Artykuły z kategorii Kabała i inne nauki

Wąskie pasmo wiedzy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co według Pana oznacza myśl? Co to jest zamysł stworzenia?

Odpowiedź: Przez zamysł stworzenia rozumiem jedną jedyną myśl, która przenika, wypełnia i zarządza wszystkim, co istnieje w naturze i co my w niej czujemy. W zasadzie odkrywamy naturę poprzez nasze organy zmysłów w objętości, w możliwościach, w tych granicach, w których sami istniejemy. Im bardziej poznajemy naturę, tym bardziej czujemy i jednocześnie ujawniamy, jak bardzo jesteśmy ograniczeni. To znaczy odkrywam jakieś fale, jakieś objętości, jakieś możliwości, a jednocześnie brak możliwości.

Każde odkrycie – to jakiś oddzielny wycinek z całej natury, który mówi tylko o tym, że jest to rzeczywiście bardzo wąski pas wiedzy. Jak powiedział Einstein: „Jestem jak chłopiec na brzegu morza, który gra w kamyczki”.  A morze – to ogromny wszechświat. Właściwie przed nami nie jest ten wszechświat, ale ogólnie wszystko – wszystko, co jest we wszechświecie.

Myśl, którą ujawniamy, i w ogóle wszystko, co jest w naszym zasięgu zarówno w Kabale, jak i w naukach przyrodniczych, pojmujemy z naszych organów zmysłów, z naszej wiedzy, z naszych narzędzi i zrozumienia. Zawsze należy brać pod uwagę tego, kto poznaje. Jeśli ja poznaję, to mówi to o tym, że to ja poznaję – swoimi organami zmysłów, w swoich ograniczeniach. Dlatego to wszystko jest bardzo względne.

Ale mimo wszystko, bez względu na to, odkrywamy jakąś fundamentalną myśl, która leży u podstaw całego wszechświata, zarządza nim, służy jako jego podłoże, podstawa, nad którą możemy poczuć wszystko inne. Nawet samej myśli nie możemy zrozumieć i uświadomić sobie. Uświadamiamy sobie i rozumiemy, w jaki sposób myśl zarządza nami, jak się w nas obleka, wpływa na nas, jak my możemy na nią wpływać i być z nią w kontakcie.

Niemniej jednak to bycie w kontakcie, to wzajemne oddziaływanie, to już nie jest sama myśl, ale praca z jej obłóczeniem w nas i naszym wejściem w nią. Czyli tutaj już mówimy o samym człowieku, o odkryciu w odniesieniu do niego.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Tajemnica nieśmiertelności”


Wspólne pole myśli

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Skąd bierze swój początek myśli? Jak człowiek może wejść z nią w kontakt

Odpowiedź: Znajdujemy się w polu myśli. Dlatego jest to indukcja. Która wywołuje w nas wszelkiego rodzaju indywidualne myśli. Wspólne pole, w którym istniejemy, jak drobinki kurzu w powietrzu, czyli samo powietrze, sama myśl, samo pole, indukcyjnie wzbudza w nas wszelkiego rodzaju myśli, które pozwalają nam rozumieć siebie nawzajem, czuć to pole, jego ogólny ruch, z powrotem wpływać na nie itd.

Zasadniczo Kabała zajmuje się ogólną teorią pola. Przez to pole rozumiemy Stwórcę. To nie jest jakiś dziadek, który zarządza nami z góry, a wspólne pole, wspólny zamysł. Kabała opowiada o tym, jak można wpłynąć na ten zamysł, jak on wpływa na nas i jak możemy wejść z nim w równowagę, która jest celem naszej dzisiejszej egzystencji, to znaczy osiągnięcie równowagi ze wspólnym polem.

Kiedy osiągamy najpełniejszą homeostazę, wtedy wchodzimy na następny stopień stworzenia. To jest dialektyka naszego rozwoju.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Tajemnice nieśmiertelności”


Czy wszechświat posiada wolę?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Największy naukowiec w dziedzinie astronautyki, Konstanty Ciołkowski, napisał w swoich pracach o woli wszechświata. Twierdził, że ta wola warunkuje wszystko, co widzimy i czujemy. Pytanie jest takie, jaka wola. Czy wszechświat ma wolę i czy możemy o tym rozmawiać?

