Artykuły z kategorii Postrzeganie rzeczywistości

Droga do naprawy nie jest bliska, ale zależy od nas

каббалист Михаэль Лайтман W dzisiejszych czasach ludzkość jest zdezorientowana, nie wie, jak postrzegać szczególny stan, w którym się znajdujemy. Nam się wydaje, że zależy to od tego, w czyich rękach jest władza i pieniądze, że zależy od rządów, wojska, mafii.

Należy zrozumieć, że w rzeczywistości nie mają żadnego wpływu na nic. Wszystko jest determinowane tylko poprzez relacje między ludźmi: jeśli podnosimy ważność połączenia i jedności, to cała ludzkość podnosi się, a jeśli opuszczamy, to wszyscy opuszczają się.

Dlatego nie należy czekać na wiadomości, który rząd dojdzie do władzy, ale sprawdzać według własnych relacji, kogo wybieramy, a kogo usuwamy. Należy zajmować się nie polityką, a tylko połączeniem ludzi. Cały świat znajduje się wewnątrz nas i trzeba doprowadzić do jedności i zjednoczenia wszystkie przeciwstawne siły, ciągnące każda w swoją stronę rozwój nie tylko tego świata, ale całej rzeczywistości, w tym wyższego systemu, wyższego świata.

Cała rzeczywistość zobowiązana jest, aby włączyć się w integralne połączenie i pracę zgodnie, z przejawieniem w swoich relacjach obrazu wyższej siły, która jest koroną (wyższą sfirą, keterem) i zarządza wszystkim. Jeśli tak organizujemy rzeczywistość wewnątrz nas, to zmuszamy wszystkie przeciwstawne siły natury, aby zaczęły działać razem, poruszając świat w kierunku zjednoczenia. Siły te będą wydawać nam się coraz bardziej przeciwstawne, zderzające się i nienawidzące się nawzajem, jakby nie były w stanie osiągnąć żadnego kompromisu i połączenia. Każdy będzie dążyć do przejęcia władzy nad pozostałymi.

Ale to jest akurat znak rozwoju rzeczywistości, w którym dodawane są wszystkie sprzeczności. Nie może być światła bez ciemności i dobra bez zła i odwrotnie. Wszystkie siły muszą pracować ze świadomością swojej natury, ale w jednym kierunku. Każda siła działająca w ogólnym systemie, musi zrozumieć, że może pracować tylko zgodnie ze swoją naturą, dlatego nie powinna się jej sprzeciwiać, a tylko wypełniać swoją funkcję. Należy organizować wszystkie siły tak, aby każda wspierała resztę, i wszystkie były skierowane na odkrycie wyższej siły.

Droga do naprawy nie jest bliska, zależy od tego, na ile postaramy się ją przyśpieszyć, nie czekając na to, aż czas zrobi swoje. Musimy nabrać rozumu i cierpliwości, nie wpadać w panikę, postrzegać to co się dzieje z mądrością, ze zrozumieniem, że stanie się to, co powinno się stać. Istnieje najwyższy władca na świecie, który zarządza wszystkim, a naszym zadaniem jest tylko pomóc Mu. Nasza pomoc jest bardzo ważna, ale to Stwórca rozpoczyna stworzenie, i On je kończy.

Nasza siła polega na tym, że jest nas bardzo dużo, jesteśmy bardzo różni, ale też jesteśmy gotowi być razem jak jeden człowiek z jednym sercem. Zgadzamy się zjednoczyć po to, aby królowała w naszym świecie wyższa siła, która odkryje się w całej rzeczywistości. Dlatego najważniejsze jest kontynuowanie jednej drogi, nie liczmy się ze swoimi nastrojami, należy tylko wiedzieć, że jesteśmy zobowiązani, aby zrobić wszystko, co w naszej mocy, i w taki sposób iść do przodu.

