Artykuły z kategorii Postrzeganie rzeczywistości

Czy naukowcy z góry narzucają wyniki eksperymentów?

Z niedawno opublikowanego eseju wynika coś bardzo interesującego: Metodologia, którą stosują naukowcy, determinuje wynik eksperymentu. Po przeanalizowaniu ponad 400 eksperymentów dotyczących związku między aktywnością mózgu a świadomością badacze „stwierdzili, że poparcie dla określonej teorii można przewidzieć, niezależnie od wyników, a wyłącznie na podstawie metodologicznych wyborów. Co więcej,” podsumowują, „większość badań interpretuje swoje wyniki po fakcie, zamiast z wyprzedzeniem testować krytyczne przewidywania teorii”. Jest to kolejny dowód na to, że dopóki jesteśmy z natury stronniczy, dopóty bezstronność w nauce nie będzie istniała.

Eksperyment, przeprowadzony wspólnie przez Wydział Neurologii New York University School of Medicine, Sagol School of Neuroscience na Uniwersytecie w Tel Awiwie oraz Wydział Psychologii Reed College, miał na celu „przedstawienie bezstronnego, pozbawionego domniemań, mierzalnego i systematycznego przeglądu wyników badań empirycznych dotyczących wiodących teorii świadomości, dającego spojrzenie na tę dziedzinę z lotu ptaka i poszukującego potencjalnych błędów w interpretacji wyników badań empirycznych”.

Choć oczywiście ani eksperymenty, ani ich recenzenci nie są bezstronni, wyniki badań mówią nam, że cała nauka jest z natury stronnicza, czyli napędzana przez ego. Z tego powodu wszystkie prawa naturalne, które odkrywamy, interpretujemy przez egoistyczną soczewkę, co sprawia, że wszystko, co widzimy, postrzegamy jako napędzane przez ego. Dlatego nie widzimy, że nieegoistyczna siła manipuluje połączeniami między egoistycznymi cząstkami, które postrzegamy jako niezależne.

Widzimy, że ludzkość staje się coraz bardziej połączona, ale interpretujemy to jako napędzane egoistycznymi interesami, nie zdając sobie sprawy, że nawet jeśli zdecydujemy się na oddzielenie, nie możemy tego zrobić, ponieważ jest to sprzeczne z kierunkiem przepływu, który jest nam narzucany. Dlatego, choćbyśmy nie wiem, jak się starali, będziemy coraz bardziej uwikłani w sieć współzależności, która łączy nas w jeden system.

Nauka ułatwia życie na więcej sposobów, niż nam się wydaje. Bez nauki nie czytalibyśmy nawet tych krytycznych słów o nauce. Problem z nauką zaczyna się tam, gdzie nie widzimy wyraźnie, a mimo to próbujemy interpretować. To właśnie wtedy powstają sprzeczne teorie, ponieważ każda z nich odzwierciedla nieprawdę, lecz subiektywne postrzeganie jej twórcy. W takim przypadku nauka przestaje być nauką i nie powinniśmy się na niej opierać w żadnym aspekcie naszego życia.

Jeśli chcemy znaleźć rozstrzygające wyniki, które potwierdzą wszyscy ludzie i które przyniosą korzyści wszystkim, musimy wyjść z naszego egocentrycznego sposobu postrzegania. Jeśli chodzi o dziedziny badań, w których nasza percepcja jest ograniczona do naszych osobistych poglądów, musimy albo zaakceptować wyniki jako dotyczące tylko nas samych, albo rozszerzyć naszą perspektywę, aby uwzględnić również poglądy wszystkich innych.

Aby osiągnąć to drugie, musimy wyjść z naszej natury, która w swej esencji jest egocentryczna. Jest to jedyny sposób, aby osiągnąć jednolity wynik, który będzie ważny w oczach wszystkich i który wszyscy będą mogli wykorzystać.