Odpowiedź: Prawdziwi naukowcy, fizycy, astronomowie, kosmogoniści czują, że wszechświat – to myśl, to umysł. Kiedy wnikają w to, co dzieje się na zewnątrz, w ogromnych siłach, czują, że oddycha to jakimś ogromnym planem, czymś bardzo wielkim, inteligentnym, nakierowanym na coś tajemniczego, ale mającym swoją siłę, konsekwencję, dojrzałość, wyższą logikę, niezrozumiałą dla nas.

A my jesteśmy małymi współuczestnikami, wszechświat ma swoją wolę i swój program. Takie uczucie ma wielu ludzi.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Wola wszechświata”


Osiągnąć szczyt rozwoju

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Konstantin Ciołkowski powiedział, że człowiek w swoim rozwoju jeszcze nie osiągnął szczytu, musimy jeszcze go osiągnąć. Czy miał rację z punktu widzenia Kabały?

Odpowiedź: Oczywiście. W czasach Ciołkowskiego, w latach 30. i 40. XX wieku, nie osiągnęliśmy tego, co osiągamy dzisiaj. Ale w zasadzie wtedy mieliśmy nadzieję na ogromne przełomy, na niekończące się osiągnięcia. A dzisiaj widzimy, że wyczerpują się, ponieważ są ograniczone naturą człowieka, jego pragnieniem i wszystkimi tymi środkami, które są w nas. Dlatego rzeczywiście znajdujemy się na progu przełomu, ale zupełnie innej nauki, innego paradygmatu.

Mam nadzieję, że w nadchodzących latach ludzkość uświadomi sobie to jednak.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Wola wszechświata”


Przejść na nowy system percepcji

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Pan powiedział, że nauki są w kryzysie, osiągnęły ślepy zaułek, za którym nie mogą nic odkryć. Czy są ludzie, którzy przenikli za ten ślepy zaułek?

Odpowiedź: Aby to zrobić musimy zmienić swoje właściwości. Oznacza to, że człowiek jako narzędzie wyczerpał się w tym między innymi. Wyczerpał swoje uczucia, swój umysł, dlatego że żywi się tylko egoizmem. Nasze pragnienie jest tą materią, w której otrzymujemy, czujemy, uczymy się, badamy. Innymi słowy, nasza materia – to pragnienie, które teraz osiągnęło próg swojego wzrostu, osiągnęło granicę.

Dlatego nauka zatrzymała się, tak jak wszystko w naszym świecie zaczyna się powoli zatrzymywać. Nie mamy dokąd poruszać się. Nie mamy takich pragnień, nie mamy przed sobą wizji: gdzie, dlaczego, po co. Znajdujemy się na takim etapie, kiedy naukowcy już odczuwają i to bardzo całościowo.

To jest istota człowieka – to pragnienie. Które dzisiaj nas zatrzymuje. Rzuca nam wyzwanie, abyśmy w jakiś sposób przenieśli je na następny poziom. Nauka Kabały mówi o tym, że należy przejść w nowy system percepcji. Kiedy dostrzegamy w naszym pragnieniu wszystko, co w nie wchodzi, to mierzymy, studiujemy, badamy je i wychodząc z tego, budujemy swoją naukę, swój stosunek do życia, swoje życie.

Musimy nauczyć się postrzegać odwrotnie, nie w systemie otrzymywania, a w systemie obdarzania, kiedy wychodzisz z siebie i odczuwasz świat, który istnieje na zewnątrz ciebie, niezakłócony przez ciebie.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Wola wszechświata”


Człowiek – narzędzie postrzegania rzeczywistości

каббалист Михаэль Лайтман Instrumentem postrzegania rzeczywistości jest sam człowiek. Dlatego dopóki jesteśmy zamknięci w tym urządzeniu, w tym człowieku, nie możemy nic zrobić. Zawsze musimy przypisywać dodatkowy warunek, że wszystko jest postrzegane w stosunku do nas. Wszystkie ogromne procesy, które studiujemy, patrzenie na wszechświat, mikro czy makro, badamy w odniesieniu do siebie. W stosunku do innych stworzeń, istot nieziemskich, przechodziłoby to zupełnie inaczej.

