Różnica między Acmuto i światłem

каббалист Михаэль ЛайтманW „Nauce Dziesięciu Sefirot” jest powiedziane, że istnieje różnica między Acmuto i światłem.

Acmuto jest czymś niepoznawalnym, korzeniem stworzenia. A światło jest tym, co emanuje z tego korzenia, rozprzestrzenia się i dalej tworzy różnego rodzaju stworzenia. Baal HaSulam napisał, że światło różni się od Acmuto właśnie swoją formą, ponieważ światło zawiera już bezpośrednio właściwość stworzenia – pragnienie otrzymywania. A w Acmuto tego nie ma.

Pytanie: Czy można powiedzieć, że Amcuto – to istota Stwórcy? Czyli że w Stwórcy w ogóle nie ma żadnej myśli, aby otrzymywać cokolwiek dla siebie?

Odpowiedź: Stwórca – to źródło wszystkiego, co istnieje. Wszystko jest w Nim. Ale nie możemy wiele o Nim powiedzieć, ponieważ nic o Nim nie wiemy.

Z programu telewizyjnego „Nauka Dziesięciu Sefirot (TES)”, 01.01.2023


Nie ma nic potężniejszego od klasycznej Kabały

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co trzyma tych ludzi, którzy od lat uczą się u Pana, ale słabo rozumieją, o co w tym wszystkim chodzi? Dlaczego oni nie odchodzą?

Odpowiedź: A dokąd mają iść?! Nie ma nic wyższego! Nie ma nic potężniejszego niż to!

Tutaj znajdziesz odpowiedzi na wszystkie swoje pytania. Jest to zamknięty, całkowicie kompletny, samowystarczalny system, obejmujący w sobie wszystkie nauki, wszystkie religie, który wyjaśnia wszystko, co było, jest i będzie. Łączy teraźniejszość, przeszłość i przyszłość od góry do dołu i we wszystkich kierunkach: w naszym świecie, w świecie duchowym, w galaktykach i w człowieku. To wszystko jest jednym systemem, jednym prawem, prostym i nieuchwytnym.

To właśnie intryguje człowieka, bo naprawdę tak jest, ale on nie może tego pojąć. I ludzie w tym siedzą.

Jeśli ci, którzy odchodzą w inne miejsce, mają szczęście i mogą zapomnieć lub w jakiś sposób się usprawiedliwić, to są z tego zadowoleni. Albo oferuje się im jakąś super technologię i cieszą się nią. To jest ich sprawa. Ale w zasadzie nie może być innego miejsca, gdzie odpowiedzi na pytania byłyby tak jasno sformułowane i tak kompletne, jak w klasycznej Kabale.

Dlatego nie boję się z nikim spotykać. Niech przychodzą do mnie, by rozmawiać o wszelkich problemach, jestem gotowy. Uważam, że to tylko pomoże odkryć prawdę i przybliżyć do niej człowieka. Nie czuję strachu i nie boję się, że się mogę mylić. Wręcz przeciwnie, przekonajcie mnie o tym, że się mylę, jestem gotowy.

Dla mnie Kabała nie jest czymś dziedzicznym, czego muszę się trzymać. Dla mnie jest to środek do osiągnięcia celu życia każdego człowieka, całej ludzkości i w ogóle całego wszechświata. Jeśli się mylę, to poprawcie mnie w ramach Kabały. A jeśli sama Kabała się myli, to dajcie mi inną metodę, jestem gotów słuchać, ale tylko wtedy, gdy będzie ona oparta na czymś naprawdę realnym.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Nie ma byłych uczniów”


Niech dobro zwycięża!

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego znajdujemy się w obecnej niepokojącej sytuacji?

Odpowiedź: Nie dzieje się to zgodnie z naszym pragnieniem. Nie wybierałeś, kiedy się urodzić, w jakim społeczeństwie, w jakim czasie, jaką wiedzę otrzymać i tak dalej. Nie rozumiesz tego wszystkiego i w zasadzie nie jest to od ciebie wymagane. Od ciebie wymaga się tylko rozsądnego działania w konkretnej sytuacji.

