Artykuły z kategorii Praca duchowa

Co kabaliści nazywają modlitwą?

каббалист Михаэль ЛайтманKiedy początkowo mówię sobie: „Nie ma nikogo oprócz Niego”, a następnie staram się upodobnić do Niego, poprzez zasadę: „Jeśli nie ja dla siebie, to kto dla mnie?”, wtedy gdy sprawdzam i widzę, jak bardzo jestem przeciwny Stwórcy, pojawia się we mnie żądanie skierowane do Niego – modlitwa.

Jednak modlitwa nie oznacza, że proszę albo dziękuję. Prośba i wdzięczność oznaczają jedynie, że doszedłem do określania prawdziwego stanu, do końca analizy miejsca, w którym się znajduję. Nic więcej nie jest potrzebne.

Ta sytuacja, w której dokładnie poznałem swój stan, nazywa się prośbą, modlitwą, albo skruchą, nie ważne jak ją nazwać. Ale kiedy osiągam to ostateczne odczucie, wtedy wszystko się zmienia, i nie muszę już nic mówić.

Modlitwą nazywa się najgłębsze uczucie w sercu. Po wielu rozmyślaniach, wyjaśnieniach i przemianach, dochodzę do ostatecznego rozpoznania: kim jestem i czym jestem. Kabaliści nazywają to modlitwą – jest to miejsce, w którym stawiam pieczęć, i kończę wyjaśnienie, analizę.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 17.07.2026


Czy Stwórca ma ulubieńców?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy Stwórca ma ulubieńców?

Odpowiedź: Ma. ☺ Mimo że jest wielki, wszechmocny i obiektywny, ale w pierwotnych źródłach jest powiedziane, że w różnych epokach, i w różnych czasach, miał ulubieńców.

Pytanie: Jak stać się ulubieńcem Stwórcy?

Odpowiedź: Staraj się być bliżej Niego. Rób to, czego On od ciebie wymaga, a wtedy zacznie zwracać na ciebie uwagę. To znaczy zaczniesz wzbudzać więź między sobą a Nim. Stopniowo, poprzez swoje stałe pozytywne oddziaływania, będziesz mógł stworzyć taki system połączenia, w którym będziesz wpływał na Niego, a On na ciebie.

Z programu TV „Błyskawiczne pytania kabalisty”


Działania, wywołujące otaczające światło

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak utrzymać stan „Nie ma nikogo oprócz Niego”, gdy wykonuję różne czynności, które rozpraszają mnie i wprowadzają w zamieszanie, ponieważ przynoszą przyjemności albo nieprzyjemności?

Odpowiedź: Przede wszystkim należy wierzyć, że wszystkie te sytuacje są mi dane po to, abym wychodząc z nich, stopniowo określił i odkrył, że „Nie ma nikogo oprócz Niego”. To powinno być celem.

Człowiek powinien stworzyć dla siebie pewne znaki i przypomnienia, zbudować system, oraz wyznaczyć ścisłe ramy, aby wszystko to zmuszało go co piętnaście lub trzydzieści minut, do powracania do tego samego stanu. Aby wszystkie te środki w sposób czysto mechaniczny przypominały mu o Stwórcy. A potem będzie już mógł pracować samodzielnie.

To oczywiste, że na początku nie ma w tym żadnego smaku, lecz z czasem on pojawia się. Za pomocą tych działań w których pozornie „nie ma żadnych korzyści”, przyciągasz otaczające światło, a ono oddziałuje na ciebie w ogólnej formie dzięki czemu pamiętasz o tym i cały czas pozostajesz w tym odczuciu.

Stopniowo osiągasz stan, w którym czujesz, że przebywasz przynajmniej nie w podwójnym, a w prostym pojedynczym ukryciu, kiedy Stwórca stale jest obecny w tle, ale ty czujesz, że pozostaje ukryty. Po moim nauczycielu Rabaszu można było wyczuć, że nigdy nie odłącza się od Stwórcy, i wywierało to bardzo silne wrażenie.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 17.07.2026


Patrzeć na materialne przez duchowość

каббалист Михаэль ЛайтманLudzie którzy zajmują się Kabałą, mają dwa naczynia – serce i punkt w sercu, a także dwa światła: iskra tego świata (ner dakik) oraz otaczające światło wyższego świata. Wynika z tego, że znajdujemy się w dość złożonym stanie wewnętrznym: serce stale „powiększa się”, lecz odpowiednio do tego, w jakim stopniu jest to niezbędne dla rozwoju punktu w sercu.

