Artykuły z kategorii Aktualności

Co uratuje UE przed rozpadem

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Ostatnie sondaże pokazują, że coraz więcej obywateli UE chce z niej wyjść. W Anglii, na dzień dzisiejszy jest to 50% populacji a we Francji i w Szwecji – 38%. Pod koniec miesiąca w Anglii będzie przeprowadzony ostateczny sondaż i jest to możliwe, że kraj ten opuści Unię Europejską.

Czy uważa Pan, że jest to kwestia czasu i tak czy inaczej wszystko się rozpadnie?

Odpowiedź: Byłem tego pewien od samego początku, ponieważ zamiast zjednoczenia serc został stworzony europejski „rynek“ a nie unia.

Pytanie: Do czego więc dojdziemy? Co można zrobić?

Odpowiedź: Nic, oprócz tego, aby spokojnie rozejść się, dopóki to jeszcze można zrobić. Wierzę, że przywódcy UE nie będą mogli do niczego dojść. Ale i nas oni na razie nie usłyszą.

My, jako kabaliści, nie możemy przyjść do nich i przekonać ich o swojej racji. Oni mają inny system poglądów, zrozumienia, dlatego nie przyjmą naszego programu.

Pytanie: Ale nie zakończy się to wojną?

Odpowiedź: W tym jest problem, że wszystko jest nieprzewidywalne.

Ja mogę przewidzieć działanie systemów, które znajdują się albo w dynamicznym rozwoju, albo przeciwnie, w anty-rozwoju. A tutaj nie ma ani jednego, ani drugiego. Teraz do Europy przybędzie jeszcze milion uchodźców. Wszystko wrze, jak w kotle i nie jest jasne, co z tego wyjdzie.

Pytanie: Czy sądzi Pan, że podział Europy ma miejsce właśnie ze względu na uchodźców?

Odpowiedź: Gdyby nie było uchodźców, to Europa doświadczyłaby tego o wiele łatwiej. Kraje UE znajdowałyby wspólne drogi.

Pytanie: Czy może pojawić się taki lider, który będzie w stanie zjednoczyć Europę?

Odpowiedź: Nowy Hitler? Jest to możliwe. Taki obrót może się zdarzyć i we Francji, i na Węgrzech, to jest w krajach szczególnie bliskich nazizmowi. A pozostałe kraje to przejmą. Każdy z nich będzie miał swojego lidera, ale w zasadzie wszystko jest nieprzewidywalne.

My podchodzimy do następnego stanu świata. Ja niczego nie przewiduję a tylko mówię o tym, że musimy bardzo szybko i pilnie wprowadzić w ten świat Wyższą siłę dobra i miłości. A jak ona będzie działać w świecie – to nie jest nasz problem. Nasze zadanie – przynieść światło dla narodów świata.

W programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 02.06.2016


22 czerwca, dokładnie o godzinie czwartej

каббалист Михаэль Лайтман Replika: 75 lat temu, w dniu 22 czerwca o godzinie 3:06 wojska faszystowskie przekroczyły granicę Związku Radzieckiego. Rozpoczęła się Wielka Wojna Ojczyźniana.

Odpowiedź: Urodziłem się tuż po wojnie i to było odczuwalne przez całe dzieciństwo i młodość. Jako mali chłopcy biegaliśmy rozkopywać ślady wojny i czego my tam nie znajdywaliśmy: hełmy, karabiny maszynowe, części zapasowe sprzętu wojskowego. Dziwnie, że nie wylecieliśmy w powietrze. Przecież takich przypadków było wiele.

Ale pokolenia zmieniają się i ludzkość zapomina o wszystkim. W następnym powojennym pokoleniu jeszcze coś pozostaje w pamięci, a przez dwa pokolenia i w trzecim – praktycznie  wszystko się zaciera. Czwarte pokolenie w ogóle nie pamięta niczego, nie boi się i nie rozumie, co to jest wojna.

Ono nie ogląda filmów o wojnie, ponieważ nie czuje, że ona ich dotyczy. To nie jest ta tematyka, która istnieje w ich życiu, wyobraźni, w ich wewnętrznych informacyjnych zapisach.

Pytanie: Nie obchodzi ich wzruszająca historia o wojnie?

Odpowiedź: Nie, wszystko idzie w zapomnienie i dlatego wojny się powtarzają.

Ostatnia wojna światowa była na granicy wojny atomowej i zakończyła się nuklearnym bombardowaniem. A teraz to może być wielokrotnie większe. Niestety, ludzkość niczego się nie uczy. Zgadza się wychowywać nazistów. Wzajemna nienawiść przelewa się przez krawędź.

