Artykuły z kategorii Rozwój egoizmu

Co to jest egoizm?

каббалист Михаэль ЛайтманPod pojęciem egoizmu nie rozumiemy pragnienia zwykłego człowieka do osiągnięcia napełnienia jego cielesnych potrzeb (jedzenie, seks, rodzina) ani jego pragnień społecznych (bogactwo, władza, wiedza), lecz jego opór wobec zjednoczenia, obdarzania i miłości do bliźniego.

To oddzielenie przejawia się tylko wtedy, gdy bierze on udział w grupie integralnej edukacji i tylko zgodnie z miarę jego wysiłków zmierzających do osiągnięcia jedności z członkami grupy.


Duchowe objawienie otrzymają wszyscy!


Pytanie: Co to znaczy, że ​​grupa wychodzi z Egiptu? Czy chodzi tu o lokalną grupę czy całe światowe kli?

Odpowiedź: Całe światowe kli! Nie jest możliwe, aby wyjść z Egiptu samemu – ani pojedynczej grupie, ani pojedynczej osobie.

Wzajemne poręczenie! Co to oznacza? Oznacza to, że wszyscy, którzy znajdują się z nami w jednym systemie, otrzymają duchowe objawienie. Dzisiaj ma miejsce stopniowe tworzenie warunków dla wzajemnego poręczenia.Wzajemne poręczenie oznacza, że oddzielasz się od egoizmu i przekraczasz jego granice.

Przekraczając granice egoizmu, rozpoznajesz gigantyczne zło, które oddziela cię od przyjaciół – integralne, zebrane razem z całego okresu twojej pracy: od czasu twoich pierwszych lekcji aż do owego dnia, kiedy znajdujesz się już w punkcie oddzielenia od niego. Dokładnie tutaj powstaje warunek dla stworzenia wzajemnego  poręczenia.

Co jeszcze mogłoby zbudować wzajemne poręczenie, jeśli nie wzniesienie się ponad całym egoizmem?

Wzajemne poręczenie polega na tym, że pomimo rozwoju egoizmu i jego przejawów we mnie, obiecuję, że obdaruję wszystkich członków grupy miłością i lojalnością, bez względu na różnorakie reakcje z ich strony, które będę postrzegał jako negatywne, ponieważ to wszystko mi się tylko wydaje, gdyż percepcję rzeczywistości – człowiek maluje w swoim wnętrzu.

Pytanie: A więc gromadzę swój egoizm, aby przyjść z nim pod górę Synaj, a następnie odpalam go, jak rakietę?

Odpowiedź: Ty nie spalasz egoizmu, lecz zaczynasz wznosić się ponad nim. On nigdzie nie znika, lecz ciągle ci pomaga i rozwija się dalej. Teraz będziesz mógł wznieść się ponad nim, i wykorzystując jego właściwości, zamienisz je we właściwości obdarzania.

Jest to początek duchowej drogi, wcześniej ma miejsce przygotowanie,ponieważ cały okres uświadamiania egoizmu, to znaczy „Egipt” nie jest jeszcze duchowym wzniesieniem… .

Z wirtualnej lekcji, 01.04.2012


Centralna siła natury

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czym się różni egoizm od dużej pewności siebie?

Odpowiedź: Tak naprawdę, to egoizm nie jest zły. Jest on centralną siłą natury, która rozwija każdą materię i wszystko napędza. Chodzi o to, że w dzisiejszych czasach, kiedy jesteśmy przeciwni naturze, siła ta staje się coraz bardziej negatywna.

Do naszych czasów nie była ona negatywna. Robiliśmy postępy, rozwijaliśmy naukę, technologię, życie społeczne i struktury polityczne. Wszystko to było dla nas pozytywne. Im większe pragnienie miał człowiek, tym wyższą posiadał pozycję: naukowiec, wynalazca, poeta, nie istotne co dokładnie, ale wpływał on na ogólny rozwój.

Jednak dzisiaj, egoizm staje się przeszkodą, wszystko stanęło w martwym punkcie, nic się dalej nie rozwija, lecz przeciwnie, zwalnia. Ponieważ natura stała się integralna, egoizm zmienia się w przeszkodę, dlatego on też musi się stać integralny.

Jeżeli jakikolwiek narząd w organizmie zacznie myśleć tylko o sobie, wówczas staje się złośliwym nowotworem, który pochłania i niszczy wszystko wokół siebie. To jest dokładnie to, co dzieje się obecnie w naszym społeczeństwie, z naszą planetą, z naszym środowiskiem.

