Artykuły z kategorii Połączenie

W miłości nie ma kalkulacji

каббалист Михаэль ЛайтманW każdym narodzie jest wewnętrzna siła, która go jednoczy. Ale synowie Izraela, jak wyjaśnia Baal HaSulam, nie są jak inne narody, które mają naturalny związek ze sobą. Jeżeli między nimi nie ma miłości, to szybko rozpraszają się we wszystkie strony. Tylko nienawiść innych narodów trzyma ich razem i chroni przed pełną asymilacją.

Baal HaSulam przytacza tu przykład z workiem orzechów, które tak bardzo nie chcą jedności, że ścierają się ze sobą i grzechoczą. Ale „worek”, tzn. antysemityzm, nie pozwala im się rozsypać.

Jednakże nie jest to prawdziwa miłość i jedność. I jak długo może to jeszcze trwać?

Dlatego też nadszedł teraz czas, aby zjednoczyli się nie ze względu na „worek”, który ich otacza, ale w oparciu o miłość i wzajemny związek.Wtedy presja z zewnątrz nie będzie już potrzebna, Arabowie zmienią swoje nastawienie i będą dla nich jak bracia. W końcu nie chodzi tu o kogoś innego, ale o naród żydowski na który w ten sposób działa wyższa siła.

Jeśli się połączą, to „worek” nie będzie już więcej potrzebny, a tym samym wszystkie negatywne siły w świecie zostaną wyeliminowane przez połączenie. Poprzez realizację tej metody, ludzie poczują, że coś jest w ich duszy zapisane i dawno zapomnienie. Nasienie jest już zasadzone i jak pisze o tym Baal HaSulam – naród żydowski musi ponownie obudzić w sobie miłość.

W tym przypadku muszą być otwarci na wszystkie pokolenia. Ponieważ nie znane jest nam to, co stało się z dziesięcioma plemionami, które zginęły wczasie Pierwszej Świątyni. Kto wie, gdzie znajdują się teraz ich potomkowie i ilu ich jest.

A w ogóle, jeśli cały świat powinien dojść do jedności, to oczywiście naród żydowski musi być gotowy na przyjęcie wszystkich, którzy chcą tej jedności. W miłości nie ma kalkulacji: kto chce połączenia, ten może się dołączyć.

Z rozmowy z 05.06.2012


Najważniejsze jest połączenie i miłość

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak powinno wyglądać spotkanie przyjaciół na kongresie?

Odpowiedź: Spotkanie przyjaciół na kongresie powinno obejmować wszystkie grupy na całym świecie.

Można przekazać pozdrowienia, lecz nie mogą być one zbyt długie. Grupa, której została dana możliwość przekazania pozdrowień, powinna oszczędzać czas – na to wystarczy nawet 15 sekund. W tym powinna skoncentrować się cała miłość i połączenie.

Spotkanie przyjaciół musi przede wszystkim odzwierciedlić całą światową grupę – czyli nasz ogromny wymiar. Powinniśmy przygotować wiele krótkich klipów, które upamiętnią wrażenia z ogromnego wspólnego światowego pragnienia, jakim jest zjednoczenie ponad wszystkimi kontynentami, różnicami, ponad czasem i przestrzeniom, tak abyśmy mogli zobaczyć, że jest nas tak wielu i abyśmy mogli poczuć dzięki temu współzależność, połączenie i miłość.

W zasadzie o to chodzi w światowych spotkaniach przyjaciół – powinniśmy inspirować się wzajemnie ważnością celu, wielkością naszej siły i dążenia.

Pytanie:
 Jak wyobraża pan sobie wieczory kulturalne podczas kongresu?

Odpowiedź: Myślę, że wieczór kulturalny powinien upływać bez nadmiernej ilości słów i raczej powinien znaleźć swój wyraz w muzyce i piosenkach, zwłaszcza w melodiach bez tekstu, umożliwiając tym międzynarodowe uczestnictwo. Chociaż gospodarze tych kongresów mają swój własny południowoamerykański folklor z gorącymi rytmami, jednak trzeba brać pod uwagę wszystkich innych ludzi. Dlatego połowę czasu można poświęcić miejscowemu repertuarowi, a drugą połowę naszym wspólnym utworom, najlepiej bez tekstów, tak aby wszyscy mogli po prostu śpiewać wspólnie.

