Artykuły z kategorii Praca duchowa

Szukajcie Stwórcy tam, gdzie On jest

каббалист Михаэль Лайтман Z jednej strony, Stwórca, zawsze jako pierwszy budzi nas, i każde wzniesienie, którego doświadczamy, jest nieuniknioną reakcją na Jego świecenie. A z drugiej strony, na czym polega praca człowieka?

Choć człowiek wie, że nie ma nikogo oprócz Stwórcy, to jednak musi pamiętać o zasadzie: „Jeśli nie ja sobie, to kto mnie?” Niechaj to Stwórca go obudzi, niemniej jednak człowiek jeszcze pozostaje w ukryciu, człowiek musi pokazać, że to on sam się budzi. Nie należy się uspokajać: „W porządku, poczekam, aż Stwórca mnie obudzi”.

Nie, trzeba działać – organizować środowisko i używać wszelkich dostępnych środków, żeby nie spać, lecz być czujnym podnosząc w sobie jak najwyżej, właściwości bliskie obdarzaniu i miłości. Z pomocą otoczenia i różnych, innych środków przygotowuję się tak, że jeśli Stwórca mnie obudzi, doświadczę silniejszego i wyższego wzniesienia.

A finałem, efektu przebudzenia jest to, że Stwórca i ja działamy razem, jak koń i jeździec, którzy połączyli się w jedno, i koń chce nawet wyprzedzić życzenia jeźdźca, jak wierny pomocnik. Dlatego w każdej chwili muszę pamiętać: Stwórca na pewno mnie obudzi, ale wszystko zależy od tej szansy, którą wykorzystam ja sam.

Nie wiemy, nie widzimy tych możliwości. Być może w pewnym momencie moje wysiłki, skumulowane przez jakiś czas, spowodują przebudzenie z góry. Może być też tak, że pojawią się jeszcze inne warunki – na przykład szczególne stany duchowe związane z „sobotą”, „nowym miesiącem”, „nowym rokiem” czy świętami, albo związane z „dzienną” lub „nocną” pracą itd. W tym również kryje się szczególne przebudzenie z góry, jednak musimy być maksymalnie gotowi do przebudzenia z dołu, precyzyjnie wychwytując każdą chwilę.

Jeżeli człowiek rozwinie w sobie impuls, potrzebę, żeby ani na sekundę nie zapominać o wyższym zarządzaniu, to wówczas odkryje, że to zarządzanie jest przeprowadzane stale, niezmiennie i zawsze pochodzi od Dobrego i Czyniącego dobro Stwórcy, poza którym nie ma nic. Człowiek odkrywa prawdę, cały własny świat, włączając siebie i otoczenie: ten obraz rysuje mu wyższa siła, i wszystko wykonywane jest po to, aby zwiększyć jego wrażliwość w stosunku do niej.

Stwórca, jedyna Siła, ma tylko jeden cel – ukształtować człowieka tak, aby zawsze i niezmiennie odczuwał Dobrego i Czyniącego dobro Stwórcę, poza którym nie ma nic. Dlatego człowiek musi naprawić wszystkie swoje narzędzia percepcji – to jest najważniejsze.

Jest powiedziane: „Szukajcie Stwórcy tam, gdzie On jest”. Człowiekowi wydaje się, że przebudzenia i zmiany przychodzą od Stwórcy, przynosząc mu ciągłą zmianę stanów. Kiedy jednak osiągnę stan chafec chesed, widzę, że nie ma żadnej zmiany ze strony Stwórcy.

Wszystko, co dostaję, wszystko, co odczuwam w każdej sekundzie, ukrycia i odkrycia tego czy innego stopnia, różnego rodzaju pomyłki, a nawet oderwanie się od Stwórcy z późniejszym powrotem do świadomości, czyli świadomości wyższego zarządzania – za wszystkimi tymi „scenami” odkrywam, że nie ma żadnego oderwania i Stwórca nigdy nie obniża poziomu naszych relacji z Nim.

