Sens kongresów

каббалист Михаэль Лайтман Doszliśmy już do stanu, w którym wszyscy czujemy, że my, mieszkańcy Ziemi, znaleźliśmy się w ślepym zaułku. Natura specjalnie zagania nas do kąta, abyśmy mogli znaleźć z niego wyjście. Populacja Ziemi myśli o tym, jak wyjść z tego upadku, impasu, kryzysu.

Postrzegamy kryzys jako moment narodzin nowego. Tak z hebrajskiego jest tłumaczone słowo „kryzys”. Kryzys to miejsce przygotowane ze specjalnych kamieni, na których kobieta siedzi i rodzi. Rozumiecie, jakie to wszystko jest interesujące i zagmatwane.  Wyjaśnia się nam, że to jest nasz moment, to jest nasz czas. Oznacza to, że zebraliśmy się w takim czasie, kiedy powinniśmy rodzić zupełnie nowy stan ludzkości.

Dlatego musimy zorganizować taką dziesiątkę, która by to realizowała, zademonstrowała i była w stanie poprowadzić wszystkich za sobą. Gdy tylko przejawi się w nas, ziemskich ludziach choćby trochę wyższego świecenia, cała ludzkość automatycznie pójdzie za nami, jak dzieci za dorosłym. Aby to zrobić, musimy się prawidłowo zjednoczyć, aby światło zaczęło się w nas manifestować.

Takie jest znaczenie kongresów. Musimy myśleć o tym, żeby światło zamanifestowało się w nas po to, aby poprowadzić naprzód całą ludzkość, a z drugiej strony sprawić zadowolenie Stwórcy. A my jesteśmy pośrodku, wypełniając naszą rolę. Nie potrzebujemy niczego więcej. Jesteśmy jak adapter, ogniwo łączące całą ludzkość ze Stwórcą. Ludzkość tego potrzebuje.

Z lekcji na temat „Przygotowanie do kongresu”