Z wirtualnej lekcji, 22.04.2012


Grupa, jako gwarancja sukcesu

каббалист Михаэль Лайтман Naukowcy nadal uważają, że intelekt gwarantuje nasz sukces i rozwój.

Indywidualizm uczonego jest oceniany wyżej niż wszystkie inne cechy. Geniusze są już w modzie od ponad 500 lat!

Ale mądrzy indywidualiści nie są w stanie zmotywować ludzkości, rozwinąć cywilizacji – zwłaszcza w dzisiejszych czasach, w których świat stał się globalny i zamknięty, a my znajdujemy się w środku sieci połączonych ze sobą specjalistów.

W dzisiejszych czasach, kiedy świat jest coraz bardziej integralny, my indywidualiści, egoiści, przemądrzalcy nagle odkrywamy, że nie rozumiemy, jak jest zbudowany świat i że nie jesteśmy w stanie nim zarządzać. Potrzebujemy do tego naszego zjednoczonego, kolektywnego rozumu, który nie jest oparty na konkurencji, lecz na wzajemnym poręczeniu, na prawidłowo wykonanej pracy w naszej analogowej sieci podłączenia całej ludzkości. 


W środku pomiędzy Stwórcą a światem

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego tak trudno jest zrozumieć jak, samo w sobie, działa połączenie?

Odpowiedź: Jest nam trudno wykonywać takie działania, ponieważ od samego początku podchodzimy do nich w egoistyczny sposób. Patrząc na świat, na grupę, na siebie samego, nie mogę wyłączyć swojego rozumu i zacząć analizować sytuację na zimno za pomocą zewnętrznego umysłu.

Przede wszystkim musimy zrozumieć, jak należy postępować, co jest konieczne. Stwórca chce doprowadzić mnie do naprawy świata. „Świat” to cała rzeczywistość, która otwiera się przede mną. Dlatego powinienem zachowywać się w stosunku do niej w odpowiedni sposób i zintegrować się w społeczności, pośród takich ludźmi, którzy w danym momencie również znajdują się w egipskim wygnaniu na podobnym poziomie – chociaż nie w końcowej fazie, jednak na dość zaawansowanych etapach.

Ludzie czują już beznadziejność, przewidują koniec starego świata, są konfrontowani z problemami ekologicznymi, wojnami, głodem, samobójstwami, desperacją, itd.. I to właśnie oznacza dla nich „Egipskie wygnanie” – wygnanie z wszelkiego dobra, które było wcześniej, w bezradność.

Dawniej człowiek zajmował się kolejno różnymi sprawami, koncentrował się na jednej rzeczy, a później na innej, odnajdując w ten sposób spokój duszy. A teraz nie wie, co ze sobą zrobić, w czym odnaleźć ukojenie. Rodzina i dom nie sprawiają mu żadnej radości i nie przynoszą odpoczynku, dzieci nie wnoszą nadziei na coś dobrego, praca również nie przynosi zadowolenia i perspektyw na przyszłość. Wiara w odpoczynek na emeryturze staje się coraz bardzie złudna – nie jesteśmy już pewni, czy na starość będziemy mieć zagwarantowane schronienie i chleb. Ludzie żyją w niepewności: całe życie wpłacają pieniądze na jakieś fundusze, lecz czy kiedykolwiek otrzymają je z powrotem? A to jest tylko część problemów.

Kiedy więc dążymy do zbliżenia ze Stwórca, czy bierzemy pod uwagę to, czego On chce, zamiast tego, czego sami chcemy? Stwórca pragnie naprawy świata. Czy zwracamy się do ludzi, kierujemy uwagę na ich pragnienia, troszczymy się o nich? Nie jestem pewien. Czy w wystarczającym stopniu wychodzimy do ludzi, którzy, nawiasem mówiąc, odczuwają wygnanie o wiele bardziej intensywnie niż my? Czy dotyka nas ich wygnanie, ich materialne cierpienie? I czy włączamy je na naszym stopniu w duchowe cierpienie?

Bo jeśli wyższe Światło rozprzestrzeni swój wpływ na nich przez nas, wówczas ludziom będzie się działo lepiej. I właśnie to musi zrobić cześć świata, nazywana „Izrael” – być „Światłem dla narodów świata”, dla tych wszystkich, którzy nie mają najmniejszego kontaktu ze Światłem. Muszę być dla nich „adapterem”, wysłannikiem. Czy jest to najważniejszą rzeczą dla mnie?

