Artykuły z kategorii Kryzys, globalizacja

Czy Stwórca wypowiedział nam wojnę?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Żyjemy w burzliwych czasach. Jeśli spojrzymy wstecz, zobaczymy pandemię i wojnę. Teraz mamy najpotężniejsze ostatnio trzęsienie ziemi w Turcji i Syrii. Nie wspomnę nawet o liczbie ofiar śmiertelnych, bo ta szybko rośnie. Każdego dnia dodaje się dwa lub trzy tysiące zaginionych i zmarłych ludzi. A na dodatek jest bardzo zimno. Akurat w tym czasie i zimno uderzyło. To prawie niemożliwe, żeby teraz znaleźć żywych ludzi, tak mi się wydaje.

Gdy dochodzi do wojny między ludźmi, to w zasadzie, po wyczerpaniu sił, jest taki moment w którym może dojść do jakiegoś porozumienia. Ale gdy wojna zostanie wypowiedziana przez naturę, to co można zrobić?

Jesteśmy jakby małymi robaczkami! Rozwinęliśmy nauki, technologie, ale nie możemy przewidzieć tego, co się dzieje. Tam dzieje się piekło! Wojna, którą wypowiedziała nam natura, co z tym zrobić? Jak z tym pracować?

Odpowiedź: Myślę, że nic nie można zrobić. Nic!

W Torze jest napisane, że jeśli będziesz postępował właściwie, zgodnie ze swoim sumieniem i tak dalej, to wszystko będzie w porządku. A Natura – Stwórca (w gematrii „tewa”) będzie się do ciebie normalnie odnosić, i wszystko będzie dobrze. Otrzymasz słońce na czas, w odpowiednim czasie otrzymasz deszcz. Ogólnie rzecz biorąc, wszystko będzie dobrze. Ale tylko pod warunkiem, że będziesz dobry.

Pytanie: Powiedział Pan, że Natura – Natura z dużej litery jest równoznaczna ze zrozumieniem Stwórcy. Gematria tych dwóch słów w języku hebrajskim jest taka sama. Czyli mówimy z Panem o Stwórcy, prawidłowo?

Odpowiedź: Tak.

Komentarz: Pan mówi, że jeśli będziemy dobrzy dla Stwórcy, to i On będzie dla nas dobry.

Odpowiedź: Naturalnie. Wypełniaj Jego przykazania a zobaczysz, że On odnosi się do ciebie absolutnie tak samo! Przykazania – to prawa Natury.

Prawa Natury – to nie fizyka, matematyka i tak dalej, to co wiemy z nauki. A prawa natury – odnoszą się do poziomu postawy człowieka wobec świata. Oznacza to, że są to relacje ludzi między sobą, stosunek człowieka do nieożywionej, roślinnej i zwierzęcej natury. Jest to stosunek człowieka do wszechświata, do kosmosu, do wszystkiego. Chodzi tu o odnoszenie się człowieka do Stwórcy. W sumie, to powinna być tylko miłość, właściwy i serdeczny stosunek do wszystkiego, co istnieje poza tobą. Do wszystkiego, co jest poza tobą.

Komentarz: To znaczy, że mam miłość do siebie, i nie mam tu nic do roboty.

Odpowiedź: To jest twój egoizm.

Pytanie: Ale w stosunku do innych i do tego, co jest poza mną, mówi Pan, też jej nie ma?

Odpowiedź: Oczywiście że nie ma.

Pytanie: Albo jest niewystarczająca?

Odpowiedź: Nie! Nie ma jej tam.

Pytanie: Jak wyjść z siebie i pokochać coś wokół siebie? Czy są jakieś kroki, które człowiek powinien podjąć? Mówimy teraz w zasadzie, jak się sprzeciwić lub jak powstrzymać wojnę, którą Natura nam wypowiedziała. Jeśli to możliwe, niech Pan poda konkretne rady. Jak wyjść z siebie i pokochać coś poza mną?

Odpowiedź: Na tym polega przykazanie „kochaj bliźniego jak siebie samego”. To jest właśnie najważniejsze i ogólne przykazanie całej Tory.

