Artykuły z kategorii Rozwój egoizmu

Na nowym etapie ewolucji

каббалист Михаэль Лайтман Z artykułu Baal HaSulama „Nauka Kabały i jej istota”: Porządek stworzenia był z góry określony zgodnie z celem, zgodnie z którym ludzkość będzie rozwijać się i wznosić się do góry w swoich właściwościach, jakby po stopniach drabiny, tak długo, póki nie odczuje Stwórcy tak jak odczuwa przyjaciela.

I wiedz, że ilość i jakość tych stopni jest określana dwoma rzeczywistościami, które w języku Kabały nazywają się „z góry w dół” i „z dołu w górę”.

Od początku stworzenia (1), ze świata Nieskończoności, światy zaczęły schodzić w dół przez pięć światów: Adam Kadmon, Acilut, Brija, Jecira i Asija, dopóki nie doszły do tego świata, w którym znajdujemy się teraz. Następnie z upływem czasu (t) w naszym świecie rozpoczęła się ewolucja, dopóki nie osiągnęliśmy obecnego stanu.

W obecnym czasie nadchodzi taki okres, kiedy powinniśmy zacząć wznosić się z powrotem po tej samej drabinie w świat Nieskonczoności. Ale jeśli pierwotne zejście i nasza dalsza ewolucja w tym świecie była realizowana przez samą naturę, to na ostatnim etapie, na którym obecnie się znajdujemy, mamy możliwość przyśpieszyć swój rozwój i zacząć wspinać się sami.

W rezultacie musimy wrócić z powrotem do świata Nieskończoności. Drabina, prowadząca z góry w dół, składała się ze 125 stopni (pięć światów) i taką samą liczbę stopni musimy przejść z dołu do góry po 6000 lat rozwoju na tym świecie.

Osiągając świat Nieskończoności, stajemy się całkowicie niezależni, to znaczy posiadamy największy egoizm, a ponad nim – miłość, najsilniejsze połączenie. Dzięki temu rozumiemy, czujemy, postrzegamy całe stworzenie na stopniu, na którym stajemy się jednym człowiekiem z jednym sercem i jednym ciałem i dlatego nazywamy się „Adam“.

W takiej formie wszyscy znajdujemy się w kontakcie, w połączeniu ze Stwórcą. Dlatego, że nasze pragnienie rozkoszować się służy jako naczynie, które napełnia się światłem życia, wyższą siłą.

Pytanie: Jaka jest istota wznoszenia po duchowych stopniach? Przecież nie chodzi tu o fizyczne wzniesienie?

Odpowiedź: Pod wzniesieniem i zejściem rozumie się albo oddalenie od właściwości obdarzania i miłości, która istnieje w świecie Nieskończoności, albo zbliżenie się do nich. Początkowo schodzimy ze świata Nieskończoności, to jest zyskujemy coraz grubsze i egoistyczne właściwości. Po upadku w nasz świat całkowicie odrywamy się od właściwości obdarzania i miłości, tonąc wewnątrz swojego egoizmu.

Następnie egoizm sam zaczyna rozwijać się na płaszczyźnie tego świata. Różne części stworzenia czują się coraz bardziej oddzielone od siebie, dalekie. Ale z drugiej strony w naturze jest zakodowany proces ich połączenia: na poziomie nieożywionej materii, roślin i zwierząt, podczas gdy ludzki poziom zaczyna łączyć się dopiero w naszych czasach.

Teraz człowiek musi kontynuować swoją ewolucję już nie na fizjologicznym poziomie, a na jakościowym, to znaczy musi zmienić swoje właściwości i relacje.

Rzecz idzie nie o zmianę ciał, choć wewnętrzny duchowy rozwój powoduje również zmiany na wszystkich innych poziomach. Ale najważniejsze jest wewnętrzne doskonalenie się człowieka, to jest nasze połączenie. A to połączenie ma miejsce nie w ciałach, a w ludzkich duszach.

Z lekcji według wybranych fragmentów dzieł Baal HaSulama, 14.03.2016


Egoizm w służbie pokoju

каббалист Михаэль Лайтман Baal HaSulam, „Pokój na świecie”, rozdział  „Prawo wyjątkowości”: Naturą każdego człowieka jest wykorzystać wszystkie stworzenia na świecie dla własnego dobra. Przy tym, nawet jeśli on oddaje coś bliźniemu, to jest do tego zmuszony. W istocie, oddając, człowiek wykorzystuje bliźniego dla swojego dobra, tylko bardziej podstępnie.

Możliwe, że oddając, człowiek nawet nie czuje, że wykorzystuje innego. Ale nie może być coś takiego, abyśmy oddawali coś bezinteresownie. To w każdym przypadku będzie z zamiarem otrzymywać.