Stwórca chce przynieść im Światło i postęp, a ja spełniam jedynie rolę pośrednika. Muszę przyjąć ich pragnienia, przekształcić je na poziomie mojej potrzeby zjednoczenia w Światło, które prowadzi z powrotem do źródła, i przekazać do góry dokładnie tą prośbę, a nie moje własne potrzeby i wymagania. To właśnie jest praca w obdarowywaniu.

Czy postępujemy w ten sposób? Czy właściwie rozważamy ważność i z uwagą przyjmujemy pragnienia ludzi? Obliczenia zaczynają się od najniższego stopnia, a nie środkowego. Prawdziwe pragnienie jest ukryte w świecie, a my nasze pragnienie aby stać się jedynie częścią całości otrzymaliśmy od Stwórcy.

Zanim przyjmiesz od ludzi ich pragnienia, musisz połączyć się z przyjaciółmi. Bo inaczej po co potrzebne ci to zjednoczenie? Na co? Dla kogo jest przeznaczone twoje przyszłe obdarowywanie? Bez pragnienia świata nie masz powodu, by do tego dążyć. Stwórca nie potrzebuje twojego darowania, On nie potrzebuje niczyjej łaski.

Przyjemność możesz Mu sprawić tym, że przekażesz dalej w dół Jego Światło, jeżeli uda się przekonać ludzi, że muszą się zmienić. Wtedy wzmocnisz w nich każdą najmniejszą zmianę i wzniesiesz do Stwórcy, tworząc połączenie z dołu do góry. Będziesz wzrastać z ich małego poziomu aż do Jego wysokiego stopnia i zajmiesz miejsce w środku. Bez połączenia tych dwóch końców po prostu bawisz się w coś, co jest bezzasadne i oparte wyłącznie na egoizmie.

Pytanie: Co robimy źle? Przecież staramy się przekazać nasze przesłanie dla świata.

Odpowiedź: Z tego wniosek, że nie jesteśmy wystarczająco pochłonięci pragnieniami świata, aby działać na ich podstawie. W efekcie pozostaje nam „fikcyjne”, bardzo formalne wrażenie wykonanej pracy. Wszystko jest dokładnie odwrotnie: chcemy iść do przodu i wykorzystujemy ludzi jako środek, zamiast być środkiem dla ich postępu i przynieść im to, co Stwórca chce im dać. Wszystko odwracamy: ze sług stajemy się panami sytuacji. Stwórca zależy od nas, ludzie zalezą od nas, a my stoimy w środku i patrzymy na nich.

Nie chodzi tu o działania, lecz o naszą postawę. Dla nas musi być ważne pragnienie Stwórcy i pragnienie świata. Właśnie z tych pragnień musimy formować nasze własne pragnienie, które będzie wtedy prawidłowym rezultatem. Ponieważ „Izrael” odnosi się do poziomu Biny, a ona nie ma nic własnego. Jej górną częścią jest Keter, a jej dolna część to Malchut. W środku jest tylko przedział. Jak można połączyć jedno z drugim? To właśnie my musimy być tym łącznikiem, innych aktywów nie mamy.

Z lekcji  do artykułu Rabasza, 05.04.2012


Duchowe objawienie otrzymają wszyscy!


Pytanie: Co to znaczy, że ​​grupa wychodzi z Egiptu? Czy chodzi tu o lokalną grupę czy całe światowe kli?

Odpowiedź: Całe światowe kli! Nie jest możliwe, aby wyjść z Egiptu samemu – ani pojedynczej grupie, ani pojedynczej osobie.

Wzajemne poręczenie! Co to oznacza? Oznacza to, że wszyscy, którzy znajdują się z nami w jednym systemie, otrzymają duchowe objawienie. Dzisiaj ma miejsce stopniowe tworzenie warunków dla wzajemnego poręczenia.Wzajemne poręczenie oznacza, że oddzielasz się od egoizmu i przekraczasz jego granice.

