Artykuły z kategorii Kryzys, globalizacja

Domagać się od Stwórcy naprawy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co się teraz wyprawia na świecie? Wygląda na to, że skończył się czas spokoju. Dokąd zmierza świat?

Odpowiedź: Świat zmierza w stronę świadomości własnej znikomości, grzechu, wzajemnej nienawiści, egoistycznych relacji między sobą. Wszystko to pomaga nam w końcu podnieść głowę i zażądać od Stwórcy naprawy. Naprawy!

Pytanie: Jest pewna część ludzkości, która jest przeciwna temu, żeby świat był normalny cywilizowany, są przeciwko istniejącemu porządkowi na świecie. Więc jakiej naprawy należy się domagać?

Odpowiedź: To zależy od wszystkich. Zdecydowanie powinniśmy próbować wytłumaczyć ludziom, że wszystko zależy tylko od dobrego nastawienia człowieka do człowieka. Brzmi to naiwnie, ale w zasadzie, jak się uczymy, wszystkie dobre siły natury opierają się na tym, co może tylko uczynić z nas normalnych ludzi.

Pytanie: Czyli nastąpi naprawa i te siły uczynią z nas normalnych ludzi? Moi sąsiedzi będą normalnymi ludźmi i powiedzą: „Kochamy naszych braci w Izraelu”? Czy tak się stanie?

Odpowiedź: Bez wątpienia. Tak.

Pytanie: A co możemy zrobić aby tak się stało? Prosić, żeby terroryści, którzy do nas strzelają, mogli dojść do takiej świadomości?

Odpowiedź: Oczywiście. Abyśmy w pierwszej kolejności mogli osiągnąć świadomość, że dobra przyszłość zależy od dobrych relacji między nami. Musimy zbliżyć się do siebie sercami, zarówno przyjaciele w dziesiątkach, jak i cały świat. Przynajmniej, przyjaciele w dziesiątkach.

Z lekcji „Aktualne wydarzenia w Izraelu”, 07.10.2023


Szczególny zew naszych czasów

каббалист Михаэль Лайтман Aby umożliwić nam zrozumienie istoty stworzenia, jego wewnętrznej siły, czyli Stwórcy, stworzenie najpierw ujawnia nam swoje rozbicie. Następnie jego elementy zaczynają się łączyć: najpierw atomy, cząsteczki, najprostsze organizmy, a następnie męskie i żeńskie części stworzenia.

W końcu połączenie sięga nie tylko do poziomu nieożywionego, roślinnego i zwierzęcego, ale także do poziomu ludzkiego, to znaczy na podstawie charakterów, poglądów, wzajemnego połączenia, narodzin wspólnego potomstwa.

W ten sposób coraz bardziej się rozwijamy, aż uświadamiamy sobie potrzebę coraz większej wewnętrznej więzi między nami, a wtedy odkrywamy nasze przeciwieństwo, wzajemną nienawiść, odrzucenie. Im bardziej te siły w nas rosną, tym bardziej rozwijamy się na kontraście tych przeciwieństw.

W każdym z nas tkwi ta sprzeczność, przeciwstawne pragnienia i problemy, z powodu których chcemy się zjednoczyć, a nie możemy tego zrobić. W ten sposób podążamy ścieżką naszego rozwoju, jednocząc się w różne grupy, narody, kraje, partie, wszelkiego rodzaju stowarzyszenia i w tej formie dotarliśmy do naszych czasów, podzieleni na narodowości, państwa, rodziny.

Ale teraz nadszedł czas, aby przejść bardzo szczególny etap rozwoju, dowiedziawszy się, że jesteśmy zobowiązani wznieść się ponad wszystkie nasze różnice. Oznacza to, że zjednoczenie nie powinno już odbywać się na poziomie materialnym, ale na poziomie duchowym. Jest to zew czasu, w którym się znajdujemy, który wymaga od nas wzniesienia się ponad wszelkie sprzeczności.