Czy istnieje anty-świat? Tak, istnieje! W nim, odpowiednio, istnieją stworzenia, podobne do niego, które postrzegają wszystko w zupełnie inny sposób. Takich anty światów może być nieskończenie wiele. Dlatego mam nadzieję, że z czasem nauka dojdzie do właściwych wniosków. Naukowcy zgromadzili wystarczająco dużo danych, po to, by uświadomić sobie ograniczenia: my – ludzie, czujemy tylko w sobie, w stosunku do siebie, zgodnie z tym, jak jesteśmy stworzeni, nie możemy poczuć inaczej. Na przykład w tym miejscu, w którym teraz istniejemy, istnieje ogromna liczba innych wszechświatów, stanów, wymiarów, istot, stworzeń.

To znaczy miejsce, przestrzeń, czas – wszystko jest warunkowe. Dlatego Kabała naucza: „Do tej pory, dopóki nie wyjdziemy poza ramy naszych ograniczeń, zajmujmy się zwykłą nauką i nie dezorientujmy się”. Dlatego zakładamy, że to wszystko, co jest… Co oznacza „wszystko, co jest”? To, co postrzegamy, jest tym co istnieje, innego być nie może. Możemy poruszać się dalej, ale jednak tylko w oparciu o ten instrument, którym jestem ja sam, i tym siebie ograniczamy.

Kabała – to nauka o otrzymywaniu, nauka o postrzeganiu wszechświata i to nie tylko naszego, a wszystkiego, co w ogóle istnieje, niezależnie od naszego ciała. Musimy wyjść z niego. Taka możliwość istnieje. Musimy go zbadać: jego ograniczenia, ramy, jego naturę, jego percepcję, jego metodę pojmowania, świadomość. Jednocześnie zaczniemy uświadamiać sobie, jak można w inny sposób postrzegać wszystko, co istnieje. Wówczas osiągniemy prawdziwe spojrzenie na świat.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Wola wszechświata”


Pomiędzy małpą i Stwórcą

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: W jednej ze szkół rodzice złożyli pozew przeciwko nauczycielom, argumentując, że pochodzenie człowieka od małpy jest całkowitym absurdem.

Odpowiedź: Nie, nasze ciało naprawdę pochodzi od małpy, a nasze „ja” pochodzi od wyższej siły. Nie można nigdzie od tego uciec! Wszyscy zapominają o drugiej połowie.

Człowiek, który jest we mnie, nie pochodzi od małpy. Tylko moje ciało jest konsekwencją zwierzęcego rozwoju.

Komentarz: Chodzi o to, że rodzice namawiali nauczycieli, aby dali małemu człowiekowi pewną swobodę wyboru między tym, że dziecko nie jest tylko ciałem. Możliwe, że jest w nim coś jeszcze.

Odpowiedź: Wybrać między małpą i Stwórcą? Wybór jest dobry. Tylko jak oni to zrobią?

W rzeczywistości pomiędzy małpą i Stwórcą jest jeszcze „ja” człowieka. Jeśli otworzysz księgi kabalistyczne, napisane na długo przed Darwinem, to zobaczysz, że ciało człowieka pochodzi od małpy – od nieożywionego do roślinnego poziomu, od roślinnego do zwierzęcego poziomu. O tym napisane jest w Księdze Zohar dwa tysiące lat temu, w pismach Ari 600 lat temu. A teoria Darwina ma zaledwie 250 lat.

To znaczy pośrednim stanem między zwierzęcym i ludzkim ciałem jest małpa. To mimo wszystko zostanie udowodnione przez naukę. Ale problem nie polega na tym!

Problem polega na tym, że ludzkie „ja” nie ma żadnego związku z małpą. To tylko nasze ciało, fizjologia, mięso.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Teatr Absurdu”


Czy naukowcy z góry narzucają wyniki eksperymentów?