Pytanie: Co zrobić, żeby nie było źle?

Odpowiedź: Czynić dobro wszystkim.

Pytanie: Czy kabalista może przepowiedzieć przyszłość?

Odpowiedź: Kabalista może tylko powiedzieć, w jakim przypadku będzie dobrze.

Pytanie: Jaka jest Pana prognoza na 2023 rok?

Odpowiedź: Myślę, że będzie dobrze. Naprawdę. Zbliżamy się do stanu, w którym ludzie zaczynają zdawać sobie sprawę, że inaczej to będzie koniec. Mam więc nadzieję, że będzie dobrze i w dodatku dla wszystkich.

Z programu telewizyjnego „Szybkie pytania i odpowiedzi”, 06.01.2023


Dozowane napełnienie

каббалист Михаэль Лайтман Kabalistyczna metoda opiera się na pytaniach i odpowiedziach. A co jeszcze jest w życiu? Pytanie i odpowiedź, kli i or, naczynie i światło, które je napełnia, plus-minus, ciemność-światło. Tylko z tych dwóch elementów składa się wszystko wokół i my sami.

Pytanie: Początkujący studenci mają ogromną liczbę pytań i otrzymują ogromną liczbę odpowiedzi. A ci, którzy studiują od dłuższego czasu, na część pytań mogą sobie sami odpowiedzieć, ponieważ rozumieją, o co chodzi, wewnętrznie, na podstawie samej metody, i nie ma sensu, żeby zadawali pytania. Ale mimo wszystko, jak ważne jest pytanie i czy nie należy go gasić? W końcu im więcej człowiek się uczy, tym na pewno ma mniej pytań?

Odpowiedź: Jego pytania są bardziej subtelne, jak u każdego specjalisty. Dotyczą już takich wyżyn, które są niezrozumiałe, nieinteresujące dla zwykłego człowieka, nie rozumie ich – są gdzieś tam daleko, za chmurami.

Ze specjalistą oczywiście rozmawia się inaczej. Można z nim rozmawiać o jakiś drobnych rzeczach, i widzi się wielką przyjemność w ich odkrywaniu, w ich doznaniu, w taki sam sposób jak na przykład dwóch biologów rozmawia o żuczkach, robakach czy systemach. To naturalne, bo dla specjalisty jest to zupełnie inny świat.

A początkujący przychodzą z szeroko otwartymi oczami. Im, podobnie jak noworodkowi, trzeba dawać bardzo, bardzo dozowane napełnienie, inaczej nie będą w stanie niczego dostrzec. Nawiasem mówiąc, nie jest to proste.

Komentarz: Czasami zdarza się, że człowiek zrzuca na nowicjusza całe swoje doświadczenie i ten jest po prostu w szoku.

Odpowiedź: Nie. Nauczyciele dla początkujących przechodzą specjalne kursy. Wiedzą, co robić: mają metodę, książki, podręczniki, jak nauczać ludzi i posiadają doświadczenie zdobyte przez lata.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Odpowiedź na każde pytanie”


Zaufać nauczycielowi

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Człowiek – to nienaprawiony mechanizm. Co trzeba do niego dodać, żeby zmienił się w Pana postrzeganiu?

Odpowiedź: Pracuję nad nim – jeszcze trochę, jeszcze trochę, jeszcze… W międzyczasie krzyczy, skacze, robi coś za/przeciw, czegoś chce/nie chce, nagle upada, śpi, coś jeszcze/innego.. Nie ma innej drogi. Czekam cierpliwie.

Komentarz: Ale pracuje Pan również bezpośrednio nad uczniem. To nie jest tylko jego praca.

Odpowiedź: Oczywiście. Naturalnie.

Pytanie: Jak uczeń może pozwolić Panu pracować silniej?

Odpowiedź: Przez fakt, że próbuje ze mną płynąć, nie sprzeciwia się wewnętrznie, tak bardzo, jak to możliwe. To jest bardzo trudne!