Sens powiedzianego jest taki, że natura każdej gałęzi jest bliska swojemu korzeniowi. I ponieważ dusza człowieka pochodzi z jedynej, panującej nad wszystkim wyższej siły natury, to człowiek czuje, że wszystkie stworzenia świata powinny znajdować się pod jego władzą i stworzone są dla jego osobistej korzyści. Jest to – niezmienne prawo.

Można powiedzieć, że „prawo wyjątkowości” panuje nad sercem człowieka. Nie ma najmniejszej nadziei na to, żeby zmienić je lub przynajmniej nieco zmiękczyć jego przejaw. Wcale nie skłamiemy, jeśli powiemy o tej właściwości, że ona przedstawia sobą „absolutną prawdę”.

Oczywiste jest, że taka jest nasza natura. Najważniejsze jest to, aby nie ukrywać tego prawa – tej „absolutnej prawdy”, że w całej rzeczywistości działa jedynie nasz egoizm, a korzystać z niego należy poprawnie. Przecież egoizm – to cały materiał stworzenia i jeśli nie nauczymy się go prawidłowo używać, to w dalszym ciągu będziemy cierpieć przez całe swoje życie.

Całe życie człowieka, od narodzin do śmierci – jest to ciągła walka. Jak można otrzymać od niej napełnienie i osiągnąć wieczne, doskonałe życie? Dlatego, nie należy niszczyć swojego egoizmu, a prawidłowo z niego korzystać.

W naszym świecie nie ma takiej siły, która mogłaby naprawić nasz egoizm. I dlatego ludzie myślą, że nie ma wyjścia. Wszystkie rządy, wszystkie filozofie, wszystkie narody świata, najmądrzejsi doradcy prezydentów nie są w stanie polecić żadnej metody naprawy ludzkiego egoizmu. Wciąż pozostaje konkurencja i wykorzystywanie bliźniego.

Tylko nauka Kabały, przyciągająca wyższą siłę, nie charakterystyczą dla naszego poziomu, naszego życia na tym świecie, która pomaga nam przyciągnąć siłę miłości, może pokazać nam, jak prawidłowo pracować z naszym egoizmem. Okazuje się, że egoizm jest bardzo pożyteczny, przecież właśnie nad nim budujemy system związków. Dzięki wzniesieniu się nad swoim egoizmem, w przeciwnej jego formie, odkrywamy wyższą siłę natury.

Egoizm ma nieskończoną ilość egoistycznych form i związków między nami, i to wszystko jest forma wyższej siły miłości i obdarzania, tylko odwrotna, to jakby pieczęć i odcisk. Gdyby nie egoizm w swoich wszelkiego rodzaju formach, nie mielibyśmy możliwości odkryć formy wyższej siły i osiągnąć ją. Ona byłaby nieuchwytna.

Ale dzięki temu, że przekształcamy nienawiść w miłość, odkrywamy jej formę. Wszystko to  można praktycznie poczuć, jeśli usiądziemy w kręgu i w pół godziny, za pomocą prostej rozmowy według integralnej metody zaczniemy odkrywać wspaniałe rezultaty naszego połączenia.

I to pomimo faktu, że w kręgu zbierają się ludzie o przeciwnych poglądach, obcy dla siebie. To pokazuje, że w rzeczywistości istnieje pozytywna siła, która jest ukryta w połączeniu i to wśród obcych ludzi. Jeśli oni siedzą razem w kręgu i prowadzą między sobą rozmowę według integralnej metody, to zaczynają odkrywać między sobą ciepło, jedność, bliskość, wzajemne zrozumienie, gotowość ustąpienia jeden drugiemu.

Oni widzą, w jakiej formie można połączyć się i napełnić jeden drugiego, jak można pomóc sobie nawzajem w kręgu. Już przy pierwszej próbie odkrywają mnóstwo praw połączenia.

Nasz egoizm – to bezsporny fakt i nikt inaczej nie myśli, jak tylko egoistycznie. Prawdą jest również, że w naszym świecie nie ma żadnej innej siły, oprócz tej. I cała wyjątkowość nauki Kabały polega na tym, że ona wie, jak przyciągnąć z natury drugą siłę – pozytywną, przeciwstawiającą się negatywnej egoistycznej sile, żeby w dopełnieniu do minusa pojawił się plus – siła połączenia.

Z lekcji na temat „Edukacja umiejętności ustępowania”, 03.01.2017


Cała ewolucja – jest to rozwój egoizmu

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kabała twierdzi, że nasz świat powstał w wyniku tego, że światy opuściły się ze Świata Nieskończoności po 125-ciu stopniach. Kiedy to było z punktu widzenia czasu?