Wręcz przeciwnie, raz za razem budzi we mnie pragnienia i właściwości coraz silniejsze i coraz bardziej zepsute, czyli przeciwstawne Stwórcy, także w tym kontraście między światłem i ciemnością mogę coraz wyraźniej odkrywać Dobrego i Czyniącego dobro Stwórcę, poza którym nie ma nic.

Dlatego w grupie powinniśmy najróżniejszymi środkami wzmacniać wewnętrzną gotowość człowieka do prawidłowego postrzegania. Nie ma ślepego przeznaczenia czy mechanicznej natury, która prowadziłaby z nami losową grę. Jakiekolwiek pragnienia mogą w nas powstać, jakiekolwiek myśli mogą pojawić się niewiadomo skąd – wszystko przychodzi od wyższej siły. Od nas wymaga się tylko jednego – żebyśmy wzmacniali się wszelkimi możliwymi sposobami i właściwie reagowali na to, co się dzieje.

Ze wszystkiego, co dzieje się w umyśle i uczuciach, we mnie i na świecie (ponieważ jest to jeden system), chcę wyróżnić tylko jedno – wszystko jest napędzane przez jeden „silnik”. Myśli i pragnienia, które się we mnie budzą, jak również myśli o tych myślach i pragnienia wywołane przez te pragnienia, wszystko wypływa z jednego Źródła, które działa w taki sposób, żeby za każdym razem, gdy łączę się i odrywam od Niego, buduję coraz silniejsze, wielowarstwowe i różnorodne połączenie.

Tak właśnie prowadzimy analizę – szukamy Stwórcy tam, gdzie On jest, i odkrywamy, że jest rzeczywiście blisko, że jest w człowieku. Oznacza to, że nie ma żadnych postronnych myśli, nie ma nikczemnych pragnień – wszystko jest powołane po to, aby człowiek uświadomił sobie, że żadne bariery nie oddzielają go od Stwórcy. Stwórca jest z nim, a cały świat, w tym nieożywiona, roślinna, zwierzęca i ludzka natura, są częściami, składającymi się na ich połączenie.

Z lekcji według listu Baal HaSulama


Wiara ponad wiedzę – to duchowe poznanie

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Z jednej strony mówi Pan o wierze ponad wiedzą. Z drugiej strony, że w Kabale w ogóle nie ma żadnej wiary, a jedynie duchowe poznanie. Jak to rozumieć?

Odpowiedź: Wiara ponad wiedzę – jest właśnie duchowym poznaniem. Wiara to właściwość obdarzania, właściwość Biny. Obdarzanie ponad egoizmem nazywa się „wiarą ponad wiedzę”. Za pomocą tego warunku człowiek odkrywa dla siebie wyższy świat. W naszym świecie pojęcie wiary zostało wypaczone, z tym już nie można nic zrobić. Wszystko w naszym świecie jest zniekształcone. Tylko o człowieku, który wzniósł się do właściwości obdarzania, można powiedzieć – że jest wierzący.

Z lekcji w języku rosyjskim


Stosunek do grupy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co oznacza pracować w grupie w różnych stanach?

Odpowiedź: Powinienem widzieć grupę w takim stanie, w jakim sam chcę się znajdować. Powinienem doprowadzić ją do tego stanu, a wtedy otrzymam od niej ten sam stan.

Jeśli jesteśmy partnerami w biznesie i będę troszczył się o to, aby wszyscy byli bogaci, to sam też będę bogaty. Jest tu jednak warunek: jeśli myślisz tylko o sobie, nie staniesz się bogaty, a jeśli myślisz o partnerach, staniesz się bogaty, ponieważ w taki sposób nabywasz ich kelim, ich bogactwo, ich właściwości. I z tym wchodzisz w duchowość.

Pytanie: W jakim tempie można sztucznie popychać grupę?

Odpowiedź: Wszystko, co robimy wbrew naszemu pragnieniu, wydaje nam się sztuczne, ale nie są to sztuczne działania, ale tak powinno być.

