Artykuły z kategorii Dusza i ciało

Co stworzył Bóg: ciało czy duszę?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Podążając za niezweryfikowaną koncepcją pochodzenia człowieka, twierdzi Pan, że człowiek pochodzi od małpy. Być może Baal Ha Sulam też się mylił. Dlaczego zaprzecza Pan Biblii, w której mówi się, że człowiek został stworzony przez Boga na obraz i podobieństwo Boże?

Odpowiedź: Nie tylko Baal HaSulam, ale także wielu innych kabalistów pisało o tym, że człowiek pochodzi od małpy. Chodzi o to, że kiedy mówimy o człowieku, to musimy zrozumieć, jakiego człowieka mamy na myśli. Jeśli jest to człowiek naszego świata z krwi i kości, to w tym przypadku mówimy o zwierzęciu i musimy w pełni zgodzić się z tym, co jest napisane w naukowych książkach.

A jeszcze 300 lat przed Darwinem, w XV i XVI wieku, wielki kabalista Ari napisał, że człowiek jest następnym etapem po małpie, czyli etapem pośrednim między zwierzęcą naturą i człowiekiem. Jeśli chodzi o nasz stan zwierzęcy, kabaliści odkryli to absolutnie jednoznacznie. Co więcej, w tym, co napisał Ari, też nie było nic nowego, ponieważ o pochodzeniu i rozwoju człowieka od małpy zostało powiedziane w Księdze Zohar, która pojawiła się w II wieku naszej ery.

Kabaliści postrzegali ten proces z rozwoju wyższych sił i opowiedzieli o nim tylko w kilku zdaniach, które są absolutnie wystarczające, aby wszystko zrozumieć. Co więcej, badając system wszechświata, dzielimy go na pięć poziomów zgodnie z pięcioma etapami rozprzestrzeniania się prostego światła. Dlatego jeśli mówisz o jakimś obiekcie, to musisz mówić o nim na wszystkich jego poziomach rozwoju. Człowiekiem nazywa się duszę, a nie ciało. Jak każde zwierzę, ciało przechodzi przez swoje etapy rozwoju, żyje i umiera, a dusza mu w tym towarzyszy.

Ciało pomaga duszy rozwijać się i to jest jego misja. Dopóki człowiek nie odnalazł swojej duszy, nie zaczął jej składać na nowo z rozbitych części, człowiek istnieje w ciele. A kiedy zaczyna naprawiać swoją duszę, to znaczy swoje intencje z „otrzymywania ze względu na siebie” na obdarzanie innych, wtedy nie jest już małpą i nie człowiekiem naszego świata, a „Adamem”, czyli „podobnym do Stwórcy” przynajmniej w jakiejś małej części przejawiającego się w nim pragnienia. Tę część nazywamy już człowiekiem.

Z tego punktu widzenia w naszym świecie nie ma ludzi, są tylko człekokształtne małpy. Jeśli chodzi o ludzi, to nazywamy ich duszami – Adamem. Wszystko zależy od tego, o czym mówimy i na jakim poziomie. Wtedy można wszystko zrozumieć.

Pytanie: Kogo stworzył Bóg: biologiczne ciało czy nasza duszę?

Odpowiedź: Tora mówi o wszystkim, ale w zasadzie o duszy. Wszystko inne, co obserwujemy, w rzeczywistości nie istnieje, a znajduje się w nas w postaci wszelkiego rodzaju pragnień. Ich kopie odciśnięte wokół nas nazywają się „ten świat”. Dlatego wszelkiego rodzaju nieożywione, roślinne, zwierzęce i człowiekopodobne obiekty, które obserwujemy, są odciskami naszych wewnętrznych właściwości.

Jesteśmy w matrycy, w której istnieją tylko siły, które nas rysują, jak na ekranie komputera, nas samych i to, co obserwujemy w sobie i na zewnątrz siebie. Ale sami też możemy narysować na nich wszystko, co tylko zechcemy. Jeśli obserwujemy na tzw. ekranach nasze wewnętrzne pragnienia skierowane ze względu na siebie, to one rysują nam nasz świat, natomiast jeśli obserwujemy nasze wewnętrzne pragnienia i siły poza nami skierowane dla dobra innych, to jest już Wyższy Świat. Tak jesteśmy stworzeni.