A co najważniejsze, że nie same masy, a ich rządy ponownie i znowu reaktywują wszystko, i z pomocą nowoczesnej technologii nastawiają narody, i kontynenty jeden przeciw drugiemu. To co się dzieje, jest po prostu nieprawdopodobne!

Widzimy, jak Wyższa siła popycha nas do tego: albo będziecie szli prawidłową, dobrą drogą, naprawiając się i podnosząc się do Mojego poziomu, co jest celem waszego stworzenia, albo nie będziecie mogli żyć w pokoju na tej ziemi, w swojej prymitywnej codzienności, jak zwierzęta.

Pytanie: Okazuje się, że dobrobyt materialny, spokój własnej rodziny i itp. To są wymyślone wartości?

Odpowiedź: Musimy zrozumieć, że tylko z tego powodu nie godzi się żyć i nie warto i po prostu niemożliwe! Jedyne, co możemy zrobić – to tylko wznieść się ponad siebie.

A jeśli nie, to będziemy podnosili się poprzez wielkie cierpienia, kiedy ludzie będą spalani bombami atomowymi! Nie po prostu zabici – ale spaleni! A potem reszta ludzkości w końcu zrozumie, że innego wyjścia nie ma, konieczne jest, aby wznieść się na następny duchowy poziom naszego rozwoju.

Rzecz w tym, że natura rozwija się według czterech stopni. Świat już przeszedł nieożywiony,  roślinny i zwierzęcy poziom rozwoju i dzisiaj musimy podnieść się na ostatni poziom – Człowiek! Musimy opanować czwarty stopień natury. Jeśli damy radę – to wzniesiemy się spokojnie i łatwo. A jeśli nie – to przez cierpienia, kiedy śmierć stanie się wybawieniem. To jest to, co nas czeka.
Ale każdy z nas, posiadający metodę naprawy – naukę Kabały, ma poważne zadanie – przynieść ją światu. Postaramy się zrobić to razem!

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 22.06.2016


Masowy atak terrorystyczny w Orlando

каббалист Михаэль Лайтман Replika: W Orlando miała miejsce masowa rzeź. Młody człowiek pochodzenia afgańskiego, muzułmanin, wbiegł na scenę gejowskiego klubu i rozstrzelił pięćdziesiąt osób. Odpowiedzialność za atak wzięła na siebie organizacja „Państwo Islamskie“.

Odpowiedź: Nienawiść do homoseksualistów czują wszyscy ludzie normalnej orientacji i rzecz jest tylko w poprawności politycznej albo tolerancji, lub zrozumieniu tego problemu. A z drugiej strony, istnieje religijna nietolerancja.

W zasadzie Islam pod tym względem nigdy nie był szczególnie brutalny. Ile lat istnieje ludzkość, tyle  lat istnieją wszystkie te problemy. Ale kwestia jest taka, że dzisiejszy islam jest na tyle wojujący, tak wąski i fanatyczny, że nie akceptuje żadnych odchyleń i można go interpretować  jak się chce.

I tym bardziej, gdy jest to konieczne do podboju, stłumienia, manifestacji lub wzniesienia własnego imienia, itd. Dlatego zobaczymy jeszcze wiele takich przykładów. I nic nie będzie można z tym zrobić.

Ja widziałem Amerykę dzisiaj, po tym, jak tam nie byłem przez rok, chociaż zwykle przyjeżdżam tam często. I za każdym razem jestem zdumiony szybkim zapełnianiem Ameryki właśnie przez muzułmanów. Przy czym można zauważyć, że oni czują się tam jak w domu, czują się panami, wywierają nacisk na innych w jawny sposób, zupełnie nic nie biorąc pod uwagę. To jest, oni specjalnie tak się zachowują.

Mają pieniądze. Za nimi stoi siła. Ludzie starają się nie mieć styczność z nimi. Oni nie boją się policji. Czują, że policja, jakby, będzie po ich stronie. I dlatego Amerykanie w stosunku do nich zachowują się bardzo ostrożnie, cicho odsuwają się na bok.

Oczywiście, będziemy świadkami bardzo szybkich zmian w społeczeństwie i we wszystkim innym.

Pytanie: A co może Pan powiedzieć z punktu widzenia „Wyższego scenariusza”?

Odpowiedź: Wyższy scenariusz jest bardzo prosty: Islam musi podbić współczesny świat, w szczególności Europę i Amerykę, aby stać się bardzo silnym i pójść przeciwko Izraelowi.

Pytanie: Z powodu takiej małej „kropeczki”, jak Izrael, trzeba podbijać cały świat?!

Odpowiedź: A Izraelem oni się udławią. Jeżeli tylko nie podbiją Europy i Ameryki i razem z ich siłą nie pójdą na Izrael. Ale później, tak czy inaczej się udławią!