Nie bądźmy pod wrażeniem nowości z gazet, przecież widzimy, że rządzący też nie rozumieją, co się dzieje, chorują tak jak my, nie wiedzą, co stanie się jutro. Oczywiście nie mają nowego programu lecz mają nadzieję, że wszystko powróci do normy, tej z przeszłości, do czasów przedwirusowych, kiedy byli silni i bogaci. Jednak nic z tego nie wyjdzie. Chociaż już teraz państwa nieznacznie poruszają się w kierunku sprawiedliwego podziału, aby zapewnić wszystkim to, co jest niezbędne w tym krytycznym stanie. To będzie interesujące zobaczyć, jak potężni tego świata będą próbowali „naprawić” późniejszy stan i ponownie przywrócić system przemysłu i handlu, a Stwórca swoimi siłami będzie ich korygować.

Dlatego że naprawa polega tylko na zjednoczeniu ludzi. Jeśli będziemy dokonywać rozpowszechniania poprzez jedność, to dojdziemy do najzdrowszego stanu, najbardziej zrównoważonego z otaczającą naturą, która wymaga od nas tylko równowagi. Natura oczekuje od ludzkości, że będzie zużywać tylko tyle, ile jest niezbędnie potrzebne do normalnego życia, a wszystkie pozostałe swoje siły skieruje na odkrycie wyższego świata.

Z porannej lekcji 07.04.2020


Początek poznania Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W naszym świecie ludzkość ma ogólne pojęcie o tym, czym jest wiara: coś ci powiedzieli i chociaż tego nie widziałeś, nie czujesz, nie rozumiesz, ale wierzysz w to. Wiedza jest tym, co poznajemy w naszych pięciu organach zmysłów.

Kabała rozpatruje taki stan i nazywa wiarą ponad wiedzę. Co to znaczy?

Odpowiedź: W Kabale wszystko jest zupełnie inne, jak na tym świecie. Stan „wiary ponad wiedzę” człowiek osiąga po okresie dość ciężkiej pracy, gdy zaczyna orientować się, co Kabała mówi, o naszym świecie i o duchowym świecie.

Wykonując określone ćwiczenia, człowiek zaczyna odczuwać, że wszystko, co mu się przydarza pochodzi od wyższej siły, wyższego rozumu, wyższej woli i zmierza według określonego programu, który można nazwać Stwórcą, pragnieniem Stwórcy, planem Stwórcy. Człowiek widzi, że pozostaje mu praktycznie tylko jedno działanie w naszym świecie – wszystkie swoje odczucia związać ze Stwórcą. I stopniowo stara się tak robić.

Wszystko, co dzieje się wokół, człowiek przypisuje wyższej sile, nie dlatego, że tak powiedziono, ale dlatego, że zaczyna odczuwać, że jest w tym określona tendencja, sens i cel, żeby we wszystkich sytuacjach życia skierować człowieka tylko na jedno źródło – na Stwórcę.

Z reguły człowiek zaczyna odczuwać różnego rodzaju nieprzyjemne doznania, zagrożenia, lęki, porażki w swoim egoizmie, dumie i samoświadomości. Odczuwa wrogość świata do niego, pochodzącą z różnych źródeł. Za wszystkimi źródłami, zaczyna dostrzegać pewien system sił zwanych „Stwórcą”, który w taki sposób „pielęgnuje“ człowieka tak, aby był skierowany na Niego.

Oznacza to, że za całą różnorodnością nieożywionej, roślinnej i zwierzęcej natury kryje się jakaś siła, plan, program, istnieje jedno źródło.

A sama siła ukryta jest przed człowiekiem. Specjalnie przejawia mu się w taki sposób, żeby zwrócił wzrok w jej stronę. Dokąd w „jej stronę? – Jeszcze nie rozumiemy. Po prostu we wszystkim, co się z nim dzieje, przyzwyczaja się postrzegać jedyne źródło. Przykładając do tego wysiłki, człowiek jakby wznosi się na inny poziom do tego, co dzieje się na świecie, do wszechświata – do tak zwanej „wiary ponad wiedzą”.

Oznacza to, że wiedza jest tym, co człowiek może odczuwać w swoich pięciu organach zmysłów w naszym świecie, tak jak wszyscy inni ludzie. A wiara to umiejętność odniesienia wszystkiego, co mu się przydarza, do następnego poziomu, do pewnej siły, która w taki sposób stopniowo go kształci.

