Artykuły z kategorii Praca duchowa

Na bezpośrednim połączeniu ze Stwórcą

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie z Facebooka: O jakiej więzi ze Stwórcą może być mowa? Przecież jest ona jednostronna, Stwórca milczy już od około 5000 lat. Dlaczego?

Odpowiedź: Stwórca zawsze milczał i zawsze będzie milczał. Jeśli nie łączysz się z Nim, i nie nawiązujesz z Nim kontaktu, to oczywiście że On milczy.

Komentarz: Ale przecież przez wszystkie 5779 lat ludzie próbowali to zrobić…

Odpowiedź: Próbować można. Ale jeśli nieprawidłowo wybierasz numer telefonu albo dzwonisz nie na tą linię, to nic z tego nie będzie. Wtedy wymyślasz: „Jestem w bezpośrednim kontakcie ze Stwórcą. Mówię do Niego i czuję, że On mi odpowiada”. Tutaj wszystko zależy już od fantazji człowieka. Na tym zbudowane są wszystkie religie.

Komentarz: Ale więź jest jednostronna?

Odpowiedź: Nie. Kabała wzywa do odtworzenia całkowitej, obustronnej, odczuwalnej więzi ze Stwórcą, poprzez wszystkie nasze zmysły, a nawet ponad nimi.

Pytanie: I będzie wyraźne odczucie, że On odpowiada?

Odpowiedź: Nie tylko odpowiada. Jest to taka forma połączenia, jakiej nie ma w naszym świecie. To telekomunikacja, teleportacja, jak chcesz to nazwij. Oznacza to, że Stwórca jest we mnie, a ja w Nim.

Komentarz: Ludzie domagają się dowodów…

Odpowiedź: Proszę bardzo! Przyjdźcie, poznajcie metodę odkrywania Stwórcy i odkrywajcie Go sami. Wtedy wszystkie dowody będą przed wami.

Kilka lat temu matematyk Grigorij Perelman udowodnił teorię Poincarégo. Jeśli nie czytaliście tego naukowego opracowania, to zapoznajcie się z nim. To niewielka książka, w której pierwsze 300-400 stron stanowi wprowadzenie do samego dowodu, a dopiero potem następuje jego przedstawienie.

A tutaj mowa jest o Stwórcy. W hipotezie Poincaré chodzi jedynie o zależność między kilkoma parametrami, która nie jest łatwo dostrzegalna, ale tutaj mamy do czynienia z czymś znacznie większym.

Pytanie: Czy chce Pan przez to powiedzieć, że jest to bardzo skomplikowane?

Odpowiedź: Nie. Chcę powiedzieć, że nawet w zależnościach istniejących w naszym świecie, a matematyka zajmuje się zależnościami między różnymi wielkościami – istnieje problem: jak powiązać te wielkości ze sobą.

Mogą one znajdować się na różnych płaszczyznach, w różnych wymiarach i być przez nas różnie postrzegane, ponieważ my sami również jesteśmy złożonymi elementami stworzenia. Dlatego wszystko to trzeba poznać i wyjaśnić. Ale zapewniam was, że ostatecznie będziecie mogli nawiązać bezpośrednie połączenie ze Stwórcą.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Dziedzictwo Ari

каббалист Михаэль ЛайтманAri był człowiekiem, który otworzył nam drogę do nieba. Odkrył bowiem dla nas koniec nici, chwytając się którego, możemy wznieść się na wysokość Stwórcy. Wciąż brakuje nam zrozumienia i słów aby właściwie podziękować Ari i docenić to, czego dokonał.

Musimy jedynie uwierzyć kabalistom, którzy wysoko cenili dzieła Ari, i dziękować Stwórcy za to, że zesłał nam takiego wysłannika, który przekazał nam wiedzę o wyższej sile, oraz o tym, jak się do niej zbliżyć i nawiązać z nią więź. Z dziedzictwa Ari możemy czerpać światło, które przywraca do źródła, to najcenniejsze, co w się w nim znajduje. Kiedy studiujemy ten materiał, oddziałuje na nas światło, przywracające do źródła, ukryte w tych tekstach.