Pytanie: Jak często powinienem inspirować przyjaciół?

Odpowiedź: Nieustannie, bez przerwy. Nie znajdować sobie spokoju, dopóki cała grupa nie zostanie zainspirowana.

Pytanie: Jakimi działaniami mogę włączyć przyjaciela w siebie, zjednoczyć się z nim?

Odpowiedź: To bardzo proste działania: rób wobec grupy to, co chciałbyś, aby ona robiła dla ciebu. Jedna rada. Zobacz, jakimi prostymi słowami się posługuję, jakbym tłumaczył dzieciom.

Gdyby usłyszeli nas przypadkowi ludzie z ulicy, byliby zdziwieni naszą rozmową. Posłuchaj ponownie nagrania z lekcji a zobaczysz, że bez wewnętrznej treści powstaje wrażenie, jakbyśmy byli przedszkolu: nie rób drugiemu tego, co jest dla ciebie nieprzyjemne, czyń mu to, czego sam dla siebie pragniesz.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 20.05.2026


Uczyć się języka Stwórcy

каббалист Михаэль ЛайтманWyobraź sobie, że zostałeś bez pracy a skoro nie ma pracy, nie ma co jeść. I nagle ktoś proponuje ci pracę – to tak, jakby dawał ci jedzenie, ubranie i wszelkie dobra. Dlatego powinniśmy być wdzięczni Stwórcy za daną nam możliwość pracy.

Są tacy, którzy nie dostali takiej możliwości – wszystkie pozostałe miliardy ludzi nie otrzymały zaproszenia do pracy dla Stwórcy, i tym samym otrzymania nagrody, czyli światła Chasadim, zdolności stania się obdarzający jak Stwórca i zobaczyć w sile obdarzania, że otrzymują ogromną nagrodę.

Dlatego człowiek powinien cieszyć się, że otrzymał obciążenie serca – miejsce pracy. To miejsce, w którym Stwórca przyciąga go do siebie, zaprasza do siebie. Jeśli natomiast Stwórca napełnia człowieka w miejscu, w którym ten się znajduje, to tym samym oddala go od Siebie. Musimy zrozumieć tę relację i odnosić się do upadku świadomie, na osiągnięcie celu.

Dlatego, kiedy wydaje mi się, że światło mnie nie oświetla, powinienem to postrzegać jako zaproszenie do poszukiwania, jak samemu emitować światło wewnątrz ciemności. Odkrywając przede mną ciemność, Stwórca odkrywa mi rozbite pragnienie. A ja powinienem wprowadzić tam światło Chasadim, żeby oświetlić to pragnienie.

Jeśli właściwie odnosić się do stanów, to zobaczymy, że w każdym z nich, pozornie jasnym jak i pozornie ciemnym, w sercu i w rozumie, zawsze jest coś co można dodać do zjednoczenia się ze Stwórcą, by stawać się dla Niego coraz większym partnerem w pracy. Stwórca wykonuje krok, a ja odpowiednio robię drugi krok, dopełniając Go. I tak caly czas: On coś robi, i ja robię.

W rezultacie zaczynam coraz lepiej rozumieć działania Stwórcy i mogę podzielić je na etapy, na kroki, prześledzić przyczyny i skutki. W taki sposób znajduję przyczynową zależność, a także podnoszę jakość swoich działań. Okazuje się, że nie odbieram tego już jako obciążenia serca, lecz jako język, którym Stwórca mówi ze mną. We wszystkich wzlotach i upadkach zaczynam odczuwać budowanie kelim i ich napełnienie, naszą rozmowę ze Stwórcą, mnie i Jego.