Dlatego też powinniśmy być ze sobą we wzajemnym, integralnym połączeniu, dokładnie takim jak jest w naszym ciele. Kiedy wszystkie części społeczeństwa połączą się jak poszczególne części ciała w integralną całość, wtedy muszą nauczyć się współpracować ze sobą. W przeciwnym razie będą one niszczyć się wzajemnie, tak jak złośliwy nowotwór.

Z lekcji Europejskiego kongresu 22.03.2012


Przekonać Stwórcę

каббалист Михаэль ЛайтманEuropejski Kongres. Lekcja № 1

Pytanie: Dlaczego Stwórca powierzył miłość egoistom?

Odpowiedź: Po prostu nie znalazł nikogo innego. Czy istnieje ktoś jeszcze na tym świecie?

Tutaj zebrali się najwięksi egoiści. Inni są mniej samolubni, dlatego nie zostało im dane, by mogli wziąć udział na tym kongresie. Człowiek myśli, że nie ma pieniędzy, że nie może wziąć wolnego w pracy, że żona go zatrzymuje. Nie! Tak naprawdę to jego egoizm nie jest jeszcze wystarczająco duży, w przeciwnym razie znalazłby możliwość by tu przyjechać, zostałyby mu dane takie warunki.

Nasi przyjaciele we wszystkich krajach nie powinni się teraz obrażać. Wszystkim tylko wydaje się, że są absolutnie gotowi, by tu przyjechać a potem okazuje się, że wcale nie. Kiedy człowiek naprawdę czegoś bardzo pragnie i ze wszystkich sił przygotowuje się do tego, wówczas może on przekonać Stwórcę i z całą pewnością może z pomocą tego pragnienia zmienić swój los.

Z 1 lekcji Europejskiego kongresu 23.03.2012


Bez jedności rodziny – nie ma jedności ludzkości


Pytanie: Jak ważna jest rodzina dla budowy integralnego społeczeństwa? Jak powinno to wyglądać w nowym świecie?

Odpowiedź: Rodzina będzie się zmieniać. Dziś wiele rodzin jest zniszczonych i nadal będą się one rozpadać. Ale kiedy zaczniemy się wznosić ponad egoizm, aby połączyć się z innymi w integralnej relacji, to zdamy sobie sprawę, zrozumiemy, że można zbudować nad naszym egoizmem system normalnej, prawdziwej, dobrej komunikacji: na dole być indywidualistą – egoistą, a na górze, ponad tym zbudować zupełnie inny system, wzajemnej komunikacji, zjednoczenia.

Wówczas zaczynamy inaczej traktować rodzinę. Oznacza to, że jeśli nawet absolutnie nie potrzebuję innych ludzi, widzę jednak że w jednostce rodzinnej mogę także realizować swoje połączenie, swój związek z resztą ludzi. Bez jedności w rodzinie nie jest możliwe osiągnięcie zjednoczenia w narodzie, w kraju, w ludzkości. Wszystko to są elementy tej samej konstrukcji jednego systemu.

Z wirtualnej lekcji, 05.02.2012


Początek zrozumienia

Pytanie: Z mojego doświadczenia wiem, że człowiek jest gotowy do nauki, jeśli zostanie mu wyjaśnione, do czego to, czego się uczy, jest potrzebne. Dlaczego potrzebuje on kursu o ewolucji egoizmu?

Odpowiedź: Ponieważ na tym kursie dowie się nie tylko o początku, ale również o końcu tego całego łańcucha. Będzie się czuł jak by się znajdował  w nim. Będzie widział, dokąd to wszystko prowadzi. W konsekwencji będzie w stanie, odpowiednio do jego pojedynczych stanów, podejmować prawidłowe decyzje.

Komentarz: Powiedzmy, że dowiem się, jak uformowały się planety. Jak to jest związane z moim życiem?

Odpowiedź: Jest to część ogólnego spojrzenia na świat, które nieco wznosi człowieka ponad jego zwierzęcą część. Kiedy spogląda wstecz na kilka miliardów lat temu i patrzy na dziesiątki lub nawet setki lat naprzód, zaczyna praktycznie postrzegać nieskończoną oś czasu, w której się znajduje w danym momencie – mały, słaby, zależny element. I z tego zradza się pytanie: „Kim jestem?”.

Kiedy zobaczy na tej osi swój  marny, nędzny, znikomy stan, wówczas będzie można wznieść go do nowego stanu, gdzie będzie czuł: „Wszystko to jest pode mną, mogę tym wszystkim kierować, faktycznie znajduję się na wyższym stopniu i mogę wyjść ponad granice czasu, przestrzeni, historii”. To jest początek  przebudzenia, które zostanie osiągnięte.