Z lekcji w języku rosyjskim, 04.09.2016


Dlaczego kabalista nie boi się śmierci

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Pan naucza, że kabalista istnieje powyżej poziomu śmierci, podczas gdy zwykły człowiek istnieje poniżej tego poziomu. Co to znaczy?

Odpowiedź: Kabalista nie boi się śmierci, podczas gdy przeciętny człowiek nieustannie żyje w tym strachu, stara się o tym zapomnieć, zajmuje się różnymi sprawami, aby tylko nie myśleć o tym, że jego życie dobiega końca. Strach, niepojęta cecha zamierania, kres zakończenia życia… „To po co ja istnieję, po co to wszystko robię?”

Chociaż te pytania są dla nas bardzo aktualne, to pozostają bez rozwiązania, za burtą naszego życia. Po prostu odkładamy je na bok, najdalej od siebie i angażujemy się w drugorzędne, trzeciorzędne zajęcia, odkładamy najważniejszą rzecz, jakby nie istniała. Gdybyśmy jednak postawili przed sobą te pytania jako najważniejsze, to wszystko inne po prostu nie miałoby sensu, przed ich rozwiązaniem. „Po co mam mieć dzieci? Dlaczego sam istnieję? Jestem w pogoni za wszelkimi trywialnymi napełnieniami w życiu – ale po co?!”

Kabalista odkrywa to wszystko, dlatego istnieje w absolutnie jednoznacznym, realistycznym ruchu. Dla niego wszystko jest na swoim miejscu. Kabalista nie zajmuje się nauką połowicznie, nie ukrywa przed sobą narodzin i śmierci, zakończenia tego życia. Rozumie ważność każdego ze swoich stanów. Zachowuje się w tym życiu racjonalnie, dlatego że traktuje każde zjawisko z jego prawdziwej perspektywy, w jego prawdziwym wymiarze, w jego prawdziwym znaczeniu – zgodnie z życiem, ruchem, śmiercią, reinkarnacją, osiągnięciem jakiegoś ostatecznego celu, który być może nastąpi za kilka wcieleń. Widzi całą tę perspektywę.

Dlatego dla kabalisty to małe życie, jest również częścią jedną z wielu. Rozumie, gdzie znajduje się każdy jego ruch, każdy jego czyn. Czyli nie zachowuje się w naszym świecie jak przeciętny człowiek – przeżył dzisiaj, a jutro będzie co będzie, bo nie mam na to wpływu – to znaczy bez rozumienia następnej chwili, bez wyobrażania sobie, czy ta chwila w ogóle nastąpi, czy nie.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. „Poza ostatecznym kresem“


Zdrowie ciała – równowaga duszy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co Kabała mówi o zdrowiu?

Odpowiedź: Wszystkie rodzaje zdrowia: fizjologiczne, moralne, psychologiczne – są istotą równowagi systemu zwanego „człowiek”. Wszystkie te elementy są ze sobą wzajemnie połączone. Z życiowego doświadczenia wiemy, jak bardzo psychologia wpływa na fizjologię, fizjologia na psychologię i tak dalej. Jeśli będziemy troszczyć się o nasze „ja”, czyli najwyższy poziom „człowieka w nas”, – to będziemy mieć wpływ na wszystkie niższe podsystemy.

Dlatego Kabała mówi, że w pierwszej kolejności należy zająć się naprawą duszy, równowagą swojego „ja”, aby zrównoważyć się z całym światem, być z nim w harmonii i homeostazie. Wówczas niższe fizjologiczne systemy będą zrównoważone pod wpływem wyższych i stopniowo uporządkują się. Według Kabały na tym polega leczenie. Ten sam punkt widzenia istnieje we wschodnich praktykach uzdrawiania, które twierdzą, że człowiek jest mikroświatem i powinien być w wewnętrznej równowadze na wszystkich poziomach, jak i zewnętrznej równowadze, w stosunku do świata.