Pytanie: Czy gdy mówi Pan „bliźni”, ma Pan na myśli tylko osobę bliźniego?

Odpowiedź: Zasadniczo jest to stosunek do wszystkiego co nas otacza. Musisz wypracować tę miłość w sobie i zacząć ją dawać. Co więcej, nie tylko przez obliczenia: na przykład kochać to trochę więcej, a to mniej i tak dalej. Pokochać! Pokochać – to kiedy twoje serce mówi, jak powinieneś się odnosić.

Komentarz: Serce też nie bardzo jest dla nas zrozumiałe.

Odpowiedź: Trzeba nad tym pracować. To nie jest tylko przełączenie jakiegoś przełącznika. To jest cały proces – pokochać kogoś poza sobą.

Pytanie: Co to znaczy pokochać?

Odpowiedź: Pokochać – oznacza, odnosić się do drugiego jak do siebie. Może być coś prostszego?

Komentarz: Tak na pewno. Ale my nie możemy zrobić takiego kroku.

Odpowiedź: Nie. Nawet nie rozumiemy, jak.

Pytanie: Jak w takim razie mamy to zrobić?

Odpowiedź: Nie wiem. Powinniśmy najpierw po prostu obejrzeć jakiś film, jak człowiek kocha siebie, aby można było się z tego nauczyć, jak powinienem kochać innych.

Pytanie: Czyli, jakby skopiować?

Odpowiedź: Tak. Więc pokaż mi w jakimś filmie, jak ja siebie kocham. Bez żadnych cięć. A ja zobaczę, jak powinienem kochać innych. Aby zawsze mieć przed sobą ten przykład.

Komentarz: Czyli, cały czas żyję tym, żeby dostać coś słodkiego, dobrego, ciepłego, miłego, serdecznego, żeby tak się do mnie odnosili.

Odpowiedź: W zasadzie tak, żeby zawsze mieć rację.

Pytanie: Że ty masz rację, tak. Czyli, muszę nagle zrezygnować, i powiedzieć: „Masz rację”?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: To poważna praca. Czy natura się wtedy uspokoi?

Odpowiedź: Oczywiście że się uspokoi! Ponieważ ty główny inicjator tego całego negatywnego procesu, po prostu usuniesz się z tego obrazu. Natura koryguje nas i prowadzi do tej właśnie decyzji. A natura – ona reaguje na to. Dała człowiekowi w posiadanie ten świat, kulę ziemską. I rób, co chcesz.

Komentarz: Bo w zasadzie jest taka – dająca, obdarzająca.

Odpowiedź: Natura jest dawaniem, obdarzaniem w takim stopniu, w jakim ty jesteś dający, obdarzający.

Komentarz: To znaczy, że Pan stawia tutaj znak równości – będę taki sam jak natura, to wszystko będzie w porządku.

Odpowiedź: Człowiek musi dojść do podobieństwa do Stwórcy. Dlatego natura nie ustępuje.

Pytanie: Jeśli zredukujemy wszystko do krótkiego zdania, to okazuje się, że musimy być zgodni ze Stwórcą i to wszystko. Tylko jak to zrobić?! Natura nie uspokoi się, dopóki tego nie osiągniemy?

Odpowiedź: Nie! O tym jest powiedziane: „Wznieście się do poziomu Stwórcy”.

Komentarz: Ale wie Pan o tym, że sejsmolodzy przewidują już teraz, że to się nie zatrzyma, a będzie się trzęsło i trzęsło. Coś się dzieje z jądrem ziemi, coś się dzieje z samą Ziemią. Nie będę wchodził w szczegóły techniczne. Ale mówią jednak, że dalej będzie się trzęsło, i będzie coraz więcej odkrytych miejsc, gdzie będzie bardzo poważnie trząść się ziemia. Tak sejsmolodzy mówią.

Odpowiedź: Tak jakby Stwórca bawił się naszą Ziemią jak z piłką.