Z niedawno opublikowanego eseju wynika coś bardzo interesującego: Metodologia, którą stosują naukowcy, determinuje wynik eksperymentu. Po przeanalizowaniu ponad 400 eksperymentów dotyczących związku między aktywnością mózgu a świadomością badacze „stwierdzili, że poparcie dla określonej teorii można przewidzieć, niezależnie od wyników, a wyłącznie na podstawie metodologicznych wyborów. Co więcej,” podsumowują, „większość badań interpretuje swoje wyniki po fakcie, zamiast z wyprzedzeniem testować krytyczne przewidywania teorii”. Jest to kolejny dowód na to, że dopóki jesteśmy z natury stronniczy, dopóty bezstronność w nauce nie będzie istniała.

Eksperyment, przeprowadzony wspólnie przez Wydział Neurologii New York University School of Medicine, Sagol School of Neuroscience na Uniwersytecie w Tel Awiwie oraz Wydział Psychologii Reed College, miał na celu „przedstawienie bezstronnego, pozbawionego domniemań, mierzalnego i systematycznego przeglądu wyników badań empirycznych dotyczących wiodących teorii świadomości, dającego spojrzenie na tę dziedzinę z lotu ptaka i poszukującego potencjalnych błędów w interpretacji wyników badań empirycznych”.

Choć oczywiście ani eksperymenty, ani ich recenzenci nie są bezstronni, wyniki badań mówią nam, że cała nauka jest z natury stronnicza, czyli napędzana przez ego. Z tego powodu wszystkie prawa naturalne, które odkrywamy, interpretujemy przez egoistyczną soczewkę, co sprawia, że wszystko, co widzimy, postrzegamy jako napędzane przez ego. Dlatego nie widzimy, że nieegoistyczna siła manipuluje połączeniami między egoistycznymi cząstkami, które postrzegamy jako niezależne.

Widzimy, że ludzkość staje się coraz bardziej połączona, ale interpretujemy to jako napędzane egoistycznymi interesami, nie zdając sobie sprawy, że nawet jeśli zdecydujemy się na oddzielenie, nie możemy tego zrobić, ponieważ jest to sprzeczne z kierunkiem przepływu, który jest nam narzucany. Dlatego, choćbyśmy nie wiem, jak się starali, będziemy coraz bardziej uwikłani w sieć współzależności, która łączy nas w jeden system.

Nauka ułatwia życie na więcej sposobów, niż nam się wydaje. Bez nauki nie czytalibyśmy nawet tych krytycznych słów o nauce. Problem z nauką zaczyna się tam, gdzie nie widzimy wyraźnie, a mimo to próbujemy interpretować. To właśnie wtedy powstają sprzeczne teorie, ponieważ każda z nich odzwierciedla nieprawdę, lecz subiektywne postrzeganie jej twórcy. W takim przypadku nauka przestaje być nauką i nie powinniśmy się na niej opierać w żadnym aspekcie naszego życia.

Jeśli chcemy znaleźć rozstrzygające wyniki, które potwierdzą wszyscy ludzie i które przyniosą korzyści wszystkim, musimy wyjść z naszego egocentrycznego sposobu postrzegania. Jeśli chodzi o dziedziny badań, w których nasza percepcja jest ograniczona do naszych osobistych poglądów, musimy albo zaakceptować wyniki jako dotyczące tylko nas samych, albo rozszerzyć naszą perspektywę, aby uwzględnić również poglądy wszystkich innych.

Aby osiągnąć to drugie, musimy wyjść z naszej natury, która w swej esencji jest egocentryczna. Jest to jedyny sposób, aby osiągnąć jednolity wynik, który będzie ważny w oczach wszystkich i który wszyscy będą mogli wykorzystać.

Jak powiedziano powyżej, obecnie postrzegamy świat jako rządzony przez siły egoistyczne, ponieważ sami jesteśmy w głębi duszy egoistami. W związku z tym nie możemy stwierdzić, czy coś jest nieegoistyczne, ponieważ nie mamy w naszej psychice bezinteresownego spojrzenia. Jeśli jednak spróbujemy postawić się w sytuacji innych ludzi i spojrzeć na sprawy z ich perspektywy, przekonamy się, że wszystkie nasze odrębne poglądy składają się na pełny obraz, który nie jest żadnym z tworzących go elementów, ale siecią, która je łączy.

