Artykuły z kategorii Rozwój egoizmu

Celowy rozwój egoizmu

каббалист Михаэль ЛайтманPrawdziwy egoizm występuje w nas wtedy, gdy chcemy zjednoczyć się. On pojawia się po „zwykłym” egoizmie.

Z natury nienawidzimy bliźniego i chcemy go wykorzystać, wywyższyć się nad nim. Egoizm nie występuje na poziomie zwierzęcym. Jest on charakterystyczny tylko dla poziomu ludzkiego: potrzebujemy choćby w czymkolwiek czuć się wyżej od innych.

Jednak gdy mimo to człowiek chce połączyć się z innymi nad swoim egoizmem, ujawnia się mu wtedy odrzucenie, jakiego nie zaznawał wcześniej. Okazuje się, że pierwotnie w jego naturze założona została siła, która przeciwstawia się zjednoczeniu. Dlatego nie jest on w stanie połączyć się z innymi, nawet jeśli tego bardzo chce. Jego istotą jest troska o siebie, myśli o sobie, a bliźniego nienawidzi i odrzuca.

Siła ta objawia się mu mimo wszelkich jego starań o połączenie się z innymi. Właśnie ona jest tym egoizmem, który wykrywamy jako celowy. To nie jest już zwykła chęć wyrządzenia szkody bliźniemu, lecz właściwość, która stanowi przeszkodę dla zjednoczenia z innymi. Tylko taki rodzaj egoizmu doprowadzi człowieka do naprawy. Właśnie jego musi on naprawić. Jest to jakby dodatek do końcowego, czwartego etapu rozwoju.

Z lekcji na temat „Zasady globalnej, jednolitej edukacji”, 18.03.2011


Ofiary egoizmu

каббалист Михаэль ЛайтманKorzenie duchowe, zstępując w nasz świat, przemieniają się w nim w swoją przeciwstawną formę i wtedy egoizm naszego świata wykonuje wyższe przykazanie miłości zgodnie ze swoim rozumieniem – czyli idzie zabijać. Ale to ty masz zdecydować, co wolisz: czy pozostać w tych materialnych gałęziach, czy wznieść się do korzenia duchowego?

Jeśli chcesz się wznieść, to pracuj w grupie i bierz udział w jej grze w miłość braterską między wszystkimi. Wtedy ci się ujawni, że nie jesteś zdolny do takiej miłości, że to wszystko kłamstwo i będziesz żądać naprawy. Wówczas z góry przyjdzie siła, która połączy cię z innymi i da miłość do nich.

To połączenie nie istnieje w płaszczyźnie naszego świata, a tylko na wyższym stopniu.

Przede mną jak gdyby stoi ekran komputera, na którym mogę zobaczyć działania materialne lub duchowe. Jeśli patrzę oczami duchowymi, to widzę miłość, a oczami materialnymi widzę  zabójstwo.

Jednak to nie znaczy, że jeśli ktoś atakuje mnie i chce zabić, to robi to z miłości, lecz postępuje tak przez swój egoizm. Dlatego jest powiedziane: „Tego, kto przychodzi cię zabić, zabij pierwszy”.

Tym samym naprawiasz go, przecież to on przyszedł cię zabić, co oznacza, że jego egoizm jest większy niż twój. Dlatego, zabijając go, wykonujesz naprawę, działając z mniejszym egoizmem niż ten, który cię zaatakował.

Wszystko tu jest bardzo logiczne i nie opiera się na ślepej wierze. Przecież nie chciałem go zabić. To on pierwszy mnie zaatakował i chciał mnie zabić. A gdy jest to całkowicie oczywiste, to wtedy zabijając większy egoizm mniejszym, wykonujesz naprawę. Jest to twój obowiązek, wyższe przykazanie: „Zabij każdego, kto przyszedł zabić ciebie”.

Nie ma nic oprócz napraw. Albo są one realizowane na nieożywionym, roślinnym i zwierzęcym poziomie, nieświadomie i niezrozumiale dla nas, lub też wykonujemy prawdziwe naprawy na poziomie ludzkim podczas pracy w grupie.

Nasz egoizm jest winny wszystkich zabójstw w naszym świecie. Wymaga on takich ofiar w celu swojej naprawy. Jednak realizacja tej naprawy może być przeniesiona na duchowy poziom, jeśli tego zechcemy!  A wtedy nie zobaczymy i nie doświadczymy żadnego przejawu zła na świecie.

