Artykuły z kategorii Kryzys, globalizacja

Głównym problemem świata jest edukacja

каббалист Михаэль ЛайтманLudzkość przeszła już w procesie swojego rozwoju różne formacje społeczne: kapitalizm, socjalizm… Aż doszła do stanu współczesnego świata, kiedy wszyscy rozumieją, że potrzebna jest jakaś doskonalsza forma organizacji społecznej, ale nie wiadomo, dokąd pójść i jak dalej postępować.

Zatrzymaliśmy się w takim punkcie, w którym przy całym postępie technologicznym nie możemy żyć lepiej, dlatego że nasze egoistyczne relacje zatruwają nam całe nasze życie. Doszliśmy do czerwonej linii, w której oczywiste jest, że obecna forma relacji ludzi w społeczeństwie zupełnie nie odpowiada wysokiemu poziomowi rozwoju technologii, kultury i edukacji.

Dlatego wewnątrz samego społeczeństwa narasta wewnętrzna presja, która wymaga zmian. Widzimy, że we wszystkich krajach świata, choć w różnym stopniu, wymagana jest pilna potrzeba zmiany relacji między ludźmi, ponieważ są sprzeczne z formą naszego życia, komunikacji i technologicznego etapu rozwoju.

Musimy zrozumieć, że następna zmiana nie przyjdzie kosztem wojen – to nie pomoże. Zobaczyliśmy to na przykładzie ostatniej wojny. Konieczna jest zmiana ludzi, a nie jakiś zewnętrznych ram wokół nich. Jeśli nie zmienimy samego człowieka, to nie ma żadnej nadziei na spokojne i szczęśliwe życie.

Jeśli człowiek pozostanie egoistą, może pracować tylko pod przymusem. Dlatego jedynym wyjściem jest dać każdemu człowiekowi poczucia związku z celem społeczeństwa i przynależności, tak aby poczuł się nieodłączną częścią swojego kraju i narodu.

Człowiek powinien otrzymywać wewnętrzne, duchowe napełnienie ze swojej pracy, czyli satysfakcję że jest połączony ze wszystkimi i otrzymuje nagrodę z góry, a nie nagrodę materialną w swoim egoizmie. Będzie czuł, że podnosi go to bliżej Stwórcy i daje duchowe napełnienie.

A to jest możliwe tylko dzięki odpowiedniej edukacji. To jest główny problem świata. Wszyscy będą musieli usiąść w ławkach i ponownie uczyć się. I nie tylko słuchać nauczyciela, ale praktycznie realizować tę naukę połączenia między sobą.

Z lekcji na temat „Zjednoczenie świata w ostatnim pokoleniu”, 18.09.2022


Przywódcy świata prowadzą nas do zagłady

каббалист Михаэль ЛайтманKomentarz: „Wielu ludzi nie lubi zmian, ale musimy nauczyć się je akceptować. Zwłaszcza jeśli alternatywą dla zmiany jest katastrofa”. Elon Mask.

Odpowiedź: Oczywiście: albo zmiana, albo katastrofa. Dopiero wtedy coś zrobimy.

Pytanie: Oznacza to że powinienem mieć poczucie, że jeśli się nie zmienię, to będzie katastrofa?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: A jaka katastrofa jest przed nami, że powinienem się zmienić?

Odpowiedź: Nie sądzę, żeby ludzie stanęli w obliczu katastrofy i nie sądzę, żeby byli już teraz zobowiązani zmienić się. Żyjemy w stanie, w którym nie ma nic katastroficznego. Jest to stan, który nie wzywa mnie do tego, abym się zmienił.

Pytanie: A czy można sztucznie wytworzyć w ludzkości takie uczucie, że zmierza w kierunku zagłady i wtedy zacznie się zmieniać?

Odpowiedź: To dzięki przywódcom tego świata tam zmierzamy.

Pytanie: Czy z powodu ich pracy, w pewnym sensie to wykonują.

Odpowiedź: Oczywiście, że wykonują. Są aniołami Boga. Kierują nas nad przepaść, abyśmy w końcu zrozumieli, że musimy się zmienić. Ale sami wykonują pracę Bożą. Ponieważ są przedstawicielami Stwórcy na ziemi.

