Artykuły z kategorii Egoizm

Połączyć w sobie cały świat

Pytanie: Jak mogę połączyć się ze światem, jeżeli cały świat myśli tylko o sobie?

Odpowiedź: To nie ma znaczenia. Tobie się tylko tak wydaje, że świat myśli o sobie. W rzeczywistości on nie myśli o sobie, tylko ty w ten sposób postrzegasz świat.

Jednak gdy się naprawisz i połączysz w sobie wszystkich pozostałych, nagle uświadomisz sobie, że nie ma żadnych „innych”.

Twój wadliwy i popsuty egoizm powoduje, że postrzegasz cały świat rozbity na części i że powinieneś go naprawić, gdzie w gruncie rzeczy powinieneś po prostu naprawić tylko siebie.

Z wirtualnej lekcji 14.08.2011


Świat się budzi

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Na całym świecie budzą się ludzie i zaczynają mówić o zjednoczeniu. Co się dzieje?

Odpowiedź: Ma to swoją przyczynę w wewnętrznej percepcji. Ktoś może studiować przez 10 lat, słyszeć codziennie o ważności połączenia a i tak wszystko będzie na próżno. Jeśli nie czuje on potrzeby, nie będzie nic słyszał.

Lecz nagle zaczyna w całkiem naturalny sposób rozumieć to od wewnątrz. Zupełnie nieoczekiwanie postrzega on, że jesteśmy wszyscy ze sobą połączeni, że potrzebujemy sprawiedliwości społecznej i równego podziału, i że wszyscy musimy osiągnąć równowagę pomiędzy sobą i naturą. W przeciwnym razie, nasze życie się skończy.

Dzisiaj kilka tysięcy szaleńców wykorzystuje ostatnie zasoby ziemi i przy pomocy reklam narzucają nam wszystko, co wyprodukują, aby dopisać do swych kont bankowych dodatkowe zera. A my podporządkujemy się ich zaleceniom jak oddani niewolnicy, biegając za materialnymi dobrami.

Dosyć tego, wszystko się wali. Zaczynamy wewnętrznie dojrzewać,ponieważ nasze pragnienie otrzymywania rośnie z każdym dniem, zadajemy sobie pytanie: „Po co żyje? Co się ze mną stanie? Dlaczego cierpię? Dlaczego nie mogę osiągnąć napełnienia? ”

W Stanach Zjednoczonych bezrobocie ogromnie wzrosło: dotyka to równieżmłodych ludzi, którym bardzo ciężko zdobyć prace. Istnieje ogromna przepaść między bogaczami pracującymi na Wall Street i młodym pokoleniem. Młodzi 20 – 25-letni ludzie nie widzi przed sobą przyszłości. Bez pracy nie chcą się pobierać i mieć dzieci. Jaka przyszłość czeka ich dzieci, jeżeli własne perspektywy są tak przygnębiające?

Spontaniczne przebudzenie rozprzestrzenia się. Ludzie kierując się wewnętrznymi impulsami uczestniczą w demonstracjach; nie mogą po prostu spokojnie usiedzieć w swoich domach. Czysta anarchia: człowiek nie wie, co wydarzy się jutro, a nawet w najbliższej sekundzie, i w taki sposób uwalnia się od negatywnych emocji. Natura popycha go do tego. Ludzie zaczynają protestować, nie posiadając jasnego obrazu sytuacji, ani wiedzy o przyczynach, bez przygotowania i określonego programu. Po prostu źle się czują.

Krok po kroku zmuszani są poprzez życiowe wzloty i upadki by stawać się coraz mądrzejszymi i zaczynają rozumieć, co rzeczywiście dzieje się obecnie na świecie.

Dziś cały świat się budzi. Dopiero zobaczymy, jak to będzie objawiać się w Chinach, Japonii, Indiach. Cały świat stał się integralny. Ludzie w sposób naturalny domagają się zmian. Czują intuicyjnie, że powinni się zjednoczyć, że muszą być ze sobą i z naturą w równowadze. W ten sposób ujawnia się ogólna, uniwersalna siła. Podświadomie, nagle czujemy, że jest to dokładnie to, czego nam brakuje.

