Artykuły z kategorii Kryzys, globalizacja

Przyczyna braku równowagi tkwi w nas, w ludziach

каббалист Михаэль ЛайтманNatura została wytrącona z równowagi, i na świecie zachodzą niewyobrażalne zjawiska, na całym świecie padają trujące deszcze, występują straszne susze. A najciekawsze jest to, że nie ma żadnego wyjaśnienia na to. To się po prostu dzieje bez żadnego powodu. Musimy więc zrozumieć, że przyczyna tkwi w nas, w ludziach! To my nie zachowujemy równowagi i przez to wytrącamy z równowagi nieożywioną naturę, rośliny i zwierzęta.

Miejmy nadzieję, że ta nierównowaga nie doprowadzi do wojny światowej i że uda nam się skierować ten proces na właściwą drogę w kierunku naprawy. Nie można winić za to tylko jednego człowieka, ale nas wszystkich, całą ludzkość. Można powiedzieć, że niektóre narody są bardziej winne, a inne mniej, ale wszyscy jesteśmy winni zachwiania równowagi i powodujemy nierównowagę w całej ludzkości i w całej naturze.

Najważniejsze jest to, żeby wszyscy zrozumieli, skąd bierze się ta nierównowaga. Faktem jest, że naturalny proces rozwoju prowadzi nas do tego, że jesteśmy bardziej połączeni ze sobą. Wszyscy widzimy, jak bardzo świat staje się połączony, jak wzmacniają się więzi między różnymi państwami i narodami: nie tylko w przemyśle i handlu, ale także na poziomie wewnętrznym zbliżamy się nawzajem.

Ale nasze połączenie nie jest prawidłowe. Więzi handlowe i przemysłowe nie przynoszą nam korzyści, ponieważ są tworzone z egoistycznych intencji, z chęci zarabiania na sobie nawzajem. Dlatego nie dodają do naszego świata zjednoczenia, a jeszcze bardziej obnażają nasz brak jedności. Ale my tego nie rozumiemy. Wydaje nam się, że jeśli handlujemy na całym świecie i możemy się ze sobą dogadać, to prowadzi to do zjednoczenia. Ale nie, to tylko przyśpiesza świadomość oddzielenia.

Potrzebujemy prawdziwego połączenia, i przede wszystkim świadomości w umyśle i uczuciach, że wszyscy jesteśmy od siebie zależni. Nie ma na świecie człowieka, który byłby wolny od tego, aby nawiązać dobre połączenia ze wszystkimi mieszkańcami świata. Cała nasza przyszłość zależy od tego, czy zrozumiemy, że tylko dobre relacje mogą sprawić że całe nasze życie uda się i nic poza tym.

Najpotężniejszą bronią jest pragnienie człowieka, ponieważ znajduje się na wysokości Stwórcy. Jeśli zechcemy dobrych relacji i harmonii, aby być jak jeden człowiek w poczuciu wzajemnego poręczenia, to na pewno na świecie będzie lepiej. Każdy powinien czuć swój związek ze wszystkimi, rozumiejąc, że wszyscy jesteśmy razem – to jedna ludzkość, jedno pragnienie, jedna dusza w poszukiwaniu jednego korzenia. Jeśli wszyscy dążymy do jednego korzenia, to wszystko wejdzie w równowagę i harmonię, tak że nie będzie żadnego niedostatku.

Każdy człowiek powinien czuć się nierozłączną częścią całego świata. Ludzkość jest już na to gotowa. Ludzie nawet w najbardziej odległych zakątkach planety są gotowi poczuć i zaakceptować tę ideę uniwersalnej zależności od siebie nawzajem. Wystarczy nam już ciosów od natury, których teraz doświadczamy, aby zrozumieć, jak bardzo jesteśmy od niej zależni i że tylko natura może nam pomóc. Natura ma sposoby oddziaływania na człowieka: poprzez jego życie, zdrowie, dzieci – wszystko, co jest mu drogie. W taki sposób można bardzo szybko człowiekowi uświadomić, że jest zobowiązany do połączenia z innymi, aby uratować siebie i swoich bliskich.

