Artykuły z kategorii Rozwój egoizmu

10% populacji ziemi cierpi z powodu depresji

каббалист Михаэль Лайтман Wiadomości: W 2015 roku na świecie 615 milionów ludzi cierpiało na depresję. Zgodnie z dokumentem Światowej Organizacji Zdrowia, który został opublikowany 12 kwietnia, w ciągu ostatnich dwudziestu lat, od połowy lat dziewięćdziesiątych, na świecie liczba cierpiących na zaburzenia depresyjne wzrosła o 50% – co dziesiąty człowiek znajduje się w depresyjnym stanie.

Komentarz: My – to pragnienie rozkoszować się, przy czym to pragnienie – egoizm, ciągle w nas rośnie. To pragnienie zmusza nas do postępu, ale także wywołuje w nas niezadowolenie. W dzisiejszych czasach coraz trudniej jest doświadczyć przyjemności, dlatego depresja i niezadowolenie rośnie.

W przyszłości przyjemności znikną i my nie będziemy mogli  się niczym napełnić. I właśnie wtedy będzie miało miejsce rozpoznanie konieczności zmiany naszej natury: rozkoszować się nie z otrzymywania a z obdarzania. Do tego jest przeznaczona Kabała.


Życie płynie za pośrednictwem klawiatury

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Widzę, że mój szesnastoletni brat i jego przyjaciele żyją w zimnym świecie, kontaktują się tylko za pomocą sieci komunikacji elektronicznej, jakby zamknięci w kapsule obojętności. Co może obudzić ich z tej obojętności i jak mogę pomóc mojemu bratu?

Odpowiedź: Myślę, że to jest charakterystyczne dla całego młodego pokolenia, ponieważ ono  dysponuje bardzo dużym i rozwiniętym egoizmem nie pozwalającym czuć się wzajemnie. Widzimy, że wszyscy stają się obojętni. Każdego dnia terroryści zabijają ludzi, ale my jakby przywykliśmy już do tego.

Rodziców nie obchodzą dzieci a dzieci-rodzice i oni coraz bardziej oddalają się od siebie. Znajdujemy się w naturalnym procesie rozwoju i dlatego nie możemy porównywać się z przeszłymi pokoleniami, w których istniały inne relacje między ludźmi.

Nasz egoizm wzrósł nadmiernie i widać to w zachodzących zmianach, z roku na rok. W nasze życie wchodzi technika, nowe technologie, komunikacja za pośrednictwem ekranu komputera, modemu. Nie czujemy siebie nawzajem a komunikujemy się za pomocą wymiany krótkich wykrzykników i emotikonów.

Podobno to wymóg nowej generacji. Ale jest to koniecznym warunkiem, aby przejść na następny stopień, jak wyjaśnia nauka kabały. Jeśli nie zajmowałbym się kabałą, to przebywałbym w takiej samej rozpaczy, jak cały świat. Ale jako kabalista we wszystkim, co się z nami dzieje, widzę rozczarowanie w swoim obecnym stanie, które musimy przejść, aby zechcieć wyskoczyć z niego na następny poziom.

A w następnym stanie zechcemy komunikować się ze sobą nie przez telewizyjny kabel i Internet, ale naprawdę połączyć się. Ponieważ poczujemy, że oddalenie stworzone między nami poprzez dzisiejsze komputery, zapędza każdego z nas w kokon, w klatkę.

Dziś całe nasze życie skupia się wewnątrz tej klatki, gdzie zamawiamy pizzę i colę i nic nie chcemy widzieć, z wyjątkiem ekranu swojego komputera. Musimy przejść przez ten etap, ale w końcu doprowadzi on nas do uświadomienia sobie zła. Oznacza to, że poczujemy zło swojego obecnego stanu i jego pustkę. W życiu nie będzie napełnienia, celu, sensu.

Wewnątrz człowieka zrodzi się pytanie: „Dlaczego żyję?” właśnie w tym obojętnym pokoleniu, które stało się tak mechaniczne. I wtedy będziemy w stanie dostrzec jego piękny rozwój.
A na razie musimy próbować wyjaśniać, do jakiego celu prowadzi nas taki rozwój, jakie są jego korzyści. Te komputery odkrywają nam prawdę, to znaczy przynoszą uczucie, że nie są one w stanie wypełnić życia człowieka.