Pomyślmy o tym jak o organizmie. W ludzkim ciele znajduje się około dziesięciu bilionów komórek, które tworzą siedemdziesiąt osiem głównych organów. Każda komórka i każdy narząd działają oddzielnie i pełnią zasadniczo różne funkcje. Jednak razem pozwalają ciału istnieć i zachować witalność oraz zdrowie.

Tak samo jest z ludzkością. Każda osoba pełni określoną funkcję w globalnym organizmie ludzkim. Gdybyśmy potrafili przyjąć perspektywę całej ludzkości, a nie naszą indywidualną, bylibyśmy w stanie wyciągać właściwe wnioski i podejmować decyzje, które byłyby słuszne i korzystne dla nas wszystkich. Właśnie w tym kierunku musimy podążać, jeśli chcemy żyć na świecie, na którym za kilka lat ludzie będą szczęśliwi i bezpieczni.

Źródło: https://bit.ly/35Fbchm


Jak uzyskać odpowiedź na pytanie o sens życia?

каббалист Михаэль Лайтман Gdy człowiek zastanawia się nad sensem życia, dzieli się swoimi przeżyciami ze swoimi znajomymi, którzy go absolutnie nie rozumieją i mówią: „Słuchaj, co nie podoba ci się życie? Czego potrzebujesz? Obecnie obserwujemy na świecie takie pytania. Zwykle tacy ludzie zwracają się do psychoanalityka, który mówi im: „Masz depresję, masz pytania, na które w zasadzie nie ma odpowiedzi.

To są zaburzenia”. Przecież normalny człowiek musi żyć w ramach naszego świata i znaleźć w nim swoje napełnienie i zadowolenie. Powinien zaakceptować to życie jako normalną ludzką egzystencję. Chociaż mamy pytanie o śmierć, przewidujemy ją, jak zwierzęta, rozumiemy jej nieuchronność, niemniej jednak istniejemy.

W czasach sowieckiej władzy sumiennie uczono nas tego, że natura jest nieskończona, wieczna, doskonała i powinniśmy stopniowo osiągać maksimum harmonii w tym, żeby żyć szczęśliwie, bezpiecznie, pogodnie, pięknie i wygodnie. To znaczy, nasza zwierzęca egzystencja powinna być bardzo dobra, komfortowa, życzliwa i to wszystko.

Komentarz: Znany psychoanalityk Zygmunt Freud uważał, że normalny człowiek nie powinien zastanawiać się nad pytaniem o sens życia.

Odpowiedź: Miał rację, ponieważ na to pytanie nie ma odpowiedzi. A jeśli pozostaje bez odpowiedzi, to wynika to z pewnych bolesnych stanów, nienaturalnych dla nas. Dlatego jest uważane za bolesne. Jest to pytanie o sens życia, o głębokie stany pozaziemskie: skąd pochodzę, co tam gdzieś istnieje. Takie pytania prowadzą ludzkość do bardzo nierozsądnych działań, wojen religijnych, wszelkiego rodzaju złudzeń, do tysięcy paradygmatów z którymi nie wiemy co zrobić.

Wynikają z tego różne rozgałęzienia, następuje podział ludzkości według podejścia do życia i śmierci. Zyskują na tym ludzie, którzy wymyślają wszelkiego rodzaju rytuały, religie, metody, wierzenia. To wszystko kręci się wokół pytania o śmierć i o sens życia. Dlatego Freud proponuje bardzo proste rozwiązanie: „Istniejemy w zdrowych ramach, a poza nimi nie mamy zrozumienia, odczucia, żadnych rozwiązań.

