Rozum na służbie pragnienia
W rozwoju duchowym wykształcenie, a zwłaszcza rozum i zdolności umysłowe, nie mają absolutnie żadnego znaczenia. Przekonałem się o tym z własnego doświadczenia. Zawsze uważałem się za kogoś mądrego, pragnącego się rozwijać i naturalnie ceniłem rozum, zrozumienie i wiedzę.
Dla mnie to było po prostu ideałem, gdy człowiek wie, rozumie, uświadamia sobie, myśli, analizuje, syntetyzuje wszystko, co czuje i postrzega. A w końcu okazało się, że wszystko to nie jest nikomu potrzebne. To właśnie jest zdumiewające, że to wszystko nie jest nikomu potrzebne.
W rzeczywistości praca duchowa sprowadza się do tego, aby w końcu zobaczyć dzięki swoim rozwiniętym zdolnościom, że nie są nam potrzebne. Liczą się tylko działania, które pozwolą wywołać wpływ wyższego światła. Ono przemienia w człowieku pragnienia, nie rozum, lecz pragnienia. Zgodnie z nowymi pragnieniami rozwinie się nowy rozum, który będzie służył tym pragnieniom. I to wszystko.
Zajęło mi to dużo czasu, zanim w końcu uświadomiłem sobie, że wiedza nie jest ważna, a jest potrzebna tylko po to, by przywołać wyższe światło. Dlatego wszyscy mądrzy, którzy zaczynają uczyć się Kabały, chcą dzięki intelektowi, szybko dowiedzieć się wszystkiego i przejść dalej, potem „rozbijają się“ jak fale o kamienną skałę, dopóki nie zrozumieją, że wszystko działa odwrotnie.
Z rozmowy „Mój telefon dzwoni. Rozum i uczucia”