Pytanie: To będzie do czasu, jak Pan mówi, dopóki nie podejmiemy decyzji i nie zaczniemy podążać w kierunku Stwórcy?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Czy musimy tylko podjąć taką decyzję? Czy tylko tyle jest od nas wymagane?

Odpowiedź: Zgodzić się! Zaakceptować, to znaczy zgodzić się. To nie jest tak jak na zebraniu – jednogłośnie, a potem idzie się do domu, tutaj powinna być jednomyślna zgoda wszystkich ludzi, na życie według tej zasady „pokochaj bliźniego swego jak siebie samego”.

Pytanie: Czy można powiedzieć, że wszystkie 613, 620 przykazań zawarte w tym jednym przykazaniu?

Odpowiedź: Oczywiście.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 09.02.2023


Kim jest prawdziwy bohater?

Bohaterowie to ci, którzy będąc pogrążeni w swojej egoistycznej, egocentrycznej naturze, budują innego człowieka z samych siebie, takiego, który dorównuje altruistycznej sile natury.

Wyobraź sobie, że jesteś w zamkniętej ciemnej przestrzeni, jak robak wewnątrz zgniłego jabłka. Zaczynasz powoli się z niej wyłaniać. Używasz wtedy swojego ego nie dla siebie, ale po to, żeby upodobnić się i osiągnąć równowagę z altruistycznymi prawami natury.

Zerkasz na zewnątrz i widzisz wspaniały jasny nowy świat wypełniony miłością i troską, ludzi szczęśliwych cieszących się wspólnym życiem. Następnie wychodzisz z siebie i wchodzisz w zupełnie inną przestrzeń z płonącym światłem słonecznym i błękitnym niebem, z ciemności, w której byłeś wcześniej.

Po wyjściu z ciemności musisz ją przetworzyć i zrozumieć, że podążanie za dyktatem twoich egoistycznych pragnień prowadzi cię do ciemności, ponieważ ego samo gasi przyjemność w samozwańczym dla siebie kierunku. Następnie stopniowo uczysz się praw natury, kawałek po kawałku, upodabniając się do niej coraz bardziej.

Czy taka przemiana jest naprawdę możliwa do wykonania?

Tak, jest – poprzez budowanie siebie, z własnego ego, na podobieństwo do altruistycznej siły natury. Studiujesz prawa natury. Rośnie w tobie potrzeba, aby ujawniły się one w swojej czystej altruistycznej formie, pokazały ci przykład jak dorosłemu dziecku. Wtedy pokonujesz swój egoizm tak bardzo jak to możliwe. Następnie używasz swojego ego nie dla siebie, ale po to, żeby upodobnić się i osiągnąć równowagę z altruistycznymi prawami natury.

Co to znaczy upodobnić się do altruistycznych praw natury?

To znaczy, że rozwijasz miłość do wszystkich ludzi. Następnie stopniowo uczysz się jej praw, krok po kroku, stając się coraz bardziej do niej podobnym. W rezultacie dostrzegasz, że twoje ego – ta masa pragnień otrzymywania przyjemności, która jest całą twoją naturą – istnieje po to, by odwrócić na nią intencję. Czyniąc tak, zyskujesz pełną altruistyczną jakość – miłość i obdarzanie – dla wszystkich, podobnie jak altruistyczna siła natury.

Osiągasz wtedy równowagę z naturą: nowy stan, doświadczając szczególnej siły wielkiej miłości dającej połączenie z innymi i z naturą – przeciwieństwo tego, jak obecnie wykorzystujemy nasze pragnienie otrzymywania przyjemności (samolubnie, kosztem innych i natury).

Źródło: https://bit.ly/3J59ZAJ


Zmień tę jedną rzecz, aby osiągnąć doskonałość

Świat zmierza do stanu doskonałości. Chociaż może się wydawać, że coraz bardziej oddalamy się od doskonałości, to właśnie po to, abyśmy poczuli nasze oddalenie od niej do stanu, w którym będziemy chcieli się zjednoczyć i iść w jego kierunku.