Z lekcji na temat „Proste drogi Stwórcy”, 18.08.2022


Błogosławieni, którzy pracują razem

каббалист Михаэль Лайтман Na świecie pojawia się coraz więcej problemów – to właśnie z góry ujawnia nam się brak połączenia między nami. Wyższe zarządzanie chce nam pokazać, jak wadliwe jest nasze połączenie i niewystarczające, aby odkryć między nami wyższe światło, wyższą siłę, Stwórcę.

Stwórca jest konsekwencją naszego połączenia: im bardziej łączymy się ze sobą nawzajem, tym bardziej Stwórca objawia się między nami. Dlatego Stwórca jest nazywany „przyjdź i zobacz” (bo-re). Zbliżając się bowiem i jednocząc się ze sobą, budujemy Go, jak jest powiedziane: „Wy stworzyliście Mnie”.

A jeśli nie jesteśmy ze sobą połączeni, to tak, jakby nie było Stwórcy, nie ma do kogo się zwrócić. Ogólna siła, którą chcemy odkryć w połączeniu między nami – to będzie Stwórca, do którego możemy zwrócić się o pomoc.

Powiedzmy że teraz, gdy światu grozi głód, wiele krajów rozumie, że muszą współpracować ze sobą, bo to przyniesie im błogosławieństwo. Ale nie myślcie, że pójdzie to gładko i łatwo. Równocześnie będzie wiele państw, które nie będą chciały takiej współpracy – podniosą ceny i spalą swoje uprawy.

Wkraczamy w okres, w którym działania natury, czyli Stwórcy, stają się bardzo bezpośrednie i celowe, aby zmusić nas, do odczucia i zrozumienia Jego intencji, tak jakbyśmy stali tuż przed Nim. Stwórca żąda od nas prawidłowego zachowania, i my musimy odpowiedzieć na to żądanie.

Obowiązkiem naszej światowej kabalistycznej grupy jest zarządzanie procesem naprawy, bez pozostawania biernym. Możemy ten ruch odwrócić: w lewo lub w prawo, promować zjednoczenie, wyjaśniać wszystkim, co robić, jak kapitan który stoi przy sterze i dowodzi marynarzami, wyjaśnia im, jak mają działać w każdej chwili.

Tak trzeba uświadomić całej ludzkości, gdzie jesteśmy i co możemy zrobić, aby uchronić się przed uderzeniami fal, aby każdy mógł przybić do spokojnego, obiecanego brzegu.

Z lekcji na temat „Proste drogi Stwórcy”, 18.08.2022


Wielka rodzina

каббалист Михаэль ЛайтманNajważniejszą rzeczą, której nam brakuje, jest zjednoczenie, przynajmniej w niektórych aspektach. Baal HaSulam napisał, że cały świat wchodzi w stan zwany „ostatnim pokoleniem”, w którym wszyscy muszą być ze sobą połączeni. Czy tego chcemy, czy nie, to wyższe zarządzanie będzie obracało nas cały czas wokół zjednoczenia między wszystkimi ludźmi na świecie.

Zobaczymy, jak różne kraje, firmy, partie, organizacje społeczne zostaną wciągnięte w jeden wir, łącząc się, zderzając i wpływając na siebie nawzajem. Z dnia na dzień cała ta plątanina stanie się coraz bardziej zagmatwana i gotująca, w miarę jak świat będzie poruszał się w kierunku uniwersalnego globalnego połączenia.

Dlatego trzeba będzie wyjaśnić, w jakim stanie znajdujemy się, jak bardzo jesteśmy przeciwni i nieprzygotowani by usłyszeć siebie nawzajem, robiąc zupełnie niepotrzebne rzeczy. Aż w końcu z tej konfrontacji zobaczymy, że w rzeczywistości nie ma między nami żadnej różnicy. Niezależnie, od tego, czym kto się zajmuje, wszyscy jesteśmy zobowiązani zjednoczyć się.

To dosłownie jak rodzina, w której każdy ma swoje obowiązki i swoje zajęcia. Jednak istnieje pewien krąg, który nas łączy – rodzina, w której dorastamy i uczymy się lepiej rozumieć i czuć siebie nawzajem, aby dzień po dniu budować środowisko dla naszej egzystencji.

Nie ma znaczenia, czym zajmuje się matka, gdzie pracuje ojciec i gdzie uczą się dzieci. Ponieważ oprócz osobistych zajęć każdego z nich, istnieje między nimi wspólna więź, która nazywa się rodziną. Nie ma znaczenia, że ​​każdy z członków rodziny jest zajęty własnymi sprawami w świecie zewnętrznym, ale wewnątrz rodziny jesteśmy połączeni w jedną całość.

