Artykuły z kategorii Praca duchowa

Jak przekracza się machsom?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak przebiega proces wewnętrznego wyjaśnienia? Jak go realizować, aby szybciej zrozumieć sytuację?

Odpowiedź: Jeśli nadal jeszcze nie rozumiesz, jak dokonuje się wyjaśnień, postępuj zgodnie ze swoim rozumem, i zobacz, czy możesz zbudować taki proces, który będzie można nazwać wyjaśnieniem.

„Koniec działania zawarty jest w pierwotnym zamyśle”. Jeśli mówisz o wewnętrznym badaniu, określ dla siebie, co musisz wyjaśnić, aby przejść do duchowości. Teraz mówimy o tym, jak przejść machsom. Nie wiemy co będzie później, ale teraz interesuje nas tylko to. Jak więc twoim zdaniem przechodzi się machsom?

Komentarz: Kiedy dochodzisz do stanu rozpaczy.

Odpowiedź: Skąd mam wiedzieć, czy osiągnąłem już stan rozpaczy czy nie. Pod jakim warunkiem przekraczam machsom? Czego potrzebuję aby to nastąpiło?

Komentarz: Modlitwy.

Odpowiedź: Czy przechodzisz machsom siłą modlitwy, czy siłą rozpaczy? Nie, to Stwórca przeprowadza cię! Zacznij więc od końca! Stwórca daje ci siły. Nie bierze cię za rękę, a obdarza cię siłą wewnątrz twoich pragnień, w rezultacie zachodzi w nich taka zmiana, że zaczynasz odczuwać duchowość i w niej żyć.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 30.07.2026


Duchowy świat – jeden dla wszystkich

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Duchowy świat, który odkrywamy, jest dla wszystkich taki sam, czy każdy ma swój własny?

Odpowiedź: Odkrywany przez nas duchowy świat jest taki sam dla wszystkich, ale każdy postrzega go ze swojej perspektywy, w swoich właściwościach, tak, jak nasz świat.

W naszym świecie również istniejemy, jakby w jednym wymiarze a postrzegamy go w różny sposób, ponieważ każdy z nas posiada inny zestaw podstawowych właściwości, kryteriów za pomocą, których postrzegamy świat.

Z lekcji w języku rosyjskim


Oznaki postępu

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jakie są znaki tego że robimy postęp?

Odpowiedź: W takim stopniu, w jakim zbliżasz się do centrum stworzenia, zaczynasz rozumieć więcej, czuć więcej i bardziej odkrywać cały wszechświat. Wszechświat staje się ci bardziej bliski, i zaczynasz bardziej rozumieć siły duchowe, rozumieć Stwórcę.

Musisz szukać i starać się znaleźć w jaki sposób możesz zbliżyć się do Stwórcy.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Postrzegać przyjaciół jako swoje wewnętrzne właściwości

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Gdy prowadzimy warsztat w swojej dziesiątce, znamy się nawzajem, czujemy właściwości każdego z przyjaciół i to, co mogą dodać do kręgu. To bardzo głęboka i wewnętrzna praca. Jak pracować, gdy słyszymy wypowiedzi przyjaciół z innych dziesiątek?

Odpowiedź: Należy próbować akceptować przyjaciół jako swoje wewnętrzne właściwości i tak odczuwać. A przyjaciele tak samo odczują cię w sobie. To, co mówi przyjaciel, to co odczuwa, musisz przyjmować tak, jakby pochodziło od ciebie.

Pytanie: Powiedzmy, że jestem na warsztacie z przyjacielem: przyjaciel mówi, a ja próbuję go poczuć. Jak przyjąć to jako swoje?

Odpowiedź: Tak blisko, jak to tylko możliwe, jakby to działo się wewnątrz ciebie. Tak powinieneś odnosić się do każdego przyjaciela w dziesiątce i do wszystkich razem, dlatego że dziesiątka to twoja dusza. Tylko teraz czujesz ją jako coś poza sobą.

A gdy zaczniecie odczuwać to jako coś w sobie, wtedy poprzez nią osiągniecie połączenie ze Stwórcą. Wówczas odkryje się wewnątrz waszego połączenia Stwórca, jako tworzący i napełniający ją.

Z lekcji na temat „Warunki nauki razem z przyjaciółmi”


Anulować siebie, ale nie egoizm

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czym jest całkowite anulowanie siebie?

Odpowiedź: Całkowite anulowanie ma miejsce wtedy, gdy anuluję swoje troski, myśli i intencje dotyczące siebie i kieruję wszystkie swoje właściwości, uczucia, siły na połączenie z moimi przyjaciółmi. W taki sposób przybliżam wszystkich do stanu, w którym może ujawnić się wyższa siła.

Pytanie: A czego nie należy anulować?

