydostać się z tej rzeczywistości, ale w końcu dochodzi do przeciwnych stanów, w których cała ujawniona przez niego pustka przekształca się w to miejsce, w którym może wysoko ocenić i błogosławić władzę Stwórcy – siły dawania, emanacji.

Wtedy będzie już mógł traktować inaczej wszystkie swoje stany, relacje, ludzi i wartości, które były wcześniej znienawidzone i przynosiły mu cierpienia. Zrozumie on, że “Nie ma nikogo oprócz Niego” oraz, że wszystko co przychodzi jest dla jego własnego dobra. W konsekwencji zacznie kochać wszystkich, dopóki nie osiągnie absolutnej, doskonałej miłości.

Z przygotowania do lekcji, 12.11.2012


Na czyich błędach powinniśmy się uczyć?


Uważam, że grupy powinny przede wszystkim radzić się nas i wyjaśniać swoje problemy z naszymi koordynatorami i prowadzącymi.

Należy zrozumieć, że zebraliśmy ogromne doświadczenie. W żadnym wypadku nie uważamy was za mniej ważnych, nic nie wiedzących czy za początkujących, jednak nie ma mądrzejszego od doświadczonego. Przeszliśmy już przez to wszystko, więc nie trzeba dobijać się do otwartych drzwi. Nie należy psuć wzajemnych relacji i pozostawać w tyle, utrudniając sobie dalszy postęp tylko dlatego że nie chcecie zwrócić się do nas o poradę!

Wręcz przeciwnie, powinniście zadawać pytania, jak małe dzieci. Małe dziecko chce, aby mu pokazywano, wyjaśniano i udzielano pomocy, a przede wszystkim żeby stało się to natychmiast. Uczcie się od małych dzieci, uczcie się od natury. Natura rozwija nas na nieożywionym, roślinnym i zwierzęcym poziomie, a na poziomie „człowiek” musimy się rozwijać sami. Ale trzeba uczyć się od niższych poziomów, gdzie natura, to znaczy Stwórca, wyraźnie pokazuje nam, jak powinniśmy postępować. Dlatego zawsze jako przykład podaje wam małe dzieci.

Uczcie się od nich. Dla dziecka nie ma znaczenia, czy samo weźmie sobie zabawkę, czy też ty mu ją dasz – ważne jest, aby jak najszybciej miał ją w swoich rękach. Jest mu obojętne, czy skarcisz je za to – dziecko jak czegoś chce to będzie domagać się tego uparcie. Ważne jest, aby iść do przodu, najważniejszy jest wynik.

I dlatego proszę was serdecznie, abyście w żadnym wypadku nie ukrywali tego, co się u was dzieje, ponieważ można to bardzo szybko rozwiązać. Ale egoizm popycha was stale do tego, aby coś ukrywać lub rozwiązywać samodzielnie. Proszę nie róbcie tak!

W nauce kabały i w ogóle w naszym duchowym postępie najważniejsza jest otwartość. Widzicie przecież, że ja niczego nie ukrywam przed wami i niczego się nie wstydzę. Przeciwnie. Człowiek musi się uczyć. Uczcie się od siebie nawzajem, na błędach przyjaciół, którzy już tego doświadczyli a jeśli oni nie popełnili tych błędów, to będzie to dla was z korzyścią.

Z wirtualnej lekcji, 11.11.2012


Wspaniały rok 2013

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak widzi Pan rok 2013 dla światowej grupy i dla całej ludzkości?

Odpowiedź: Widzę, że rok 2013 będzie wspaniały.

Wszystkie media w obecnej chwili skupiają naszą uwagę na tym, że przyszły rok nie będzie łatwy: nieurodzaj, ogólny wzrost cen, masowe zwolnienia z pracy, nowe i jeszcze większe problemy klimatyczne, itd. Innymi słowy, natura i społeczeństwo zaskoczą nas w nieprzyjemny sposób. To jest to, co dotyczy całej ludzkości.