I wtedy wszyscy zaczynają sprzeciwiać się nierówności i wnosić roszczenia: samotnie matki, emeryci, lekarze, nauczyciele. Nie jest to przypadek. Jest to powszechna tendencja, wspólne zapotrzebowanie na równowagę. Ktoś czuje się dobrze, a ktoś inny źle, a my chcemy, aby każdy otrzymał równą cześć.W nowym globalnym, integralnym świecie objawia się siła jedności i nowy sposób widzenia, które zobowiązują nas, by tak myśleć.

Powstaje pytanie, w jaki sposób możemy osiągnąć to stadium? Tylko mądrość kabały oferuje rozwiązanie. Wyjaśnia ona, w jaki sposób można osiągnąć sprawiedliwy podział, równowagę i jak szkody spowodowane przez nasz egoizm mogą zostać zneutralizowane.

Człowiek w dalszym ciągu chce być kimś więcej niż inni; chce coś osiągnąć, wznieść się. Więc jeśli wszyscy osiągniemy taki stan, w którym każdy otrzyma tylko to co niezbędne, to co wydarzy się w dalszej kolejności? Jak możemy zrekompensować ludziom stratę tego, co utracili. Kabała wyjaśnia, że ​​jest to możliwe tylko poprzez duchowe wzniesienie, kiedy nasze „zwierzęce” ciało otrzyma tylko to, czego rzeczywiście potrzebuje, a reszta wykorzystana będzie do rozwoju duszy.

Z 5 części codziennej lekcji kabały, „Jedno przykazanie”, 10.07.2011


Internetowy link do Stwórcy

W rzeczywistości Internet ma ukrytą moc Stwórcy!

Oznacza to, że wewnątrz wirtualnego połączenia pomiędzy ludźmi (jeśli się rozwija i przyjmuje życzliwą formę), objawia się wyższa siła.

Internet rozwinął się w szczególności w celu połączenia ludzi i aby zademonstrować, że  połączenie, które oparte jest na naszej egoistycznej naturze, może przynieść tylko zło i szkody, podczas gdy zjednoczenie z wyższą naturą jest dobre. Wyższa natura podnosi nas do innego wymiaru, do życia wiecznego i uwolni nas od wszystkich problemów. To właśnie zostanie objawione w Internecie i jestem pewien, że wydarzy się to bardzo szybko, w zależności od tego jak szybko będzie się rozwijał.

Niemozliwym jest, aby teraz to zastopować i nikt nie będzie w stanie odciągnąć ludzi od Internetu. A w wielu miejscach na świecie próbuje się to robić, ale to się nie uda. Ludzie czują, że są gotowi zniszczyć tych, którzy chcą ich odciagnąć od Internetu, to tak jakby odcięto ich od samego życia.

Nie będziemy już w stanie powrócić do poprzedniego życia, które nie łączylo nas przez Internet. Jeśli ktoś będzie próbował to zrobić, to stanie się największym wrogiem ludzkości i zostanie zniszczony tylko dlatego, że odłączyl Internet.

Jak by nie było, jest to instrument połączenia między ludźmi. W międzyczasie człowiek rozpoznał i zdał  sobie sprawę, że Internet pozwala mu na krok w inną sferę istnienia, gdzie cały świat znajduje się przed jego oczami! Ale kiedy odkrywa  ten świat, jak pusty jest on w rzeczywistości, to moze stać się to trampoliną do skoku, odskocznią w przyszły świat.

Z lekcji do artykulu „Wstęp do książki, Panim Meirot u Masbirot”, 23.02.2011


Zależność od środowiska, oznacza uwolnienie się od własnego egoizmu

Pytanie: W jaki sposób w czasie przygotowania mogę sprawdzić, gdy jeszcze nie osiagnąłem żadnego duchowego odkrycia, że z dnia na dzień coraz bardziej doceniam obdarzanie?

Odpowiedź: Możesz odczuć to w swoim wnętrzu, w twoich myślach, celach, w twojej ocenie środowiska, w tym, jak bardzo cenisz sobie przyjaciół i jaką uwagę im poświęcasz i jak bardzo odczuwasz, że ciągle potrzebujesz ich jak infuzji. I jeżeli nie otrzymasz od nich wsparcia, to doświadczasz upadku.