Pytanie: Czy Stwórca musi nas doprowadzić do tego urwiska?

Odpowiedź: Tak, abyśmy wypełnili swoje przeznaczenie. A przywódcy pomagają w tym Stwórcy.

Pytanie: Jakie jest nasze przeznaczenie?

Odpowiedź: Uświadomienie zła natury człowieka. Zobaczysz, że twoja natura jest absolutnie przeciwstawna Stwórcy i zapragniesz być jak najbliżej Niego. Zaczniesz rozwijać się duchowo i podnosić się.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 30.06.2022


Wyższe światło – jest gwarancją duchowego zjednoczenia

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Na świecie istnieją różnego rodzaju połączenia ludzi. Czym różnią się jednak od kabalistycznego połączenia? Dlaczego nie działają w taki sam sposób jak w Kabale?

Odpowiedź: Dlatego że nie jest to ten sam rodzaj połączenia, który wywołuje wyższe światło. Na świecie występują różne połączenia. Są socjalistyczne, narodowo-socjalistyczne, nazistowskie, komunistyczne, kołchozowe, kibucowe i inne sojusze które nie wywołują wyższego światła, żeby naprawiało i podniosło ludzi. Te połączenia zaczynają się i kończą na ziemskim poziomie.

A dla duchowego zjednoczenia konieczne jest przywoływanie wyższego światła. W przeciwnym razie wszystkie nasze próby i starania, zakończą się na poziomie tego świata. Widzimy pojawiające się, wszelkiego rodzaju nurty: fanatyczne, religijne, społeczne, polityczne, różne. Które zapalają się i gasną. Każdy z nich ma swój czas działania. Ale wszystkie powoli kształtują ludzkość, która wypracowuje swój społeczny środek.

Wszystkie te ruchy, fala za falą, stopniowo doprowadzają ludzkość do rozpaczy. Kto dziś wierzy w jakiekolwiek ruchy, w nowe partie? Wszyscy zaczynamy rozumieć, że to wszystko jest tylko pięknymi rzeczami na sprzedaż, wszystko to pochodzi z egoizmu, że to wszystko się skończy, jak nie dzisiaj to jutro, dajcie tylko temu czas.

Widzimy, że wszystko się starzeje. Nawet ruchy fundamentalistyczne, w które zaangażowane są miliardy ludzi, karmią się nawzajem fanatyzmem, nienawiścią, rozdrażnieniem od wewnątrz, powoli pełzną w dół, ze swojego szczytu i nie mogą nic z tym zrobić, ponieważ egoizm zbiera swoje żniwo. Jego forma musi zostać przekształcona w formę końcową.

Te nurty nie rozumieją, że ostateczna forma jest już ustalona, a i tak będą zmuszeni do niej dojść. Tak więc nie mają dokąd uciec! W końcu wszystkie ich plany zostaną zakłócone.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Prawidłowe połączenie”


Nie można nie popełniać błędów

каббалист Михаэль ЛайтманKomentarz: Elon Musk ma takie powiedzenie: „Chcę być częścią tego, co zmienia świat. To nic strasznego popełnianie błędów. Najważniejsze to za każdym razem popełniać błędy w czymś nowym”. Proszę Pana o komentarz.

Odpowiedź: Zgadza się.

Pytanie: Więc cały czas popełniamy błędy?

Odpowiedź: Bez tego nie można.

Pytanie: Zawsze mówiono: „Uczymy się na błędach”. Czy naprawdę uczymy się na błędach?

Odpowiedź: Nie wszyscy. Ale błędy przychodzą po to, aby się na nich uczyć.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 30.06.2022


Warunek naszego istnienia na ziemi

каббалист Михаэль ЛайтманCała nasza praca polega na tym, aby zrozumieć i poczuć, czyli odkryć ogólny system całej ludzkości, jak bardzo jesteśmy połączeni i zależni wzajemnie. Wydaje nam się, że nas nie dotyczy to, co dzieje się po drugiej stronie ziemi, w Australii czy Ameryce. Ale w odniesieniu do ogólnego systemu świata, jesteśmy zorganizowani w taki sposób, że między wszystkimi ludźmi istnieje związek, nawet jeśli go nie widzimy.

