Artykuły z kategorii Izrael i narody świata

Historia narodu żydowskiego

каббалист Михаэль ЛайтманCztery wygnania narodu Izraela

Cztery rodzaje wygnania narodu żydowskiego odpowiadają podstawowej formule stopniowego rozwoju pragnienia, która jest formulą całej materii przyrody: tetragram jod-he-waw-he  (hebr. יהוה). Rozwój każdego zjawiska w przyrodzie odbywa się zgodnie z nią.

Pierwsze wygnanie nie było odczuwalne jako wygnanie, tak samo jak u zarania dziejów ludzkości niewolnictwo nie było przez ludzi postrzegane w sensie niewolniczym. Pragnienie wówczas było bardzo małe i jeśli człowiek w jakiś sposób zaspokajał go, to czuł się dobrze. Dlatego wszyscy się z tym zgadali.

Dalszy rozwój pragnienia wymagał coraz większej wolności, większego własnego zaangażowania się w życie, w rozwój społeczny, w komunikowanie się, aż natura, zgodnie ze swoją formulą, uczyniła świat całkowicie wzajemnie powiązanym, integralnym. Jednak ludzkość jeszcze nie doszła do takiego stanu. Jesteśmy opóźnieni w stosunku do celu natury, który polega na naszym rozwoju aż osiągniemy stan powszechnej jedności.

Podobnie jak dziecko nie komunikuje się z nikim po urodzeniu i nie ma żadnych ludzkich, grupowych, społecznych pobudek, ale potem, dorastając, zaczyna czuć, że potrzebuje rodziny, społeczeństwa i nie może bez nich żyć, tak samo my, „dorastając” w przeciągu naszej historii, doszliśmy obecnie do etapu, kiedy powinniśmy zjednoczyć się ze sobą.

Nasz postęp oparty jest na tym, że zaczynamy stopniowo postrzegać naszą pierwotną egoistyczną naturę i uświadamiać sobie, że znajdujemy się na wygnaniu z wyższego stanu, z następnego stopnia.

Rozwój natury składa się z czterech poziomów: nieożywiony, roślinny, zwierzęcy i ludzki. Obecnie stopniowo przechodzimy ze zwierzęcego stanu do stanu „człowiek”. Jest to następny stopień, który jeszcze nie osiągnęliśmy.

Ludzkość na razie znajduje się na zwierzęcym poziome rozwoju, ponieważ dba tylko o to, jak przeżyć, wyżywić się, wychowywać dzieci itp. Przy czym nie za bardzo to mu wychodzi, ponieważ człowiek nie jest zwierzęciem, które rozwija się instynktownie, zgodnie z harmonijnymi prawami natury.

Cztery etapy stopniowego wznoszenia się są konieczne i przejście z poprzedniego stanu na następny odbywa się według warunku dziesięciu sfirot, nieodczuwanych przez nas, lub zgodnie z 4-literowym imieniem Stwórcy „jod-he-waw-he”, które uosabia całą naturę.

Dlatego przejście między stopniami oraz wewnątrz każdego stopnia koniecznie musi być stopniowane i powinno się odbywać według czterech nawet najmniejszych etapów rozwoju.

W przyrodzie wyróżnia się cztery etapy postępu. Pierwszy z nich – to nieznaczne wyjście ze stanu zwierzęcego do poziomu człowieka, na którym już pojawia się ruch ku solidarności, zjednoczeniu, właściwości obdarzania i miłości, ale na razie w stanie embrionalnym.

To się wydarzyło podczas wyjścia z Babilonu, gdy Abraham wyprowadził stamtąd 5000 osób i zorganizował swoją społeczność, która może być nazwana pierwszym komunistycznym lub kabalistycznym społeczeństwem. Było to duchowe braterstwo, w którym wszyscy współdziałali na zasadach równości i dbali nie o siebie, lecz o każdego. Abraham zjednoczył na tym fundamencie wszystkich chętnych i wyprowadził z Babilonu tych, którzy byli gotowi dążyć do tego ideału.

Trzy etapy rozwoju społeczeństwa kabalistycznego umownie nazywane są „praojcowie”: Abraham, Izaak, Jakub lub inaczej prawa, lewa i średnia linia. Jego dalszy postęp powinien był być uwarunkowany przez dodatkowy rozwój, który możliwy był tylko poprzez ujawnienie większego egoizmu z następną jego naprawą i wzniesieniem się nad nim.

Dlatego też Abraham, zastanawiając się nad pytaniem, jak osiągnąć absolutną właściwość obdarzania i miłości, badał go i odkrył, że do tego konieczny jest stały wzrost egoizmu, ponad który jego nieliczny naród będzie się wznosił.

W związku z tym, następny etap rozwoju wymagał wzrostu egoizmu w grupie Abrahama, ujawnienia nowego, drugiego etapu egoizmu (pierwszy etap był ujawniony w Babilonie) i wzniesienia się ponad niego.

Jednak nie oznaczało to po prostu wzniesienie się, lecz proces wzrostu egoizmu, który wszyscy przyjmowali z entuzjazmem, „upadali” w niego i zaczynali nad nim pracować. Przy tym w ludziach wzrastały przeróżne pobudki egoistyczne, które ciążyły nad nimi, dominowały i okazywały swój wpływ. Jednak próbując wznieść się ponad ego, naród mimo wszystko działał zgodnie z ideologią Abrahama, opartą na zjednoczeniu i wzajemnej trosce, a nie na trosce o siebie – na ile to było możliwe.