Dlatego czasami czujemy, że nic nas nie łączy z tym światem, że niczego od niego nie chcemy. Ale nie dlatego, że serce jakby znika, lecz dlatego, że punkt w sercu dąży do czegoś własnego i tłumi wszystkie pragnienia w sercu. Innym razem jest odwrotnie, punkt w sercu niemal znika, a serce zaczyna nam ukazywać, że wręcz popadamy w szaleństwo na punkcie wszystkich przyjemności tego świata.

Poza tym istnieją etapy rozwoju, które nie zależą od nas, lecz od struktury duszy każdego człowieka oraz od ogólnej struktury dusz – zgodnie z tym, jak zbliżają się one do machsomu.

Człowiek musi przejść przez stan, który nazywa się rozpoznaniem zła: czy moje pragnienia serca są dobre czy nie? Jeśli są złe, to dlaczego? Czuję w nich przyjemność, więc dlaczego miałoby to być złe? Jest to złe dlatego, że są one przeciwne pragnieniu punktu w sercu, a ja dążę do niego, ponieważ tam być może, poczuję że mam więcej przyjemności.

Znajdujemy się w różnych stanach, w których jeden się wznosi, drugi upada itd. Dlatego, z jednej strony wydaje nam się, że powinniśmy postępować naprzód w kierunku większego poznania Stwórcy, do machsomu. Z drugiej strony, wchodzimy w jeszcze większą ciemność.

Powinniśmy bardziej dążyć do duchowości, ale jednocześnie przechodzimy przez wiele okresów, kiedy przyciąga nas wyłącznie to co materialne. Te stany przechodzą przez człowieka przez długi czas, aż w końcu dochodzi do tego, że duchowość jest dla niego najważniejsza, a wszystko materialne postrzega przez duchowość.

Oznacza to, że człowiek działa w tym świecie tylko po to, by osiągnąć duchowość: żyje, pracuje, wykonuje wszystko, co jest konieczne, ale wyłącznie w tym celu. Cel ten przyciąga go do tego stopnia, że odwraca całe jego istnienie, ale nie anuluje zwyczajnego życia.

Rabasz napisał: jeśli człowiek wykorzystuje wszystko, co do niego przychodzi, aby połączyć się z duchowością, ze wszystkim, co przychodzi do niego poprzez działania w naszym świecie to w końcu prowadzi go do stanu, w którym dąży do duchowości ze wszystkich sił.

A ponieważ ten świat już posłużył mu do zbudowania silnego pragnienia do duchowości, nie potrzebuje go już więcej i wtedy otrzymuje wejście do świata duchowego. Nadal pozostaje w naszym świecie, ale to nie odgrywa już żadnej roli.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 17.07.2026


Jeśli nie chcę wstawać na lekcje…

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co zrobić, jeśli lenistwo nie pozwala mi wstać rano, żeby pójść na lekcje?

Odpowiedź: Jeśli nie chcę wstawać rano, to jest to znak, że nadszedł czas aby zastanowić się, po co to robię. Wszystkie zwierzęce właściwości zostały nam dane nie bez powodu, lecz po to, abyśmy mogli się rozwijać.

Trzeba jednak wykorzystać je w odniesieniu do Stwórcy, a nie do innych ludzi, i nie po to, by ich zmieniać, ale aby za ich pośrednictwem nawiązywać więź ze Stwórcą. Kiedy leżę w łóżku o trzeciej nad ranem, i nadchodzi czas by wstawać, powinienem wtedy dokonać różnych kalkulacji: czy warto wstać i po co? Jeśli kieruję je ku duchowemu postępowi, oznacza to, że właściwie z nich korzystam.

Jeśli jednak stosuję je w odniesieniu do całego otaczającego mnie świata, to co mi to da? Te właściwości nie zostały dane mi po to, aby leżały gdzieś w szufladzie biurka. Są moje i dzięki nim powinienem budować swoją więź ze Stwórcą. A kiedy przekształcą się one w duchowe właściwości, zaczyna się już inna praca.

Ale na razie istnieję w nich ze swoją rozrzutnością, dumą, niecierpliwością, i poprzez wszystkie te właściwości postępuję naprzód. Kieruję je ku Stwórcy, nie biorąc ich pod uwagę ani nie kierując ich ku innym ludziom. Nie powinienem prowadzić z nimi żadnych kalkulacji.

Pytanie: Z jednej strony mówimy, że nie powinno się prowadzić z nimi żadnych kalkulacji, a z drugiej strony mówimy, że z nich korzystamy?