Oczywiście, jego działanie zależy od naszego pragnienia i intencji, od dążenia do jedności i zjednoczenia, do podobieństwa z wyższym systemem który nami zarządza. Światło działa wokół nas, otacza nas, oczyszcza, przybliża do połączenia. Dlatego wszystkie teksty Ari są święte. Widzimy, z jaką bojaźnią i czcią kabaliści odnosili się do nich, niczym do Tory, z której nie można usunąć ani jednego słowa. Śmierć Ari stała się tym punktem wyjścia, od którego zaczęła rozwijać się nauka Kabały.

Choć minęło jeszcze kilkaset lat, zanim nauka ta wyszła do świata dzięki jego duchowym następcom, którzy wydobyli ją z grobu Ari i innej kryjówki, z jakiejś skrzyni. Ostatecznie wszystkie dzieła Ari zostały ujawnione i stały się podstawą całej współczesnej Kabały.

Bardzo przypomina to historię Księgi Zohar, która również była ukrywana, a następnie została odkryta po tysiącu lat. Dopiero za czasów Baal HaSulama wszystkie zapisy Ari zostały wreszcie zebrane razem, dzięki czemu mógł je studiować, głęboko zrozumieć i napisać do nich komentarz: „Naukę Dziesięciu Sfirot”.

Dzieła Ari są dla nas niczym ratunkowa lina, zrzucona nam z niebios. Cała Kabała opiera się na Księdze Zohar i dziełach Ari.
* * *
Baal HaSulam, Przedmowa do księgi „Panim Meirot u-Masbirot”: Nie ma słów, aby wyrazić znaczenie duchowej pracy Ari dla nas, ponieważ bramy poznania były zamknięte na mocne zamki, a on przyszedł i otworzył je dla nas.
W wieku 38 lat przewyższył swoją mądrością wszystkich poprzedników, tak że, wszyscy mędrcy kolejnych pokoleń aż po nasze czasy, przestali korzystać z ksiąg i dzieł napisanych wcześniej, a całe swoje duchowe życie poświęcili zjednoczeniu z jego świętą mądrością.

Nie chodzi tu o wysokość poznania, lecz o to, że metoda Ari została zbudowana i przygotowana z myślą o ostatecznej naprawie. Dlatego Ari symbolizuje Mesjasza Ben Josefa, czyli daje nam podstawę właściwej naprawy świata. Jak powiedziano, Josef był sprawiedliwy, a sprawiedliwy jest fundamentem świata. Dopiero dzięki nauce Ari rozpoczynamy proces naprawy.

Chociaż w przeszłości byli wielcy kabaliści, posiadający jeszcze większą wiedzę niż Ari: tacy jak Rabi Akiwa czy Raszbi, ale nie potrafili wyrazić, wyjaśnić, sformułować i przekazać nam metody naprawy w taki sposób, jak to uczynił Ari. Nie zależy to od wysokości duchowego stopnia kabalisty, lecz od jego zgodności z pokoleniem w którym żyje. Dlatego tak wysoko cenimy teksty Ari, ponieważ za ich pomocą można osiągnąć ostateczną naprawę.
* * *
Po odkryciach, dokonanych przez Ari i jego uczniów, kontynuatorów jego metody, którzy dostosowali ją do współczesnych pokoleń, każdy może obecnie studiować naukę Kabały i z jej pomocą odkryć swoją drogę do jedności z innymi, aby wewnątrz osiągnąć poznanie Stwórcy. Jest to ogromny dar, pozwalający nam wznieść się ze zwierzęcego poziomu na poziom człowieka, Adama, czyli „podobnego” Stwórcy.

Cały ogrom egoizmu, egoistycznych pragnień i właściwości musi ujawnić się w naszym pokoleniu Mesjasza. Jednak jesteśmy w stanie właściwie je zrozumieć, przeciwstawiać się im i postępować naprzód ku naprawie.

* * *
Raw Chaim Wital, „Bramy reinkarnacji”: Mój nauczyciel ostrzegł mnie i wszystkich uczniów z grupy, abyśmy przyjęli na siebie wypełnianie przykazania miłości do bliźniego jak do siebie samego i aby każdy postanowił kochać każdego z Izraela, jak własną duszę. Dzięki temu jego modlitwa wzniesie się, wraz z modlitwą całej wspólnoty Izraela, oraz dokona naprawy na górze.