Miejmy nadzieję, że będziemy w stanie zrozumieć ten wymóg i go zrealizować, tak abyśmy w końcu mogli osiągnąć jedność jako jedna istota ludzka.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 26.09.2023


Początek nowego historycznego rozwoju

каббалист Михаэль Лайтман Aby rozłożyć historię świata wzdłuż osi, trzeba wziąć powiedzmy, 200 osi równolegle i na każdej z nich nakreślić wydarzenia z 200 różnych regionów świata, tłumacząc to swoistym egoizmem, który w tych częściach świata, w środowisku i w samych ludziach tak się przekształcał. Ale aby opisać całą naszą historię w ten sposób… Wyobrażam to sobie wewnętrznie, ale nie mogę nawet zacząć wyobrażać sobie werbalnie tego całego ogromnego obrazu. Konieczne jest wybranie niektórych fragmentów i opisanie ich. Ale po co? Niczego się z nich nie nauczymy! W ogóle tego nie potrzebujemy!

Wszystko, czego teraz potrzebujemy, to zrozumieć, że znajdujemy się w innym świecie, w innym połączeniu ze sobą, gdzie wszystkie te regionalne, egoistyczne rozwijające się osie zatoczyły krąg  i połączyły się w jeden schemat – całkowitej wzajemnej zależności od siebie! Nie mamy pojęcia, co mówi nam system całkowitej wzajemnej zależności. Że nie jesteśmy w stanie nic zrobić! Ani on, ani ty, ani ja. Nikt!

Wobec tego co jesteśmy w stanie zrobić? Pojednać się, to musimy zrobić, połączyć się ze sobą jak ten system, który manifestuje się teraz przed nami i wewnątrz nas. Połączyć się ze sobą?! Czy możemy?! Nie, sami nie potrafimy tego zrobić. Musimy tylko podejmować próby, a wtedy Natura, która w języku Kabały nazywa się „światłem powracającym do Źródła”, zacznie nas łączyć. To jedyna rzecz, którą wykona.

A wszystko inne, bez względu na to, co robimy, to całkowicie puste zajęcia! Powinniśmy troszczyć się o zapewnienie sobie pożywienia. W końcu my, ludzie, składamy się z części zwierzęcej (ciało, mięśnie, kości) i naszej części wewnętrznej – części duchowej, która musi być rozwijana w połączeniu z innymi. Tak więc część zwierzęca musi być żywiona i odpowiednio przystosowana dla wszystkich. Pod tym względem jesteśmy absolutnie równi. A w części duchowej musimy się ze sobą połączyć. Dziś nie ma przed nami praktycznie innego zadania ani innej możliwości. Koniec z wyłącznym, egoistycznym światem!

Musimy zdać sobie sprawę, że problemem jesteśmy my sami, musimy zmienić siebie w taki sposób, aby pasować do Natury. Tak jak wszystkie elementy w niej są wzajemnie powiązane, tak też musimy wejść w nią świadomie połączeni ze wszystkimi innymi jej elementami.  Cała dotychczasowa historia była historią egoistycznego rozwoju. Teraz zaczyna się historia naszego wzajemnego rozwoju – wzajemnych ustępstw, wzajemnego wsparcia, wzajemnej uwagi aż do wzajemnej miłości.

Z cyklu „Zadzwonił mój telefon. Historia rozwoju ludzkości”


Powszechna alergia

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego obecnie jest tak wiele chorób alergicznych? Co to jest alergia?

Odpowiedź: Alergia to brak odporności, negatywna reakcja na coś. Co znaczy: „Mam na ciebie alergię”? To znaczy, że cię nie postrzegam, reaguję na ciebie negatywnie, źle się czuję w kontakcie z tobą. To jest właśnie alergia. Dzisiaj przejawia się absolutnie we wszystkim. Chodzi o to, że zatruliśmy wszystko, co do nas trafia: powietrze, wodę, żywność.

W końcu człowiek jest fabryką przetwarzającą to, co do niego trafia. A wszystko, co przyjmujemy jest trucizną, w dodatku trucizną tego typu, której nasz organizm nie jest w stanie przetworzyć. To nie są naturalne trucizny, gdy jesz rybę, mięso, warzywa, owoce, zepsute w naturalny sposób. Sam stworzyłeś taką zmodyfikowaną żywność, sam zanieczyściłeś wodę i powietrze, które wchodzą w nienaturalne reakcje z naszym organizmem. Dlatego organizm przestaje sobie radzić, nie wie, jak sobie z tym poradzić.