Odpowiedź: O czasie można mówić dopiero od momentu powstania naszego Wszechświata, a do tego czasu – czas nie istniał. Potwierdzają to najnowsze odkrycia współczesnej fizyki kwantowej. Nasz świat powstał około 14 miliardów lat temu. A do tego czasu, czas nie istniał, bo w świecie duchowym, czas nie istnieje.

Począwszy od Wielkiego wybuchu następuje rozwój naszego egoizmu. Cząsteczki elementarne zaczęły łączyć się w atomy, ze względu na swój „egoizm”, pragnienia istnieć, aby przybliżyć do siebie bardziej pożyteczne i oddalić szkodliwe. Siła ta spowodowała połączenie atomów w molekuły, w  kryształy, minerały. Tak zaczął się formować Wszechświat.

Dziesięć miliardów lat Wszechświat rozwijał się na nieożywionym poziomie, dopók nie zaczęła formować się w nim z gazowego obłoku kula ziemska. Kontynuowała ona rozwój nieożywiony, póki około miliarda lat temu na powierzchni Ziemi nie pojawiły się pierwsze prymitywne formy życia – początek  świata roślinnego.

Po świecie roślinnym pojawił się zwierzęcy, a potem człowiek. I cała ta ewolucja była spowodowana dzięki  wewnętrznej sile kryjącej się w każdym stworzeniu – jego egoizmowi.

„Egoizm” substancji jest określany jego wartościowością i złożonością budowy atomu. Istnieją takie mało egoistyczne substancje, jak tlen, wodór – ich atomy są bardzo proste. A istnieją substancje, których atomy są bardzo złożone i składają się z dużej liczby elementów: elektronów, protonów, neutronów.

Na końcu tablicy okresowej pierwiastków istnieją nawet takie substancje, które zaczynają emitować z siebie energię i dlatego nazywane są radioaktywnymi. To jest już rozwój w kierunku stopnia połączenia z otaczającym światem, zbliżający je do roślinnego poziomu. Roślina jest oparta na aktywnym wzajemnym oddziaływaniu z otaczającym ją środowiskiem.

Oznacza to, że widzimy, iż istnieje pewien proces napędzający ewolucję i doprowadząjacy materię od nieożywionego do roślinnego poziomu. Formy pośrednie między nieożywioną i roślinną materią – są to korale, „żywe” kamienie.

I w ewolucji między zwierzęciem i człowiekiem istnieje pośrednia forma – małpa. Kabała – jest to nauka, która opiera się na odkryciach ludzi i nie ma nic wspólnego z religią.

Z lekcji do wybranych fragmentów prac Baal HaSulama, 14.03.2016


Ameryka wita nowego prezydenta, cz. 1

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Na następny dzień po objęciu urzędu prezydenta USA Donalda Trumpa, Ameryka i cały świat podzielił się na dwie części: na protestujących przeciwko jego zarządzaniu i na tych, którzy go wspierają. Czy uważa Pan, że jest to zjawisko przejściowe, czy podział będzie coraz bardziej się wzmacniał?

Odpowiedź: Rzeczywiście, w świecie nastąpił rozłam, którego nigdy nie było wcześniej. Po II wojnie światowej w świecie pojawiła się moda na „liberalizm”. Ludzkość zdecydowała, że ​​na zachodzie, „wolnym świecie” można sobie pozwolić na wiele bez żadnych ograniczeń religii, państwowego ustroju i każdy może czuć się mniej więcej wolnym.

Liberalizm sam w sobie – to dobra rzecz, ale jeśli jest zbudowany na ludzkim egoizmie, to prowadzi to do spaczenia. Dzieje się tak we wszystkim, co robi człowiek. Istnieje wiele pięknych właściwości i dążeń, znakomitych planów, które człowiek oferuje z całego serca.

I ludzkość entuzjastycznie je akceptuje nie biorąc pod uwagę faktu, że ludzka natura jest egoistyczna od urodzenia. A gdy tylko te piękne programy zaczynają być realizowane, zaczyna wciskać się w nie egoizm i zamienia je tak, że wychodzi tylko zniszczenie.

Przecież, jeżeli chcemy coś naprawić, to przede wszystkim musimy naprawić swój egoizm i wtedy naprawią się wszystkie aspekty naszego życia. A bez tego z wszystkich programów zawsze wyjdzie tylko szkoda.

Dlatego neoliberalizm i demokracja początkowo wyglądały bardzo kusząco, obiecując zapewnienie każdemu dobrego rozwoju. Problem jest jeden, że wszystko to oparte było na egoizmie i dlatego doprowadziło do zniszczenia, które dzisiaj obserwujemy.