W taki sam sposób musimy patrzeć na połączenie wszystkich ludzi. Na świecie jest wiele tysięcy różnych firm, partii, grup, ale wszyscy powinniśmy poczuć, że jesteśmy w jednym systemie, w jednej rodzinie. Pomimo tego, że każdy ma swoje zajęcia poza tym systemem, jest coś, co nas łączy w jedną rodzinę. I w tej rodzinie nie ustanawiamy, jakim rodzajem osobistego biznesu zajmuje się każdy. Ważne jest dla nas tylko to, abyśmy czuli się jak rodzina, jak bliscy ludzie, związani i zależni od siebie nawzajem.

Zobaczymy, jak z dnia na dzień coraz mocniej wiąże nas siła wyższa, natura, program ewolucji. Jesteśmy coraz bardziej od siebie zależni i nie mamy możliwości ucieczki od tej rodziny. Należy więcej o tym pisać, aż ludzkość uświadomi sobie, że natura nie pozostawia nam wyboru, popycha nas do poznania tego systemu i uznania, że ​​wszyscy jesteśmy jedną rodziną.

Naprawdę zaczniemy postrzegać każdego mieszkańca tego świata jako krewnego, należącego do tej samej rodziny i zgodnie z tym ustanowimy między nami nowe relacje. Wyeliminuje to wiele problemów na drodze naszego duchowego rozwoju, przecież właśnie tego chce od nas Stwórca.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 25.06.2022


Kula ziemska kurczy się

каббалист Михаэль ЛайтманJeśli nie zdobędziemy właściwości obdarzania, to będziemy stale cierpieć i po prostu nie będziemy w stanie kontynuować takiej egzystencji. Właściwość obdarzania jest naszym jedynym zbawieniem zdolnym wznieść nas ponad egoistyczne pragnienia. Jeśli bowiem odczuwa się tylko pragnienie otrzymywania, to jest uczucie śmierci.

Dlatego Stwórca na nowo rozbudza trochę światła w obdarzających pragnieniach i w efekcie odczuwamy brak światła w otrzymujących pragnieniach. Nie jesteśmy świadomi tego, co się dzieje, tylko czujemy, że świat staje się coraz ciemniejszy i mroczniejszy. Stoimy u progu okresu, w którym ludzie na całej kuli ziemskiej zaczną odczuwać, że pomimo wszystkich osiągnięć nowoczesnej technologii, nauki, inżynierii wciąż niemniej cierpimy.

A wszystko to z powodu braku połączenia między ludźmi. Czekają nas ciężkie próby: ekstremalne zimno, ekstremalne upały, głód – wszelkiego rodzaju kataklizmy, wszystko z powodu naszego braku jedności. Odczuje to każdy człowiek, bez względu na to, w jakim miejscu świata żyje. Wówczas zrozumiemy, że zjednoczenie nie tylko zapewnia dobre żniwa czy ratuje nas od suszy, ale poprzez zjednoczenie przyciągamy do siebie błogosławieństwa, przyciągamy wyższą siłę, która nas pobłogosławi, zjednoczy i poprowadzi do dobroci, rozleje na nas obfitość z góry.

Jest powiedziane, że nie samym chlebem człowiek żyje. Wszyscy jesteśmy zależni od jednej siły, która otacza nas, i wspiera. Jeśli nie chcemy cierpieć z powodu braku słonecznego ciepła, wody, plonów, nagle rozprzestrzeniających się po świecie epidemii i innych problemów, to zależy tylko od zbliżenia się do siły dobra a oddalenia się od siły zła.

A jak możemy zbliżyć się do dobra i oddalić od zła? Tylko jeśli zrobimy to wewnątrz siebie, czyli gdy zrozumiemy, czym jest dobro i wyrzekniemy się zła. Jeśli skierujemy się coraz bardziej do zjednoczenia się i wspierania na całej kuli ziemskiej, to zobaczymy, że w takiej formie możemy zarządzać światem, jakby obracając sterem. Będziemy mogli kierować swoim życiem.

Wkrótce dla wielu ludzi stanie się to zrozumiałe, że kula ziemska kurczy się, staje się coraz mniejsza, zmusza nas do coraz większego połączenia i uzależnienia od siebie nawzajem.