Właśnie takie odczucie jest bardzo ważne. Zależność od otoczenia, oznacza uwolnienie się, wolność od własnego egoizmu! Muszę wciąż starać się, by przez cały czas być zależny od moich przyjaciół, aby coraz bardziej ich odczuwać, po to, by mieli na mnie jak największy wpływ i mogli mnie uchronić – muszę cały czas starać się, dążyć do tego, aby otrzymać od nich szczególne oświecenie i oddziaływanie siły.

Muszę próbować odczuć, że tylko to zaprowadzi mnie w prawidłowym kierunku. Jeśli środowisko nie wpływa na mnie z zewnątrz, to tracę wolę dążenia do Stwórcy.

I w końcu muszę próbować zjednoczyć i połączyć wszystko w jednym miejscu – siebie, przyjaciół i Stwórcę, jako jedno wspólne pragnienie. Ponieważ nie możemy istnieć tylko każdy dla siebie: ja, wy i Stwórca jako osobne punkty w trójkącie, lecz musimy być w jednym pragnieniu, połączeni w jednym miejscu.

Jeśli ja i wy wzajemnie będziemy się o siebie troszczyć i obdarowywać, to w ten czas stworzymy  wolne miejsce dla odkrycia między nami Stwórcy. On odkryje się między nami!

Jeżeli środowisko na mnie nie wpłynie, to nie będę w stanie uwolnić się od mojego egoizmu i ciągle będę  myśleć o czymkolwiek co jemu przynosi korzyści. Dlatego też zależność od środowiska oznacza wolność od własnego egoizmu. Gdy środowisko ma na mnie wpływ, to czuję to jak ukierunkowuje mnie to do celu.

1822011

Zwracam się do środowiska (1), środowisko wpływa na mnie (2) ja podążam ku Stwórcy (3). Inaczej jest to niemożliwe! Ponieważ w każdym innym przypadku mój egoizm ciągnie mnie w dół. Odczuwam niemal, jak chce mnie utopić i ciągnie mnie za nogi w dół. Jednak środowisko natychmiast daje mi siły, abym oderwał się od niego i podniósł się i wtedy łaczę się ze Stwórcą.

Za każdym razem gdy czujesz, że twój egoizm zaczyna ciągnąć cię w dół, wykonaj  nastepną rundę (1-2-3)

Z  lekcji do artykuł z „Przedmowa do Panim Meirot”, 17.02.2011


Inne wyjście

Często na drodze popełniamy błędy. Wierzymy, że istnieją jeszcze inne siły poza Stwórcą, które mogą  nam pomóc. I nagle pogrążamy się znowu w naszej pracy i naszych hobby. Mamy wątpliwości w rozwój duchowy i pokładamy naszą nadzieję w nas samych i otoczenie.

Jesteśmy otoczeni przez wiele przeszkód, które odciągają nas od drogi: trochę religijności, trochę mistycyzmu i jakiekolwiek inne metody, aby uczynić nasze życie bardziej znośnym.

Lecz wszystko to,  jest przemijające. Na koniec tych błądzeń, które mogą trwać przez długi czas, człowiek jednakże dochodzi do tego samego miejsca. Uświadamia sobie, że stoi przed ścianą i musi koniecznie za wszelką cenę ujawnić Stwórcę. Problem nie znajduję się w tym, że tego nie chce.

Wyższy stan, do którego człowiek musi dojść, jest szczególnym stanem. Ja nie powinienem wznieść się ponad egoizm, abym poczuł się lepiej. Bo w tym wypadku, decyduje się po prostu na lepszy stan z dwóch możliwych, postępując według starej egoistycznej zasady. Lecz wymagane jest od człowieka, aby zapragnął chcieć czegoś innego.

Baal HaSulam pisze o tym w artykule „Nie ma nikogo oprócz Niego“.

Jeżeli człowiek dopuścił się jakiegokolwiek wykroczenia, to musi oczywiście żałowac i ubolewać, że złamał on prawo. I tutaj trzeba ustalić także kolejność żalu i bólu – w jakim punkcie widzi on powód, który doprowadził go do zbrodni, i tego właśnie punktu powinien żałować.

