Artykuły z kategorii Praca duchowa

Jak wznieść się ponad swoją dumę?

каббалист Михаэль ЛайтманCzłowiek nie jest w stanie wznieść do Stwórcy prawdziwej wewnętrznej prośby samodzielnie, lecz tylko wtedy gdy otrzymuje siły od grupy, dlatego że ważność więzi ze Stwórcą, którą dostaje od grupy, jest większa niż siła jego własnej dumy.

W swoim zwykłym stanie człowiek, posiadający określoną dumę, nie może samodzielnie uświadomić sobie ważności więzi ze Stwórcą, ponieważ duma znajduje się w nim, niczym „faraon”, i nie można się jej pozbyć.

I tylko tak, jak jest powiedziane: “I jęczeli synowie Izraela z powodu tej pracy”, czyli wtedy gdy człowiek gromadzi wszystkie swoje siły i otrzymuje pomoc od grupy, może podnieść ważność więzi ze Stwórcą do takiego poziomu, że stanie się ona wyższa niż poziom jego własnej dumy.

I wtedy człowiek tłumi swoją dumę i zwraca się do Stwórcy z prośbą, aby Stwórca objawił mu się i dał mu siłę by naprawdę utrzymywać dumę pod swoją kontrolą. Nie ma innego sposobu, aby się od niej uwolnić, poza prawdziwą prośbą do Stwórcy, o danie mu w tym celu siły. Aby stworzyć w sobie prawdziwą prośbę pomaga jedynie grupa.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 15.07.2026


Otwarta droga dla rozwoju duszy

каббалист Михаэль Лайтман Jeśli podczas lekcji podejmiecie wysiłki, aby maksymalnie skoncentrować się na tym, co mówię, to poczujecie, jak poprzez te słowa otwieram wam drogę dla rozwoju duszy.

Mamy teksty, które studiujemy i omawiamy w grupie. Dzięki temu działają na nas prawa natury, prawa dziesiątki, prawa, które łączą nas na znacznie wyższym poziomie, i prawa, które łączą nas na znacznie niższym poziomie – i musimy cały czas znajdować się w tym cyklu.

Kiedy wnikam do wnętrza książki, staje się ona moim pełnoprawnym władcą, niczym matka dla dziecka, która zmienia pieluchy, kąpie i przebiera je i tak raz za razem. Musimy spróbować sprawić aby Stwórca chciał się nami opiekować, tak jak matka opiekuje się dzieckiem.

Nie jesteśmy niczym ograniczeni w naszej pracy i każdy ma możliwość podejmowania coraz większego wysiłku. Ale zdarza się tak, że inwestujemy bardzo dużo, a otrzymujemy minimalny rezultat. I to jest konsekwencją tego, że w naszej pracy są siły, które działają na pragnienia człowieka, i są siły, które działają na związek człowieka z rzeczywistością.

I trzeba starać się osiągnąć jak największy sukces w obu tych obszarach. Trzeba wybrać dla siebie takie słowa i zdania z Księgi Zohar, które przyciągną do nas maksymalne świecenie, i tym samym postęp naprzód.

Z lekcji na temat „Kontynuujemy kongres we wzniesieniu”


Naczynie dla Światła Życia

каббалист Михаэль ЛайтманW stworzeniu istnieją tylko światło i naczynie dla niego. Jednak naczyniem dla światła nie jest samo pragnieniem otrzymywania przyjemności, które stworzył Stwórca, lecz dążeniem do wyższego, pochodzące od samego człowieka.

Aby stworzenie mogło rozwinąć w sobie to pragnienie, Stwórca budzi je za pomocą iskry światła. Zadaniem stworzenia jest właściwie wykorzystać tę iskrę, zwracając się do otoczenia, czyli do siły zewnętrznej. W nim samym jest tylko pierwotne pragnienie i iskra.

Pragnienie pochodzi od Stwórcy i nie może stać się naczyniem dla światła, jest jedynie ogólnym pragnieniem otrzymywania przyjemności. Natomiast iskra kieruje to pragnienie ku zewnętrznej sile, ku zewnętrznemu czynnikowi. Jeśli dzięki temu zewnętrznemu czynnikowi stworzenie rozwinie w sobie dodatkowe pragnienie, stanie się ono naczyniem dla światła, przygotowane przez samo stworzenie.