Przekraczając granice egoizmu, rozpoznajesz gigantyczne zło, które oddziela cię od przyjaciół – integralne, zebrane razem z całego okresu twojej pracy: od czasu twoich pierwszych lekcji aż do owego dnia, kiedy znajdujesz się już w punkcie oddzielenia od niego. Dokładnie tutaj powstaje warunek dla stworzenia wzajemnego  poręczenia.

Co jeszcze mogłoby zbudować wzajemne poręczenie, jeśli nie wzniesienie się ponad całym egoizmem?

Wzajemne poręczenie polega na tym, że pomimo rozwoju egoizmu i jego przejawów we mnie, obiecuję, że obdaruję wszystkich członków grupy miłością i lojalnością, bez względu na różnorakie reakcje z ich strony, które będę postrzegał jako negatywne, ponieważ to wszystko mi się tylko wydaje, gdyż percepcję rzeczywistości – człowiek maluje w swoim wnętrzu.

Pytanie: A więc gromadzę swój egoizm, aby przyjść z nim pod górę Synaj, a następnie odpalam go, jak rakietę?

Odpowiedź: Ty nie spalasz egoizmu, lecz zaczynasz wznosić się ponad nim. On nigdzie nie znika, lecz ciągle ci pomaga i rozwija się dalej. Teraz będziesz mógł wznieść się ponad nim, i wykorzystując jego właściwości, zamienisz je we właściwości obdarzania.

Jest to początek duchowej drogi, wcześniej ma miejsce przygotowanie,ponieważ cały okres uświadamiania egoizmu, to znaczy „Egipt” nie jest jeszcze duchowym wzniesieniem… .

Z wirtualnej lekcji, 01.04.2012


Na drodze ukrytej przed nami


Europejski Kongres. Lekcja № 1

Podczas czytania Księgi Zohar, powinniśmy wyobrażać sobie, że znajdujemy się już w wyższym stanie, powinniśmy życzyć sobie jego osiągnięcia. Wyższy stan jest stanem, w którym jesteśmy połączeni ze sobą.

Zohar opisuje, jak siła dawania przychodzi do nas i jaką pracę wykonuje dla nas. Niektóre cząstki duszy wznoszą się, a inne schodzą w dół zgodnie z ich odczuwaniem, zrozumieniem i postrzeganiem zmian, które dzieją się w nas. Kiedy razem czytamy tę księgę, oczekujemy, że siła obdarzania wpłynie na nas, realizując w nas wszystkie duchowe działania.

Gdybyśmy znajdowali się już w odkryciu świata duchowego, wówczas podczas czytania wszystko, o czym czytamy, byłoby w nas otwarcie realizowane. Ale podczas gdy znajdujemy się w stanie ukrycia i pragniemy, aby te działania odbyły się wewnątrz nas, wówczas realizują się one w nas, ale w ukryty sposób i do pewnego stopnia, w którym jeszcze nie znajdujemy się w duchowym świecie.

Jest to dokładnie jak z dzieckiem, które siedzi w swoim samochodzie – zabawce i kręcąc kierownicą wyobraża sobie, że nim jedzie. Ono naprawdę jedzie i w pewnym sensie jest jak prawdziwy kierowca, którym będzie za 15 lub 20 lat. Znajduje się już w tym procesie rozwoju, ale we wstępnych etapach i stanach, w których nie osiągnęło jeszcze bezpośredniej realizacji. Ale te stany są niezbędne na drodze.

W ten sam sposób, kiedy czytamy księgę Zohar i wyobrażamy sobie siebie w niej, dajemy możliwość oddziaływać Światłu na właściwości o których czytamy.

Nie ma znaczenia czy rozumiemy, co jest w nim napisane, w międzyczasie Światło wpływa na nas i prowadzi nas do przodu.

Załóżmy, że nie wiemy, co kryje się za tymi wszystkimi nazwami sfirot i imionami aniołów, i nic nie jesteśmy w stanie sobie tego wyobrazić. Nie ma to znaczenia. Trzeba myśleć tylko o jednym: znajduję się teraz pod wpływem siły dawania, Światła, która da mi tę siłę, aby przejęła ona władzę nad moją siłą otrzymywania. W ten sposób będę działać, dopóki Światło nie pozostanie we mnie na zawsze.