Jak powiedziano powyżej, obecnie postrzegamy świat jako rządzony przez siły egoistyczne, ponieważ sami jesteśmy w głębi duszy egoistami. W związku z tym nie możemy stwierdzić, czy coś jest nieegoistyczne, ponieważ nie mamy w naszej psychice bezinteresownego spojrzenia. Jeśli jednak spróbujemy postawić się w sytuacji innych ludzi i spojrzeć na sprawy z ich perspektywy, przekonamy się, że wszystkie nasze odrębne poglądy składają się na pełny obraz, który nie jest żadnym z tworzących go elementów, ale siecią, która je łączy.

Pomyślmy o tym jak o organizmie. W ludzkim ciele znajduje się około dziesięciu bilionów komórek, które tworzą siedemdziesiąt osiem głównych organów. Każda komórka i każdy narząd działają oddzielnie i pełnią zasadniczo różne funkcje. Jednak razem pozwalają ciału istnieć i zachować witalność oraz zdrowie.

Tak samo jest z ludzkością. Każda osoba pełni określoną funkcję w globalnym organizmie ludzkim. Gdybyśmy potrafili przyjąć perspektywę całej ludzkości, a nie naszą indywidualną, bylibyśmy w stanie wyciągać właściwe wnioski i podejmować decyzje, które byłyby słuszne i korzystne dla nas wszystkich. Właśnie w tym kierunku musimy podążać, jeśli chcemy żyć na świecie, na którym za kilka lat ludzie będą szczęśliwi i bezpieczni.

Źródło: https://bit.ly/35Fbchm


Iluzja samodzielności

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W dzisiejszych czasach wydaje nam się, że to ja decyduję, ja myślę. Czy człowiek naprawdę o czymś decyduje?

Odpowiedź: Nie, o niczym nie decyduje człowiek, tylko wykonuje.

Ale istnieje złudzenie, że jednak, to ja decyduję, ja robię, ja tak postępuję. Dla człowieka charakterystyczne są myśli o swojej samodzielności, ale tylko dlatego, że cały system wszechświata jest przed nami ukryty. Ale kto decyduje za mnie? Kto reaguje za mnie? Dlaczego daje mi się świadomość, że to jakbym ja pomyślał, zdecydował, zrobił? – To jest właśnie problem. Jest to konieczne dlatego, abyśmy wyszli z naszego obecnego stanu, wznieśli się nad nim i nad tym, że nie my podejmujemy decyzje, nie my sami je realizujemy.

Komentarz: Czyli w naszym obecnym stanie mogę powiedzieć, że nie istniejemy?

Odpowiedź: W naszym obecnym stanie istniejemy w odniesieniu do siebie. Istniejemy – musimy przyjąć to jako dane – ale tylko w naszych tymczasowych ograniczonych odczuciach. Dlatego prawdziwy mózg nie ma z tym nic wspólnego.

Nasz mózg – jest to ogromny system wspólnego wzajemnego połączenia nieożywionej, roślinnej, zwierzęcej, ludzkiej natury naszego świata i wszystkich światów, wszystkich innych poziomów. Wszystko to jest absolutnie ze sobą powiązane i podporządkowane jednemu programowi, jednej myśli, która nazywa się „Stwórcą” lub „Naturą”.

Pytanie: Czym są te inne światy?

Odpowiedź: Inne światy to te możliwości istnienia, do których stopniowo dochodzimy w wyniku naszej wewnętrznej ewolucji, kiedy w końcu zaczynamy uświadamiać sobie, że nasz świat, nasze istnienie jest skończone, zepsute i ograniczone.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. „Szczególna opinia“


Do odczucia nowej natury

каббалист Михаэль Лайтман Nauka Kabały mówi o tym, że nie czujemy, ale chcemy poczuć i mamy taką możliwość. Kabała istnieje po to, aby wprowadzić nas zmysłowo w odczucie wyższego świata. Ten świat, w którym panuje właściwość emanacji, połączenia, wzajemności, jest przeciwieństwem naszego świata, w którym istnieje tylko właściwość odrzucenia, otrzymywania dla siebie, zabierania drugiemu tego, co jest dla mnie dobre albo mi się podoba. Przy czym, wszystko to jest założone w każdym obiekcie naszego świata i dzieje się to automatycznie, instynktownie.

