Artykuły z kategorii Jedność

Poranny ładunek duchowej energii na cały dzień


Pytanie: Podczas kongresu lub na spotkaniu z przyjaciółmi łatwo jest osiągnąć uczucie miłości do przyjaciół i jedność. Ale dlaczego w trakcie porannych lekcji jest czasem inaczej?

Odpowiedź: Przeznaczeniem porannych lekcji nie jest napełnienie studenta. Lekcja powinna mocno nim wstrząsnąć i pokazać mu jego miejsce, aby w następstwie tego wybrał właściwy kierunek, i zarówno podczas lekcji jak i po niej, kontynuował swoje wysiłki i żył tym w ciągu całego dnia.

Poranna lekcja jest to podstawowa minimalna dzienną porcja, którą każdy student otrzymuje i trawi przez cały dzień. Bierze z niej kilka zasad dla swojej wewnętrznej pracy i rozpowszechniania.

Pamiętam, że kiedy studiowałem, nie opuściłem ani jednej lekcji, z wyjątkiem jednego dnia, kiedy byłem poważnie chory. Jeśli nie uczestniczy się w porannych lekcjach, wtedy pozostaje się w odczuciu materialnego ciała, służąc przez cały dzień tylko jemu.

Z lekcji do artykułu  Rabasza, 24.01.2012


Wieczna harmonia


Pytanie: Jak można osiągnąć stan równowagi pomiędzy męskimi i żeńskimi grupami, tak aby mężczyźni spełniali oczekiwania żeńskiej grupy i aby panowała między nimi harmonia?

Odpowiedź: Harmonia może zostać osiągnięta tylko wtedy, gdy obie grupy połączy Stwórca, i przestaną rozdzielać się miedzy sobą. Tylko w ten sposób! Ani w rodzinie, ani nigdzie indziej nie będzie harmonii, jeżeli Stwórca nie będzie wypełniał odległości pomiędzy dwoma obiektami.

Z wirtualnej lekcji, 20.01.2012


Cudowna metamorfoza niepoprawnego egoisty


Pytanie: Bardzo pociąga mnie obraz nowych, naprawionych relacji między ludźmi, które pan opisuje. Zwłaszcza na mnie jako na ojcu,wywołują ogromne wrażenia przykłady o dzieciach i trudnych sytuacjach w szkołach.

Naprawdę chciałbym żyć w takim świecie, który pan opisuje. Ale jednocześnie ogarniają mnie wątpliwości: bo jest napisane, że „serce człowieka jest złe od urodzenia”. A pan chce, żeby człowiek nagle stał się dobry? Dlaczego ten niepoprawny egoista nagle miałby doświadczyć takiej metamorfozy?

Odpowiedź: Człowieka będzie cieszyć fakt, że od tej pory wykorzystuje on swoje ego w przeciwnej formie. Będzie on widział wokół siebie przykłady i zrobi to samo.

Aby doprowadzić człowieka do korzystania z własnego egoizmu w dobry sposób, potrzebujemy wsparcia społeczeństwa, – wpływu za pomocą dobra i zła, tj. nagrody i kary. Musimy wspierać stanowisko dzieci tak, aby szanowały swoich rodziców albo też nie, w zależności od tych właściwości.

Rozpatrujemy egoizm człowieka we wszystkich możliwych jego formach, organizując dla niego odpowiednie otoczenie. W tym otoczeniu istnieje kilka poziomów. Bo w samym człowieku istnieją cztery poziomy i dokładnie tyle samo kręgów należy zbudować wokół niego. Koniecznym jest wpłynąć na niego poprzez jego dzieci, aby poczuł, że dzieci oceniają go i sprawdzają w zależności od tego, na ile daje on społeczeństwu. Ponieważ zdanie, opinia dzieci jest bardzo ważna dla człowieka.

Drugim kręgiem są jego sąsiedzi, trzecim – współpracownicy, a czwartym – państwo, gdzie wszyscy oceniani są na tej samej zasadzie. Właśnie takie środowisko powinno być zbudowane wokół człowieka, lecz tak, żeby nie odczuwał tego jako więzienia, z którego chciałby uciec, ale z uwzględnieniem naszego egoizmu, gdyż taka jest nasza natura.

Ale musimy też zrozumieć, jak wiele zyskamy, jeśli nie będziemy tłumić naszego egoizmu, tylko nauczymy się stosować go we właściwy sposób.

Jeżeli na przykład, dzięki mojemu wielkiemu egoizmowi mogę zapewnić szczęście moim dzieciom, to robię tak, aby wszystkim było dobrze. To znaczy, że problemem nie jest samo istnienie egoizmu, ponieważ może on być bardzo korzystny dla wszystkich. Pytaniem jest tylko, jak go używać.