Miłość do bliźniego jest podstawą naszej pracy. Poprzez naukę przyciągamy światło przywracające do źródła, lecz trzeba mu przedstawić materiał do pracy i naprawy. Ma ono naprawić więź między nami, rozbitą wskutek grzechu z Drzewem Poznania. Cały ten system, nazywany Adamem, rozpadł się. Teraz pragniemy z pomocą światła ponownie połączyć wszystkie części.

W każdym z nas znajduje się rozbita część, zapis (reszimo). Jesteśmy właśnie tymi częściami, które niegdyś znajdowały się razem w systemie Adama Riszon. Dzisiaj musimy ponownie powrócić do tego samego zjednoczenia. W tym celu została nam dana nauka Ari i porządek pracy określony przez Baal HaSulama, oraz zasady budowania grupy według Rabasza. Oznacza to, że mamy wszystko, co jest niezbędne, pozostaje jedynie połączyć to wszystko razem i zrealizować naprawę.

* * *
Wprowadzenie do księgi „Sziwchej ARI: Pewnego wieczoru święty ARI wyszedł ze swoimi uczniami, jak to było w zwyczaju, przywitać szabat. Powiedział do nich: „Chodźmy teraz do Jerozolimy i odbudujmy Świątynię, i złóżmy ofiarę szabatową, ponieważ widzę że ten czas wydaje mi się odpowiedni dla prawdziwego zakończenie wygnania”.

Niektórzy z uczniów powiedzieli: „Jak możemy teraz pójść do Jerozolimy, to przecież tak daleko, ponad 30 pars?” Inni zaś powiedzieli: „Dobrze, jesteśmy gotowi iść, ale najpierw uprzedzimy nasze żony, żeby się nie martwiły, a potem wyruszymy”.

Wtedy zawołał i zapłakał Raw, mówiąc do uczniów: „Jak przebiegły jest Diabeł, który oddala wyzwolenie Izraela! Świadczę, że od czasów Rabiego Szymona bar Jochaja do dziś, nie było bardziej odpowiedniej chwili na wyzwolenie niż ta.

Gdybyście potrafili tylko to docenić, mielibyśmy już Świątynię, a wygnańcy Izraela wchodziliby do Jerozolimy. Ale teraz ta chwila minęła, i Izrael znowu pogrążył się w wygnaniu”. I kiedy uczniowie to usłyszeli, bardzo żałowali tego, co zrobili, lecz było już za późno.

Istnieją szczególne czasy. Miejmy nadzieję, że i nam zostanie dana taka możliwość, i że nie przegapimy naszej godziny.

* * *
Przed swoim odejściem Ari powiedział uczniom, że jeśli będą tego godni, przyjdzie i będzie ich nauczał. Nam bardzo trudno jest to zrozumieć, lecz wszystko już istnieje: nie ma życia ani śmierci. Są tylko zmiany między stopniami, zmiany stanów. Dlatego ten, kto przyjmuje zasady metody Ari: zjednoczenie w dziesiątce, upodobnienie do wyższego systemu HaWaJaH, zaczyna rozwijać się i praktycznie włącza się w ten system, czerpiąc z niego siłę i światło, i w ten sposób się uczy.

Nie chodzi o to, by wyuczyć się na pamięć i zrozumieć rozumem. Poznanie zmysłowe przychodzi po wielu latach, po zrozumieniu poprzez odczucia. Przede wszystkim muszą pojawić się odczucia. Podobnie jak w naszym świecie, najpierw zaczynamy w nim żyć i odczuwać, a dopiero potem część tych odczuć możemy wyjaśnić językiem rozumu. Tak samo jest w świecie duchowym, przede wszystkim trzeba wejść w odczucia, w miłość i zjednoczenie, a dopiero potem będziemy mogli zrozumieć, według jakich praw działają te odczucia.

Z rozmowy przy posiłku na cześć dnia pamięci Ari


„Stworzył Torę jako przyprawę”

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Powiedziano: „Stworzyłem zły początek i stworzyłem Torę jako przyprawę do niego”. Zły początek – to stworzenie. Co oznacza „stworzył Torę”?

