Artykuły z kategorii Jedność

Jedność na sto procent

группа Pytanie: Cała rzeczywistość są to stopnie zjednoczenia między nami. Na jakim poziomie jest nasz następny stopień?

Odpowiedź: Jest to pierwszy stopień jedności. Tutaj budujemy Szchinę, zjednoczenie (Σ) na minimalnym poziomie (1/125). Wtedy, na skutek  naszego połączenia, zostanie ujawnione Światło z góry. Na tym stopniu jesteśmy jak jeden człowiek z jednym sercem, znajdujemy się w stu procentowej jedności.

A potem wzniesiemy się na kolejny poziom zjednoczenia, na drugi stopień ze 125-ciu. Tam osiągniemy znowu stu procentową  jedność, zgodnie z nowym złym początkiem.

Od ciebie będzie zawsze wymagany  maksymalny wysiłek. Ponieważ to, co zostało Ci dane, powinieneś w pełni zrealizować. I nie ma żadnych granic, ponieważ każdy stopień jest nieskończonością.

Z lekcji do artykułu „Wzajemne poręczenie„, 19.10.2012


125-stopniowa skrzynia biegów

каббалист Михаэль ЛайтманChcemy dziś osiągnąć między sobą jeszcze większą jedność. Etap przygotowania, który trwał przez wiele lat, został zakończony. Wcześniej nie zauważyłem abyście traktowali poważnie to wyzwania, ale dzisiaj warunki zewnętrzne na świecie, wewnętrzne warunki w Izraelu, w grupie i w każdym z osobna, mniej lub bardziej pasują do tego aby „przełączyć się na wyższy bieg“. Nadszedł już czas.

Pytanie: Czy zaczęliśmy już to przyspieszenie?

Odpowiedź: Niektórzy pozostają jeszcze na pozycji „biegu jałowego”, natomiast inni postępują wraz z nami do przodu. Każdy sam decyduje, z jaką prędkością się porusza.

Pytanie: Czy człowiek jest w stanie to zmierzyć?

Odpowiedź: Nie jest w stanie nic zmierzyć, ale wszystko leży w jego rękach: od tego, jak dalece jest połączony z grupą, z nauczycielem, z tym, co robimy wszyscy razem. Niektórzy jeszcze śpią, a niektórzy włączają się do tego procesu z całej siły i czują każdego dnia jak ciągle czegoś w nich przybywa. Wszystko zależy od stopnia zgody człowieka z tym procesem, wbrew własnemu pragnieniu.. Tak więc, nie szukaj w sobie „bocznej furtki“, tylko natychmiast działaj.

Z lekcji „Nauka dziesięciu Sfirot“,10.10.2012


Czy po ulicach spacerują cząstki mojej duszy?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak można w życiu codziennym (na ulicy, w ruchu, itd.) w optymalny sposób wykonywać duchową pracę?

Odpowiedź: Staram się patrzeć na wszystko poprzez system zjednoczenia, przez system wzajemnego uzupełniania. Interesuję się, czy poprzez wszystko, co przed sobą widzę, jestem w stanie rozpoznać manifestacje interakcji dwóch przeciwstawnych sił, które rysują mi w ten sposób wszelkiego rodzaju obrazy.

Gdy uczestniczę w warsztacie i przede mną siedzi w kręgu dziewięciu moich przyjaciół, partnerów i w pewnym sensie rywali kiedy myślę, kto z nas da lepsza odpowiedź a kto gorszą, i gdy zastanawiamy się nad tym, jak możemy uzupełniać się nawzajem, jak możemy trenować razem, tak aby znaleźć prawidłowe odpowiedzi – to wtedy miedzy nami istnieje wiele pokrewieństwa i przeciwstawności.

Jeśli znajduję się na ulicy, to dlaczego nie jestem w stanie w każdym, który wywołuje we mnie jakiekolwiek odczucia, zobaczyć takiego partnera? Czy jestem za czy przeciw niemu, nie ma żadnego znaczenia, ponieważ ważnym jest, w jaki sposób na to reaguję. Czy mogę postrzegać tych ludzi, jako moich bliźnich? Mój egoizm nie pozwala mi na to. Gdybym patrzył w inny sposób, jak na ukochaną osobę, to natychmiast zmieniłbym moją relację.

A zatem bazując na tego rodzaju zabawach w dawanie i otrzymywanie, wyjaśniamy nasze relacje z innymi. Dzięki temu będziecie bardziej „elastyczni“, osiągniecie bardziej wrażliwy sposób postrzegania tego świata.