Początkowo jest to tylko uczucie, ponieważ człowiek nie pojmuje jeszcze dokładnie samego Źródła. Nie może o nim nic powiedzieć, z wyjątkiem jednego, że jest to Źródło, które wysyła mu wszystkie doświadczenia. Ponad tymi doznaniami to samo Źródło pomaga człowiekowi zwrócić się do Niego.

W taki sposób On kieruje człowieka na Siebie: „Zwróć na Mnie uwagę. Wszystko otrzymujesz ode Mnie. Jestem jedynym zarządzającym na tym świecie. Jestem jedynym, który panuje nad tobą, nad wszystkimi twoimi czynami, stanami, myślami, uczuciami, nad wszystkim co ciebie otacza, nad całym wszechświatem. Wszystko, co wpływa na ciebie, pochodzi ode Mnie. „

Jest to początek poznania Stwórcy jako źródła wszystkiego, co się dzieje, kiedy właśnie w krytycznych stanach pojawia się potrzeba czegoś większego, człowiek nie rozumie, co się z nim dzieje, dlaczego, jak, po co. To wszystko szokuje go i wprawia w dezorientację.

W wyniku bardzo wielkiego wewnętrznego zamieszania, nagle budzi się uczucie, że pochodzi to od wyższej siły.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 11.03.2019


Nie magia, a rzeczywistość

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Ludzie zawsze okazywali zainteresowanie anomalnymi zjawiskami oraz magią. Przez ostatnie tysiąclecia ich rozumienie magii niewiele się zmieniło.

Zestaw tzw. zwykłego czarownika obejmuje leczenie chorób, komunikację z przedmiotami nadprzyrodzonymi, telekinezę oraz umiejętność przewidywania przyszłości.

Jak odnosi się do tego Kabała? W końcu wiele zaczerpnięto ze źródeł kabalistycznych.

Odpowiedź: Nie sądzę, że wiele wzięto ze źródeł kabalistycznych, ponieważ w Kabale nie ma niczego, co można by odnieść do nadprzyrodzonych ziemskich zjawisk. Przypisuje się je tylko Kabale.

Tak naprawdę Kabała mówi nie o tym co nadprzyrodzone, ale o tym co naturalne, co dzieje się w rzeczywistości. Aby jednak poczuć, czuć, wpływać na siebie i innych, trzeba posiadać pewne nadprzyrodzone zdolności, uczucia i moce.

Ale to nie jest cud, ponieważ takie umiejętności może rozwinąć w sobie każdy. Tak, jak małe dziecko patrzy na to, co robi dorosły i wydaje mu się to cudem. Ale kiedy dorośnie, sam staje się jeszcze większym cudotwórcą niż ten, którego uważał za takiego w dzieciństwie. Dlatego nie ma tu żadnych cudów. Jest wiedza i władanie nią.

Pytanie: Czy w świecie duchowym istnieje korzeń czarów i magii?

Odpowiedź: Jeszcze raz mówię, dla kogoś, kto rozumie, zna i włada tym zjawiskiem, nie jest to ani magia ani mistycyzm. Dla niego nie jest to nawet zjawisko paranormalne, a absolutnie naturalne zjawisko.

Komentarz: Ale na przykład są ludzie, którzy potrafią przenosić przedmioty. A kabaliści, na ile wiem, nie potrafią tego robić.

Odpowiedź: Kabaliści nie stawiają tego jako swój cel. Ich zadanie jest zupełnie inne – odkryć Stwórcę. A do tego można dojść tylko przez osiągnięcie poziomu Stwórcy, a nie za pomocą różnego rodzaju sztuczek.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 01.02.2022


Poczuć swoją wieczną część

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Mówi Pan, że tylko wizja perspektywy może naprawić człowieka: to co zrobiłem ze swoją duszą. To znaczy, gdy popełniam występek, widzę, co robię w odniesieniu do mojej wiecznej części, kiedy ujawniam cały obraz przyczynowo-skutkowych związków w jego globalnym zakresie, a nie na jakimś krótkim etapie życia.