Odpowiedź: Pytasz: Uczymy się, że Stwórca stworzył zły początek i stworzył również Torę. Co w takim razie oznacza stworzenie Tory?

Z drugiej strony, napisano, że Stwórca stworzył światło i stworzył ciemność. Stworzenie („brija”) oznacza oddzielenie („bar”) od stopnia, odnosi się to do ciemności. Jeśli Stwórca stworzył ciemność, to dlaczego używa się tego samego słowa w odniesieniu do Tory „stworzyłem Torę jako przyprawę”?

Wyrażenie „stworzyłem Torę jako przyprawę” oznacza Torę nie w jej dosłownym znaczeniu, a jako środek naprawy, ponieważ jest to już naprawa, zawarta wewnątrz pragnienia otrzymywania. Chodzi o to że w tym pragnieniu działa światło, które zmienia pragnienie otrzymywania w intencję obdarzania.

Wówczas rezultat działania z otrzymywania dla obdarzania jest taki, że samo działanie upodabnia się do światła. Zatem nie chodzi po prostu o Torę, lecz o jej działaniu wewnątrz pragnienia otrzymywania. Dlatego także o Torze mówi się żę została stworzona, ponieważ jest to coś nowego.

Dlaczego jest to coś nowego? Ponieważ samo światło jest przyjemnością i stworzyło pragnienie otrzymywania przyjemności. Ale ponieważ światło jest również pragnieniem obdarzania, budzi w pragnieniu otrzymywania uczucie wstydu.

Najpierw Stwórca częstuje mnie przysmakami, a następnie, w sytuacji niezwiązanej z poprzednią, pokazuje mi, że to właśnie On wszystko przygotował dla mnie i uczynił to dla mojego dobra, wzbudzając we mnie wstyd, poczucie niezręczności i podobne odczucia. I to samo w sobie jest już stworzeniem.

Wielokrotnie mówiłem, że wstyd sam w sobie jest stworzeniem i stanowi rezultat działania światła. To właśnie nazywa się „stworzyłem Torę jako przyprawę”, ponieważ za jej pomocą pragnienie otrzymywania przechodzi naprawę, a to właśnie nazywa się przyprawą.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 14.07.2026


Czy staniemy się ostatnim pokoleniem?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Taka jest cała ludzkość. Uśmiechamy się po to, by zdobyć jakieś stanowisko i tak dalej. Przyjaźnimy się po to, by coś z tego mieć. Czy to prawda? Czy taka jest ogólnie natura człowieka?

Odpowiedź: Tak, oczywiście. Sami z siebie nikomu nie życzymy szczęścia, dobroci, niczego.

Pytanie: Żeby bezinteresownie życzyć. Ale przecież nie jesteśmy temu winni, prawda?

Odpowiedź: Zwróć się do Tego, który cię stworzył i powiedz Mu: „Spójrz, jakiego mnie stworzyłeś! Co mogę zrobić? Rozsiewam jedynie wokół siebie ziarna nienawiści. To Ty uczyniłeś mnie takiego”.

Pytanie: I Stwórca czeka, aż właśnie tak do Niego przyjdziemy?

Odpowiedź: Tak, czeka, aż to odkryjemy i powiemy Mu o tym, wtedy On to naprawi.

Pytanie: To znaczy że powinienem odczuć, iż chcę czynić zło i nienawidzić?

Odpowiedź: Tak! Koniecznie! I powinno mi być źle z powodu tego odkrycia. Proszę wtedy Stwórcę, aby zmienił we mnie tę właściwość.

Pytanie: Czy kiedykolwiek osiągniemy to?

Odpowiedź: Z pewnością!

Pytanie: Więc tak czy inaczej, to jest finał, koniec?

Odpowiedź: Tak.

Komentarz: To znaczy, że jeśli teraz spróbuję jakoś wziąć się za siebie tak właśnie i poczuć, że mnie…

Odpowiedź: Nie, nie zdołasz. 🙂

Pytanie: Sam nie mogę. A kiedy nadejdzie ten czas, że będę mógł? Mówi Pan, że jesteśmy do tego prowadzeni.