Demokracja i liberalizm doprowadziły do ​​takich spaczeń, przez które cierpią wszyscy. Każdy robi to, co przyjdzie mu na myśl – i to jest najbardziej egoistyczna, odrażająca forma ze wszystkich możliwych. Szczególnie w naszych czasach, kiedy egoizm tak bardzo się rozwija, że dochodzi do  zupełnie niewyobrażalnych żądzy, skłonności, właściwości.

Okazuje się, że nie ma żadnych ograniczeń nad egoistycznymi przejawami, żadnej władzy nad nimi: ani nad gazetami, ani nad rządem, ani nad magnatami finansowymi, ani nad systemem sądowniczym, policją, uniwersytetami. Nie można pouczać dziecka, bo ono poskarży się na rodziców policji. W społeczeństwie nie ma żadnych ograniczeń, które trzymałyby go w jakichś ramach, aby nie doprowadzić do całkowitej anarchii.

Jest to podobne do dzieci, którym została dana swoboda szaleć tak, jak im się zechce. I w końcu, co stanie się z takimi dziećmi? Dlatego doszliśmy do takiego kryzysu w państwowym aparacie, finansach, środkach masowej informacji, w organach ścigania i sądownictwie.

Problemem jest to, że nie bierze się pod uwagę, iż prawdziwa demokracja wymaga wcześniejszej naprawy egoistycznej natury człowieka. Demokracja musi opierać się na skorygowanej podstawie, w innym przypadku ona będzie zniszczona.

Podział, który wystąpił dzisiaj w świecie – to jest różnica między ludźmi, którzy należą jeszcze do poprzedniego pokolenia, które jednak chce jakiegoś porządku, i młodszego pokolenia, wychowanego w okresie ostatnich trzydziestu lat i nieuznającego żadnego porządku, a przyzwyczajonego robić to, co zechce.

I dlatego oni, już po zgodnych z prawem wyborach, wychodzą demonstrować swój protest. Jeśli oni walczą za demokrację, to, dlaczego nie zgadzają się z prezydentem, który otrzymał większą liczbę głosów?

Najwyraźniej myślą, że możliwość wylania na zewnątrz całego swojego egoistycznego charakteru – to demokracja i wyznacznik nowoczesnego, rozwiniętego człowieka. W tym nie ma żadnej naprawy, zrozumienia stworzenia, nawet zrozumienia tego, jak funkcjonuje społeczeństwo. Przecież, w międzyczasie społeczeństwo funkcjonuje dzięki innym ludziom, którzy je strzegą, jeszcze jakoś funkcjonuje armia i policja.

Ale już zbudowany jest system wielowładztwa. Każdy chce rządzić: państwowy aparat, finansiści, środki masowej informacji, wojsko i policja. Tak się dzieje dzisiaj na całym świecie, ale to musi się skończyć.

Teraz pojawia się możliwość, aby zlikwidować tą sprzeczność pokojową, spokojną drogą. Na razie jest jeszcze możliwe naprawić to zniszczenie, które przeprowadzili liberalni władcy w Europie i poprzednie amerykańskie przywództwo w Stanach Zjednoczonych.

Teraz właśnie o to idzie walka między dwiema częściami Ameryki i ona nie będzie wcale prosta. Chociaż cały proces nie zależy ani od jednych, ani od drugich, ale w każdym razie będzie zmierzał w kierunku naprawy. Pytanie tylko jest takie, jaką drogą on pójdzie: dobra, czy zła. Miejmy nadzieję, że Trumpowi przynajmniej w czymś uda się zrealizować swój program zmian, a uświadomienie zła będzie przechodzić przez rozum, a nie drogą cierpienia.

Z lekcji według broszury „Kryzys i jego rozwiązanie” (forum w Arosa, 2006 r.), 22.01.2017


Objektywna samokrytyka, część 1

каббалист Михаэль ЛайтманJak być niezależnym sędzią?

Pytanie: Samoocena rozwija się w człowieku począwszy od najmłodszych lat – od jednego do trzech lat. Dziecko pochłania z otoczenia, od rodziców, braci i w nim rozwija się jakiś wewnętrzny głos, który podpowiada mu, jakie czyny są prawidłowe, a jakie nieprawidłowe.

Uważa się, że krytyka samego siebie pomaga osiągnąć sukces w życiu, ale nie jest to regułą. Niekiedy samokrytyka osiąga takie rozmiary, że hamuje człowieka i nie pozwala mu osiągnąć swoich celów. Co to jest za mechanizm samokontroli dany człowiekowi przez naturę?