Z lekcji na temat „Proste drogi Stwórcy”, 18.08.2022


Kabała – eliksir życia

каббалист Михаэль Лайтман Na świecie trwa ogromna walka człowieka, ludzi, narodów, państw, cywilizacji samych ze sobą, dopóki nie poddadzą się sensownej kabalistycznej metodzie, która nie wymaga żadnego rodzaju adoracji dla nas, kabalistów, i naszego wywyższenia się ponad nimi, nic! Przychodź, bądź najważniejszy, kto ci przeszkadza?!

A jednak mimo wszystko, wciąż jest ją trudno zaakceptować, dlatego że jest skierowana przeciwko egoizmowi. To będzie bardzo ciężka walka. Ale powoli musimy jak najszerzej rozpowszechniać tę wiedzę w świecie a sami pracować tak do głębi, jak to tylko możliwe. Stopniowo nasyci swoimi sokami wszelką egoistyczną suchość, i z reszimot, z tych ziaren, które są w każdym, zaczną wyrastać kiełki.

Myślę, że bardzo szybko ujawnimy wspólną siłę, która będzie świecić nam w zjednoczeniu między nami, ale wtedy ludziom nie będzie łatwiej. – Nie. Pojawią się nowe trudności, tylko dla nich będzie to już, jak przebyty etap, odnaleziona studnia „żywej” wody, eliksir życia. Wewnątrz grupy bije źródło, z którego każdy może pić chłodną, ​​czystą wodę. Wtedy otwierają się oczy, otwierają się wszystkie zmysły, zaczynasz wszystko widzieć, czuć a wszystko to w połączeniu ze wszystkimi.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Prognoza na przyszły rok”


Co jeśli mylimy się w kwestii klimatu?

Co by było, gdybyśmy mylili się co do klimatu? Co byśmy zrobili, gdyby okazało się, że aerozole, które zanieczyszczają powietrze, również je ochładzają i łagodzą efekt cieplarniany? Co by się stało, gdybyśmy dowiedzieli się, że wybuchy wulkanów, które emitują CO2 i inne gazy cieplarniane, które podgrzewają atmosferę, emitują również popiół, który blokuje promienie słoneczne i chłodzi powietrze bardziej niż emitowany przez nie CO2? Ostatnio opublikowane prace naukowe dokładnie na to wskazują. Badanie przeprowadzone przez National Oceanic and Atmospheric Administration twierdzi, że „50%-wy spadek cząstek i kropli zanieczyszczeń w Europie i USA jest związany z 33% wzrostem formacji burzowych na Atlantyku w ciągu ostatnich kilku dekad, podczas gdy na Pacyfiku dzieje się odwrotnie – więcej zanieczyszczeń i mniej tajfunów.”

Jeśli do ostatniego odkrycia dodamy dobrze ugruntowany fakt, że erupcje wulkanów chłodzą Ziemię, nasuwa się pytanie, jak w takim razie radzić sobie ze zmianami klimatu? Czy oczyszczamy powietrze i ogrzewamy planetę? Czy zanieczyszczamy powietrze, aby je ochłodzić? Czy może próbujemy jakoś oczyścić powietrze i zmniejszyć emisję CO2 w sposób, który nie przyspieszy ocieplenia powietrza?

Jeżeli te pytania wydają się nierozwiązywalne, to dlatego, że są. Są nierozwiązywalne, ponieważ są to niewłaściwe pytania; ich celem jest „wyleczenie” objawów, a nie choroby. To nie działa ani w medycynie ani w przypadku klimatu. ‘Chorobą’, która powoduje te problemy, jest ludzkie zachowanie. Bezwzględnie eksploatujemy zasoby Ziemi. Rywalizujemy o to, kto będzie eksploatował planetę skuteczniej i szybciej, i zupełnie ignorujemy fakt, że robiąc to, odpiłowujemy gałąź, na której siedzimy.

Aby rozwiązać kryzys klimatyczny, ludzkość musi przeprowadzić dyskusję przy okrągłym stole i wspólnie określić swoje priorytety. Będziemy musieli zdecydować, co jest niezbędne dla wszystkich, a co nie, i zapewnić tylko to, co jest niezbędne. Będziemy musieli nauczyć się istnieć tak, jak istnieje cała natura. Jeśli nie nauczymy się tego z własnej woli, natura zmusi nas do tego w bolesny dla nas sposób.