Zaczynam odczuwać dziesiątkę jak instrument muzyczny, dający mi wszelkie możliwości wyrażenia siebie i usłyszenia, odczucia Stwórcy wewnątrz dziesiątki, jakby w melodii zagranej na dziesięciu klawiszach. Moja wspólna praca ze Stwórcą polega na tym, że w każdej chwili staram się dopełnić stan, w którym się znalazłem. Uświadamiam sobie, że otrzymałem tę chwilę od Stwórcy: wszystkie doznania i zrozumienie przyszło od Niego, a ja powinienem dopełnić to do stanu „nie ma nikogo oprócz Niego, dobrego i czyniącego dobro”.

I nie robię tego prymitywnie, sam na sam, bezpośrednio ode mnie do Stwórcy, lecz poprzez dziesiątkę. Zaczynam odczuwać, jak razem z przyjaciółmi musimy połączyć się między sobą, aby zapewnić właściwą odpowiedź Stwórcy. Cała dziesiątka jednoczy się w takim wzajemnym poręczeniu, aby dopełnić naszą wspólną odpowiedź wobec Stwórcy. Stwórca zmienia nasze stany, a każdy z nas musi dopełnić siebie tak, aby zrównoważyć dziesiątkę, doprowadzić wszystkich do jednej myśli, jednej intencji, wspólnie sprawić zadowolenie Stwórcy.

Dlatego każdy chce odczuwać każdego i wszystkich razem, abyśmy poczuli, że Stwórca jest zadowolony. W taki sposób zaczniemy coraz bardziej zbliżać się do Stwórcy i rozmawiać z Nim. To jest język komunikacji z Nim: we wszystkich dziesięciu kelim poczujemy połączenie, mechanizm, który pozwala nam rozmawiać ze sobą nawzajem. Jeśli jesteśmy razem z przyjaciółmi, to słyszymy Stwórcę i rozmawiamy z Nim.

Niech człowiek pomoże bliźniemu” – poprzez więź z przyjaciółmi dochodzimy do tego, że możemy przekazać Stwórcy nasze myśli, pragnienia i usłyszeć Jego głos w naszym wspólnym kli. To szczególne uczucie, gdy odczuwamy siebie nie jako grupę ludzi, ale jak jedną całość. Przy takim połączeniu pojawia się już efekt rezonansu: wszystkie poszczególne harmonijki jednoczą się razem, i nie tylko dają wielką moc, ale przechodzą w nową jakość dzięki naszej jedności.

Z porannej lekcji 12.11.2019


Działać zgodnie z prawami grupy

каббалист Михаэль Лайтман Jeśli widzisz, że coś w grupie jakby nie odpowiada celowi lub nie prowadzi do scalenia ze Stwórcą, powinieneś dokładnie punkt po punkcie przeanalizować tę sytuację, przytoczyć cytaty, porozmawiać z przyjaciółmi, przedstawić to wszystko grupie. Jeśli grupa uzna, że dzięki temu można coś ulepszyć, przyjmie tę propozycję.

Należy jasno i logicznie pokazać wszystkim, co i dlaczego wymaga poprawy, koniecznie wiążąc to z potrzebą osiągnięcia zlania ze Stwórcą, ale w sposób zrozumiały i praktyczny. Co to znaczy praktyczny? Rabasz napisał, że abstrakcjami można zniszczyć cały świat. Abstrakcja – to forma, nie odziana w materię. Nie można mówić: „Trzeba być altruistami, a kto nie jest altruistą, tego należy wyrzucić z grupy! Kto jest największym egoistą, dla niego nie ma tutaj miejsca!”.

Należy podążać drogą formy odzianej w materię, tylko zgodnie z rzeczywistością, która może zostać zrealizowana, urzeczywistniona i która wszystko dla nas określa. Powiedziano: jak osłu zawiązuje się oczy, żeby szedł, tak samo i ty musisz zamknąć oczy i iść. Jak można zamknąć oczy i iść? Tylko wtedy jeśli grupa będzie cię ciągnąć. To, że sam nie możesz tak iść, jest to zrozumiałe. Jeszcze nie wiesz, jakie siły duchowe działają na człowieka.

