Artykuły z kategorii Fragmenty z porannych lekcji

Co znaczy „razem”?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co oznacza „być razem w jednym stanie”? Jak wygląda to „razem”?

Odpowiedź: Co znaczy „razem”? – Kiedy każdy czuje się razem, tylko wtedy gdy jest związany z ideą poznania Stwórcy. Do wszystkiego innego każdy podchodzi zgodnie ze swoim emocjonalnym usposobieniem, ale w równym stopniu odczuwa odrzucenie.

Pytanie: Niezależnie od własnego stanu?

Odpowiedź: Bywają różne osobiste stany – tutaj nic nie można powiedzieć. Ale wszystkie mają na celu duchowy postęp. Należy wywołać w przyjacielu takie odczucie, jakbyś przekazywał mu swoje odczucie ważności Stwórcy, konieczności uświadomienia sobie Jego wielkości. Oddziałujesz na niego, a on odczuwa od ciebie pewne fale.

Pytanie: Czy to zależy ode mnie, czy od przyjaciela?

Odpowiedź: To jest w twojej mocy wobec wszystkich przyjaciół. Bez żadnych wątpliwości. Zacznij to robić a zobaczysz, co z tego wyniknie. Kryje się w tym ogromna moc, ogromna siła. Jest to stopień, całkowicie odmienny od wszystkich innych błąkających się tutaj myśli i sił.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 16.08.2026


Praca w wiedzy i ponad wiedzą

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Uczymy się, że mądrość Tory odkrywa się w odbitym świetle. Jest to praca ponad wiedzą. A jakie są warunki pracy liszma w wiedzy?

Odpowiedź: Praca w wiedzy – to twój rozum, twój zwykły stosunek do Tory.

Pytanie: Czy takie zwyczajne podejście wystarczy, aby nazwać to pracą, czy należy jednak wznieść się wyżej?

Odpowiedź: W żadnym wypadku nie wystarczy! To, co w Kabale nazywa się „warunkiem wystarczającym i koniecznym”, musimy odkryć i opanować.

Pytanie: To znaczy, że cała praca „liszma“ realizowana jest ponad wiedzą? Nie mam możliwości dokonania naprawy w wiedzy?

Odpowiedź: Obecnie jeszcze nie.

Z lekcji według artykułu „Przedmowa do TES”


Oddać Stwórcy swoją duszę

каббалист Михаэль ЛайтманZazwyczaj człowiek uważa siebie za doskonałego, ale kiedy patrzy na przyjaciół, dostrzega ich wady i widzi co jest z nimi nie tak. Natomiast uważa że z nim samym wszystko jest w porządku. (Rabasz, Artykuł 2, „Co oznacza Powróć, Izraelu, do Stwórcy swego Wszechmogącego w pracy duchowej”)

Wszystko, co byśmy tutaj nie robili, jest częścią materialnego świata, i jest tylko jedna droga, po której człowiek wznosi się do duchowości – miłość do przyjaciół. Napisano wiele artykułów i wypowiedziano wiele słów o miłości do przyjaciół. Na czym człowiek powinien teraz się skoncentrować, w obecnym stanie naszej grupy, człowiek powinien się skupić, aby przyniosło mu to pożytek?

Potrzebuję tylko jednego. Nie teraz ani nie później, ale zawsze, ponieważ nawet za miesiąc nic się nie zmieni w porównaniu z dniem dzisiejszym. Praca będzie dokładnie taka sama: uświadomienie sobie wielkości celu, wielkości więzi ze Stwórcą – jedynego celu dla którego warto żyć i za który warto zapłacić każdą cenę.

W sobotę, wznosząc toast podczas posiłku, powiedział Pan: „Nie mam już nic co mógłbym oddać Stwórcy – tylko swoją duszę. Oddałem już wszystko i zobaczyłem, że to nie jest nic warte, że nawet nie dotarło do miejsca przeznaczenia. Pozostała mi tylko moja dusza. Ona jest moja i ją oddaję”.