Dlatego aby osiągnąć równowagę, potrzebujemy odpowiedniego wychowania, właściwego społeczeństwa – takiej powłoki, w której istniejemy i z którą musimy integralnie współdziałać. To w naturalny sposób zrównoważy nas wewnętrznie. Dlatego leczenie człowieka nie powinno pochodzić od eliminacji wszelkiego rodzaju symptomów choroby, a tylko z wyższych poziomów, które według hierarchii z góry w dół doprowadzą cały system do równowagi. Nie musimy zajmować się fizjologicznymi właściwościami ciała, musimy zrównoważyć duszę, a wtedy ciało będzie jej posłuszne i samo się uzdrowi.

Leczenie poszczególnych narządów ciała nic nie daje. Przecież nawet nie wiemy, jak są ze sobą wzajemnie połączone, dlatego „jedno leczymy, drugie kaleczymy”. Każde lekarstwo samo w sobie jest trucizną. Nie przypadkowo symbolem medycyny jest jadowity wąż. Widzimy, że zażywanie leków nie prowadzi do całkowitego wyleczenia, człowiek mimo wszystko nadal choruje. Dlatego, aby początkowo był zdrowy, jego duch musi być zrównoważony. Jak mówi przysłowie: „W zdrowym ciele – zdrowy duch”.

Komentarz: I wtedy, podobnie jak w starożytnej chińskiej medycynie, lekarz będzie otrzymywał wynagrodzenie nie za to, że leczy poszczególne narządy, ale za to, że człowiek jest zdrowy.

Odpowiedź: Tak, ale to będzie już zupełnie inny lekarz – nawet nie lekarz-kabalista, a instruktor, który prawidłowo dostosuje człowieka do homeostazy z otaczającym go środowiskiem.

Z programu telewizyjnego „Krótkie historie”, cz.2, 23.10.2014


Całe życie – jest wewnątrz wody

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jaka jest właściwość wody? Badając obecnie geny, naukowcy doszli do wniosku, że 75% genów składa się z wody. Czym jest ta wyjątkowa właściwość – woda?

Odpowiedź: Istnieje wiele badań na ten temat. Według Kabały woda – to właściwość Biny, właściwość obdarzania, właściwość życia. Chociaż nie jest to siła samego życia, ale bez niej życie jest niemożliwe. Czyli woda jest uniwersalnym wypełniaczem, rozpuszczalnikiem, tym podłożem, z którego wszystko wyrasta.

Ziemia bez wody jest bez życia. Daj wodę – będzie życie. Ale to życie istnieje nie w wodzie, a w ziemi, tylko że bez wody ziemia jest martwa. Woda jest środkiem do rozpoczęcia życia. W wewnątrzmacicznym rozwoju jesteśmy w wodzie. Składamy się w 90% z wody. I tak dalej.

W nauce Kabały, wyższe wody, niższe wody – to ogromne właściwości światów. Cała duchowa przestrzeń wypełniona jest wodą. Wewnątrz niej istniejemy. Nie pływamy gdzieś tam, a istniejemy w niej, jak właściwości odwrotne do wody, ale żyjące właśnie dzięki temu, że otrzymaliśmy z nią właściwy kontakt. To znaczy że całe nasze życie zbudowane jest wewnątrz wody – właściwości obdarzania.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Szczególne terytorium”


Szczególny okres rozwoju

каббалист Михаэль Лайтман Obecnie do naszego świata schodzą szczególne dusze, dlatego że jesteśmy w ostatnim stadium naprawy.

W przeszłości przeszliśmy bardzo dużo stopni, schodząc z wyższego świata przez pięć światów. Z punktu wyższej energii rozwijaliśmy się razem z naszym wszechświatem, potem z Ziemią, z tymi procesami geologicznymi, przez które przeszła Ziemia, a następnie poprzez ewolucyjny rozwój roślinnej i zwierzęcej natury doszliśmy do tego, że pojawił się człowiek. Poza tym historia ludzkości obejmuje również setki tysięcy lat.

Tylko dzisiaj, w naszym pokoleniu, po raz pierwszy zaczynamy wznosić się z dołu w górę, odkrywać swoją prawdziwą egzystencję, próbujemy przedostać się z naszego świata do wyższego świata, aby się w nim narodzić. W naszym świecie jesteśmy jak w łonie matki i musimy w nim dojrzeć. To jest wynikiem naszego rozwoju.