Świat zbudowany jest w sposób doskonały. Tylko my, ludzie, cały czas zabijamy się, kłócimy, nie dbamy o ustalenie dobrych i prawidłowych relacji, o doprowadzenie społeczeństwa do idealnej, zamkniętej formy, jak kula ziemska. Przez to oddalamy się od naprawy, od dobrego życia w poznaniu absolutnej dobroci wyższej siły natury.

Musimy brać pod uwagę prawo natury, zgodnie z którym wszyscy jesteśmy połączeni i zależymy od siebie, i każdy ma obowiązek zadbać o wszystkich, absolutnie wszystkich mieszkańców tego świata. A dopóki nie osiągniemy takiego połączenia w praktyce, będziemy cierpieć. A im dłużej będziemy odrzucać takie połączenie, tym bardziej będą nasilały się nasze cierpienia.

Ludzkość rozwija się i myśli, że życie będzie coraz lepsze dzięki postępowi technologicznemu, naukowemu oraz kulturze. Ale jeśli nie ustanowimy między nami dobrych relacji, to nie ustanowimy dobrego życia i będziemy popadać w coraz bardziej nieprzyjemne stany, aż do trzeciej i czwartej światowej wojny nuklearnej, o której pisał Baal HaSulam. Dlatego, aby nie doprowadzić do takich katastrof, powinniśmy pośpieszyć się wyjaśnić całemu światu, że naprawa polega tylko na zbudowaniu dobrego połączenia między wszystkimi.

Musimy dojść do takiego stanu, w którym zrozumiemy, że właściwe wzajemne połączenie jest absolutnie niezbędnym warunkiem dla kontynuacji naszego dalszego istnienia. Stopniowo to powinno być wyjaśniane, świat zbliża się do bardzo trudnych, krytycznych czasów. Czekają nas zmagania z katastrofami klimatycznymi, wojnami między narodami, głodem.

Widzimy, że już teraz zaczynają nas dotykać „egipskie plagi” jedna po drugiej: „krew, żaby, wszy” – wszystkie te ciosy, które miały miejsce w starożytnym Egipcie, muszą teraz ujawnić się na całym świecie. Ale nie są nam dane dla cierpienia, ale po to, abyśmy za ich pośrednictwem ujawnili, że jedynym środkiem wyjścia z cierpienia jest zjednoczenie, wzajemne wsparcie. Miejmy nadzieję, że uda nam się wyjaśnić to wszystkim i w taki sposób uchronić się przed zagrożeniem trzeciej i czwartej wojny światowej.

Z lekcji na temat „Zjednoczenie świata w ostatnim pokoleniu”, 09.09.2022


Wojna przeciwko wojnie

каббалист Михаэль ЛайтманZ uwagi na fakt że cały świat jest we wzajemnym połączeniu, a ja – jestem tylko małym trybikiem w całym systemie, jestem zobowiązany dbać o wszystkich i to nie tylko słowami, ale i czynami. Ostatecznie musimy wznieść się ponad wszelkie różnice i połączyć się. Wszyscy jesteśmy bardzo różni, ale to jest jak w maszynie, gdzie każdy trybik obraca się z własną prędkością i w swoim kierunku, ale każdy ma określoną rolę po to, aby maszyna działała. Najważniejsze jest to, że nie szkodzimy sobie, ale staramy się razem utrzymać pracę wspólnego mechanizmu.

To powinno być podstawowe prawo istnienia społeczeństwa i w taki sposób osiągniemy ostateczną naprawę. A w końcu naprawy każdy będzie kręcił się w różnych kierunkach, każdy będzie w pełni wyrażał siebie w stosunku do wszystkich, i wtedy ten wspólny mechanizm osiągnie idealne zjednoczenie. Naprawa nie polega na tym, że jedni pokonują innych w wojnie, ale na tym, że każdy pokonuje siebie po to, aby zjednoczyć się z innymi w dobroci, uzupełniając się nawzajem. W odniesieniu do tego warunku możemy ocenić, jak daleko posunęliśmy się w kierunku końca naprawy.