Ale  pod warunkiem, że wzniesiemy całe swoje pragnienie egoistyczne, które popełnia te wszystkie zbrodnie, na wyższy stopień – a tam wszystkie jego działania będą wspaniałe, przeciwstawne temu, co widzimy dzisiaj. Nagle ludzie zaczną jednoczyć się ze sobą, obejmować się i czuć bliskimi.

Z lekcji do artykułu „Istota nauki kabały”, 09.02.2011


Detektor Stwórcy

Fragment z lekcji № 2, Moskwa

Pytanie: Czym jest grupa?

Odpowiedź: Grupa jest to pragnienie każdego aby znależć się w stanie połączenia, zlania z innymi i ze Stwórcą. Jest napisane: „Izrael, Tora i Stwórca jest jednym”. Zatem grupa składa się z ludzi, którzy obrali ten sam kierunek połączenia i razem posiadają to samo pragnienie i w tym zjednoczeniu pragną ujawnić siłę, która ich napełni.

To „ja” przedstawia mój duchowy rozwoj, ruch naprzód, i tylko ten ruch, gdzie poza tym wszystko inne się nie liczy. Moje „ja” może być egoistyczne i być przeciwko  połaczeniu: „ja nie chcę się połączyć” albo przeciwnie:  ja chcę się połączyć”. I tylko na to muszę uważać.

Członkowie grupy poruszający się w tym samym kierunku, którzy chcą być ze sobą razem, pomimo to, że są temu przeciwni. Próbujemy to zrobić razem, aby w naszym pragnieniu móc ujawnić Stwórcę, według prawa podobieństwa właściwości.

Przy czym nigdy nie możemy Go odkryć  jako coś innego, poza właściwością, którą stwarzamy między sobą. To nasze „urządzenie” pokaże nam, co dzieje się na zewnątrz. Tym samym tworzymy  miejsce, detektor, który znajdzie Stwórcę – i to wszystko na miarę i wrażliwość naszych odczuć, które osiagnęliśmy miedzy sobą.

Z lekcji do artykulu Rabasza ” Jedna z wielu modlitw ” 16.01.2011

 

 


Żyć jak jedno serce i jedna dusza

Najpierw musimy rozwinąć takie relacje, o których jest napisane: „Czego sam nienawidzisz, nie czyń bliźniemu”, i „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego”.

Należy jedynie dokładnie ustalić, kto jest twoim przyjacielem, a kim jesteś ty sam, i co oznacza działanie. Ponieważ chodzi tu o działania człowieka w stosunku do przyjaciela i one powinny być widoczne w tym świecie i w całej ludzkiej społeczności.

Pomiędzy wszystkimi ludzmi, powinny w końcu zostać ujawnione takie stosunki, które będzie można okreslić jako świat nieskończoności! I to będzie oznaczać, koniec naprawy (Gmar Tikun). Tutaj, na tej kuli ziemskiej, pomiędzy tymi zwierzęcymi ciałami, zbudujemy takie relacje, które określane są jako nasza nieskończona dusza!

Jeśli to osiągniemy, to wówczas odkryjemy inny świat. Nie będzie więcej koniecznosci aby odczuwać tą materię i wtedy ona zniknie z naszej percepcji. Nawet dzis istnieje ona tylko w naszym odczuciu, gdyż cała ta rzeczywistość jest złudzeniem i iluzją. Własnie w tym celu znajdujemy się na tej ziemi. Wszystko dzieje się własnie tutaj!

Przed zniszczeniem Świątyni, kiedy ludzie żyli w duchowym zrozumieniu – nie znajdowali się w jakieś innej galaktyce. Istniał w nich inny wymiar, inny stosunek pomiędzy ludźmi. Przy tym egzystował również ten świat: nieożywiona, roślinna i zwierzęca natura, życie toczyło się jak zwykle. Ludzie prowadzili gospodarstwa, chodowali domowe zwierzęta, rodzili dzieci, pracowali i płacili podatki.

Jednakże relacje pomiędzy nimi były duchowej natury, wszyscy znajdowali się we wzajemnym obdarzaniu i wspierali się nawzajem we wszystkim w czym tylko mogli. Każdy człowiek był oceniany w odniesieniu do dawania. Na tej podstawie osądzało się człowieka: w jakim stopniu wyrządzał on społeczenstwu szkodę i wtedy  natychmiast ujawniało się jego egoistyczne pragnienie.