Odpowiedź: Oczywiście, wykorzystujemy je w odniesieniu do Stwórcy, w duchowej pracy. Jak mógłbym z nich nie korzystać, skoro znajdują się we mnie i działają? Nie mogę ich ignorować. Zarówno w odniesieniu do Stwórcy, jak i do otoczenia, mogę jedynie określić, w jakiej formie, w jakiej mierze i w jakim kierunku z nich korzystam.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 16.07.2026


W miarę postępu duchowego

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy w miarę duchowego postępu człowieka, jego naturalne właściwości nasilają się, przeszkadzając mu i zmuszając go do ich przezwyciężenia?

Odpowiedź: U człowieka, który się rozwija, wzrasta egoizm. Wszystkie jego naturalne właściwości pozostają w nim, lecz w miarę jak powiększa się jego pragnienie otrzymywania, wzrasta w nim również jeszcze jeden wskaźnik – jego więź ze Stwórcą.

Dlatego zaczyna wykorzystywać wszystkie swoje naturalne właściwości w relacji do Stwórcy. W zależności od tego, właściwości te zmieniają się, a wtedy forma w jakiej przejawia się jego duma, niecierpliwość, lenistwo, staje się zupełnie inna.

Pytanie: Ale czy nasilają się one jako przeszkody?

Odpowiedź: Nie postrzegam ich jako przeszkód. Dlaczego uważasz, że lenistwo jest przeszkodą? Lenistwo to precyzyjna kalkulacja wewnątrz pragnienia otrzymywania: po co warto mi podejmować wysiłek?

Z lekcji według artykułu Rabasza, 16.07.2026


Duchowe działania w codziennym życiu

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Studiuję już ponad pięć lat i czuję, że całe moje życie znajduje się w grupie. Jednak w ciągu ostatnich pięciu miesięcy, coraz trudniej jest mi zjednoczyć się z przyjaciółmi. Nawet w życiu materialnym straciłem wszystkie pragnienia i nie jestem w stanie niczego zrealizować. Jeśli nie jestem fizycznie wśród przyjaciół, to w codziennym życiu nie potrafię działać nawet dla samego siebie.

Odpowiedź: Ponieważ nie czujesz, że całe twoje codzienne życie, również poza grupą, należy do twojej duchowej drogi. Załóżmy, że pracujesz w firmie, musisz zrozumieć, że ta praca jest twoją duchową pracą.  Jeśli podczas pracy w biurze lub w firmie utrzymujesz w myślach potrzebę duchowego rozwoju, to wtedy przez wszystkie swoje ruchy i działania przekazujesz swoją osobistą duchową energię. W tym świecie, aby został on naprawiony, należy działać właśnie w taki sposób. 

Aby komunikować się między sobą za pośrednictwem naszych duchowych sił, cała nasza praca w tym świecie jest przeznaczona po to, abyśmy wzajemnie na siebie oddziaływali. Dlatego gdy po lekcji jedziesz do pracy i pracujesz tam wśród setek obcych ludzi, którzy są dalecy od duchowości, ale przychodzisz tam z duchowym napełnieniem, to przez swoją pracę, jak tajny agent, realizujesz duchową misję, aby twoi koledzy a przez nich cały świat  poczuli wpływ Wyższego.

To jest nasza praca na duchowo nieożywionym poziomie. W ten sposób jesteśmy ze sobą połączeni i tak wznosimy cały świat, jest to dla nas konieczne! Dlatego nasz świat został stworzony w taki sposób, że musimy w nim pracować i dlatego kabaliści zobowiązują każdego z nas do wykonywania pracy w świecie materialnym.

Starajcie się pracować z taką intencją. Zobaczycie, jak będziecie robić postępy, jak zmieni się stosunek waszych kolegów do was i jakie sukcesy osiągniecie w duchowości. Powinniście w prawidłowy sposób połączyć wasze duchowe działania z pracą w świecie materialnym. Nie jest to łatwe, ale na tym właśnie polega naprawa. Jest to najważniejsze, co człowiek może zrobić w tym świecie, a nie bujać w obłokach, słuchając Księgi Zohar. To nie jest naprawa.

Zostaliśmy celowo tak stworzeni, aby codziennie przez dziesięć-dwanaście godzin zajmować się domem i pracą. Dzisiaj wielu ludzi myśli: “Żenić się, mieć i wychowywać dzieci – komu to potrzebne?! Będę mieszkać z mamą, ona przygotuje mi jedzenie, naszykuje ubrania, a ja będę filozofować”. Właśnie tego chcą współcześni mężczyźni.