Aby osiągnąć doskonałość, musimy najpierw odrzucić naszą materialistyczną rywalizację, która trzyma nas w ciągłym niepokoju, a także sprawia, że postrzegamy nieprzychylnie siebie nawzajem.

Doskonałość to stan, który jest dobry dla wszystkich, bez problemów, z poczuciem witalności, w którym wszyscy wzajemnie troszczą się o siebie. Musimy uspokoić ten nasz wyścig szczurów i zacząć działać w świecie, ponieważ chcemy nieść dobro wszystkim. Oznacza to, że musimy zmienić naszą motywację, na motywację chęci czynienia przez nas dobra dla innych.

Jeśli wartości społeczne zmieniłyby się z tych obecnych, którymi jest szacunek dla jednostek odnoszących sukcesy, które prześcigają się w zdobywaniu szczytów bogactwa, sławy i władzy – na docenianie ludzi za dobro, które wnoszą do społeczeństwa, wtedy bylibyśmy napędzani do obdarzania wszystkich dobrem, ponieważ robiąc to, zyskalibyśmy szacunek społeczeństwa.

Mam nadzieję, że taka zmiana nastąpi raczej wcześniej niż później, ponieważ złagodziłaby ona wiele cierpienia, pozwalając jednocześnie spłynąć na świat obfitości dobra.

Źródło: https://bit.ly/3xPKVaQ


Jak szybko możemy wypełnić świat miłością?

Wszyscy chcemy żyć w świecie wypełnionym miłością, ale jednocześnie myślimy, że jest to niemożliwe.

Ale co by było, gdybyśmy mogli żyć w świecie pełnym miłości?

Obecnie żyjemy we wrogim świecie. Coraz częściej walczymy i rywalizujemy ze sobą, przez co nasze życie staje się coraz gorsze. Nasza egoistyczna natura, w której pragniemy czerpać korzyści kosztem innych, zaczyna obracać się przeciwko nam, ponieważ nigdy nie jesteśmy w stanie zaspokoić naszych rosnących pragnień, a my również wydzielamy w świat coraz więcej gniewu i okrucieństwa, które negatywnie jak bumerang wracają do nas. Teraz wyobraź sobie, że moglibyśmy zmienić nasz światopogląd i nasze relacje w kierunku miłości i troski. Co by było, gdybyśmy mogli nagle zmienić świat tak, by nikt nie wykorzystywał i nie krzywdził innych?

Wtedy ujrzelibyśmy inny świat, taki, w którym nasze lęki, obawy i ogólnie negatywne odczucia przesunęłyby się w kierunku pozytywnym – wsparcia, zachęty i miłości do siebie nawzajem. Miłość zmusiłaby nas do optymalnego pragnienia, myślenia i działania. Zaprzestalibyśmy ciągłego zabiegania o to, by być zajętym ciągłym produkowaniem, reklamowaniem, wykorzystywaniem i wyrzucaniem zbędnych rzeczy.

Gdyby miłość wypełniła świat, to nawet gdyby nikt nie pracował, nadal zaspokajalibyśmy nasze potrzeby, bo nie mielibyśmy ochoty na zbytki. Zamiast tego, atmosfera miłości i wzajemnego szacunku wypełniłaby nas całkowicie.

Dzisiejsze przerośnięte ludzkie ego prowadzi nas do coraz większego kontrastu z naturą, ponieważ około 90 procent tego, co produkujemy, jest niepotrzebne, podczas gdy sama natura produkuje tylko to, co jest konieczne. W przyrodzie wszystko jest wielokrotnie wykorzystywane w 100 procentach swoich możliwości.

Natura funkcjonuje jako zamknięty zintegrowany system, a nasze oddziaływanie w niej jest wyjątkiem. Oznacza to, że nasze produkty nie wracają do natury w naturalnej formie, ale raczej w formie zniekształconej, która oddaje toksyny i trucizny z powrotem do natury.

Gdybyśmy jednak odnosili się do siebie z miłością, to oczyścilibyśmy świat. Postawa miłości i troski wśród nas zastąpiłaby nasze żądania nadmiaru i nadwyżek, a my osiągnęlibyśmy nową równowagę między sobą i z naturą.