Odpowiedź: Całą historię rozwoju ludzkości można podzielić na dwie części. Pierwsza część – to wszystko, co miało miejsce do tej pory, kiedy rozwijaliśmy się za pomocą swego egoizmu rosnącego z pokolenia na pokolenie, z roku na rok, z dnia na dzień, z sekundy na sekundę. Wszystkie nasze oceny samego siebie i otaczającego nas świata pochodziły z naszego egoizmu.

I nawet jeśli człowiek pozytywnie odnosił się do otoczenia, to też było wynikiem jego egoizmu. Ponieważ rozumiał, że warto żyć w zgodzie z innymi i zachowywać się w stosunku do nich dobrze. Taką egoistyczną naturę człowieka można było używać zarówno w pozytywny, jak i w negatywny sposób.

Ale w naszych czasach, w naszym pokoleniu egoizm osiągnął swój szczyt i dlatego nie jest w stanie wziąć pod uwagę absolutnie nikogo i nie liczy się z cudzą opinią. Współczesny człowiek nie może połączyć się z nikim i korzysta tylko z wirtualnej komunikacji, która do niczego nie zobowiązuje.

Dlaczego wirtualna komunikacja stała się tak popularna w ostatnim czasie? Dlatego, że nie jest to więź! Każdy pozostaje w swojej niszy. Nikt mu nie zagraża i nie wywiera na niego presji, jest on niedostępny i dlatego zgadza się na taką swobodną komunikację z innymi.

I oczywiście, człowiek wylewa w tę wirtualną sieć całą swoją złość na innych, cały swój jad. 99% z tego, co jest prezentowane w Internecie, w radio, telewizji, w gazetach zatrute jest jadem. Środki masowej informacji – jest to twarz naszego pokolenia. To już nie jest krytyka, ale po prostu wylewanie na zewnątrz całej swojej złej natury.

Krytyczna postawa w człowieku możliwa jest na dwóch poziomach. Jeden poziom – jest to konsekwencja jego rozwoju i wychowania, wpływ ojca i matki, braci i sióstr, domu, podwórza, środowiska, przedszkola, szkoły, nauczycieli, przyjaciół, środków masowej informacji, filmów. Dorastając, buduje on na tym wszystkim swoją postawę i metodę, według której będzie oceniał innych.

Ponieważ, jeśli go nie nauczą w jaki sposób to robić, to każdą sytuację będzie traktował jako skierowaną przeciwko niemu. Ale on ocenia świat, każdego człowieka, społeczeństwo właśnie zgodnie z wpojonymi mu zasadami.

Dla obiektywnej krytyki należy być ekspertem, który podnosi się ponad sobą – nad otrzymanym wychowaniem, swoją życiową filozofią. „Expert” jest w stanie obłóczyć się w kogoś innego i spojrzeć jego oczyma – z punktu widzenia czyjejś filozofii, edukacji, partii.

Człowiek, który umie upozycjonować się na różnych poziomach i stąd oceniać, co się dzieje, nazywa się sędzia. Sądzi otaczające społeczeństwo, a w stosunku do siebie jest tylko niezależnym ekspertem, to znaczy nie wprowadza w tą ocenę niczego od siebie.

Nie może być objektywnego sądu, jeżeli sędzia z góry ma stronniczą opinię, na przykład należy do prawicowej lub lewicowej partii. Sędzia musi być neutralny, w przeciwnym razie będzie sądził stronniczo, jakby przekupnie. To będzie już nie obiektywną krytyką, a oceną innych w stosunku do siebie samego.

I w tym przypadku, oczywiście, będę obwiniał innych za to, że nie są tacy jak ja – to jest gorsi ode mnie. Nawet jeśli jesteś mądrzejszy, bogatszy, lepiej wykształcony, solidniejszy, wszystko jedno ja ciebie krytykuję, jakby znajdując w tobie braki.

Wynika z tego, że aby oceniać innych, należy przede wszystkim wznieść się do poziomu eksperta – w całkowicie neutralną pozycję. Czy człowiek zdolny jest do tego? Najwyraźniej widać, że nie.

Ciąg dalszy nastąpi …


„I tygrys będzie leżał z koźlęciem“

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego wszystkie żywe istoty ewoluują, zmieniają się? Stwórca stworzył nas niedoskonałymi, ale mimo to zbliżamy się do ideału?

Odpowiedź: Stwórca naprawdę stworzył nas  niedoskonałymi. Rozumiejąc swoją niedoskonałość, odkrywamy Jego wielkość i zaczynamy dostosowywać do siebie właściwości.

