W poszukiwaniu duchowego głodu
Jeśli Stwórca stworzył pragnienie i chce je napełnić, to nie do końca zrozumiałe jest, czego jeszcze od nas się wymaga? Mógłby odkryć nasze pragnienie i je napełnić?
Ale rzecz w tym, że do stworzonego przez Niego pragnienia otrzymywania przyjemności, założonego w nas z natury, musimy dodać własne dążenie, głód, apetyt. Samo ogólne pragnienie napełnienia nie daje nam poczucia istnienia. Podobnie jak nie odczuwają swojego istnienia poziomy nieożywione, roślinne i zwierzęce, włącznie z człowiekiem prowadzącym nieświadomą, zwierzęcą egzystencję.
Ale dążenie odczuwania Stwórcy, czyli odkrycie w sobie właściwości obdarzania, jest naczyniem, odwrotną stroną światła, w którym ta właściwość się ujawnia. I wtedy to naczynie napełnia się światłem. Dlatego nie wierz, że możliwe jest „dokładać wysiłków i nie znaleźć”! Przecież wszystko znajduje się przed tobą – proszę bardzo, możesz wszystko odkryć, nic nie jest przed tobą ukryte!
Jedynie brak twojego własnego dążenia ukrywa przed tobą światło. Brakuje nam tylko naczynia – własnego pragnienia, odczucia głodu, żądzy, braku napełnienia, cierpienia. Ale to musi być cierpienie z powodu braku właśnie tej właściwości, zjawiska, które musi się odkryć. Czyli brakuje nam tylko jednego – dążenia do obdarzania!
Dlatego samo pragnienie, stworzone przez Stwórcę, nie wystarczy. Przecież jest to natura, ogólna właściwość. I nie wystarczy po prostu, rozwijać to pragnienie. Widzimy, że pragnienie rozwija się od nieożywionego poziomu i rodzi naturę roślinną i zwierzęcą – ale to nie daje im odczuć istoty życia, ponieważ każdy istnieje wewnątrz samego siebie.
Tak samo żyje ludzkość przez cały swój tysiącletni rozwój, bowiem jest to rozwój prostego pragnienia otrzymywania przyjemności, i nic więcej. W ten sposób nie wykracza się poza granicę własnej egzystencji, poza życie zwierzęce. Tylko tak podtrzymujemy w sobie życie, ale nie poznajemy jego źródła, przyczyny, celu – które znajdują się ponad prostym pragnieniem napełnienia.
Wszystko to zawiera się w Tym, kto daje nam pragnienie, kto je rodzi – w jego Stworzycielu. Dlatego w swoim zwierzęcym stanie, musimy znaleźć sposób, jak wyposażyć się w dążenie do Niego, naczynie do odkrycia Stwórcy – przyczyny życia, samego prawdziwego życia na poziomie człowieka i jego celu.
Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”