Alergia manifestuje się w nas praktycznie na wszystko. Jest podstawą wszystkich chorób, wszystkich naszych problemów na poziomie zmysłowym, psychicznym, na każdym poziomie, ponieważ okrutnie zatruwamy siebie już od conajmniej 100 lat.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Leczenie alergii”


Co definiuje nasze obecne czasy?

каббалист Михаэль Лайтман Żyjemy w nowej, przejściowej epoce. Z biegiem pokoleń ludzki egoizm – pragnienie czerpania przyjemności kosztem innych i przyrody – rozwinęło się do takiego momentu, w którym staliśmy się bezradni w niezmiennym zaspokajaniu samych siebie, próbując w dalszym ciągu realizować się za pomocą tych samych, egoistycznych środków. Doświadczamy większej liczby problemów i kryzysów na szeroką skalę niż kiedykolwiek wcześniej, którym towarzyszą rosnąca depresja, samotność, stany lękowe, stres, problemy ze zdrowiem psychicznym, nadużywaniem narkotyków, rosnącym poziomem rozwodów i samobójstw, wymieniając tylko kilka.

Nasz przeszły, egoistyczny sposób działania koliduje z nowym, globalnie połączonym i współzależnym światem i odkrywamy, że wszystko, co robiliśmy przez tysiąclecia, nie przynosi nam dzisiaj satysfakcji. Osiągnęliśmy nasycenie. Nie wiemy, jak dalej postępować w tej sytuacji.

Oczywiście wciąż są ludzie, którzy twierdzą, że dzisiejsze problemy możemy rozwiązać za pomocą pieniędzy, władzy lub różnych innych środków naukowych lub technologicznych. Zobaczymy jednak, że żadne proponowane rozwiązania nie pomogą nam, ponieważ nie rozwiązują podstawowego problemu: tego, że sami musimy się zmienić. Innymi słowy, nasze egoistyczne powiązania – między jednostkami, grupami i narodami – wymagają zmiany na altruistyczne, dzięki którym będziemy mogli doświadczać naszych relacji w harmonii, pokoju i szczęściu.

Ponieważ po zetknięciu się z globalnie połączonym i współzależnym światem ludzkie ego napotyka coraz większe problemy, to właśnie ten punkt ludzkiego połączenia musimy naprawić. Odkrywamy, jak bardzo jesteśmy ze sobą powiązani, ale nadal odnosimy się do tego faktu egoistycznie, w kategoriach „Co będę z tego miał?”. W związku z tym odczuwamy, że nasze rosnące więzi są dla nas coraz większym obciążeniem.

Jako ludzie, jesteśmy najwyższym z wielu elementów natury i dlatego nasza cywilizacja musi znaleźć rozwiązanie, aby urzeczywistnić realizację naszych pozytywnych powiązań. W ten sposób przezwyciężymy każdy problem, a bez rozwiązania, które nas wszystkich harmonijnie połączy, nie zdziałamy niczego.

Możemy porównać ludzkość do pojedynczego organizmu, w którym każdy z nas jest komórką. Kiedy komórki rozważają własne korzyści kosztem innych komórek, organizm się załamuje. W ten sposób nagle odkrywamy, że ludzkość zachowuje się jak odłączone i niezgodne części organizmu. Teraz pytanie brzmi: w jaki sposób możemy nawiązać pozytywną więź? Jaka jest metoda, która może nas zjednoczyć w harmonii?

Edukacja, która ulepszy nasze wzajemne połączenie, powinna być dziś naszym głównym zadaniem, abyśmy mogli optymalnie zrealizować obecną przejściową epokę. Nadszedł czas, aby ludzkość wzniosła się na wyższy poziom świadomości, abyśmy wszyscy poczuli się jak jedna wielka globalna rodzina. Musimy otworzyć nasze umysły i serca na takie postrzeganie.

Jeśli osiągniemy pozytywne połączenie między nami, przezwyciężając nasz egoizm, dzieląc ból innych i chętnie zamieniając się w środek do ich spełnienia, wówczas odkryjemy, że boska jakość miłości i obdarzania wkracza w nasze życie i prowadzi nas do najwyższego stanu istnienia.

Źródło: https://michaellaitman.medium.com/what-defines-our-current-times-97259be0f6aa


W jednej sieci

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Człowiek płacze z radości. Człowiek płacze z żalu. Czym jest płacz?