Wiem to z własnego doświadczenia. Miałem stany, kiedy siedziałem w domu, a Rabasz dzwonił i krzyczał: „Przyjdź!”. A ja siedziałem i płakałem do słuchawki: „Nie jestem w stanie przyjść! Czuję siłę, która mnie powstrzymuje”.

Dlatego konieczne jest wcześniejsze określenie, jak należy postępować. Człowiek wchodzi do grupy nie pod warunkiem, że część punktów z zasad grupy akceptuje, a części nie, i pod tym się podpisuje. Wchodzi do grupy i podpisuje wszystko a wśród tych punktów jest jeden, który pozwala mu działać zgodnie z przyjętymi w grupie zasadami po zmianie dowolnych punktów.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 01.06.2026


Dlatego będziesz nazwany człowiekiem…

каббалист Михаэль Лайтман Powiedziano: „Ja stworzyłem zły początek, i stworzyłem Torę, jako środek do jego naprawy, ponieważ światło w niej zawarte przywraca do źródła”.

Ze strony stworzenia biorę swój egoizm, swoje zło, a z drugiej strony, od Stwórcy siłę obdarzania, światło. I z tych dwóch składników buduję swoją nową konstrukcję, która nazywa się „człowiek”, Adam, czyli „podobny” (dome) do Stwórcy.

Wewnątrz znajduje się mój egoizm, ale na zewnątrz jest podobny do obdarzania; oznacza to, że wewnątrz jest otrzymywanie, a na zewnątrz – obdarzanie. Dlatego takie działanie nazywa się „otrzymywaniem dla obdarzania”, a taka praca – jest pracą w trzech liniach: prawej, lewej i środkowej. Prawa i lewa linia zstępują z góry, od Stwórcy, a środkowa wznosi się z dołu do góry, od człowieka.

O lewej linii powiedziano: „Stworzyłem zły początek”, o prawej: „I stworzyłem Torę jako środek do jego naprawy”, a o środkowej: „Ponieważ zawarte w niej światło przywraca do źródła, do dobra” – i stajesz się taki sam dobry, jak Ja. Jestem dobry i niosę dobro – i ty również, i dlatego będziesz nazywany człowiekiem, podobnym do Stwórcy!

Z lekcji wedlug Księgi Zohar


Złota ścieżka do miłości

каббалист Михаэль Лайтман Starajcie się postępować tak, jak nakazał wam Stwórca, Wszechmogący wasz, nie zbaczajcie ani w prawo, ani w lewo. (Tora, Dewarim, Waetchanan)

„Nie zbaczajcie ani w prawo, ani w lewo” – oznacza, idźcie wyłącznie środkową linią, wykorzystując wszystkie swoje właściwości jedynie dla obdarzania i miłości. Jesteśmy zobowiązani przyjmować wszelkie swoje właściwości, jakiekolwiek by one nie były, w taki sposób, aby wznieść się ponad siebie w miłości do nich.

Zbaczając w lewo, wchodzimy w stan nienaprawionych pragnień i nie możemy pozostawiać ich w takim stanie. Zbaczając w prawo, wchodzimy w stan, kiedy „pływamy” w wyższym świetle, we właściwości obdarzania i miłości, ale jednocześnie nie uczestniczymy w nim z całym swoim egoizmem.

Dlatego obie strony muszą być zrównoważone środkową linią, która nazywa się złotą ścieżką do miłości.

Z programu TV „Tajemnice Wiecznej Księgi”


Co mi daje miłość do bliźniego

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Bardzo wymowna przypowieść żydowska. Pewien naukowiec przyszedł do mędrca i powiedział: „Mówią, że ty, mój drogi, dajesz ludziom niesamowite lekarstwa i wiesz, jak leczyć. Daj i mi lekarstwo, które nauczy mnie bać się Boga”.