Tora opowiada o przejściu przez lud Izraela egipskich stanów: najpierw oni walczyli między sobą, potem razem przeciwko swojemu egoizmowi, a następnie przeciw faraonowi, uosabiającemu ich nowy egoizm, który ciągle przejawiał się między nimi.

Naród żydowski znajdował się w Egipcie przez 210 lat (jest to umowna miara jednostek czasu). Podobnie jak istnieją cztery etapy prostego światła, które inicjowały 4-literowe imię Stwórcy – formułę, która zawsze ma cztery składniki kolejno rozwijających się stopni, tak samo Egipt lub egoizm, który wtedy przejawił się w narodzie, składał się z czterech stopni. Dlatego też okres wygnania egipskiego nazywa się „400 lat”. W rzeczywistości trwało ono 210 lat (jednostek umownych), a pozostałe 190 lat przypadło na pozostałe wygnania. 

Pod nazwami geograficznymi w Torze, takimi jak Egipt, Góra Synaj, pustynia Synaj, ziemia Izraela, rozumie się wewnętrzny stan ludu. Tu nie chodzi o geografię, ale o wewnętrzne zmiany zachodzące w człowieku.

Z wzrostem egoizmu ludziom było coraz trudniej: ciągle upadali i podnosili się w relacjach między sobą, próbując utrzymać się na poziomie miłości, przyjaźni, zasady „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego”, aż zrozumieli, że koniecznie muszą oderwać się od egoizmu, który wzrósł do ogromnych rozmiarów. W Torze jest to opisywane jako dziesięć plag egipskich.

Egoizm stał się tak ogromny, że już nie można było pozostawać w nim i dalej nad nim pracować. Trzeba było zaczynać stopniowo go w sobie odkrywać, wychodzić z niego i w ten sposób wznosić się ponad niego. Jednak niemożliwe było wspinać się na tę górę za jednym zamachem, a jedynie stopniowo, ujawniając egoizm w tej mierze, w jakiej można było używać go, wznosić się nad nim i w ten sposób wznieść się samemu.

Mimo że w człowieku ciągle odkrywają się negatywne właściwości, on ich się nie boi, ponieważ rozumie, że dzięki nim się wznosi, używając ich prawidłowo. Właśnie na tym polega jego duchowe wzniesienie.

Dokładnie w ten sposób grupa Abrahama oderwała się od swojego egoizmu zwanego „Egipt” i zaczęła pracować nad sobą. Wznosząc się nad egoizmem, oni zaczęli ustalać między sobą stosunki wzajemnej pomocy, starając się przynajmniej nie szkodzić sobie wzajemnie. Przed tym byli gotowi zniszczyć jeden drugiego – tak wielka była nienawiść, która przejawiła się między nimi. Uosobieniem tej nienawiści stała się góra Synaj.

Stany, które przechodził naród Izraela, można nazwać pustynią, ponieważ praca z intencją obdarzania innych nie daje egoizmowi żadnego napełnienia, nie czuje się w niej żadnego smaku.

W ten sposób pracowali oni nad sobą przez okres 40 lat, aż całkowicie wznieśli się do poziomu Biny. 40 lat wędrówki na pustyni – jest to nieustane poszukiwanie właściwości Biny (obdarzania) podczas stale wzrastającego w nich egoizmu.

Po przejściu wszystkich etapów, w wyniku czego pragnienia, wyniesione przez naród z Egiptu (złote i srebrne naczynia i ozdoby) – to znaczy wszystkie ich egoistyczne właściwości – umarły w nich (co oznacza śmierć pokolenia uchodźców z Egiptu), wtedy pojawiła się u nich możliwość osiągnięcia następnego poziomu zwanego „Ziemia Izraela” (Erec Israel”) – pragnienia skierowanego tylko na obdarzanie i miłość.

Erec oznacza pragnienie (racon), a Izrael – Jaszar Kel (prosto do Stwórcy). Stwórcą nazywa się siłę obdarzania i miłości, która jest podstawową siłą natury, a wszystko pozostałe – to jej poszczególne przejawy. Program, zgodnie z którym działa ta siła, jest skierowany na to, aby uczynić człowieka samodzielnym, pragnącym być tylko we właściwości obdarzania i miłości.

Grupa ludzi, która weszła do ziemi Izraela, walczyła o to, ponieważ wśród nich istniały również „inne narody”, czyli przeróżne przeszkody, które przejawiały się w ich charakterach, ponad które powinni byli się wznieść. Nazywa się to „kibusz ha arec” – opanowanie ziemi Izraela.

W ten sposób stopniowo doszli do stanu, kiedy z wszystkich pragnień, przejawiających się między nimi, stworzyli jedno wspólne pragnienie wzajemnego obdarzania i miłości, w którym ujawnili wyższą siłę – Stwórcę i osiągnęli Jego poziom. Właśnie to jest stan idealny.

Jednak jak tylko osiągnęli ten poziom, zaczął się w nich przejawiać jeszcze większy, powszechny egoizm następnego poziomu, ponieważ wychodząc z Babilonu, zabrali ze sobą cały ogromny egoizm, który dotyczył nie ich (właściwości obdarzania i miłości), ale całej ludzkości.

Jak pisze Rambam, gdy 5 000 osób, które wyszły z Babilonu, osiągnęły poziom Ziemi Izraela, było ich już 3 000 000 osób, podczas gdy na świecie było wiele milionów ludzi. Chodzi o stan, który istniał 2700 lat temu.