Ludzkie życie nie płynie przez klawiaturę i telefon komórkowy, a w uczuciowym związku pomiędzy sobą, gdy podnosimy się na wyższy poziom postrzegania rzeczywistości i zaczynamy czuć wyższy świat. Wtedy czujemy nasze życie wieczne i doskonałe.

Nauka kabały wyjaśnia nam przed jakimi drzwiami nowej rzeczywistości stoimy, gotowymi odkryć się dla wszystkich. Spróbujmy razem pracować nad tym, aby przybliżyć ludzkość do odkrycia tych wrót do nowego świata.

Z programu radiowego 103FM, 08.01.2016


Czy można nauczyć się widzieć przyszłość?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Bardzo bliskie mi jest Pana wyjaśnienie o miejscu człowieka, który w wyniku swojego egoistycznego rozwoju okazał się najniższą i najbardziej nieszczęśliwą istotą w całej przyrodzie. Czasami patrzę na mojego psa i zazdroszczę mu jego życia: on nie martwi się żadnymi pytaniami i nie ma żadnych problemów. Jedyna jego troska – to co teraz zjeść.

W czasach, kiedy ludzkość walczyła o przetrwanie, nie zadawano sobie pytania o sens życia. I właśnie teraz, kiedy osiągnęliśmy względny dobrobyt i nie walczymy o kawałek chleba, nagle wypływa to pytanie: „Do czego potrzebna jest ta cała gra, która nazywa się życiem?“

Okazuje się, że cała nasza mądrość, rozwój, rozum są bezwartościowe, bo nie dają nam odpowiedzi na to fundamentalne pytanie. Jaki powinien być kolejny etap naszego rozwoju? Czy możemy zobaczyć swoją przyszłość?

Odpowiedź: Jeśli jest pytanie, niezaspokojone pragnienie, brak wizji przyszłości, to widocznie możemy znaleźć na niego odpowiedź. W historii istnieli ludzie zdolni przewidzieć przyszłość. Co ciekawe, przyszłość już istnieje! Recz tylko w tym, czy możemy się z nią połączyć.

Jeśli rozwijamy się za pomocą programu funkcjonującego w przyrodzie, to widocznie możemy go odkryć, przeczytać, zrozumieć i poczuć. Przecież on już funkcjonuje w przyrodzie w postaci równowagi sił. Astrofizycy badający życie w kosmosie również mówią, że cały wszechświat – to jedna myśl. I to są bardzo przyziemni ludzie, naukowcy, przyrodnicy i wszyscy oni twierdzą, że znajdujemy się wewnątrz pola myśli.

W przyrodzie jest założony program rozwoju, któremu my podlegamy. My – produkty tego programu i cała nasza ewolucja przebiegała według tego scenariusza. Ten program kontroluje równowagę sił w naturze, w wyniku której elementarne cząstki połączyły się w obiekty i ciała, i tak rozwinął się cały Wszechświat, poczynając od Wielkiego Wybuchu, aż do dnia dzisiejszego.

Jak możemy odkryć tę ukrytą warstwę natury? Wiadomo, że podstawowe i w istocie jedyne prawo natury, które decyduje o wszystkich naszych zmysłach, zrozumieniu i postrzeganiu – to jest prawo podobieństwa właściwości. Prawo podobieństwa mówi tak: jeśli ja coś czuję, to tylko dlatego, że ta właściwość w jakiejś formie istnieje we mnie.

Jeżeli widzę żółty, czerwony, biały kolor, jeśli słyszę jakieś dźwięki, jeśli odczuwam wszelkie możliwe smaki – czyli jeśli rozróżniam coś w moich odczuciach, to znaczy, że we mnie są obecne te same siły, te same właściwości, jak w obserwowanym zjawisku. Właśnie dlatego mogę go poczuć. Jedno określa drugie – mój wewnętrzny model odpowiada zewnętrznemu obrazowi.