To rozwiązanie dotyczy nie tylko kryzysu klimatycznego, ale wszystkich naszych problemów. Nie ma dziś ani jednego problemu, który nie dotyczyłby całego świata. Spójrzcie na niedobór żywności, który spowodowała wojna na Ukrainie, spójrzcie na globalne zakłócenia w dostawach, gwałtownie rosnącą inflację na całym świecie, wirusy, które rozprzestrzeniają się w sposób niekontrolowany, kryzys związany z chipami komputerowymi – wszystko wpływa na wszystkich i nie możemy zrobić nic, aby rozwiązać te kryzysy, ponieważ próbujemy ratować siebie samych, zamiast próbować ratować wszystkich zbiorowo.

Jeśli zaczniemy myśleć kolektywnie, znajdziemy rozwiązania dla wszystkich naszych problemów, ponieważ w rzeczywistości nie są to problemy związane z zanieczyszczeniem środowiska czy inflacją, czy jakimikolwiek innymi objawami; są to problemy związane z połączeniem.

Kiedy zmienimy cel naszego połączenia z wzajemnej eksploatacji na wzajemną korektę, przekonamy się, że nie mamy żadnych problemów. Możemy zmniejszyć produkcję wszystkich naszych produktów i nadal mieć więcej niż wystarczająco do zaspokojenia potrzeb wszystkich. Jeśli przestaniemy konkurować ze sobą, nie będziemy mieli powodu, by uszczuplać ziemię. Jeśli nie będziemy mieli potrzeby zubażania Ziemi, będziemy mogli zmniejszyć emisję CO2 i aerozoli w tym samym czasie. Wniosek jest taki, że nie musimy się martwić o zmniejszenie zanieczyszczenia; musimy się martwić o poprawę naszych połączeń. Jeśli ustanowimy silne połączenia na całym świecie, reszta naszych problemów zniknie tak, jakby nigdy nie istniała.

Źródło: https://bit.ly/3Abq17Z


Nie będziemy wiedzieli, gdzie uciekać

каббалист Михаэль ЛайтманKomentarz: Po raz pierwszy w historii liczba uchodźców na całym świecie przekroczyła 100 milionów ludzi. Uciekali przed konfliktami zbrojnymi, przemocą, prześladowaniami. „To rekord, który nigdy nie powinien zostać ustanowiony” – oznajmił Wysoki Komisarz Filippo Grandi.

Odpowiedź: Ale będzie cały czas odnawiany.

Pytanie: ONZ ma nadal te same wnioski: zmienić sytuację, ustanowić pokój, stabilność. Czyli to są te same słowa, a liczba rośnie i rośnie. Do jakiej granicy może ciągle rosnąć?

Odpowiedź: W nieskończoność. Aż wszyscy ludzie na Ziemi rozbiegną się w różnych kierunkach – ale dokąd, jak mają ratować się.

Pytanie: To znaczy, że człowiek będzie źle się czuł w swoim miejscu urodzenia, nawet jeśli jest zabezpieczony we wszystko?

Odpowiedź: W każdym stanie, każdy człowiek. To będzie nie do zniesienia! Nie do zniesienia! I nie będą wiedzieli, dokąd uciec. Po prostu w panice będą uciekać we wszystkich kierunkach, nie wiadomo dokąd i nie wiadomo po co. Bo nie będą mogli pozostać w tym stanie, w którym znajdują się teraz.

Pytanie: Czyli każdy mój stan będzie zły? Ale co z ojczyzną? To jest mój język, chcę tu dalej mieszkać. Czy to wszystko zniknie? Nie zniknie w człowieku?

Odpowiedź: Zniknie.

Pytanie: A co nas ruszy z naszych miejsc? Mówi Pan, że nawet jeśli nie będzie wojny i nie będzie wydarzeń zmuszających do ucieczki, mimo wszystko i tak ruszysz się ze swojego miejsca?

Odpowiedź: Będziesz uciekał, nie wiedząc gdzie, napisano że „Żyjemy, nie czując ziemi pod sobą”.

Pytanie: Ale dlaczego? Rozumiem, że ludzie uciekają od złego. A Pan mówi, że wszyscy zaczną się przemieszczać, wszyscy zaczną się poruszać. Dlaczego?