Odpowiedź: Płacz jest niskim stanem, kiedy moje pragnienia, tak zwane kelim/naczynia, nie są w stanie pomieścić emocji z przeżyć, które otrzymuję. Wtedy następuje zewnętrzny wybuch niepotrzebnych wstrząsów, w postaci łez, których nie jestem w stanie przetrawić wewnętrznie.

Pytanie: Aby to zrozumieć, człowiek powinien poznać Kabałę. Czy ma Pan nadzieję, że ludzie dojdą do takiego etapu, kiedy będą słuchać Pana wyjaśnień i dokładnie zrozumieją, o czym jest mowa?

Odpowiedź: Oczywiście! Bez wątpienia! Będziemy się ze sobą komunikować niewerbalnie, na poziomie wewnętrznym i w pełni zaczniemy odczuwać siebie nawzajem, włączać się w siebie sercami, umysłami, uczuciami, myślami – absolutnie wszystkim!

Wydaje nam się, że nasze ciała nas ograniczają. W rzeczywistości jesteśmy połączeni w jeden wspólny system, jedną wspólną siecią, ale nie jesteśmy w stanie sami tego ujawnić. Obecnie objawia nam się to jako kryzys. Kryzys w tłumaczeniu z języka greckiego oznacza narodziny nowego, a nie czegoś negatywnego. Jest to kolejny stopień połączenia między nami.

Tylko, że nie jesteśmy jeszcze gotowi, by być na tym poziomie połączenia, dlatego nie rozumiemy, co powinniśmy robić. Chcemy pozostać na poprzednim, egoistycznym poziomie. Nie mniej jednak musimy wejść na następny stopień naszej jedności, gdzie nie będziemy połączeni słowami, lecz sercem i umysłem.

I wtedy nasze ciała, nasz świat, stopniowo ulecą z naszych odczuć. Ich znaczenie zniknie, po prostu przestanie istnieć, a my pozostaniemy między sobą, włączeni tylko w tę jedną sieć.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Przekazywanie informacji poprzez uczucia”


Wyjść z „piaskownicy“

каббалист Михаэль Лайтман Dzisiaj zaczynamy odczuwać, że dotychczasowy paradygmat świata nie działa. Nie możemy nic zrobić, by poprawić naszą sytuację. Wszystko skończone. To tak, jakby wyciągnięto nas z piaskownicy i wepchnięto do nowego społeczeństwa, w którym musimy być między sobą wzajemnie połączeni, jak w jakimś przedsięwzięciu dla dorosłych.

Kiedy bawiliśmy się w piaskownicy, każdy mógł bawić się w swoim kąciku, ze swoimi samochodzikami, toczyć je, lepić babki z piasku. A teraz zostaliśmy wrzuceni w zupełnie inny stan.

Umieszczono nas w pewnej wspólnocie i powiedziano nam: „Teraz musicie być zależni od siebie w pozytywny sposób, znaleźć między sobą wspólny język i poprawnie się ze sobą porozumiewać”. Ale my tego nie chcemy. Chcemy nadal być niezależni i nie brać na siebie żadnych zobowiązań. W tym tkwi problem.

Pytanie: Załóżmy, że człowiek ma władzę, sławę, bezpieczeństwo, samochód. Jak można przekonać takich ludzi? Oni w ogóle nie chcą wychodzić z tej „piaskownicy”.

Odpowiedź: Myślę, że szybko się przekonają, że nieodwracalnie stracą wszystko i znajdą się w wielkim niebezpieczeństwie dla samego istnienia, że nagle staną się biednymi. Dla takiego człowieka stać się biednym oznacza opuszczenie się do poziomu normalnej, zwykłej klasy średniej.

Dla niego jest to coś niewyobrażalnego. Ale to się stanie. Cały jego zewnętrzny blask zniknie, nie będą działać żadne społeczne, polityczne, ekonomiczne powiązania, dzięki którym utrzymywał się na swoim poziomie. Pozostanie tylko jedno – zgodzić się, że cała ludzkość, tak jak oferuje nam natura, musi być naprawdę połączona na jednym poziomie, w całkowitej jedności, wzajemnej pomocy między sobą, i w taki sposób osiągnąć najwyższy komfortowy stan – stan duchowy.