To uświadomienie powinna zaszczepić we mnie grupa. Wszystko zaczyna i kończy się na uświadomieniu sobie ważności Stwórcy, ponieważ cała nasza droga skierowana jest ku Niemu. Jeśli Stwórca nie będzie dla mnie ważny, zacznę obracać się we wszystkich kierunkach, na wszystkie 359 z 360 stopni, wyłączając tylko ten jeden kierunek. Tylko jeden kierunek prowadzi do Niego, a wszystkie pozostałe kierunki to moje „władanie wielu”, kiedy zwracam się aby zaspokoić własne pragnienia, żądze, namiętności i braki.

Dlatego jeśli chcę wyjść z centralnego punktu z „kamiennego serca”, ze swojego punktu w sercu, i skierować się ku Niemu aby Go osiągnąć, to od samego początku muszę mieć cel na celowniku. A będę go miał w swoim uświadomieniu, w swojej uwadze, w swoim skupieniu tylko wtedy, gdy będzie on dla mnie ważny.

W jaki sposób może stać się ważny? Może stać się ważny tylko wtedy, gdy grupa powie mi, że jest ważny, będzie mówić mi tysiące razy, ponieważ sam nie dostrzegam jego ważności. Nigdy nie zacznę go szukać, bo jak szukać czegoś, czego nie widzisz, nie czujesz, i nie jesteś w stanie wychwycić?

Grupa powinna mi to dać. Tutaj jest zarówno początek, jak i koniec pracy, nic się tutaj nie zmienia: nieustannie podnosić ważność Stwórcy – i tak na wszystkich stopniach, zarówno w tym świecie, jak i w przyszłym. Poza tym nie ma nic.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 16.08.2026


Przyciągać światło z tekstów źródłowych

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak powiązać różne procesy, opisane w TES? Na przykład wzniesienie Nukwy do Aba we-Ima z moją własną potrzebą, z tym, czego właśnie mi brakuje?

Odpowiedź: W działaniach opisanych w TES uczysz się tego, co dzieje się wewnątrz ciebie. Na przykład Nukwa wznosząca się do Aba we-Ima jest to część pragnienia otrzymywania, która zostaje naprawiona przez siły obdarzania Biny, wyższą siłą, która daje temu pragnieniu, przyłączającemu się do niej, intencję obdarzania. Tak powinieneś postrzegać każde działanie.

Ale nie zamierzamy w taki sposób interpretować TES: co dane pragnienie otrzymywania wykonuje w tym konkretnym działaniu, jaki jest rodzaj tego pragnienia, jaką naprawę otrzymuje itp. Nie jesteśmy w stanie tego zrobić.

Kiedy wzniesiesz się na ten stopień, odczujesz to wszystko na sobie, poczujesz, co się z tobą dzieje. Wtedy podczas czytania TES, wewnątrz ciebie będą pojawiać się opisane w nim działania. Albo odwrotnie, to, co dzieje się wewnątrz ciebie ty odnajdziesz w TES. Taki proces nazywa się „dusza człowieka będzie go uczyć”, w niej odczujesz wszystkie te działania.

Jednak na razie tylko czytasz, jak te działania zachodzą wewnątrz twojej duszy, ale sam pozostajesz w nieświadomości, i tego nie odczuwasz. I wtedy, nie odczuwając tych działań, ale pragnąc osiągnąć ich odczuwanie, dążysz do nich i wychwytujesz stamtąd niewielkie świecenie. O tym się mówi, że przychodzi do ciebie otaczające światło.

W rzeczywistości ani ono nie przychodzi, ani nie odchodzi, w ogóle nigdzie się nie przemieszcza. Po prostu twoje dążenie do tego stanu, w którym będziesz odczuwać określone działanie, daje ci od niego pewne świecenie.  Jakbyś z oddali odbierał ten stan. I właśnie to oznacza, że otaczające światło przychodzi do ciebie. Stopniowo to światło oświeca cię, oczyszcza i trochę przybliża. I znowu trochę, i jeszcze trochę.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 17.08.2026


Nieznana planeta, która na ciebie czeka

каббалист Михаэль ЛайтманNie jest ważne, czy prawidłowo rozumiem to, co przeczytałem w książce, czy nie, jak bardzo jestem zagubiony – ważne jest moje pragnienie, aby zrozumieć! Człowiek postępuje naprzód, otrzymując wpływ z wyższego systemu. Dzieje się to dzięki temu że uczy się, słucha o tym systemie i pragnienie się w niego włączyć. W tym celu wykonuje różne działania, pracuje ze swoim otoczeniem i zajmuje się rozpowszechnianiem.