To dodatkowe pragnienie może być wyłącznie pragnieniem obdarzania, ponieważ w naturę stworzenia wpisane jest pragnienie otrzymywania. Wszystko co wykracza poza to pragnienie może być jedynie pragnieniem obdarzania.

Nam się wydaje, że Światło Chochma (mądrości) jest światłem rozumu, które napełnia nasze pragnienie poznania. Ale tak nie jest, Światło Chochma jest Światłem Życia. To właśnie ono stworzyło jako przeciwieństwo samego siebie pragnienie przyjemności. Napełniając to pragnienie, daje mu życiową siłę.

A naczyniem dla Światła Chochma jest miara Chasadim, czyli miara obdarzania, które stworzenie może rozwinąć w sobie. Powiedziano „Mądrość (Chochma) dana jest mędrcom” – oznacza to, że Światło Chochma przychodzi do naczynia przygotowanego na mądrość, do pragnienia przyjemności, które dąży do tego by stać się obdarzającym, czyli upodobnić się do Tego który obdarza. Wówczas Światło Chochma obleka się w takie naczynie.

Na tyle, na ile stworzenie dokłada wysiłku, by osiągnąć pragnienie Światła Życia (a życie oznacza obdarzanie), na tyle Światło Życia – Światło Chochma obleka się w nie i objawia się w nim. Światło nie pochodzi z skądś z zewnątrz ani z daleka, odkrywa się wewnątrz stworzenia, ponieważ zawsze w nim było, a dopiero teraz zostaje odkryte.

Dlatego powinniśmy jedynie starać się nie być głupcami i nie oczekiwać, że otrzymamy światło egoistycznie. Należy zrozumieć, że iskra którą otrzymaliśmy, została nam dana po to, aby z pomocą czynnika zewnętrznego, czyli otoczenia, rozwinąć w sobie właściwość obdarzania. To ta zewnętrzna siła przekaże nam dążenie do obdarzania, które oznacza życie i Światło Życia.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Istota poziomu „człowiek”

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Mędrcy napisali, że istotą poziomu „człowiek” jest bojaźń przed Stwórcą i że cały świat został stworzony tylko dlatego. Co to oznacza?

Odpowiedź: Aby osiągnąć poziom Stwórcy, musimy zmienić swoją naturę, wznieść się ponad siebie i przyswoić sobie właściwości Stwórcy. Nie jest to wcale łatwe, ale Kabała uczy nas i prowadzi do tego celu. Przede wszystkim człowiek poznaje, jakie są jego właściwości, istoty stworzonej w naszym świecie na poziomie zwierzęcym a jakie są właściwości Stwórcy, który znajduje się w wyższym świecie.

Naszą naturę stanowią egoistyczne właściwości, pragniemy jedynie otrzymywać to, co jak nam się wydaje, przynosi korzyść nam samym. Natomiast Stwórca jest właściwością obdarzania, jednoczy wszystko. Dlatego musimy wznieść się do Jego poziomu, aby odczuć Stwórcę aż do osiągnięcia z Nim pełnego zjednoczenia.

Bojaźń przed Stwórcą jest takim pragnieniem człowieka, kiedy tak bardzo pragnie upodobnić się do Stwórcy, że jest gotowy obdarzać innych, czyli zmienić swoją naturę, zamiast myśleć o sobie, zacząć myśleć o innych.

Z programu TV „Praktyczna Kabała”


Konieczność więzi ze Stwórcą

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy można powiedzieć, że okres przygotowania jest potrzebny po to, abyśmy mogli odczuć potrzebę więzi ze Stwórcą?

Odpowiedź: Oczywiście, przede wszystkim człowiek musi odczuć taką potrzebę. Nazywa się to uświadomieniem sobie zła egoizmu. Skąd mam wiedzieć, że dobro jest przede mną ukryte?

W artykule „Nie ma świętego, jak Stwórca, bo nie ma nikogo, oprócz Ciebie” w pracy duchowej, Rabasz mówi o tym w przypowieści: syn bogatego człowieka siedzi w piwnicy, nie ma niczego, jest nieszczęśliwy, a z góry spuszcza mu się jedynie trochę jedzenia.