Właśnie teraz znajdujemy się na ostatnim etapie rozwoju, dlatego że jesteśmy coraz bardziej świadomi. Ludziom pojawiają się pytania, niezadowoleni są z tego, co posiadają. Wszystko to będzie się nawarstwiać aż do stanu, kiedy poczujemy, jak sama natura wywiera na nas nacisk, a my dosłownie jakbyśmy wyciskali się z tego świata, przechodząc przez kanał rodny do wyższego świata. Taki stan jest bardzo napięty. W Kabale określany jest jako ostatni stan przed narodzinami całej ludzkości. Dlatego nie jest to zaskakujące, że to, co teraz czujemy na sobie, to szczególny okres rozwoju.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Szczególne terytorium”


Wiecznie żywa dusza

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Powiedział Pan, że Żydzi mają metodę naprawy egoizmu. Cała materia natury i wszystkie inne narody – to jeden wielki egoizm. To jest przyczyna nienawiści do Żydów jest w tym, że materia jest przeciwstawna do duchowego poziomu?

Odpowiedź: Wszyscy jesteśmy przeciwieństwem duchowego poziomu. Ale wewnątrz całej ludzkości istnieje metoda, jak naprawić to przeciwieństwo, jak je zrealizować tak, aby pomogło nam wznieść się na następny, duchowy poziom. Nasz egoizm posłuży nam jak energia do wzniesienia. Możemy prawidłowo skierować ją zamiast nienawiści na miłość. Kiedy odkryjemy, dlaczego i po co to wszystko istnieje, to wszystkie nasze negatywne właściwości, cechy, wszelkiego rodzaju ruchy, pragnienia posłużą jako trampolina do wzniesienia się na następny poziom, w następny wymiar.

Możemy go teraz odkryć dla siebie i w taki sposób wejść w stan, dodatkowy do naszego świata, gdy za nim poczujemy jeszcze inny stan, inny świat wokół nas, Wyższy i będziemy istnieć w obu objętościach. Wtedy zrozumiemy, skąd pochodzimy, dlaczego urodziliśmy się, dokąd idziemy po śmierci. Zrozumiemy, że tylko ciała żyją i umierają, podczas gdy, nasza wewnętrzna, duchowa część ciała, kontynuuje życie.

Jeśli odkryjemy pełną objętość wszechświata, to nasze ciało przestanie być odczuwane jako jedyna możliwość istnienia. Zaczniemy czuć, że istniejemy we wszystkim. To, czy ciało umiera, czy żyje, nie będzie już miało dla nas znaczenia. Do tego właśnie prowadzi Kabała. Oto na co ona nam pozwala. Kabała odkrywa się teraz, ponieważ ludzkość zaczyna uświadamiać sobie, że jest integralna, globalnie połączona między sobą. Dlatego mamy możliwość poprzez globalizację, poprzez połączenie wszystkich ze wszystkimi, wyjść na następny poziom.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Dookoła świata”


Pamięć materialna i duchowa

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym jest pamięć? Gdzie jest przechowywana?

Odpowiedź: Istnieje kilka rodzajów pamięci. Jedna z nich to pamięć na poziomie chemicznym lub elektrochemicznym, ale to jest jedno i to samo. Druga to pamięć duchowa, która nie może być wymazana przez żadne zewnętrzne wpływy materialne. Ta wyższa pamięć to jest właśnie dusza. Ona znajduje się na swoim nośniku, zwanym w Kabale „ekranem”.

Jeśli człowiek tworzy w sobie ekran, to na nim zaczyna się zapisywać duchowy stan człowieka, który nie podlega żadnym wpływom zewnętrznym. Ten stan jest wieczny jak dusza i może zmieniać się tylko w jednym kierunku – w kierunku zbliżenia z wyższym korzeniem.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Przesunięcie biegunów


Co jeśli cofniemy zegar czasu?