Stopniowo zaczyna odczuwać ten system z pewnej odległości – rozróżnia, czym jest Aba, Ima, jego wewnętrzne i zewnętrzne części, światła Chasadim i Gwurot, które na niego oddziałują zgodnie z tym, w jakim stopniu włącza się do wnętrza tego systemu.

To cały świat i nie da się go wyjaśnić komuś, kto w nim nie żyje! Tak samo jak nie można w krótkim opowiadaniu wytłumaczyć istocie z innej planety, co dzieje się w naszym świecie. Sama musi wejść do tego świata i poczuć nasze pragnienia, uczucia, sposób myślenia, upodobania. A jeśli włączy się w nasze życie, to z upływem pewnego czasu może przyswoić sobie różnego rodzaju wrażenia pochodzące od otaczającego ją społeczeństwa i wtedy zrozumie, co się tutaj, w tym świecie dzieje.

Nie da się niczego zrozumieć tylko ze słów – wszystko musi przejść przez ciebie i pozostawić w tobie wewnętrzne wrażenie, wtedy zrozumiesz, jak to się mówi, „jedno wewnątrz drugiego”. Tak samo my, przyciągając na siebie otaczające światło, poprzez nasze pragnienie wejścia do tego systemu, zaczynamy odczuwać, co znajduje się przed nami, że cały ten system opiera się na miłości i obdarzaniu.

„Ja dla mojego Ukochanego”, ponieważ dążę do obdarzania poprzez ten system, który składa się z moich przyjaciół. „A Jego żarliwe pragnienie skierowane jest ku mnie”, bo wtedy zaczynam odczuwać, jak On zmienia mnie za pomocą otaczającego światła pochodzącego z tego samego systemu, do którego pragnę wejść. Tak właśnie dokonuje się moja naprawa.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


O wysokiej wartości „Lo liszma“

каббалист Михаэль ЛайтманStan „lo liszma“ – nie jest zwykłym ziemskim egoizmem. Być w „lo liszma” – oznacza starać się być w „liszma”, wykonywać działania obdarzania i odkryć, że na razie wykonujesz je dla samego siebie. Ten czas, w którym podejmuję wysiłki, aby wznieść się ponad swój egoizm i osiągnąć obdarzanie, ale jeszcze nie jestem w stanie tego zrobić, nazywa się okresem „lo liszma”.

Pytanie: Z pewnością nie wystarczy jeden raz, aby zmienić swoją naturę z „lo liszma” na „liszma”?

Odpowiedź: Oczywiście nie dzieje się to wszystko na raz. Istnieje 125 stopni, z których każdy jest podzielony na jeszcze wiele stanów. Baal HaSulam powiedział, że nie rozumiemy, jak wielki jest stan „lo liszma“. Jest nawet jeszcze wyższy niż nasze wyobrażenie o stanie „liszma“.

Przecież prawdziwe „lo liszma” oznacza, że z całych sił staram się dokonać obdarzania, ale w końcu zostaje mi odkryte, że mimo wszystko działałem ze względu na swoje pragnienia przyjemności, egoistycznych korzyści.

Pytanie: Czy istnieje taka struktura lub środowisko, gdzie można by było wejść, aby koniecznie dokonać takiego przewrotu?

Odpowiedź: Tak, na tym polega rola grupy.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Różnica między studiowaniem artykułów Rabasza a TES

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jaka jest różnica między studiowaniem artykułów Rabasza a „Nauką Dziesięciu Sfirot” (TES)?

Odpowiedź: Każda lekcja powinna być podzielona na dwie części. Pierwsza część: to praca duchowa, uczucia, ukierunkowanie myśli na to czego należy szukać, skupienie się na problemie i celu. Dlatego najpierw czytamy artykuły Rabasza, które napisał dla swoich uczniów.

Następnie przechodzimy do TES: po tym jak otrzymaliśmy przebudzenie dzięki artykułowi i uświadomiliśmy sobie, czego pragniemy od życia, zwracamy się ku lekarstwu – ku temu, co może nam pomóc osiągnąć to czego pragniemy.

