Światło przebija się z ciemności

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kiedy zmierzamy w stronę odkrycia miłości, wówczas ujawnia się nienawiść. To prowadzi nas do pewnego rodzaju strachu, bezradności: co robić potem?

Odpowiedź: Jeśli wyobrażasz sobie, że przed tobą jest Stwórca, i przygotowuje to dla ciebie, to dlaczego pojawia się w tobie strach? Mówią, że trzeba kochać nienawiść tak samo, jak kochamy miłość. Nazywa się to „całowanie kija, którym cię biją”.

Chodzi o to, że nie może być światła bez ciemności, dlatego podnosić się do duchowego odkrycia możemy tylko poprzez zebranie wszelkiego rodzaju negatywnych wrażeń. A kiedy je zbierzemy i w wystarczającym stopniu wzbogacimy negatywnymi wrażeniami, wówczas będziemy mogli odkryć pozytywne wrażenia, które nazywają się „Stwórcą”, „Światłem”.

Dlatego potrzebna jest nam grupa, żeby nas wspierać, żeby z małych negatywnych wpływów nie upaść w rozczarowanie, poczucie własnej bezsilności i żeby zrozumieć, że wszystko to odkrywa nam Stwórca. Stwórca dodaje nam ciemności, aby później odkryć światło, ponieważ odkrycie światła wymaga bardzo wielkiej ciemności. Powiedziane jest o tym: „Wielkość światła przejawia się z ciemności”.

Dlatego potrzebna jest bardzo wielka ciemność, kiedy człowiek rozumie, że we wszystkich swoich uczuciach, pragnieniach, pobudzeniach, zawsze jest egoistą, zawsze jest złodziejem, wszędzie jest arogancki, pragnie wszystko tylko „dla siebie”, i to nawet nie ze względu na siebie, ale żeby to nie przypadło innym.

Słowem, widzi w sobie wszystkie rany, egoistyczne choroby i odrzuca go od tego. Jednak potrzeba jeszcze dużo ciemności, aby w niej przejawiło się światło. Dlatego musimy być na to przygotowani, gotowi. Tutaj najważniejsza jest grupa, bez niej nie da się tego wytrzymać.

Z lekcji na temat „Pytania i odpowiedzi”