Zobaczyć Stwórcę poprzez obraz naszego świata
Pytanie: Co mają na myśli kabaliści, mówiąc: „Wszystko musi zaczynać się i kończyć na Stwórcy”?
Odpowiedź: Mówi się, że wszystko musi zaczynać się i kończyć na Stwórcy, ponieważ Stwórca jest przyczyną wszystkiego, co się we mnie dzieje, dlatego że zawieram w sobie cały ten wszechświat, czuję go, jest we mnie odciśnięty. Poprzez wszystko, co czuję – nieożywioną, roślinną, zwierzęcą naturę i ludzi – Stwórca rozmawia ze mną i pomaga mi dostroić się, aby przez te doznania przyjść do Niego, poczuć Go.
Jeśli działam w taki sposób, zaczynam rozumieć język Stwórcy, jak rozmawia ze mną poprzez wszystkie oddziaływania na mnie, przez moje wewnętrzne właściwości i to jak siebie traktuję. To Stwórca początkowo wywołuje we mnie wszystkie moje doznania, realizacje.
Pozwala mi zrozumieć, że robi to, abym chciał odkryć Go we wszystkim, jako pierwotną przyczynę siebie, swoich uczuć i myśli, a następnie spróbować z tego, co otrzymałem od Niego w moim sercu i umyśle, wyjaśnić jak poprzez ten obraz mogę Go znaleźć. Odczuwając cały obraz, postrzegam to, jako Jego dialog ze mną.
Tak Stwórca komunikuje się ze mną, nie skrywając się za tym obrazem, a ja muszę się rozwijać, aby móc Go poczuć. Przecież kiedy rozmawiasz z małym dzieckiem, które jeszcze nie umie mówić, to ono macha rączkami i nóżkami, patrzy na ciebie i nie wie, jak cię zrozumieć. Ale stopniowo, poprzez takie wysiłki zaczyna cię rozumieć coraz bardziej.
To samo dzieje się z nami. Musimy, jak małe dziecko, „machać” wszystkimi swoimi właściwościami, możliwościami i starać się zrozumieć poprzez ten obraz, który jest w nas nieustannie odciskany, co On chce nam przez to powiedzieć, musimy przeniknąć przez niego przenikliwym wzrokiem i zobaczyć Stwórcę.
Wszystko, co dzieje się wokół nas, przypomina matkę, która pochyla się nad dzieckiem i rozmawia z nim, a ono nie wie, jak na to reagować. Dokładnie tak powinniśmy odczuwać siebie w stosunku do świata, i wtedy stopniowo wejdziemy w kontakt ze Stwórcą.
Z lekcji na temat „Grupa i rozpowszechnianie”