Część ewolucyjnego rozwoju w ramach nieożywionej, roślinnej i zwierzęcej natury przechodzimy nieświadomie. Te poziomy natury rozwijały się na przestrzeni miliardów lat, a ludzki poziom – na przestrzeni setek tysięcy lat. Stopniowo ewoluując, natura staje się coraz bardziej złożona, potrzebująca właściwego związku między wszystkimi swoimi częściami.

W procesie rozwoju nieożywionej, roślinnej, a następnie zwierzęcej natury, te poziomy współdziałały ze sobą w pewnej harmonii. Ale, jak tylko człowiek stał się egoistycznie rozwiniętym, to pod jego wpływem wszystkie właściwości natury zaczęłysię zmieniać na gorsze: zwierzęta zaczęły pożerać się wzajemnie, między roślinami pojawiły się chwasty, natura stała się przesiąknięta egoizmem.

W takim duchowym upadku znajdujemy się przynajmniej przez ostatnich sześćtysięcy lat, ponieważ dogadzamy rozwijającemu się ego. Tym psujemy siebie i cały otaczający nas świat, nie zastanawiając się nad połączeniem wszystkich elementów stworzenia w jedną organiczną całość.

Ale jak tylko zaczniemy naprawiać swój egoizm i wyjdziemy na poziom nie nieprzeszkadzający reszcie natury, ona nagle wejdzie w poprzednią harmonię i wszyscy przestaną pożerać się wzajemnie. Jak powiedziano: „I tygrys będzie leżał z koźlęciem i mały chłopiec będzie kierował nimi“. Człowiek też stanie się zupełnie inny. A dzisiaj jest o wiele bardziej niebezpieczny, niż tygrys.

Z lekcji w języku rosyjskim, 13.03.2016


Dokąd prowadzi nas indywidualizm?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeśli dążenie do wolności pochodzi od Stwórcy, to gdzie zgodnie z tym programem, powinien nas doprowadzić nasz indywidualizm, liberalizm, według którego porusza się współczesny świat?

Odpowiedź: Do odczucia bezzasadności naszych planów, do impasu naszych celów i do niemożności osiągnięcia normalnego, racjonalnego życia. To jest do świadomości absolutnego kryzysu.
Człowiek dochodzi do tego punktu i wtedy zaczyna rozumieć, że istnieje zupełnie inna droga rozwoju.

Z lekcji w języku rosyjskim, 20.03.2016


Strach przed dorastaniem

каббалист Михаэль Лайтман Replika: Amerykańscy specjaliści przeprowadzili szereg badań i eksperymentów ze setką wolontariuszy różnych uniwersytetów w USA. Badania wykazały, że u współczesnej młodzieży odnotowano bardzo wysoki poziom strachu przed dorastaniem.

Większość dzisiejszych nastolatków bardzo wcześnie zastanawia się nad tym, że w niedalekiej przyszłości stanie się dorosłymi i z tego powodu pojawi się ogromna ilość problemów.

Odpowiedź: W naszych czasach wszystko było na odwrót. My tak chcieliśmy stać się dorosłymi, zacząć pracować, coś robić, do czegoś dążyć, coś odkrywać. Szkoła wydawała się nam więzieniem.

A tu wręcz przeciwnie – im jest tak dobrze, ponieważ mają wszystko. Są zamknięci, jak w obozie koncentracyjnym, w ramach swojego telefonu, lub komputera. Zamknięto ich w „klatce”, dano napełnienie, od którego nie można uciec i oni stale kręcą się w nim. Oczywiście, że nie chcą się oderwać od tego. Jeśli mogę, jak dziecko spędzać cały swój wolny czas, ze swoim „małym ekranem”, to nic mi nie jest więcej potrzebne.

Średni okres czasu, kiedy człowiek może pracować, podbijać świat, robić odkrycia – jest od 20 do 60 lat. A dla nich w tym wieku nie istnieje nic takiego, co by ich przyciągało!

Kiedyś marzyliśmy, aby zostać pilotami lub kosmonautami. A potem nagle wszyscy zaczęli patrzeć na pilotów, jak na taksówkarzy: „No i co z tego, przewożą pasażerów tu i tam…”

A co takiego szczególnego robią kosmonauci? Poleciał, pokręcił się, wylądował i to wszystko“. U ludzi zniknęło dążenie do romantyki, do specjalnego napełnienia, nic ich nie przyciąga w tym świecie.

I to dzieje się bardzo szybko. Ponieważ my szybko rozwijamy się i już rozumiemy, że nasz świat nas nie napełni. Chociaż jeszcze w pełni sobie tego nie uświadamiamy, ale jest to już odczuwalne.

