Artykuły z kategorii Jedność

Kongres w Charkowie: zaproszenie do odkrycia duchowego świata

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Do jakiego poziomu przygotowania studentów przeznaczony jest kongres w Charkowie?

Odpowiedź: Myślę, że jest to konwencja zjednoczenia, która nie zależy od poziomu przygotowania człowieka, ale od jego wysiłków. Jeśli uświadamia on sobie, że musi osiągnąć zrozumienie metody odkryciaWyższego Świata, by zbliżyć się do niej, uczynić przynajmniej poważny krok, a może nawet ujawnić dla siebie Wyższy Świat – bo jest to możliwe i zależy tylko od naszych wspólnych wysiłków, to jest on mile widzianym gościem, przyjacielem, uczestnikiem.

Z wirtualnej lekcji, 15.07.2012


Kongres: przygotowanie do wspólnego zjednoczenia

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: W jaki sposób możemy połączyć studia, kursy integralnej edukacji i codzienne życie w obliczu skompresowanego planu czasu?

Odpowiedź: Nacisk staje się coraz większy, czas będzie coraz bardziej skompresowany, stany będą coraz trudniejsze i ostrzejsze. Ludzie będą coraz bardziej zdezorientowani i zagubieni. Musimy pracować w tym kierunku, aby zmiana, przejście na integralny poziom całkowicie wzniosła człowieka ponad te wszystkie problemy.

Oznacza to, że nasze zbawienie leży tylko w połączeniu. W połączeniu znajduje się zbawienie świata. Z tego powodu nasz kongres, który mamy nadzieję pomyślnie przeprowadzić, będzie bardzo dobrym przygotowaniem do tego.

Z wirtualnej lekcji, 15.07.2012


Burzowe chmury nad horyzontem

каббалист Михаэль ЛайтманDziś objawia się chwila prawdy: cały świat jest podobny do przedszkola bez wychowawcy. Nie wie, w jakim kierunku iść i zakłopotany przygląda się temu, jak znikają znane mu punkty orientacyjne. Jest to wspaniały stan. Rozmawiamy o tym już od dawna, choć zakładaliśmy, że nastąpi to o wiele szybciej. Teraz niezbędnym jest, by zapobiec zamieszkom, które mogą wyniknąć z ogólnego zamieszania.

Ponieważ grozi nam bardzo bolesny kryzys i wojna światowa. Posuwamy się w tym kierunku zgodnie z prawami wszechświata. Dzisiaj ci, którzy „rządzą” światem, stracili swoją wcześniejszą siłę i zastanawiają się nad tym, by przejść do działań wojennych, aby rozpocząć wszystko od zera.

Z całą pewnością istnieje taka możliwość, by poprawić sytuację i nie dopuścić do wojny, „osłodzić” drogę – i sukces tego zależy od nas. Jak Baal HaSulam pisze: jeżeli nie będziemy w stanie powstrzymać tego staczania się, ludzkość będzie zmierzać w kierunku światowej wojny nuklearnej. Naturalny bieg wydarzeń kierowany przez egoizm, doprowadzi do tego, jeśli nie przyciągniemy Światła.

Co więcej, Baal HaSulam mówi o czwartej wojnie światowej. A więc będą tacy, którzy ją rozpoczną po wojnie trzeciej. Czy jest to możliwe? Oczywiście. I to bardzo szybko.

Więc co powinniśmy zrobić? Rozpowszechniać i wzmacniać jedność. Potrzebujemy tych dwóch potężnych sił: zewnętrznej i wewnętrznej. Poza nami, nie ma innej siły na świecie, która mogłaby zmienić równowagę.

Pomyślcie dobrze o tym. Potrzebujemy jak najwięcej nauczycieli, wychowawców, lektorów – i intensywnie przygotowujemy ich do kontaktów z resztą ludzkości.

Sytuacja jest naprawdę krytyczna. Ponieważ obecne przejawy kryzysu są tylko wierzchołkiem góry lodowej, niewielkie w porównaniu do tego, co jest ukrywane przed nami. Elity inwestują wiele siły i pieniędzy w ukrycie rzeczywistej sytuacji na świecie. Tylko w przypadku braku innego wyboru zamieszczają w mediach minimalną ilość informacji.