Tak egzystował lud Izraela, który został wyprowadzony przez Abrahama z Babilonu, aż do zniszczenia Drugiej Świątyni. A teraz w grupie powinniśmy zrealizować Kabałę w praktyce, tak aby nasze wewnętrzne relacje zostały zbudowane na podstawie miłości i jedności. Aby życ razem jak „jedno serce i jedna dusza”.

I nie ma to nic wspólnego z zewnętrzną bliskością – nie jestesmy zobowiązani aby jeść z jednego talerza,  żyć w jednym domu lub prowadzić wspólne gospodarstwo. Ponieważ chodzi tu tylko o wewnętrzne relacje.

Z  lekcji do artykułu „Ogólny charakter nauki Kabały”, 12.01.2011


Najlepszą przyprawą dla pożywienia – jest głód

Prędkość naszego rozwoju zależy nie tylko od nas, ale także od całego świata. Ludzie, u których przebudził się punkt w sercu, są gotowi do połączenia, starają się z całych sił aby to zrealizować, ale nie są w stanie, poniewaz świat jeszcze tego nie potrzebuje.

Dzieje się tak, dlatego, ponieważ ta kalkulacja nie dzieje się z nami: od samego początku jesteśmy  obcym ciałem w świecie. Duchowe iskry wewnątrz egoizmu, istnieją jedynie w celu naprawy tego egoizmu.

Są one drabiną Tory, tą samą przyprawą, za pomocą której cała ludzkość – główne danie – powinna osiągnąć koniec naprawy. A jeśli ta gęsta zupa nie jest jeszcze wystarczająco ugotowana na ogniu, to nie dodaje się do niej jeszcze przypraw, aby otrzymać gotowe danie.

Z programu „Odcinek tygodnia”, 23.12. 2010


„Obwieszczać prawdę w nocy”

Pytanie: Studiuję już pewien czas w kampusie Kabały i teraz znajduję się w takim stanie, gdzie nie rozumiem nic i nic nie czuję…

Odpowiedź: Czym więcej się człowiek uczy, tym bardziej wchodzi w stan, w którym nic nie czuje i nic nie rozumie a potem pozostawia tę barierę za sobą

Chodzi tu o bardzo interesujące odczucie. Jest napisane, że Rabbi Szymon niegdyś czuł się jak prosty handlarz – jako Szymon z Rynku. To znaczy, że jego cała wiedza, wszystkie odczucia, wszystkie wrażenia, które były związane z nauką Kabały, nagle zniknęły.

Ale odpowiednio do odczuwanej ciemności – czuł również poziom, który powinien rozpoznać. Jeżeli człowiek rozwija się duchowo, to przerwa między tym, co osiągnął podczas wzniesienia, a tym gdzie „upada”, tracąc wszystko, jest ogromna. Więc jeśli otoczy cię ciemność, wtedy może pomóc ci tylko fakt, że studiujesz tą ciemność i rozumiesz w czym dokładnie jest ona widoczna.

Co dzieje się w tym momencie, jakie uczucia wywołuje ona w tobie, jesteś zdezorientowany, w czym znajduje się dla ciebie absolutna ciemność, odczuwasz zwątpienie, nie masz już więcej sił duchowych i gdzie możesz znaleźć ich jeszcze odrobinę – takie wyjaśnienia, powinniśmy robić w stanie ciemności. Nazywa sie to, „praca w nocy” – jest to okres, który jest  bardzo poważany przez mędrców kabały: „Rankiem obwieszczać Twoją łaskę i Twoją prawdę nocami” (Ps. 92:3).

Innymi słowy, człowiek zaczyna  rozróżniać w ciemności, co powinno zostać ujawnione, ponieważ ciemność jest odwrotną stroną światła. A jeśli nie bedziesz poprostu siedzieć i zżerać samego siebie, ale bedziesz  poprawnie analizować, wówczas nastąpi „rano” i światło oświeci wszystko. Tak człowiek powinien w ciemności rozpoznać światło i sprawdzić, co dokładnie powinien rozpoznać z tej ciemności. I już z ciemności powinien rozpoznać, że zbliża się do celu.