Pytanie tylko, czy możemy dzisiaj zrobić tak, żeby oni już się „udławili”?. Żeby nie było żadnych ofiar ani w Europie, ani w Ameryce, żeby nie było dużych wojen, przemocy i prowokacji, które oni przygotowują przeciw populacji tych kontynentów.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 13.06.2016


Ameryka oskarża Rosję o rewanż

каббалист Михаэль Лайтман Replika: Ministerstwo Bezpieczeństwa Ameryki stwierdziło, że „dzisiaj mamy do czynienia zodradzającą się do rewanżu Rosjąi wzmacniającymi się Chinami“. Jest ono bardzo zaniepokojone tym faktem i uważa, że ​​w ciągu najbliższych dwudziestu pięciu lat należy oczekiwać na wielkie konflikty.

Odpowiedź: Oczywiście, jak Ameryka może pozwolić na to, żeby oprócz niej był ktoś jeszcze?..
Rosja i Chiny – są to takie kraje, które w żadnym wypadku nie chcą być jej wasalami, żeby ślepo wypełniać wszystko, co jest potrzebne Amerykanom.

Niestety Ameryka nie myśli o innych, nie rozwija ich. Ona robi wszystko bardzo konkretnie – tylko i wyłącznie dla siebie! Przy czym robi wyłącznie dla swojej polityczno-gospodarczej elity.
A należy zrobić tak, żeby nie było przeciwstawiania, stworzyć wspólnotę wielkich i małych  mocarstw, żeby one były w kontakcie między sobą, były wzajemnie powiązane.

Nikt nie mówi o tym, że wszyscy powinni być jednakowi, ale chociażby znajdować się w pewnej równowadze między sobą. W naturze wszystko musi być wzajemnie zrównoważone, inaczej nastąpi wypaczenie. Nie może być jednego wielkiego supermocarstwa. To niemożliwe.

Dlatego to, o czym marzą Amerykanie, nie nastąpi. Ponieważ właśnie w tym przypadku wybuchnie wielka wojna, dlatego że broni na świecie jest mnóstwo, terrorystów pełno, chętnych samobójców – ile chcesz i wtedy Ameryka będzie miała problem.

Tylko przy normalnym współdziałaniu wszystkich uzbrojonych egoistycznych krajów i ich pełnym zrozumieniu, jak zachowywać się w stosunku do siebie i prawidłowo działać, będzie dobrze.

Pytanie: Co w takim razie powinno być w interesie Ameryki?

Odpowiedź: W interesie Ameryki, Rosja powinna być silna, Chiny, Europa, Indie, Ameryka Południowa – wielcy, bogaci, poważni potencjalni wrogowie, ale jednocześnie – przyjaciele. Tylko w ten sposób może utrzymać się egoistyczny świat.

W programie TV” Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 10.02.2016


Ynet: Miłość według praw natury


Natura – jeden system, między wszystkimi częściami, w którym działa uniwersalne prawo miłości i wzajemnych związków. Problem zaczyna się od egoizmu, od siły rozbicia jedności. Rosnąc, rozrywa ona połączenie między częściami – aż do całkowitego kolapsu systemu. Aby zrównoważyć siłę podziału siłą jedności opracowana jest cała nauka. Nauka Kabały.

Nasza rzeczywistość jest bardziej wielowymiarowa, niż się wydaje. Jest to gigantyczny system natury, którego elementy są ze sobą powiązane miliardami nici, w tym takich, które ludzki umysł nie jest w stanie uchwycić.

Niedawne badanie przeprowadzone przez izraelskich naukowców ujawniło, że nawet pojedyncze drzewa w lesie są połączone ze sobą ukrytą siecią. Korzenie świerków na jednym skraju lasu, jakby połączone są z korzeniami sosen na drugim skraju. Co więcej, do roślin, które istnieją we wzajemnych związkach dołączają też zwierzęta i wszystko razem tworzy zamknięty harmonijny system „mówiący” tym samym językiem.

Wraz z nieożywioną, roślinną i zwierzęcą naturą, ludzkość jest także zintegrowana w jednym systemie. Świat w ostatnich latach stał się „globalną wioską”, której mieszkańcy są ściśle ze sobą powiązani. O tym w ostatnim czasie mówią liczne badania.

Jednak pomimo wyraźnie widocznej współzależności człowiek – jedyna rozwinięta istota na Ziemi – coraz bardziej uchyla się od spełnienia swojej funkcji w jednym systemie natury, stając się podstawowym faktorem destrukcyjnych zmian. Powodem tego jest stale rosnący egoizm ludzkiego jestestwa.