Natomiast jeśli chodzi o nasz rozwój, wierzę, że będzie to wspaniały rok. Oczywiście nie z powodu tych cierpień, ale dlatego, że będziemy starać się zmniejszyć je ludziom i pokazywać im, jak należy wykorzystać je w prawidłowy sposób – musimy wznieść się ponad te cierpienia.

Oznacza to, że istnieje siła, która może być zarówno negatywna, jak i pozytywna.

Jeśli stoisz naprzeciw, że tak powiem, frontalnie, to jest to siła negatywna i musisz stawić jej opór. Ona odpycha cię, wywiera na ciebie nacisk, sprawia problemy z pogodą, zbiorami, pieniędzmi, pracą, wojną, z wszystkim co tylko możliwe.

Ale jeśli nie postrzegasz jej na egoistycznym poziomie, lecz wznosisz się na poziom, z której pochodzi – do poziomu Stwórcy – to wtedy wszystko jest w porządku. Wtedy Stwórca przywita cię tam i powie: „Nareszcie! Wysyłałem ci celowo tak wiele uderzeń, abyś wreszcie wzniósł się do mnie. Co prawda nie spieszyłeś się za bardzo… Ale w końcu wzniosłeś się!”

Dlatego powinniśmy zrozumieć, dlaczego zostały nam dane te wszystkie tak zwane cierpienia. Właśnie „tak zwane”, ponieważ postrzegamy je bezpośrednio, a one nie powinny być postrzegane frontalnie.

Zatem rok 2013 będzie dla tych, którzy się wznoszą, rokiem duchowego postępu. Ale dla tych, którzy się nie wznoszą, będzie to rok fizycznej, moralnej i materialnej regresji.

Z wirtualnej lekcji, 11.11.2012


Tam, gdzie jest miłość, nie ma pytań!

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego cała nasza uwaga skupia się na pracy w rozpowszechnianiu? Kiedy wreszcie skupimy się na najważniejszej części – na postępie w pracy duchowej?

Odpowiedź: Musimy zajmować się rozpowszechnianiem, ponieważ musimy badać odbiorcę: co jest dla niego dobre, w jaki sposób najlepiej możemy przekazać mu nasz materiał, jak możemy do niego dotrzeć itd. W taki sposób budujemy połączenie ze światem zewnętrznym i w związku z tym powinniśmy wyjaśnić tysiące różnych pytań, które dotyczą komunikacji i rozpowszechniania.

Ale jakie pytania mogą być w grupie, jeśli panuje między nami miłość? Jeśli jest miłość, nie ma żadnych pytań. Tak wiec problem jest w tym, że nie ma miłości! Osiągnijcie miłość i wówczas nie będzie żadnych pytań!

Wszystkie pytania wynikają z egoizmu: „Jak możemy to najlepiej zorganizować? Czy powinniśmy się od siebie oddzielić czy połączyć się razem? Czy kobiety powinny tu być, czy nie?” Jeśli cel jest jasny i zdajemy sobie sprawę, że możemy osiągnąć go tylko razem, to wtedy nie ma więcej pytań. Wznieście się ponad wasz egoizm, a wszystkie pytania wyjaśnią się same.

Podążasz za Stwórcą, czy za egoizmem?! Co was prowadzi? Musimy być tego świadomi, wtedy wszystko będzie łatwe.

Mam wiele problemów z naszym światowym kabalistycznym rozpowszechnianiem: od rana do wieczora odbywają się posiedzenia, spotkania, poszukiwania rozwiązań. Ale co dotyczy grupy, myślę, że nie powinno być żadnych problemów.

Relacje między przyjaciółmi muszą skupiać się tylko na miłości. I nie chcę rozmawiać z przyjacielem o niczym więcej, jak tylko o miłości miedzy nami i o otwarciu Stwórcy w nas. Właśnie w tym jest on przyjacielem dla mnie! A jeśli nie, to nie ma o czym mówić.