Pytanie: Odnośnie Rabasza był Pan taki sam?

Odpowiedź: Znacznie gorzej. To bardzo trudne!

W jednej ze swoich książek opisałem historię Dawida Laikesa o bezgranicznym zaufaniu do jego nauczyciela-kabalisty. Pewnego wieczoru siedzieli przy posiłku i nikt nie miał ani grosza w kieszeni, wszyscy byli bardzo biedni. Nagle nauczyciel powiedział do niego: „Dawid, daj pieniądze, aby kupić miód pitny”. Uczeń włożył rękę do kieszeni i wyciągnął złotą monetę.

To nie jest sztuczka, ale prawdziwa historia: obłóczenie światła Chochma w światlo Chasadim. My tego nie rozumiemy, dlatego ta historia wydaje nam się bajką lub ciekawą opowieścią. Ale tak w rzeczywistości jest.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Laitman – przed i po duchowym zrozumieniu”


Składanie w ofierze egoizmu

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co to znaczy „składać w ofierze swój egoizm”? Załóżmy, że chcę się czymś rozkoszować na tym świecie. Więc co? Czy robię skrócenie na to pragnienie?

Odpowiedź: Jeśli to działanie jest ze szkodą dla innych, dla natury, to powinniśmy próbować ograniczyć siebie i nie stosować tego. To się nazywa składaniem ofiary.

Pytanie: A jeśli tylko rozkoszuję się, nie szkodząc nikomu swoją przyjemnością, czy to normalne?

Odpowiedź: Tak, oczywiście. Dlatego nauka Kabały wyjaśnia, co oznacza „składanie ofiary” i w jaki sposób można to zrobić.

Załóżmy, że człowiek ma pragnienie sprawiania sobie przyjemności kosztem drugiego, a nie pozwalając sobie na to, jakby składa w ofierze swoje pragnienie otrzymywania przyjemności z wykorzystania kogoś dla siebie, czyli poświęca swój egoizm.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 08.01.2023


Co przeważy: dobro czy zło?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego sytuacja na świecie stale się pogarsza?

Odpowiedź: Nie sądzę aby stale się pogarszała. Po prostu zaczynamy wymagać więcej od świata, dlatego że rozwijamy się. Na obecnych przykładach światowej polityki widzimy, że ludzie już zaczynają rozumieć, że nie należy obrzucać się bombami, trzeba jakoś wzajemnie rozmawiać.

Myślę, że mimo wszystko świat w jakiś sposób trzeźwieje, zaczyna lepiej rozumieć, jaki jest ohydny i jak powinien się zmienić.

Pytanie: Co będzie za pięć lat? Za dziesięć? Za piętnaście?

Odpowiedź: Mam nadzieję, że będzie dobrze. Ludzie zrozumieją, że nie mają innego wyjścia: albo zniszczą się nawzajem, albo będą dopingować się wzajemnie. Żyjemy w stanie, w którym musimy zdecydować, co przeważy: dobro czy zło. Konieczność tej decyzji stoi już przed nami.

Z programu telewizyjnego „Szybkie pytania i odpowiedzi”, 06.01.2023


Duchowe laboratorium

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Czasami mówi Pan swoim uczniom: „Przyjaciele, jesteście grupą eksperymentalną, na was testowana jest ta metoda”.

Odpowiedź: Pracuję z nimi. Zmieniają się, w taki sposób możemy dowiedzieć się o coraz wyższych, głębokich warstwach natury. A ja pozwalam sobie na otwarcie się na tyle, na ile uczniowie się zmieniają. Tak samo jak każdy nauczyciel: jeśli ma bardziej zaawansowanych uczniów, to może rozmawiać z nimi na znacznie bardziej zaawansowane tematy.

Pytanie: Co jest lepsze dla Pana, dla Pana laboratorium?

Odpowiedź: Chciałbym, żeby uczniowie byli na moim poziomie! To byłoby najlepsze. Razem robiliśmy eksperymenty.