Odpowiedź: To nazywa się naprawdę „ostatnim pokoleniem”. Znajdujemy się na jego początku, na razie dopiero na początku.

Pytanie: Czym jest ostatnie pokolenie?

Odpowiedź: To czas, w którym ludzkość ujawnia swoją złą naturę, przeciwstawną naturze Stwórcy, i zaczyna gorąco pragnąć się zmienić.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Naprawiając swoją duszę

каббалист Михаэль ЛайтманZajmując się pracą duchową, coraz bardziej rozpoznajemy różne stany, wobec których wcześniej byliśmy absolutnie obojętni i których po prostu nie wychwytywaliśmy naszym nierozwiniętym szóstym zmysłem.

Teraz, gdy szósty zmysł zaczyna się rozwijać w każdym z nas, nawet jeśli nie osiągnął jeszcze takiego progu wrażliwości, przy którym otwiera się w pełni na duchowość, to mimo wszystko odczuwamy w nim różnego rodzaju zmiany. Nabrzmiewa on od obecności ogromnej różnorodności wszelkich rozróżnień i właściwości.

To nazywa się duszą, którą dosłownie rozwijamy poprzez swoje działania. Jedynie w świadomym rozwijaniu duszy, człowiek ma wolność wyboru i sam musi dokonać tego wyboru. Wyższe Światło z góry nie przyjdzie do ciebie, jeśli sam nie zapragniesz, aby przyszło i naprawiło twoją duszę, czyli nadało jej wewnętrzne rozpoznania (awchanot) oraz obdarzyło cię wrażliwością, która pozwoli ci odczuwać duchowy świat.

To światło będzie posyłać ci cierpienia, abyś odczuwał coraz większy brak duchowości. Nigdy jednak cię nie naprawi, jeśli najpierw nie wzniesiesz modlitwy, nie poprosisz o odczucie duchowości, zbliżenia się do niej, a następnie upodobnienia się do niej właściwościami i zlania się z nią.

Dusza nie może się rozwijać bez intensywnej pracy samego człowieka. Na czym więc polega ta praca? Na prośbie, na tym, co nazywa się modlitwą, wzniesieniem MAN, w odpowiedzi na którą otaczające światło naprawia duszę. I w miarę tego, co naprawiasz, zgodnie z tymi właściwościami, które rodzą się w twojej duszy, zaczynasz odpowiednio do nich postrzegać właściwości Stwórcy.

Jeśli naprawiłeś choćby jedno z 620 właściwości duszy, to w tej naprawionej właściwości odczuwasz Stwórcę. Wypełniając przykazanie, dokonując działania odpowiadającego tej naprawionej właściwości, łączysz się tym samym ze Stwórcą, odczuwając, że On napełnia twoją właściwość, czyli światło napełnia kli – naprawioną część duszy.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 14.07.2026


Człowiek z punktu widzenia Kabały

каббалист Михаэль ЛайтманWięź ze Stwórcą nazywa się wiarą. Na ile potrafię połączyć się z Nim – to kryterium we mnie nazywa się miarą wiary. Co to oznacza? Moja więź ze Stwórcą może istnieć tylko pod warunkiem, że pragnę Go obdarzać, inaczej jest to niemożliwe, nie ma innego rodzaju więzi. Musi ona być skierowana w tym samym kierunku, w jakim On jest związany ze mną.

Będę mógł Go obdarzać tylko pod warunkiem, że zacznę Go odczuwać, czyli poczuję Jego światło, które przyjdzie do mnie i mnie naprawi. O tym pisał Rabasz, gdy podczas nauki postanawiam osiągnąć „liszma”, czyli pragnę osiągnąć obdarzanie, wówczas przychodzi do mnie wyższa siła, która mnie zmienia, czyniąc ze mnie człowieka.

Co to znaczy człowiek? Tę miarę obdarzania, którą osiągam w odniesieniu do Stwórcy, a nie względem ludzkości, nazywa się „człowiekiem”. Człowiek – to stworzenie, siła, którą w sobie rodzi i którą kieruje na ustanowienie więzi ze Stwórcą. Dopiero dla tego, kto przechodzi machsom, stopień, który osiąga, jest właśnie miarą człowieka, jaka się w nim znajduje.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 16.07.2026


Innowacja ARI

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: ARI opisał system wzajemnych relacji między duszami. Nazywa się to systemem świateł i ekranów. W zasadzie zrobił coś, czego nikt przed nim nie zrobił? Czyli zarówno język, jak i podejście oraz sam system były nowe?