Jednak ten nieliczny naród zbudował tak zwaną Świątynię, co oznacza, że stworzył między sobą takie relacje, w których objawił się Stwórca – siła obdarzania i miłości i ten naród istniał w formie tej siły, znajdując się w stanach duchowych.

Następnie przejawił się nowy, bardziej wewnętrzny, nie dotyczący ich stopień egoistyczny, zwany „kamienne serce” („lew a ewen”), który w danej chwili niemożliwe było naprawić. Ten stopień dotyczy całego świata.

Nie mogąc utrzymać się na poziomie relacji opartych na wzajemnym obdarzaniu i miłości, lud Izraela zaczął się rozpadać i runął z wysokiego poziomu wzajemnego związku, z poziomu podobieństwa do Stwórcy, w stan odosobnienia, podziału, który nazywa się drugim wygnaniem („Paras we Madaj”). O tym opowiada się już nie w Torze, a w Prorokach, w Księdze Estery (Megilat Ester) i innych pierwoźródłach.

Na tym wygnaniu oni znajdowali się przez 70 lat.

7 lub 4, 400 lub 70 – są to umowne jednostki wzniesienia się lub upadku, które urzeczywistniły się w odległościach czasowych. Wszystko funkcjonuje według tej pierwotnej formuły, ponieważ stworzenie pragnienia (egoizmu) pod wpływem wyższego światła (właściwości obdarzania i miłości) odbywa się po czterech etapach prostego światła. Stąd ta formula rozprzestrzenia się na wszystko.

Upadek ludu Izraela na taki niski poziom groził mu całkowitą utratą pamięci, zmuszającą ich do zapomnienia, gdzie się znajdują i co się z nimi dzieje. Oni mogli stać się absolutnie takimi, jak inne narody, jeśliby w tym czasie nie wydarzył się kolejny „samozapłon”. Na świecie pojawiła się aktywna egoistyczna postać Hamana, który, podobnie jak faraon, przebudził w nich uświadomienie ich stanu. Wykonując między sobą dużą pracę, oni musieli wznieść się ponad poziom Hamana, zabić go (to znaczy egoizm) w sobie i tym samym wznieśli się na następny poziom, który nazywa się poziomem Drugiej Świątyni.

Ten poziom był prostszy niż poziom Pierwszej Świątyni, ponieważ nie było już dawnego obdarzania i miłości. Jeśli Pierwsza Świątynia istniała na poziomie „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego”, to Druga Świątynia zeszła do poziomu „Nie czyń innemu, co tobie niemiłe”. Właśnie ten związek między ludźmi nazywa się Świątynią, a nie kamienne ściany wzniesione w Jerozolimie.

Lud Izraela nadal pracował nad sobą, starając się zrobić wszystko, co możliwe, aby pozostać chociażby na tym poziomie. Jednak egoizm wzrastał, ponieważ ego, które zawiera w sobie całą ludzkość, nie było naprawiane.

Tymczasem ludzkość rozwijała się egoistycznie, co wpłynęło na naród żydowski, któremu nie udało się utrzymać na poziomie przyjaznych stosunków i zaczął doświadczać wewnętrzne wojny między sobą, które zmaterializowały się w naszym świecie jako wojny z Rzymianami i Grekami.

A zatem wydarzył się upadek narodu pod wpływem wewnętrznych egoistycznych „greckich” i rzymskich” pragnień. Greckie pragnienia przejawiły się bardziej w ideologii, a rzymskie – w działaniach. Chodzi tylko o wewnętrzne stany tejże grupy Abrahama.

W konsekwencji naród upadł z poziomu Drugiej Świątyni („Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe”) na poziom całkowitego odłączenia od jakichkolwiek wzajemnych dobrych działań, na poziom zwykłych ludzi. Oznacza to, że dostał się on do niewoli nie Egipcjan i Babilończyków, lecz ogólnej masy ludzi, całkowicie odłączonej od wszystkich pojęć duchowych.

Nastąpiło najcięższe trzecie wygnanie narodu żydowskiego, które charakteryzuje się całkowitym oderwaniem się od stanu duchowego. Jednak utrata dawnego poziomu duchowego odbywała się stopniowo, w przeciągu wielu lat i zakończyła się w XVI wieku, w czasach Ari lub nieco wcześniej.

Od tamtego czasu zaczęła się rozwijać metoda wyjścia z wygnania duchowego, która nazywa się kabała.

Istniała ona również wcześniej, przecież po Abrahamie ją badali, uzupełniali i zapisywali jego uczniowie – wielcy ideologowie. Jednak pomimo tego, że istniało wiele ksiąg zwanych świętymi księgami Żydów, brakowało dla świata dokładnie sporządzonej metody wyjścia człowieka ze stanu egoizmu. W tym czasie on jeszcze nie ujawnił się i zaczął przejawiać się dopiero od czasów Ari.

Ari był wielkim kabalistą, który położył fundament pod metodę naprawy. Po nim pojawili się tacy kabaliści, jak Baal Szem Tow, Magid z Mezricza i wielu innych przywódców duchowych, którzy opisywali tę samą metodę w różnych stylach i pracowali z ludźmi na różnych poziomach, zarówno teoretycznie, jak i praktycznie.