Wówczas człowiek musi rozpoznać, że zgrzeszył, ponieważ Stwórca odrzucił go na bok. Okazuje się, że to właśnie Stwórca był tym, który zanurzył go w brudzie.

Dokładnie też, człowiek w stanie wzniesienia  powinien jasno rozpoznać że jedynym tego powodem jest to, że to światło pozwala mu się wznieść.

Leży to w tym, że duchowe wzniesienie może zostać wykonane w dwóch etapach. W pierwszym etapie człowiek odczuwa całkowitą zależność od wyższej kierującej siły. W drugim etapie zdaje sobie sprawę, że cały system kierowniczy wokół niego i to co kieruje go w jego wnętrzu, jest to jedna i ta sama siła.

Zarówno zło jak i dobro jest tą samą siłą. Nie istnieje nagroda czy kara. I oczywiście nie znajduje się nic przed nim, ponieważ wszystko jest zaprogramowane a on sam jest jedynie wykonawczym instrumentem, narzędziem w rękach światła.

A następnie budzi się w człowieku punkt w sercu, z którego pomocą zostaje doprowadzony do środowiska. Prawidłowe środowisko obejmuje  nauczyciela, książki i grupę. Podczas gdy  człowiek próbuje pracować z nimi według starych reguł, nie jest on w stanie osiągnąć jeszcze nic duchowego, ponieważ łączy się, jednoczy się z nimi za pomocą własnego egoizmu.

Do czego są konieczne te wszystkie etapy? Bo przecież jest jeszcze wiele więcej etapów, które są jeszcze głębsze i subtelniejsze. Wszystkie one służą do tego, aby pokazać człowiekowi, że jest tutaj inne wyjście.

Przedmiotem działania nie może być samo działanie, abyś czuł się lepiej w swoim egoizmie, ale dlatego, abyś połączył się z dla ciebie zewnętrznym otoczeniem, z dla ciebie zewnętrzną siłą – ze Stwórcą.

Z 4  lekcji kongresu w Berlinie, 29.01.2011


Wszystko, co jest złego w tobie – jestem ja

каббалист Михаэль ЛайтманZ lekcji nr 2 w Moskwie

Pytanie: Co mamy robić, aby przekształcić negatywne relacje między przyjaciółmi w grupie w zrozumienie faktu, że wszystko pochodzi od Stwórcy?

Odpowiedź: Jest to bardzo proste. Jak tylko odczuwam między nami i tylko między nami jakieś problemy, mogę natychmiast przyciągnąć bezpośrednio wyższą siłę, która ustali między nami pokój, równowagę. Powiedziano: „Czyniący pokój w niebiosach uczyni pokój między nami”. Mogę jakby zmusić Go do tego. Mogę zrozumieć, dlaczego między nami tak się dzieje, dlaczego On to robi.

W ogóle możemy przedstawiać Stwórcy żądania tylko w celu swojej naprawy. A co dotyczy relacji między nami, to powinienem powiedzieć do siebie: „Przyczyną tego wszystkiego jestem ja i w żadnym wypadku nikt inny”.

Powiedzmy, że czuję, że między mną a tobą powstało napięcie, konflikt. To nie dlatego, że jesteś nieprawidłowy. Powiedziano, że każdy osądzający innego osądza według swojego egoizmu, swojego zepsucia. Patrząc na ciebie, zawsze widzę cię złym, ale w rzeczywistości jest to moje odbicie w tobie.

Oznacza to, że zawsze powinienem żądać mojej naprawy. Póki nie zobaczę cię idealnym – nie jestem jeszcze naprawiany. Dotyczy to tylko relacji między nami, której celem jest osiągnięcie Stwórcy.

Doświadczać tego można tylko w grupie, która pracuje nad tym i rozumie, że istotą istnienia grupy jest tylko praca nad wzajemnymi relacjami i która uświadamia sobie fakt, że przy tym naprawia cały wszechświat i przygotowuje grunt dla innych. Ponieważ jesteśmy częścią wspólnego systemu, jego korzeniem, jego jakby „czapką”.