Ale najważniejszym jest oczywiście, że dzięki temu zaczniecie postrzegać kierującą siłę, która ukazuje wam cały ten obraz, byście rozpoznali w tym manifestację Stwórcy, kierującą siłę.

Z wirtualnej lekcji, 23.09.2012


W nowy świat za pomocą integralnej interakcji

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy dążenie do nowego integralnego poziomu naszych relacji jest rozwiązaniem na cierpienia, które człowiek odczuwa?

Odpowiedź: Jestem przekonany, że w wyniku integralnego zjednoczenia, każdy plus i każdy minus współczesnego społeczeństwa rozłoży się w taki sposób, że stanie się ono wyważone a wynikająca z tego harmonia będzie odczuwalna przez każdego i faktycznie wszystkich uspokoi.

Harmonia ta będzie odczuwalna nie tylko w społecznych relacjach, ale także w politycznych, gospodarczych stosunkach, w wychowaniu, w edukacji itd.

Wzniesie ona ludzkość na zupełnie inny poziom, ludzie będą czuli, że żyją w integralnym świecie. Myślę, że właśnie przez rozszerzanie integralnej interakcji ujrzymy inny, lepszy świat.

Z audycji TV „Konstrukcja społecznego środowiska“, 24.09.2012


Nie ciągnij siebie za włosy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego Stwórca nie pozwala nam w niczym osiągnąć sukcesu, ale zmusza nas, byśmy zwracali się do Niego?

Odpowiedź: On daje Ci cały ten świat, zobowiązuje Cię do wszelkich możliwych działań i „podstawia Ci nogę” – właśnie dlatego, abyś zwracał się do Niego. Po co chcesz osiągnąć sukces? Przecież wzywanie Stwórcy jest wszystkim, co jest wymagane.

W jaki sposób możesz się inaczej naprawić i być do Niego podobnym? Przecież nie możesz się sam wyciągnąć z bagna za włosy. Albo, jak mędrcy powiedzieli, „Więzień nie może się sam uwolnić z więzienia”. Ponieważ ty przedstawiasz sobą tylko pragnienie otrzymywania.

Dlatego przechodzisz przez szereg stanów – podobnie jak reszta świata. Europejczycy np. starają się rozpaczliwie utrzymać swoją „jedność”. Wyglądają oni naprawdę jak głusi i głupi – ale co można na to poradzić? Dopóki nie przejdą tej drogi do końca i nie opuszczą rąk w bezsilności, nic się nie stanie. Czy to przed wojną czy po wojnie – będą musieli zaakceptować swoją porażkę: „Nie wiemy, co mamy zrobić“. I wtedy będą w stanie nas wysłuchać.

Dlatego, musimy przygotować z wyprzedzeniem list z wyjaśnieniem i wysłać go do nich. To jest nasz obowiązek. Nie ma znaczenia, kto go odbierze i przeczyta. To nie ma znaczenia, w jakim koszu na śmieci ten list wyląduje, czy w jakiej teczce zostanie „zagrzebany”. Musimy to zrobić.

To samo odnosi się do każdego z nas. W przeciwieństwie do Europejczyków my musimy zwrócić się do Stwórcy, ponieważ On jest źródłem siły. Bo kto jak nie On może nam pomoc? Potrzebujesz Światła, które prowadzi z powrotem do źródła, potrzebujesz aby siła dawania zapanowała nad siłą otrzymywania i „sformatowała” ją dokładnie na swoje podobieństwo.

Nasza praca polega na tym, aby zwrócić się do Stwórcy. Nasz wybór jest w tym, jak możemy to zrobić i jak szybko, aby zapobiec cierpieniu. Dlaczego mam być rok po roku świadkiem własnego niepowodzenia, aby ostatecznie jednak „ugiąć się” i zwrócić się do Stwórcy? Jest napisane: „Mędrzec widzinoworodka zawczasu“. Tak więc, chcę już teraz być taki sam!

Dlaczego mam się męczyć przez lata? Co mi to przyniesie? Taki rodzaj postępu nazwany jest „drogą cierpienia” a dobra droga oznacza, że ja natychmiast, z pomocą grupy i innych środków, przyciągam Światło i rozumiem co powinienem zrobić, jak mam się wznieść do góry po stopniach, bo po co miałbym coraz głębiej i głębiej zanurzyć się w tym bagnie cierpienia, chorób, katastrof, depresji i wiecznego zagrożenia?

Pytanie: W jaki sposób mogę chcieć czegoś, kiedy to Stwórca panuje nad moim pragnieniem?