Tak więc pierwsza część to diagnoza choroby, a druga – leczenie. Zagłębiając się w artykuł, powinienem odczuwać zarówno radość, jak i smutek, wdzięczność i prośbę – wszelkiego rodzaju uczucia. W większości będą to negatywne uczucia związane z tym, czego nie mam, czego mi brakuje, czego jeszcze nie osiągnąłem, a pragnę osiągnąć. Te pozornie negatywne uczucia są odkryciem chisaronu, braku, potrzeby.

Następnie gdy mam już potrzebę i przystępuje do nauki, szukam Tego, który uleczy moją chorobę: „uzdrowiciela całego ciała”. Chcę, żeby przyszło światło, przywracające do Źródła. Teraz mam już, z czym przystąpić do nauki, i wtedy moje podejście jest właściwe: oczekuję od nauki naprawy.

A poza naprawą moja nauka nie może dać mi niczego więcej! Cała ta mądrość opisana tutaj jest całkowicie „zewnętrzna”, skierowana jedynie na to, aby na poziomie zwierzęcym jakoś związać się z badanym materiałem. Jednak wewnątrz człowiek powinien domagać się tylko jednego: siły naprawiającej.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 17.08.2026


„Stwórca pomaga człowiekowi świętą duszą”

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co oznacza „Stwórca pomaga człowiekowi świętą duszą”?

Odpowiedź: Oznacza to, że po tym, jak człowiek wkłada wszystkie możliwe wysiłki, ujawnia mu się, że trzeba tutaj wykonać działanie, które przekracza ludzkie siły, wykracza poza ten świat. Odkrywa, że to, w co wkłada wysiłki i to czego to dotyczy, nie należy do naszej rzeczywistości, lecz do tej która jest poza machsomem.

Innymi słowy, wtedy odkrywa, czym jest „machsom”. Jest to odwrócenie, zmiana podejścia i sposobu myślenia, jak powiedziano: „Odwrotny świat ujrzałem”. Wtedy człowiek widzi, że to działanie może wykonać tylko wyższa siła, Stwórca. W jaki sposób? Poprzez „świętą duszę”, czyli dając mu zupełnie inne siły, myśli, możliwości, których wcześniej nie miał.

To właśnie nazywa się nową duszą – „świętą duszą”, zamiast natury, skierowanej na pracę dla otrzymywania, z którą Stwórca stworzył człowieka, teraz daje mu drugą naturę, działającą dla obdarzania. To jest właśnie „święta dusza”, kiedy człowiek otrzymuje siłę do pracy dla obdarzania.

Pytanie: Czy ma to jakiś związek z grupą?

Odpowiedź: Nie, tutaj mowa jest o relacji między człowiekiem a Stwórcą. Ani nauczyciel, ani grupa nie mają tu bezpośredniego udziału. Zarówno nauczyciel, jak i grupa są jedynie środkami, prowadzącymi człowieka do połączenia ze Stwórcą. Oczywiście, człowiek powinien stale korzystać z ich wsparcia i pozostawać z nimi związany, ale istota tkwi w relacji między kli duszy człowieka a światłem, czyli Stwórcą. Nic więcej nie istnieje.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 17.08.2026


Ćwiczenie w poznawaniu samego siebie

каббалист Михаэль ЛайтманDlatego jest tak stworzone, aby człowiek sprawdził siebie w otrzymywaniu materialnych przyjemności, a następnie mógł już wyjść spod zakazu wynikającego ze Skrócenia i ukrycia, w takim stopniu, w jakim ma możliwość wybrać i powiedzieć, że otrzymuje tę przyjemność i zadowolenie, ponieważ chce tym sprawić radość Stwórcy. (Rabasz, Artykuł 33, „Przykazania, które człowiek lekceważy”)

Pytanie: W artykule mówi się, że człowiek powinien wykonywać ćwiczenia z materialnymi przyjemnościami. Co to oznacza?