Postarajcie się być bardziej konkretni. Wtedy wasz czas i energia nie będą marnowane na rzeczy nieistotne, wtedy wszystko pójdzie do przodu i zobaczycie, że będziecie robić postępy.

Z wirtualnej lekcji, 11.11.2012


Co doceniam w przyjacielu?

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Gruzji. Lekcja 2

Miłość do przyjaciół tak naprawdę zamyka się w tym, że nie kocham żadnego z nich. Życzę sobie zgodnie z moją naturą, aby każdy z nich był mi oddany – powinni mi oni służyć i robić to, czego ja chcę. A w ogóle do czego właściwie ich potrzebuję? Najlepiej byłoby, gdyby ich w ogóle nie było.

To jest „normalna” postawa człowieka w stosunku do wszystkich innych.

Miłość do przyjaciół polega na tym, że ich tożsamość, mentalne lub fizyczne problemy czy sukcesy są dla mnie nieistotne, liczą się tylko punkty w sercu. One są tym, co w nich kocham. Wszystko inne nie potrzebuje mojej miłości.

W zasadzie nawet płeć nie ma znaczenia. Musimy osiągnąć dystans wobec zewnętrznych pozorów, oddalić się od nich jak najdalej. Wówczas wszystkie inne czynniki zaczną się nagle wzajemnie uzupełniać.

Samymi punktami w sercach nie uzupełniamy się wzajemnie – po prostu je łączymy, a one spowodują porozumienie między nami. I gdy tylko połączymy punkty w sercu, wówczas wszystkie nasze całkowicie różne charaktery i właściwości zaczną się nagle łączyć jak koła zębate. Podobnie jak wtedy, gdy dwie tarcze sprzęgła są połączone ze sobą razem, cały mechanizm zaczyna się bezbłędnie obracać. Jeśli połączymy ze razem punkty w sercu i wzniesiemy się ponad wszystkie inne właściwości, ignorując je, osiągniemy między sobą idealne połączenie.

Jak to zrobić? Kocham i doceniam w moim przyjacielu jego dążenie do jedności, do Stwórcy. Uważam, że jest on lepszy w tym od mnie, że jest wyżej ode mnie i że dąży do tego bardziej niż ja. W ten sposób widzę przyjaciół jako „największych z pokolenia”. Jeśli w tym najważniejszym wzniosę przyjaciela, nie zwracając w najmniejszym stopniu uwagi na jego ziemskie właściwości, tym sposobem zbliżę się do niego, uplasuję się poniżej niego. I tak połączymy się razem.

„Przyjacielską miłością” jest określane właśnie takie połączenie naszych punktów w sercu w jedną całość, z wyłączeniem wszystkiego innego. I w tym musimy sobie nawzajem pomagać. Mogę świadczyć moim przyjaciołom z grupy wszelkiego rodzaju przysługi, pomagać im w najróżniejszych ziemskich problemach, ale tylko wtedy, kiedy naprawdę stanowimy część grupy i przede wszystkim staramy się zjednoczyć nasze punkty w sercach.

Kabała bardzo sztywno odnosi się wobec zwykłej wzajemnej pomocy. Dlaczego? Ponieważ każde działanie wymaga od człowieka intencji! I trzeba dokonać bardzo dokładnej analizy: dlaczego to robię? Nie tylko dlatego, że jest mi kogoś żal i jest to krępujące dla mnie, bo nie chce wyglądać w oczach innych na bezdusznego, itp. Nie, ja stawiam sobie inny warunek – chcę to zrobić dlatego, gdyż dzięki temu będziemy mogli osiągnąć jedność. I tylko dlatego!

Z 2 lekcji Kongresu w Gruzji, 06.11.2012


W poszukiwaniu złotego środka

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: O czyją naprawę powinniśmy się modlić w czasie klęsk żywiołowych?