Odpowiedź: Nawet na krótkim etapie życia człowiek może poczuć, że wszystko jest ze sobą wzajemnie powiązane, zrozumie, że jest związany ze wspólnym systemem, zacznie uświadamiać sobie, że wszyscy inni ludzie są jego częścią, że życie jest krótkie, i wkrótce odkryje albo w tym życiu, albo po nim, ze szkodząc innym, w zasadzie szkodzi sobie.

Co więcej, jest to najbardziej bezpośrednia krzywda, jaką wyrządza sobie, dlatego że w rzeczywistości wszyscy reprezentujemy jedną całość, tylko nie widzimy tego systemu, ponieważ odkrywa się nam wtedy, gdy wychodzimy z ciała. Człowiek zaczyna mieć właściwości opuszczenia ciała albo w tym życiu, albo po nim, kiedy ciało umiera. Jeśli dasz mu możliwość, żeby w jakiś sposób to odczuł…

Ale jest to możliwe. Tym właśnie zajmuje się Kabała – metoda panowania nad doznaniami, że jesteśmy jedną całością. Tylko w tym przypadku człowiek będzie miał inny stosunek do innych – jak do siebie samego. Tak jest powiedziane: „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego”, ponieważ w taki sposób dochodzimy do jedynego właściwego stanu, jaki faktycznie istnieje we wszechświecie, tylko jest przed nami ukryty.

Ukryty świat – ten, którego nie czujemy – obejmuje nas wszystkich jak jedną całość, jak komórki jednego ciała.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Domniemanie niewinności”


Jakie jest znaczenie naszej rzeczywistości?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jakie jest znaczenie naszej rzeczywistości?

Odpowiedź: Sens naszej rzeczywistości polega na tym, że będąc w niej, odkrywamy najwyższą prawdziwą rzeczywistość. Ta rzeczywistość jest całkowicie przeciwna do naszej, zbudowana jest na właściwości obdarzania, miłości i połączenia. Aby ją osiągnąć, musimy wejść w okres walki przeciwieństw. Nasz egoizm przeciwdziała nam, ale dzięki jego przeciwdziałaniu – nazywa się to „pomocą przeciwko tobie” – możemy poznać wyższą rzeczywistość.

Komentarz: We frazie „pomoc przeciwko tobie” jedno jakby anuluje drugie.

Odpowiedź: Trzeba to uświadomić sobie, że właśnie w taki sposób wznosimy się ponad siebie. To nie jest ta rzeczywistość, którą widzisz w swoim egoizmie. Powinieneś zacząć odczuwać też drugą rzeczywistość, która jest wyżej ponad egoizmem. To właśnie dzięki przeciwności tych dwóch rzeczywistości będziesz w stanie nabyć narzędzia do kontrolowania swojego losu.

Pytanie: Czy Pan do tego przygotowuje tych, którzy zaczynają studiować Kabałę?

Odpowiedź: Doprowadzamy ich do tego dosłownie od pierwszej lekcji. Ale to, co słyszą i kiedy zaczynają to dostrzegać i realizować, to już zależy od ludzi. Jest to szczególny język – język zrozumienia, język wewnętrznego dostosowania się do tego, co się mówi.

Pytanie: Więc ten przełom powinien nastąpić? Czy należy przekroczyć tę granicę?

Odpowiedź: Tak. To zajmuje dużo czasu. Czasami dziesięć czasami więcej lat.

Obecnie tyle dzieje się na świecie, że myślę, że prawdziwego człowieka to nie wystraszy. Zrozumie, ze wchodzi w poważną naukę. Po to, żeby realizować takie rzeczy w sobie, potrzeba naprawdę kilku lat.

Nauka nie jest łatwa, ale jest to nauka o fundamentach naszego świata. Ona nic ci nie jest winna, a ty nic jej nie jesteś winien. To tak samo, jak studiujemy dowolną techniczną naukę: fizykę, chemię, nieważne co. To znaczy że możesz się nauczyć – możesz z niej korzystać. Nie możesz – trudno nie. To twoja sprawa.