Jesteśmy obecnie pionierami w nowym pokoleniu. To pokolenie zacznie jako pierwsze masowo odkrywać świat wyższy. Innymi słowy, zakładamy podwaliny dla całej ludzkości.

Zdarzenia między nami musimy traktować  twórczo, jak w laboratorium. Musimy widzieć siebie jako badaczy natury i tylko w ten sposób traktować powstający w nas egoizm jako coś trzeciego, obcego, nad którym musimy przeprowadzać eksperymenty. Podobnie jak Stwórca odnosi się do egoizmu, tak i my powinniśmy go traktować – z boku.

Jak tylko w mojej pracy zacznę odnosić się do egoizmu z boku, wznosząc się całkowicie ponad wszystkimi problemami, które powstają we mnie – wówczas wyjdę z Egiptu.

Dalej będę odkrywać Stwórcę. Nie od razu, nie tak łatwo. Najpierw będę znajdować się w procesie naprawy swoich pragnień. Nazywa się to „czterdziestoletnia wędrówka na pustyni”. Ale jest to coś innego, ponieważ będę walczyć z egoizmem na pustyni, aby zdobyć i utworzyć między nami właściwość obdarzania – właściwość Biny.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 16.01.2011


Modlić się o to, aby się zmienić

Lekcja № 2, Moskwa

Pytanie: Czym  różni się modlitwa w Kabale od modlitwy religijnej?

Odpowiedź: Kabała fundamentalnie różni się od wszystkich innych metod, i w ogóle od wszystkiego, co istnieje w naszym świecie. Prosto mówiąc, jest ona  jedną rzeczą, a wszystko inne inną.

W czym właściwie znajduje się ta różnica? Kabała zbudowana jest na samej zmianie człowieka. Nie na zewnętrznej zmianie, nie na zmianie zachodzącej w środowisku, nie na tym, że jakikolwiek „bożek” będzie mnie dobrze traktował, i nie na zmianie stosunku innych ludzi do mnie. Ja nie proszę o to, żeby zmienił On moje zdrowie albo moje przeznaczenie. Proszę Go o to, aby naprawił mój egoizm – i tylko to!

Cała kabalistyczna metoda ma na celu, aby człowiek się zmienił. Z drugiej strony, wszystkie inne metody i religie bazują na tym, że to właśnie Stwórca powinien zmienić swoje nastawienie w stosunku do człowieka: Ja proszę Go, aby był On w stosunku do mnie miłosierny, przyjazny, przekupuję Go.

W Kabale nie ma czegoś takiego. W odniesieniu do Stwórcy, ja jestem zmieniającym się człowiekiem, który znajduje się w absolutności. I ta absolutność jest niezmienna. Jeśli Stwórca – pierwsza przyczyna,  jest pierwotną przyczyną, jeśli jest On dobry, absolutny, wieczny i doskonały, to nie może się zmienić. Tylko niedoskonałość się zmienia. On sam nie może się zmienić.

I dlatego wszystkie zmiany dzieją się tylko w człowieku. Innymi słowy, odczuwam siebie odpowiednio do mojej siły, stanów i wewnętrznych właściwości, mniej lub więcej komfortowo. Ale to jestem ja, właśnie dlatego, ponieważ  jestem zmienny. A Stwórca nie zmienia się  nigdy, On jest stałą ogólną siłą natury.

Odpowiednio do tego, wszystkie modlitwy o których mówi Kabała, przedstawiają sobą prośbę człowieka aby się zmienić. Do kogo zwraca się on z tą  prośbą? Do ściany? Jeśli Stwórca jest niezmienny, jeśli jest wieczny i doskonały, to nie reaguje On na ciebie w żaden sposób.

Jednakże ty się zmieniasz jeżeli zwracasz się do Niego, i otrzymujesz inną reakcję, bo w ten sposób zwiększasz swoją wrażliwość. Znajdujesz się w tym samym stałym polu, które nazywa się „Stwórca”, pod wpływem tej samej stałej siły. Ale modlisz się aby się zmienić i wówczas pole to działa na ciebie z większą intensywnością. To właśnie, nazywa się „modlitwa”.