W taki sposób, wszystkie pragnienia naszego świata są egoistyczne; wszystkie pragnienia wyższego świata są altruistyczne. Musimy zrozumieć, jak można wyrwać się z naszej natury. Jest to podobne do tego, jak statek kosmiczny wznosi się, przedzierając przez ziemską grawitację z pierwszą, drugą, a nawet trzecią prędkością kosmiczną, odlatuje do gwiazd.

Dlatego musimy dowiedzieć się, w jaki sposób można to zrobić z samym sobą, jak możemy wznieść się wyżej, ponad pole przyciągania naszego egoizmu. Ale to nie jest Ziemia. Egoizm ciągnie nas ze wszystkich stron w straszliwej wszechwiedzy, wszechwidzeniu, na wszystkich poziomach naszego zrozumienia, odczuwania, świadomości. Egoizm całkowicie działa w nas. My – w nim. Jak wydostać się z tego gorzkiego owocu? Dużym problemem jest wyjście z egoizmu, choćby zrozumienie tego, przynajmniej teoretycznie zgodzenie się z tym, co należy zrobić, a następnie dowiedzieć się, jak możemy to praktycznie zrealizować.

Znam drogę. Ale jednocześnie nie mogę pomóc drugiemu w żaden sposób, z wyjątkiem słów. Dlatego że każdy ma wolną wolę i powinien ją realizować. Tylko w taki sposób człowiek może podnieść się nad sobą i przylgnąć do Stwórcy. Możemy to zrobić za pomocą nauki, wywołując na siebie, przez pewne działania przyciągnie do wyższego świata. Możemy sobie nawzajem pomagać. Ale to wszystko jest pomoc zewnętrzna. Jest też wewnętrzna, ale jednak bardziej zewnętrzna. Dlatego że wejść w wyższy świat muszę swoją siłą, swoim przekonaniem, swoja wytrwałością, swoim porywem!

Bez względu na to, co byśmy nie robili, nawet tworząc wokół siebie pewne środowisko z sobie podobnych ludzi i organizując wszystko jak należy, mimo wszystko, kiedy człowiek wykracza poza granice swojego egoizmu, odrywa się od niego, jak rakieta z naszej planety w kierunku innego kosmicznego ciała – jest to za każdym razem jakby cud.

To jest cel naszego życia. A co jeszcze może być? Polecieć jak Munchausen, siedząc na filarze, gdzieś tam, na inne podobne ziemskie ciało? I co z tego będzie? Chcemy przejść w inną przestrzeń, w inny wymiar. Nie da się tego wyjaśnić. Ale jednak należy zachęcać ludzi do czytania, do nauki, do pracy nad sobą, dlatego że tym pobudzamy wyższą siłę, która może nas wyciągnąć z egoizmu i popchnąć nas do odczucia nowej natury.

Z proramu telewizyjnego „Tajemnice wiecznej Księgi”, 13.09.2021


Zobaczyć siebie w obrazie wszechświata

каббалист Михаэль Лайтман Nasze narządy zmysłów odkrywają nam tylko część tego, co nas otacza. Tę część nazywamy naszym światem. Wokół nas znajduje się jeszcze bardzo dużo różnego rodzaju obiektów i działań. Nie czujemy ich, nie rozumiemy, nie uświadamiamy sobie.

W rzeczywistości istniejemy w ogromnym świecie, wypełnionym miliardy razy większym niż to, co dzisiaj sobie wyobrażamy. Jesteśmy związani z obiektami, działaniami, przyczynami i skutkami wszystkiego, co się dzieje.

Aby jednak zrozumieć, dlaczego jesteśmy i po co jesteśmy, musimy najpierw to wszystko odkryć, a potem, poznając to, zobaczymy siebie w całym tym obrazie. Wtedy będziemy mogli wyciągnąć pewne wnioski na temat tego, kim jesteśmy, po co jesteśmy, dlaczego i jak jest.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Teatr Absurdu”


Co odkrywa kabalista?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Powiedział Pan, że jeśli człowiek nie rozwinął swojej duszy, to ona natychmiast powraca do ciała, ponieważ nie ma narządów zmysłów, aby istnieć w świecie duchowym, podobnie do tego jak człowiek nie może istnieć w naszym świecie, nie znając elementarnych praw. Jakie są prawa świata duchowego?