Przekonujemy się o tym na przykładzie naszych dzieci, które nie zauważają wiele rzeczy na tym świecie tak długo, dopóki im nie wyjaśniamy, nie dajemy adekwatnych gier, nie pomagamy zobaczyć, poczuć, poznać smaku. Okazuje się, że można rozwinąć w sobie to odczucie nieznanej przyszłości.

Poznać przyszłość można dzięki temu, że przede wszystkim będziemy się uczyć, jaka natura znajduje się powyżej nas. Jeżeli cały Wszechświat – to jeden wielki program, jak w komputerze, a na nas oddziałuje jedna myśl, jeden zamysł, to my powinniśmy umieć zbliżyć się do niego i poznać jego plan odnośnie nas. Jak możemy nawiązać z nim połączenie? Jakie organy odczuć, jakie smaki, siły, jakie myślenie musimy zdobyć, jak przygotować swoje serce i rozum, tzn. pragnienia i myśli, żeby odczuć przyszłość?

Tutaj mamy do czynienia z poważnym problemem. Przecież przyroda, jeżeli mówimy o niej, jak o wyższej myśli, która utrzymuje nasze istnienie i panuje nad nami – w pełni zintegrowana, okrągła, wzajemnie powiązana.

Ona nie rozpada się na oddzielne elementy: nieżywe, roślinne, zwierzęce i ludzkie, na poszczególne kolory i dźwięki. W naturze wszystko łączy się ze sobą w jedną całość, nierozerwalnie związaną.

Ludzkość w wyniku swojego rozwoju na kuli ziemskiej również stopniowo ujawnia wzajemne powiązanie. Chociaż my jego nie pragniemy i każdy chciałby się ukryć w swoim kącie, żeby go nikt nie ruszał. Ale to nie działa i każdego dnia odkrywamy rosnącą wzajemną zależność. Nawet nauka jest coraz bardziej ze sobą powiązana. Wszędzie działają te same prawa, te same zależności, tylko w nieco innej formie, stąd podział na: ciała stałe, ciecz, gaz i plazmę. W rzeczywistości w naturze nie ma żadnych różnic – to my dzielimy ją na poszczególne sektory: biologię, zoologie, mechanikę, elektryczność, badając każdy przedmiot oddzielnie. Po prostu nie jesteśmy w stanie uchwycić wszystkich części razem, całą tą integralną formę.

Aby choć trochę zrozumieć naturę i ją kontrolować, dzielimy ją na odrębne części. Ale istnieje już wiele kierunków, które łączą ze sobą kilka elementów, jak na przykład moja pierwsza specjalizacja: biocybernetyka. Tworzymy coraz więcej takich pokrewnych nauk, ponieważ zdajemy sobie sprawę, że w rzeczywistości wszystko to jest jednością.

W starożytnych czasach, kiedy nauka nie była jeszcze dobrze rozwinięta, naukowcy posiadali uniwersalną wiedzę we wszystkich dziedzinach, jak na przykład Leonardo da Vinci. Każdy z wielkich ludzi był mędrcem filozofem, bo filozofia zawierała całą wiedzę o przyrodzie. Ale potem tak rozwinęliśmy swoją wiedzę o przyrodzie, że jeden człowiek już nie był w stanie sobie tego wszystkiego przyswoić. Dlatego trzeba było stworzyć podział na oddzielne przedmioty. Ale w gruncie rzeczy to jeden system.

Dlatego powinniśmy nauczyć się czuć, rozumieć, wiedzieć co jest założone w wyższym programie, który będzie zarządzał naszym życiem w danej chwili, jutro i przez wszystkie kolejne lata. Poznawszy go, my nawet poznamy, co się z nami stanie po śmierci. Przecież nasza świadomość, uczucia, wiedza nie umrze razem z tym białkowym organizmem, kiedy on przestanie istnieć. To zupełnie inna materia – to siły, które nie znikają.

Poznamy życie poza ciałem, jeśli staniemy się tak samo integralni, jak cała natura, i zaczniemy przybliżać się do jej programu. Dlatego musimy rozwinąć w sobie integralny organ czucia, żeby cały świat, cała przyroda, wszyscy ludzie zjednoczyli się z nami w jeden system i nie została żadna różnica pomiędzy nimi. Jeśli zbuduję swoje postrzeganie tak, że ja i wszyscy inni połączą się w jedno, to nagle poczuję się żyjącym w wyższym wymiarze, w stosunku od dzisiejszego. Zacznę odczuwać program przyrody, jej siły, za pomocą których ona kieruje nami wszystkimi.