Jeśli społeczeństwo wymaga, aby używać egoizmu dla dobra wszystkich, to powinienem to zrobić. A jeżeli to się nie powiedzie, to wtedy powinienem spróbować to naprawić. Wszystko zależy od warunków społecznych, ponieważ człowiek jest wytworem swojego środowiska. Dlatego musimy działać bez nacisku i przemocy.

Z rozmowy o nowym życiu, 03.01.2012  


Tak będzie


Pytanie: Dlaczego uważa pan, że integralna edukacja pomoże ludziom zjednoczyć się we właściwy sposób? Spoglądając na to z pewnym dystansem, pomysł ten wydaje się leżeć w sferze fantazji.

Odpowiedź: Wychodzę tylko z tego założenia, że natura zmusi wszystkich do tego. A my próbujemy zaoferować tą wiedzę wcześniej, ponieważ w przeciwnym razie oczekują nas duże straty. Życzymy ludziom dobrego i „łagodnego” osiągnięcie celu, który natura i tak nam podyktuje. Powinniśmy osiągnąć ten cel nie pod silną presją natury, nie pod wpływem ogromnych problemów ekologicznych, wojny światowej itp., ale „z niewielkimi stratami”, albo dotrzeć do celu w ogóle bez cierpienia. Wszystko zależy od tego, jak dalece  będziemy rozumieć, że nie mamy innego wyjścia.

Wierzę w zwycięstwo tej idei (jeśli można wyrazić tak mocne stwierdzenie), ponieważ pochodzi ona od natury, a nie od człowieka. I to natura zmusi go do tego. Wiec postarajmy się z pomocą naszego rozumu złagodzić te ewolucyjne siły, które zawzięcie popychają nas do przodu – wtedy szybciej osiągniemy cel natury. Ponieważ lepiej będzie wylądować miękko na nowym „ integralnym miejscu harmonii”. Mam nadzieję, że tak będzie.

Z rozmowy o integralnej edukacji, 13.12.2011


Głód jedności

Pytanie: Jak powinniśmy prawidłowo zanurzyć się w kongres i jaki powinien być jego wynik?

Odpowiedź: Aby kongres był pełen sukcesu, musimy wszyscy „płonąć” w oczekiwaniu i entuzjazmie, wszyscy muszą czuć silny głód za jednością, w której objawi się między nami panująca wyższa siła. Jest napisane: „Ja mieszkam pośród ludu Mojego”.  To właśnie oznacza przygotowanie do kongresu.

W końcu rzeczywiście musimy ujawnić siłę naszego połączenia, wyższe Światło, ujawnić praktycznie energię wzajemnych relacji między nami – nie w emocjach, ale w realnych odczuciach. To będzie prawdziwe Światło – z pewnym stopniem awijuta, z pewnym mechanizmem wzajemnego obdarzania.

Jeżeli zbliżymy się do tej właściwości, wtedy zaczniemy odkrywać coś poza cielesnego – w nowych naczyniach, w nowej percepcji. Następnie odłączymy się od naszego ciała, dostaniemy się do rzeczywistości, która istnieje poza ciałem i w ten sposób wejdziemy w wymiar Człowieka.

Miejmy nadzieję, że to się stanie. Więc do pracy!

Z lekcji do artykułu „Miłość do Stwórcy i miłość do stworzeń”, 03.11.2011


Niech stanie się to tu i teraz

каббалист Михаэль ЛайтманW chwili, gdy przekroczysz salę kongresową, musisz natychmiast połączyć się z ogromnym wspólnym pragnieniem, gotowością do zjednoczenia, – tym, co się tu i teraz zrealizuje!

Człowiek musi myśleć, że zrealizuje się to tu i teraz (jak napisane jest, że w każdej chwili należy oczekiwać przyjścia Mesjasza, że może on przyjść w każdej chwili). Tym wywołujesz to działanie i ono wydarzy się naprawdę.

Jednak nie wystarczy po prostu tylko przyjść – musimy się do tego przygotować. Należy studiować cały materiał kongresowy. Nie chcę was zaskakiwać  jakimikolwiek nowymi informacjami czy mądrościami – nie mam tego w ogóle w planie.

Wręcz przeciwnie, im lepiej będziecie znali materiał, a ja będę opowiadał wam niby o starych rzeczach, jako reakcje na wasze pragnienia, które skoncentrowane będą na to, co czytaliście, słyszeliście i uczyliście się już wcześniej, tym lepiej będę mógł naprawdę przekazać wam nowe wyjaśnienia.