Odpowiedź: Wszystkim będzie źle. Takie będą mieli odczucie. Z głębi Ziemi, z głębi tej kuli, od wewnątrz będzie donosiło się jakieś dudnienie, takie wibracje typu: „U-u-u-u-u!” – i wszyscy będą drżeć, trzęsąc się, nie będą mieli dokąd uciec. Tutaj jest mi źle – tam będzie lepiej. Pobiegnę tam, tam też jest źle – w innym miejscu będzie lepiej. I tak wszyscy non stop! Niezależnie od niedostatku, dobrobytu, i tak dalej.

Pytanie: Mówi Pan „Wszyscy”. Czyli zacznie się taki ruch Browna?

Odpowiedź: Absolutnie wszyscy.

Pytanie: Zaczniemy biegać wokół kuli ziemskiej? Czego będziemy szukać? Dobrego życia?

Odpowiedź: Generalnie szukamy spokoju. Dlatego że wyższa siła istnieje w absolutnym spokoju. Podświadomie dążymy do niej, ale nie możemy tego osiągnąć.

Pytanie: Co nazywa Pan spokojem? Na przykład Finlandia jest najszczęśliwszym krajem, Szwajcaria też.

Odpowiedź: Myślę, że to nie na długo.

Pytanie: Nawet oni się ruszą?

Odpowiedź: Oczywiście. Ale u nich to wszystko przebiegnie o wiele wolniej.

Pytanie: Co to jest spokój wyższej siły, której chcemy dorównać?

Odpowiedź: Spokój – to ruch w zgodzie z wyższą siłą. Wówczas jesteś w spokoju.

Pytanie: A co to jest? Gdzie to się dzieje?

Odpowiedź: Nie ma znaczenia gdzie, najważniejsze jest to, że jesteś z nią. Wyższa siła zawsze porusza się w kierunku większego połączenia, zjednoczenia, obdarzania, miłości, scalania i tak dalej. Jeśli ty poruszasz się w tym samym kierunku, to już dobrze. A jeśli również próbujesz się z nią połączyć, to znaczy dogonić ją i przylgnąć do niej, jak dziecko do matki, to wtedy tobie na pewno będzie dobrze. To jest to, czego potrzebujemy.

To jest ostateczny etap ludzkości, nie ma wyższego. Nic więcej nie jest nam potrzebne! Tak jak dziecko przylepia się do matki – i to wszystko, nie chce nic więcej. To najbardziej bezpieczny, najspokojniejszy, najlepszy stan. I już! Właśnie do tego będziemy dążyć. Ale zanim to nastąpi będziemy mieli poważne problemy na kuli ziemskiej i będziemy szukać sposobu, jak wreszcie dojść do jakiegoś wewnętrznego spokoju. Dlatego że to dudnienie, które będzie pochodziło z jej wnętrza, będzie w nas wibrowało i nie będziemy wiedzieli, gdzie uciec od niego! To bardzo przerażające uczucie.

To dudnienie – to zew wyższej siły i będziemy zmuszeni poddać się tej wibracji. Przejdzie przez nas, zmusi nas do przebywania w tej wibracji, do poszukiwania jej źródła, jej przyczyny i jej celu. I zobaczymy, że musimy za nią podążać.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 06.06.2022


Nadszedł czas, aby ludzkość przejrzała na oczy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jakie wyniki chciałby Pan zobaczyć jako efekt swojej pracy?

Odpowiedź: Chciałbym aby rezultatem mojej pracy było to, że świat zacznie rozumieć prawdziwy stan rzeczy. W tym, co piszę na blogu, ciągle powtarza się jedno i to samo. Nie wiem już co robić!? Może powinienem porzucić ten blog?! Ale nie mogę! Kto będzie czytał posty napisane rok, dwa czy pięć lat temu, chociaż są ciągle aktualne? Dlatego piszę codziennie. Nie mam nic więcej do powiedzenia. Trzeba czekać, aż świat uświadomi sobie impas swojego rozwoju.

Teraz ludzkość już zaczyna mówić o potrzebie zjednoczenia. Tu i ówdzie pojawiają się artykuły, które mówią że potrzebujemy zupełnie innego podejścia do życia. Po pierwsze, rozsądna, normalna, wręcz minimalna konsumpcja, w przeciwnym razie 90% świata, jeśli nie więcej, będzie głodować i potrzebować niezbędnych rzeczy!