Ale rozwój tej metody, który zaczął się XV–XVI wieku i trwa po dzień dzisiejszy, zatrzymał się na nas. Ostatnim z wielkich duchowych nauczycieli był mój nauczyciel Rabasz. On i jego ojciec Baal HaSulam położyli fundamenty pod stosowanie metody naprawy w praktyce. I my, idąc ich śladem, mamy nadzieję na skuteczne wyjście za pomocą tej metody z ostatniego duchowego wygnania, w którym znajduje się cała ludzkość.

To wygnanie jest szczególne, ponieważ potomkowie grupy Abrahama nikną teraz wśród całej ludzkości, jeśli nie fizycznie, to moralnie, duchowo, ideologicznie, tracąc absolutnie wszystko.

Cześć tej grupy przeinacza całą metodę, wykonując tylko działania mechaniczne, nie myśląc o tym, że koniecznie należy włączyć się w nie wewnętrznie, swoimi intencjami, swoim sercem. Na tym polega główny problem z wyjściem z ostatniego wygnania.

Znajdujemy się obecnie w stanie, kiedy wyjaśniamy sobie wszystkie warunki wejścia na ostatni stopień rozwoju, ponieważ po wyjściu z Babilonu, Egiptu i Persji nadszedł czas wyjścia z obecnego globalnego kryzysu ludzkości.

Dziś cała ludzkość stoi przed obliczem przejawu współczesnych, globalnych plag. Mimo że nie przejawiły się jeszcze one w pełni, ale zaczynamy już nieco je sobie uświadamiać i odczuwać ich zbliżanie się: zagrożenie tsunami, klęskami żywiołowymi, wojnami, zamieszkami. Ludzie zaczynają zdawać sobie sprawę, że poprzez swoje szalone, bezmyślne, egoistyczne działania otworzyli straszną puszkę Pandory.

Dlatego powinniśmy wprowadzić tę metodę w życie. Cieszę się, że mam z tym jakiś związek i mogę ujawniać, objaśniać, opowiadać ludziom, w jakim stanie się znajdujemy, w jakim świecie żyjemy, co nas czeka, jakie mamy możliwości i co musimy zrobić.

Bardzo się cieszę, że znajdujemy się w sytuacji, kiedy możemy na sobie, jak w laboratorium, zastosować tę metodę w działaniu, a następnie przedstawić ją całemu światu i pokazać w praktyce, jak należy pracować. Powinniśmy stać się przykładem dla całej ludzkości i przywrócić ją wyższej sile – do właściwości obdarzania i miłości w dobry, szybki sposób, na ile to możliwe. 


Fala tsunami na horyzoncie

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego Stwórca działa na nas za pomocą kija i marchewki: albo Holocaust, albo życie w Raju?

Odpowiedź: Raj oczekuje nas tak czy inaczej, ale albo po katastrofie, albo po tym, jak zrozumiemy, że warto samemu się naprawić, dobrą drogą.

Na każdym etapie stoimy przed tym wyborem: albo połączenie, albo katastrofa. W końcu i tak dojdziemy do jedności, ale po bardzo wielu ciosach.

Ja już teraz widzę ogromną falę tsunami, nadciągającą do nas z Ameryki i Europy. Narasta fala nienawiści, grożąca zniszczeniem nas w nowej katastrofie.

Kabaliści ostrzegają nas, że z 14 milionów Żydów może pozostać maleńka garstka ludzi. Nawet jeśli z całego narodu pozostanie tylko dziesięciu ludzi (minian), mimo wszystko przyjdzie im się zjednoczyć między sobą i pokochać bliźniego jak siebie samego. W ten sposób będą mogli  przekazać światło całemu światu, aby świat zrozumiał, co należy zrobić.

Pytanie: Gdzie widzi Pan oznaki nadciągającego holocaustu? Dlaczego my niczego nie widzimy?

Odpowiedź: W tym jest cały problem, że 14 milionów Żydów jest na tyle niewrażliwych, że nie zauważają zbliżającego się niebezpieczeństwa, zniszczenia. Ja natomiast widzę jak rośnie  antysemityzm. Ale ludzie uspakajają siebie, że to nie jest tak straszne i można się przed tym ukryć. Takim zachowaniem ściągamy na siebie złe siły, póki nie wybuchnie nowa zagłada. Program stworzenia pozostaje taki sam.

Pytanie: Czy to możliwe, aby zatrzymać to tsunami?

Odpowiedź: Oczywiście, jest to możliwe! Przede wszystkim należy przysłuchiwać się temu, co mówią kabaliści i organizować  wszędzie zajęcia szkoleniowe, okrągłe stoły, w których ludzie mogliby poczuć wzajemne uczestnictwo i ducha zjednoczenia.

Dzięki temu przyciagniemy do siebie wyższe światło naprawy. Powiedziano, że Stwórca stworzył egoizm, zły początek i do tego Torę – światło, które powraca do źródła. Kabaliści nauczają ludzi, jak przyciagnąć to światło – szczególną pozytywną siłę przyrody, przeciwstawną do egoistycznego początku.

Ta siła zrównoważy ludzki egoizm i ustanowi w świecie spokój.

Pytanie: Czy Pan wzywa wszystkich Żydów do powrotu do religii?

Odpowiedź: To jest absolutnie nie związane z religią. Zachęcam wszystkich, aby wrócili do miłości, zdając sobie sprawę, że nie ma wyboru i naszym obowiązkiem jest zbliżyć się do siebie. Nawet gdy na horyzoncie jest widoczna groźba zniszczenia i fala antysemityzmu – jednak to wszystko przychodzi dlatego, aby nam pomóc. Jak jest napisane o faraonie, że ​​on przybliżył synów Izraela do Stwórcy.