Być może boisz się, że utracisz siebie i przywiążesz się do wszystkich. Ale wiedz, że dzięki temu zaczniesz poznawać siebie.

Z rozmowy na temat nowego życia, 23.02.2014


Program życia, cz. 2

каббалист Михаэль ЛайтманKoniec nieuświadomionego rozwoju

Pytanie: Jaka jest różnica między nieuświadomionym i świadomym rozwojem?

Odpowiedź: Przez cały ten czas rozwijaliśmy się nieświadomie pod wpływem popychającej nas negatywnej presji. Natura zmuszała nas do rozwoju, trącając w plecy cierpieniami, niezaspokojonymi pragnieniami, wiecznym poczuciem braku.

Ostatnio już nawet nie liczymy na nic dobrego przed nami, ale presja z tyłu jest taka wielka, że zmusza nas do poruszania się. Patrząc w przód i oglądając się wstecz, widzimy same minusy, wiedząc, że jutrzejszy dzień nie wróży nam nic dobrego. Ale mamy nadzieję, że jutro będzie mniej cierpienia niż dzisiaj, a to już dla nas jest dobrze.

Taka jest tendencja współczesnego rozwoju. Zdajemy sobie sprawę, że świat się degraduje i opada coraz niżej, tracąc wszystkie osiągnięte wcześniej wartości. Przed nami nic się nie świeci, a jednak idziemy do przodu, bo dzisiejszy stan jest nie do zniesienia. To marna i negatywna forma rozwoju, prowadząca do dalszego pogorszenia. Wystarczy spojrzeć na problemy występujące w Europie, na Dalekim i Bliskim Wschodzie, w Północnej i Południowej Ameryce, w Rosji, w dowolnym miejscu na świecie.

Nie ma takiego kraju na świecie, do którego można by uciec od problemów – dosięgną nas wszędzie. Nie ma wątpliwości, że na ziemi nie będzie ani jednego spokojnego zakątka. Ani na żadnej wyspie na oceanie nie znajdziemy cichego i spokojnego życia.

Ewidentnie idziemy w stronę zła. I dlatego współczesne pokolenie nie chce zakładać rodziny, rodzić dzieci. Na razie to dopiero początek, ale trend jest już wyraźny. I wszystko po to, abyśmy zdecydowali, że należy coś z tym zrobić.

Kabała mówi, że jeśli nie chcemy iść do celu stworzenia z własnej woli drogą dobra, to będziemy musieli posuwać się do niego pod przymusem, tak jak idziemy dzisiaj.

Cel, dostarczony nam przez Naturę, znajduje się powyżej naszego Wszechświata, powyżej naszej przyrody. Ludzkość musi się rozwijać bez ograniczeń – poza ramami czasu i przestrzeni. Aspekt naszego dzisiejszego istnienia na powierzchni kuli Ziemskiej we Wszechświecie jest tymczasowy i ma on bardzo ograniczoną formę.

Na określonym etapie rozwoju musimy zmienić swoje właściwości, swoje narządy czucia, w których postrzegamy nasz materialny świat. Poprzez rozwój nowych właściwości będziemy mogli zobaczyć nowy obraz: świat i siebie w nim z nieograniczonymi możliwościami, bez czasu, bez przestrzeni. Ale do tego, aby przejść od dzisiejszej materialnej formy do nowej nieograniczonej, potrzebujemy radykalnej wewnętrznej zmiany.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmowy na temat nowego życia, 08.09.2015


Ruch po wiązce światła

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Baal HaSulam, wielki kabalista XX wieku, w jednej ze swoich prac pisał o możliwości trzeciej a nawet czwartej wojny światowej. Czy kabaliści wierzą, że to się stanie, czy nie?

Odpowiedź: Kabaliści widzą ogólny system zarządzania i możliwości, które leżą przed nami. Oni widzą, że u każdego człowieka i u całej ludzkości istnieje wolna wola.