„Dla bojaźni przed Bogiem”, odpowiedział mędrzec, nie mam lekarstwa. Ale jest lekarstwo, które pomoże ci kochać Boga”. „Tego pragnę jeszcze bardziej”, powiedział naukowiec, daj mi to”. „Tym lekarstwem”, odpowiedział mędrzec, jest miłość do bliźniego”.

Czyli taka prosta formuła: „Pokochasz bliźniego, to pokochasz również Boga”.

Odpowiedź: Tak.

Komentarz: Cały czas pojawiają się pytania. Ale bliźniego to ja widzę…

Odpowiedź: Nie, bliźniego też nie widzimy. W zasadzie jest tak samo niepojęty, ukryty, jak Stwórca.

Komentarz: Ale jako przeciętny człowiek przecież widzę bliźniego. Jest przede mną. Ale nie widzę Stwórcy.

Odpowiedź: Co to znaczy „widzieć Stwórcę”? Jakie może być pytanie? Stwórca jest wszystkim, dookoła. Absolutnie wszystko wokół, w czym jestem, co wypełnia cały otaczający mnie świat – to wszystko jest Stwórca.

Pytanie: Czy można pokochać, to co wypełnia wszystko wokół?

Odpowiedź: Tak. Połącz się z Nim i pragnij być cały czas płynącym w Nim. I to wszystko.

Pytanie: To znaczy że nie odrywam się od Niego – czyli że akceptuję wszystko?

Odpowiedź: Absolutnie.

Pytanie: Najgorsze też akceptuję?

Odpowiedź: Nie ma znaczenia co.

Komentarz: To wszystko jest od Ciebie – przyjmuję to.

Odpowiedź: Tak. To jest właśnie połączenie.

Pytanie: Dlaczego w takim razie miłość do bliźniego doprowadza do miłości do Stwórcy?

Odpowiedź: Tak jest nam lepiej skierować się. W przeciwnym razie, jak mielibyśmy to zrobić? Dla mnie, dla zwykłego człowieka, Stwórca jest czymś odległym, niesamowitym, nieziemskim itd. A jeśli przyjmuję że wszystko wokół mnie, jest Stwórcą, to jak mam się jeszcze zbliżyć do Niego, skierować w Jego stronę? Tylko poprzez bliźniego.

Komentarz: Czyli staram się pokochać bliźniego, rozumiejąc, że to jest…

Odpowiedź: Wszystko, co mnie otacza.

Pytanie: Czy ta myśl musi siedzieć we mnie cały czas, że wszystko pochodzi od Stwórcy?

Odpowiedź: Tak, to jest od Stwórcy. I to się nazywa „od miłości do bliźniego do miłości do Stwórcy”.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Wkład w grupę

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy w naszym stanie wkład w grupę może ograniczać się jedynie do myśli?

Odpowiedź: W naszym stanie – nie. Wkład w grupę odbywa się nie tylko na poziomie duchowym, ale również materialnym. Przecież jesteśmy ze sobą połączeni, pracujemy razem, razem wykonujemy działania. Dzięki temu że wykonujemy materialne działania otrzymujemy siły z góry, wsparcie z góry.

Wydaje się, że tylko publikujemy książki, zajmujemy się rozpowszechnianiem. Jednak poprzez to otrzymujemy ogromną siłę duchową jako zapłatę. Dopóki znajdujemy się w tym świecie, nie można oddzielić duchowego od materialnego i powiedzieć: „To już koniec, teraz jesteśmy jakby bez ciał, i zajmujemy się wyłącznie pojęciami duchowymi”. Jest to niemożliwe.

Zawsze będziesz mieć do czynienia z ciałami i fizycznymi działaniami tego świata: tworzeniem czegoś, rozpowszechnianiem itd. Dlatego musimy wziąć pod uwagę, że poprzez takie działania również dochodzimy do duchowych wartości.