Nauczmy się, w jaki sposób możemy zjednoczyć się nad swoją egoistyczną naturą. Dzięki temu uczynimy swoje życie szczęśliwym. Właśnie tego cały świat oczekuje od nas i wszyscy natychmiast staną się naszymi przyjaciółmi.

Spróbujmy i zobaczymy, jak przyciągniemy ludzi, którzy będą chcieli nam pomóc. W świecie istnieją już tysiące ludzi z narodów świata, którzy chcą iść razem z nami i wspierają nas. Ponieważ oni czują, że świat już nie ma gdzie się rozwijać, nie ma żadnego celu.

A metoda kabały daje nam cel: powszechne zjednoczenie, wznoszące nas na nowy poziom rozwoju, przy którym zaczniemy żyć w nowym świetlanym świecie – nie w świecie otrzymywania, a w świecie miłości i obdarowywania. Przed nami odkryje się wieczny i doskonały świat.

Z rozmowy o nowym życiu, 12.04.2015


Sytuacja w Europie przypomina czasy Hitlera

каббалист Михаэль ЛайтманOpinia: (Pełnomocnik MSZ Rosji ds. Demokracji i Nadrzędności Prawa – Dołgow); Wykazywana przez Zachód tolerancja dla antysemityzmu, nazizmu i ksenofobii, stała się dzisiaj powodem nowego exodusu Żydów z krajów europejskich.

Obecna sytuacja rozwija się z rozmachem i staje się krytyczna. Obrońcy praw człowieka oświadczają, że właśnie antysemityzm jest przyczyną ucieczki Żydów, z krajów Unii Europejskiej do Izraela. Zachód w połączeniu z neo – nazizmem przypomina lata 30 – te ubiegłego wieku w Niemczech.

Podczas rządów Hitlera i nazistów, Żydzi nie mieli dokąd uciec a tolerancja dla przejawów szowinizmu, ksenofobii i nazistowskich rządów wielu zachodnich mocarstw, doprowadziła do śmierci milionów ludzi.

Polityka UE i Stany Zjednoczone muszą pamiętać lekcje historii a nie pomagać fałszować historię pseudonaukowcom i przynoszącym szkodę ekstremistą.

Mój komentarz: Wszystko odbywa się według planu ogólnego, egoistycznego rozwoju ludzkości, który musi doprowadzić do odrodzenia antysemityzmu i ogólnej światowej nienawiści. Naród Izraela będzie znajdował się w epicentrum powszechnej nienawiści.

Ten przejaw egoizmu jako uniwersalne zło, jest konieczny do wywarcia presji na Żydów, aby zmusić ich do zastosowania metody połączenia się ludzkości i ujawnienia w tej jedności Stwórcy.


Człowiek wolny, czy niewolnik swojej natury?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Nie czuję się niewolnikiem. Wydaje mi się, że jestem wolnym człowiekiem. W jaki sposób, każdego roku w święto Paschy, mogę sobie wyobrazić siebie, wychodzącego z egipskiej niewoli?

Odpowiedź: Wydajemy się sobie wolnymi, dlatego że nie czujemy, że zależymy od innych. Staramy się tak urządzić nasze życie, żeby nie być z nikim związanymi, żeby nas nikt nie dotykał. Taka jest nasza natura. Z powodu tej niezależności wynajdujemy nowe komputery, telefony komórkowe. W każdym domu znajduje się tak wiele sprzętu gospodarstwa domowego, tylko po to, aby jak najmniej pomocy potrzebować od innych. Tak jest wygodnie naszej egoistycznej naturze i wykonujemy jej żądanie: Ja nikogo nie ruszam i niech mnie nikt nie rusza.

Jednak w rzeczywistości, wszyscy jesteśmy połączeni i zależni od siebie wzajemnie. Okazuje się, że cała nieżywa, roślinna, zwierzęca przyroda, też stanowi jeden intergralny system, w którym wszystko jest ze sobą połączone. Dlatego nauka kabały uprzedza nas, że jesteśmy powiązani wzajemnie i jeszcze musimy odkryć tę zależność.

Skoro nie osiągamy połączenia, to będzie nam bardzo źle. Jak na razie nie odczuwamy takiej potrzeby i dlatego nauka kabały nie była ujawniona w zeszłych pokoleniach, tysiące lat znajdując się w ukryciu. To nie było dla nas konieczne, bo nie byliśmy gotowi zrozumieć, że zależymy jeden od drugiego

Dzisiaj cały świat czuje tę wzajemną zależność. W miarę tego, jak będzie odkrywał ten negatywny związek, będzie zwracał się do narodu żydowskiego, przecież tylko ci ludzie posiadają metodę pozwalającą łączyć się ponad różnicami.

Ta metoda jest bardzo potrzebna w dzisiejszym świecie, w naszych czasach. Dlatego jeśli nie przekażemy tej metody innym ludziom, to odczujemy silny nacisk. Antysemityzm będzie rósł, a narody świata będą przedstawiać narodowi żydowskiemu coraz większe pretensje, obwiniając nas za wszystkie swoje nieszczęścia.

Oni nie będą znali dokładnej przyczyny swojej nienawiści do nas, ale to właśnie jest to. Ten nacisk może przejawić się w różnych formach, jak widzimy, stosunki Stanów Zjednoczonych z Izraelem psują się z dnia na dzień.

Pytanie: Gdy patrzy Pan na świat dzisiaj, określa Pan nasze położenie jako niewolnictwo?