Co więcej, dopóki nie doprowadzimy do poważnej przemiany naszych postaw wobec siebie – gdzie miłość zastąpiłaby nienawiść, a troska i wsparcie zastąpiłyby obojętność i apatię – to im więcej będziemy inwestować w technologiczne środki oczyszczania świata, nie naprawiając naszych wzajemnych relacji, tym bardziej nasz świat będzie coraz bardziej zanieczyszczony.

Dzieje się tak dlatego, że natura ostatecznie wymaga od nas, abyśmy doszli do równowagi między sobą, w naszych postawach wobec siebie, abyśmy stworzyli atmosferę miłości i wzajemnego szacunku na całym świecie. Dopóki tego nie zrobimy, natura będzie nam stale przypominać, że nasze wysiłki zmierzające do rozwiązania piętrzących się problemów bez naprawy naszych postaw wobec siebie doprowadzą nas tylko do coraz większych problemów i cierpienia.

Aby rozwinąć relacje miłości w naszym świecie, musimy ćwiczyć naszą uwagę, rozwagę i odpowiedzialność wobec siebie nawzajem. Czyniąc to, będziemy wzajemnie uczestniczyć w integralnym systemie natury i tylko wtedy damy świadectwo nowemu, kochającemu światu, który rozwiąże niezliczone problemy i kryzysy, które dzisiaj na nas spadają.

Źródło: https://bit.ly/3Elgwoa


Niebezpieczeństwo zagrażające ludzkości

каббалист Михаэль ЛайтманObecnie wielu ludzi na świecie zaczyna mówić o tym, że znaleźliśmy się w ślepym zaułku. I to naprawdę jest najstraszniejszy impas, gdy człowiek może nacisnąć przycisk nuklearny. W końcu jest pod tak dużą presją, że po prostu nie wie, co się dzieje. Naciśniesz, i już! Lepiej nic niż takie uczucie!

To tak jak człowiek, który wyskakuje z okna wieżowca podczas pożaru. Najważniejsza dla niego jest ucieczka przed ogniem, z tego strasznego stanu, a to, że spadnie z setnego piętra, nie jest już ważne, bo nie myśli o następnej chwili, najważniejsze, żeby nie było poprzedniej.

Na tym polega niebezpieczeństwo, które czai się przed nami.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Korzyści z postu”


Jak złagodzić świat

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy obraz zewnętrzny, który widzi człowiek, w zasadzie pokazuje jego stan wewnętrzny? Załóżmy, że widzi kryzys, kataklizmy, rewolucje – cokolwiek. Jaka powinna być na to reakcja?

Odpowiedź: Baal HaSulam napisał, że wszystko zależy od świata, ponieważ ludzie mają wolną wolę. Zbliżając się do siebie wywołują Wyższe Światło na siebie i z dobrocią zmierzają w kierunku z góry określonego celu – pełnego podobieństwa do Światła.

A jeśli nie znają tej metody lub nie chcą jej poznać, to zmierzają złem, cierpieniami, swoim przeciwieństwem do światła. Wszystko jedno jak, ale do niego.

Zwłaszcza w naszych czasach, kiedy wszystko przyspiesza, jest to oszałamiający proces! Wszystko wznosi się jak z dna oceanu w górę, budzą się ogromne masy pragnień! To się przejawi w najbliższych latach.

Mam nadzieję, że przejawi się to w dobrej formie. Naprawdę mam taką nadzieję!

A w przeciwnym razie będzie to bardzo poważna, gwałtowna transformacja ze skrajnie prawicowymi elementami, dyktatorami, nazistami, terrorystami. Człowiek będzie bał się wyjść z domu, a nawet w nim przebywać. Nigdzie nie będzie zbawienia!

Mam nadzieję, że do tego nie dojdziemy, że mimo wszystko nasz wpływ na świat sprawi, że będzie bardziej rozsądny i łagodny.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Światowy terror”


Miejsce oczyszczenia świata

каббалист Михаэль Лайтман Nasz sukces zależy od zjednoczenia. Dlatego musimy przybyć na kongres z otwartymi sercami, gotowymi do zjednoczenia.

