Artykuły z kategorii Praca duchowa

Z odczucia połączenia w kręgu

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dostrajamy się na Stwórcę poprzez światło, które od Niego emanuje. A jak jednak odczuć ten punkt, w którym powinniśmy dokonać redukcji na pragnienie otrzymywania i zacząć pracować dla obdarzania Stwórcy?

Odpowiedź: Powinniśmy cały czas starać się odczuwać siebie jako wzajemnie połączonych w jednym kręgu, w centrum którego pragniemy objawić Stwórcę. Krąg – to dziesiątka. A wszystko, co mamy dzięki naszemu połączeniu między sobą, chcemy przekazać Stwórcy.

Z lekcji według artykułu Rabasza


Praca z punktu w sercu

каббалист Михаэль Лайтман Po rozbiciu świata Nekudim, a następnie jego naprawy w świecie Acilut, nie pozostało nic, co wymagałoby naprawy, poza „lew ha-ewen” („kamiennego serca”), którego naprawa nastąpi podczas Ostatecznej Naprawy. Potem pojawił się Adam Riszon, którego wszystkie części uległy dalszemu rozbiciu, aż spadły do najniższego miejsca, zwanego „tym światem”, w którym nie ma nawet potrzeby naprawy. I tylko jeśli pojawi się w nas punkt w sercu, mamy co naprawiać.

W człowieku, który pracuje nad sobą z punktu w sercu, zaczynają coraz bardziej działać naczynia obdarzania, i widzi on, że składa się z dwóch przeciwstawnych części, które nieustannie ścierają się w nim, określając jego myśli i działania. A gdy wzmacniają się w nim kelim obdarzania zmieszane z kelim otrzymywania, zaczyna rozumieć, że natura otrzymywania jest gorsza od natury obdarzania.

Następnie widzi, że w ogóle nie ma w nim natury obdarzania, a jest tylko otrzymywanie, wtedy zaczyna nienawidzić natury otrzymywania i kochać naturę obdarzania. Odczuwa, że wszelkie dobro jest za machsomem, i jest do tego tak bardzo przyciągany, że jest gotów z radością zrezygnować ze wszystkiego, co posiada. Dlatego, gdy przychodzi z góry siła, z radością ją przyjmuje.

Wszystkie te etapy, które przechodzi człowiek, nie odsłaniają się przed nim natychmiast i wyraźnie, dlatego nie jest w stanie rozpoznać, co dokładnie teraz przechodzi. Wszystko to gromadzi się stopniowo. Część drogi przechodzi, jak powiedziano: „Ze Stwórcą chodził Noach”, a część – w naczyniach, podobnych do Awrama.

Zmiana imienia „Awram” na „Awraam” oznacza zmianę jego miejsca, dzięki temu, że przekroczył machsom. „Iwri” – przydomek Awrama, powstał z tego, że „awar”, czyli przekroczył granicę między dwoma światami. Stąd pochodzą terminy „iwrit” i „jewrej”.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 01.06.2026


Anioł na straży świata duchowego

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak można walczyć ze zwątpieniem i zmęczeniem?

Odpowiedź: Chodzi o to, że nie ma czegoś takiego jak zwątpienie czy rezygnacja. W naszym świecie wydaje nam się, że istnieją jakieś naturalne zjawiska, ale to są anioły (malachim). Wszystko w czym odczuwasz obecność Stwórcy, czyli każda siła, pragnienie, myśl – jest aniołem.

Czym jest anioł? To szczególna siła skierowana do ciebie z góry, która może się przejawiać lub nie. Gdy ta siła przejawia się, możesz ją zneutralizować, tak jakby się nie ujawniła.

Dlatego nie istnieje żadne naturalne zjawisko (zmęczenie, zwątpienie itd.), z którym nie moglibyśmy sobie poradzić. Zawsze istnieją działania, które przeciwdziałają tym zjawiskom, ale ty nie jesteś jeszcze zdolny ich wykonać. Nie jesteś w stanie z nimi walczyć, dlatego że nie masz kelim. Pracuj więc nad swoim kelim, a wtedy będziesz mógł to zrobić.