Odpowiedź: Oczywiście jesteśmy w niewoli naszej natury. Bez przerwy wykonuję rozkazy mojej wewnętrznej natury i podporzadkowuję się jej bez żadnych wyjasnień, krytyki lub oporu. Po prostu nie jestem zdolny iść przeciwko niej.

Moje egoistyczne pragnienie każe mi odnieść sukces, zdobywać korzyści, nie licząc się z nikim innym. Ale jeśli znajduję się w całkowitym związku z innymi, to jak mogę się z nimi nie liczyć?Jestem ograniczony we wszystkich swoich działaniach.

Pytanie: Problem nie jest w tym, że robie postępy, ale w tym jeśli robie to kosztem innych?

Odpowiedź: Nawet nie osiągniesz sukcesu w ten sposób. Dzisiaj nawet całe państwo nie osiągnie postępu, jeśli będzie izolowane od innych. Wszyscy zauważają potrzebę komunikowania się ze sobą, ale nie potrafią zrobić tego poprawnie.

Nikt nie wie jak ustanowić poprawne związki między: Ameryką, Rosją, Chinami, Europą, Żydami i Arabami.

Nikt nie osiągnie sukcesu i nie będzie pierwszym, jeśli nie zrobi tego dla dobrego, uniwersalnego połączenia. Okazuje się, że największy sukces osiągnie ten – kto uwzględni wszystkie nasze związki i zgodnie z tym będzie postępował. Oznacza to przejście z niewoli do wolności. Wszyscy jesteśmy zobowiązani nauczyć się tego – cała ludzkość.

Z programu radiowego 103FM, 15.03.2015


Nie bajka, lecz fakt

каббалист Михаэль ЛайтманW pierwszej kolejności trzeba sprawdzić, jakie siły nami rządzą: które budzą w nas myśli, życzenia, stosunek do bliźnich. W końcu zdamy sobie sprawę, że egoizm przynosi nam zło i niezbędne jest wyjść ze swojej egoistycznej natury.

Przecież jestem niewolnikiem swojego egoizmu, złego odnoszenia się do bliźniego. Wewnątrz mnie ukrywa się negatywna siła, która cały czas powoduje krytyczne spojrzenie na wszystkich. Potępiam wszystko, poza tym co należy do mnie, do moich dzieci, mojej rodziny, w najlepszym przypadku jeszcze do kilku przyjaciół.

To nosi nazwę niewolnictwa, ponieważ nie mogę się z tego uwolnić. Nie mam żadnych szans wyrwania się z mojej egoistycznej natury. Nie mogę zmienić swojego stosunku do innych, ze złego na dobry, pomimo najlepszych chęci, chociaż moje życie stało by się przyjemniejsze i spokojniejsze. Spokojnie jechałbym drogą i słuchał muzyki, zamiast wyprzedzać wszystkich i wykańczać.

Pytanie: Czy tak spokojnie nie jeżdżą tylko starzy ludzie?

Odpowiedź: Starsi ludzie zachowują się tak, dlatego, że ich ogranicza siła natury. A mnie siła natury jeszcze nie ogranicza i sprawia, że zachowuję się, jak każdy inny, dlatego wszystkich wyprzedzam i nie wpuszczam nikogo przed siebie.To nazywa się złem, niewolnictwem własnego egoizmu. 

Jeśli zwrócimy uwagę na to, jak traktujemy się wzajemnie, okazuje się, że przez cały czas próbujemy przejąć włądzę nad innymi, o ile to tylko możliwe. To wyraża się bez słów – jednym ruchem, stosunkiem, pozą. Każdy musi czuć, że jest większy niż inni, i nie zależny od nich, że jest wyjątkowy, nie taki jak wszyscy. I to jest złe – przecież nie myślę tak odnośnie swoich dzieci. To bardzo łatwo przetestować. Dlatego świat dzielimy na rodzinę i innych, poza nią.

Musimy zrozumieć, że nie będziemy mieć dobrego życia, dopóki nie odczujemy wszystkich jako rodzinę. Właśnie o tym opowiada Paschalna opowieść, i to nie jest bajka, lecz fakt, który powinniśmy pojąć. To będą nowe narodziny, podczas których człowiek opuszcza niewolnictwo egoizmu, stając się wolnym człowiekiem we własnym kraju, to jest w swoim pragnieniu.

Już nie będziemy znajdować się wewnątrz swojego egoizmu, bez przerwy budzącego w nas nienawiść do pozostałych. Dlatego zbieramy się wokół góry Synaj i na widok tej rozdzielającej nas góry nienawiści, zgadzamy się połączyć jak jeden człowiek, z jednym sercem.

Pytanie: Co to znaczy być wolnym człowiekiem?

Odpowiedź: Zostać wolnym człowiekiem – znaczy uwolnić się od swojego egoizmu i odnosić się do każdego tak samo dobrze, jak do własnych dzieci. W ten sposób osiągniemy spokój i świat pełen dobra. To daje uczucie dobrego życia, powodzenia, wspaniałego nastroju. Człowiek czuje się dosłownie jak w raju i zdaje sobie sprawę, że warto żyć.

Z rozmowy o nowym życiu, 22.03.2015


Jak uciec przed aniołem śmierci

каббалист Михаэль ЛайтманW czasie Paschy Haggadah  mówi nam, że człowiek może zaplanować swoje życie i stać się panem swojego losu. Wyjaśnia cel, który człowiek musi osiągnąć, środki, jakimi musi się posłużyć, i co musi zmienić w sobie. Podane są wszystkie szczegóły.