Odpowiedź: Nie należy anulować swojego egoizmu. Powinienem nad tym pracować i w żadnym wypadku nienawidzić go tak, żeby go zniszczyć. Powinienem nienawidzić egoizm w takich ramach, aby wznieść się ponad nim, ale jednocześnie doceniać go, ponieważ dzięki niemu rozwijam się.

Z lekcji nr 1 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”


Przygotowanie do kongresu – wkład w duszę

каббалист Михаэль ЛайтманWkładając wysiłek w przygotowanie do kongresu, człowiek inwestuje w swoją duszę. Wielka szkoda, że nie wszyscy to rozumieją. Kiedy człowiek przychodzi studiować naukę Kabały, jeszcze nie rozumie, dokąd trafił. Wydaje mu się, że to jakiś kurs, na którym zdobędzie nową wiedzę, zrozumienie, pouczy się a potem odejdzie.

Nie uświadamia sobie, że nauka Kabały nie jest podobna do innych nauk, które pozostawiają go w tym samym świecie, w którym żyje wraz ze swoimi bliskimi, w znanej mu rzeczywistości. Ale nie przeczuwa, że wchodzi przez drzwi otwarte do nowej rzeczywistości. I nie trafia tam po śmierci, lecz jeszcze za życia, poprzez rozszerzanie swojej percepcji i dzięki temu zaczyna odczuwać rzeczywistość, która znajduje się na innym poziomie. 

To nie jest zwykłe rozszerzenie zakresu wrażeń, podobne do różnicy między postrzeganiem psa i postrzeganiem człowieka, kiedy człowiek rozumie, co dzieje się z psem, lecz pies nie ma możliwości zrozumieć intencji człowieka. Tutaj chodzi o zupełnie inną rzeczywistość, człowiekowi odkrywają się wszystkie siły działające na nas na duchowym poziomie. Ogólna siła nazywana jest Stwórcą i poznajemy, jak nawiązać z Nim więź i ustanowić wzajemne relacje: On wobec mnie, a ja wobec Niego.

Takie postrzeganie nie zmienia się wraz ze śmiercią ciała. Stan ciała nie wpływa na duchowe stany człowieka, ponieważ osiąga on postrzeganie prawdziwej rzeczywistości. Człowiek, który przychodzi się uczyć, niczego takiego nie wie, nawet jeśli mu to wyjaśniać, i tak nie zrozumie, ponieważ wykracza to poza jego granice postrzegania i odczuwania. Teraz dana jest nam możliwość przejścia do postrzegania nowej, duchowej rzeczywistości: odczucia siły, z którą należy pracować, oraz nawiązać z nią wzajemną więź.

Wszystko zależy od tego, jak wspólnie pomnożymy teraz naszą wspólną siłę. Nie chodzi tu o osobistą siłę każdego z nas. Właśnie wtedy, gdy człowiek uwalnia się od wewnętrznej izolacji i pragnie wyjść poza siebie, do przyjaciół, do grupy, świata, stopniowo zdobywa nowe postrzeganie i zaczyna odczuwać, że poza nim istnieje siła, Stwórca, który wszystko napełnia.

Do tego potrzebuje pomocy grupy, przyjaciół, ponieważ sam nie jest w stanie wyjść poza siebie i potrzebuje siły pochodzącej z zewnątrz. Dlatego człowiek zobowiązuje się by pozostawać w grupie, nawiązywać więź z przyjaciółmi i podążać za większością, nawet wbrew swojemu pragnieniu, ponieważ jest zrozumiałe, że od urodzenia nie posiada pragnienia do obdarzania i połączenia. Jeśli uda mu się to zrobić dzięki pomocy z góry, to będzie dalej kontynuował. Wielu jednak nie wytrzymuje i odchodzi.

Ta praca wymaga wiele cierpliwości a najważniejsze jest by nie odchodzić. Nie ma innej możliwości by dojść do prawdy, w przeciwnym razie człowiek zakończy życie, nigdy nie stając się człowiekiem. Wybór należy do ciebie. Chociaż Stwórca pobudza każdego, czyni to tylko do pewnej granicy, poza którą nie może już wywierać nacisku. W przeciwnym razie nie byłby to człowiek, lecz anioł, czyli duchowe zwierzę.

Dlatego należy umieścić siebie w jasno określonych, żelaznych ramach i nie pozwalać sobie z nich wyjść. W taki sposób dajemy Stwórcy możliwość pracy nad nami. Część pracy została powierzona nam, a część wykona Stwórca. Jednak Stwórca działa tylko pod warunkiem, że wykonaliśmy swoją część, to znaczy uczęszczaliśmy na lekcje i uczestniczyliśmy w nich w miarę możliwości, a nawet ponad miarę, dopóki nie dopełnimy należnej nam miary wysiłku.