Widzimy, że dla nas ciągłymi przeszkodami jest zniechęcenie, zmęczenie, brak smaku życia, zagubienie i dezorientacja. Mimo że słuchamy, jakbyśmy nic nie słyszeli. Możesz napisać tysiąc razy na ścianie „ważność grupy”, a i tak nie zobaczysz tych napisów. Oczy widzą, ale do wewnątrz to nie przenika. To właśnie jest anioł. Spójrz jak działa na nas! Nie pozwala ci przyjąć i wykorzystać tego, co najważniejsze. Tylko to cię zatrzymuje i nie pozwala od razu wejść do świata duchowego. Anioł zagradza ci drogę a ty nic nie możesz zrobić.

Dlaczego? Ponieważ nie możesz wejść do świata duchowego, po prostu dając mu w zęby, usuwając go siłą. Możesz usunąć go z drogi tylko pod warunkiem, że jednoczysz się z innymi. W ten sposób nabywasz kli. A bez tego kli nie pozwoli ci wejść. On po prostu stoi na twojej drodze i czeka, aż zbudujesz kli.

Jak więc cię do tego popycha? Poprzez zniechęcenie, zapomnienie, zagubienie, słabość, samokrytykę itd. Pokazuje ci, z czym powinieneś walczyć. Oczywiście, nie powinieneś walczyć bezpośrednio ze zniechęceniem, lecz możesz się go pozbyć tylko z pomocą grupy. Anioł daje ci znak, że tylko pracując nad czymś z zewnątrz, możesz rozbić wszelkie przeszkody. Wtedy możesz przejść drogę, swobodnie.

Nie masz innego wyboru, anioł może stać na twojej drodze nawet przez 1000 lat. Stwórca nie ustępuje w takich sprawach; nie dlatego, że jest uparty, ale dlatego, że nie posiadasz kli. Jeśli nie poruszysz anioła i nie usuniesz jego przeszkody, oznacza to, że nie jesteś jeszcze w stanie poczuć wyższego świata, ponieważ nie zdobyłeś jeszcze właściwego kli.

Anioł ukazuje ci odwrotną formę tego kli, które powinieneś nabyć. Zamiast zniechęcenia – entuzjazm, zamiast nadmiernej samokrytyki – poczucie własnej wartości. Anioł daje ci przeciwstawne znaki, jeśli je ulepszysz i naprawisz, anioł znika. Odsuwa się na bok, a ty wchodzisz dalej. I tak będzie stał u wejścia do duchowości, dopóki nie nabędziesz kli.

Czas nie odgrywa tutaj żadnej roli, w duchowym czas nie istnieje. Dla nas może to trwać miliony lat, a w duchowości nie minie nawet sekunda. Jeśli nie przesunąłeś się ani o krok względem duchowości, przez miliony ziemskich lat, oznacza to, że pozostałeś na tym samym miejscu, nie przybliżyłeś się ani odrobinę do duchowości. To zadziwiające!

Pamiętam, jak czekałem kiedyś w kolejce do dentysty, z bardzo pilnym problemem. Nie miałem wyboru, i czekałem cztery godziny z bólem zęba. A po upływie czterech godzin wyszedł lekarz i zupełnie spokojnie powiedział: „Proszę wejść”, tak jakby minęło zaledwie kilka minut.

Byłem zdumiony: człowiek nie zauważa czasu.  To było dla mnie bardzo interesujące. Możesz siedzieć i jęczeć z bólu wiele godzin, a potem usłyszeć: „No dobrze, proszę wejść”. Dopóki nie nabędziesz kli, nie zrozumiesz tego: czy można znajdować się w duchowości bez kli!