Odpowiedź: On panuje nad Twoim pragnieniem i daje mu napęd, impuls do następnego stopnia. W tej chwili postrzegasz ten stopień jako ciemność. Zwróć się do grupy, poproś o Światło, które prowadzi z powrotem do źródła, a zacznie on świecić. Jest on pochłonięty w ciemnościach, ponieważ postrzegasz go znajdując się w przeciwstawnych właściwościach.

Z lekcji do artykułu „Wygnanie i zbawienie”, 29.08.2012


Jest mi dobrze. Więc czego więcej chcieć?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy powinniśmy poczuć własną niższość, zanim dojdziemy do jedności?

Odpowiedź: Jesteśmy nisko w naszym egoizmie, ale w żadnym wypadku w naszym celu, czy w połączeniu ze Stwórcą.

Pytanie: Dlaczego rozwijamy się za pomocą cierpienia?

Odpowiedź: A w jaki sposób można rozwijać się inaczej? Na przyjemnych odczuciach nie posuniemy się naprzód, wręcz przeciwnie one będą nam blokować drogę, ponieważ dobro jest dla nas przyjemnością, napełnieniem. Jeśli jestem napełniony, to nie chcę się ruszać z miejsca. Taka jest naturalna reakcja mojego egoistycznego pragnienia. Z drugiej strony, jeśli czuję się źle, albo czuję ból, natychmiast szukam jakiegoś rozwiązania.

Człowiek jest „wrażliwym elementem”. Przyjemność pozbawia ludzi aktywności, paraliżując ich na jakiś czas. Dopóki jest dobrze, człowiek nie ruszy się z miejsca. Jeśli przysporzyć mu cierpienia, albo będzie odczuwał brak napełnienia, wówczas rozpocznie natychmiast poszukiwania nowego źródła przyjemności. Tak więc, jeżeli niezadowolenie przekroczy graniczny próg, wtedy człowiek zmuszony jest się poruszać.

Na nieożywionym poziomie rozwoju pozostając w bezruchu nie napełnia siebie a jedynie zwiększa nowe pragnienia, aż coraz większe cierpienie zmusi go, aby przejść na roślinny poziom. Roślina może się już otworzyć w kierunku słońca, wchłaniać substancje odżywcze, oddychać, wydawałoby się, że jest to właśnie ukojenie i harmonia. Ale nie, znowu mu czegoś brakuje i to nawet więcej niż wcześniej. Ten stan sprawia, że zaczyna się poruszać, zaczyna być aktywny, aby doznać przyjemności …

W ten sposób stworzone jest nasze pragnienie otrzymywania: wystarczy poczuć przyjemność lub cierpienie i balansując między nimi, na pewno dojdziemy do celu. Niczego innego nie potrzebujemy.

Proces ten zależy od wielkości pragnienia i od jego specyficzności, wszechstronności. Załóżmy, że jestem wielkim egoistą. Egoistyczne napełnienie zawładnęło mną, wiąże mnie za pomocą ciężkiego obciążenia tysięcy kilogramów – i nie jestem w stanie nic zrobić, jak tylko odczuwać przyjemność.

Aby wyprowadzić mnie z tego stanu, muszę otrzymać tysiące kilogramów cierpienia i jeszcze jeden kilogram – co oznacza całkowite opróżnienie mojego pragnienie, jak również uzupełnienie go większą negatywnością. Tylko wtedy zaczynam się poruszać.

W ten sposób spotykają się tu dwa przeciwieństwa: im bardziej jestem rozwinięty, tym większe jest moje pragnienie. Pragnienie to wywiera na mnie nacisk i wymaga ode mnie jeszcze większej, bardziej rygorystycznej wewnętrznej pracy. Więc nie mamy innego wyboru: pragnienie reaguje tylko na przyjemności i cierpienie, dlatego jesteśmy zmuszeni przejść przez oba.

Ale gdzie znajduje się korzyść z tego ruchu? Jak tylko otrzymam przyjemność, wchodzę w stan stagnacji. A gdy czuję w czymś potrzebę, wtedy zaczynam się poruszać. Można porównać to z silnikiem, który jest zasilany przez prąd zmienny: podłącz do niego prąd stały – a natychmiast zacznie hamować. Czego oczekuje się ode mnie, jeśli reakcje mojego pragnienia są od początku ustalone? W jaki sposób mogę wyjść z tego błędnego koła?

Oprócz pragnienia rozwija się rozum, a więc jeszcze jeden, równoległy system. Gromadzi on informacje w swoim archiwum, rozpoznaje przyczyny i cele, ocenia przeszłe stadia i osądza nadchodzące etapy. Dziś na ostatnim etapie duchowego rozwoju, szczególnie ważny jest rozumowy komponent. Do tej pory napędzały nas uczucia, a teraz nadszedł czas świadomego rozwoju. Dlatego nasze połączenie daje każdemu mądrość i pozwala dzielić się wiedzą, zapewnia większe doświadczenie i głębsze zrozumienie.