Ponadto do katastrof gospodarczych dochodzą jeszcze ekologiczne: stoimy w obliczu tragicznych kataklizmów w porównaniu do których, obecne są niczym. Możemy się spodziewać niedoboru wody i żywności, nasza egzystencja na Ziemi jest zagrożona. Tu nie chodzi o zredukowanie żywności w celu pozbycia się zbędnej „warstwy tłuszczu” ani o przeprowadzki całej rodziny do jednego pokoju – nie, sytuacja jest znacznie gorsza.

Pytanie: Czy znaczy to, że muszę poświęcić całe moje życie jedności i rozpowszechnianiu?

Odpowiedź: Tak. A we wszystkim innym musisz być zadowolony z tego co jest niezbędne, to, z czego także mógłbyś zrezygnować, ale nie możesz, ponieważ twój organizm tego potrzebuje.

Z lekcji „Wprowadzenie do księgi Zohar”, 10.07.2012


Codzienny program

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak można przygotować program na jeden dzień, aby szybciej osiągnąć właściwość obdarzania?

Odpowiedź: Wspólnie ze wszystkimi naszymi grupami, z przyjaciółmi na całym świecie niezależnie od tego, czy oglądają oni teraz lekcje, pracują lub śpią – powinniśmy uzgodnić, że będziemy się wzajemnie wspierać, aby nikt z nas nie zapomniał, że tylko w jedności ujawnimy Stwórcę. Przez cały czas będziemy myśleć tylko o tym, jak można objawić Go w zjednoczeniu.

Nasze zjednoczenie stanie się środkiem, pożądanym wynikiem w odniesieniu do rozbicia. W konsekwencji ujawnimy w tej jedności siłę obdarzania i miłości, napełnienia i życia wiecznego.

Cały dzień powinniśmy troszczyć się tylko o to, żeby nikt z przyjaciół, nikt z ludzi z punktem w sercu nie zapomniał o najważniejszym – że tylko w jedności można stworzyć naczynie do objawienia Stwórcy. Nie wymaga się od nas nic nieosiągalnego. Jeśli z całych sił będziemy o tym razem myśleć, wówczas On się nam objawi. Wszystko leży w naszych rękach.

Z lekcji do „Przedmowy do Księgi Zohar”, 28.06.2012


W miłości nie ma kalkulacji

каббалист Михаэль ЛайтманW każdym narodzie jest wewnętrzna siła, która go jednoczy. Ale synowie Izraela, jak wyjaśnia Baal HaSulam, nie są jak inne narody, które mają naturalny związek ze sobą. Jeżeli między nimi nie ma miłości, to szybko rozpraszają się we wszystkie strony. Tylko nienawiść innych narodów trzyma ich razem i chroni przed pełną asymilacją.

Baal HaSulam przytacza tu przykład z workiem orzechów, które tak bardzo nie chcą jedności, że ścierają się ze sobą i grzechoczą. Ale „worek”, tzn. antysemityzm, nie pozwala im się rozsypać.

Jednakże nie jest to prawdziwa miłość i jedność. I jak długo może to jeszcze trwać?

Dlatego też nadszedł teraz czas, aby zjednoczyli się nie ze względu na „worek”, który ich otacza, ale w oparciu o miłość i wzajemny związek.Wtedy presja z zewnątrz nie będzie już potrzebna, Arabowie zmienią swoje nastawienie i będą dla nich jak bracia. W końcu nie chodzi tu o kogoś innego, ale o naród żydowski na który w ten sposób działa wyższa siła.

Jeśli się połączą, to „worek” nie będzie już więcej potrzebny, a tym samym wszystkie negatywne siły w świecie zostaną wyeliminowane przez połączenie. Poprzez realizację tej metody, ludzie poczują, że coś jest w ich duszy zapisane i dawno zapomnienie. Nasienie jest już zasadzone i jak pisze o tym Baal HaSulam – naród żydowski musi ponownie obudzić w sobie miłość.