Z rozmowy  na temat integralnej edukacji, 12.12.2011


Wojna Goga i Magoga – za oknem czy w duszy

Zgodnie z obecną skomplikowaną sytuacją w Izraelu i na świecie staje się jasne, dlaczego Baal HaSulam podkreślał, że wszyscy powinni zasiąść do szkolnych ławek i uczyć się. Jest to konieczne, w przeciwnym wypadku będziemy traktować obecną sytuację w nieprawidłowy sposób.

To nie znaczy, że jestem zobowiązany kochać swoich wrogów – „każdy będzie osądzany według swoich zasług”, ale nie mam za co ich nienawidzieć. Powinienem wiedzieć tylko jedno: w jaki sposób powinienem przygotować się do połączenia, w jakiej formie powinno to nastąpić. Tylko w taki sposób można przezwyciężyć wrogość – tylko przez połączenie, wewnątrz  którego objawi się wyższa siła.

Jeśli wyższa siła objawi się, to wówczas wszystkie siły zła zostaną uzdrowione. Po prostu nie mamy wyboru. Stwórca wywiera na nas presję, bo inaczej nigdy byśmy do tego nie doszli, żeby została w nas ujawniona duchowa siła, świętość. Bez tej presji, nie mamy szans, by się uratować. Mam nadzieję, że uda się nam równocześnie z presją, wywieraną na nas jakby z zewnątrz, doprowadzić tą wiedzę do ludzkości i połączyć się.

Właściwie to oznacza ​​Wojna z Goga i Magoga. Przez wszystkie narody i wszelkie możliwości Stwórca wywiera na nas presje, tak że jesteśmy zobowiązani, aby się połączyć. Podobne jest to do wyjścia z Egiptu: nacisk, presja rośnie tak długo, aż pozostanie nam tylko ucieczka. W przeciwnym razie nie zechcielibysmy wyjść z niewoli egoizmu i pozostalibyśmy w nim na zawsze.

Dlatego nie ma innego wyboru – musimy przejść przez „plagi egipskie” pod naciskiem.

Im lepiej to zrozumiemy, tym mniej będą się te ciosy materializować i przebiegać bardziej w postaci wyjaśnień ze zrozumieniem i poszukiwaniem. Będą przebiegać szybciej, na innym poziomie. Natomiast jeżeli ciosy będą się realizować w materiale, to wówczas będą one miliardy razy cięższe i długotrwałe.

Różnica między poziomami jest tak wielka, że ​​cały nieożywiony poziom jest równoznaczny  jednej roślinie! Spróbuj ocenić tę proporcję: na jednej szali cała nieożywiona materia wszechświata, a na drugiej  jedna roślina. Wyobraźcie sobie, jaka to będzie ogromna różnica, jeśli wzniesiemy się na jeden następny poziom w swoich wyjaśnieniach i naprawach, szczególnie z poziomu zwierzęcego na poziom człowieka! I możemy to osiągnąć zamiast ciosów, które oczekują na nas na poziomie nieożywionym.

Ile ciosów i cierpienia możemy się spodziewać na tym poziomie … Dlatego musimy jak najszybciej wykonać całą naszą pracę. Szybki postęp jest ważny! I do tego musimy przede wszystkim zasiąść w szkolnych ławkach i uczyć się. Uczyć się, aby chociaż trochę zrozumieć, co się z nami dzieje i ze światem i dlaczego dzieje się to właśnie w taki sposób! Musimy wyjaśnić to sobie i całemu światu. Nie mamy żadnej innej broni, z wyjątkiem wyjaśnienia i edukacji! A sytuacja zobowiązuje nas po prostu do tego.

Z lekcji do gazety „Naród”, 05.09.2011


Wyprzedzić samego siebie

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Powiedział Pan, że na przestrzeni historii egoizm stale rósł i w naszych czasach osiągnął swój maksymalny poziom. Czy to znaczy, że nie jesteśmy w stanie czegokolwiek zrobić dla jego dalszego wzrostu?

Odpowiedź: Nigdy nie przyczyniliśmy się do wzrostu egoizmu. Przecież nie kierujemy nim. Człowiek nie jest panem swoich pragnień. One budzą się w nas wbrew naszej woli, a my je tylko realizujemy.

Jeśli mamy kilka pragnień, to robimy kalkulacje, które z nich są większe, a które mniejsze, które warto zrealizować, a z którego należy zrezygnować. Jeśli nie jestem w stanie spełnić określonego pragnienia, to wolę inne, które mogę napełnić.