Odpowiedź: Wszystko było nowe: system, metoda, podejście. ARI dokonał rewolucji w poznaniu jedynej wyższej siły świata, która zarządza wszystkim i z którą możemy wchodzić w interakcje, odkryć ją i zrozumieć.

Komentarz: Powiedzmy, że mam jakieś pragnienie i ty masz jakiś rodzaj pragnienia. ARI opisał połączenie, jak moje pragnienia mogą połączyć się z twoimi, jak moje napełnienia mogą odnosić się do twoich, a także do innych ludzi, włączając wszystkich.

Odpowiedź: ARI opisał prawa komutacji między człowiekiem a wyższą zarządzającą siłą świata. Przed ARI kabaliści czuli i opisywali to, co się z nimi działo. ARI dodatkowo odkrył jeszcze przyczynę tych odczuć. To jest najważniejsze.

Dlatego, studiując go, idąc przez życie zgodnie z jego metodą, możemy rozwijać w sobie takie właściwości, które pomogą nam pojąć świat w pełnej objętości. Nie tylko po to by być pod jego biernym wrażeniem, ale by być jego aktywnym uczestnikiem.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”


„Kroki Mesjasza”

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Mówią, że ARI był Masziach ben-Josef. Co to znaczy?

Odpowiedź: Siła naprawy zwana Masziach ben-Josef („Mesjasz syn Józefa”) wykonuje przygotowania przed „przyjściem” (ujawnieniem) siły naprawy Masziach ben-Dawid ( „Mesjasza syna Dawida”). Josef wskazuje na sfirę Jesod, a Dawid – na Malchut. Jesod przygotowuje swój wpływ na Malchut, aby ją naprawić.

Masziach (Mesjasz) – to nie jest człowiek, nie sam ARI, nie jego ciało fizyczne, lecz jego nauka, metoda, siła. Jest to dusza, która działała w ogólnym systemie dusz, by utorować drogę dla światła i z jego pomocą oświecić wszystkie dusze.

Dusza ta stoi na drodze światła z góry w dół i łączy wyższe naprawione dusze przeszłych kabalistów z tymi duszami, które nie zostały jeszcze naprawione. Przyjmuje w sobie światło w jego wyższym obłóczeniu, przyobleka go odpowiednio do naszych dusz i rozprowadza po stopniach wyższych światów, przybliżając światło do naszych dusz.

Dlatego począwszy od ARI  dusze zaczęły masową naprawę – tak jak w czasach Baal Szem Towa, podczas powstania chasydyzmu. Od tamtego czasu ludzkość zaczęła rozwijać się duchowo. Gdyby nie ARI z jego metodyką, nie byłoby Baal Szem Towa z jego ruchem chasydyzmu, kiedy w narodzie powstało mnóstwo grup kabalistycznych. Bez Baal Szem Towa nie byłoby Baal HaSulama, a bez Baal HaSulama nie byłoby nas wszystkich studiujących obecnie Kabałę.

Etapy te zwane są „krokami Mesjasza” – czyli jest to rozwój metodyki i praktyki naprawy w celu jej ostatecznej realizacji. My zaś jesteśmy pierwsi, którzy realizują końcowy etap naprawy, ponieważ używamy siłę „Masziach ben-Josef”, aby osiągnąć ujawnienie siły „Masziach ben-Dawid” i naprawić samą Malchut – zgromadzenie wszystkich dusz – za pomocą wspólnego ekranu.

Pytanie: Czy w naszym świecie pojawi się człowiek ze szczególną duszą, który zrealizuje metodę naprawy i będzie się zwał Mesjasz synem Dawida?

