Sens kongresu

каббалист Михаэль Лайтман Przybywamy na kongres po to, aby to ogólne zebranie ludzi wpłynęło na mnie, egoistę, i abym zrozumiał, że to właśnie ten wpływ społeczeństwa wyprowadzi mnie z mojego tępego, egoistycznego, indywidualistycznego stanu, by przekonano mnie, że muszę wznieść się ponad mój egoizm. Na tym polega sens kongresu.

A w przeciwnym razie, po co? Coś usłyszeć? Mogę też dowiedzieć się z internetu. W rzeczywistości wszystko jest tylko po to, aby poczuć ogromną siłę przyjaciół. Dlatego spróbujmy się zebrać tak, aby ta siła zadziałała na nas.

Powiem otwarcie, przybywam właśnie po to na kongres. Możecie powiedzieć: „To czysto egoistyczna, samolubna myśl?!” Tak, egoistyczna myśl! Mam nadzieję, że otrzymam od was więcej, niż wy otrzymacie ode mnie. Dlatego jest powiedziane: „Od wszystkich swoich uczniów uczyłem się”. To powiedział wielki kabalista dwa i pół tysiąca lat temu. Taki jest wpływ grupy!

Często wracamy do przykładu rabina Josi Ben Kisma. Wielkiego kabalisty! Czy mogę równać się z nim! Każdy z jego uczniów był o wiele, wiele mądrzejszy od nas. Ale to nie ma znaczenia, ponieważ uczył się od nich.

Zatem cała praca polega tylko i wyłącznie na jednoczeniu się. Dlatego postarajcie się na kongresie maksymalnie zanurzyć się w tym, co się dzieje. Maksymalnie zanurzyć! Zapomnijcie o sobie! Poczujcie innych tak, jakby istnieli w was, w świadomości i w sercu. To już jest początek duchowego stopnia.

Z lekcji na temat „Zwracamy się do Stwórcy”