Z lekcji do Księgi Zohar, 28.03.2012


W nierozerwalnym kręgu

каббалист Михаэль ЛайтманTa szczególna atmosfera, która powstała podczas kongresowych warsztatów na Litwie, musi zawsze panować na lekcjach. Człowiek powinien stale znajdować się w takim odczuciu. Nie ma znaczenia, czy siedzi fizycznie w kręgu, obejmując przyjaciół, czy odczuwa połączenie bez jakiegokolwiek fizycznego objęcia, lub nawet będąc w oddaleniu.

Oczywiście tak jest trudniej, jednak poczuliście już, że możliwe jest, chociażby w niewielkim stopniu, ograniczenie materialnej przestrzeni i zatracenie poczucia czasu. To połączenie, tak jakby wisi w powietrzu.

Musimy stale utrzymywać taką atmosferę na lekcjach, we wszystkich działaniach, nawet w pracy. Nie ma znaczenia, gdzie dana osoba pracuje: w fabryce czy dla obcego pracodawcy, lecz we wszelkich swoich działaniach powinniśmy stale być w połączeniu ze Stwórcą, szukać Go. Człowiek w każdej sytuacji powinien czynić wysiłki, aby ujawnić wyższe Światło, tak jakby znajdował się fizycznie pośród przyjaciół.

I wtedy będziemy mogli zobaczyć, jak dzięki wszystkim tym próbom, otworzy się nasze połączenie z liczną grupą kabalistów wszystkich pokoleń, pracujących razem z nami i kontynuujących z nami te wysiłki. To wszystko znajduje się ponad materialnymi ograniczeniami.

Przygotowaliśmy się do tych warsztatów, usiedliśmy w pewien określony sposób, ale to są tylko działania formalne. Musimy spróbować rozszerzyć tego ducha, którego tam odczuliśmy, na cały zakres naszych studiów. Najważniejszą nagrodą są wysiłki, a nie silne emocje, których oczekujecie. Powinniśmy doceniać samą pracę, a nie nagrodę za nią.

Dlatego też nie możemy czekać na to, kiedy te wzruszające i inspirujące stany do nas powrócą. Najważniejsze jest, aby być w ich poszukiwaniu i nie z powodu przyjemnych doznań, lecz by przygotować się do ujawnienia Stwórcy, aby móc sprawić mu radość. Właśnie ta możliwość jest także naszą nagrodą. A to jest już stan trochę zbliżony do stanu dawania, „liszma”. Spróbujmy to zrobić.

Wybaczcie mi, ale dzieci zawsze domagają się tego, co lubią najbardziej, a rodzice dają im to, co z ich dorosłego punktu widzenia jest dla nich najlepsze. I to nie zawsze jest to samo. Uczyńmy wysiłki, aby osiągnąć jeszcze bardziej poprawną formę.

Musimy doceniać możliwość inwestowania w wysiłki i ograniczyć emocje – właśnie wtedy przyjdzie odczucie obdarzania.

Z przygotowania do lekcji, 27.03.2012


Modlitwa równych w kręgu

каббалист Михаэль Лайтман 0-группа Nieważne jest, że siedzicie za stołami w rzędach, zamiast obejmować się w kręgu. Na krzesłach siedzą tylko fizyczne ciała, ale wewnątrz musi panować odczucie kręgu – zasady integralnego połączenia. I dokładnie tak, jak otacza nas krąg kobiecy, dalej stoi za nami cały świat. A my musimy dążyć do tego, by doprowadzić wszystkich do jednego punktu kontaktu.

Fizyczne ustawienie nie jest ważne. Nie sądzę, że uczniowie rabiego Szymona siedzieli w takim kręgu. Gdyby tak było, to takie zasady studiowania Tory przetrwałyby do dzisiejszego dnia. Krąg oznacza po prostu, że wszyscy są równi – przyjaciele łączą się i tworzą wspólną modlitwę.

Wszystko, czego potrzebujemy, to prosić o Światło, które prowadzi z powrotem do źródła. Bez tego nie mamy szansy wydostać się z naszego egoizmu nawet na milimetr – żaden z nas. Tylko Światło może nam pomóc.

Dlatego nie ma sensu pytać o to, jak możesz to zrobić. Ty nie możesz nic zrobić, pozwól działać Światłu! Jednak trzeba ciągle pamiętać, że wszystkie twoje działania są konieczne do tego, by przyciągnąć Światło, które ​​wszystko zrobi.

