Artykuły z kategorii

Dzień Niepodległości: paradoks, prowadzący do pełnej niezależności

как один человек с одним сердцем Naród Izraela musi wiedzieć, jak stać się niezależnym, przyjaznym, bliskim sobie nawzajem, jak „jeden naród z jednym sercem“. Jest to naszym obowiązkiem w stosunku do siebie, do całej ludzkości i do Stwórcy. Posiadamy tę metodę, która jest w nauce Kabały i musimy ją realizować, a w przeciwnym razie nie jesteśmy narodem.

Powróciliśmy do ziemi Izraela po to, żeby zrealizować możliwość dojścia do takiego stanu. A jeżeli odmówimy tego, to będziemy zmuszeni wrócić do krajów wygnania. I nie wiadomo, co wtedy zrobi z nami wyższa siła, która chce naszego zjednoczenia, a my się jej sprzeciwiamy.

Komentarz: Zgodnie z Pana słowami, nazwałbym Dzień Niepodległości Izraela dniem wzajemnej zależności.

Odpowiedź: Tak, paradoks polega na tym, że w stanie naszej zupełnej zależności od siebie, od siebie i od pozostałych, kiedy wpływ otoczenia określa nasze zachowanie, zyskujemy poczucie niezależności każdego od samego siebie.

Jak dochodzimy do stanu, kiedy możemy być pewni, że nie szkodzimy sobie i innym? Tylko wtedy, kiedy wzniesiemy się ponad siebie, „ja“ każdego z nas znajdzie się pod władzą środowiska. Niczego więcej nie mamy. Oddając się całkowicie środowisku, określamy swoją niezależność.

Z programu TV „Rozmowa o Dniu Niepodległości“

 


Ludzkość: traci orientację

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym mega-kongres różni się od innych kongresów?

Odpowiedź: Mega-kongres jest ogólnym zjednoczeniem wszystkich Ziemian.

Staramy się przyciągnąć do zjednoczenia jak największą liczbę ludzi, którzy nie są świadomi, którzy nie zgadzają się w jakiś sposób, którzy są z zewnątrz, są neutralni, którzy są dalecy od wszystkiego co duchowe, aby mogli zapoznać się i dowiedzieć, że coś takiego istnieje, aby z wyprzedzeniem zobaczyli, co powoduje ich małe nieszczęścia i globalne cierpienia na świecie.

Pragniemy, aby zrozumieli jednolitą tendencję ludzkości, społeczeństwa, całej natury. W końcu wkraczamy w okres niepowodzeń, który ma charakter systemowy i musimy sobie z tym poradzić. Po co cały czas przed tym uciekać? Występują wulkany, susze, powodzie, terroryzm, wojny i jeszcze inne problemy.

Musimy rozwiązywać problemy! Przecież jesteśmy jednak istotami rozumnymi. Spróbujmy więc zrozumieć świat, w którym żyjemy. Nauka praktycznie się poddała. Politycy też, nic nie mogą zrobić, widzimy to po wynikach ich szczytów. Finansiści również. Jedynie, to mogą ostatecznie ukraść jak najwięcej, ale co będzie dalej, nikt nie wie i nie rozumie.

Ludzie stracili wszelką orientację, nie mają siły, żeby cokolwiek zrobić. Nie panujemy nad niczym i nie kontrolujemy niczego. To znaczy, że nasz egoizm przestał być tą siłą napędową, która nami zarządzała i za pomocą której moglibyśmy zarządzać naszym życiem. Teraz to nie działa.

Obecnie naszym życiem może zarządzać tylko globalna społeczność, integralna i zamknięta natura całego systemu. Tego trzeba się nauczyć. Musimy przestawić nasze mózgi, jak załoga łodzi podwodnej w stanie niebezpieczeństwa i walki. Specjalnie są szkoleni by byli solidarni, by odczuwali się wzajemnie, rozumieli, że ich osobiste ocalenie zależy tylko od wspólnego sukcesu.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Kongres wszystkich Ziemian”