Egoizm, negatywna siła separacji panuje w człowieku zachęcając go, aby wyróżniał się kosztem innych i dominował nad nimi. W rezultacie człowiek stopniowo oddala się od innych, tworząc nierównowagę w ogólnym systemie, w którym wszyscy żyjemy. Reakcja systemu na ten wstrząs ciągnie za sobą różnego rodzaju nieobliczalne problemy.

Kto obraca kołem

Całkowitą współzależność wszystkich części systemu natury ujawnili, wiele wieków temu, kabaliści. Pierwszą osobą, która ogłosiła tę wiedzę szerokim masom, był Abraham. Badając naturę odkrył, że wszystkie siły natury zbiegają się w jedną wewnętrzną siłę, która nazywa się Stwórca – „Elokim” (w hebrajskim liczbowe znaczenie tego słowa – gematria – jest takie samo jak słowo „natura” – 86).

Abraham zrozumiał, że cały system wszechświata, cała Natura powinna działać, jak jedna całość. Tak więc, zamiast gonić za osobistą korzyścią, człowiek powinien wykorzystać swój uprzywilejowany status, swoją zdolność zarządzania z korzyścią dla całego systemu. To właśnie stanie się kluczem do dobrobytu.

Ponieważ wtedy, dzięki prawidłowym wzajemnym relacjom, będzie przechodzić przez nas siła systemu o wiele wyższego rzędu – tzw. „Wyższa siła”, przez pryzmat której postrzegamy całkowitą, idealną rzeczywistość. Abraham nazwał najwyższy, nieskończony poziom wzajemnych połączeń – miłością. Właśnie tę miłość Abraham zaszczepił swoim uczniom, mieszkańcom starożytnego Babilonu. Siedząc w namiocie razem ze swoją żoną Sarą, Abraham nauczał wszystkich pragnących, głównego prawa natury – prawa miłości.

Naród zbudowany na miłości

Formuła tego prawa obecnie znana jest wszystkim – Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. Jednak nie jest to tylko warunek dobrego i spokojnego życia – jest to klucz do wzniesienia się na  najwyższy stopień ludzkiej egzystencji.

Właśnie na podstawie tego prawa miłości staliśmy się narodem Izraela i uzyskaliśmy swoją ziemię, swój kraj. Na tej podstawie zjednoczyliśmy się „jak jeden człowiek z jednym sercem” i zbudowaliśmy Świątynię – nie budynek a system organizacji społecznej – harmonijne, niepodzielne społeczeństwo umiejące wznieść się ponad wszelkimi swoimi konfliktami i sprzecznościami.
A kiedy przestaliśmy odnosić się do siebie nawzajem z miłością, wszystko rozsypało się w proch. I zaczęło się nasze wygnanie, które trwało dwa tysiące lat.

Kraj pokocha – cały świat pokocha

Kilka lat po założeniu państwa, w swojej książce „Duchowa rewolucja”, Ben- Gurion napisał:

Historia pozbawiła naród Izraela wielu rzeczy: nie odziedziczyliśmy dużej i rozległej ziemi, nie byliśmy liczni, nie dano nam władzy państwowej. Ale jedną rzecz podarowała nam historia, od pierwszych dni naszej egzystencji – wielką moralną siłę, do której możliwe, że nie było podobnej, w historii innych narodów.

Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego – najwyższe przykazanie naszego narodu. W tych trzech słowach zawiera się wieczny, wszechogarniający moralny paradygmat naszego narodu. Wszystkie moralne normy świata nie mogły powiedzieć więcej. Państwo Izrael będzie godne swojego imienia tylko wtedy, gdy jego społeczne środowisko, jego gospodarcze, polityczne i prawne stosunki będą zbudowane na tych trzech wiecznych słowach“.

Jednak uniwersalne prawo miłości pozwoli nam nie tylko wzmocnić status naszego państwa. Wzajemne zrozumienie, wzajemna troska o siebie nawzajem odtworzy te związki, które zerwaliśmy kiedyś, ulegając wzrostowi egoizmu. W rezultacie przyciągniemy Wyższą siłę, która jest podstawą całego wszechświata.

Generator miłości

Miłość jest wtedy, gdy człowiek gotów jest poświęcić się, zatroszczy się o bliźniego tak, aby zapewnić mu wszystko, co tylko można. Nikt nie jest w stanie tego dokonać w pojedynkę.  Ponieważ nie możemy w rzeczywistości poczuć, czego brakuje bliźniemu, a tym bardziej nie możemy samodzielnie zapewniać jego potrzeb.

Jednak tworząc społeczność, której celem jest ostateczne osiągnięcie miłości do bliźniego, otrzymamy wsparcie, które pozwoli nam zachować i wzmocnić wspólną więź w takim stopniu, że stanie się ona niezbędna dla życia. Oczywiście równolegle wzmocni się egoistyczny opór, przeszkadzający naszemu zjednoczeniu. Lecz wynikający przy tym kontrast, różnica potencjałów, zrodzi w nas nowe zjawisko natury, generując siłę istniejącą powyżej ludzkiego poziomu – siłę pozytywnej jedności. Jak tylko uruchomimy ją, ona zrównoważy nasz negatyw.