W takim stopniu, w jakim każde państwo, każdy naród, każdy człowiek zechce zjednoczyć się z innymi, aby dzień po dniu pracować razem nad połączeniem, współpracować w handlu i przemyśle, w wymianie zasobów naturalnych, czyli pomagać sobie wzajemnie – odniesiemy sukces. Po co mamy walczyć, skoro możemy łącząc siły, środki i zasoby, zapewnić sobie wszystko, wszystko co jest niezbędne do życia. Wojna nie przynosi nikomu niczego dobrego. Walczyć trzeba przeciwko wojnie.

Świat – jest zamkniętym i połączonym systemem, który może pomyślnie rozwijać się bez wojen, nieszczęść i problemów, bez głodu i śmierci, których jest coraz więcej. Wszystko zależy od dobrego połączenia między ludźmi. Myślimy, że powiązania są konieczne tylko dla rozwoju handlu i przemysłu. Ale to tylko widoczne dla oka sukcesy. W rzeczywistości poprzez połączenie budzimy wyższe światło, które zaczyna działać. W efekcie z niewielkiego obszaru ziemi możemy nagle uzyskać plony, które wystarczą do wyżywienia całego świata. Wszystko zależy od błogosławieństwa, od wyższego światła, które błogosławi naszą pracę.

Dlatego należy włożyć nasze wysiłki w zjednoczenie, ponieważ tylko to przyniesie nam błogosławieństwo. Dobrobyt wszystkich państw zależy od relacji między ludźmi.

Z lekcji na temat „Zjednoczenie świata w ostatnim pokoleniu”, 09.09.2022


Klimat oszalał

Kilka dni temu gazety ostrzegały, że Europa stoi w obliczu najgorszej suszy od 500 lat. Opisywały suchą i gorącą pogodę oraz pożary, które wybuchły na całym kontynencie i mówiły o apokalipsie. Dziś informują o powodziach w Londynie i gwałtownych burzach we Francji powodujących katastrofalne podtopienia, jako że w niektórych miejscach prawie 3 cm deszczu spadło w mniej niż 30 minut, a w Paryżu burza z porywami wiatru z prędkością 104 km/h i prawie 5 cm deszczu spadło w ciągu zaledwie 90 minut, zalewając metro. Najwyraźniej klimat oszalał.

Jednak klimat nie popsuł się sam z siebie, ale z powodu naszego szaleństwa. Nieobliczalne zachowanie przyrody odzwierciedla jedynie nasze własne wzburzenie wobec wszystkiego. Nasz rosnący narcyzm prowadzi nas do traktowania wszystkich i wszystkiego z całkowitą obojętnością względem ich potrzeb. W rzeczywistości nawet lubimy krzywdzić innych. Myślimy, że jeśli możemy wykorzystywać innych i nie widzieć od razu konsekwencji naszych działań, to ich nie ma, lecz w rzeczywistości nasze złe postępowanie wobec innych niesie za sobą bardzo poważne konsekwencje.

Świat, w którym żyjemy to zamknięty system, wszystko, co robimy, wpływa na wszystkie pozostałe elementy, a efekt naszych działań wraca do nas jak bumerang. Kiedy wlewamy do systemu tak wiele negatywnych emocji, staje się on dysfunkcyjny, a tego lata doświadczamy tej dysfunkcji poprzez tlące się fale upałów i ulewne deszcze. Jeśli nadal będziemy zalewać system nienawiścią i nietolerancją, nie będziemy potrzebować broni jądrowej, aby nas zniszczyła; plagi, klęski żywiołowe, pożary i powodzie sprawią, że wyginiemy dużo szybciej niż sami byśmy tego dokonali.

Gdy minie lato, nadejdzie zima z charakterystycznymi dla niej zagrożeniami, a brak gazu i prądu spowoduje spustoszenie w Europie. W końcu będziemy musieli zaakceptować fakt, że nie możemy pokonać natury; nie możemy jej przechytrzyć. Będziemy musieli nauczyć się być jej integralną częścią, połączeni ze sobą nawzajem i z nią samą. W przeciwnym razie nie przetrwamy.