Odpowiedź: Prawa świata duchowego są prawami, według których w nim istniejemy. To znaczy że wokół nas jest jeszcze inny wymiar, dodatkowa część wszechświata, ukryta przed nami. Ale nie kontaktujemy się z nią, ponieważ nie mamy jej właściwości. Kabalista odkrywa ten wymiar. Dlatego nazywa się go kabalistą, to znaczy tym, który otrzymuje, odkrywa, ujawnia te informacje, doznania, ponieważ rozwija w sobie odpowiadające im uczucia.

Rozwijając je „wychodzimy z siebie”. Powiedziano: „Kochaj bliźniego jak siebie samego”, to znaczy, należy wejść w takie pragnienia, które są poza tobą, wtedy rzeczywiście poczujesz to, co jest poza tobą. To, co istnieje poza nami, nazywa się wyższym lub duchowym światem, a to, co jest odczuwane w nas, nazywa się naszym lub ziemskim światem.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Poza ostateczną granicą“


Kiedy wewnątrz nas nie będzie wojny…

каббалист Михаэль Лайтман Widzimy przed sobą ogromny świat i całą jego wspaniałą zawartość, widzimy to wszystko ale nie w rzeczywistości, tylko w sobie samych. Innymi słowy, w tylnej część naszego mózgu znajduje się coś w rodzaju kamery, która rysuje nam wszystko, co widzimy, ale nie to, co jest na zewnątrz nas. (Baal HaSulam, Wprowadzenie do Ksiegi Zohar, p. 14)

Pytanie: Jak powiązać działania wojenne, które zachodzą pod moim oknem z postrzeganiem rzeczywistości: wszystko jest we mnie. Co może Pan poradzić?

Odpowiedź: Nic. Nie mogę nic powiedzieć osobie nieprzygotowanej.

A przygotowanej – w zależności od stopnia jego przygotowania, mogę przypomnieć, że wszystko, co dzieje się na zewnątrz, jest kopią tego, co dzieje się wewnątrz nas. Jeśli naprawimy nasze właściwości, nie zobaczymy wojny na zewnątrz, dlatego że wewnątrz nas jej nie będzie.

Pytanie: Jest taka przypowieść: pewnego razu żołnierze weszli do tawerny, w której siedzieli chasydzi, jeden z żołnierzy uniósł miecz nad mędrcem. Ale ten kontynuował mowę dalej, nie zwracając na niego uwagi, i żołnierz odszedł. To pokazuje jak bardzo była silna wiara tego mędrca.

Czy to wszystko bajki? Czy to naprawdę może się zdarzyć?

Odpowiedź: Może, oczywiście. Człowiek jest na tyle związany z wyższą siłą, że jego stosunek do niej dosłownie natychmiast zmienia świat. Mędrzec nawet nie próbował się bronić, ponieważ był pewien, że to tylko obraz. Taki stan można osiągnąć.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 01.03.2022


Nasz świat – punkt duchowego wznoszenia

каббалист Михаэль Лайтман Świat, w którym żyjemy, utworzony jest sekwencyjnym zejściem wyższego świata, który stopniowo skracając się, doszedł do ostatniego punktu, zwanego „naszym światem”. To jest najlepszy stan dla duchowego wznoszenia. Wznosząc się, nie zapominamy o tym stanie, a zaczynamy go pojmować w nowy sposób, odczuwać, akceptować, usprawiedliwiać. Widzimy, że to dzięki temu niskiemu, oddalonemu od doskonałości świata, możemy ocenić doskonałość, do której się wznosimy.

Ponadto rozwijamy się, odkrywamy coraz bardziej duchowy świat, zaczynamy rozumieć, że nasz stan był wymuszony, specjalnie dla nas stworzony, ale nie jako kara, ale jako absolutne przeciwieństwo doskonałości. Na końcu między dwoma światami możemy uświadomić sobie, na ile doskonały jest wyższy świat. Dlatego jeśli człowiek zaczyna prawidłowo odnosić się do naszego świata jak do punktu wzniesienia, to już go nie przeklina, wie, jak z niego korzystać, cenić go i szanować go. Ten świat jest dla nas rzeczywiście dobrym początkiem.