Magazyn Uniwersytetu Cambridge ogłosił, że naukowcy z Cambridge znaleźli sposób na „cofnięcie zegara czasu w komórkach skóry człowieka o 30 lat”. Ciąg dalszy artykułu jest nieco mniej obiecujący, wyjaśniając, że naukowcy byli w stanie „częściowo odbudować funkcje starszych komórek, jak również odnowić ich wiek biologiczny” oraz że „w eksperymentach symulujących rany skóry, częściowo odmłodzone komórki wykazywały oznaki zachowań bardziej zbliżonych do młodych komórek”.

Chociaż naukowcy uważają, że „odkrycia te mogą ostatecznie zrewolucjonizować medycynę odnowy”, ja nie jestem tego taki pewien. Co więcej, nawet jeśli tak się stanie, będzie to sprzeczne z naturą, a starcia z nią nigdy nie są wskazane. Regeneracja komórek może pomóc w przypadku niektórych urazów lub problemów medycznych, ale nie będzie działać na całe ciało. Nie będziemy w stanie odmłodzić się o trzydzieści lat, a każda taka próba doprowadzi do niepożądanych skutków i chorób, które uniemożliwią nam osiągnięcie tego celu.

Poza tym nie chciałbym przeprowadzać takiego zabiegu na sobie, bo nie napawa mnie entuzjazmem zaczynanie wszystkiego od nowa. Może nam się wydawać, że doświadczenia, które zdobyliśmy przez lata, pomogą nam, gdy będziemy znowu młodzi, ale tak się nie stanie; nie będziemy mądrzejsi.

Nasze ciała nie są stworzone po to, by żyć wiecznie. Są po to, by służyć jako narzędzia do osiągnięcia czegoś więcej niż tylko fizycznej egzystencji. Prawdziwe życie nie jest ograniczone do tego co związane z ciałem, ale w połączeniach między ludźmi, połączeniach na każdym poziomie: ciała (które już mamy), umysłu (którego mamy trochę) i ducha (którego nie mamy wcale).

Ponieważ życie duchowe polega na połączeniach między ludzkimi sercami, gdzie ich pragnienia i dążenia splatają się ze sobą i czują siebie nawzajem bez słów, nie są oni ograniczeni ani ciałem ani czasem. Nie muszą cofać zegara, ponieważ nie ma tam punktu, od którego mieliby zacząć.

Dla takiej osoby czas fizyczny jest bez znaczenia. Zamiast tego istnieje wieczny przepływ pragnień i uczuć, które nieustannie tworzą nowe połączenia i nowe doświadczenia.

Aby wznieść się na ten poziom, musimy odwrócić naszą uwagę od zaspokajania własnego ego w kierunku pielęgnowania i ulepszania naszych związków z innymi. Jeśli będziemy nad tym pracować z ludźmi którzy też mają taki cel, będziemy w stanie stopniowo podnosić te połączenia do poziomu, na którym ciało przestaje mieć znaczenie, a ludzie zaczynają czuć siebie nawzajem niezależnie od miejsca czy fizycznej obecności.

Gdy osiągniemy to z jedną osobą, możemy to powtórzyć ze wszystkimi i ze wszystkim; odkrywamy część rzeczywistości, do której nie mieliśmy dostępu. Wówczas wznosimy się ponad czas. Okazuje się, że klucz do osiągnięcia nieśmiertelności nie leży w biologii, ale w naszym wzajemnym połączeniu.

Źródło: https://bit.ly/3FPLfcK


Na początku była myśl

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Skąd bierze swój początek myśl?

Odpowiedź: Myśl jest pierwotna. Jeśli zagłębimy się w myśl, to zobaczymy, że wykracza poza ramy czasu. Nie ma początku ani końca, i dlatego tam istnieje nieśmiertelność. To znaczy, nie chodzi o to, jak odczuwamy siebie w danej chwili – jako pewien rodzaj fizycznego ciała o określonej konsystencji, ciepłego, zajmującego określoną objętość.

Człowiek – to jego myśl, jego pierwotne pragnienie, zbiór jego pierwotnych mentalnych i zmysłowych elementów, z określonymi parametrami, zwanymi w Kabale „reszimo”. Jest to czymś doskonałym, wiecznym, nie podlegającym ani narodzinom, ani śmierci, ani czasowi, niczemu.

Pytanie: W jakim stanie w rzeczywistości istniejemy?