Trzeba poważnie zająć się edukacją, aby wszyscy zrozumieli, w jaki świat wkraczamy. Na dzień dzisiejszy istniejemy na zwierzęcym poziomie rozwoju, nie na ludzkim.

Człowiek – jest tym, co jest ponad egoizmem, ponad naszą naturą! Nie jesteśmy na tym poziomie i na razie żyjemy jak zwierzęta. Dlaczego tak jest? Ponieważ zwierzęta uruchamiane są przez naturę instynktownie, instynktownie robią co trzeba, i dlatego nie popełniają błędów. A my, ludzie, stopniowo pozbywamy się tej instynktowności.

Przez wiele lat natura nas popychała i rozwijała, a teraz powoli zaczyna odpuszczać. I tu jesteśmy zgubieni. Od początku XX wieku zaczęliśmy odczuwać pytania: „Co robić? Gdzie iść?” Wcześniej natura nas kierowała, tak jak wszystkie zwierzęta, i nie mieliśmy pytań, ale teraz nie wiemy, co dalej robić. Wchodzimy w nowy, integralny etap, ale sami nie pasujemy do niego i nie wiemy, jak postępować.

Znajdujemy się wewnątrz sił, które przechodzą między nami, ponieważ są integralne. Są połączone między sobą w systemie, a my jesteśmy zupełnie inni. Co więcej, nie widzimy ich i nie czujemy. Po prostu czujemy, że chcielibyśmy coś zrobić, a nie możemy. Na co przycisnąć, co nacisnąć, za co pociągnąć? Coś na nas wpływa, ale co – nie czujemy. Znaleźliśmy się w jakiejś n-wymiarowej przestrzeni i niejako przechodzimy wskroś niej.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Zobaczyć przyszłość”


Na nowym odcinku drogi

каббалист Михаэль ЛайтманNastępnym etapem naszego rozwoju – jest „Adam” (Człowiek). Polega na tym, że zaczynamy rozumieć Naturę i postępować zgodnie z nią. To nie Natura popycha nas i prowadzi, pociągając za wszystkie sznurki, ale my sami, uczymy się od niej, organizujemy się zgodnie z nią, każdy z nas i wszyscy razem w nowym społeczeństwie. Dlatego musimy się uczyć, nabyć drugą natuę. W jaki sposób ludzie uświadomią sobie tę konieczność, przezwyciężą swój upór, zarozumialstwo? Jak się z tego wydostaną, jakimi ciosami? Czy trzeba będzie dużo krwi czy mało?

Zobaczcie, co się dzieje na świecie?! Nagle znajdujemy się w zupełnie nowym świecie, tak szybko wszystko się zmienia. Wszystko po to, by wprowadzić nas w następny stan. Nieożywiony, roślinny i zwierzęcy, te poziomy automatycznie objęte są jednym prawem Natury, istnieją w harmonii, chociaż my nie widzimy naszymi egoistycznymi uczuciami tej harmonii.

Człowiek jest egoistą, przeciwieństwem Natury i musi doprowadzić siebie do zgodności z nią. Musimy wejść w taki kontakt między sobą, stworzyć wewnątrz siebie taki system, który wejdzie w kontakt z ogólną siłą Natury. I wtedy poziomy natury nieożywiony, roślinny, zwierzęcy również połączą się z poziomem „Człowiek”. Na tym zakończy się cały rozwój.

Do tego właśnie musimy dojść. Obecnie jesteśmy na bardzo poważnie zaawansowanym odcinku drogi. Interesujący czas!

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Zobaczyć przyszłość”


Dlaczego przemoc w społeczeństwie rośnie?

Z każdym rokiem przemoc w społeczeństwie znacząco rośnie. W USA zaniepokojenie przestępczością i przemocą jest na najwyższym poziomie od 2016 roku, a 53% Amerykanów martwi się o to „bardzo”, według ostatniego sondażu Gallupa. W efekcie jest to jeden z czołowych problemów w kraju, prześcigięty jedynie przez inflację i ekonomię. Jak możemy uporać się z przemocą u jej podstaw i ją powstrzymać? Źródłem przemocy jest ludzka natura, jest korzeniem całego problemu i to nią trzeba się zająć. Naszą naturą jest egoizm, który stale rośnie, manifestuje się jako pragnienie osiągnięcia satysfakcji, chęć napełniania się radością kosztem innych. Z pokolenia na pokolenie egoizm ewoluuje i agresja wzrasta.