W Kabale nie ma żadnych warunków. Nie ma egzaminów wstępnych, nie ma niczego. Chcesz? – to proszę ucz się. Pamiętaj jednak, że w najlepszym wypadku i tak zrozumiesz, że natura jest znacznie głębsza, niż ją sobie wyobrażamy, jest wspaniała i nieskończona, nie w naszym zakresie, ale warto spróbować ją odkryć. Przez to poszerzasz horyzonty swojego życia w czasie, w doznaniach, w przestrzeni, we wszystkim.

Pytanie: Zawsze mówi Pan, że to jest nauka życia. Co Pan w to inwestuje?

Odpowiedź: Jest to nauka, która wyjaśnia kim jesteśmy, czym jesteśmy, dlaczego i jak żyjemy, jak istniejemy. To nauka o tym, kto nami zarządza. I to jest najważniejsze.

Pytanie: Jeśli to poczuję, to co się ze mną stanie?

Odpowiedź: Wtedy możesz zarządzać sobą, swoim przeznaczeniem.

Przyjdź i spróbuj. Nie zapraszamy, proponujemy ci.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 19.08.2021


List do widza, który odkrył, że wszystko jest kłamstwem

Valentine, częsty widz moich programów z reżyserem Semionem Vinokurem, napisał do niego ostatnio, że czuje się jakby wszystko było kłamstwem: rząd kłamie, jego szefowie kłamią, media kłamią i nigdzie nie ma prawdy. Następnie zapytał, jak ma dalej żyć, gdy nie ma niczego i nikogo, komu mógłby zaufać. Dodał, że nigdy nie czuł tego bardziej dotkliwie i poprosił o informację zwrotną.

Poprawa zaczyna się od uświadomienia sobie, co się dzieje i dlaczego oraz od budowania dobrych relacji z ludźmi, wszystkimi ludźmi. Jeśli się zmienimy, świat również to zrobi. Jeżeli będziemy działać z serca, poprawi się nasza percepcja i uświadomimy sobie, dlaczego wszystko się dzieje i jak możemy pomóc osiągnąć światu równowagę.

Oto moja odpowiedź dla Valentine:

Kłamstwo i egoizm są naturą tego świata. Na początku naszego rozwoju duchowego i emocjonalnego tego nie czujemy. Tak jak nie mówimy małym dzieciom, że istnieją źli ludzie, którzy pragną krzywdzić innych i zachowujemy tę ponurą informację aż dorosną i mogą sobie z nią poradzić, natura nie odkrywa przed nami głębi ludzkiego egoizmu, którego istotą jest wykorzystywanie wszystkich i wszystkiego. Dlatego fakt, że dokonałeś opisywanych przez siebie odkryć oznacza, że osiągnąłeś punkt, w którym jesteś gotowy na poznanie prawdziwej natury tego świata i ludzi- egoizmu.

Kiedy człowiek uświadomi to sobie po raz pierwszy, czuje się zagubiony i nie wie, dokąd uciec. Niektórzy udają się do odległych zaułków, jak bezludne wyspy, gdzie mogą żyć w pojedynkę i izolować się od świata zewnętrznego. Inni znów skupiają się na gromadzeniu bogactwa, co ma zabezpieczyć ich przyszłość, jak i przyszłość ich dzieci. Żadne z tych rozwiązań nie pomniejsza jednak strachu.

Znając prawdziwą naturę tego świata zaczynamy zadawać pytania na temat jej znaczenia. Najpierw przychodzi świadomość, że świat zbudowany jest na egoizmie, następnie pytanie, dlaczego został tak stworzony, a w końcu świadomość, że tylko poznanie siebie może uwolnić nas od egoizmu i popchnąć w kierunku bardziej autentycznej łagodnej natury.

Świat skonstruowany jest w ten sposób dokładnie po to, abyśmy mogli go zmienić. Tylko kiedy uzmysłowimy sobie jak głęboko tkwimy w egocentryzmie, zapragniemy zmiany. Jedynym sposobem, żeby się o tym przekonać jest dordzenne zanurzenie się w egoizmie, a następnie doprowadzenie tej prawdy do świadomości.