Syn przeklina ojca za jego okrucieństwo, za życie, jakie mu zgotował. Ale kiedy zaczynają wyprowadzać go na zewnątrz i pokazują, że istnieje także inne życie, można sobie wyobrazić, jak wielkie ogarnia go zdumienie.

My również przechodzimy przez takie stany. Człowiek w ogóle nie rozumie, co się z nim dzieje, czuje się zagubiony i nieszczęśliwy, dopóki nie zacznie się uczyć i wyciągać wniosków ze stanu, w którym się znajduje. Co to znaczy uczyć się? Gdy po dwudziestu latach spędzonych w zamknięciu zaczyna rozumieć swoje położenie, do piwnicy przenika promień światła, wtedy dostrzega, że wszystko to było czynione dla jego dobra.

Dlaczego więc cierpiał przez całe dwadzieścia lat? Ponieważ tylko w taki sposób mógł docenić i przyjąć dobro, które otrzymał. Kli musi być gotowe do odkrycia duchowości.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 03.07.2026


Sprawdzać swój stosunek do Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy za każdym razem, dokonując wyjaśnienia, sprawdzam swoją relację do Stwórcy?

Odpowiedź: Tylko swoją relację do Niego. To że istnieję, jest dla mnie oczywiste. Również moje pragnienie do duchowości również nie stanowi problemu, mimo że i to pragnienie stale nam umyka, zanika.

Uchwycić Stwórcę? Chwytam jakiś mój „wewnętrzny obraz Stwórcy”, i na ten wewnętrzny obraz orientuję się. Nie ma znaczenia, że ten obraz nieustannie się zmienia. Nie wiemy, jak będziemy odczuwać Stwórcę po osiągnięciu Końcowej Naprawy, ale już teraz mogę w swoim odczuciu wyodrębnić dwa punkty: ja i On. Te dwa punkty są obecne w każdym moim stanie.

Problem w każdym moim stanie, polega jednak na tym aby określić i sprawdzić, na ile moje nastawienie jest skierowane ku mnie samemu i jak sprawić aby było skierowane do Stwórcy. Gdy tylko kończę kolejne takie wyjaśnienie – sprawdzenie, otrzymuję następny stan.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 03.07.2026


Wzloty i upadki

каббалист Михаэль ЛайтманW czasie duchowego wzlotu człowiekowi specjalnie daje się przebłysk światła, aby mógł odczuć stan doskonałości. Przychodzi to jednak z góry, a nie dlatego, że sam na to zapracował. Dzieje się tak po to, aby wyraźnie odczuł właściwości Stwórcy, choćby w niewielkim stopniu poznał, czym jest duchowość, i na tej podstawie bardziej zagłębił się w Torę, w naukę, artykuły, listy, w cały materiał, który wcześniej był dla niego niezrozumiały.

A teraz powinien ten materiał przemyśleć, zrozumieć i rzeczywiście coś z niego wynieść. W zależności od tego, jak szybko i dobrze go wykorzysta oraz jak bardzo będzie chciał maksymalnie z tego wzlotu czerpać, otrzyma wiedzę, odczucia, zrozumienie.

A potem, gdy zostaje „opuszczony”, powinien zrozumieć, że otrzymuje stan przeciwny do wzlotu, oddalenie od Stwórcy, po to, aby odczuł, kim jest bez oddziaływania otaczającego światła. Mimo to otaczające światło, nadal go oświeca, żeby mógł zobaczyć, że nie rozumie, nie odczuwa i znajduje się w ciemności, w oddaleniu oraz upadku. Jest to również działanie otaczającego światła, od tyłu co nazywa się „achoraim”.

I wtedy, w stanie upadku, człowiek również powinien wykonywać swoją pracę, to znaczy nie pogrążać się w tym stanie, nie analizować swoich kelim, ponieważ można je poznawać jedynie w ich wzajemnym oddziaływaniu ze światłem. Jeśli, starając się wyjść ze stanu upadku, człowiek nie może uczyć się ani prowadzić wewnętrznej pracy, niech wykonuje fizyczne działania w grupie, w kuchni lub gdzie indziej.

Nawet jeśli robi to mechanicznie, rękami i nogami, nie potrafi angażować ani rozumu ani serca, wysiłki te będą uznane za prawdziwe duchowe działania w duchowym kelim, ponieważ jest to najwyższy stopień duchowego wyrażania siebie, do którego jest w tej chwili zdolny.