Słowo „modlić się” z hebrajskiego (leitpalel) oznacza samosąd. „Modlić się”- oznacza osądzać samego siebie, oceniać, karcić. To nie jest prośba o łaskę albo o błogosławieństwo. Nie, to jest nowe szacowanie, ocena samego siebie. To jest modlitwa.

I chociaż w religiach używane jest to samo słowo, ma to w Kabale, jak również wszystko inne, zupełnie przeciwny sens.

Z lekcji do artykułu Rabasza, „Modlitwa wielu”, 16.01.2011


Żyć jak jedno serce i jedna dusza

Najpierw musimy rozwinąć takie relacje, o których jest napisane: „Czego sam nienawidzisz, nie czyń bliźniemu”, i „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego”.

Należy jedynie dokładnie ustalić, kto jest twoim przyjacielem, a kim jesteś ty sam, i co oznacza działanie. Ponieważ chodzi tu o działania człowieka w stosunku do przyjaciela i one powinny być widoczne w tym świecie i w całej ludzkiej społeczności.

Pomiędzy wszystkimi ludzmi, powinny w końcu zostać ujawnione takie stosunki, które będzie można okreslić jako świat nieskończoności! I to będzie oznaczać, koniec naprawy (Gmar Tikun). Tutaj, na tej kuli ziemskiej, pomiędzy tymi zwierzęcymi ciałami, zbudujemy takie relacje, które określane są jako nasza nieskończona dusza!

Jeśli to osiągniemy, to wówczas odkryjemy inny świat. Nie będzie więcej koniecznosci aby odczuwać tą materię i wtedy ona zniknie z naszej percepcji. Nawet dzis istnieje ona tylko w naszym odczuciu, gdyż cała ta rzeczywistość jest złudzeniem i iluzją. Własnie w tym celu znajdujemy się na tej ziemi. Wszystko dzieje się własnie tutaj!

Przed zniszczeniem Świątyni, kiedy ludzie żyli w duchowym zrozumieniu – nie znajdowali się w jakieś innej galaktyce. Istniał w nich inny wymiar, inny stosunek pomiędzy ludźmi. Przy tym egzystował również ten świat: nieożywiona, roślinna i zwierzęca natura, życie toczyło się jak zwykle. Ludzie prowadzili gospodarstwa, chodowali domowe zwierzęta, rodzili dzieci, pracowali i płacili podatki.

Jednakże relacje pomiędzy nimi były duchowej natury, wszyscy znajdowali się we wzajemnym obdarzaniu i wspierali się nawzajem we wszystkim w czym tylko mogli. Każdy człowiek był oceniany w odniesieniu do dawania. Na tej podstawie osądzało się człowieka: w jakim stopniu wyrządzał on społeczenstwu szkodę i wtedy  natychmiast ujawniało się jego egoistyczne pragnienie.

Tak egzystował lud Izraela, który został wyprowadzony przez Abrahama z Babilonu, aż do zniszczenia Drugiej Świątyni. A teraz w grupie powinniśmy zrealizować Kabałę w praktyce, tak aby nasze wewnętrzne relacje zostały zbudowane na podstawie miłości i jedności. Aby życ razem jak „jedno serce i jedna dusza”.

I nie ma to nic wspólnego z zewnętrzną bliskością – nie jestesmy zobowiązani aby jeść z jednego talerza,  żyć w jednym domu lub prowadzić wspólne gospodarstwo. Ponieważ chodzi tu tylko o wewnętrzne relacje.

Z  lekcji do artykułu „Ogólny charakter nauki Kabały”, 12.01.2011


Najwyższy czas nauczyć się by zrozumieć za pierwszym razem

 Pytanie: W jaki sposób można przekazać człowiekowi dodatkową  percepcję  rzeczywistości tak, żeby zdał sobie sprawę, że istnieje jeszcze coś innego, poza jego zwykłym spojrzeniem?

Odpowiedź: Tak długo, jak człowiek nie rozwinął się jeszcze ostatecznie, nie sprawdził różnego rodzaju filozofii i koncepcji, które pochodzą z jego wrodzonego egoizmu, nie można nic z tym zrobić. Oznacza to, że musimy najpierw osiągnąć wielkie rozczarowanie i niezadowolenie do świata, w którym się znajdujemy.