Pytanie: Czy dzieje się to tylko na poziomie świadomości, czy doznania?

Odpowiedź: To zależy od tego, jak to rozumiesz. Na przykład, jeśli zachoruję, to lekarz robi mi zastrzyk. Boli mnie to, jest dla mnie nieprzyjemne, ale postrzegam to z wdzięcznością i w dodatku płacę mu za usługę, ponieważ wiem, że przyniesie to dobry rezultat. Dlatego lekarz, jak pośrednik jest usprawiedliwiony, pożądany w moich oczach.

Oznacza to, że wystarczy po prostu otworzyć oczy, aby zobaczyć końcowy rezultat. To właśnie daje nam Kabała. Cały ten świat staje się potrzebny, pożądany, poprawny, wiesz jak go wykorzystać dla osiągnięcia doskonałości, począwszy od odwrotnego stanu.

Pytanie: Czy w związku z tym chcemy jakoś ulepszyć nasz świat?

Odpowiedź: Nie. Musimy tylko podnieść się. Nie zmieniać świata. Cały czas staramy się go ulepszyć, a on staje się coraz gorszy, tylko dlatego że musimy zmienić siebie, a nie świat.

Z programu telewizyjnego „Siła Księgi Zohar” №20


Dlaczego potrzebujemy tak wielu ludzi na świecie


Na początku XX wieku światowa populacja liczyła około dwóch miliardów ludzi. Dziś jest to około ośmiu miliardów. Z tych ośmiu miliardów większość jest uboga, a ponad miliard ludzi jest niedożywiona i żyje głodując. Zapewnienie tak dużej liczbie ludzi przyzwoitego poziomu życia wydaje się zbyt potężnym zadaniem dla Ziemi. Co więcej, każdego dnia coraz więcej botów, robotów i automatów zastępuje pracę ludzi podczas gdy ludzkość produkuje wystarczająco dużo, aby zapewnić wszystkim dostatek. Więc pojawia się pytanie, dlaczego potrzebujemy tak wielu ludzi. Czy Ziemi i ludzkości nie byłoby lepiej, gdyby było nas na przykład tylko cztery miliardy?

Prawda jest taka, że nie byłoby nam lepiej; byłoby nam znacznie gorzej. Istnieje dobry powód wykładniczego wzrostu populacji ludzkości w ciągu ostatnich stu lat.

Kiedy patrzymy na ludzi, widzimy twarze i ciała, istoty ludzkie, i nic więcej. Prawda jest jednak o wiele bardziej skomplikowana i złożona. Spróbuj wyobrazić sobie jakiekolwiek zwierzę bez powiązania go ze środowiskiem, w którym żyje, a przekonasz się, że jest ono stracone. Kształt, kolor, zachowanie, wielkość, długość życia i każdy inny aspekt jego istnienia wynika ze środowiska, w którym żyje. Zwierzęta nie są odizolowane od swojego środowiska; polegają na nim, kierują się jego prawami, a jednocześnie tworzą środowisko, które je utrzymuje i którego są częścią.

Ludzie również tworzą system. Myślimy o sobie jako o odizolowanych jednostkach, ale w rzeczywistości jesteśmy częścią globalnej społeczności ludzkiej. My wpływamy na nią, a ona na nas i prawie wszystko, co dotyczy królestwa zwierząt, dotyczy również nas.

Istnieją tylko dwie różnice między zwierzętami a ludźmi, tym niemniej są to różnice fundamentalne. Pierwsza to taka, że w przeciwieństwie do zwierząt, ludzie są z natury podli i egoistyczni. Drugą jest to, że nasze pragnienia rosną i nasilają się, podczas gdy pragnienia zwierząt pozostają w dużej mierze niezmienne. Podczas gdy my zawsze i bez końca dążymy do zwiększenia ilości posiadanych pieniędzy i władzy, u zwierząt stan nasycenia jest jednocześnie stanem zadowolenia.