Komentarz: Z reguły im więcej człowiek posiada, tym trudniej jest mu połączyć się z innymi.

Odpowiedź: Jeśli tylko człowiek zacznie angażować się w coś powyżej tego poziomu: cel istnienia, prawa natury, nasz rozwój i tak dalej, to generalnie łatwo zniesie rozstanie z tym, co miał wcześniej – to naturalnie wyda mu się zbyteczne.

Komentarz: Ale z natury rzeczy, im mniej człowiek posiada, tym łatwiej mu jest zrewolucjonizować swoje życie.

Odpowiedź: Nie, to tylko tak wygląda, to czysta psychologia. Nie sądzę, żeby tak było naprawdę. Nie aż tak. Nie zależy to od statusu, ale od poziomu jego wiedzy, zrozumienia, świadomości potrzeby.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Jak nie stracić pieniędzy?”


Czy natura reaguje na ludzkie działania?

Pomyślmy o miliardach samochodów korzystających z urządzenia Mobileye, które ostrzega nas, gdy za bardzo zbliżymy się do innego obiektu. System natury, w którym się znajdujemy, funkcjonuje podobnie: ostrzega nas, gdy wykonujemy określone działania i przekazuje nam informacje zwrotne na ich temat. Tak więc, zgodnie z naszym udziałem w naturze, otrzymujemy jej odpowiedzi.

Jak działa ten mechanizm? Działa, ponieważ natura rządzi się swoimi prawami.

Prawa natury działają na wszystkich i na wszystko, aby doprowadzić nas do najdoskonalszego, harmonijnego i zrównoważonego stanu. Najdoskonalszym i najbardziej harmonijnym stanem jest ten, w którym wszystkie części natury wchodzą w harmonijne połączenie, w równowadze z prawami natury.

Otrzymujemy pozytywną odpowiedź od natury za każdym razem, gdy nasze działania odpowiadają stanowi harmonijnego połączenia, jaki natura pragnie, abyśmy osiągnęli. Podobnie spotykamy się z negatywną reakcją, gdy nasze działania są przeciwne do stanu harmonijnego połączenia, jakiego pragnie dla nas natura.

Ponieważ obecnie jesteśmy dalecy od uczenia się i wpływania na siebie nawzajem w celu osiągnięcia harmonijnej więzi międzyludzkiej, w naszym życiu kumuluje się coraz więcej problemów. Narastające problemy, których doświadczamy, są informacją zwrotną od natury, która próbuje nam powiedzieć, że stawiamy sobie niewłaściwe cele, że aby doświadczyć pozytywnej reakcji od natury, musimy skierować się na harmonijne i zrównoważone połączenie między sobą.

Im szybciej zaczniemy się uczyć i wpływać na siebie nawzajem, aby pozytywnie się połączyć, tym szybciej zobaczymy, jak nasze życie zmienia się z coraz większego cierpienia i pustki w życie coraz bardziej szczęśliwe, harmonijne i spokojne, dzięki naszej rosnącej zgodności z prawami natury.

Źródło: https://michaellaitman.medium.com/does-nature-respond-to-human-actions-af0e24fb7720


Serce nie może bez miłości

каббалист Михаэль Лайтман Serce jest centrum wszystkiego. To nie przypadek że przypisujemy mu ludzkie pragnienia i namiętności. Mówimy „z całego serca” lub „z ręką na sercu”, „radujemy serce”, „podążamy“ za nim, serce może być „dobrym”, „czułym”, „rozbitym”… Ogólnie rzecz biorąc, serce symbolizuje dla nas centrum życia, zarówno w materialnym, jak i duchowym sensie. Oczywiście, chodzi tylko o symbol. Serce jako takie jest narządem ciała, które można przeszczepić lub zastąpić sztucznym. W istocie serce jest „pompą”.

Ale ta „pompa” jest bardzo ważna przede wszystkim dlatego, że demonstruje nam główne działanie w naturze – otrzymywanie i dawanie. Otrzymuje krew z całego ciała i pod ciśnieniem przeprowadza ją przez wszystkie narządy, aby zaopatrzyć je w niezbędne składniki odżywcze i oczyścić z produktów przemiany materii.