W tym przypadku muszą być otwarci na wszystkie pokolenia. Ponieważ nie znane jest nam to, co stało się z dziesięcioma plemionami, które zginęły wczasie Pierwszej Świątyni. Kto wie, gdzie znajdują się teraz ich potomkowie i ilu ich jest.

A w ogóle, jeśli cały świat powinien dojść do jedności, to oczywiście naród żydowski musi być gotowy na przyjęcie wszystkich, którzy chcą tej jedności. W miłości nie ma kalkulacji: kto chce połączenia, ten może się dołączyć.

Z rozmowy z 05.06.2012


Krok po kroku w stronę jedności

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co możemy przekazać 99% ludzi na świecie o wewnętrznej pracy, którą mamy do wykonania?

Odpowiedź: Gdy się zbieramy, myślimy tylko o tym, w jaki sposób nasze dyskusje mogą nam pomóc odczuć powszechną siłę, powszechne ciepło, powszechne połączenie i jedność tak, aby każdy z nas przestał odczuwać siebie jako oddzielnego, a odczuwał tylko „my”. „My” to nie jest suma nas wszystkich, ale „jedność”. I ta „jedność” musi nieustannie się przetapiać, by w końcu zatracić w niej nasze odczucie indywidualności.

W indywidualności, która się zatraciła, w tej nowej sile, w nowej myśli, jakby w powstałej nowej osobie, na nowo ukształtowanej, odkrywamy ukrytą wewnętrzną część sił natury i zaczynamy wyczuwać, że taki jest plan, że tak ma to przebiegać. Zatem, my tego nie kreujemy, lecz nieoczekiwanie odkrywamy w ramach tego zjednoczenia nowy poziom egzystencji w jakiej się znajdujemy, nowy rodzaj poznania, istnienie poza ciałem, ponad cielesnością, a nawet ponad naszą egzystencją, w innym wymiarze. Jesteśmy w stanie to wszystko ludziom wyjaśnić.

Stopniowo, gdy ktoś zacznie to wyczuwać, zacznie także słyszeć i dawać wiarę. Z początku, oczywiście, może uznać to za „new age” lub mistycyzm i wcale nie chcieć mieć do czynienia z manipulowaniem świadomością itp., lecz my możemy przekonać do tego.

Gdy ludzie będą stopniowo zwracać się ku jedności poprzez odczuwanie spokoju, ciepła i energii do życia, gdy z tej perspektywy będą w stanie rozwiązywać wszystkie swoje problemy prawidłowo itd., to odczucie ich napełni. Zrozumieją i wyczują, że są od nas zależni i że to my musimy ich zorganizować, ponieważ samodzielnie nie są w stanie tego dokonać.

Oni są niczym dzieci udające dorosłych i instynktownie, intuicyjnie poczują, że potrzeba im lidera, który ich pobudzi do działania. Nie będzie dla nas żadnym problemem włączać ich w nasze działania zmierzające ku jedności, także na przyszłość. Ze względu na to, że będziemy z nimi połączeni, oni zaczną za naszym pośrednictwem łączyć się z bardziej wewnętrznymi warstwami natury i odczuwać jej plan, jej przebieg i te siły jednoczące. Natura zacznie się nam objawiać jako jedna myśl.

Uważam, że to się wydarzy już wkrótce i już w ciągu roku będziemy mogli o tym mówić całkiem otwarcie. A właściwie, nie tylko mówić, lecz także organizować warsztaty przedstawiające zadanie zjednoczenia do takiego stopnia, aby wyczuwać ukryte siły natury i ukryte możliwości.

Zasadniczo wszystko wypływa z działań praktycznych. Nie kierujemy się teorią. Chociaż mamy do dyspozycji wiele materiałów źródłowych, nie możemy polegać na tym, że pojmujemy je w sposób właściwy. My musimy odczuwać każdy czyniony krok oraz to, w jakim zakresie mamy odzew ze strony społeczeństwa, natury, tego co wewnętrzne i poprzez porównywanie tych odpowiedzi posuwać się dalej krok po kroku.