Co gorsza, z pokolenia na pokolenie stajemy się coraz bardziej chciwi, dominujący i narcystyczni. Z kolei „aspiracje” zwierząt nie zmieniają się z pokolenia na pokolenie: daj im wystarczająco dużo trawy lub zwierzyny, a będą szczęśliwe.

Powodem, dla którego nasze pragnienia rosną, podczas gdy pragnienia zwierząt pozostają niezmienne, jest to, że zwiększone pragnienia sprawiają, że przyspieszamy nasz rozwój. W końcu przeznaczeniem dla ludzi nie jest jedynie fizyczne postrzeganie istnienia, ale do przenikania przez nie i dostrzegania powiązań i współzależności między nami wszystkimi nie tylko intelektualnie, jak to tutaj wyjaśniam, ale także przy użyciu zmysłów, tak jak postrzegamy świat fizyczny, jeśli nie bardziej.

Nasze nieustanne pragnienie poszukiwania, badania, odkrywania i uczenia się wynika z dążenia do poznania najgłębszych poziomów rzeczywistości. Wiedza ta jest wyłącznym przywilejem ludzi, ponieważ tylko ludzie rozwijają tak głębokie pragnienia.

W miarę jak nasze pragnienia rosną, musimy nauczyć się kierować je w stronę odkrywania celu i struktury życia. Nowe pragnienia pojawiają się najpierw na podstawowym poziomie i musimy je kultywować, podnosić do poziomu, na którym wzbogacą nasze postrzeganie rzeczywistości.

Ponieważ te pragnienia są tak intensywne, potrzebujemy więcej osób, aby „dzielić ciężar”. Jak już zostało powiedziane, choć czujemy się odizolowani, w rzeczywistości jesteśmy jednym systemem. Wszystko, co wydaje nam się nasze własne, jest w rzeczywistości częścią systemu ludzkości i cała ludzkość to dzieli ze sobą. Dlatego nasze pragnienia również nie są osobiste, mimo że tak je odczuwamy.

Za każdym razem, gdy podnosimy jedno pragnienie z poziomu cielesnego na wyższe poziomy percepcji, wywieramy wpływ na całą ludzkość. A za każdym razem, gdy umiera człowiek, ciężar wyniesienia naszego wspólnego pragnienia staje się cięższy dla nas wszystkich.

Dlatego właśnie życie każdego człowieka jest cenne. Decyduje ono o tempie rozwoju całej ludzkości. Gdybyśmy zdawali sobie sprawę z tego, jak głęboko jesteśmy ze sobą powiązani i jaką krzywdę wyrządzamy, źle traktując innych ludzi, gdybyśmy czuli, jak jest naprawdę – że sami siebie torturujemy – nie odważylibyśmy się źle traktować siebie nawzajem ani pozostawić bez obdarzenia troską nawet jednej osoby.

Źródło: https://bit.ly/3C7cHRg


Wrażliwe stworzenia

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co to jest w Kabale „miłosierdzie Stwórcy”?

Odpowiedź: Wszystkie epitety: „Stwórca jest dobry”, „Czyniący dobro”, „miłosierdzie”, „miłość”, „nienawiść” itd., chociaż są używane w kabalistycznych książkach, zostawcie dla powieści.

Należy zrozumieć, że inaczej nie możemy wyrazić swoich wrażeń. Mówimy, że coś jest mokre, to gorące, to chłodne, przyjemne, nieprzyjemne itd., w taki sposób wyrażamy siebie.

Zasadniczo wszyscy jesteśmy wrażliwymi stworzeniami. Chociaż wydaje nam się, że działamy rozumem, to nie robimy tak w żadnym wypadku! Czujemy i cały czas mierzymy swoje doznania. Nawet kiedy mówię „pięć metrów” lub „500 tysięcy kilometrów”, to mimo wszystko poprzez uczucie mierzę te odległości. Tam, gdzie w nas nie ma uczuć, tam nie ma żadnych pomiarów, żadnej nauki, żadnych pojęć.