Istnieją dwie drogi, po których przechodzimy dowolne stany: droga cierpienia i droga światła.

Jeśli chcemy iść zwykłą droga materialnego życia, myśląc tylko o niej i nie przykładając wysilków, żebyśmy sami wznieśli się ponad nasz świat, to wtedy ten świat będzie zaganiał nas w jeszcze większy impas, żeby ostatecznie zmusić nas do wzrostu.

Lecz zanim zdecydujemy się rozpocząć wzrost, będziemy doświadczać ogromnych cierpień, w tym trzecią i czwartą wojnę światową i inne straszne stany. Widzimy, że na razie nic się nie zmienia na lepsze.

Pytanie: Czy to jest założone w wyższym programie, trzecia i czwarta wojna światowa, i teraz wszystko zależy od nas, ludzi na ile będziemy świadomie włączać się w program Natury?

Odpowiedź: Nie tylko to. W programie Natury założone są ekologiczne problemy, głód,  klimatyczne ciosy, trzęsienia ziemi itd. mające na celu wstrząsnąć nami tak, żebyśmy poczuli potrzebę do następnego stopnia rozwoju. Ale to wszystko – poprzez zwierzęce postrzeganie materialnego ciała!

A jeśli zechcemy podnieść się duchowo, wtedy podłączają się zupełnie inne siły, ponieważ będziemy mieć wpływ na sam system zarządzania! Nie nasz niższy system zmusi nas do tego, aby wyjść na następny poziomu, a my sami, dobrowolnie wejdziemy na niego. I wtedy nasz udział będzie wyglądał zupełnie inaczej i świat stanie się pięknym.

My rozsądnie włączymy się w zarządzanie i pójdziemy do przodu, rozumiejąc, dlaczego. To całkowicie zmieni nasze życie i stosunek do niego. Taki ruch nazywa się ruchem po wiązce światła.

Światło – jest to wzniesienie powyżej naszej zwierzecej egzystencji, jest to pragnienie, aby zbliżyć się do Wyższego.

Nade mną znajduje się system zarządzania, który ​​muszę opanować, w który konieczne jest się włączyć. Zbliżenie się do niego nazywa się ruchem w kierunku światła. Tę drogę musi przejść  każdy człowiek i ci, którzy jeszcze nie przeszli, przyjdą i przejdą.

Z lekcji w języku rosyjskim, 20.09.2015


W cieniu asteroidalnego obłoku

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Wydaje się, że pierwszy człowiek, Adam, był o wiele bardziej zaawansowany niż my, jeżeli czuł wyższą siłę, której my nie czujemy?

Odpowiedź: Nie ma wątpliwości! Rozwój duchowy nie idzie równolegle z materialnym postępem. Przeciwnie, pierwsi kabaliści byli znacznie bliżej wyższej siły i wyższego świata, niż my jesteśmy.

Gdybyśmy teraz mieli szczęście spotkać praojca Abrahama, ile pytań moglibyśmy jemu zadać. W sensie duchowym zachodzi stałe zstępowanie w dół z każdym pokoleniem. Zgodnie z tym, coraz bardziej rośnie nasz egoizm i postęp techniczny, rozwój finansowy i gospodarczy.

W rezultacie osiągamy w tym świecie maksymalny postęp technologiczny i minimalny rozwój duchowy. Wtedy rozpętuje się globalny kryzys, przeżywany w obecnych czasach na całym świecie. Rozwiązać ten kryzys można tylko poprzez ujawnienie nauki kabały wszystkim ludziom. Jeśli wszyscy połączymy się, to osiągniemy ujawnienie się wyższej siły i ten świat podniesie się na wysokość wyższego świata.

Pytanie: Ledwie zarabiamy na życie na tym świecie, a Pan chce, abyśmy zajmowali się jeszcze wyższymi światami?

Odpowiedź: Obecny kryzys – to dopiero początek. Świat czekają straszne ciosy. Nie chcę was straszyć, ale niestety tak.

Już teraz na świecie widać wyraźne oznaki przyszłej katastrofy, której nikt nie może powstrzymać.