Pytanie: Załóżmy, że obok Pana jest 10-20 osób, znajdujących się w duchowym zrozumieniu. Co to daje?

Odpowiedź: Daje to zupełnie inne zbadanie świata. Bardzo chciałbym mieć 10-20 takich uczniów. Aby cała ludzkość podniosła się! Bylibyśmy na zupełnie innym poziomie! To jest już inny wymiar!

To nie jest nasz świat, najniższy stan, którego nie odczuwamy. Po co żyć?! Nie ze względu na nasze śmiertelne ciało, ale by istnieć na duchowym poziomie, w zrozumieniu, we wzajemności!

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Duchowe laboratorium”


Nie zaufanie, ale sprawdzenie

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak wykorzystać otaczający świat dla zrozumienia Stwórcy? Komu można zaufać na tym świecie, żeby osiągnąć Stwórcę?

Odpowiedź: Nikomu. Co to znaczy zaufać? Co to za dziecinna postawa? To dziecko ufa dorosłemu, daje mu rękę i idzie razem z nim tam, gdzie mu każą. Wręcz przeciwnie, my nauczamy człowieka, ciągłego sprawdzania, nieustannej analizy: gdzie istnieje, po co, jak, dlaczego. W żadnym wypadku nie może być bezpodstawnej wiary w kogoś, w coś – nie ma czegoś takiego w Kabale!

Wiara – to wyższa siła, która obleka się w ciebie, daje ci właściwość obdarzania. To nie jest tak jak w naszym świecie, kiedy w coś wierzę i idę do przodu z zamkniętymi oczami. Nie ma czegoś takiego!

W Kabale uczymy patrzeć na wszystko otwartymi oczami, uczymy sprawdzać, nie ufać niczemu. Jest to nauka, absolutnie wyraźnie wynikająca z praktyki. Nawet to, czego nie można zrozumieć przez doświadczenie codzienną nauką, jest tutaj zrozumiałe.

Pytanie: Powiedzmy, że człowiek trafia do społeczności kabalistów, ludzi dążących do celu. Jaki powinien być jego stosunek? Powinien robić ciągłe analizy i jednocześnie starać się zaufać temu systemowi. Jak może nie ufać w tym przypadku? Przecież powinien zmierzać do przodu?

Odpowiedź: Czemu zaufać? Mogę rozwijać się tylko poprzez nabytą właściwość obdarzania, która nazywa się wiarą. Pracuję z nią jak z siłą, występującą w naturze, a nie w mojej wyobraźni, jak w naszym świecie.

Pytanie: Zwykle człowiek polega na swojej opinii, ponieważ ma ustalony mechanizm analizy. Ale jest to w pewnej mierze nieprawidłowe, przecież to egoizm tworzy takie pudełko, które ja postrzegam. A czy można tutaj znaleźć jakieś narzędzia, ale nie tępą wiarę, żeby była analiza, że się nie mylisz?

Odpowiedź: Masz do czynienia z precyzyjną analizą stanów, badaniem wszystkiego na sobie, dlatego tutaj nie może być żadnych pomyłek. Powtarzanie na sobie, w sobie, zgodnie z książką, z innymi. Widzisz, że opisują to samo, co się dzieje z tobą. Wtedy widzisz, że inni naprawdę mają rację, że też przechodzisz przez takie rzeczy. To jest zupełnie inna sprawa.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Komu wierzyć w tym życiu?”


„Gaslighting” — słowo roku Merriam-Webster

„W dobie dezinformacji – fałszywych wiadomości, teorii spiskowych, trolli na Twitterze i deepfake’ów – gaslighting stał się słowem na miarę naszych czasów” – napisali redaktorzy wiodącego słownika w uzasadnieniu swojego wyboru, dodając, że „W 2022 roku liczba wyszukiwań gaslighting wzrosła o 1740%, przy dużym zainteresowaniu przez cały rok”. Według Webstera gaslighting to „psychologiczna manipulacja, zwykle trwająca przez dłuższy czas, która powoduje, że ofiara kwestionuje ważność własnych myśli, postrzegania rzeczywistości lub wspomnień i zazwyczaj prowadzi do dezorientacji, utraty pewności siebie i poczucia własnej wartości, niepewności co do stabilności emocjonalnej lub psychicznej oraz zależność od sprawcy”. Brzmi to jak poważne wykroczenie i tak jest, ale z tym właśnie się mierzymy.