Z rozmowy o integralnej edukacji, 30.05.2012


Krok po kroku w stronę jedności

Dr. Michael LaitmanPytanie: Co możemy przekazać 99% ludzi na świecie o wewnętrznej pracy, którą mamy do wykonania?

Odpowiedź: Gdy się zbieramy, myślimy tylko o tym, w jaki sposób nasze dyskusje mogą nam pomóc odczuć powszechną siłę, powszechne ciepło, powszechne połączenie i jedność tak, aby każdy z nas przestał odczuwać siebie jako oddzielnego, a odczuwał tylko „my”.  „My” to nie jest suma nas wszystkich, ale „jedność”. I ta „jedność” musi nieustannie się przetapiać, by w końcu zatracić w niej nasze odczucie indywidualności.

W indywidualności, która się zatraciła, w tej nowej sile, w nowej myśli, jakby w powstałej nowej osobie, na nowo ukształtowanej, odkrywamy ukrytą wewnętrzną część sił natury i zaczynamy wyczuwać, że taki jest plan, że tak ma to przebiegać. Zatem, my tego nie kreujemy, lecz nieoczekiwanie odkrywamy w ramach tego zjednoczenia nowy poziom egzystencji w jakiej się znajdujemy, nowy rodzaj poznania, istnienie poza ciałem, ponad cielesnością, a nawet ponad naszą egzystencją, w innym wymiarze. Jesteśmy w stanie to wszystko ludzim wyjaśnić.

Stopniowo, gdy ktoś zacznie to wyczuwać, zacznie także słyszeć i dawać wiarę. Z początku, oczywiście, może uznać to za „new age” lub mistycyzm i wcale nie chcieć mieć  do czynienia z manipulowaniem świadomością itp., lecz my możemy przekonać do tego.

Gdy ludzie będą stopniowo zwracać się ku jedności poprzez odczuwanie spokoju, ciepła i energii do życia, gdy z tej perspektywy będą w stanie rozwiązywać wszystkie swoje problemy prawidłowo  itd., to odczucie ich napełni. Zrozumieją i wyczują, że są od nas zależni i że to my musimy ich zorganizować, ponieważ samodzielnie nie są w stanie tego dokonać. Oni są niczym dzieci udające dorosłych i instynktownie, intuicyjnie poczują, że potrzeba im lidera, który ich pobudzi do działania. Nie będzie dla nas żadnym problemem włączać ich w nasze działania zmierzające ku jedności, także na przyszłość. Ze względu na to, że będziemy z nimi połączeni, oni zaczną za naszym pośrednictwem łączyć się z bardziej wewnętrznymi warstwami natury i odczuwać jej plan, jej przebieg i te siły jednoczące. Natura zacznie się nam objawiać jako jedna myśl.

Uważam, że to się wydarzy już wkrótce i już w ciągu roku będziemy mogli o tym mówić całkiem otwarcie. A właściwie, nie tylko mówić, lecz także organizować warsztaty przedstawiające zadanie zjednoczenia do takiego stopnia, aby wyczuwać ukryte siły natury i ukryte możliwości.

Zasadniczo wszystko wypływa z działań praktycznych. Nie kierujemy się teorią. Chociaż mamy do dyspozycji wiele materiałów źródłowych, nie możemy polegać na tym, że pojmujemy je w sposób właściwy. My musimy odczuwać  każdy czyniony krok oraz to, w jakim zakresie mamy odzew ze strony społeczeństwa, natury, tego co wewnętrzne i poprzez porównywanie tych odpowiedzi posuwać się dalej krok po kroku.

Z  rozmowy o integralnej edukacji, 30.05.2012


Skierowanie spojrzenia na świat prawdy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak możemy wykorzystać warsztaty, by zobaczyć świat przez pryzmat grupy?

Odpowiedź: To się zdarzy, jeżeli powstanie taki pryzmat, tzn. gdy pole, które stworzyliśmy między nami, osiągnie taką moc, że nie pozwoli nam odłączyć się. Kiedy będziemy pragnąć stale znajdować się w nim i zrozumiemy, że tylko stamtąd można oceniać wszystko we właściwym Świetle, nie popełniając błędów.