Dzięki temu zrozumieniu możemy uniknąć wielu cierpień. Ponieważ obecny etap wymaga, abyśmy rozwijali się bardzo szybko i już po kilkunastu latach, jeśli nie wcześniej, osiągniemy koniec naprawy. Więc wyobraźcie sobie, jakich cierpień musimy jeszcze doświadczyć!

I dlatego klucz do naszego rozwoju leży w edukacji, w zrozumieniu i pojęciu w działaniach, które umożliwią człowiekowi odczucia, nad którymi będzie mógł się zastanowić. Tutaj jest konieczny jakościowy postęp. W związku z tym bardzo ważne jest dla nas, aby rozpowszechniać tą naukę. To jest właśnie wyjątkowością naszego pokolenia.

Z lekcji do „Przedmowa do Księgi Zohar”, 09.08.2012


Ostatni kongres?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy nadchodzący kongres w Charkowie jest ostatnim kongresem?

Odpowiedź: Dlaczego ostatnim?!

Jeżeli wejdziemy z sobą w tak ścisły związek, że nie będzie konieczności ponownego jednoczenia, spotykania się i rozdzielania a miedzy nami zapanuje pełne i doskonałe połączenie, wtedy nie będziemy potrzebowali tego typu spotkań.

Kiedy dojdziemy do takiego stanu, będziemy czuć się jak kabaliści dla których nie istnieją żadne ziemskie odległości. Osiągniemy następny stopień, następny wymiar, w którym nie ma czasu ani odległości. Wtedy będzie to ostatni kongres. A jeśli nie, to będą musiały odbywać się następne kongresy.

Z wirtualnej lekcji, 29.07.2012


Wszystko można osiągnąć poprzez połączenie

Dr. Michael Laitman Pytanie: W jaki sposób nasze połączenie staje się podstawą do odkrycia duchowych stopni?

Odpowiedź: Każdy stopien to świat, który odczuwasz, świat, który jest „utkany” z połączenia między wszystkimi duszami. Pierwotne połączenie, które pochodzi ze świata Ein Sof (nieskończoności), stopniowo zanikało, aż uległo rozbiciu i zostało całkowicie rozłączone w naszym świecie. Teraz, od tego punktu, zaczyna się wznoszenie po tych samych stopniach połączenia, i to jest jedyne co powinniśmy odkryć.

„Materię” dusz stanowi pragnienie otrzymywania, a połączenie między nimi jest tym systemem, który studiujemy. Dziesięć sfirot, duchowe parcufimy, wszystko to jest zasadą różnych metod wzajemnego połączenia między duszami.

Całościowo rzecz ujmując, całe ciało zostaje uformowane w taki sposób, gdy wznosimy się do Malchut świata Ein Sof, a wszystkie połączenia przenikają absolutną emanacją bez żadnych przeszkód i trudności. Wówczas wszelki opór w połączeniu między nami zanika i połączenia natychmiast wypełniają się nieskończenie prędko. To jest poziom Ein Sof.

Dostąpienie tego uzmysławia prostą  rzecz: gdy ja coś mam, to w tym samym momencie ty także to masz, i odwrotnie. Tego rodzaju komunikacja jest nieograniczona. Nie jest limitowana czasem ani oporem ego. „Opornik” pomiędzy nami zanika i nasze pragnienia współpracują swobodnie i w całym swoim zakresie.

Pytanie: W jaki sposób powinno to zostać przedstawiane podczas warsztatów?

Odpowiedź: Nasze połączenie podczas warsztatów to wysiłek. Chcemy się połączyć tak mocno, jak tylko potrafimy to sobie wyobrazić, aby każdy z nas stracił poczucie samego siebie i abyśmy razem poczuli jedno pragnienie, jedną myśl, jedną całość. Poprzez te wysiłki, z punktu jedności, myślimy nad rozwiązaniem pytania zadanego nam przez nauczyciela. Rozwiązanie znajduje się na poziome połączenia.

Dlatego, podczas warsztatów usilnie pragniemy odszukać odpowiedź poprzez jedność. Za każdym razem, gdy szukamy rozwiązania, pragniemy dotrzeć do niego poprzez jedność, nie używając logicznego myślenia. Przecież nie mamy zamiaru logicznie sprawdzać i analizować słów kabalistów.

Bez połączenia siedzenie w kręgu jest bezcelowe. Po co byłoby to nam potrzebne? W celu prowadzenia intelektualnej konwersacji lub debaty naukowej? Nie, misja polega tylko na wykreowaniu nowej jakości poprzez połączenie między nami na poziomie uczuć. Zatem we  wspólnym odczuciu odnajdziemy rozwiązanie.