Kiedy patrzymy na świat, który nas otacza i widzimy jego zło oraz okrucieństwo, musimy wiedzieć, że istnieje ku nim jakaś przyczyna. Nawet jeśli patrzymy na przywódców politycznych, których uważamy za bezlitosnych i wrednych, nie powinniśmy dążyć do ich usunięcia ze stanowiska, ponieważ ci, co ich zastąpią, będą jeszcze gorsi. Zamiast tego musimy pamiętać, że każda negatywność, jaką rejestruje nasza świadomość istnieje po to, abyśmy pragnęli się wznieść ponad nią w kierunku dbania o innych i utworzenia z nimi połączenia.

Początkiem polepszenia naszej sytuacji jest świadomość tego, co się dzieje i dlaczego oraz dążenie do zbudowania dobrych relacji z ludźmi, wszystkimi ludźmi. Jeżeli się zmienimy, świat zrobi to samo. Jeżeli nasze działania będą wypływać z serca, zmieni się nasze postrzeganie i zrozumiemy, dlaczego wszystko się dzieje i jak możemy przyczynić się do zharmonizowania tego świata.

Źródło: https://bit.ly/3qNjFqG


Samemu stworzyć swoją przyszłość!

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego natura ukrywa przed nami informacje o przyszłości?

Odpowiedź: Człowiek musi sam stworzyć przyszłość, a nie rysować jej sobie z jakichś źródeł i czekać.

Musisz przekonać się, że nawet twoją teraźniejszość, w której teraz żyjesz, też tworzysz sam.

W tym, w czym teraz istniejemy, nie ma nic prawdziwego. Teraźniejszość nie polega na tym, że jest czasem teraźniejszym, lecz na tym, że nie ma w tym żadnej prawdy, ale zależy to tylko od ciebie.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 21.12.2021


W ataku na ukrycie Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 1

Mam nadzieję, że mieliście czas, aby przygotować się do kongresu by poczuć siebie bardziej niezależnymi. Postaramy się przeprowadzić go w taki sposób, aby naprawdę poczuć to kli (naczynie), które musimy wspólnie stworzyć, aby ujawnić w nim Stwórcę. To jest najważniejsze.

Nazwa kongresu mówi sama za siebie – „Wzniesienie się ponad siebie”. To w zasadzie jest to, co powinien zrobić każdy i wszyscy razem we wzajemnej pomocy. Wtedy poczujemy ten świat, w którym w rzeczywistości znajdujemy się i który stale istnieje – nie w naszych rozbitych uczuciach, percepcji – ale świat stworzony przez Stwórcę, w którym naprawdę istniejemy.

Tak naprawdę nic nie zostało rozbite, wszystko istnieje tylko w naszych odczuciach. Jeśli je naprawimy, to poczujemy prawdziwe, wieczne, jednolite stworzenie.

Nieożywiona, roślinna i zwierzęca, ludzka natura jest wszystkim, co dzisiaj postrzegamy w naszych rozbitych doznaniach. Nie możemy nigdzie od tego uciec. To jest wszystko, co jest w nas, i my jesteśmy tym. Nasze doznania dzielą nasz świat na każdego z nas i na pozostałych.

Ale wiemy z nauki Kabały, że w rzeczywistości nic nie zostało rozbite, wszystko istnieje w integralnej formie, a rozbicie istnieje tylko w nas. To jest pierwszy, podstawowy punkt, z którego musimy wyjść: wszystko, co istnieje – istnieje we mnie.

Jeśli naprawię swój światopogląd, to poczuję inny świat. To zależy tylko ode mnie. Dlatego nasza metoda nazywana jest „nauką Kabały” – jak otrzymywać, postrzegać, czuć siebie i wszystko dookoła.

Kabaliści – to ludzie, którzy opanowali tę szczególną właściwość percepcji, która nie została zakłócona naszymi egoistycznymi właściwościami – mówią, że można postrzegać świat takim, jakim on jest w rzeczywistości, a nie taki, jakim nam się wydaje i odzwierciedla się w naszych organach zmysłów.

Możemy nastroić nasze organy zmysłów na to, aby czuć świat w inny sposób, stopniowo ulepszając naszą percepcję bez ingerencji w niego egoistycznych przeszkód. Wtedy będziemy postrzegać świat jako jedną, jedyną, dobrą wyższą siłę, którą w stosunku do nas nazywamy Stwórcą.

