Artykuły z kategorii

„Jak wół pod jarzmem, i osioł pod ciężarem”

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kim jest „wół”, którego zmuszamy do pracy dla Stwórcy?

Odpowiedź: Jest to nasze serce, które chce pracować tylko dla siebie i w każdym swoim ruchu widzieć tylko korzyść dla siebie.

Pytanie: A ziemia, którą uprawia, czy jest również sercem, tylko egoistycznym?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Jak skierować nasze serce na pracę w obdarzaniu? To znaczy, czym w naszej pracy będzie to jarzmo?

Odpowiedź: Spróbuj postawić się na miejscu tego człowieka, o którym się mówi, że pragnie zadać wszystkie pytania, jakie ma do Stwórcy i otrzymywać na nie odpowiedź. To jest właśnie jego pragnienie. Teraz pada tylko pytanie: czy otrzymuje odpowiedź na swoje pragnienie, czy nie? Jeśli nie otrzymuje, co powinien zrobić?

Przede wszystkim, powiedziano: „Jak wół pod jarzmem, i osioł pod ciężarem”. Oznacza to, że powinien w taki sposób odnosić się do swojej duchowej pracy. Jeśli osiągnie taki stan „jak wół pod jarzmem i osioł pod ciężarem” ze swojej strony, będzie to właściwa postawa. Wtedy Stwórca z pewnością da mu siły do obdarzania. I tak będzie kontynuował.

Z lekcji na temat „Postępować „jak wół pod jarzmem i osioł pod ciężarem”, 08.07.2025


Miłość z własnego wyboru

каббалист Михаэль Лайтман Skąd mam wiedzieć: czy zmierzam do Stwórcy w celu obdarzania, czy dla jakiejś własnej korzyści? Jest wielu ludzi, którzy są gotowi umrzeć „dla Stwórcy” – ale jak mogę odróżnić: czy jest to wielki egoizm, czy rzeczywiście obdarzanie i oddanie duszy?

Jak mogę sprawdzić siebie, każdego dnia, w każdej chwili, czy odnoszę się do przyjaciół, do życia, do siebie, do Stwórcy – dla ich dobra, to znaczy dla obdarzania, czy dla swojej korzyści?

Jak mogę zbudować taką analizę? Przecież bez takiego sprawdzenia nie wiem, gdzie sie znajduję. Możliwe że przez dwadzieścia lat robiłem postępy, a tak naprawdę oddalałem się od celu – zamiast obdarzania, do otrzymywania? I jeszcze jestem oburzony, że nie osiągnąłem odkrycia i nie mam sił. Ale może się cofałem i jak to się mówi, „lepiej było siedzieć i nic nie robić”, niż iść nie w tym kierunku?

A sprawdzanie jest proste i bardzo precyzyjne: powinienem dążyć do tego, czego nienawidzę… Bardzo proste. Jeśli nienawidzę kogoś i chcę z nim teraz nawiązać relację obdarzania, to jestem zobowiązany go pokochać – nie anulując swojej nienawiści.

Ale jeśli nie czuję do kogoś nienawiści, to nie mogę sprawdzić, w jakich jesteśmy elacjach: dla egoizmu czy dla obdarzania. Jeśli rozwijając z kimś relację, zaczynam go lekceważyć bardziej niż wcześniej – jest to dobry znak, że ujawniam swoje ego. Decyduję, że nadal będę wzmacniać naszą więź i zamieniać człowieka którego nienawidzę w ukochanego przyjaciela – zmuszając się do kochania go wbrew własnej woli.

A jeśli nie udaje mi się tego zrobić, proszę o to podczas nauki, stosuje różne sztuczki, żeby go pokochać. Ponieważ rozumiem, że miłość musi opierać się na wcześniejszej nienawiści, a oba te uczucia muszą istnieć razem, jak prawa i lewa linia. A ja łączę je i buduję środkową linię, nie anulując żadnej z nich: ani prawej, ani lewej. Jak powiedziano: „Wszystkie grzechy pokryje miłość”.

To znaczy, że przestępstwa są konieczne, aby nad nimi była miłość. Wtedy już w inny sposób patrzę na nasze relacje. Nienawiść się otwiera – to nic strasznego! To znaczy, że teraz odkryje się miłość!

Staram się to poczuć ale widzę, że to nie działa. Przeżywam wzloty, upadki, różne inne problemy – wszystko po to, aby zwrócić się o pomoc z góry. Wówczas krzyczę do Stwórcy: „Ratuj mnie!”. A Stwórca – jest środkową linią, Keter, z której wychodzą do mnie dwie linie: prawa i lewa. A jeśli ja jestem na dole, w środkowej linii (w sfirze Daat), proszę Go i otrzymuję pomoc.

Okazuje się, że te dwie przeciwstawne siły: obdarzanie i otrzymywanie, pochodzące od Stwórcy, są potrzebne tylko po to, aby ukształtować mnie zgodnie z Nim i skierować mnie do Niego. Dzięki nim czuję i rozumiem, co oznacza Keter. W istocie tworzą dla mnie moją rzeczywistość.