Ludzkość porusza się w dwóch kierunkach. Jeden z nich jest wyznaczany przez elity naszego świata, które widzą co się dzieje i starają się uczynić wszystko bardziej kontrolowanym. One nie rozumieją, co robić z pieniędzmi, ponieważ występuje ich nadprodukcja. A co najważniejsze – elity dążą powoli do obniżenia niemilitarnymi metodami liczbę ludności na planecie, jej populację.

To jest to, co ludzkość może zrobić, żadnych innych rozwiązań nie ma, świat w ogóle nie wie, co się z nim dzieje.

A nauka Kabały mówi, że znajdujemy się na bardzo poważnym przejściu na następny stopień, kiedy powinno zmienić się nasze nastawienie do świata, i do siebie nawzajem. Musi zmienić się nasza świadomość!

Dziś patrzysz na młodych ludzi i nie rozumiesz, czym są zajęci, a oni nie rozumieją ciebie i żyjecie, jakby na dwóch płaszczyznach: oni mają swoje interesy, a ty swoje.

To można byłoby nazwać zwykłym kryzysem ojców i dzieci.

Ale w oparciu o naukę Kabały mogę powiedzieć, że w rzeczywistości nie jest to kryzys, a wzniesienie nowego pokolenia w następny wymiar. I ono to osiągnie. Im całkowicie zmieni się świadomość. To pokolenie nie będzie zwracać uwagi na wszelkie materialne problemy – ich nie będzie.
Cała nowoczesna roboto-technika i wszystkie osiągnięcia nauki doprowadzą do tego, że nie będziemy musieli myśleć o niczym innym, tylko o tym, jak stworzyć prawidłowe społeczeństwo, w przeciwnym razie zostaniemy zniszczeni.

Musimy bardzo wyraźnie zaostrzyć problem: albo przekształcimy się w jeden jedyny system połączenia między sobą, albo zostaniemy zniszczeni.

Pytanie: Czy ludzie rozumieją, że znajdują się w więzieniu?

Odpowiedź: To nie jest więzienie, ale bardzo prosta droga wyjściowa Wszechświata. Jak na przykład zagrożenie światowego potopu, przeciw któremu musisz coś przedsięwziąć, inaczej utoniesz.

Tak samo tutaj – nadchodzi nowy system, zupełnie nowy paradygmat, nowy poziom egzystencji i ty musisz mu odpowiadać. Ten, kto nie będzie odpowiadać, odejdzie. Z ludzkości może pozostać kilka tysięcy ludzi – i oni tak, czy tak osiągną nowy poziom egzystencji, i jak po światowym potopie, wyjdą na „nową Ziemię”. 

Pokolenie odnowi, przemieni się.

Ten etap rozpoczyna się dzisiaj i mam nadzieję, że zakończy się w ciągu kilku najbliższych dziesiątek lat. Wtedy ludzkość zrozumie, o co chodzi.

Kabała apeluje, aby przejść ten okres szybko, lekko, ze zrozumieniem, w mniejszych cierpieniach i jednocześnie jakościowo. Ona nie daje nam po prostu pigułki, aby osłodzić nieuniknione przejście do następnego stanu zjednoczonej ludzkości, a proponuje, aby zrozumieć i zrobić to samemu. Wtedy możemy osiągnąć nową jakość samodzielnie i to będzie nie tylko zupełnie inne odczucie, ale również rezultat.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 15.07.2016


Pesach – radosne bóle narodzin, cz.3

группа Pesach – to stan, gdy zarodek jest już rozwinięty i gotowy, aby urodzić się w nowym świecie, zmienić swój wewnętrzny stan. Ale macierzyńska macica trzyma go a z drugiej strony naciska. I wtedy musi przyjść dziesięć plag egipskich, żeby zerwać wszelką więź z faraonem.

Rozumiemy, że faraon, nasz egoizm – to źródło wszystkich naszych nieszczęść. On nie daje nam się połączyć i nigdy nie da jeśli pozostaniemy wewnątrz egoizmu. Musimy podnieść się nad nim i uciec od niego.

Rozwijaliśmy się w swoich egoistycznych pragnieniach „rozkoszować się” tak długo, jak się wydawało to dla nas dobrym i przynosiło coraz to nowe osiągnięcia w życiu. Ale później zobaczyliśmy, że życie, zbudowane przez nas w rezultacie całego rozwoju, nie przynosi żadnego wewnętrznego zadowolenia.

Był to właśnie ten głód, który wybuchł w Egipcie. Z jednej strony, nasze garnki pełne są mięsa i ryb, a z drugiej strony, nie daje nam to żadnego napełnienia.