Sam ja nie tworzę pragnień, one budzą się we mnie zgodnie z kolejnością reszimot – informacyjnych danych, które u każdego są indywidualne. Nie jest w mojej mocy, aby spowodować zmiany w reszimot (pragnieniach). Jednak mogę przyśpieszyć ich przejaw.

Aby przyśpieszyć swój rozwój, wchodzę w środowisko – w grupę, która podnosi ważność duchowego rozwoju. Ona daje mi siłę, abym mógł szybko i prawidłowo zrealizować moje pragnienia. Jeśli otrzymuję tę siłę, to budzą się one szybciej. Bez tej siły ich rozwój przebiega w swoim tempie. A zatem osoba studiująca kabałę rozwija się bardzo szybko.

Z 1 lekcji kongresu „UNIDOS”, Madryt, 04.06.2011


Wznieść się nad problemem, aby go rozwiązać

каббалист Михаэль ЛайтманŚwiatowy kongres „WE!” w New Jersey, z lekcji nr 1

Na poziomie świata materialnego możemy badać, poznawać i do pewnego stopnia kontrolować nieożywiony, roślinny i zwierzęcy poziom natury. Być może nie najlepiej, ale jednak możemy zrozumieć go i wprowadzać w nim jakieś zmiany.

Jednak nie jesteśmy w stanie kierować społeczeństwem ludzkim i ten fakt coraz wyraźniej odkrywa się nam dziś. Bezradność nasza występuje w każdej dziedzinie aktywności człowieka, mianowicie w prawidłowym wychowaniu młodego pokolenia, własnych dzieci.

Nie zastanawialiśmy się nad tym wcześniej, ale teraz stanęliśmy przed problemem, który nie jesteśmy w stanie rozwiązać: młodzież zupełnie oderwała się od nas i nic nie możemy na to poradzić.

Jeślibyśmy mogli wychować nasze dzieci na ludzi dobrych i wartościowych (chociaż sami nie wiemy, co to znaczy), to chociażby one mogłyby żyć dobrze. We wszystkich pokoleniach rodzice mieli nadzieję, że ich ciężkie życie opłaci się sukcesem ich dzieci.

Jednak doszliśmy obecnie do okresu przejściowego, w którym tak jakbyśmy przekroczyli szczyt oczekiwań i zaczęli schodzić w dół, tracąc wszelką nadzieję, że życie następnego pokolenia będzie lepsze niż nasze. Dlatego ludzie nie chcą już zakładać rodziny i mieć dzieci.

Problem nasz w istocie jest następujący: jeżeli chcemy zbudować normalne życie dla siedmiu miliardów ludzi na poziomie zwykłych, materialnych potrzeb życia codziennego, to powinniśmy wznieść się na duchowy poziom.

Znajdując się na poziomie ludzkim (4), człowiek może zarządzać niższymi od siebie poziomami: nieożywionym (1), roślinnym (2) i zwierzęcym (3). Jednak z tego poziomu nie jest w stanie sprawować kontroli nad własnym stopniem. W tym celu powinien wznieść się jeszcze wyżej – na stopień duchowy (5), z którego dopiero będzie miał możliwość zarządzania własnym poziomem ludzkim (4).

2011-04-01_rav_lesson_congress_n1_01

Z tego wynika, że problemy, z którymi borykamy się na co dzień, nie są rozwiązywalne z poziomu (4). Jeśli chcemy rozwiązywać problemy, które spotykamy w różnych dziedzinach naszego życia, mianowicie w sferze wychowania dzieci, relacji w rodzinie, w społeczeństwie, biznesu, gospodarki, ekologii, w medycynie, która nie tylko nie radzi sobie ze starymi chorobami, ale stale staje przed faktem powstawania coraz to nowych chorób i wirusów – to musimy znać korzeń, źródło ich pochodzenia. Siły, które zarządzają poziomem ludzkim (4), znajdują się wyżej tego poziomu, a to znaczy, że musimy wznieść się o stopień wyżej.

Dlatego Baal ha-Sulam cieszył się z możliwości ujawnienia mądrości kabały całemu światu, a nie pozostawienia jej tylko dla siebie i garstki zainteresowanych osób. I chociaż ta „garstka” wzrosła dzisiaj do kilku milionów osób, które codziennie biorą udział w naszych lekcjach i czytają nasze materiały, to jednak mowa jest o wszystkich ludziach na świecie.

Wkrótce dojdziemy do takiego opłakanego stanu, którego nie można nawet opisać. Bez minimalnej wiedzy o sposobie, w jaki kieruje się naszym światem ze stopnia piątego, człowiek nie będzie w stanie odnieść sukcesu w żadnej dziedzinie działalności społeczeństwa. Już dziś stosowane przez nas programy na rzecz rodziny, kraju i świata utykają w martwym punkcie i zawodzą.