Wyobraźcie sobie, że świat stoi w obliczu katastrofy podobnej do niszczycielskiego trzęsienia ziemi, które niedawno wydarzyło się w Turcji. Tylko teraz ziemia zatrzęsie się na całej powierzchni wokół całej kuli ziemskiej. Naukowcy już kilkakrotnie ostrzegali przed tym niebezpieczeństwem. My możemy uratować całą planetę przed tą katastrofą.

Spróbujmy skleić ze sobą wszystkie części kuli ziemskiej tak, aby nie przesuwały się i nie powodowały trzęsień ziemi. Możemy je skleić swoim pragnieniem, ponieważ pragnienie człowieka jest na znacznie wyższym poziomie niż nieożywiona natura, rośliny i zwierzęta. Jeśli na naszym ludzkim poziomie zechcemy przylgnąć do siebie, aby stać się jak jeden człowiek z jednym sercem, to oczywiście nie dopuścimy do tego, aby kula ziemska pękła.

W przeciwnym razie będzie coraz bardziej niespokojna, a aktywność sejsmiczna będzie przerażająco wzrastać. Ale to zależy od nas. Wyeliminujemy nie tylko trzęsienia ziemi, ale w ogóle wszelkie negatywne zjawiska, które istnieją na tym świecie. Załóżmy, że chcemy oczyścić całą kulę ziemską ze śmieci, z wszelkich odpadów zanieczyszczających wodę, ziemię, powietrze.

Aby to zrobić trzeba oczyścić swoje serce. Ponieważ znajduje się na najwyższym poziomie i jeśli oczyścimy serce z brudnych myśli i pragnień, to cała kula ziemska zostanie oczyszczona.

Myślimy, jak możemy oczyścić naszą planetę? Wszystko jest bardzo proste, nie ma żadnych problemów. Natura ma do tego wszystkie siły, wszystko zależy tylko od tego, jak je wykorzystamy. Zacznijmy oczyszczać swoje serce, to zobaczmy, że cały świat staje się świeży, jasny, czysty. Wszystko zależy tylko od naszego pragnienia.

W ciągu tych niewielu dni, które pozostały do ​​kongresu, każdy powinien spróbować naprawić się tak, aby przybyć na kongres z otwartym sercem. Wówczas ten kongres stanie się miejscem oczyszczenia świata.

Z lekcji na temat „Nie ma nikogo oprócz Niego”, 02.02.2023


Tsunami we wnętrzu twojej duszy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jaki powinien być właściwy stosunek do klęsk żywiołowych, których jesteśmy świadkami lub do innych problemów?

Odpowiedź: Żyjemy w szczególnym czasie, kiedy nasze egoistyczne pragnienia zaczynają demonstrować nam naszą nierównowagę z naturą na wszystkich jej poziomach. Najniższy poziom – to nieożywiona natura, i na nim teraz ujawniamy naszą niezgodność z ogólną naturą, dysharmonię. To samo dotyczy następnych poziomów natury: roślinnego i zwierzęcego – na razie jeszcze tego nie zauważamy.

Jesteśmy w strasznym kryzysie – „kryzysie relacji” z aniołem o imieniu „Domem” (poziom nieożywiony), aniołem „Zomeah” (poziom roślinny) i aniołem „Hai” (poziom zwierzęcy). Wszystkie te formy natury są w ogromnej rozbieżności i w opozycji z nami. Naszym obowiązkiem jest je naprawiać, ponieważ tylko człowiek może naprawić całą resztę natury, naprawiając siebie.

Dlatego katastrofy, które widzimy wokół nas, są naszym własnym odbiciem. Cała odpowiedzialność spoczywa tylko na nas a od nieożywionego, roślinnego i zwierzęcego świata nie ma co wymagać– ponieważ wznoszą się i opuszczają wraz z człowiekiem.