I wtedy otrzymujemy dziesięć plag egipskich, aby pomóc nam zrozumieć swój stan. Nie możemy cofnąć rozwoju i znów stać się indywidualnymi ludźmi – musimy dalej rozwijać się. Rozwinęliśmy się do takiego poziomu, na którym musimy stać się „wolnymi ludźmi” – wolnymi od swojego egoizmu, który blokuje nas wewnątrz swojej więziennej celi.

To jest właśnie to, o czym opowiada historia wyjścia Żydów z Egiptu. Krew, żaby, wszy – to symbole plag egipskich, pomagających nam podjąć decyzje, że musimy wyjść z Egiptu i podnieść się nad swoją naturą. Jeszcze nie wiemy, gdzie i jak podnieść się, ale jesteśmy już na to gotowi.

I wtedy następuje ciemność egipska, zapraszając nas do ucieczki z tego stanu. To jest właśnie noc Pesach – noc naszej ucieczki z Egiptu, który obchodzimy w świąteczny Seder. Jest to święto na cześć tego, że pozostawiliśmy swój egoizm i byliśmy w stanie połączyć się nad nim, stając się jednym człowiekiem z jednym sercem, co symbolizuje narodziny narodu Izraela.

Z rozmów na temat nowego życia, 12.04.2016


Faraon

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co uosabia Faraon?

Odpowiedź: Faraon – jest to potężna siła! Nie będę mówić o osobowości, ponieważ praktycznie ta osobowość nie istnieje.

Za to nauka Kabały uznaje to, co zostało stworzone przez Stwórcę – ogromny, rozwijający się, pochłaniający wszystko egoizm, który odkrywa swoją paszczę i jest gotowy pożreć cały świat!

On jest nienasycony i przejawia się stopniowo, w miarę rozwoju ludzkości. Im bardziej staramy się coś zrobić i osiągnąć w świecie, tym bardziej on pożera to, nie pozostawiając nam żadnej nadziei na zmianę świata na lepsze i szczęśliwszą przyszłość. Przeciwnie, staje się coraz gorszy.

Coraz mniej osób jest zadowolonych ze swojego życia. Kiedyś uważaliśmy, że możemy w jakiś sposób ułożyć sobie życie – ale nie. Dziś dowolni, odlegli wiejscy ludzie nie czują się bezpiecznie: ani pod względem gospodarczym, ani żywnościowym. Teraz człowiek tak bardzo powiązany jest z całym światem, że nie jest w stanie sam się wyżywić! Paradoks, rolnik nie może się wyżywić z uprawy własnej ziemi!

Wszystko to pochłania faraon (egoizm), ponieważ jednoczy nas ze sobą tak, że nie możemy być niezależni od innych. On robi nasz świat integralną, globalną, wzajemnie związaną małą wioską, w której wszyscy są od siebie zależni. I tu widzimy, że nie możemy nim zarządzać. Co zrobić?!

Egoizm przywodzi nas do konieczności być prawidłowo połączeni ze sobą! Oznacza to, że sam faraon, czyniąc nasz świat połączony ze sobą, sam również prowadzi nas do tego, żebyśmy go znienawidzili i uczynili nasz świat innym – z dobrymi relacjami między sobą. W przeciwnym razie nie przetrwamy.

Ale następnie faraon ciągle nastawia nas przeciw jedności. I chociaż z jednej strony budzi w nas pragnienie, aby zjednoczyć się i działa w taki sposób, że nie możemy przeżyć bez utworzenia prawidłowego wzajemnego połączenia między sobą, inaczej nie będziemy w stanie zabezpieczyć się nawet tym co najbardziej niezbędne, a z drugiej strony, nie pozwala nam się zjednoczyć.

W tej sprzeczności leży zasługa faraona! Dlatego on nazywa się „aniołem Stwórcy”! Został on stworzony przez Stwórcę jak dwulicowy Janus, który z jednej strony zobowiązuje nas do zbliżenia się, z drugiej strony nie pozwala nam się zbliżyć. I wtedy zaczynamy rozumieć, że nie mamy innego wyboru, jak tylko podnieść się nad nim, uciec od niego!

I my od niego uciekamy. I ta ucieczka od faraona, od naszej natury, naszego egoizmu jest właśnie wyjściem z Egiptu.

To nie jest łatwe, ponieważ musimy jeszcze wszystko to odkryć w sobie. Ale nasz czas jest szczególny! Odkrywamy wszystko, co przygotował dla nas Stwórca w postaci faraona. Ten faraon obecnie odkrywa się każdemu w postaci globalnego, integralnego świata i jednocześnie w postaci swojego osobistego egoizmu, który nie pozwala nam istnieć zgodnie z integralnym światem.

Tak więc należy szanować faraona za to, że wyprowadza nas z Egiptu.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 12.04.2016