Należy się żenić, mieć dzieci, pracować, uczyć się i widzieć we wszystkim realizację swojego duchowego potencjału, tak aby jedno nie było oddzielone od drugiego! Aby zarówno w grupie, w pracy, podczas nauki i warsztatów, jak również z żoną i dziećmi, we wszystkim być połączonym z wyższą siłą poprzez grupę i przekazywać ją przez siebie dalej, wszystkim innym: rodzinie, współpracownikom i całemu światu – wszędzie gdziekolwiek będziecie.

Z lekcji w języku rosyjskim


Usprawiedliwiać każdy stan

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy powinienem dokładać wysiłków, aby usprawiedliwiać Stwórcę?

Odpowiedź: Wysiłki z mojej strony powinny odpowiadać wielkości odczuwanej ciemności. Powinienem osiągnąć taki stan, kiedy będę usprawiedliwiać każdy stan który jest mi zesłany z góry.

Wtedy napełniam odczucie ciemności światłem chasadim i niczego nie potrzebuję od Stwórcy. Sam napełniam całą pustkę.

Z lekcji według artykułu Rabasza


Co oznacza zakaz w Kabale?

каббалист Михаэль ЛайтманW Kabale pojęcie „zakaz” oznacza „niemożliwe”. Co to znaczy: „Nie można nauczać Tory bałwochwalców”? Torą nazywa się światła, napełniające naczynia obdarzania. Tora to działania dla obdarzania. Bałwochwalcą nazywa się pragnienie otrzymywania, w języku hebrajskim skrót AKU”M (poganin, bałwochwalca) wyjaśnia się jako “ten, który oddaje cześć gwiazdom i losowi.”

Intencja bałwochwalcy nie jest skierowana ku Stwórcy, lecz ku różnym innym siłom – tym, które znajdują się w pragnieniu otrzymywania, ponieważ poza Stwórcą i pragnieniem otrzymywania nie istnieje nic więcej.

Bałwochwalca – to ten, kto oddaje cześć pragnieniu otrzymywania. Nie można nauczać go Tory, ponieważ ma inną intencję, nie pojmuje pojęcia „intencji dla obdarzania”, a zatem nie jest możliwe, aby przebywało w nim wyższe światło. Termin „niemożliwe” wyrażamy jednak w naszym języku słowem „nie wolno”.

Ale dlaczego „nie wolno”? Dlaczego nie nazwać tego, co niemożliwe, po prostu „niemożliwym”? Mędrcy mówią o drodze naprawy i mają na myśli następującą radę: „Nie rób tego, bo nic z tego nie wyjdzie. To nie może się udać”. W skróconej formie brzmi to: „Nie wolno”. „Nie wolno” oznacza tu radę: „Nie rób tego, gdyż nie jest możliwe, aby się to urzeczywistniło”.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 28.07.2026


Jak poznać Stwórcę?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jeśli właściwość obdarzania jest sama w sobie przyjemnością, to co ją napełnia?

Odpowiedź: Obdarzanie jest właśnie napełnieniem, niczego więcej nie potrzeba. Jeśli obdarzam, to znaczy że odczuwam przyjemność. Oczywiście, aby znajdować się na poziomie Obdarzającego, muszę wiedzieć, kogo obdarzam, jaką On ma przyjemność z mojego obdarzania, czyli muszę włączyć w siebie Jego kelim, Jego chisarony.

Muszę zjednoczyć się ze Stwórcą i otrzymać od Niego wszystkie Jego kelim, wszystkie przyjemności, których doświadcza, napełniając mnie. Jak dziecko, które osiągnęło poziom matki i odczuwa wszystko, co znajduje się w niej w odniesieniu do niego, zarówno w kelim, jak i w przyjemnościach: odczuwa jak matka w odniesieniu do niego, jak otrzymuje od dziecka wszystko i odczuwa zadowolenie na 100%.

Oznacza to, że poprzez pragnienie zwrócenia Stwórcy nawet najmniejszej przyjemności, stworzenie powinno poznać Stwórcę w całej Jego wielkości.

Właściwość obdarzania wydaje nam się czymś nieznaczącym: jakby ktoś obdarzał i o niczym więcej nie myślał. Wręcz przeciwnie, forma obdarzania zobowiązuje człowieka do osiągnięcia ogromnych kelim, natomiast forma otrzymywania właśnie nie. Podczas otrzymywania kelim niejako się zamykają i nie chcą już więcej: „Wystarczy mi i tak jest dobrze”.

Kli zaczyna nawet obawiać się, że zniknie, ponieważ jest odciśnięte przez przyjemność, której pragnęło, a większa przyjemność, jeśli nie budzi się nowe kli, wygasza je. Oznacza to że właśnie forma obdarzania, zobowiązuje człowieka do nieograniczonego, nieustannego wzrostu i do ciągłego wznoszenia się.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 23.07.2026