Poprzez problemy w nieożywionym, roślinnym i zwierzęcym świecie, który nas otacza możemy zobaczyć, jak bardzo jesteśmy zepsuci. Wszystkie katastrofy są odbiciem, demonstracją naszych własnych wad. Nie wspominając już o „mówiącym” poziomie natury – o społeczeństwie ludzkim. Spójrzcie na to, co się dzieje na świecie.

Dostaliśmy możliwość zorganizowania sobie rajskiego życia na tej ziemi, a zobaczcie co my robimy ze sobą. Gdyby jakiś przybysz z kosmosu patrzył na to, co wytwarzamy tutaj na planecie Ziemia, pomyślałby, że wszyscy jesteśmy po prostu szaleni. Gdzie jest nasz ludzki rozum i uczucia, czy tak organizuje swoje życie myślący, rozsądny człowiek? Tylko kompletny głupiec lub człowiek nienawidzący siebie robiłby coś takiego.

Oznacza to, że teraz stopniowo ujawniamy nasz prawdziwy wewnętrzny stan. I tylko dzięki wewnętrznej naprawie osiągniemy harmonię ze światem zewnętrznym.

Z lekcji na temat „Nie ma zła na świecie, wszystko jest potrzebne i spełnia swoją rolę”, 13.03.2011


Wstępne szacowanie skutków tragicznego trzęsienia ziemi

W miarę jak skala zniszczeń spowodowanych trzęsieniem ziemi, które nawiedziło południową Turcję i Syrię, staje się z minuty na minutę coraz wyraźniejsza i bardziej przerażająca, pojawiają się już wstępne podsumowania. Ale zanim powiem o tym, co moim zdaniem należy zrobić, pragnę jeszcze raz przekazać najgłębsze wyrazy współczucia i dołączam się do modlitwy za mieszkańców Turcji, zwłaszcza tych, którzy ucierpieli w wyniku trzęsienia ziemi. Niech szybko wyzdrowieją i niech już nigdy nie zaznają smutku.

Trzęsienia ziemi nie są rzadkością w Turcji, w tym silne, choć nie tak silne, jak to, które miało miejsce w miniony poniedziałek, i późniejszy potężny wstrząs wtórny. Dlatego zaskakujące jest, że Turcja nie podjęła szerszych działań zapobiegawczych przeciwko potężnym wstrząsom. Każdy kraj położony na obszarze narażonym na trzęsienia ziemi powinien wziąć to pod uwagę. Tak jak Japonia narzuca surowe normy budowlane, dzięki którym jej budynki są znacznie bardziej odporne na wstrząsy niż gdzie indziej, tak samo powinien to robić każdy kraj położony w regionie narażonym na trzęsienia ziemi.

Jest jednak coś, co jest równie ważne jak narzucanie norm budowlanych, jeśli chodzi o ratowanie życia: międzynarodowa współpraca. Na przykład państwa członkowskie sojuszu wojskowego NATO są zobowiązane do spełnienia określonych standardów wojskowych. Gdy kraj staje się członkiem, pozostałe kraje w sojuszu są zobowiązane do udzielenia mu pomocy, jeśli zostanie zaatakowany.

Podobnie musi istnieć międzynarodowy sojusz, który upoważnia wszystkie państwa członkowskie do wzajemnej pomocy w przypadku znaczącego zdarzenia sejsmicznego. Jednocześnie członkowie muszą spełniać minimalne warunki, które określi sojusz w zakresie standardów budownictwa i budownictwa drogowego, dostępności i trwałości dróg ratunkowych, infrastruktury komunikacyjnej i energetycznej oraz usług medycznych.

Bez takiego sojuszu każdy kraj sam określi swoje priorytety, a rzadkie sytuacje kryzysowe zazwyczaj znajdują się na końcu listy. Problem polega na tym, że sytuacje kryzysowe się zdarzają, a kiedy już nadejdą, poniesiony koszt w jako efekt lat zaniedbań jest przerażający w kwestiach ludzkiego życia, infrastruktury, produkcji i pieniędzy. Kiedy kraje zdadzą sobie sprawę, że powinny się przygotować z wyprzedzeniem, jest już za późno.