Rzecz w tym, że świat „zaokrągla się“. Wyższe siły duchowe zbliżają się do naszego świata, jakby obłok asteroidów lub kometa. Wyższe siły, połączone w jedną sieć, mocniej zaciskają pierścień wokół naszego świata, lecz on nie jest połączony w jedną sieć, tylko cały podzielony, poszarpany, rozdrobniony, rozdarty wewnętrzną walką.

Nasz świat i zbliżająca się do niego sieć wyższych sił znajdują się w sprzeczności w stosunku do siebie i z tego powodu w naszym świecie pojawiają się bardzo negatywne, nieprzyjemne zjawiska.

One będą coraz bardziej wzmagać się, dopóki nie zaczniemy się jednoczyć, żeby bardziej odpowiadać  jedynej zintegrowanej sile. Tylko w ten sposób będziemy w stanie uratować się.

Pytanie: Wszystkie problemy współczesnego świata wysyłane są nam za karę?

Odpowiedź: Nie ma żadnych kar! To tylko ludzie tak przyjmują zachodzące wydarzenia, a w rzeczywistości po prostu działają prawa natury. Wewnątrz nas budzą się coraz  bardziej złe siły, egoizm rośnie z pokolenia na pokolenie. A wyższe siły duchowe coraz bardziej zbliżają się do nas, jakby jedna sieć.

Rośnie antagonizm między tymi dwoma systemami: z jednej strony ludzki zły egoizm, z drugiej strony wyższa sieć sił dobra. Między nimi pojawia się taka różnica potencjałów i napięć, że cierpimy.

Nie możemy zmienić wyższego systemu – musimy naprawić jedynie siebie, łącząc się. Dlatego miłość do bliźniego, jak siebie samego – to wielkie prawo Tory, bez wypełniania którego nie jesteśmy w stanie przetrwać.

Cały świat staje się globalny i integralny, dosłownie związany, jak mała wioska. I taki świat wymaga dobrych relacji pomiędzy ludźmi. Ale nie jesteśmy do tego zdolni i dlatego cierpimy.

Tylko nauka kabała jest w stanie doprowadzić ludzkość do dobrych, doskonałych stosunków i dlatego ujawniła się w naszych czasach. Jeszcze księga Zohar, napisana dwa tysiące lat temu, mówiła o naszych czasach, mówiąc, że ludzkość osiągnie taki stan, kiedy będzie zmuszona do wykorzystania metody kabały, aby połączyć się między sobą i żyć szczęśliwie.

Dlatego życzę wszystkim dobrego, słodkiego, to znaczy „naprawionego“ roku, w którym mamy szansę osiągnąć dobre życie.

Z programu radiowego 103 FM, 6.09.2015


Reszimot i historia ludzkości

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dzisiaj rano, na lekcji, mówił Pan o reszimot. Chciałbym zapytać: jaki jest związek między reszimot i rozwojem ludzkiej historii? Powiedział Pan, że pierwsze reszimo, które rozwinęło się w tym świecie – jest to punkt w sercu. Więc co to jest historia ludzkości, jeśli nie kolejne przejawy reszimot? Jest to gałąź od reszimot, czy jest to nasze zniekształcone postrzeganie zejścia z góry w dół.

Odpowiedź: Cała materia zeszła z góry na dół, ze świata nieskończoności do naszego świata, z każdego stopnia zejścia pozostało reszimot, a w naszym świecie wszystko rozwija się z tej spirali reszimot w odwrotnej kolejności, z dołu do góry.

Na początku rozwinęło się reszimot (zapis informacyjny) nieożywionej, roślinnej, zwierzęcej, a następnie ludzkiej materii.

Człowiek też rozwija się po łańcuchu reszimot historycznie, stopniowo. Ale pierwsze duchowe reszimot naszego ruchu z powrotem, z dołu do góry, przejawiło się w nas 5768 lat temu, w jednym człowieku, Adamie, a następnie w coraz większej ilości ludzi. Właśnie od Adama, u nas, kabalistów jest przyjęte prowadzenie chronologii.

Ponieważ naród Izraela pochodzi z grupy kabalistów, dlatego prowadzi on swoją historię od Adama, pierwszego człowieka, który odkrył Stwórcę i opowiedział nam o Nim w księdze „Tajny anioł“ (heb. Raziel ha-Malach). Dzisiaj reszimot przejawiają i rozwijają się w swojej ostatniej postaci – wymagają one duchowej realizacji u wszystkich, wzniesienia wszystkich do świata nieskończoności.