Warsztaty mają na celu stworzenie wspólnego naczynia, które należy do wyższego poziomu. Próbujemy to osiągnąć z całych naszych sił, lecz gdy rozwiązanie nie zostało odnalezione, oznacza to, że nam się nie udało.

Nie ma sensu mówienie o połączeniu, gdy jesteśmy już zaangażowani w proces, to powinno być celem od samego początku. Czyż możemy przyjść na warsztaty bez zamiaru połączenia i odnalezienia w tym połączeniu następnego poziomu lub przynajmniej odnalezienia  odpowiedzi na pytanie, które ma nas na to naprowadzić?

Z lekcji do artykułu Rabasza , 13.07.2012


Wznieść świat ku dobru

каббалист Михаэль Лайтман 0-группа Musimy przyspieszyć działania. Musimy przygotować się przed jesiennymi świętami w Izraelu, aby móc wykorzystać ten czas właściwie.

Zaczyna się szczególny czas, który prowadzi na całym świecie do właściwego zrozumienia kryzysu. To, o czym mówiliśmy już kilka lat temu, pojawia się dzisiaj wreszcie w gazetach. Miejmy nadzieję, że ludzie uświadomią sobie powagę sytuacji.

Nie chcemy, aby oni cierpieli, chcemy, aby zrozumieli. I to zależy od nas. Pusty żołądek i pusta kieszeń, strach i przygniatające zmartwienia o przyszłość, o dzieci – wszystko to musimy przemienić w zrozumienie. Ponieważ stan kryzysu wynika z wielkiego miłosierdzia, pochodzi on od Stwórcy, który w ten sposób chce nas wznieść ku dobroci i wielkiemu napełnieniu.

Wkraczamy w niezwykły etap i musimy prowadzić intensywne rozpowszechnianie, bez jakiegokolwiek rozważenia. Dziś zdejmujemy białe rękawiczki i nie idziemy z nikim na żaden kompromis. Oczywiście, musimy robić to solidnie, tak jak jest to przyjęte w społeczeństwie, ale jednocześnie musimy być maksymalnie otwarci, i wykorzystywać wszystkie możliwości i formy prezentacji.

To nas uratuje. Musimy wpłynąć na świat, aby pociągnąć go do przodu, w tym leży nasz sukces. Wszystkie nasze dotychczasowe wysiłki były przygotowaniem do ataku, który zaczyna się dziś a jutro będzie kontynuowany. Wtedy odniesiemy sukces.

Musimy się zjednoczyć, by stać się potężną siłą i poprowadzić świat. Jest bardzo łatwo uciec od odpowiedzialności, jednak musimy bez wykrętów i wymówek zrealizować to, o czym Baal ha-Sulam pisze we wszystkich swoich artykułach. Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość muszą być połączone w jedna całość. My sami, nasze centrum, grupy w Izraelu i na całym świecie, jak również masy, muszą zjednoczyć się w jednym wspólnym systemie, system ten musi otrzymać potężny impuls, przez który wszystko zostanie połączone w jedną całość. Tylko wtedy będziemy mogli osiągnąć sukces. Na tym polega nasza praca, nasze przeznaczenie.

Dzisiaj spełnienia się to, o czym rozmawialiśmy, jednakże jeszcze nie w dramatycznej formie. Miejmy nadzieję, że uda nam się uniknąć prawdziwego dramatu, że ludzie przez zrozumienie i odczucie tego co się dzieje odmienią nadchodzące wydarzenia, zrozumieją powstałą sytuację i nie będą musieli znosić żadnego wielkiego cierpienia, ale za pomocą duchowej analizy odnajdą się i będą postępować w szybki i łatwy sposób, zamiast podążać długą i trudną drogą. To jest to, co nas czeka.

I dlatego musimy okazać wielką troskę wobec całego świata. Nie jesteśmy w żadnym wypadku zadowoleni z faktu, że nieszczęścia innych potwierdzają, że mamy rację, jednak cieszymy się, że ten stan nastąpił i teraz możemy przekształcić go we wspaniałą drogę, w cudowne wzniesienie.

Wszystko jest w naszych rękach. Najważniejsze jest, abyśmy nie stracili skupienia na celu. Musimy wziąć ze sobą świat i razem z nim dążyć do Stwórcy.

Z rozmowy w trakcie posiłku z okazji rocznicy śmierci ARI, 25.07.2012 


Koła zębate

https://www.youtube.com/watch?v=AHlpjVmVA-I