Odpowiedź: O własną naprawę. Modlimy się, by świat w swoim ruchu do celu zmienił kierunek z drogi cierpienia na drogę dobra i aby z pomocą Światła, popychającego go w przód, właściwie się rozwijał.

Ponieważ cel jest niezmienny, to aktualny kryzys nie jest w żadnym wypadku zjawiskiem przejściowym, chociaż nie rozumiemy jeszcze tego, co się dzieje. Nie jest to stan przejściowy, tylko z dnia na dzień rosnący nacisk różnych problemów i katastrof – klęsk ekologicznych, społecznych, natury antropogenicznej itp. Aktualne statystyki pokazują, że katastrofy przybierają na sile. W 2013 roku na przykład, przewidywana jest światowa klęska głodu. A to nie jest jedyne nieszczęście. Po wyborach w USA zobaczymy, jak wszystkie te problemy, które dzisiaj są utrzymywane w tajemnicy, wyjdą na światło dzienne.

Sytuacja obecnie jest taka, że świat musi w końcu zrozumieć i przetrawić tą ogólną tendencję. Z tego powodu, wszystkie nasze modlitwy powinny krążyć wokół tego: „Daj nam rozsądek, daj nam zrozumienie” – ponieważ to my opóźniamy się w rozpowszechnianiu przesłania o konieczności naprawy na świecie i w realizacji tej metodologii. A jeśli nie posiadamy jeszcze na tyle zrozumienia, umiejętności i odczuwania, to o to też musimy prosić.

Oczywiście nie cieszymy się z czyjegoś nieszczęścia, bo to jest niewłaściwe i nie podoba się Stwórcy. Dobry i czyniący dobro chce ukazać się w ten sposób we wszystkich stanach. Gdy Stwórca wysyła złą siłę, np wywołuje w człowieku ujawnienie złej skłonności, to człowiek musi to natychmiast zrozumieć, pracować nad sobą i zmienić tą złą skłonność w dobrą. Powinien kalkulować co jest dobre, a co jest złe w danej sytuacji, i prosić o Światło, które prowadzi z powrotem do źródła. Właśnie w ten sposób zła skłonność przekształca się powoli w dobrą i w takim samym stopniu człowiek wznosi się coraz wyżej.

Ale Kabaliści mówią nam, że ideał jest nieosiągalny, a z drugiej strony, droga cierpienia jest nie do zniesienia i tak czy tak zmusi nas, choćby częściowo, do tego by pójść dobrą drogą. W końcu cierpienie osiągnie taki poziom, że ludzie będą błagać o śmierć, ponieważ nie będą w stanie już tego znieść. Lewa linia w czystej postaci od pierwszej chwili sprawia, że nasze życie jest gorsze niż śmierć. Dlatego idziemy środkiem, pomiędzy dobrą drogą i cierpieniem.

W tym celu musimy osiągnąć zrozumienie i wszelkimi sposobami przekazywać światu przyczynę tego, co się dzieje i jak należy postępować. I to jest nasza praca. Jeżeli jednak nie wykonamy tej pracy, nieszczęścia, jak bumerang, wrócą do nas z powrotem.

Musimy starać się coraz bardziej umacniać naszą wewnętrzną siłę, naszą jedność, zrozumienie, uświadomienie i jednocześnie musimy rozpowszechniać to przesłanie na zewnątrz.

Te dwa kierunki są sobie przeciwstawne. W każdym duchowym detalu zawarte są zawsze dwa przeciwne wektory, dwie siły, dwie idee, dwa zamysły – i między nimi znajdziemy środkową linię.

Tak samo w bieżącej pracy: musimy skompensować nasze „dośrodkowanie“ i zająć się tylko duchowym wzniesieniem poprzez połączenie. Dlatego nie wychodzimy do świata jedynie z kabałą, ale również z przesłaniemwzajemnej gwarancji.