Jest to bardzo przyjemna praca – znajdować się w ciemności! Jest to wyjątkowy stan. W ten sposób zostanie nam pokazane, jak dalece sami nie jestemy zdolni, aby coś zrobić. Człowiek w końcu uświadamia sobie swoją prawdziwą naturę, rozumie, że jest nic nie wart bez pomocy z góry.

Jeśli świeci ci wyższe światlo, to prostujesz się jak kwiat, który garnie się ku słońcu. A jeśli nie ma światła – wtedy „więdniesz” natychmiast upadasz w dół.

Z wykładu z północnego Tel Awiwu, 19.12.2010 


Naprawa zaczyna się od Babilonu

каббалист Михаэль ЛайтманStworzenie jako całość nazwane jest „Babilonem”. Zostało stworzone z pragnienia, które przeszło swój rozwój w czterech etapach Światła, zejścia przez światy, narodziny, a następnie rozbicia struktury Adama. W końcowym efekcie pragnienia otrzymywania i pragnienia obdarzania pomieszały się ze sobą do takiego stopnia, że w każdym istnieją części każdego innego.

Następnie na ten rozbity stan wylało się Światło, które spowodowało, że te rozbite cząstki zaczynają się przebudzać ze stanu pragnienia nieożywionego do stanu roślinnego, zwierzęcego i ludzkiego. Jednocześnie ze wzrostem rozwoju egoizmu u ludzi, u jednego człowieka Adama żyjącego przed 5770 laty, powstało pragnienie obdarzania. I od tamtego czasu rozpoczął się proces naprawy. Dlatego też od niego zostało wprowadzone obliczanie czasu.

Po tym zmienia się 20 pokoleń w przygotowaniach do ogólnej naprawy. Pierwsze objawienie całkowitego rozbicia nazywa się „Babilon”. Zaczynając od Adama, wiele tysięcy ludzi poszło jego drogą odkrycia Stwórcy, dlatego nazywani są „człowiek” – inaczej mówiąc „syn Adama” (ben Adam).
Światło rozlewa się dalej na rozbite pragnienia i jego działanie pobudza w nich także występowanie rozbitych pragnień obdarzania – wzbudzając niepokój.

Człowiek instynktownie zaczyna poszukiwanie, ponieważ chce napełnić swoje pragnienia, chce odkryć prawdziwy stan i znaleźć przyczynę rozbicia pomiędzy właściwościami otrzymywania i obdarzania. To właśnie prowadzi go do objawienia Stwórcy.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 28.09.2010


Religia jest odwrotnym połączeniem z duchowością

каббалист Михаэль Лайтман Religia została ofiarowana narodowi Izraela podczas wygnania po to, by mógł uzmysłowić sobie złą naturę egoizmu i wykształcić potrzebę Światła, które naprawia.

Wszystkie inne narody musiały ewoluować z pomocą dostępnych im religii i wierzeń. Dawno temu, w starożytnym Babilonie Abraham „rozdał dary (systemy wierzeń) dzieciom swoich nałożnic i wysłał je na Wschód”. Pobliskie narody otrzymały te „dary” w postaci religii chrześcijańskiej oraz islamu. Są one uważane za dary ponieważ pochodzą od Stwórcy i ich misją jest zbliżyć ludzi do Niego. Ich wyznawcy także są wzywani, by pomóc człowiekowi uświadomić sobie złą naturę jego egoizmu.

Wszystkie religie są „odwrotnym” połączeniem z duchowością. To połączenie ostatecznie pokazuje nam, że jesteśmy przeciwni do duchowości. Stopniowo odkrywamy, że nasz egoizm rozwinął się do punktu, z którego nie ma powrotu. Jest jak guz nowotworowy, który nas wchłania. Jest to ujawniane przez Światło. Cały nasz historyczny rozwój miał miejsce przez wpływ Światła. Światło tworzy wszystko przez oddziaływanie bezpośrednio na nas albo w swojej odwrotnej formie.

Światło rozwija nasz egoizm i stopniowo odkrywa nam swoją naturę. Pozwala nam zobaczyć, że egzystujemy w złej, egoistycznej naturze i postrzegamy tylko ciemność. Powoli uświadamiamy sobie, że egoizm to zło, przyczyna całego zła na świecie. Widząc to wszystko, zaczynamy dążyć do dobra.

Wszystko to jest koniecznymi etapami naszego rozwoju.

Z porannej lekcji do „Wstępu do komentarza Sulam”, 29.06.2010


Wznieść się wzdłuż ziemskiej drogi

каббалист Михаэль ЛайтманŚwiat musi osiągnąć stan równowagi i tylko wtedy osiągnie spokój.