A więc naprawdę kochać – w ogóle nie oznacza próbować zapewnić bliźniemu wszystkiego, czego mu brakuje. Kochać naprawdę – znaczy podłączyć do niego „kanał obfitości”. W Naturze założone jest niezliczenie wiele przyjemności, ale związki są przerwane, „kanały” nie są podłączone i ta obfitość uchodzi w piasek – my jej po prostu nie czujemy.

Kiedy wreszcie zbudujemy społeczną konstrukcję i połączymy jej „kanały”, jej wzajemne relacje w jeden system, naprawiając – nawet nie siebie samego i siebie nawzajem – ale to, co jest między nami, wtedy poczujemy między nami przepływ miłości.

I to jest dostępne dla każdego. Jest napisane w Księdze Zohar:

Jak ciało człowieka składa się z poszczególnych organów stanowiących razem jedną całość, tak i świat“.

Źródło: Ynet 31.05.2016 http://www.ynet.co.il/articles/0,7340,L-4809765,00.html


Studenci z Nowego Jorku za bojkotem Izraela

каббалист Михаэль Лайтман  Pytanie: Sojusz studentów studiów magisterskich na Uniwersytecie w Nowym Jorku przegłosował wsparcie rezolucji bojkotu Izraela.

Rezolucja wzywa do sojuszu studentów, jak również wszystkich sponsorów do zaprzestania wszelkich stosunków z Izraelem i zamknięcia rozwoju wspólnych programów z Uniwersytetem w Tel Awiwie. Czy można w jakiś sposób zatrzymać ten bojkot?

Odpowiedź: To zależy od nas – na ile możemy wyjaśnić wszystkim, w czym jest nasza misja i dlaczego istniejemy jako państwo i jako naród.

Nasze zadanie – doprowadzić ludzkość do Celu stworzenia, do Celu Wszechświata, do Celu rozwoju całej cywilizacji. Dlatego ci sami studenci buntujący się przeciwko nam, jak i cały świat powinien o tym wiedzieć.

O tym należy mówić na cały głos na wszystkich platformach i trybunach, we wszystkich mediach masowej informacji. Ale, niestety my jeszcze nie możemy przebić się nawet do narodu żydowskiego, nie wspominając o wszystkich innych.

Każdego dnia będziemy dostawać zewsząd takie przygnębiające wiadomości. Stopniowo pierścień blokady wokół nas będzie zwężał się w tym sensie, że po bojkotach naukowych, wymiany studentów, przyjdą bojkoty technicznego charakteru. Następnie zaczną się wszelkiego rodzaju przemysłowe bojkoty, międzynarodowego kupna-sprzedaży, wymiany towarów itd.

Ale dzisiaj ani jeden kraj na świecie nie może istnieć samodzielnie, jak nie może przeżyć rodzina, która nie idzie do sklepu, aby kupić wszystko, czego potrzebuje.

Dlatego tutaj nic nie można zrobić, powinniśmy szybko nadrobić zaległości. Żydzi na całym świecie muszą zrozumieć, że to Stwórca zawęża pierścień wokół nich, żeby popchnąć do wypełnienia swojej misji.

Musimy pokazać całej ludzkości, jak prawidłowo połączyć się w imię pokoju. Ludzkość może zjednoczyć się w imię bojkotu a my wręcz przeciwnie, możemy połączyć się jeśli zaczniemy uczyć ją prawidłowych wzajemnych relacji między sobą. Na świecie istnieją tylko dwie możliwości: albo zjednoczyć się przeciwko nam, albo połączyć się razem z nami dla wzniesienia się na następny, wyższy poziom rozwoju ludzkości.

Żydzi nigdzie nie mogą uciec od tego, będziemy zobowiązani wypełniać swoją misję. W przeciwnym razie bojkot przekształci się w tworzenie wokół nas żelaznego pasa, w zamkniętą twierdzę, atakowaną od wewnątrz i z zewnątrz. Nie będziemy w stanie wytrzymać, dlatego że jest to wojna przeciwko Stwórcy.

Naszym zadaniem jest nie tylko przeżyć, jak wszystkie inne narody a pokazać im drogę do Stwórcy. Po to została nam wręczona Tora i wszystkie narody podświadomie oczekują od nas zbawienia. Właśnie dlatego obwiniają nas za swoje problemy.