Oczywiście serce nie pracuje samo. Samodzielnie nie byłoby w stanie przepompować krwi przez cały organizm, dlatego naczynia krwionośne współdziałają z nim i popychają przepływ dalej, do każdej komórki. Serce nie przejmuje władzy – serce wyznacza rytm, początek, pierwotny impuls, a następnie w pracę z nim włączają się liczne mechanizmy w układzie krążenia, tylko częściowo zbadane przez współczesną naukę.

Tak więc serce nie jest jedyną „pompą” w organizmie, chociaż właśnie koordynuje działanie powiązanych systemów.

Oczywiście pracy serca towarzyszą liczne problemy. Przecież otrzymywanie i dawanie powinno być zrównoważone – od tego zależy zdrowie całego organizmu. Stąd możemy wyciągnąć wnioski nie tylko na temat fizycznej, ale także mentalnej, wewnętrznej i duchowej strony człowieka. Jeśli systemy otrzymywania i dawania są w nim zrównoważone w taki sam sposób, jak w sercu, to wówczas człowiek utrzymuje interakcję, harmonię i prawidłowe relacje z otoczeniem. Podobnie jak serce, otrzymuje i daje, zapewniając zdrową interakcję ze wszystkimi innymi ludźmi.

Innymi słowy, na poziomie interpersonalnym jesteśmy połączeni ze sobą „sercami”, czyli naszymi właściwościami. Idealnie byłoby, gdybyśmy używali ich, utrzymując harmonie z innymi, czyli dając i otrzymując wszystko, czego potrzebujemy. Jednocześnie samo serce w rzeczywistości niczego nie potrzebuje, poza minimum energii dla normalnej pracy. Serce nie żywi się przepływającą przez nią krwią, niczego nie otrzymuje – normalnie funkcjonuje. Jeśli można tak to wyrazić, jego „przyjemnością” jest służenie organizmowi poprzez wlewanie w niego sił witalnych.

To przykład zdrowia psychicznego człowieka: w taki sam sposób musi się zachowywać – traktując innych zgodnie z zasadami „nie czyń drugiemu tego, co jest dla ciebie niemiłe”, „kochaj bliźniego swego jak siebie samego”. Człowiek powinien postrzegać potrzeby otoczenia jako swoje własne i zapewniać innym wszystko, co tylko może, aby zaspokoić te zewnętrzne pragnienia. Tak właśnie działa serce.

Jak pokazują współczesne badania, wszyscy jesteśmy ze sobą ściśle powiązani, także mentalnie. Można zatem powiedzieć, że nasze systemy wpływają na siebie. W konsekwencji jeśli jesteśmy chorzy na nerwy lub psychikę, wpływa to również na serce. Serce jest bardzo wrażliwe na stany ducha i „boli” nie tylko z powodu dolegliwości fizycznych. To nie przypadek, że w krytycznych momentach chwytamy się za serce – układ nerwowy natychmiast na nie oddziałuje i wywołuje reakcję.

Na tej podstawie należy zrozumieć również to, co dzieje się w znacznie wyższych systemach egoistycznych relacji między nami. Nasze „serce” jest całkowicie wykorzystywane do egoistycznego otrzymywania bez żadnego oddawania, czyli działa nieprawidłowo, podczas gdy potrzebuje harmonijnego funkcjonowania. A poza tym z poziomu naszych pragnień, naszych zepsutych wzajemnych relacji, wpływamy także na fizyczne serce.

Do tej pory nie byliśmy jeszcze uwikłani w integralną współzależność globalnej społeczności i dlatego wpływ tych mechanizmów był słaby. Jednak od połowy ubiegłego wieku zaczęły przejawiać się między nami ciasne wzajemne powiązania, a my postępujemy egoistycznie, zamiast naprawiać nasze relacje. W konsekwencji wpływa to również na nasze fizyczne serce. Nic więc dziwnego że choroby układu krążenia są coraz częstsze i stały się jedną z głównych zagrożeń dla zdrowia ludzi.

W zasadzie umiemy leczyć serce, bo nie jest to najbardziej skomplikowany narząd. Tak naprawdę jednak jedynie „łatamy” je na różne sposoby a statystyki tymczasem wciąż pokazują ponurą tendencję. Wszystko to dlatego, że nie zaczęliśmy jeszcze naprawiać naszych wzajemnych relacji.