Odpowiedź: Możliwe, że Mesjasz syn Dawida – to nasze wspólne pragnienie, które zrealizuje takie działanie, a nie jakaś szczególna jednostka. Interesują nas nie ludzie, którzy żyli w tym świecie: ARI, Baal HaSulam czy nawet Raszbi, lecz ich wpływ w ogólnym systemie dusz. Chodzi o duszę, która objawia nam światło naprawy.

My również działamy w podobny sposób: razem tworzymy system dusz, aby przyciągnąć światło z góry i przekazać je wszystkim nienaprawionym duszom. Wykonujemy działanie, które odnosi się już do Malchut Dawida.

Z lekcji według artykułu „Wprowadzenie do Panim Meirot”


„Po Twoich działaniach poznaję Ciebie”

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jedną z zasad poznania wyższej siły jest zasada „po Twoich działaniach poznaję Ciebie”. Jak z niej korzystać?

Odpowiedź:Po Twoich działaniach poznaję Ciebie” oznacza, że muszę poznać działania Stwórcy na sobie.

Działanie Stwórcy – to wszystko, co dzieje się wokół mnie i we mnie. I w nich muszę odkryć Stwórcę, jako zarządzającego wszystkim…

Z lekcji w języku rosyjskim


„Przyjdź i zobacz” nowego siebie

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co oznaczają słowa: „Dzięki wysiłkom, włożonym w Torę, zasłużysz na odkrycie oblicza Stwórcy”?

Odpowiedź: Tora jest to metoda naprawy egoistycznego początku, jak powiedziano: “Stworzyłem zły początek, a wraz z nią, Torę jako narzędzie do jej naprawy”.

Uczę się po to, aby przyciągnąć do siebie z wyższych stopni ukryte tam światło – światło, które przywraca do swojego źródła, zawartego w Torze. Ponieważ mam nadzieję, że to światło mnie zmieni: da mi nowy rozum i nowe serce, wszystko stanie się nowe, do tego stopnia, że w ogóle nie rozpoznam siebie.

Ale najważniejsze w tym nowym „ja” będzie to, że odkryje mi się Stwórca. Oznacza to, że zacznie we mnie panować siła obdarzania i miłości. I dlatego „wkładam wysiłki w Torę”. Nie po to jednak, aby zdobyć abstrakcyjną wiedzę, lecz pragnąc nawiązać więź z badanym materiałem. „Poznać” oznacza ustanowić więź.

I wtedy odkrywa się we mnie siła obdarzania i miłości – właściwość Stwórcy, przez którą Go poznaję, jak powiedziano: „Po Twoich działaniach poznajemy Ciebie”. Nie poznajemy samej Jego Istoty, tak jak nie znamy istoty elektryczności, siebie samych ani powietrza. Znane są nam jedynie nasze wrażenia z tych zjawisk, które nazywamy elektrycznością, powietrzem, otaczającym światem.

Dlatego wyższa siła nazywana jest Stwórcą (bore), czyli „przyjdź i zobacz” (bo-re) jest to pewna właściwość, która odkrywa się we mnie. Tę formę, objawiającą się wewnątrz mojego pragnienia otrzymywania przyjemności, nazywam Stwórcą, ponieważ „przyszedłem i zobaczyłem” ją. A moim celem było sprawienie zadowolenia Stwórcy, poprzez to odkrycie.

Wkładać wysiłki w Torę” – oznacza robić wszystko, co jest w twojej mocy, postępując według rad kabalistów: uczyć się i pracować w grupie. Samo działanie polega na zebraniu grupy i zorganizowaniu w niej nauki. Wszystko pozostałe odnosi się do intencji.

Cały ten proces nazywa się wkładaniem wysiłku w Torę, zgodnie z zasadami: „Nie czyń drugiemu tego, czego sam nienawidzisz”, a następnie: „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego”, aby osiągnąć miłość do Stwórcy.

Zasady te opisują nie tylko studiowanie Tory, lecz ogólnie kierunek rozwoju całego stworzenia, wszystkich wyższych światów i naszego świata, wraz ze wszystkimi jego mieszkańcami: ludzkością, naturą nieożywioną, roślinami i zwierzętami. Nie chodzi tu jedynie o Torę, którą ktoś studiuje, lecz o ogólną tendencję rozwoju całego stworzenia.

Z lekcji według „Przedmowy do TES”