My kabaliści musimy postarać się szybko realizować swoją misję w odniesieniu do narodu żydowskiego. A naród żydowski wypełnić swoje przeznaczenie w odniesieniu do narodów świata a wszyscy razem – wspólną misję w stosunku do Stwórcy. Wszystko przebiega po tym samym jednym łańcuszku.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 25.04.2016


Uderzenie w brukselską obłudę

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Po wybuchu w Brukseli zastępca ministra rozwoju regionalnego Izraela Ajub Kara powiedział, że „atak terrorystyczny w Brukseli jest to odpowiedź tym wszystkim, którzy wciąż jeszcze przeciwstawiają się państwu Izrael.

Europa zrozumie, że głosowanie przeciwko Izraelowi powróci do niej jak bumerang. W Brukseli przyjęto islam w aksamitnych rękawiczkach. Za dziesięć lat burmistrzem Brukseli będzie Arab.” To naprawdę wraca jak bumerang?

Odpowiedź: Nie to, żeby to wracało jak bumerang, to nie działa w ten sposób.

Rzecz w tym, że ci ludzie, którzy myślą w kierunku separacji, a nie zjednoczenia, narażają się na uderzenia, ponieważ przez nich postęp odbywa się drogą cierpienia.

A ci ludzie i państwa, które skłonne są w jakiś sposób złagodzić, zbliżyć, wskazać obu stronom pojednanie, nie naciskać – będą iść naprzód dużo łagodniejszym sposobem.

Jeżeli będą wzywać do pokoju bez przemocy i nacisku na obie strony, oraz podejmować wszelkie możliwe działania, które pomogłyby zbliżyć się stronom, to wtedy można coś zadziałać. To jest lepsze niż solidaryzować się z jedną stroną, a potem od niej dostać uderzenie.

Nie widzę w naturze innej możliwości, jak droga do zbliżenia – nie w taki sposób, żeby panować nad wszystkimi, jak deklaruje dzisiaj islam, a żeby wszystkie narody świata przyjęły tylko jedną jedyną zasadę: miłość ponad wszystko. Miłość właśnie oznacza twórcze, integralne połaczenie ze sobą, kiedy wszyscy dostosowują się do siebie, jak części wielkiej maszyny.

Belgia w tym przypadku – jest źródłem wszystkich zaburzeń na świecie. To znajduje odzwierciedlenie we wspólnocie europejskiej. Ona nie jest w stanie prawidłowo komunikować się z innymi, ingerując we wszystko i dlatego idąca od niej nienawiść do powszechnej miłości, do powszechnego prawidłowego połączenia się ponad egoizmem w sumie powraca do niej bumerangiem. I uderzenie będzie duże.

Ona stanowi symbol tej egoistycznej Europy, która postawiała sobie za najwyższą zasadę połączenie banków, zamiast zjednoczenia serc.

Z programu TV: „Aktualności z Michaelem Laitmanem“, 28.03.2016


Francuska zaczepka Izraela

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Minister spraw zagranicznych Francji, Laurent Fabius oświadczył, że Paryż uzna nieistniejące państwo Palestyny, jeśli proces pokojowy na Bliskim Wschodzie nie ruszy z martwego punktu w najbliższej przyszłości. Izraelski rząd odrzucił tę pokojową inicjatywę, przedstawioną praktycznie jak ultimatum.

Chciałoby się zrozumieć, skąd właśnie Paryż, który doświadczył na własnej skórze, co to takiego terror, ma taki zapał do wspierania Palestyny?

Odpowiedź: To nie ma znaczenia. Nawet jeśli wszystkie narody świata będą doświadczać strachu, upokorzenia, ból od islamu, one tak, czy inaczej nie będą nastawione antyislamistycznie, a antyżydowsko, to jest antysemicko, dlatego że będą czuć, że wszystko złe, co dzieje się w świecie, dzieje się właśnie z powodu Żydów.

Tym, że nie możemy zjednoczyć się między sobą i przez swoje zjednoczenie przynieść światu dobro, dostarczamy ludzkości złej siły, pozwalamy się jej rozwijać, nie równoważąc ją dobrą siłą.
My – to ta „rura”, poprzez którą w nasz świat może zejść wyższa dobra siła, która wówczas naprawdę zapewni naszemu światu równowagę, prawidłową egzystencje.

Dopóki tego nie zrobimy, to znaczy nie będziemy jednoczyć się między sobą, aby stać się przewodnikiem tej siły w naszym świecie, ludzkość coraz bardziej będzie czuć, że właśnie my jesteśmy przyczyną wszystkich nieszczęść na świecie.

I bez względu na to, jak mądrze, rozsądnie byśmy tego nie rozważali: „Teraz Europa zobaczy, co oznaczają różnego rodzaju zwolennicy nowego skrajnego islamu i itd.“ – Europa tego nie zobaczy, wręcz przeciwnie, ona dojdzie do porozumienia z nimi, próbując trochę odsunąć, powstrzymać ich.