Z lekcji według artykułu Rabasza


Otoczenie wyznacznikiem naszych działań

каббалист Михаэль Лайтман Ludzie są istotami społecznymi – tak stworzyła nas natura. W związku z tym społeczeństwo, w którym żyjemy, ma na nas decydujący wpływ. Wiemy już o neuronach lustrzanych i innych mechanizmach wpływu społecznego, ale istnieją także inne formy wpływu społecznego.

Na przykład istnieje przekonanie, że wszyscy ludzie są od siebie oddaleni o sześć lub mniej powiązań społecznych (tzw. sześć stopni separacji). Jest to jednak prawda nie tylko w odniesieniu do stopnia znajomości, ale w każdym aspekcie.

Nicholas Christakis i James Fowler piszą w swojej słynnej książce Connected: „Zaskakująca potęga sieci społecznych i ich wpływ na nasze życie – Jak przyjaciele twoich przyjaciół wpływają na wszystko, co czujesz, myślisz i robisz”. Dobre zachowania – takie jak rzucenie palenia, zachowanie szczupłej sylwetki czy bycie szczęśliwym – przechodzą z jednego przyjaciela na drugiego niemal jak zakaźne wirusy.

Jeszcze bardziej zaskakujące było odkrycie, że te infekcje mogą „przeskakiwać” pomiędzy połączeniami. Okazuje się, że ludzie mogą wpływać na siebie nawzajem, nawet jeśli nigdy się nie spotkali ani nawet o sobie nie słyszeli. Co więcej, Christakis i Fowler znaleźli dowody na istnienie tych efektów między osobami oddalonymi nawet trzy stopnie od siebie (przyjaciel przyjaciela przyjaciela). Ponieważ wszyscy jesteśmy połączeni, wszyscy wzajemnie na siebie oddziałujemy. Wszystko, co robimy, mówimy lub myślimy, nieuchronnie wpływa na nas wszystkich.

Co więcej, wiemy już, że cała planeta jest jednym ekosystemem, a każda zmiana w jakiejkolwiek jego części wpływa na wszystkie pozostałe. W związku z tym każda zmiana w społeczeństwie ludzkim wpływa nie tylko na całą ludzkość, ale na całą planetę. Jest też odwrotnie: Każda zmiana w jakiejkolwiek części przyrody, na jakimkolwiek poziomie, wpływa na wszystkie inne części przyrody, w tym na całą ludzkość.

Nawet jeśli nie jesteśmy tego świadomi, czujemy, że jesteśmy ze sobą połączeni. To dlatego, gdziekolwiek jesteśmy, chcemy „pasować”. Aby czuć się bezpiecznie, że przynależymy, i aby zagwarantować, że środowisko nas akceptuje, dostosowujemy się do otaczających nas norm społecznych i wartości. Jeśli chcemy się wyróżnić, najpierw sprawdzamy, co ceni otaczające nas społeczeństwo, a następnie staramy się wyróżniać w tych działaniach lub wartościach.

Nawet najbardziej negatywne wartości w naszych oczach dzisiaj mogą wydawać się całkowicie dopuszczalne, a nawet pożądane w oczach innych, a nawet w naszych własnych oczach w różnych czasach i okolicznościach. Naziści, którzy dokonali zagłady europejskich Żydów, nie urodzili się ludobójcami; ich wartości zmieniały się wraz ze zmianą środowiska społecznego, które ich ukształtowało.

Ten sam proces miał miejsce w trakcie słynnego Stanfordzkiego Eksperymentu Więziennego z 1971 roku, kiedy to ochotników wybierano na podstawie oceny stabilności psychicznej, a następnie losowo przydzielano im rolę więźniów lub strażników więziennych. Planowano, że eksperyment potrwa dwa tygodnie, po czym zbadane zostaną jego wyniki. Jednak ochotnicy wybrani do roli strażników szybko stali się tak brutalni i agresywni, że eksperyment trzeba było przerwać szóstego dnia.

Ponieważ otoczenie ma tak istotny wpływ na ludzi, powinniśmy poświęcić większość naszych wysiłków na tworzenie pozytywnego środowiska, które kreuje ludzi z pozytywnym usposobieniem społecznym. W sytuacji, gdy narcyzm stale rośnie, a zaabsorbowanie sobą szaleje wśród ludzi, globalne społeczeństwo zmierza w bardzo złym kierunku.

Nie mamy wpływu na każdego człowieka, ale możemy wpływać na środowisko społeczne, które tworzymy wokół siebie. Możemy monitorować media, które konsumujemy, ludzi, z którymi przebywamy, i ludzi, z którymi przebywają nasze dzieci. Możemy także wybierać programy edukacyjne, w których umieszczamy nasze dzieci, oraz wartości, którymi kierujemy się w domu.

Przyczyną rosnącej frustracji i depresji we wszystkich grupach społecznych jest to, że próbujemy osiągnąć sukces w pojedynkę. Gdybyśmy uświadomili sobie, że wszyscy jesteśmy od siebie zależni, i zaczęli pracować nad poprawą naszego środowiska społecznego, bylibyśmy w zupełnie innym miejscu, zarówno pod względem osobistym, jak i społecznym.

Źródło: https://bit.ly/3NIK01i