Nasze czasy są szczególne, wszyscy szukają wyjścia z materialnego i duchowego kryzysu. Współczesny człowiek mimo wszystkich osiągnięć nauki, intelektu i wysokich technologii, gubi się w bezwartościowych rozrywkach i niskich upodobaniach. Stwórca popycha nas do duchowego rozwoju, dlatego nie pozwala nam osiągnąć pomyślnego rozwoju w świecie materialnym.

W rezultacie całego rozwoju, za każdym razem popadamy w jeszcze głębszy kryzys, aby w końcu zrozumieć, że tylko nasz egoizm jest głównym wrogiem, który nie pozwala nam żyć. Jeśli go nie naprawimy, nigdy nie będziemy żyć szczęśliwie. Po każdej tymczasowej naprawie nieuchronnie przyjdzie upadek, wojna, katastrofa. Dlatego cały świat musi zrozumieć, gdzie znajdujemy się, dokąd powinniśmy dojść i jak zmierzać do tego celu wyznaczonego przez naturę. Czego oczekuje od nas natura, Stwórca, wyższa siła.

Nasza grupa Bnei Baruch wyjaśniła ostatnie etapy przed wejściem w „liszma“ (obdarzanie) i znajduje się bezpośrednio na progu duchowości. Oczywiście, nie jest łatwo zrobić ten ostatni krok „lo liszma” i pierwszy krok w „liszma” – to właśnie jest „machsom”, granica świata duchowego. Jednak zbliżamy się do niego i zaczynamy odczuwać obecność przejścia ze stanu otrzymywania do obdarzania, czyli przejść spod władzy siły egoizmu do pragnienia znalezienia się pod władzą siły obdarzania.

Egoistyczna siła nie znika, lecz zostaje zrównoważona przez dodaną do niej altruistyczną siłę. Wtedy będziemy pracować z dwiema siłami natury: negatywną i pozytywną, egoistyczną siłą stworzenia i altruistyczną siłą Stwórcy, która obleka się w nas. Cała ta praca jest możliwa tylko dzięki otoczeniu. Dlatego rozbija się Adam Riszon system stworzenia, utworzony przez Stwórcę z pragnienia otrzymywania przyjemności.

A my chcemy stać się ludźmi, czyli synami Adama, i odtworzyć ten system, ponownie go połączyć. Łączymy go na nowo z pomocą Stwórcy, który rozbił ten system i jest gotowy naprawić go na naszą prośbę. Dzięki tej pracy stajemy się podobni do Stwórcy i łączymy się z Nim. Taki jest nasz stan przed kongresem, który stawia przed nami wyjątkowe, inspirujące zadanie: wejście w świat duchowy, pierwsze odczucie wyższej rzeczywistości, która wykracza poza nasze obecne myśli i pragnienia.

Jest to bardzo poruszające oczekiwanie, pozaziemskie dążenie, niepochodzące z tego świata, ponieważ wchodzimy w prawdziwy stan, istniejący w naturze. Dzisiaj natomiast znajdujemy się na etapie przygotowawczym, stworzonym sztucznie, który w rzeczywistości nie istnieje w naturze. Ten świat jest potrzebny tylko do naprawy. 

Zbieramy się na kongresie, aby świętować wejście w duchowość, która znajduje się przed nami. Dlatego potrzebujemy jeszcze większej jedności i wzajemnego poręczenia. Bez przyjaciół żaden z nas niczego nie może osiągnąć, cały postęp dokonuje się wyłącznie dzięki zjednoczeniu. 

Z lekcji na temat „Przygotowanie do kongresu”


Kongres – ruch w kierunku Stwórcy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Przed nami wielki kongres a obecnie prowadzimy bardzo intensywną wzajempracę w dziesiątkach. Co zależy od każdego z nas? Co każdy jest w stanie zrobić?

Odpowiedź: Po pierwsze, musimy się do niego przygotować a na samym kongresie poczuć, że rozpływamy się w pozostałych. Chcemy razem stanowić naczynie, które Stwórca napełnia i które sprawia mu zadowolenie. To wszystko.

Pytanie: Od czego zależy przygotowanie?

Odpowiedź: Od tego, na ile wszyscy razem zapragnęliśmy, aby tak się stało. Muszę być połączony z przyjaciółmi tak, aby moje „ja” nie istniało, lecz było tylko „my”. A następnie znika również „my” i odczuwany jest tylko Stwórca.

Pytanie: Czy to jest możliwe?

Odpowiedź: Powinniśmy do tego dążyć. Tak właśnie jest powiedziane: „Koniec działania zawarty jest w jego początku”.

