Popularyzacja Kabały
Komentarz: Dobrze znany Panu kabalista Berg, przyciąga ludzi wszelkiego rodzaju mitami. Jakby daje człowiekowi cukierka, czyli to, czego człowiek chce.
Odpowiedź: Uważam, że Berg zrobił wiele dla popularyzacji Kabały. Znam go osobiście. Oczywiście, jego Kabała nie jest Kabałą. Ale zrzucił ją z piedestału ciemnych sił i zamienił na coś łatwego, co może pomóc w życiu, zrobić coś przyjemnego.
Oczywiście, jak każdy Amerykanin, zamienił to w łatwy biznes, ale wraz z tym wykonał wielką pracę. Z ciemnej, tajemniczej siły, z tajemnej nauki, jako czegoś mrocznego i groźnego, wykreował „Madonnę”. To wiele znaczy.
Widzicie, jak Stwórca znajduje dla każdego własne zastosowanie i stopniowo przybliża Kabałę do ludzi. Ja nie jestem do tego zdolny. Z natury jestem naukowcem, metodykiem, nauczycielem, organizatorem. A Berg nie. Jego zawód to agent ubezpieczeniowy. I jest takim agentem. Postąpił słusznie.
Teraz samo słowo „Kabała” przestało być złowrogie, tajemne, straszne, przerażające. Człowieka zawsze uczono, że jest to coś takiego, czego należy się wystrzegać. A Berg zrobił z tego coś naprawdę dobrego. A właściwie to nie on to uczynił, lecz Stwórca przez niego. Tak przekazał tę ideę: nie bójcie się Kabały.
My idziemy dalej i wyjaśniamy, że Kabała mówi o miłości, równości, połączeniu między nami, w którym odkrywa się Stwórca, wyższy świat, wyższe życie – wieczne, doskonałe.
Oznacza to, że już nie sprzedajemy czegoś w tym życiu: przyjdź, zapłać, kup i będzie dobrze. Mówimy: nie, przyjdź, naucz się naprawiać siebie i osiągniesz wszystko sam, bezpłatnie. I człowiek już się nie boi, nie myśli, że go nabieramy, dlatego że z Kabały spadła przerażająca maska.
Pytanie: Czy Pan jest sam przeciwny „cukierkom”, które zaciemniają prawdę?
Odpowiedź: Naturalnie. Ale przynajmniej rozumiem, ile swojej pracy zrobiły na świecie. Teraz stosunek do Kabały jest zupełnie inny. Oczywiście, że to wszystko jest kłamstwem. A co zrobić? Tak się uczymy. Kiedy jako dzieci, bawimy się wszystkimi zabawkami, czy to jest poważne? Ale kiedy gramy, stajemy się poważnymi ludźmi. W ten sposób ludzkość przechodzi przez etapy rozwoju.
Tak więc, nie trzeba niczego odrzucać. Na wszystko jest miejsce na świecie. Trzeba to tylko poprawnie zastosować. Uważam, że Berg wypełnił swoją misję.
Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. KGB, Mosad, Madonna”