Nieożywiona, ożywiona i zwierzęca część natury również mają pragnienie otrzymywania dla siebie, ale na niskim poziomie. Nieożywiona natura chce pozostać w miejscu, ożywiona korzysta z otoczenia, aby się rozwijać, zwierzęca porusza się i wędruje, aby znaleźć pożywienie, miejsce do życia, wydać na świat potomstwo. U człowieka chęć otrzymywania osiąga tak wysoki poziom, że prowadzi do przemocy, do celowego szkodzenia innym dla własnej korzyści. Ludzie są jedynymi istotami, które czerpią przyjemność i czują się jeszcze bardziej spełnione, gdy udaje im się zniszczyć innych na drodze do własnego sukcesu.

Gdy ego nie dostaje satysfakcji, której potrzebuje, w ludziach wybucha przemoc. Nie są w stanie tego powstrzymać ani uspokoić się i w końcu gniew przelewa się na otoczenie. Człowiek bije, atakuje, a w skrajnych sytuacjach nawet zabija. Nawet jeśli ma świadomość, że może zostać zabity, to i tak nie powstrzymuje go to od konieczności wyładowania swojego gniewu w tym momencie. Muszą wyzwolić to co w nich eksploduje. Oprócz ciągłej intensyfikacji ego, które wywołuje gwałtowne impulsy od wewnątrz, istnieje również wpływ środowiska. Jesteśmy istotami społecznymi i jesteśmy pod ogromnym wpływem tego, co widzimy w mediach, na portalach społecznościowych, na drogach.

W dobie wielkiego egoizmu bycie agresywnym stało się powszechną praktyką w społeczeństwie. Prawie wszędzie, od parlamentu po kolejkę w supermarkecie, panuje atmosfera siły i przemocy. Za pokaz siły uważa się, gdy jednemu uda się upokorzyć i podporządkować drugiego. Wpływa to na relacje w rodzinie, w pracy, w szkole, w każdej interakcji między ludźmi.

Co może pomóc? Tylko edukacja w zakresie właściwego zaangażowania w relacje międzyludzkie. Powinna ona rozpocząć się od niemowlęctwa i trwać przez całe życie. Dziś tylko pozornie edukujemy przeciwko przemocy, problem w tym, że dzieci widzą wokół siebie przeciwne temu przykłady, i tego się uczą. Wielokrotnie my jako dorośli jesteśmy niecierpliwi, agresywni, zestresowani, używamy niemiłych sformułowań. Nie możemy głosić miłego traktowania innych i bycia uprzejmym, gdy sami zachowujemy się szorstko wobec innych ludzi.

Pierwszą rzeczą na drodze do zmiany kierunku jest uznanie, że mamy fundamentalny problem społeczny związany z nasilającym się egoizmem ludzi. Jest on jak nowotwór, która zżera nas od wewnątrz, nie pozwala nam dobrze żyć i dogadywać się ze sobą. Musimy dogłębnie zbadać siebie, zrozumieć, jak przekształcić naszą naturę aby odwrócić siłę niszczącą w dźwignię łączącą. Ogólnie rzecz biorąc, rzeczywistość pokazuje, że strach przed karą lub głoszenie morałów o właściwym zachowaniu nie wystarcza aby stłumić przemoc w społeczeństwie. Musimy fundamentalnie zmienić ludzką naturę, zamiast dbać tylko o siebie zacząć szanować innych. Tylko w ten sposób możemy sprawić, że nie pojawią się w nas żadne brutalne impulsy.

W jutrzejszym świecie głównym zajęciem ludzkości będzie właśnie to: nauka właściwego traktowania siebie nawzajem, poprawa relacji międzyludzkich. Komputery i roboty zdejmą z naszych barków wiele pracy i dadzą nam czas na naukę i praktykę właściwego traktowania innych, we wzajemnym zrozumieniu i tworząc jedną całość. Dopiero gdy w ten sposób poprawimy relacje między nami, możemy zagwarantować sobie życie bez przemocy.

Źródło: https://bit.ly/3PLKK7B