W harmonii między dobrem i złem

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Wszystkim dobrze znane są przeciwstawne pojęcia „światło i ciemność“, „miłość i nienawiść“ i inne tezy ludzkiej egzystencji. Czy nieodzowne są te plusy-minusy?

Odpowiedź: Rzecz w tym, że my istniejemy tylko w minusie, tylko w negatywnej sile, jak jest powiedziane: „Ja stworzyłem egoizm i dałem Torę do jego naprawy“. Tora – jest to specjalne światło, przeciwstawne ego, które możemy przyciągnąć do siebie i z jego pomocą zrównoważyć egoizm.

Niestety, nie robimy tego. Dlatego cały nasz świat istnieje tylko pod wpływem jednej negatywnej, egoistycznej siły. Musimy uzupełnić swoją naturę, odkrywając drugą, pozytywną siłę natury, której nie ma w naszym świecie.

Nasz świat porusza się naprzód tylko siłą egoizmu. Musimy przyciągnąć do niej za pomocą nauki kabały, jeszcze dodatkowo równoważącą ją, pozytywną siłę, i wtedy w równowadze i harmonii między dwiema siłami zaczniemy czuć wyższy świat, tj. wyższy poziom poznania, istnienia.

Tak wchodzimy w stan, który w żaden sposób nie jest związany z naszym ciałem. To się nazywa istnienie w duszy. A ciało – jest to istnienie tylko w naszej egoistycznej właściwości.

Z wywiadu z telekanału RTN w Nowym Jorku, 21.07.2015


Droga z Babilonu i z powrotem

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Guadalajara, „Jedno serce dla wszystkich“. Lekcja wstępna

Do tego stopnia, do jakiego zjednoczymy się, stając się jednym ciałem, wewnątrz osiągniętej jedności odkrywamy jakąś część siły wyższej, jedną z jej cech, odpowiadającą temu rodzajowi połączenia.

Dlatego czeka nas tak wiele odkryć, ujawniających wewnątrz naszego połączenia mnóstwo wszelkiego rodzaju form, smaków i przejawów wyższej siły.

Nazywamy tę siłę natury- wyższą, ponieważ dowiadujemy się, że to ona stworzyła nas jako jednego człowieka, jedną duszę. Ale później, żebyśmy mogli odkryć swojego Stwórcę, wyższa siła rozbiła tego człowieka na wiele części i wniosła pomiędzy nas egoizm, siłę podziału.

Tak oddalamy się od siebie coraz bardziej, czując, że każdy myśli tylko o sobie. Ludzkość ewoluuje wraz z rozwojem swojego egoizmu. Początkowo żyją, jak jedna rodzina. Potem opuszczają jaskinie i rozchodzą się w różne strony, każdy ze swoją rodziną.

Są już ze sobą połączeni za pośrednictwem handlu i produkcji, ze względu na wzrost ich egoizmu, każdy chce wygrać kosztem drugiego. Dlatego rozwija się nauka, filozofia i przemysł. Społeczeństwo się rozwarstwia: pojawiają się bogaci i biedni.

Wszystko to z powodu, że siła wyższa, która rozbiła nas, dała każdemu z nas przeciwne pragnienie. Z tego powodu coraz bardziej rozchodzimy się i oddalamy od tego stanu, w którym egzystowaliśmy jako jeden człowiek.

Człowiek (Adam) – znaczy „podobny” (domeh) Stwórcy, sile wyższej. Początkowo stworzony był jeden człowiek, jedno pragnienie, takie samo jedyne, jak jedyna stwarzająca go siła. Później podzieliło się na mnóstwo różnych pragnień, i wyszło na to, jakby na ziemi żyło wiele osób. W taki sposób czujemy nasz świat i siebie w nim: rozdzielonymi i oddalonymi od siebie.

Wyższa siła stopniowo pielęgnowała nasz egoizm, aż trzy i pół tysiąca lat temu, w starożytnym Babilonie, ludzie poczuli się tak bardzo oddalonymi od siebie, mówiącymi różnymi językami. To dzięki temu strasznemu podziałowi odkryli metodę połączenia.