A więc wiedza kabalistyczna jest nam potrzebna nie tylko po to, abyśmy się dostali do rzeczywistości duchowej, ale również w celu uniknięcia wielkich cierpień, które nas czekają. Kryzysy na wielką skalę składają się w jeden powszechny, multisystemowy kryzys, który popycha cały świat naprzód, aby osiągnął nowy, wyższy stopień rozwoju.

My, studiujący kabałę, wyróżniamy się od całego świata tym, że na czwartym poziomie otrzymaliśmy „punkt w sercu”, czyli pragnienie wzniesienia się na piąty stopień. Jesteśmy popędzani do przodu przez pozytywny bodziec, podczas gdy reszta świata jest popychana ku temu przez wielkie cierpienia, nadchodzące od tyłu. Nas wabi się „cukierkiem” – dążeniem do czegoś dobrego, a pozostali poruszają się z bezradności, pod przymusem.

2011-04-01_rav_lesson_congress_n1_02

Z pierwszej lekcji kongresu „WE!”, New Jersey, 01.04.2011


Na początku sławnych czynów

каббалист Михаэль ЛайтманŚwiatowy kongres „WE!” w New Jersey, z lekcji nr 1

Przejawiająca się dzisiaj tendencja rozwoju była znana kabalistom już dziesiątki, setki, a nawet tysiące lat temu. Mówili oni o naszej epoce jako przejściowej na podstawie dokładnych obliczeń w oparciu o ogólne prawa natury.

Na przestrzeni całej naszej historii rozwijaliśmy się pod wpływem siły, która popychała nas do przodu „za pomocą kija”. Jednocześnie z nieustannym wzrostem egoizmu zamienialiśmy się sami od procesu do procesu, od formacji do formacji. Te zmiany zachodziły w społeczeństwie, w życiu rodzinnym, w wychowaniu dzieci, w kulturze itd.

Posuwaliśmy się naprzód przy pomocy tylko jednej negatywnej siły, co dało kabalistom możliwość obliczenia czasu, który zajmie ludzkości, by dojść do takiego stanu, kiedy poczuje potrzebę wzniesienia się na nowy poziom, na którym nasz dalszy rozwój będzie przebiegał już nie pod wpływem egoizmu, lecz siły powszechnej jedności, miłości.

Obliczenia wskazały na koniec 20 wieku, na 1995 rok. Od tamtego czasu ludzkości będzie ujawniona kabała, metoda naprawy człowieka, jego egoizmu. Ona pozwoli ludzkości zjednoczyć się w jedną spójną, integralną całość.

2011-04-01_rav_lesson_congress_n1_03

Znajdujemy się obecnie na początku tego procesu, który będzie trwał dalej. Ci, którzy jako dar z góry otrzymali „punkt w sercu”, dążenie do duchowości, powinni zwracać się do całego świata z wyjaśnieniem zachodzących w nim procesów, tym samym realizując swoje przeznaczenie, uzasadniając ten bodziec, który otrzymali, i prowadząc ludzkość do nowego, wyższego stanu – na nowy, duchowy stopień rozwoju.

Jest to szczególny stopień. Ciało, którego części są rozdrobnione, a nawet przeciwstawne do siebie, czuje się chore. Ale gdy te części zaczynają łączyć się ze sobą, współpracując w harmonii, to wtedy ciało czuje nie chorobę, lecz życie wyższego rzędu.

Tak samo my, znajdując się w swoim ciele zwierzęcym, będziemy odczuwać siebie na poziomie człowieka. Ciało, które należy do poziomu zwierzęcego, zawiera w sobie coś szczególnego, co wznosi go na wyższy poziom.

Znajdujemy się obecnie w takim okresie swojego rozwoju, kiedy mamy możliwość poczucia życia wyższego rzędu niż obecnie, jeśli zaczniemy łączyć się ze sobą w harmonii. To jest właśnie życie duchowe.

Aby ją osiągnąć, powinniśmy pracować nad tym w grupie. Powierzono to przede wszystkim nam. Naszym obowiązkiem jest doprowadzenie także całego świata do tego stanu, co pozwoli zredukować te ogromne cierpienia, które czekają ludzkość, jeśli będziemy dalej rozwijać się tak, jak dotychczas – „za pomocą kija”. Już widzimy, że problemy i nieszczęścia ludzkości stają się coraz bardziej nieoczekiwane i niebezpieczne.

Z pierwszej lekcji kongresu „WE!”, New Jersey, 01.04.2011