Ponieważ my sami jesteśmy jedynym elementem w przyrodzie, który ma złe intencje i eksploatacyjne nastawienie do innych, musimy zacząć od zmian w relacjach między nami. Nasz stosunek do reszty natury wynika z naszego stosunku do siebie nawzajem. Dlatego jeśli będziemy rozważni wobec siebie, będziemy rozważni wobec natury. Okazuje się, że naprawa naszej udręczonej planety zaczyna się od naprawy zerwanych więzi między nami.

Aby je naprawić, musimy połączyć nasze głowy i omówić rozwiązania na poziomie globalnym. Rozwiązania te muszą mieć charakter integracyjny i uwzględniać potrzeby wszystkich. Jednocześnie każdy musi zaakceptować fakt, że nie może otrzymać więcej jak potrzebuje, ponieważ musi brać pod uwagę potrzeby reszty. Aby taka globalna inicjatywa mogła zadziałać, konieczna jest otwarta dyskusja na ten temat w światowych mediach. Ludzie muszą wiedzieć, że naprawdę kończy nam się czas i jeśli nie zmienimy się teraz, to potem będzie za późno.

Nie wiem, jak utrzymać ten ruch w czystości od polityki i polityków, ale musi to być autentyczny wysiłek na rzecz ratowania ludzkości i planety, a nie sztuczka mająca na celu przejęcie nad nią kontroli. Być może panel naukowców będzie w stanie to zrealizować, ale oni również muszą pracować bez ukrytych motywów. Zdaję sobie sprawę, że ten pomysł może brzmieć naiwnie, ale zdaję sobie również sprawę, że jeśli nie podejmiemy globalnych działań w celu szczerej poprawy naszych połączeń, to zbliżająca się zagłada jest pewna i bliska.

Źródło: https://bit.ly/3xb8St0


Nowy etap w rozwoju ludzkości

каббалист Михаэль ЛайтманNasz czas – to niesamowity czas! To zupełnie inny etap w rozwoju ludzkości. Wyjaśniamy ludziom, że nie mamy dokąd pójść. Wszyscy jesteśmy przeciwko jednej naturze, która wpływa na nas.

Wyobraźcie sobie, że na Ziemię, jak w hollywoodzkich filmach przyleciał jakiś zły statek kosmiczny, ogromny latający spodek, który zawisł nad miastem i zakrył go sobą. Właśnie pod takim spodkiem jesteśmy teraz. Co można z tym zrobić? Żyjemy w takim świecie, gdzie cała natura poważnie naciska na nas i zmusza nas do wzajemnego połączenia, do upodobnienia się do niej. Tylko o tym właśnie rozmawiamy.

Na ile nas słuchają, na tyle widzimy postęp w edukacji, w wychowaniu nie tylko dzieci, ale i dorosłych, w naprawianiu wszelkich rzeczy, w zmianie sposobu widzenia świata, w łagodzeniu wszelkich problemów. Widzimy to!

A w tej mierze, w jakiej ludziom nie jest łatwo się z tym zgodzić, zaakceptować, zacząć się nad tym zastanawiać, pojawiają się między nimi problemy, ostre starcia, które też to wszystko ujawniają. Czas działa na naszą korzyść. Obserwujemy stopniowe uświadomienie sobie tego, że mimo wszystko musimy się zjednoczyć.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. USA, służby specjalne, spisek”


Namalowany ślepy zaułek

каббалист Михаэль ЛайтманW obliczu globalnej pandemii musimy nie tylko rozwiązywać powstałe problemy w niektórych miejscach, ale także zrozumieć szerszy obraz. W przeciwnym razie nasze lokalne decyzje będą sprzeczne z historycznym rozwojem i zostaną zmiecione przez jego fale. Zawsze szliśmy do przodu popychani przez rosnący egoizm. Za każdym razem żądał od nas więcej i ludzie starali się zaspokoić jego apetyt. W efekcie wyczerpaliśmy wszystkie możliwości i trafiliśmy pod ścianę. Planeta nie wytrzymuje, a my nie wiemy już, czego chcemy. Przed nami rysuje się masowa ucieczka w narkotyki i wirtualność – ten sam ślepy zaułek, ale bez możliwości znalezienia prawdziwego rozwiązania.