Tylko to, co widzimy przez wspólny punkt widzenia grupy, poprzez centralny punkt okręgu, jest światem prawdy. W ten sposób jesteśmy w stanie oceniać i nigdy nie mylić się w swoich osądach! Wszystko to otworzy się w człowieku, dlatego nigdy nie będzie chciał wyjść z tego połączenia, lecz będzie stale dążyć do wzmocnienia tego punktu naszej jedności.

W ten sposób zaczniemy wspinać się po duchowych stopniach. Im mocniej się zjednoczymy i poprawimy nasze relacje, tym wyżej będziemy wspinać się po duchowej drabinie – dopóki nie odkryjemy Stwórcy i połączenia między nami jako parcufim i Sfirot. Wtedy zaczniemy dostrzegać, że wszystko, co jest napisane w materiałach źródłowych, realizuje się między nami.

Z lekcji na temat „Pytania dotyczące ostatnich kongresów”, 20.05.2012


Wzniesienie się na szczyt piramidy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak powinienem postrzegać swoją grupę w wyniku warsztatów?

Odpowiedź: Grupa oznacza „jeden”, ponieważ została stworzona tylko jedna dusza. A im bardziej ujawniam strukturę jednolitej duszy, tym lepiej pojmuję grupę.

Grupa to nie jest pojęcie materialne, nie jest to dziesięć fizycznych ciał siedzących w kręgu. Grupą jest to, co budujemy ponad naszym egoizmem przez połączenie między nami, anulując nasze ego i zwiększając znaczenie zjednoczenia, Stwórcy, Światła. Im bardziej oddalamy te dwa przeciwległe punkty i zwiększamy znaczenie oddawania, miłości, połączenia, tym bardziej zaczynamy czuć się „powyżej” jako jedność.

Każdy z nas czuje tylko tą jedność myśli i pragnień, znajdującą się poza ciałem. Wszyscy mają tylko jedno pragnienie i jedną myśl, „jak jeden człowiek o jednym sercu”. To właśnie oznacza grupę.

Jeśli wszyscy podczas warsztatów będą podchodzić do tego w ten sposób, zbudujemy w naszym kręgu wspólny radar i zaczniemy odbierać wszystkie inne „jedności” w sali, które utworzyły się w każdym kręgu lub zbliżają się do tego. Potem z pomocą tego czujnika zaczniemy postrzegać wszystkie dusze sprawiedliwych, wszystko co istnieje w świecie duchowym i stanie się to naszym naczyniem, z którym pracujemy w duchowości.

Wszystko to zdarza się dzięki grupie, dlatego tworzymy kręgi po dziesięć i więcej osób, a następnie grupy te łączą się miedzy sobą. W ten sposób, coraz bardziej łączymy się w piramidę, aż docieramy do samego szczytu i naprawdę stajemy się całością.

Z lekcji: „Pytania dotyczące ostatnich kongresów”, 17.05.2012


Grupa, jako gwarancja sukcesu

каббалист Михаэль Лайтман Naukowcy nadal uważają, że intelekt gwarantuje nasz sukces i rozwój.

Indywidualizm uczonego jest oceniany wyżej niż wszystkie inne cechy. Geniusze są już w modzie od ponad 500 lat!

Ale mądrzy indywidualiści nie są w stanie zmotywować ludzkości, rozwinąć cywilizacji – zwłaszcza w dzisiejszych czasach, w których świat stał się globalny i zamknięty, a my znajdujemy się w środku sieci połączonych ze sobą specjalistów.

W dzisiejszych czasach, kiedy świat jest coraz bardziej integralny, my indywidualiści, egoiści, przemądrzalcy nagle odkrywamy, że nie rozumiemy, jak jest zbudowany świat i że nie jesteśmy w stanie nim zarządzać. Potrzebujemy do tego naszego zjednoczonego, kolektywnego rozumu, który nie jest oparty na konkurencji, lecz na wzajemnym poręczeniu, na prawidłowo wykonanej pracy w naszej analogowej sieci podłączenia całej ludzkości.