Inwazja na Europę milionów muzułmanów będzie kontynuowana a wśród nich – bardzo wielu ekstremalnych o skrajnie reakcyjnych poglądach. I Europa będzie się z tym liczyła coraz bardziej i bardziej.

A nas będzie nienawidziła nie dlatego, że jesteśmy dobrzy, czy źli odnośnie muzułmanów, za czy przeciw ich państwu, a dlatego, że nie przynosimy do tego świata dobrej siły.

Pytanie: Ale czy oni sami to rozumieją?

Odpowiedź: Nikt nie rozumie! Wszystkie narody świata działają instynktownie. One podświadomie czują, że zło pochodzi od nas.

A kiedy mówimy: „Czy my zrobiliśmy coś złego? Czy my organizujemy ataki?”, – odpowiadają: „Zło pochodzi od was“. Dlaczego? Oni nie wiedzą dlaczego!

Nauka kabały wyjaśnia, że ​​nie przepuszczamy przez siebie dobra w nasz świat! Powinniśmy być w połączeniu, w „miłości bliźniego swego, jak siebie samego” i takim połączeniem między sobą przepuścić przez nas w świat dobrą siłę. Ona znajduje się w przyrodzie, ona musi przejawić się w naszym świecie.

Pytanie: Dlaczego właśnie my? W czym jesteśmy „winni”?

Odpowiedź: W niczym. My – to naród wybrany do tej misji. Jesteśmy zobowiązani to zrobić!
My – to ta grupa ludzi, która łącząc się między sobą, może osiągnąć jedność i przez nią do tego świata przejdzie dobra siła, coraz bardziej i bardziej jednocząc go. Tylko w ten sposób możemy zapewnić naszą dobrą przyszłość. W żaden inny sposób!

Cieszę się, że żyję w takim pokoleniu, w takim czasie, kiedy występują takie wydarzenia. I mam nadzieję, że naród Izraela zrozumie, o czym mówi mu jego tajna nauka – Kabała. Ta nauka jest podstawą narodu Izraela. Ona odkryła się 6000 lat temu! I musimy pomyśleć, zrozumieć, oswoić ją, dlatego że inaczej możemy dojść do nowego Holocaustu.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 01.02.2016


Broń jądrowa – to dobrze

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Znany polityczny analityk z Arabii Saudyjskiej i wszystkie środowiska polityczne tego kraju mówią, że już posiadają broń atomową. Wyposażyli się w nią, kupując ją w innym kraju. Jeśli Iran nagle piśnie, to oni odpowiedzą mu jeszcze mocniej. Co Pan myśli o zwiększaniu broni atomowej w różnych krajach?

Odpowiedź: To bardzo dobrze. Gdyby nie było broni atomowej, Rosja i Ameryka dawno już prowadziłyby wojnę i nie nie raz w ciągu 70-80 lat po drugiej wojnie światowej. Powstrzymuje ich tylko broń atomowa, ponieważ rozumieją, co to oznacza. Po raz pierwszy w życiu wojskowi, dla których wojna zawsze była dojściem do władzy, sami się jej boją.

Wojny atomowej boją się wszyscy. Dlatego ludzie, którzy trzymają ręce na przyciskach, rozumieją, że nie ma z tym zabawy! Istnieją granice, gdzie możemy w jakimś stopniu walczyć – głównie w krajach trzeciego świata: ja ci podstawiłem nogę, a ty mnie spoliczkowałeś itd.

Dać kopniaka jeden drugiemu albo w politycznych kuluarach, lub za pośrednictwem trzeciego świata – to jest zrozumiałe i akceptowane przez wszystkich. Tu zginie 100 ludzi, tam 100 ludzi – to się nie liczy. Ale każdy wie, że wojna atomowa jest nieprzewidywalna do tego stopnia, że nie będzie można jej powstrzymać.

Pytanie: A jeśli każdy mały kraj będzie miał broń atomową?

Odpowiedź: Czy Arabia Saudyjska to duży kraj? To jest bogaty kraj i może wszystko kupić.

Replika: Nie dopuszcza Pan, że jakiś szaleniec może przycisnąć guzik?

Odpowiedź: Myślę, że na świecie nie ma, aż tak wielu szaleńców. Tak nam się tylko wydaje. Kadafi nie był szaleńcem, jak teraz sądzimy. Fidel Kastro i głowa Korei też nie.