Świat („olam”) od słowa „alama” – to ukrycie. To znaczy, że nasz świat – to ukrycie. Dlatego naszym zadaniem jest nastrojenie nas tak między sobą, abyśmy postrzegali zamiast tego świata, który teraz odczuwamy, to, co się za nim kryje – samego Stwórcę.

Jak możemy to zrobić – nastroić siebie na to, w jaki sposób nastroić siebie na to? Usunąć przeszkody. Istnieje tylko jedna przeszkoda – my sami.

Dlatego musimy być w ataku na ukrycie Stwórcy lub w ataku na nasz egoizm, który nas dzieli, fragmentuje całą naszą percepcję na kawałki, na oddzielne części, na poziomy – bliższe, dalsze i tak dalej.

Musimy zrobić tak, abyśmy postrzegali świat jako całość, a nie rozdarty naszymi egoistycznymi organami zmysłów.

Z lekcji nr 1 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 06.01.2022


Znaki zodiaku i zamysł stworzenia

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W starożytnej księdze „Wielki komentarz” („Midrasz Raba”) jest napisane, że Abraham wychodził w nocy, aby popatrzeć na gwiazdy, i zadawał sobie pytanie: „Czy znajduje się pod ich władzą, czy też istnieje jakaś Wyższa Siła, która jest wyższa od nich? Jeśli znajduję się pod ich władzą, to muszę je czcić, a jeśli istnieje siła, która jest wyższa niż gwiazdy, to muszę ją dla siebie odkryć.

Czy znajdujemy się pod władzą gwiazd, czy też istnieje jakaś siła, która zarządza wszystkim?

Odpowiedź: Gwiazdy – to znaki. One i tak nazywają się „znakami zodiaku”. A znaki z reguły towarzyszą jakimś wydarzeniom.

Początkowo ludzie to rozumieli, ale ponieważ znaki te rzeczywiście towarzyszą różnym wydarzeniom, to stopniowo ludzie zaczęli traktować je jako coś samodzielnie istniejącego, determinującego, zarządzającego. Tak jak w naszym życiu, wokół mnie istnieje ogromna liczba różnego rodzaju źródeł wpływu na mnie, ale wszystkie one są sterowane z zewnątrz przez jakieś wyższe siły.

Jeśli właściwie orientuję się w tym świecie, to zwracam uwagę nie na to, jak świat mnie traktuje, a na stosunek tego wyższego źródła do mnie, Wyższej Siły, stojącej za tym całym obrazem, przez którą otrzymuję pozytywne i negatywne wpływy. Ale w zasadzie jest to jedyna siła, która działa na mnie wybiórczo zgodnie z jakimś znanym tylko jej planem. Dlatego nie powinienem zajmować się rozgrywkami z ludźmi, wydarzeniami, różnymi ekscesami, klęskami żywiołowymi czy czymś innym, co stale pojawia się w życiu i  przechodzi nad nami.

Zamiast tego, żeby urządzać te rozgrywki z otaczającym społeczeństwem, ze światem, a nawet ze sobą – z pojawiającymi się we mnie pragnieniami i myślami, powinienem wszystko odnieść do Wyższej Siły, która powoduje wszelkiego rodzaju procesy we mnie i w otoczeniu, i zadać sobie pytanie: „Dlaczego ona to wszystko robi? Czego ode mnie chce?”

Zasadniczo ją pytam o sens życia: „Czy ma ono jakiś cel? Czy istnieje rozsądny początek i proces, który jest ustalony i prowadzi mnie do jakiegoś celu? Czy ten proces jest zarządzany z góry? Czy muszę to wiedzieć i co mi to da?”

Często wierzący mówią: „Bóg istnieje, On wie, co robi. Zostaw to, daj Jemu pracować”. Dlatego ja zamykam oczy i wykonuję swoje małe czynności. Powiedzieli mi, że On chce, żebym zrobił to i tamto – ja to będę wykonywał, a resztę niech robi On. Czy wystarczy, żebyśmy byli tak małymi prymitywnymi stworzeniami? Czy tego wymaga od nas  Wyższa Siła, czy ona chce nas rozwijać?