Kiedy jednak po okresie upadku, otrzymuje przebłysk światła z góry, nie powinien myśleć, że jest to rezultat jego własnej pracy, że sam wszystko przezwyciężył, zrobił i osiągnął. Z góry otrzymuje inny stan, w którym musi pracować, i być może, nazywa się wzniesieniem. Jeszcze nie wiadomo, czym naprawdę są wzniesienie i upadek.

Tych stanów nie powinniśmy oceniać według tego, czy znajdujemy się bliżej czy dalej od Stwórcy w zależności od pobudzenia z góry, lecz według tego na ile sami z własnego dążenia z dołu pragniemy zbliżyć się do Niego. Może się okazać, że podczas upadku człowiek dąży do Stwórcy bardziej, niż podczas wzniesienia, i wtedy upadek okazuje się wzniesieniem.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 07.07.2026


Wywyższy się duma na drogach do Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy to normalne żeby odczuwać dumę dlatego, że studiuję Kabałę?

Odpowiedź: Każdy odczuwa dumę. Każdy z nas jest w pewnym sensie dumny, ponieważ każdy jest wyjątkowy. Początkowo było stworzone jedno wspólne kli, które rozbiło się na miliardy części, i każdy z nas jest oddzielną cząstką. Oznacza to, że jest niepowtarzalny pod względem swoich właściwości. Nie ma drugiego takiego i nic go nie zastąpi.

Ta cząsteczka, ta iskierka jest właśnie podstawą twojej duszy. Wszystko inne, co zdobywasz, rozpływając się w innych lub łącząc ich ze sobą, jest tylko dodatkiem do twojej bazy, która reprezentuje tylko jeden punkt. Ale tym punktem jest twój egoizm, miłość własna, poczucie swojej ważności, wielkości. Jest to konieczne!

Kabała jest nauką o prawidłowej realizacji pragnienia otrzymywania. Dlatego w żadnym wypadku nie należy go wymazywać, niwelować, niszczyć. Należy tylko prawidłowo go używać.

Jest powiedziane, że powiększy się duma człowieka na drogach do Stwórcy. Jeśli zajmuję się duchową pracą, powinienem być z tego dumny, wznieść się ponad siebie, poczuć swoją wyjątkowość. Ale pozytywnie, nie na przekór innym, ale po to, żeby pomagać innym, nie z góry, lecz wspierając z dołu.

Dlatego wszystko musi być zdeterminowane miłością, jak matka z małym dzieckiem. Ponieważ matka czuje, że dziecko jest ważniejsze od niej samej, nie jest dumna z tego, że może coś zrobić, a dziecko nie, nie odczuwa tego, wręcz przeciwnie, jest całkowicie oddana dziecku. Tak powinniśmy i my być dumni z tego, że Stwórca dał nam tę pracę.

Nie ma więc potrzeby walczyć z dumą, a wszystkie nasze uczucia, które istnieją w egoizmie, powinny znaleźć odzwierciedlenie w altruizmie, a wtedy wszystko ułoży się wspaniale. Będziecie dumni, właśnie dumni z tego, że macie tak wspaniałego Stwórcę. Odczujecie to dzięki swojemu podobieństwu do Niego.

I nikt nie będzie tego odbierać jako dumy. Wręcz przeciwnie, będziesz wydawał się wszystkim bardzo prostym człowiekiem. A dlaczego masz być dumny? Przecież wszystko robi Stwórca. Tylko ty to odkryłeś, a inni jeszcze nie. Oto cała różnica.

Z lekcji na temat „Nie ma nikogo oprócz Niego”


„Niech Stwórca zwróci ku tobie swoje oblicze”

каббалист Михаэль ЛайтманNiech Stwórca zwróci ku tobie swoje oblicze i obdarzy cię pokojem! (Tora, Księga Liczb, „Naso“)

Światło, które zstępuje z wyższego stopnia, nazywane jest obliczem Stwórcy. Wyższy stopień jest Stwórcą względem niższego stopnia (stworzenia).