Z lekcji według artykułu Rabasza, 20.05.2026


Ocenić wielkość Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Istnieje jeden jedyny pełny wszechświat, w którym istniejemy. Istnieją w nim jedynie poziomy, na których się znajdujemy – poziomy zrozumienia, przystosowania, podobieństwa do tej jednej, jedynej siły, która wszystko podtrzymuje, stwarza nas i kształtuje wszystko względem nas. W ten sposób oddziałuje na nas, aby doprowadzić nas do podobieństwa do siebie.

Stwórca posiada jakby kroplę, przeciwstawną Sobie. Z tej kropli, poprzez swój wpływ, pragnie rozwinąć coś równego Sobie. Całe Jego odniesienie do ciebie, czyli do tej kropli, polega na tym abyś przyjął w nią wszystko, co pochodzi od Niego. W taki sposób staniesz się taki jak On, ale istniejący poza Nim. Wtedy zobaczysz i będziesz mógł ocenić, czym jest wielkość Stwórcy – dopiero wtedy, gdy staniesz się taki jak On.

Pytanie: Czy to zawsze musi odbywać się poprzez ból?

Odpowiedź: Nie, Stwórca nie oferuje ci bólu. Pragnie, abyś Go zrozumiał i zapragnął stać się taki jak On. Dlatego daje ci metodę naprawy, czyli przyjęcie na siebie tych właściwości, które On posiada. W Kabale nazywa się to „dziewięcioma sfirotami”, które powinieneś przyjąć do swojej dziesiątej sfiry Malchut.

W tym celu otrzymujesz środowisko, abyś je odpowiednio ukształtował względem siebie, i aby zaczęło na ciebie oddziaływać. Pracuj z nim tak, jakby środowisko było Stwórcą, jakby to ono robiło z tobą wszystko.

Z rozmowy: „Zadzwonił mój telefon. Co daje Kabała?”


Modlitwa do „serca” wyższego stopnia

каббалист Михаэль Лайтман Wszyscy rozumiemy, jak bardzo ważna jest modlitwa, pochodząca z naszego wzajemnego połączenia, ze wspólnego serca. Ma ona siłę by wznieść się prosto do Stwórcy i wejść w Niego, tak aby On poczuł, że wszyscy dążymy tylko w jednym kierunku: ku więzi między nami i ku Niemu. Miejmy nadzieję, że uda nam się to zrobić. Niech Stwórca nam pomoże!

Najważniejsze jest osiągnięcie właściwej modlitwy, prawidłowego pragnienia, poprzez jednoczenie wszystkich serc w jedno serce, i z niego wzniesienie naszej prośby do Stwórcy. Postarajmy się stworzyć tę wspólną siłę, całkowicie skierowaną do Stwórcy, pomoże nam ona wznieść się do Stwórcy, gdy wszyscy razem będziemy się obejmować w jedności. Wówczas z pewnością będziemy godni by otrzymać od Niego tę samą odpowiedź: Stwórca ogarnie nas wszystkich razem, a to objęcie zjednoczy nas w jedno ciało.

Prawidłowa modlitwa jest prośbą wypływającą z naszego wspólnego serca i docierająca do „serca” wyższego stopnia. Każdy z nas przyłącza się do tego wspólnego serca, skierowanego bezpośrednio do Stwórcy i włączonego w Niego. Nie mamy innego pragnienia i nie ma dla nas innego miejsca, jak tylko poczuć siebie w tym centralnym punkcie połączenia między nami wszystkimi oraz w zjednoczeniu ze Stwórcą.

Zadaniem każdego człowieka podczas kongresu jest szukanie sposobu, jak może połączyć się ze swoją dziesiątką i ze wszystkimi innymi dziesiątkami w jedno wielkie duchowe kli, a następnie to wspólne kli połączyć ze Stwórcą. Oznacza to, zjednoczenie się w „jednego człowieka z jednym sercem” i poprzez to odkrycie Stwórcy.