Chciałbym zobaczyć tam ludzi, którzy rozumieją ten materiał, czują go i wiedzą  już naprzód, co chcę powiedzieć. W Internecie możecie znaleźć tematy lekcji i materiały, na których będą one oparte – musicie to wszystko koniecznie studiować. Nie potrzebujemy żadnych niespodzianek – wszystkie innowacje powinny odbyć się w nas samych, abyśmy mogli połączyć się i ujawnić nowe stany.

To zalicza się do innowacji. Słowa mogą być takie same – ale wrażenie, jakie pozostawią po sobie, i ich głębie jaką zawierają, będą nowe. Będziemy postrzegać je inaczej, na innym poziomie.

Dlatego powinno się studiować materiały, teksty piosenek, nauczyć się melodii na pamięć, tak aby wszystko było znane – to jest bardzo ważne. To, co człowiek  już wypróbował  i do czego powraca, otrzyma dodatkowy, przyjemny smak. Bo gdy próbujemy coś po raz pierwszy, nie odczuwamy w tym prawie żadnego smaku.

To samo jest napisane na temat grzechu: „Po raz pierwszy przewinienie nie liczy się jako grzech” – bo nie wiedziałeś jeszcze, co się stanie, i tylko spróbowałeś. Ale jeśli już spróbowałeś i chcesz uczynić to ponownie, jak Adam, który mówi o jabłku z drzewa poznania: „Zjadłem i będę dalej jeść!”, to tutaj już pojawia się problem.

Dlatego też  musimy już wcześniej „posmakować” materiałów kongresowch, aby  już na samym kongresie móc „jeść dalej”, aby  móc ujawnić tego prawdziwy smak.

Nie wystarczy przeczytać tylko pół strony i uważać się za przygotowanego. Muszę zbudować w sobie naczynia, narzędzia percepcji i rozwijać je – tak jak bym mieszał ciasto i rozgrzewał je.  Tak też  my musimy się rozgrzać. Czy człowiek będzie coś odczuwać czy nie, zależy tylko od wspólnego przygotowania.

Im lepiej ludzie będą przygotowani, tym szybciej będziemy w stanie dojść zarówno w umyśle, jak również  sercem do wyższego poznania. A jeśli będą one oboje prawidłowo funkcjonować, będziemy w stanie osiągnąć objawienie …

Z  lekcji do artykułu „Miłość do Stwórcy i miłość do stworzenia”, 02.11.2011


Kongres – w imię wzajemnego poręczenia

Pytanie: Jak w wielkim nadchodzącym kongresie możemy zrealizować pierwszy etap celu istnienia grupy?

Odpowiedź: Najpierw będziemy przeprowadzić takie przygotowania, abyśmy zrozumieli, że tylko poprzez połączenie między nami, zwanym wzajemnym poręczeniem (i dokładnie taką nazwę nosi również kongres), możemy przebudzić Światło.

W pierwszym rzędzie Światło działa przede wszystkim na nas, ponieważ jest przyciągane przez nasze pragnienia. Chcemy, aby się ono objawiło i nas naprawiło, i my poddajemy się jego wpływowi: niech zrobi z nami wszystko, co tylko chce.

I cały świat pójdzie za nami, ponieważ podłączymy go do nas i damy mu taki sam wpływ Światła przez nasze pragnienia i materiały, które dla niego rozpowszechniamy.

Jeśli spróbujemy przebudzić Światło i otrzymamy go więcej, przejdzie ono przez nas przez ów kanał, przez który jesteśmy ze sobą połączeni, na cały świat. I zobaczymy, jak efektywny i przydatny jest nasz wzajemny wpływ.

Nie jest tu konieczna bardzo duża grupa, aby przekazać dalej światu wpływ Światła, które prowadzi z powrotem do źródła. Oczywiście, ważne jest, żeby była możliwie duża, ale najważniejsze jest to, żeby jak najmocniej przebudziła Światło. Jeśli grupa będzie napełniona Światłem to ono „rozleje się” z niej i przeleje się dalej na świat.

Ponieważ grupa napełni się Światłem poprzez pragnienia, które otrzymuje z całego świata, jakby od swoich otrzymujących pragnień, swojego ACHaP-a. Z tego powodu otrzymuje ona tylko tyle Światła dla siebie, aby utrzymać swoje istnienie i dalej rozwijać metodę naprawy – a całe pozostałe Światło rozleje się na świat.

W ten sposób grupa osiągnie duży duchowy stan (Gadlut).