Kiedy wyższy stopień zwraca się do niższego swoim obliczem, czyli emanuje Światłem Chochma – potężnym światłem naprawy zstępującym na niższego, wówczas dokonuje się jego naprawa. Obdarzyć pokojem („szalom” od słowa „szlemut”, „doskonałość”, “pełnia) – oznacza obdarzyć stworzenia pełnią, doskonałością.

Człowiek doskonały to człowiek podobny do Stwórcy – taki, który we wszystkich pragnieniach ujawnionych w nim, w danej chwili, pozostaje w pełnym zjednoczeniu ze Stwórcą, zgodnie z prawem podobieństwa właściwości.

Z programu TV „Tajemnice Wiecznej Księgi”


Różnica między modlitwą kabalisty a modlitwami ogółu

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak rozpoznać, że został mi zesłany taki czy inny stan?

Odpowiedź: Widzisz, że na świecie jest wielu ludzi, którzy zwracają się do wyższej siły. Pamiętam swoją wizytę w San Francisco, na ulicach stoją posągi chrześcijańskich „świętych”, Madonny z dzieciątkiem i inne. Ludzie oddają cześć tym posągom, podchodzą do nich na ulicy i je całują. Widzimy tu bałwochwalstwo w czystej postaci i to we współczesnym amerykańskim mieście. Oto bardzo wymowny przykład.

Albo przykład który podaje Baal HaSulam dotyczący członków kibucu na pustyni Negew: cierpią z powodu suszy i sami nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że zwracają się do Stwórcy z prośbą o deszcz. Ta prośba płynie z serca. Niezależnie od tego czy są świadomi czy nie, proszą o pomoc wyższą siłę, ponieważ to właśnie Stwórca stwarza im tę sytuację, choć oni o tym nie wiedzą.

Oznacza to, że ludzie na całym świecie zwracają się do Stwórcy o pomoc. Nawet mała pchła, która cierpi z powodu braku pożywienia, jej cierpienie jest również zwróceniem się do Źródła swoich cierpień, do Stwórcy.

Pytanie jednak brzmi, jak właściwie zwrócić się do Stwórcy? Począwszy od małej pchły, poprzez wielkie zwierzęta, człowieka oddającego cześć posągom, mieszkańców kibuców na pustyni Negew, wierzących Żydów znajdujących się na nieożywionym poziomie świętości, aż po tych, którzy naprawdę pragną zwrócić się do Źródła i wiedzą, do kogo się zwracają. Jednak modlitwa tych ostatnich ma zupełnie inny cel.

Prośba pchły lub człowieka, który modli się dla własnego dobra, czy to w tym świecie czy w przyszłym, pozostaje w ramach świata materialnego. Natomiast człowiek, który zaczyna prosić nie tylko o to, by było mu dobrze w przyszłym świecie, ponieważ w jego prośbie pojawia się już pewne odczucie Stwórcy, czyli jednocześnie jest w niej trochę „lo liszma” i trochę „liszma”, kieruje już do Stwórcy świadomą prośbę.

Na tym polega zasadnicza różnica między naszą prośbą a prośbą pchły czy bałwochwalcy, ponieważ jest to prawdziwe zwrócenie się do Stwórcy. Nie prosimy jak mieszkańcy kibuców, którzy modlą się z powodu braku deszczu i cierpią z powodu suszy. Nie wołamy do Stwórcy dlatego, że jest na źle, i wołamy aby było nam dobrze, mówimy o takim zwróceniu się, które trudno wyrazić słowami.

Jeśli proszę Stwórcę o naprawę, abym stał się do Niego podobny, to nadal jest to prośba dla samego siebie, a więc również „lo liszma”. „Liszma” jest takim uczuciem, którego nawet nie potrafimy wyrazić słowami. Jak mogę zwrócić się z prośbą, która byłaby całkowicie oderwana od mnie samego i skierowana wyłącznie do Stwórcy?

Dlatego cała nasza praca przechodzi przez różne formy relacji z wyższą siłą, aby ostatecznie dojść do stanu „Izrael, Stwórca i Tora są jednym”. Czyli, kroki które wykonuję w procesie swojej relacji do Stwórcy, nazywają się Torą – sposób w jaki odnoszę się do Niego. Chodzi o to, aby zamiast kierować te kroki ku sobie, coraz bardziej kierować ku Niemu. Dokonać odwrócenia kierunku swoich działań – to jest właśnie duchowa praca.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 03.07.2026