1. Najpierw odkrywam, że czuję się źle! Ten etap jest obligatoryjny.

2. Jednocześnie wyraźnie czuję, że nie będzie lepiej!

3. A najważniejszą rzeczą jest rozpoznanie, że przyczyną wszelkiego zła – jest mój własny egoizm.

4. Dlatego też  wszystkie moje działania wyrządzają mi tylko szkody. Co oznacza również, „Lepiej usiądź, i nie rób zupełnie nic”. Lepiej milcz i nie poruszaj się, ponieważ każde twoje działanie jest egoistyczne i prowadzi do rozprzestrzeniania się zła na świecie.

5. Wtedy człowiek zaczyna szukać, co może zrobić dalej,  jak powinien egzystować dalej? Wyjaśnienia te powinny obejmować całą poprzednią drogę, zajęcia, to znaczy, religie, filozofię  i naukę. Ponieważ  nawet naukę rozwineliśmy egoistycznie, i nie jest nam w stanie pomóc wyjść z obszaru egoistycznej rzeczywistości. W ten sposób sprawdzamy to wszystko i widzimy, że nic nie może nas uratować.

6. Wtedy możliwe że będziemy gotowi, aby usłyszeć głos kabalistów.

Tak długa jest droga, i z pewnością jest tu konieczne istnienie systemu rozpowszechniania Kabały. W innym przypadku, nigdy nie będziemy w stanie postrzegać tego, że ludzkość kroczy drogą rozwoju i będzie mogła osiągnąć jakiekolwiek pozytywne rezultaty.
– Pytaniem jest, jak często człowiek musi odczuwać cierpienia, aby podjąć decyzję, że nie chce już dlużej cierpieć?

– I jak często musi powiedzieć sobie, że nie chce już cierpieć, by ostatecznie zdecydować, że musi się rzeczywiście coś zmienić?!

– I ile razy musi on zrozumieć, że musi się coś zmienić, aby zacząć, naprawdę robić coś w tym kierunku!

Co oznacza, że osiągnięcie wyniku wymaga wielu działań, z których każde przyniesie nam problemy, ból i cierpienia …

Z lekcji do artykułu „Kabała i filozofia”, 10.01.2011


Religia jest odwrotnym połączeniem z duchowością

каббалист Михаэль Лайтман Religia została ofiarowana narodowi Izraela podczas wygnania po to, by mógł uzmysłowić sobie złą naturę egoizmu i wykształcić potrzebę Światła, które naprawia.

Wszystkie inne narody musiały ewoluować z pomocą dostępnych im religii i wierzeń. Dawno temu, w starożytnym Babilonie Abraham „rozdał dary (systemy wierzeń) dzieciom swoich nałożnic i wysłał je na Wschód”. Pobliskie narody otrzymały te „dary” w postaci religii chrześcijańskiej oraz islamu. Są one uważane za dary ponieważ pochodzą od Stwórcy i ich misją jest zbliżyć ludzi do Niego. Ich wyznawcy także są wzywani, by pomóc człowiekowi uświadomić sobie złą naturę jego egoizmu.

Wszystkie religie są „odwrotnym” połączeniem z duchowością. To połączenie ostatecznie pokazuje nam, że jesteśmy przeciwni do duchowości. Stopniowo odkrywamy, że nasz egoizm rozwinął się do punktu, z którego nie ma powrotu. Jest jak guz nowotworowy, który nas wchłania. Jest to ujawniane przez Światło. Cały nasz historyczny rozwój miał miejsce przez wpływ Światła. Światło tworzy wszystko przez oddziaływanie bezpośrednio na nas albo w swojej odwrotnej formie.

Światło rozwija nasz egoizm i stopniowo odkrywa nam swoją naturę. Pozwala nam zobaczyć, że egzystujemy w złej, egoistycznej naturze i postrzegamy tylko ciemność. Powoli uświadamiamy sobie, że egoizm to zło, przyczyna całego zła na świecie. Widząc to wszystko, zaczynamy dążyć do dobra.

Wszystko to jest koniecznymi etapami naszego rozwoju.

Z porannej lekcji do „Wstępu do komentarza Sulam”, 29.06.2010