Podczas naszej długiej historii byliśmy zmuszeni do rozwoju ze względu na wciąż wzrastający egoizm, którego wzrost powoduje nasze niezadowolenie, niezaspokojenie aż na miarę cierpienia.

Jednak zanim wejdziemy w ostatnie stadium rozwoju, musimy dojść do świadomości, że jesteśmy wszyscy razem ze sobą połączeni i zależni od siebie.

Nasza dalsza egzystencja zależna jest od naszego wzajemnego, korzystnego współistnienia, inaczej nasze życie będzie podobne do życia jak w rodzinie przepełnionej nienawiścią. Mimo tego, na końcu stanu i tak będziemy musieli osiągnąć właściwe połączenie miedzy nami.

Kabała jest specjalnie dana do tego, aby pokazać nam, jak możemy zmienić nasze wzajemne stosunki z egoistycznych w altruistyczne.

Nie za pomocą przemocy, ciosów i cierpień, lecz dobrowolnie, chętnie, szybko i łatwo. Z tego powodu istnieje droga cierpienia (egoizmu) i dobra droga (altruizmu).

Jednakże jest prawdopodobne, że w naszym życiu będziemy wznosić się wzdłuż obu dróg, a to miejsce nazywa się drogą środkową tzw. ziemską drogą.


Rodzina w oparciu o ogólne zasady duchowe

Pytanie: Dlaczego obecnie mają miejsce takie problemy w relacjach rodzinnych, gdzie wielu ludzi rozwodzi się, odchodzi od siebie lub nie chce się w ogóle żenić?

Odpowiedź: Egoizm rośnie cały czas. Nie jest już tak, jak było w poprzednich pokoleniach, gdzie nie było prawie różnicy pomiędzy starą i nową generacją. Ludzie pozostawali na tej samej ziemi, żyli w tej samej wiosce, syn dziedziczył po ojcu zawód: ojciec był kowalem – i syn był kowalem, ojciec był rolnikiem – i syn był rolnikiem.

Taka była powszedniość! Ludzie przekazywali sobie dalej ubrania z pokolenia na pokolenie. Dzisiaj człowiek jest w każdej chwili – NOWY!

Człowiek nie potrzebuje nawet zmian, aby się na nowo narodzić. Właśnie dlatego, że jest nowy – nie może znieść tego, co było wczoraj. Wczoraj ożeniłem się, a dzisiaj patrzę na “nią” i nie rozumiem: “Czy jest to naprawdę ta kobieta, z którą ożeniłem się wczoraj?! Gdzie jest właściwie ta wczorajsza kobieta, gdzie są jej stare właściwości? “- Nie widzę ich dzisiaj.

Nie rozumiem tego, że te zmiany stały się we mnie – patrzę na nią – i wydaje mi się, ze to ona się zmieniła, a ja nie jestem już dzisiaj na to gotowy, aby z nią razem żyć. W tym nie jest nikt winny! Jeśli nasze pragnienie, które się ciągle rozwija, nie zostanie naprawione – to wtedy rodzina zostanie zniszczona. Na jakiej podstawie można połączyć ze sobą ludzi?

Wcześniej połączenie trzymało nas mocno na “fizyczno – publicznym” poziomie: wspólna gospodarka, życie pod wspólnym dachem, dzieci, obowiązek, nacisk opinii publicznej. A dzisiaj nic nie niepokoi ludzi! Człowiek jest wyżej niż jakiekolwiek z tych wczorajszych ograniczeń i nie chce nic. Dlatego też, człowiek nie jest w stanie założyć rodziny, po prostu nie życzy sobie tego i nie chce mieć dzieci.

Problemy w rodzinie stale rosną i nie jest to możliwe by je rozwiązać, gdy małżeństwo nie ma wspólnego zajęcia jak duchowe zjednoczenie.

Tylko to może trzymać i wzmocnić rodzinę! Żadne materialne zajęcia nie pojednają rodziny, nie są w stanie jej zjednoczyć. Jak zostało powiedziane: “Mężczyzna i kobieta – i Stwórca pośród nich.” Odkryjemy jeszcze, jak bardzo dla naszego związku w połączeniu na poziomie “człowiek ” konieczna i niezbędna jest wyższa siła, wyższa idea.