Tylko jeśli na ludzkim, czyli na najwyższym poziomie prawidłowo zbudujemy między sobą mechanizmy oddawania i otrzymywania, jeśli ulepszymy system prawidłowymi, równymi relacjami, przenikniętymi harmonią i pokojem, to wtedy wpłynie to na wszystkie pozostałe systemy, a przede wszystkim na układ sercowo-naczyniowy.

Trzeba powiedzieć, że struktura serca, jego komory i jego działania, a także związane z nim systemy – wszystko to pokrywa się z naszą duchową strukturą. Nie bierzemy jednak pod uwagę całości i jak zwykle leczymy widoczne symptomy a nie prawdziwe przyczyny dolegliwości. Poza tym nawet lekarze wiedzą, że „wszystko pochodzi z głowy”, a głową wszystkiego są nasze wzajemne relacje, nasze myśli i pragnienia. W sensie duchowym „serce” – to centrum pragnień i dlatego wiele tutaj wynika z duchowych właściwości człowieka.

W rzeczywistości serce leczy się miłością. Jest powiedziane: „Miłość pokryje wszystkie przestępstwa”. Innymi słowy, jeśli serce lub człowiek pracuje wyłącznie dla obdarzania, dla potrzeb zewnętrznych, to pracuje z miłością – dla ciała lub dla bliźnich. Oczywiście przynosi to uzdrowienie.

Tak więc zamiast instytutów kardiologii serca, otwierałbym instytuty miłości. W celach profilaktycznych – z pewnością.

Z 80-tej rozmowy o nowym życiu


Zamówić film z dobrym zakończeniem

каббалист Михаэль Лайтман Wydaje nam się, że my, dzisiejsza ludzkość, jesteśmy w pewnym sensie spadkobiercami dwóch cywilizacji: Rzymu i starożytnej Grecji. Struktura państwa, struktura systemu sądowniczego i bankowego wywodzą się z Rzymu. Filozofia pochodzi z Grecji, a w późniejszym okresie częściowo z Bizancjum. Zasadniczo wszystko to dotyczy materialnego rozwoju ludzkości.

A wewnętrzny, altruistyczny, duchowy rozwój świata pochodzi od Izraelitów – grupy ludzi, która upadła z poziomu duchowego na materialny. Od nich wywodzą się wszystkie religie świata, które dały wszystkim narodom pewne przygotowanie do postrzegania idei duchowych.

W taki sposób ludzkość została przygotowana do tego, aby historia wzajemnego przenikania i połączenia przeszła na nowy poziom. Według Kabały, to musi się wydarzyć: albo poprzez świadomość, albo poprzez kij do szczęścia.

Pytanie: Ale czy rzeczywiście rozwój materialny i duchowy zachodzą jednocześnie?

Odpowiedź: Na poziomie duchowym początek, koniec i wszystkie etapy rozwoju istnieją od samego początku. Na poziomie materialnym tego nie ma, wszystko rozwija się tylko w nas. Możemy przejść te etapy albo w dobrym, albo w złym odczuciu. Wybieramy między dobrem a złem.

Za każdym razem musisz być w określonym stanie. Jeśli chcesz zrozumieć i poczuć, że jest to dla ciebie dobre, musisz zmienić się w taki sposób, aby kolejny przygotowany dla ciebie stan był pożądany. Jeśli jesteś na to gotowy, to oczywiście cała twoja droga duchowa będzie dobrze postrzegana, jeśli nie jesteś gotowy, to będzie źle. Ale to nie zmieni tej drogi.

Masz w sobie mechanizm, który pokazuje ci film, przez który musisz przejść. Tylko ty zamawiasz swój stosunek do tego filmu swoim ciągłym rozwojem, klatka po klatce. Innymi słowy, w duchowości to wszystko już istnieje w jednym obrazie. I stopniowo odsłaniasz ten obraz w miarę swojego rozwoju albo pod wpływem cierpienia, albo pod wpływem świadomości.

To tak, jakbyś zaczął widzieć wyraźnie, masz nową wizję, nową możliwość odczuwania, postrzegania świadomości, rozumienia, przyswajania. Tak otwiera się przed tobą nowy świat.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Historia według Kabały”