Nie musi ona być  liczna – do tego nie są potrzebne miliony. To nie jest nawet 1% ludzkości, tylko o wiele mniej. Nie znam dokładnej liczby, ale najważniejsze jest, by obudzić Światło, i tutaj większą rolę odgrywa jakość grupy.

Dlatego musimy podczas kongresu skierować naszą całą uwagę na jakość – na połączenie między nami, w ten sposób będziemy iść naprzód.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 30.10.2011


Wojna o pokój

Wiadomość: Analitycy mówią o globalnej fali rewolucyjnej. Zamieszki objęły nie tylko stojącą przed bankructwem Grecje, ale także bardziej prosperujące kraje. W USA protesty rozpszestrzeniły się na wiele miast, w kilkudziesięciu miastach powstały Internetowe grupy, które koordynowały związane z tym działania.

Także aktywiści z Kanady i Australii są gotowi dołączyć się do protestów. Miasta takie jak Calgary, Vancouver , Ottawa  i Montreal  są gotowe dołączyć się do 99%  ludzi, którzy walczą o swoje przetrwanie, podczas gdy 1% bogatych wzbogaca się dalej. Protesty toczą się według nowego schematu: bez organizatorów. Uczestnicy zostają informowani o czasie i miejscu akcji na portalach społecznych lub poprzez strone occupytogether.org.

Kryzys niewątpliwie doprowadzi do wzrostu protestów, ale to, co jest szczególne w bieżących akcjach, jest ich reeksport. Jest to pierwsza globalna fala rewolucyjna: Zamieszki rozpoczęły się w Europie Zachodniej i Stanach Zjednoczonych i rozprzestrzeniały się na peryferiach i w krajach arabskich, ale wracają znowu z powrotem. Obecne manifestacje mogą stać się katalizatorem do zmian.

Mój komentarz: Ludzkość zaczyna stanowić jedną społeczność i jej wewnętrzne połączenie  gwarantuje przekaz myśli i pragnień od jednego do drugiego, aż do pełnego połączenia wszystkich w jeden organizm. To jest prawo ewolucji społeczeństwa ludzkiego. Kto zrozumie tę tendencję natury i idzie z nią, wygrywa. Jednak ten, kto opiera się temu naturalnemu rozwojowi, przegra. Jeśli rządy tego nie zrozumieją, obywatele będą cierpieć.

Jednak przełom z pewnością przyjdzie. Zamiast się bronić, lepiej byłoby uczyć się praw natury –  prawa wzajemnej odpowiedzialności, tak jak proponuje nauka kabały i działać zgodnie z prawem nowego połączenia ludzkości jako jeden organizm. W przeciwnym razie  krwawe zamieszki zmuszą nas, żeby to uczynić. Ponieważ prawa natury nie znają litości i są nieubłagane.


Nie pozwólcie, aby Światło uciekło!

Pytanie: Jakie duchowe znaczenie ma kongres, który odbędzie się w grudniu? Z iloma lat studiów jest on równoważny?

Odpowiedź: Jestem tego zdania, że na nadchodzący rok nie będzie mu równego. W tym ważnym, powiedziałbym  pamiętnym roku, będziemy świadkami tego, jak świat będzie zmieniał się w kierunku spójności i jedności. Będą to tylko pierwsze kroki, ale my musimy już teraz osiągnąć siłę i wyposażyć się we wszystko, co niezbędne. To jest właśnie to, co kongres powinien nam przynieść.

Czeka na nas nie tylko skok, który inaczej zająłby nam powiedzmy pół roku. Jeśli nie połączymy się na kongresie, nie będziemy w stanie spełnić naszej misji. Tak niezwykle, ekstremalnie ważny jest ten system połączenia, który zbudujemy w przeciągu tych trzech dni.

Nawet jeśli dana osoba nie studiuje z nami razem codziennie – jeśli przegapi ona ten kongres i przygotowania do niego, wtedy straci bardzo wiele, straci te  „cegiełki”, z których ma być zbudowane jego duchowe naczynie. Nie chodzi tu o to, aby podczas lekcji gromadzić mądrości – dzisiaj ciągle pracujemy ze Światłem, które prowadzi z powrotem do źródła.

I dlatego chciałbym wyrazić ostrzeżenie, abyście nie opuścili  żadnej lekcji. To nie są tylko studia, lecz są to bardzo cenne chwile, w których Światło działa na was – o wiele bardziej intensywnie i realnie niż kiedykolwiek wcześniej.

Z  lekcji do artykułu „Pokój na świecie”, 23.10.2011


Sens życia