Dla rządów i korporacji gaslighting jest elementem codziennej rutyny. W ten sposób starają się utrwalić swoją władzę lub popularność. Jeśli chcemy mieć możliwość dokonywania wolnych, niezależnych wyborów, musimy podejmować ciągłe i świadome starania, a nawet wtedy sukces nie jest gwarantowany.

Gaslighting jest próbą pozbawienia nas nie tylko praw nadanych nam w Pierwszej Poprawce, ale nawet prawa i możliwości praktykowania wolnej myśli. Co gorsza, jest to próba pozbawienia nas wolności myślenia, gdyż sprawia, że czujemy się tak, jakby nasza zmanipulowana myśl była w rzeczywistości naszą myślą, którą ustanowiliśmy i kultywujemy sami i z własnej woli.

Co zaskakujące, zdecydowana większość ludzi nie ma żadnego sprzeciwu wobec ujarzmienia ich umysłów. Wolą wygodną niepamięć, o ile ich życie toczy się gładko. Myślenie jest męczące i większość ludzi woli unikać wysiłku, gdy nie jest to konieczne. Ale dla tych, którzy się temu sprzeciwiają, świadomość nie wystarczy. Aby uwolnić się od manipulacji umysłami, ludzie muszą zbudować własny umysł, własny kręgosłup. Muszą wątpić we wszystko, pytać o wszystko, być gotowi i chętni do częstej zmiany zdania, przyznania się do błędów i stopniowego rozwijania własnego postrzegania świata.

Ale przede wszystkim muszą być gotowi znosić wyrzuty i protekcjonalne traktowanie większości, która pozostaje pod wpływem „gaslighting”. Kiedy już zbuduje się wystarczająco silny kręgosłup, można śmiało stawić czoła manipulatorom i ich posłańcom.

Mogłoby się wydawać, że tylko bardzo silne i zdeterminowane jednostki mogą to zrobić, a prawdą jest, że nie każdy może stawić czoła pogardzie ze strony zmanipulowanych. Jednak ludzi nadal można uczyć i wyciągać z piwnic, w których trzymane są ich umysły. Nawet jeśli ludzie nie są z natury odporni na zewnętrzne wpływy, mogą nauczyć się patrzeć na świat bez filtrów nałożonych na ich widzenie przez interesowne strony.

Nie mówię, że ludzie powinni zostać aktywistami jakiegokolwiek rodzaju. Myślę raczej, że powinna to być praca wewnętrzna, coś, co człowiek robi bez deklarowania i propagowania tego. Zdaję sobie sprawę, że nie jest łatwo być aktywnym tylko wewnętrznie, ale nie jestem zwolennikiem aktywizmu zewnętrznego w postaci wieców, protestów, demonstracji.

Ja też musiałem podjąć wysiłek, aby rozwinąć własne rozumienie świata. Odłączyłem się od niego, zbudowałam wokół siebie wewnętrzny mur i tak całkiem wygodnie prowadzę swoje życie. W ten sposób, nawet jeśli świat zewnętrzny próbuje narzucić mi określony pogląd, mogę go widzieć, ale go nie czuję. Po prostu odrzucam to i żyję dalej tak, jak chcę.

Początkowo nie jest łatwo żyć w ten sposób. Trzeba budować swój własny świat, z własnymi wartościami, a jednocześnie normalnie funkcjonować w codziennym otoczeniu. Jednak, kiedy już go zbudujesz, jesteś wolny: masz obiektywną perspektywę, z której patrzysz na świat w którym wszyscy żyjemy, i możesz w czymś uczestniczyć lub nie, i to wedle własnego wyboru.

Źródło: https://bit.ly/3IEm4x1