Z rozmowy na temat „Nauczyciel uczeń”


Przez ciąg niełatwych stanów

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy przyczyną odczuwania ciężkości w pracy może być to, że człowiek odkrywa Stwórcę jako głównego gracza wszystkich działań i odmawia przyjęcia tego?

Odpowiedź: Wszystkie stany, od początkowego aż do momentu odkrycia Stwórcy, są stanami ciężkimi. Lekkość, wzniesienie, siłę, pewność, potencjał i możliwość realizacji można odczuć jedynie dzięki obecności Stwórcy.

Dopiero kiedy On pojawi się przed tobą, wtedy „W nim rozraduje się nasze serce”. Wszystko, co dzieje się przedtem – niezależnie od formy – zawsze będzie trudne, ciężkie i smutne. Jest to robione celowo, jednak jeśli człowiek zgadza sie z tymi nienaprawionymi stanami…

Pytanie: Ale człowiek nie może się z nimi zgodzić. Czy odczucie ciężkości przychodzi jako skutek niezdolności człowieka do przyjęcia tego, że Stwórca zarządza całą rzeczywistością? I im bardziej człowiek rozwija się, tym trudniej jest mu to przyjąć?

Odpowiedź: Nie wiem, jak to wyrazić. W każdym razie, dopóki człowiek nie przeszedł machsomu, jest mu ciężko. Za każdym razem inaczej odczuwamy ten ciężar i bezsilność. Nie da się tego wyrazić słowami. Chodzi o zmieniające się postrzeganie: zmieniają się same pojęcia ciężaru, smutku i lenistwa.

A jednak jest to ciężkie w tym sensie, że trudno jest pracować z jakimkolwiek pragnieniem obdarzania. Czujemy, że jakby trudno było nam działać w pragnieniu otrzymywania, ale w rzeczywistości nie chodzi o to pragnienie. Gdybyśmy odczuwali cel w pragnieniu otrzymywania, pracowalibyśmy z pełną mocą. Nie brakuje nam niczego poza odczuciem celu.

Każdy z nas przynajmniej raz w życiu doświadczył zapału w prowadzeniu biznesu, w pogoni za czymś interesującym czy pożytecznym, albo w dążeniu do zdobycia czegoś bardzo potrzebnego. Tak jest i teraz: wystarczy pokazać nam jakiś wartościowy cel a ludzie pobiegną za nim. Tym razem jednak cel znajduje się w pragnieniu obdarzania, jest to wyższy stopień, który ukazuje nam swoją odwrotną stronę. Dlatego właśnie tak go odczuwamy.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 28.07.2026


Co kabaliści nazywają modlitwą?

каббалист Михаэль ЛайтманKiedy początkowo mówię sobie: „Nie ma nikogo oprócz Niego”, a następnie staram się upodobnić do Niego, poprzez zasadę: „Jeśli nie ja dla siebie, to kto dla mnie?”, wtedy gdy sprawdzam i widzę, jak bardzo jestem przeciwny Stwórcy, pojawia się we mnie żądanie skierowane do Niego – modlitwa.

Jednak modlitwa nie oznacza, że proszę albo dziękuję. Prośba i wdzięczność oznaczają jedynie, że doszedłem do określania prawdziwego stanu, do końca analizy miejsca, w którym się znajduję. Nic więcej nie jest potrzebne.

Ta sytuacja, w której dokładnie poznałem swój stan, nazywa się prośbą, modlitwą, albo skruchą, nie ważne jak ją nazwać. Ale kiedy osiągam to ostateczne odczucie, wtedy wszystko się zmienia, i nie muszę już nic mówić.

Modlitwą nazywa się najgłębsze uczucie w sercu. Po wielu rozmyślaniach, wyjaśnieniach i przemianach, dochodzę do ostatecznego rozpoznania: kim jestem i czym jestem. Kabaliści nazywają to modlitwą – jest to miejsce, w którym stawiam pieczęć, i kończę wyjaśnienie, analizę.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 17.07.2026


Czy Stwórca ma ulubieńców?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy Stwórca ma ulubieńców?

Odpowiedź: Ma. ☺ Mimo że jest wielki, wszechmocny i obiektywny, ale w pierwotnych źródłach jest powiedziane, że w różnych epokach, i w różnych czasach, miał ulubieńców.

Pytanie: Jak stać się ulubieńcem Stwórcy?

Odpowiedź: Staraj się być bliżej Niego. Rób to, czego On od ciebie wymaga, a wtedy zacznie zwracać na ciebie uwagę. To znaczy zaczniesz wzbudzać więź między sobą a Nim. Stopniowo, poprzez swoje stałe pozytywne oddziaływania, będziesz mógł stworzyć taki system połączenia, w którym będziesz wpływał na Niego, a On na ciebie.

Z programu TV „Błyskawiczne pytania kabalisty”