Wszyscy anulujemy siebie i pragniemy zjednoczyć się w jedno wspólne pragnienie, aby w tym pragnieniu poczuć i odkryć Stwórcę. Nawet jeśli na razie jesteśmy daleko od siebie, nasze dążenie do zjednoczenia zbliży nas i wzniesie nasze połączenie na poziom „jednego człowieka z jednym sercem”. Z tego punktu poczujemy się złączonymi ze Stwórcą w jedną całość.

Z Lekcji nr 1 Międzynarodowego kabalistycznego kongresu, „W jednej modlitwie”


Rezultat wysiłków

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co oznacza „sprawiedliwy powinien wiedzieć, że uczynił dobry uczynek”?

Odpowiedź: Powinien widzieć konsekwencje swoich wysiłków. Wyrażają się one tym, że jednoczycie się dzięki wysiłkom tego, kto jest z was sprawiedliwy, i odczuwacie, że jesteście zobowiązani pozostawać razem w takich wzajemnych relacjach.

Z lekcji według notatek Rabasza


Za twarzami ludzi ukrywa się Stwórca…

каббалист Михаэль Лайтман Rabasz, Szlawej Sulam, 1989/90, Artykuł 19, „Tora nazywa sie środkową linią”: Człowiek powinien wierzyć, że „Nie ma nikogo, oprócz Niego”, czyli że to Stwórca zobowiązuje człowieka do wykonywania dobrych uczynków.

Ale ponieważ człowiek nie jest jeszcze godny tego, by wiedzieć, że to Stwórca tak zarządza, dlatego że obleka się w innych ludzi, jakby istnieli wokół człowieka, i z ich pomocą dokonuje tych działań.

Nam się wydaje, że otacza nas wielu ludzi, że wpływają na nas różnymi sposobami, a my musimy na nich reagować. Jeśli zaczniemy odnosić się do nich (chodzi o grupę ludzi studiujących Kabałę, a nie o cały zewnętrzny świat) jako do przejawów Stwórcy, Jego obecności pośród nas, Jego objawienia się nam, to w naszym połączeniu w grupie, zaczynamy uczyć się, jak Go poznawać.

Człowiek musi wierzyć, że za ludzkimi postaciami stoi Stwórca i to On dokonuje wszystkich działań w ludziach.

Z 8 lekcji kongresu „My!”, New Jersey


Dokąd prowadzi nas drabina życia?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Do czego wznoszę się od jednego ślepego zaułka do drugiego?

Odpowiedź: Wznoszę się po to, aby te stopnie wzniesienia stworzyły we mnie takie pragnienia, właściwości, cechy, dzięki którym będę mógł odkryć sens życia. On istnieje! Tylko jeszcze go nie widzę, nie czuję, nie potrafię go sformułować ani odczuć.

A w rezultacie tych wzniesień, kiedy wspinam się ze stopnia na stopień, jak małe dziecko na czworakach, próbując się podnieść, rozwijam w sobie rozum, odczucia potrzebne do zrozumienia sensu tego wznoszenia. I nagle zaczynam rozumieć, jakby ten sens znajdował się między stopniami.

Pytanie: Czy istnieje koniec tych stopni?

Odpowiedź: Jest gdzieś bardzo daleko. Można powiedzieć że prawie go nie ma. A po co ma być? Jeśli zaczynam odczuwać, że to jest właśnie życie. To właśnie jest życie, kiedy na każdym stopniu pojawia się rozczarowanie, potrzeba znalezienia siły, potrzeba znalezienia właściwego ukierunkowania, celu.

Inaczej nie będziesz miał siły: dlaczego, po co, w jakim celu, co uznasz za właściwy cel, za właściwe rozwiązanie a co nie. I tak dalej. Ostatecznie wznosząc się po tych stopniach, zaczynasz odczuwać siebie, jako kogoś kto wzrasta, tworzy siebie.