Ale nagle uderzył koronawirus i wstrząsnął podstawami naszego społeczeństwa. Rządy zmuszone są do wydawania ogromnych kwot pieniędzy nie tylko bankom i przemysłowcom. Ludzie utracili możliwość „normalnej” pracy i „normalnego” odpoczynku. Tradycyjne wyznaczniki sukcesu zanikają, priorytety ulegają odwróceniu. Pojęcia wzajemnej pomocy, rodziny, społecznego wsparcia wdzierają się do głównego nurtu.

Nie podoba nam się to wszystko, ale nie mamy wyjścia. Spoglądając na jutro, widzimy to samo. Patrząc na pojutrze, nie widzimy niczego oprócz cenionego słowa szczepionka. Pragnienie powrotu do starego świata nie powinno zaślepiać naszych oczu. Szczepionka może uratuje nas przed koronawirusem, ale co uratuje nas przed nami samymi? Co ochroni przed kolejnym, jakimkolwiek innym wirusem ? To jest to, o czym musimy pomyśleć już teraz.

Dzisiaj miotamy się w burzliwych falach. Nagle skończył się pozornie niekończący się wyścig konsumencki. Cała ludzkość stoi przed koniecznością fundamentalnej zmiany swojego stylu życia. Co więcej, samego podejścia do życia. Jak zaadaptować się do tego, co się wokół dzieje?

Tylko zmiana egoistycznych relacji na altruistyczne pozwoli nam wszystkim wygodnie wkroczyć w jutrzejszy dzień. Jest to dość oczywiste. Żadnych sloganów – czysty zdrowy rozsądek. W rzeczywistości wirus jest niczym innym jak wyzwalaczem zmian. Nasze społeczeństwo chwieje się nie od pandemii, ale od własnego ciężaru. Nie stoimy nad łożem chorej globalnej gospodarki, ale nad jej grobem, żałośnie opłakując zmarłą i życząc jej zmartwychwstania. Nie wskrzesimy jej. Odeszła dlatego, że się zestarzała, a pandemia ją po prostu dobiła.

I co dalej?

Co dalej? Pod względem egoizmu – nic. Świat, który został przez niego namalowany, kończy się tam, gdzie się kończy on sam – na granicy jego możliwości. Ale ten ślepy zaułek jest iluzoryczny. Jesteśmy po prostu zaślepieni przestarzałymi dogmatami, zdezorientowani przez polityków i media, zdezorientowani narzuconymi ideologicznymi sprzecznościami, niezdolni do wzniesienia się ponad to, co chwilowe. Zniedołężniały król rządzi nami do końca i jest gotowy zabrać ze sobą wszystkich do grobu.

W rzeczywistości nie ma żadnego ślepego zaułka. Pandemia kryje wewnętrzną rewolucję, bardzo trudną, ale już dojrzałą i konieczną – przejście od niezgody do jedności. Przemiana wewnętrzna, prawdziwa i nie głoszona przez nieodpowiedzialnych ideologów. Bez tego przejścia nie znajdziemy dna pod stopami i nie wyjdziemy na brzeg. Bez tego jeszcze długo będzie nosić nas po falach. Przecież kolejny etap jest zupełnie inny, nie jest już budowany na wzmacnianiu naszych egoistycznych żądań. Nie będziemy w stanie załatać czegoś, poprawiać, dostosować, modernizować, negocjować. Trzymając się starego, możemy tylko dokończyć dzieła zniszczenia i wdać się w ostateczną walkę ze wszystkimi konsekwencjami.

Nie mamy przed sobą nowego etapu, przed nami jest tylko przepaść jakościowej transformacji. Teraz potrzebujemy mostu – nowego podejścia, metody, która połączy dwa stany świata i pozwoli wszystkim razem spokojnie przejść na drugą stronę. Potrzebujemy „nici z przyszłości“. Jak więc ją uchwycić?