Metoda ta doprowadzi nas do jedności, pomimo faktu, że jesteśmy jeszcze bardziej oddaleni od tego centrum, gdzie istnieliśmy jako jeden człowiek. Dzisiaj wszyscy jesteśmy jeszcze na drodze ze starożytnego Babilonu i wszyscy dalej odchodzimy od centrum jednego człowieka.

Ale w naszych czasach objawia się mądrość kabały, która pragnie zawrócić nas i rozpocząć odwrotny ruch, aby ponownie powrócić do tego samego centrum jedności, pomimo naszego ogromnego egoizmu.

Z wstępnej lekcji kongresu w Guadalajara, 17.07.2015


Jedność – cel ewolucji natury

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Guadalajara – „Jedno serce dla wszystkich“. Lekcja wstępna

Jeśli ludzkość nie zaakceptuje metody zjednoczenia, którą oferuje nauka kabały, to po prostu upadnie. W rezultacie wszyscy uświadomimy sobie konieczność jedności, ale kosztem straszliwych ciosów.

To tak jak dzieci, które nie chcą słuchać rodziców przekonujących ich, aby przyjaźniły się z sobą. A po wielu siniakach i kłótniach i tak stopniowo zrozumieją, że nie możliwe jest grać w pojedynkę, rozwijać się i wejść na prawidłową drogę.

Tego typu droga zjednoczenia nazywa się drogą cierpienia. Nauka kabały ostrzega, że ta droga obejmuje wojny atomowe, światowe, ogromne cierpienia, głód, epidemie. Brak naszego połączenia wywołuje takie zmiany w klimacie planety, że wkrótce znowu nastanie epoka lodowcowa.

Kabaliści mówią, że jeśli ludzkość nie zechce zjednoczyć się dobrowolnie, to będzie zmuszona to zrobić tak czy inaczej, ale tylko niewielka garstka ludzi, którzy przeżyją po tych straszliwych wydarzeniach dojdzie do zjednoczenia.

Rzecz w tym, że jedność – jest to cel całej ewolucji natury, nie tylko człowieka. Wszystkie rodzaje natury muszą połączyć się ze sobą w jedną harmonijną całość. We wszystkich częściach natury: w kamieniach, roślinach, zwierzętach i w człowieku powinna panować harmonia w taki sposób, żeby wszystkie te poziomy uzupełniały i wspierały się wzajemnie.

Prorocy mówili, że na końcu naprawy świata, wilk będzie żyć spokojnie z jagnięciem, a mały chłopiec będzie nimi zarządzał.

Osiągajac taką harmonię, jedność, zjednoczenie i równowagę, ten świat przekształci się z wielu różnych części w jeden organizm. A ciało, czujące się jednym wspólnym ciałem, zacznie odczuwać wyższy poziom swojej egzystencji, który nazywa się Stwórcą, wyższą siłą.

Na wyższym poziomie natury znajduje się program, jakby wielki komputer, mózg, zarządzający nami i prowadzący nas do jedności i zjednoczenia albo drogą cierpienia, albo przez fakt, że sami zjednoczymy się miedzy sobą.

Po raz pierwszy ludzkość zaczęła odczuwać potrzebę zjednoczenia w starożytnym Babilonie. Do tego czasu połączenie było naturalne, ponieważ wszyscy żyli, jak jeden naród, w którym wszystko było wspólne. Mimo, że w starożytnym narodzie istniało wiele różnych wspólnot, grup etnicznych, rodzinnych klanów, ale wszyscy żyli w przyjaźni i w zgodzie. Egoizm był bardzo mały.

Ale potem egoizm nagle wzrósł, i wtedy zaczeli czuć, że są podzieleni i że brakuje im jedności. W taki sposób zrozumieli że potrzebują metody zjednoczenia. Wszystko to działo się około trzech i pół tysiąca lat temu. Część Babilończyków poczuła potrzebę w metodzie i od tego czasu ujawniła się nauka kabały, która wyjaśnia, jak to zrobić.

Ze wstępnej lekcji kongresu w Guadalajara, 17.07.2015