Po pierwsze Paschalne Haggadah daje człowiekowi możliwość zrozumieć, czym jest życie dzisiaj i jak bardzo jest ograniczone i martwe.

Odkrywa, jak każdy z nas może się przebić i uciec z martwego życia, aby wznieść się do stanu ponad naszą naturę, aby osiągnąć utęsknioną wolność.

To się nazywa wyzwolenie od anioła śmierci, ponieważ wznosimy się na poziom ponad śmierć.

Pytanie: Co to znaczy wznieść się ponad śmierć?

Odpowiedź: To znaczy żyć życiem wiecznym.

Pytanie: Czy to znaczy, że nigdy nie umrę? Nie widziałem ani jednego człowieka, który żyłby wiecznie.

Odpowiedź: Tylko ciało umiera. Tutaj odkrywany inne właściwości w nas samych, moje wewnętrzne ‘ja’. To wewnętrzne ‘ja’ wychodzi z naszego ciała i nie odczuwa śmierci.

Każdy, kto naprawdę chce odczuć wolność i życie wieczne, może się nauczyć, jak to zrobić poprzez naukę kabały. Jest to całkiem możliwe, jak napisano: ‘Zobaczysz swój świat za życia’, tzn. że w życiu ziemskim możemy odkryć siłę wyższą – Stwórcę. Każdy jest do tego zdolny, bo drzwi stoją otworem dla wszystkich – potrzebne jest tylko pragnienie.

Z rozmowy o nowym życiu, 31.03.2015


Myśl – Działanie – Zakończenie działania

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak związek z duchowymi siłami, opisanymi w Tanach, wpływa na nasze dzisiejsze, ziemskie życie?

Odpowiedź: Tanach – jest to fundamentalna księga, która zawiera w sobie wszystko. Już w jej pierwszej księdze – w Torze opisany jestcały wszechświat, ale tylko pod postacią myśli. Księgi Proroków dodają do tego działanie, a w Pismach zawiera się zakończenie tego działania.

Tanach jest podzielony na trzy części (HABAD-HAGAT-NEHI), dające nam wiedzę o całym naczyniu wspólnej duszy, o całym wszechświecie. Człowiek zaczynający rozumieć ten system, już się nie pomyli. Nie będzie w stanie zobaczyć w tych księgach historyczne opowiadania. Nigdy nawetnie było do niego takiego stosunku do czasów współczesnych?

Te księgi zawsze były uważane za święte, a ich treść nie podlegała wątpliwości – bez względu na to, czy rozumiemy ją, czy nie. Każde napisane tam słowo – jest prawdą, i tylko my tego nie rozumiemy. I w tym nie ma nic związanego z religią – jest to tylko właściwe podejście prawdziwego badacza, zdającego sobie sprawę, że nie rozumie, o czym mówi ta księga?

On nie podchodzi do Tanach z prostym, materialnym miernikiem, a uświadamia sobie, że w nim mówi się o takiej rzeczywistości, której on jeszcze nie odczuwa. Postrzegając rzeczywistość tylko w swoich pięciu  materialnych  organach zmysłu, nie jesteśmy w stanie zrozumieć, o czym mówi Tanach. Ponieważ chodzi tu o sferę, która znajduje się wokół naszego świata i nim zarządza.

Jest to taki wyższy rozum, siła, cel, który jest dla nas teraz całkowicie niedostępny. Ale dziś każdy człowiek ma możliwość zdobycia takich narzędzi, z którymi rozkryje księgę Tanach i zobaczy, co w rzeczywistości jest tam napisane.

Z rozmowy o nowym życiu, 22.01.2015


Zaszyfrowane księgi

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: W jakim celu kabaliści napisali święte księgi: Torę, księgi Proroków, Pisma?

Odpowiedź: Kabaliści pisali o swoich odkryciach wyższej siły. Ale nauka kabały wyjaśnia, że kabaliści zaszyfrowali wszystko co jest napisane specjalnym kodem, który jest nazywany „językiem gałęzi”.

Księga jakby opowiada, co rzekomo dzieje się w naszym świecie, o związku mężczyzny i kobiety, człowieka i społeczeństwie, lub człowieka z naturą, ale w rzeczywistości jest to tylko zewnętrzny kontur.

Wydaje się nam, że ta historia rozgrywa się w naszym świecie, i dlatego wydaje się ona trochę dziwna i niezwykła. Ale faktem jest, że jest to tylko kod, który opisuje duchowe działania, które mają miejsce pomiędzy siłami, które wpływają na nasz świat i zarządzają nim.

Pytanie: Niemniej jednak te wydarzenia rzeczywiście wydarzyły się w historii?

Odpowiedź: Ja nie wiążę tej księgi z historią. Dla mnie historia – jest to poruszanie się ludzkości do odkrycia Tanach, do ujawnienia wyższej siły, tj. wzniesienie do poziomu tej siły.

Pytanie: Ale czy wszystkie te postacie żyły w naszym świecie: Abraham, Mojżesz? Czy są w nim opisane prawdziwe wydarzenia?

Odpowiedź: Oczywiście, wszyscy ci ludzie istnieli. Albo oni sami napisali o tym, albo o nich napisali inni. Jeśli ja teraz wzniosę się na te wysokości, gdzie znajdowali się praojcowie: Abraham, Izaak, Jakub, to mogę napisać o nich to, co nie jest napisane w książce.