Przede wszystkim umówmy się: teraz nie odbudowujemy tego, czego potrzebowaliśmy wczoraj, a budujemy to, czego będziemy potrzebować jutro. Głupi, krótkowzroczny egoizm nie dyktuje już więcej reguł gry. Odchodzi świat, w którym żałosna garstka żyła na koszt wszystkich innych, zamykając ich w klatce biedy lub konsumpcjonizmu. Nadchodzi świat, w którym nie rządzi już zysk, własny interes, a równość, równowaga, ekologia – społeczeństwo, natura, relacje między nimi. Świat jedności, bez dzikich wypaczeń, bez niekończących się konfliktów, za którymi stoi niezmiernie rozdęta pycha, bez zalegalizowanych dysproporcji i nierównowagi. EGO zostaje zastąpione przez EKO.

Czy fale wyniosą nas na ten brzeg zupełnie wyczerpanych, zakrwawionych, złamanych? A może już teraz zaakceptujemy przyszłość? To jest pytanie które stawia przed nami koronawirus. Na to musimy odpowiedzieć, aby wyjść z impasu. Żaden rząd nie może pomóc. Dotacje, zasiłki, długi, przewroty, bunty, rozpacz – w rzeczywistości jest to właściwie miotanie się w ślepym zaułku. Lepiej przejść tę drogę duchowo, żeby jak najszybciej z niej zawrócić.

I możemy to zrobić. Po raz pierwszy w historii ludzkości, przyszłość nie przychodzi z powodu naturalnego biegu rzeczy, ale daje nam możliwość jej wcześniejszego zrozumienia. Wymaga wręcz, aby ją zrozumieć. To zrozumienie nie zaczyna się od nikogo, ale ode MNIE. Dlaczego?

Po pierwsze, wtedy będę rozumiał, czego naprawdę należy wymagać od rządu i od siebie. A po drugie, i najważniejsze, droga się zmienia, gdy się ją rozumie. Gdy MY ją rozumiemy. Wtedy to, co wydawało się jasnym dniem, okazuje się być zachodem słońca. A to, co wydawało się ciemnością, okazuje się świtem nowego dnia.


Kto wszystko zepsuł, ten to naprawi

каббалист Михаэль ЛайтманZło, które widzimy w świecie, jest projekcją naszych własnych właściwości. Dlatego jeśli jestem pod silnym wrażeniem tego zła, to jest również pożyteczne, bo w takim samym stopniu będę miał większą wolę gotowości, uwolnienia od niego. Wymaga się ode mnie jedynie uświadomienia sobie, że wszelkie zło wynika z mojego pragnienia przyjemności, mojego egoizmu. A jeśli wykorzenimy ten egoizm za pomocą wyższego światła, to całe życie uporządkuje się.

Widzimy, że świat jest rozdarty przez problemy zewnętrzne: wojny, epidemie, inflacje. Ale możemy to naprawić, jeśli dokonamy w sobie wewnętrznych zmian – jednak nie w każdym z nas, a w relacjach między nami. Nikt nie musi niczego naprawiać w sobie, należy naprawić tylko nasze relacje.

Sprawiedliwym nazywa się tego, który kocha innych, jednoczy się z nimi, a nie tego, który siedzi i zamartwia się – to jest głupota. Gdy tylko naprawimy połączenie między nami, zmieni się cała rzeczywistość: świat, wojna, i my sami – wszystko stanie się inne.

A nasze relacje można naprawić tylko za pomocą światła, które powraca do źródła, a nie poprzez nasze własne wysiłki. Z naszej strony naprawianie siebie – oznacza uświadomienie sobie, że moja postawa wobec innych wymaga naprawy, i że sam nie jestem w stanie tego naprawić, ponieważ Stwórca zepsuł to od samego początku, jak jest powiedziane: „Ja stworzyłem zły początek”.

Dlatego wystarczy tylko zwrócić się do Stwórcy: On to zepsuł, On to naprawi, to się nazywa praca Stwórcy. A my tylko uczymy się na tym, jak powinno być i odkrywamy różnice między tym co pożądane i tym co jest rzeczywiste. Na tym polega nasza wygrana.

Z lekcji na temat „Nie ma nikogo oprócz Niego”, 24.08.2022