Odpowiedź: Właśnie w takim stanie istniejemy. A wszystkie nasze pozostałe stany niejako oblekają się w tę myśl i są przez nas w taki sposób postrzegane. Tak jest powiedziane w Biblii: „Na początku było słowo”, to znaczy myśl.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Tajemnice nieśmiertelności”


Myśl – materia wszechświata

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W artykule opublikowanym w czasopiśmie „Sekrety zdrowia“ napisano, że rak i wiele innych chorób jest wynikiem naszych złych myśli. Napisano w nim: „Ludzie cierpią i chorują w wyniku deprawacji myślenia, która u różnych ludzi ma różny stopień. Deprawacją myślenia nazywane są różne przejawy walki z prawami natury”.

W jaki sposób pojawienie się takiej choroby jak rak, związane jest z naszymi myślami?

Odpowiedź: Chodzi o to, że nasze myśli są podstawą wszystkich problemów. Dobre myśli są podstawą wszystkich dobrych działań na świecie. Myśli są najważniejsze! Wszystko odbywa się za pomocą myśli! W rzeczywistości nasze ręce nie robią nic. Łączą nas myśli. Jeśli coś dzieje się na jednym końcu świata, to odzywa się to na drugim jego końcu. Dzisiaj nasz system odkrywa się jako globalny, w którym wszystko jest ze sobą wzajemnie powiązane i z każdym dniem coraz bardziej odczuwamy to wzajemne połączenie. Co więcej, nie powstaje teraz, ponieważ ujawniamy to, co pierwotnie już istniało i to istniało od zawsze.

Okazuje się, że cały czas jesteśmy między sobą połączeni. A w jaki sposób połączeni? Naszymi myślami! Cały wszechświat, cała natura jest jedną wielką myślą, jednym ogromnym polem myślowym, i do tego pola dodajemy wszystkie swoje myśli. Wyobraźcie sobie, o ile lepszy byłby świat, gdybyśmy kontrolowali i mieli wyraźną świadomość tego, jak należy myśleć, aby nie wypuścić złej myśli w świat, aby zatrzymać ją, zanim się we mnie narodzi, i spowodować, żeby wszystkie myśli które pojawiły się we mnie, były tylko pozytywne.

Wtedy zaczniemy rozumieć, kim naprawdę jesteśmy, skąd to wszystko w nas się pojawia, jaka jest nasza istota. Zaczniemy widzieć i czuć siebie nie tylko jako kawałek ciała, w którym zachodzą różnego rodzaju wahania: takie myśli, takie pragnienia, sam nie wiem skąd. Zacznę czuć swój korzeń, który znajduje się gdzieś w głębi mnie, gdzie rodzą się moje pragnienia i myśli, serce i umysł. Chcę wpłynąć na swój korzeń, aby wszystko w nim było pozytywne i abym ja, wychodząc z niego samego, ze swojego punktu, ze swojego „ja”, ze swojej duszy, uczestniczył w świecie, w całym tym ogromnym myślącym i odczuwającym systemie – nie cielesnym, a w tym ogromnym polu – tylko jako pozytywny element. Tak samo jak drugi, trzeci, czwarty, kolejny.

Wtedy nikt nie będzie swoimi myślami chłonąć wszystkiego od świata, pragnąć go pożreć, jak nowotwór rakowy, ale odwrotnie. Świat stanie się harmonijny, zbudowany na wzajemnym oddawaniu, jak komórki w zdrowym ciele, które zajmują się tylko oddawaniem sobie nawzajem, dzięki czemu ciało żyje. Wtedy będziemy mogli egzystować w zupełnie innym świecie, w takiej harmonii, którą będziemy wyraźnie odczuwać jako wieczny, doskonały stan. To będzie Wyższy Świat.

A nasze ciało zniknie, przestaniemy je czuć. Jak w filadelfijskim eksperymencie Einsteina, kiedy zaginął statek. Tak właśnie zniknie nasze ciało, ponieważ poczujemy tylko ten punkt, skąd rodzą się moje myśli, pragnienia i jak jestem przez nie połączony ze wszystkimi innymi. Będę istnieć tylko w polu, objętości, świecie, gdzie są tylko myśli i pragnienia, a ciała nie ma.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Eksperyment filadelfijski”