Odpowiedź: Mówimy, że powinniśmy myśleć o przyjaciołach, o grupie, o tym aby obdarzać przyjaciół, czyli żyć ich pragnieniami, sprawiać im radość. A wszystko to nie po to, żeby przyjemnie spędzać czas, lecz po to, aby na tej podstawie przekonać się, jak bardzo jesteśmy w rzeczywistości oddaleni od pragnienia obdarzania, jak bardzo nienawidzimy tej idei.

I przy tym, na ile być może będzie próbował siłą narzucić sobie działania rzekomo dla obdarzania, będzie próbował żyć zewnętrznymi, obcymi pragnieniami. Dzięki tym ćwiczeniom człowiek uczy się i poznaje, na ile jest w stanie to zrobić, a na ile nie. I chociaż nie można tego jeszcze zmierzyć, ale człowiek mimo wszystko uczy się, aby zrozumieć, w jakim miejscu się znajduje.

Na razie nie chodzi jeszcze o to, że człowiek rzeczywiście nabywa zdolność do obdarzania. Bez wątpienia nie jest w stanie sam rozpocząć i samodzielnie doprowadzić do końca takiego działania. Jedynie je rozpoczyna, ponieważ musi spróbować wykonać je samodzielnie, ale kiedy, wkładając wysiłki, ponosi porażkę, ujawnia mu się, że Stwórca powinien być tutaj głównym uczestnikiem i wykonawcą.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 17.08.2026


Jak człowiek przybliżany jest do prawdy?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co dokładnie dzieje się podczas siedmiu lat „sytych” i siedmiu lat „głodu”?

Odpowiedź: W ciągu siedmiu lat „sytych” i siedmiu lat „głodu” określam swój stosunek do pragnienia otrzymywania, do swojej natury. Zaczynam dostrzegać, że znajduję się pod władzą tego pragnienia, dostrzegam jak bardzo jego władza mi szkodzi i co przez to tracę.

Być może, w tym świecie odnoszę korzyści i świetnie sobie radzę dzięki pragnieniu otrzymywania, ale jednocześnie tracę duchowość. Jeśli zaczynam określać duchowość jako obdarzanie, jako zbliżanie się do siły obdarzania, jako miarę podobieństwa do Obdarzającego, wtedy pojawia się inna ocena intencji otrzymywania – na ile mi ona szkodzi, jeśli pragnę osiągnąć doskonałość i wieczność.

Wtedy stopniowo staje się dla mnie jasne, że w rzeczywistości stan, który pragnę osiągnąć, jest całkowitym przeciwieństwem tego, w którym obecnie się znajduję. Nie lubię tego stanu który nazywa się duchowością! Po prostu go nienawidzę! Jak można go nie nienawidzić, skoro w nim jest samo obdarzanie i żadnych myśli o sobie. O kim jeszcze miałbym myśleć? Może o tych, którzy siedzą tutaj wokół mnie i uczą się?! Skąd nagle miałoby się pojawić we mnie takie pragnienie?!

W miarę jak człowiek dokonuje w swojej duszy, coraz bardziej gruntownej analizy, widzi, jak bardzo jest to nierealne. Co wtedy mu pozostaje?

W ten sposób człowiek jest przybliżany do prawdy. Na chwilę zostaje mu odkryta prawda, a potem przez kilka miesięcy przyswaja ją, próbuje odsunąć od siebie te myśli, ale mimo wszystko w jakiś sposób ona w nim działa. Dlatego następnym razem przyjmuje ją już nieco łatwiej, to znaczy trochę mniej się jej boi, i zgadza się z nią w jednym procencie.

Mija czas i ponownie ma ukazane, czym jest intencja obdarzania, i znów przeżywa wstrząs: „Aż do tego stopnia obdarzać?! Nie myśleć o samym sobie?!”. I ponownie ze wszystkich sił stara się uciec od tej myśli, odsunąć ją od siebie zajmując się zwykłymi sprawami, uciec w rozpowszechnianie, studiowanie ksiąg, nie ważne co.

Jednak stopniowo w człowieku zachodzą pewne procesy i przyzwyczaja się do tej myśli jeszcze o jeden procent: „Może rzeczywiście tak jest? A może to będzie dla mnie najlepszy stan?”. Mimo wszystko nadal interpretuje to w następujący sposób: „Oddam wszystko, ale dzięki temu będzie mi dobrze”.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 17.08.2026