Dlatego zmuszając państwa członkowskie do podjęcia działań zapobiegawczych, międzynarodowy sojusz może uratować tysiące, jeśli nie dziesiątki tysięcy istnień ludzkich, jak w przypadku trzęsienia ziemi w tym tygodniu. Dodatkowo obowiązkowa wzajemna pomoc zagwarantuje, że dotknięte nią kraje nie będą musiały same stawiać czoła klęskom żywiołowym ani liczyć na hojność innych krajów, która nigdy nie jest wystarczająca i często wiąże się z polityczną ceną. Jeżeli kraje sąsiednie są zobowiązane do pomocy ze względu na ich przynależność do sojuszu międzynarodowego, takie względy jak stosunki międzynarodowe i inne zastrzeżenia polityczne nie będą przeszkodą w udzieleniu pomocy.

Co więcej, utrzymywanie sojuszu w walce przeciwko klęskom żywiołowym może pomóc w budowaniu lepszych relacji, które będą odzwierciedlone w innych aspektach stosunków między krajami. Wrogowie nie mówią; Oni walczą. Ale kiedy kraje są zaangażowane w sojusz, komunikują się regularnie i nie są już wrogami. Wręcz przeciwnie, są za siebie odpowiedzialni. Dzięki temu mogą swobodnie i bezpośrednio komunikować się ze sobą, co może pomóc w rozwiązywaniu kryzysów w innych wymiarach ich relacji.

Dlatego ustanowienie międzynarodowego sojuszu na rzecz radzenia sobie z klęskami żywiołowymi może przynieść korzyści znacznie wykraczające poza cel, dla którego został ustanowiony. Jeśli wykorzystamy współpracę nawiązaną w celu ratowania życia podczas trzęsień ziemi itp., możemy zacząć budować lepsze i bardziej konstruktywne relacje między wszystkimi krajami na świecie.

Źródło: https://bit.ly/3xcuwwJ


Trzęsienie ziemi w sercu

каббалист Михаэль Лайтман Jak możemy usprawiedliwić Stwórcę, kiedy przechodzą tak straszne katastrofy, jak trzęsienie ziemi w Turcji? Nie wiemy, dlaczego Stwórca budzi nas poprzez takie drastyczne i dotkliwe uderzenia.

Ale najwyraźniej zawierają zarówno pomoc, jak i karę. Możemy spróbować zamienić tę karę w nagrodę poprzez nasze zjednoczenie. Jest to bowiem jedyne działanie, które może nam pomóc.

Możemy zanurzyć się w te stany, w których znaleźli się nasi przyjaciele, którzy fizycznie znajdują się w strefie katastrofy, i próbować wyciągnąć ich z tych wszystkich miejsc i stanów, wznosząc ich wysoko ponad naszymi głowami.

Cenimy ich jako oddanych, bliskich przyjaciół dążących do osiągnięcia wspólnego połączenia między nami wszystkimi i ze Stwórcą i dołożymy wszelkich starań, aby stale czuć ich głęboko w naszych myślach i sercach. Stwórca wszystko układa tak, że wszyscy jesteśmy włączeni w to działanie. W taki sposób łączy nas razem tym nieszczęściem, i musimy jeszcze bardziej zjednoczyć się Jego kosztem.

Nie potrzeba nic poza połączeniem. Wtedy światło, które Stwórca zsyła na całą ludzkość, będzie mocniej świecić w tych grupach, które się zjednoczyły. Dlatego im silniejsze będzie nasze połączenie, jedność, objęcie, tym bardziej będzie na nas oddziaływać wyższa siła, światło Stwórcy, które wyciągnie nas z wszelkich nieszczęść.

W naszych objęciach trzymamy wszystkich przyjaciół, którzy znaleźli się w strefie trzęsienia ziemi, napełniając tą troską nasze myśli i serca, dzięki temu z pomocą Stwórcy możemy uchronić ich od kłopotów.

Z lekcji według artykułu „Przedmowa do Księgi Zohar”, 07.02.2023