Pojawia się we mnie potrzeba poznania, dlaczego żyję: „Co się w ogóle dzieje? Gdzie jest zarządzanie nade mną i całym światem? Czy są to znaki zodiaku, czy jest to Wyższa Siła?”

Całe moje życie zobowiązuje mnie do poznania Wyższej Siły, zmusza, żeby ją ujawnić. Ta siła, Stwórca, przez swój specjalnie negatywny wpływ na mnie zmusza mnie do zwracania uwagi na Niego.

Dlatego musimy podnieść się ponad znaki zodiaku, ponad wszelkiego rodzaju omeny i wydarzenia w naszym życiu. Nie należy brać na serio wszystkiego, co postrzegam wewnątrz siebie i na zewnątrz, a tylko jako demonstrację stosunku Wyższej Siły do mnie. A dlaczego, po co, na co – nie wiem.

Może być, że On nie robi dla mnie zbyt przyjemnych rzeczy, jak rodzice, którzy karzą dzieci, aby one w końcu zaczęły zachowywać się poprawnie. A dobre rzeczy możliwe On robi po to, abym odnosił się do Niego w inny sposób. Może On specjalnie zabawia się ze mną w taki sposób, żebym zrezygnował z tego, by Go poznać, i zajmował się tylko napełnieniem jakimiś przyjemnościami. I tak dalej.

To znaczy, muszę zrozumieć zamysł stworzenia: czego On ode mnie chce?

Pytanie: Oznacza to, że nawet jeśli będę wiedział, jakie wydarzenia będą miały miejsce w moim życiu, mimo wszystko nie będę mógł niczego zmienić?

Odpowiedź: Nigdy. Widzimy to we wszystkich lekcjach naszej historii.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Los i Księga Zohar”


Wznieść się ponad oznaki powodzenia

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Ludzie, którzy przepowiadają przyszłe wydarzenia wcześniej od innych, czy pozostają pomimo wszystko na poziomie tego świata, tego życia?

Odpowiedź: Bez wątpienia. Co więcej, zatrzymują resztę w ich duchowym rozwoju. A to jest zabronione. Powiedziano: „Nie zajmujcie się magią i nie wróżcie”.

Zaczynasz uczyć się zewnętrznych przejawów gwiazd, znaków zodiaku i wszystkich innych rzeczy, zamiast zajmować się wyższą – siłą, która nimi zarządza. Te znaki są tylko demonstracją jakiś wydarzeń.

Ludzie praktykując, znaleźli powiązanie między wszelkiego rodzaju wydarzeniami. Jest to ogromna historyczna praktyka, która przyszła do nas jeszcze z czasów, gdy człowiek był blisko natury, mógł czuć różnego rodzaju znaki, związek między nimi i tym co się dzieje albo wydarzy.

Tak jak zwierzęta czują, że za kilka dni nastąpi trzęsienie ziemi lub tsunami i uciekają z tych miejsc, w taki sposób człowiek dawniej też odczuwał, a teraz już – nie.

Pytanie: Czy jest to ten poziom doznania, o którym mówią kabaliści: „Chcesz zarządzać swoim przeznaczeniem – podnieś się na jego poziom”?

Odpowiedź: Nie, oczywiście że nie! Przecież nie o to chodzi, żeby uciekać od tsunami. Wtedy należy z powrotem opuścić się do zwierzęcego poziomu.

Powinniśmy wznieść się ponad oznaki powodzenia. Powiedziano: „Człowiek zobowiązany jest wznieść się powyżej gwiazd”. Co oznacza „powyżej”? Powinien wznieść się do połączenia z siłą, która wszystkim zarządza, być jej równym. Wtedy będzie mógł zarządzać swoim losem.

Cała droga rozwoju od naszego stanu i wyżej – jest to droga stopniowego rozwoju w nas zdolności do zarządzania całym wszechświatem, podobnie jak Stwórca. To znaczy w takiej mierze, w jakiej wzrastam duchowo, zastępuję na tej pozycji Stwórcę.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Los i Księga Zohar”