Na początku sławnych czynów
Światowy kongres „WE!” w New Jersey, z lekcji nr 1
Przejawiająca się dzisiaj tendencja rozwoju była znana kabalistom już dziesiątki, setki, a nawet tysiące lat temu. Mówili oni o naszej epoce jako przejściowej na podstawie dokładnych obliczeń w oparciu o ogólne prawa natury.
Na przestrzeni całej naszej historii rozwijaliśmy się pod wpływem siły, która popychała nas do przodu „za pomocą kija”. Jednocześnie z nieustannym wzrostem egoizmu zamienialiśmy się sami od procesu do procesu, od formacji do formacji. Te zmiany zachodziły w społeczeństwie, w życiu rodzinnym, w wychowaniu dzieci, w kulturze itd.
Posuwaliśmy się naprzód przy pomocy tylko jednej negatywnej siły, co dało kabalistom możliwość obliczenia czasu, który zajmie ludzkości, by dojść do takiego stanu, kiedy poczuje potrzebę wzniesienia się na nowy poziom, na którym nasz dalszy rozwój będzie przebiegał już nie pod wpływem egoizmu, lecz siły powszechnej jedności, miłości.
Obliczenia wskazały na koniec 20 wieku, na 1995 rok. Od tamtego czasu ludzkości będzie ujawniona kabała, metoda naprawy człowieka, jego egoizmu. Ona pozwoli ludzkości zjednoczyć się w jedną spójną, integralną całość.

Znajdujemy się obecnie na początku tego procesu, który będzie trwał dalej. Ci, którzy jako dar z góry otrzymali „punkt w sercu”, dążenie do duchowości, powinni zwracać się do całego świata z wyjaśnieniem zachodzących w nim procesów, tym samym realizując swoje przeznaczenie, uzasadniając ten bodziec, który otrzymali, i prowadząc ludzkość do nowego, wyższego stanu – na nowy, duchowy stopień rozwoju.
Jest to szczególny stopień. Ciało, którego części są rozdrobnione, a nawet przeciwstawne do siebie, czuje się chore. Ale gdy te części zaczynają łączyć się ze sobą, współpracując w harmonii, to wtedy ciało czuje nie chorobę, lecz życie wyższego rzędu.
Tak samo my, znajdując się w swoim ciele zwierzęcym, będziemy odczuwać siebie na poziomie człowieka. Ciało, które należy do poziomu zwierzęcego, zawiera w sobie coś szczególnego, co wznosi go na wyższy poziom.
Znajdujemy się obecnie w takim okresie swojego rozwoju, kiedy mamy możliwość poczucia życia wyższego rzędu niż obecnie, jeśli zaczniemy łączyć się ze sobą w harmonii. To jest właśnie życie duchowe.
Aby ją osiągnąć, powinniśmy pracować nad tym w grupie. Powierzono to przede wszystkim nam. Naszym obowiązkiem jest doprowadzenie także całego świata do tego stanu, co pozwoli zredukować te ogromne cierpienia, które czekają ludzkość, jeśli będziemy dalej rozwijać się tak, jak dotychczas – „za pomocą kija”. Już widzimy, że problemy i nieszczęścia ludzkości stają się coraz bardziej nieoczekiwane i niebezpieczne.
Z pierwszej lekcji kongresu „WE!”, New Jersey, 01.04.2011