Baal HaSulam napisał o tym: im więcej wysiłku człowiek w coś wkłada, tym ważniejsza staje się dla niego ta rzecz i nie może jej już porzucić. To przywiązuje go do tej sprawy, że zaczyna odczuwać, że warto tutaj wkładać wysiłki, przynosić pożytek, a nawet poświęcać się temu. Nie należy umniejszać znaczenia działań materialnych. Gdybyśmy nie wykonywali takich działań materialnych, jakie wykonujemy podczas Pesach lub przed nim, nie osiągnęlibyśmy tego, co osiągnęliśmy.

Pytanie: Czy oznacza to, że fizyczne działania w grupie wraz z właściwymi intencjami, stanowią właściwe połączenie dla duchowego obdarzania grupie?

Odpowiedź: Tak. Powinniśmy starać się, aby zarówno materialne działania jak i działania duchowe były jak jedno. Naprawdę jak jedno. Aby nie było ani jednego działania ciała, wynikającego ze świadomego pragnienia, które nie byłoby związane z właściwą intencją.

Z lekcji według listu Rabasza, 22.05.2026


Osobisty rachunek ze Stwórcą

каббалист Михаэль Лайтман Prawa grupy zmieniają się zgodnie z postępem grupy. Jeśli grupa ustanawia sobie nienaturalne prawa i zasady, to albo na jakiś czas opóźnia swój rozwój, albo wcześniej czy później zobaczy, że nie może ich wypełniać. Takie prawo może być nawet gdzieś zapisane, ale kto je wypełnia?

Załóżmy, że coś ustalamy, zapisujemy, i wszystko wygląda wspaniale, ale w praktyce nikt tego nie potrzebuje. Cały czas mówię, że troska o sprawdzanie naszych wewnętrznych praw jest najważniejsza, ponieważ człowiek tak sprawdza samego siebie. Powinien odnosić się do praw grupy jak do swoich wewnętrznych praw, pozostawać z nimi w harmonii i razem z nimi postępować naprzód.

Nie określa to mojego stosunku do członków grupy, a relacje między wszystkimi moimi wewnętrznymi siłami, odczuciami, pragnieniami. Dlatego przede wszystkim muszę postrzegać to jako model tego, jak chcę widzieć samego siebie wewnętrznie. Nie chodzi tu o moje relacje z przyjaciółmi, tak czy inaczej wzajemnie się do siebie dostosowujemy. Statut grupy powinien być przede wszystkim moim wewnętrznym statutem. Nie powinno być różnicy między statutem zewnętrznym a wewnętrznym.

W naszym świecie, gdzie państwo ustanawia swoje prawa, określa również kary za naruszenie każdego z nich. Jaki jest sens tych kar? Zmuszanie człowieka do przestrzegania praw. W naszym przypadku, to, co stanie się z człowiekiem, jeśli czegoś nie wykona, jest jego osobistym rachunkiem ze Stwórcą. Nie wyobrażamy sobie nawet, w jakim stopniu prawa, które ustanawiamy w grupie, są przyjmowane „na górze”.

Baal HaSulam napisał o tym w artykule „Darowanie Tory”: zarządzanie, ustanowione przez naród i zarządzanie Stwórcy odpowiadają sobie w naturalny sposób.To, co określa duża grupa ludzi, staje się dla nich jakby prawem wyższego zarządzania.

Nie traktujcie tego dosłownie, porozmawiamy jeszcze o tym. Chcę tylko powiedzieć: że jeśli postaracie się wypełnić coś z waszych zasad, co może wyglądać, nawet jak głupstwo albo coś nieistotnego, szybciej wyjaśnicie sobie statut. Zrozumiecie, co ma z nami związek, a co nie, co jest ważniejsze, a co mniej ważne.

Ostatecznie, pracując nad wewnętrznym czy zewnętrznym statutem, pragniecie go przeanalizować i dzięki temu posunąć się naprzód. Jak człowiek postępuje naprzód? Analizuje stopień, na którym się znajduje: na ile jest dobry lub zły, czy jest pożyteczny, dla dla siebie czy dla grupy, dla celu. A kończąc tę analizę, przechodzi do następnego stopnia.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 01.06.2026