Pytanie: Co właściwie mnie popycha? Przejście przez ten ślepy zaułek, czy przybliżenie się do czegoś?

Odpowiedź: Nie, z czasem już tak bardzo nie pragniesz osiągnąć jakiegoś końcowego stopnia. Zaczynasz odczuwać przyjemność w przechodzeniu przez nie. Pomiędzy stopniami zaczynasz odczuwać mądrość, zrozumienie tych stopni.

Pytanie: Czy zaczynam odczuwać to zarządzanie?

Odpowiedź: To właśnie nazywa się „z Twoich czynów poznam Ciebie” („mi maasecha ikarnukcha”) oznacza to, że z samych stopni, poprzez to jak zostały one stworzone dla ciebie, i jednocześnie że sam jesteś stworzony po to, aby ostatecznie wznieść się ponad nie, z tego wszystkiego zaczynasz poznawać Stworzyciela tych stopni. I to jest najważniejsze .

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Modlitwa wielu i za wielu

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym różni się modlitwa wielu od modlitwy za wielu?

Odpowiedź: Myślę, że nie ma szczególnej różnicy. Oczywiście, że istnieje różnica w postrzeganiu, ale w zasadzie, jeśli jest to modlitwa wielu, to jest już prawidłową modlitwą, ponieważ wznosi się do Stwórcy ze wszystkich serc.

O co może być taka modlitwa? Za wielu. Oznacza to, że w tej modlitwie wielu prosi o to, aby ich dążenia, ich pragnienia połączyły się i wzniosły do Stwórcy, i aby Stwórca odpowiedział na nie i uczynił wszystko tak, jak jest im potrzebne, by mogli być jak najbliżej siebie i Stwórcy.

Okazuje się, że modlitwa wielu zawiera w sobie modlitwę za wielu.

Z lekcji nr 5 Międzynarodowego kabalistycznego kongresu „W jednej modlitwie”


Drabina pragnień

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Nasze pragnienia cały czas rosną. Jak zrobić z nich drabinę, po której można wspinać się i czuć, że się wznoszę?

Odpowiedź: We wszechświecie istnieją dwa stany: pełne obdarzanie i pełne otrzymywanie. Odległość między nimi nazywa się „drabiną”, na której, na każdym stopniu znajdują się coraz większe pragnienia i w miarę wznoszenia otrzymują coraz większe ukierunkowanie na obdarzanie.

Samo pragnienie jest pragnieniem otrzymywania, a drabina wyróżnia się intencją „dla obdarzania“. W rzeczywistości od początku stworzeni jesteśmy tak, że myślimy tylko o sobie i wykorzystujemy wszystkie pragnienia dla siebie. Nie będąc w stanie niczego oddawać, możemy tylko otrzymywać od innych.

Ale kiedy z pomocą nauki Kabały przyciągamy specjalną energię emanacji, to ona zaczyna pracować nad naszym wspólnym egoistycznym pragnieniem i naprawiać je warstwami, dodając właściwość obdarzania do właściwości otrzymywania.

Wyższe światło, działając na pragnienie otrzymywania, dzieli je na 125 stopni naprawy, z których tworzy się drabina, zwana „Drabiną Jakuba”. W taki sposób stopniowo naprawiamy się do pełnego obdarzania, transformując cały nasz ogromny egoizm we właściwość otrzymywania dla obdarzania.

Korzystając z dwóch podstawowych właściwości stworzenia – otrzymywania i obdarzania, osiągamy równość ze Stwórcą. Przy tym nie znikamy w Nim, ponieważ nasze pragnienie otrzymywania zachowuje się i przyjmuje tylko zewnętrzną formę obdarzania.

Ale otrzymywanie dla obdarzania czyni nas podobnymi do Stwórcy. Czyli na zewnątrz stajemy się podobni do Niego, a wewnętrznie składamy się z pragnienia otrzymywania. Na tym polega cała naprawa.

Z programu TV „Rozmowy z Michaelem Laitmanem“