Nie możemy działać absolutnie sztywno, bez uczuć, w systemie pomiarowym. W taki sposób jesteśmy zbudowani, dlatego że od początku naszą istotą jest pragnienie czerpania przyjemności. Odnośnie tego pragnienia – więcej przyjemności, mniej przyjemności – możemy właśnie zmierzyć siebie.

Z lekcji w języku rosyjskim, 22.12.2019


Życie w fałszywej rzeczywistości

Nasz domyślny stan umysłu jest taki, że wszyscy chcą nas dopaść – to rzeczywistość, w której pies zjada psa. Żyjemy w ciągłym strachu, że wszyscy chcą nas wykorzystać, znęcać się nad nami i upokarzać nas, i że jeśli nie będziemy się pilnować, będziemy krzywdzeni na każdym kroku. Co gorsza, mamy wrażenie, że tak właśnie działa cała rzeczywistość. Ale gdyby tak było w całej rzeczywistości, to czy komórki kiedykolwiek tworzyłyby kolonie i powstawałyby organizmy? Czy molekuły łączyłyby się, tworząc organy, czy atomy łączyłyby się, tworząc molekuły? Gdyby tak było, nie istniałoby życie, nie byłoby nawet wszechświata. Istniałyby tylko pojedyncze, oddzielne cząsteczki, które nigdy nie stworzyłyby niczego bardziej złożonego niż one same.

Rzeczywistość, której doświadczamy, nie jest więc prawdziwą rzeczywistością – tą, która nas stworzyła, utrzymuje i pozwala nam czytać te słowa.

W prawdziwej rzeczywistości wszystko istnieje w harmonii ze wszystkim innym, a wszystkie jej części razem tworzą doskonałą całość. W prawdziwym świecie nic i nikt nie bierze więcej, niż potrzebuje do utrzymania siebie, a system jest doskonale harmonijny.

Tak jak nasze komórki funkcjonują automatycznie i tworzą harmonijny organizm, którym jesteśmy, tak samo działa pozostała część przyrody. Myślą przewodnią rzeczywistości nie jest wyzysk, lecz harmonia, do której wszystko i wszyscy się stosują, oprócz nas, ludzi.

Jesteśmy jedynym elementem rzeczywistości, który chce brać dla siebie więcej, niż potrzebuje, który chce konsumować i niszczyć, poniżać i podbijać, wykorzystywać i protekcjonalnie traktować, i który czerpie przyjemność z krzywdzenia innych. Ponieważ myślimy i działamy w ten sposób, sądzimy, że wszyscy też tak myślą i działają. A ponieważ żyjemy zgodnie z tym założeniem, stworzyliśmy obrzydliwy świat na swój własny, obrzydliwy obraz.

Istnieje jednak dobry powód, dla którego zostaliśmy stworzeni w tak złośliwy sposób. Dążenie do wyjścia z tego niepokojącego stanu doprowadzi nas do zrozumienia, jak naprawdę działa cała rzeczywistość. Odmówiono nam naturalnych instynktów, które popychają wszystkie stworzenia do harmonii, właśnie po to, byśmy mogli rozwijać tę harmonię z własnej woli i dzięki własnej świadomości. Staliśmy się brzydcy właśnie po to, by móc wybrać piękno.

Różnica między działaniem w harmonii z całym stworzeniem w sposób instynktowny lub świadomy jest taka, jak różnica między byciem częścią organizmu a byciem umysłem, który rządzi organizmem i kieruje jego działaniami. Przeznaczeniem ludzkości jest stać się tym umysłem, tą świadomością.

Aby to osiągnąć, musimy zacząć praktykować harmonijne relacje, zamiast podążać za naszą wrodzoną, eksploatacyjną naturą. Aby to osiągnąć, musimy uświadomić sobie, że żyjemy w fałszywej rzeczywistości, że prawdziwa rzeczywistość jest harmonijna i kompletna, i że tylko nasze błędne postrzeganie jej nie pozwala nam zobaczyć prawdy i żyć w tym doskonałym świecie.

Źródło: https://bit.ly/36MziHk