Jeśli osiągnę wszystkie działania na tym duchowym poziomie, gdzie oni pracowali, to dowiem się, co powiedział Abraham, Izaak, lub inne duchowe siły: Nabuchodonozor, król Dawid i inni. Mogę teraz napisać o tym, ponieważ ta informacja znajduje się w systemie wyższego zarządzania. Jeśli poznam ten system, to odkryje to wszystko.

Można dzisiaj dodać do ksiąg Tanach nowe książki. Połączę się z tymi ludźmi, którzy osiągnęli duchowy świat i napisali o swoich osiągnieciach, uzyskam tą samą siłę poznania wyższego zarządzania i będę spoglądać na to, co dzieje się, już w nowym aspekcie.

Ponieważ patrzę ze swojego punktu, po upływie dwóch tysięcy lat, tj. po długim łańcuchu działań, które miały miejsce w rozwoju ludzkości.

Dlatego jest wiele komentarzy do Tanach. Skąd one pochodzą? Czy naprawdę ludzie, którzy napisali księgi Tanacha, znali mniej swoich zwolenników? Wcale nie. Ale ponieważ już przeszliśmy dodatkowe etapy rozwoju, to możemy dodać do dokonanych przez nich odkryć swoje własne.

Z rozmowy o nowym życiu, 22.01.2015


Uczyć się od pokolenia Tanach

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak naród Izraela tysiące lat temu osiągnął najwyższe wyżyny duchowe? Czy ludzie po prostu rodzili się już tak duchowo rozwiniętymi?

Odpowiedź: Nie, proces ten rozpoczął się jeszcze od praojca Abrahama, który zaczął jednoczyć naród między sobą zgodnie z zasadą „Nie czyń drugiemu tego, czego sam nienawidzisz” i „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego.” W taki sposób oni odkryli Stwórcę, ujawnili między sobą siłę absolutnego dobra.

Pytanie: Czym różnimy się od mieszkańców Izraela, żyjących 2-3 tysięcy lat temu?

Odpowiedź: W odniesieniu do nich jesteśmy po prostu zwierzętami, jeśli oceniamy nasz poziom według podziału na nieożywiony, roślinny, zwierzęcy i ludzki poziom. Ponieważ poziom człowieka, Adama, oznacza „podobieństwo” (dome) do Stwórcy – a my nie jesteśmy do Niego podobni w swoich właściwościach.

Dlatego musimy uczyć się od pokolenia Tanach, jak osiągnąć to podobieństwo właściwości, z książek, które oni nam zostawili, a także z książek napisanych przez kabalistów ostatnich dwóch tysięcy lat.

W naszym pokoleniu są dostępne wszystkie te książki i możemy kontynuować ten postęp dalej. Żyjemy w szczególnym czasie, w którym stało się możliwe ujawnienie nauki kabały. Nagle ujawniły się wszystkie kabalistyczne książki i nie ma żadnego zakazu, aby się z nich uczyć.

Istnieją wszelkie możliwości do studiowania kabały: grupy, nauczyciele, wszelkie środki. Każdy może znaleźć dla siebie odpowiednie miejsce i sposób: za pośrednictwem internetu, telewizora, radia. Wszyscy mają możliwość nauki, studiowania samego siebie: jak odkryć swoją duszę i wznieść się ponad wszelkie ograniczenia tego życia. Dziś jest to dostępne dla każdego.

Z rozmowy o nowym życiu, 22.01.2015


Świat czeka na połączenie serc, a nie kapitałów

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dzisiaj radykalni islamiści uderzają we wszystkich, nie tylko w Żydów, i tym jakby stawiają na równi nas wszystkich, powodując przejawy solidarności. Wspólne cierpienie daje poczucie pewnego zbliżenia między narodami świata i Żydami. Czy uważa Pan, że jest to przejściowe zjawisko?

Odpowiedź: W końcu, to zmusi Żydów do zrozumienia, w czym leży przyczyna antysemityzmu. Zrozumieją, że przyczyna jest irracjonalna, to znaczy powyżej naszego rozumu, racjonalnej, ziemskiej logiki. I wtedy zaczną dokopywać się do jej korzenia w różnych pierwotnych źródłach i może dotrą do nauki kabały. Wtedy odkryją, że cała przyczyna nienawiści do nas jest w tym, że nie wypełniamy swojej misji, aby być światłem dla narodów świata.

My Żydzi, istniejemy w tym świecie tylko dlatego, aby doprowadzić cały świat do połączenia i zlania się z wyższą siłą. Oznacza to, że przede wszystkim musimy zjednoczyć cały świat w takiej sposób, żeby ogólna siła natury, która nazywa się „Stwórca”, wyższa natura, panowała w tej jedności.

Pytanie: Ale Pan sam powiedział, że Żydzi już teraz wykonują tę pracę i przyczyniają się do zjednoczenia, wzrostu połączeń?

Odpowiedź: Żydzi tworzą połączenie na materialnym poziomie: w technice, finansach, kulturze, edukacji, teatrze, literaturze. Ale chodzi o połączenie na wewnetrznym poziomie, o zjednoczenie serc. Przede wszystkim, jesteśmy zobowiązani zjednoczyć serca wszystkich Żydów, a następnie całej ludzkości.

Na tym polega nasza praca, której wszyscy od nas oczekują. A wszystko pozostałe robione przez nas, daje odwrotny efekt i jest postrzegane, jako nasze próby wykręcania się od swojej misji.

Z rozmów o nowym życiu, 13.01.2015