„Włączyć” poręczenie
Pytanie: Czy powinniśmy nieustannie podtrzymywać w sobie zasadę „nie ma nikogo oprócz Niego”?
Odpowiedź: Jeśli przyjaciele w grupie będą myśleć o tym, żeby nikt z nich nie zapominał aby określić Stwórcę, jako pierwotną przyczynę swoich stanów, wtedy rzeczywiście pomożecie sobie nawzajem.
Ten etap nazywa się „poręczenie” i zaczyna się od tego, że po prostu mechanicznie chcemy pomagać sobie nawzajem, w myśleniu, że „nie ma nikogo oprócz Niego”. To sprawia, że każdy z nas myśli o drugim.
Kiedy wspólnie tak myślimy o sobie wzajemnie, „włączamy” poręczenie i to działa. W takim przypadku każdy uczestnik grupy częściej przypomina sobie, że źródłem jego myśli i uczuć jest Stwórca, i zaczynają się one łączyć w jedną sieć.
Nieustannie pomagamy przyjaciołom aby pamiętali, że jesteśmy wzajemnie włączeni w siebie nawzajem i podłączeni do Stwórcy, staramy się określić Stwórcę jako nasze wspólne źródło. Wtedy każdy z nas staje się połączony z innymi w taki sposób, że sygnał od Stwórcy przechodzi przez każdego do pozostałych. To już jest inny poziom połączenia.
Z lekcji w języku rosyjskim