Jesteśmy rozdarci pomiędzy tymi przeciwieństwami – ale nic nie można zrobić, trudno jest znaleźć tutaj kompromis. Kładziemy na zmianę akcent na wewnętrzne i zewnętrzne, na połączenie i na rozpowszechnianie, szukamy, jak możemy połączyć te podejścia. Tak.., jest to dla nas trudne, ale nie ma innego wyjścia. Co więcej: jedna strona nie może przyćmić drugiej. Zawsze muszą być jednakowo widoczne. Ponieważ tylko będąc pomiędzy nimi, jesteśmy na prawidłowej drodze do celu.

Z lekcji do Księgi Zohar, 30.10.2012


Co to jest natura?

каббалист Михаэль Лайтман 0-пустыняPytanie: Podczas naszych integralnych wykładów-warsztatów ludzie czują, że coś jest nie dopowiedziane, dopóki nie zaczynamy bardziej szczegółowo analizować pojęcia „natura”.

W jakim momencie możemy wprowadzać i ujawniać to pojęcie i czy w ogóle powinniśmy to robić?

Odpowiedź: Koniecznie! Pojęcie „natura” można wyjaśnić w następujący sposób:
Jesteśmy ze sobą połączeni. Nasze umysły połączone są w jeden system i dlatego nasze myśli i pragnienia są przekazywane od jednej osoby do drugiej. Nie na próżno mówi się „dobre oko” czy „złe oko”. Jesteśmy w stanie przekazywać innym swoje myśli. Są ludzie bardziej wrażliwi na to, by odgadywać cudze myśli, i są mniej wrażliwi. Niektórzy czują, że ktoś patrzy na nich z tyłu itp.

Czyli istnieją tak bardzo subtelne warstwy natury, że nie jesteśmy w stanie ich do końca zmierzyć. Tym zajmują się służby specjalne, które nie ujawniają nam wszystkich tajemnic, ale w zasadzie to nie ma znaczenia. Najważniejsze jest to, że dzisiaj stopniowo ujawnia się ludzkości fakt wzajemnego związku.

Ten całkowicie integralny, wzajemny związek między naszymi indywidualnymi umysłami tworzy jedną spójną sieć, która obejmuje również nieożywiony, roślinny i zwierzęcy poziom – i to wszystko razem stanowi naturę.

Jeśli będziemy dążyć do integralności, do wzajemnego połączenia, to dziękitemu ujawnimy tą wspólną sieć. Jest to tak, jak gdyby każdy z nas był komputerem, który podłączony jest do innych komputerów, a gdy wszystkie siedem miliardów komputerów połączy się ze sobą, wtedy tworzą jeden wspólny komputer – jedną spójną naturę.

Faktem jest, że wspólny umysł istnieje nie w każdym z nas, lecz między nami, w łączącej nas sieci. I dlatego, gdy połączymy się ze sobą, gdy nasze osobiste „modemy” zostaną połączone ze sobą, to dzięki temu utworzy się ogromna, obszerna, inteligentna sieć świata.

Wtedy zaczniemy odczuwać w niej ruch natury, a co najważniejsze – własną ewolucję: dokąd idziemy i w jaki sposób się rozwijamy.

Wówczas będziemy mogli z góry przewidzieć nasze następne stany, ponieważ podłączymy się do takiego poziomu natury, na którym znajduje się cały jej plan, który rozwija nas, czerpiąc z osobistego arsenału indywidualnej pamięci każdego z nas, z zapisów naszych danych (reszimot). Wtedy człowiek zobaczy swoje przyszłe stany, ponieważ będzie się czuł włączony do tej sieci.

Czyli gdy nasz umysł staje się integralny, wtedy osiągamy poziom natury wykraczający poza wszelkie ramy ograniczeń: czasu, przestrzeni – tego wszystkiego, o czym mówią dzisiaj fizycy kwantowi, psycholodzy i inni naukowcy.

Wzmocnijcie tą naukę dowodami naukowymi a będziecie zrozumiani przez ludzi.

Z wirtualnej lekcji od 28.10.2012