Głowa Korei – mądry, dorosły człowiek. Jeśli oni pobrzękują bronią, to tylko w jednym celu: „Dajcie jeść“, dlatego że cierpią z głodu. Po cichu ich karmią, zjednują – nawet o tym nie wiemy. I Amerykanie – sami i za pośrednictwem trzecich krajów – i Rosja, i Chiny. A co można zrobić? Wszyscy świetnie wzajemnie się rozumieją.

Dlatego nie sądzę, że istnieje jakaś nieprzewidywalność. Kiedy zdajesz sobie sprawę, że masz bardzo poważny atut, ale inni również mają i trzymacie jeden drugiego za gardło, to powstrzymujesz się od poważnych kroków.

Dlatego uważam, że broń atomowa – to piękny środek powstrzymujący ludzi od zachowywania się jak mali chłopcy). Mam ogromną nadzieję na to, że w przyszłości ostrożność i mądrość – mimo wszystko – przeważą.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem“, 26.02.2016


Tajny plan Merkel

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Rząd Angeli Merkel ujawnił, że ​​setki tysiący uchodźców nie przybyło ze strefy działań wojennych, a byli po prostu oportunistycznymi okupantami, starającymi się pasożytować na kryminale i społeczeństwie białych Europejczyków, jak pisze „The New Observer”.

W zasadzie od samego początku tego kryzysu mówił Pan, że ci imigranci w ogóle nie są uchodźcami, i teraz się to potwierdza. Pozostaje pytanie: czy rzeczywiście są to indywidualni oportuniści-przestępcy, czy coś bardziej zorganizowanego?

Odpowiedź: Nie bądźmy tak naiwni. Zarówno Pani Merkel, jak i wszyscy inni bardzo dobrze wiedzieli, z kim mają do czynienia. Istnieją agenci i w Europie, i w krajach skąd przybywali ci ludzie, i wśród tych, którzy ich przewozili. To wszytko nie jest tak proste. Są to ogromne państwowe problemy, które władze starają się rozwiązać, w tym kosztem uchodźców.

Musimy zrozumieć, dlaczego są oni potrzebni Pani Merkel. Jest to celowa polityka, która ma bardzo poważny cel – rozcieńczyć Europę i doprowadzić ją do nowego typu.

Pytanie:  Ale przecież Pani Merkel nie jest na tyle głupia, żeby nie rozumieć tego, że miejscowa populacja powstanie przeciw niej. Więc jaka jest korzyść tego procesu dla europejskich przywódców?

Odpowiedź: My trochę nie rozumiemy Europejczyków. Oni są nosicielami pewnego ducha: pluralizmu, faszyzmu, socjalizmu – wszystkiego po trochu. Oni muszą doprowadzić się do porządku, znaleźć drogę, sens istnienia, który całkowicie stracili.

Człowiek nie może żyć po prostu, jak uprzywilejowane zwierzę. Europejczycy istnieli w tym stanie przez kilka dziesięcioleci i ostatecznie wewnętrznie zużyli się. Cały ich wewnętrzny ogień, wytrwałość, ruch naprzód, ciekawość – wszystko się wypaliło. Pozostał – popiół, sadza.

Co dalej? Oni nie mogą nic zrobić. Mieli nadzieję z pomocą migracji doprowadzić się do porządku. Kiedyś pod tym względem pomogli im Turcy, kiedy cztery miliony tureckich imigrantów w Niemczech, ożywiły ich, wnosząc swój roboczy wkład do wspólnej sprawy.

Ponadto, jest to duży problem demograficzny. Po to, żeby obecna populacja Niemiec mogła nadal żyć i otrzymać emeryturę, potrzebne jest dużo ludzi, którzy zostaliby zaangażowani w robocze sektory gospodarki. Ale tego nie ma.

Pytanie: Ale kalkulacja była również dlatego, że uchodźcy dodadzą „nowej krwi”?

Odpowiedź: Częściowo tak. Tutaj istnieje bardzo subtelna, wewnętrzna, polityczna kalkulacja. To się później wyjaśni.

Rzecz w tym, że natura ma swoje prawa, swoje zachowanie. W rezultacie robi ona z ludźmi wszystko, co jest potrzebne i kiedy jest potrzeba, powleka ich ona pewną „mgłą”, za którą wydaje im się, że postępują prawidłowo, ale w rzeczywistości jest odwrotnie.

Ogólnie rzecz biorąc, natura wiedzie ludzkość do uświadomienia sobie, że musimy żyć z egoizmem i pomimo tego, osiągnąć pełny wzajemny związek między sobą. Ten system, który łączy w sobie i pełen egoizm, i pełną miłość, musi się przejawić.

System ten jest nauką Kabały – nauką o wzajemnych związkach między egoizmem i miłością. System ten powinien się odkryć, ale tylko wtedy, gdy będzie istniała jego poważna potrzeba.

Właśnie do tego natura popycha europejski kontynent.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 01.03.2016