Z lekcji do Szamati, 27.03.2012


Nie dopuścić aby drzwi się zamknęły

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Na kongresie w Wilnie otworzyły nam się nowe „drzwi”. Jak możemy postawić stopę w drzwiach i nie pozwolić im się zamknąć?

Odpowiedź: Przede wszystkim powinniśmy bać się takiej straty, drżeć o wielkość osiągniętego stanu, wzmacniać wrażenie, które w nas powstało, na ile to tylko możliwe.

Nie wejdziemy w te drzwi tak od razu. Będziemy potrzebować miesięcy, aby to zrealizować. Ponieważ wkraczamy w fazę porodu, a poród może przebiegać w różny sposób: czasem trwa kilka dni, a czasem kilka tygodni. Tak czy inaczej, jak długo by to nie trwało, chodzi tu o proces porodowy, a nie o jednorazowe wydarzenie.

Jesteśmy w drodze i jeżeli chcemy, by ten proces dalej się rozwijał, musimy przyjąć go w odpowiedni sposób. Będziesz kontynuować tę drogę nie dlatego, że jest przyjemna i uroczo ekscytująca. Dla ciebie nie jest ważny ten stan sam w sobie – ważne jest, że wiesz, iż sprawia Stwórcy maksymalną przyjemność. Wektor musi zostać odwrócony z otrzymywania na obdarowywanie.

Jeśli dodasz tą intencję, wówczas pójdziesz naprzód. Chociaż ma to w tej chwili mdły posmak, lecz zagwarantuje Ci postęp. Później odczujesz prawdziwy smak – ale już w kontakcie ze Stwórcą, w darowaniu. A teraz przyciągasz Światło, aby ono to zrealizowało.

Lecz jeśli jesteś pełen entuzjazmu z powodu przyjemnych odczuć, jeżeli cieszysz się z tego, że nareszcie skosztowałeś wspaniałość połączenia z przyjaciółmi, to uczucie to ma gorzki smak egoizmu i dlatego nie będzie się utrzymywać. Ponieważ ważne jest, abyś rozwijał się dalej, dlatego ten stan zostanie ci zabrany. Otrząśniesz się, zapomnisz o nim i będziesz poszukiwał dalej i ponownie wrócisz do tego, jednak już z większą gotowością, nie z sentymentem, lecz przeniknięty intencją.

Z lekcji na temat „Pytania dotyczące kongresu”, 26.03.2012


Zrozumieć język Stwórcy

каббалист Михаэль ЛайтманEuropejski Kongres. Lekcja № 4

Pytanie: Przeszkody powstają po to, aby pomóc nam we wzniesieniu się do celu. Jak można zrozumieć, co wyższa siła próbuje mi za pomocą tych przeszkód powiedzieć? Czego ona ode mnie chce, gdy przygotowuje dla mnie właśnie taką przeszkodę?

Odpowiedź: Abyś poza tą przeszkodą nie zapomniał o Stwórcy i  ukierunkował się na Niego.

Pytanie: Czy istnieje jedna, uniwersalna recepta, czy też trzeba pracować z każdą przeszkodą osobno?

Odpowiedź: Nad przeszkodą nie powinno się pracować! Należy natychmiast wznieść się ponad nią. Nie należy zwracać uwagi na nią, najważniejsze jest to, aby wznieść się ponad nią.

Postrzegaj przychodzące do ciebie przeszkody jako wsparcie, tak jakby były one trampoliną, która wykatapultuje Cię na sam szczyt. Spróbuj postrzegać przeszkody właśnie w ten sposób, a wówczas rozpoznasz, że wszystko jest zrobione celowo. Te przeszkody postrzegane są przez nas jako bariery tylko w sposób czysto psychologiczny. W rzeczywistości nie są one przeszkodami, lecz środkiem do wzniesienia.

Pytanie: Jednakże jak można rozpoznać, co wyższa siła próbuje mi powiedzieć? Co muszę naprawić?

Odpowiedź: Teraz jeszcze tego nie wiesz. Ale jeśli będziesz pracował w ten sposób z przeszkodami, to wtedy rozpoznasz, co jest w tobie naprawiane. A dzięki nowym, naprawionym właściwościom, zaczniesz rozumieć język Stwórcy.

Z 4 lekcji Europejskiego kongresu, 24.03.2012