Dlatego wszystko, co powstaje poza tymi ramami, jest owocem naszej wyobraźni. Więc nie będziemy dotykać jej, ponieważ zawsze prowadzi nas do cierpienia. Zamknijmy się w ramach naszego świata, żyjmy dla nas i przyszłego pokolenia”. Tak nas kiedyś wychowywał rząd sowiecki bardzo prosto i bardzo prymitywnie. Nawiasem mówiąc, pierwsze społeczeństwa u zarania dziejów ludzkości były komunistyczne. To znaczy żyjemy dla siebie i dla naszych dzieci. To wszystko. I w tym odnajdujemy swoją satysfakcję, napełnienie, szczęście.

Pytanie: Czy nauka Kabały zajmuje się tym, czy daje człowiekowi odpowiedź na pytanie o sens życia?

Odpowiedź: Kabała zajmuje się tym, początkowo podnosi człowieka do poziomu tego pytania, a następnie daje na nie odpowiedz. Ale jeśli człowiek nie chce się w to zagłębiać, jeśli nie ma do tego pobudzenia, Kabała do niego nie przychodzi.

Nawet jeśli człowiek zaczyna poprzez Kabałę interesować się odkryciem tego pytania, to nie od razu dostaje odpowiedź. To tak, jakby Kabała mówiła do niego: „Powinieneś rozwinąć siebie do takiego stanu, kiedy sam będziesz świadomy tego pytania, wtedy stopniowo zaczniesz odkrywać odpowiedź na pytanie o sens życia”.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Czy Frankl ma rację?“


Co widzi kabalista?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Mówi Pan, że człowiek może dojść do odkrycia wyższego świata tylko za pomocą Kabały. Jak odnosić się do innych metod które twierdzą, że osiągnęły odkrycie ludzkiej świadomości?

Odpowiedź: Tak samo, jak do mnie – nie wierzyć nikomu. Z jakiej racji powinniście mi wierzyć lub komuś innemu? Jeden będzie miał większą brodę, drugi będzie piękniej mówił, trzeci będzie manipulował czymś innym. Wszystko należy sprawdzić.

Najpierw musisz się upewnić, że sprawdzasz poprawnie. To znaczy najpierw uporządkować swoje organy zmysłów, swoje myśli, swój aparat, za pomocą którego przeprowadzasz weryfikacje, tak jak każdy naukowiec.

Bo jak inaczej to zrobić? Powiedzmy, że teraz zaczynasz komuś wierzyć. Tak minie całe życie, i w rezultacie na końcu przekonasz się, że wierzyłeś nie w to co trzeba. Następnym razem, będąc w naszym świecie, uwierzysz i podążysz za innym z zamkniętymi oczami. Kabała mówi nie: „Najpierw należy sprawdzić, za pomocą czego, upewniamy się, co jest doświadczeniem, jego poprawną prawidłowością, analizą, tylko po tym poprawnie podchodzimy do tego systemu”.

Gdy przyszedłem do Kabały w charakterze początkującego uczonego, tylko w taki sposób odnosiłem się do niej. Nawet nie wyobrażałem sobie, że mogę w coś wierzyć. W co? W to, że mówią mi o istnieniu Boga? Nie chcę wierzyć! Chcę wiedzieć!

Kabała zajmuje się tym, że odkrywa ci wiedzę. Poznajesz wyższy świat, to znaczy dodatkowy system, który stoi za naszym światem i zarządza nim. Stopniowo wchodzisz w niego, zaczynasz go widzieć. On przechodzi wskroś przez materię. Widzisz, jak działa materia, jak wszystkie jej części są związane między sobą. Wszystkie metody mówią tylko o tym, a kabalista to widzi, tym operuje.

Każdy człowiek, który zadaje sobie pytanie o sens życia, powinien to wszystko sprawdzić sam na sobie. Nikt nie może niczego zrobić za niego.

Jeśli człowiek znajduje uspokojenie w jakiejś innej metodzie, to niech tam pozostanie. Kabała w żadnym wypadku nikogo nie ciągnie do siebie i nikogo nie agituje. Przez wiele tysiącleci była ukryta, dlatego że ludzkość jej nie potrzebowała, obecnie w ludziach pojawiło się naglące pytanie o sens życia. Wcześniej ludzkość nie była na tyle wzajemnie powiązana między sobą, jak teraz.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Poszukujący”