Oddać siebie grupie
Człowiek wybiera grupę na podstawie tego, co czuje w swojej duszy: ci ludzie należą do tej samej idei, w kierunku której chce podążać. Nikt nie może mu powiedzieć: „Wybierz to albo tamto”.
Człowiek sam, wewnątrz siebie, na skutek swego cierpienia, na podstawie swego doświadczenia życiowego – nawet jeśli jest młody i pozbawiony doświadczenia – czuje, że chce takiego rozwoju. I to jest w nim kierująca ręka Stwórcy.
To Stwórca znajduje mu grupę i wprowadza go do niej, a od człowieka wymaga się tylko, aby starał się poddać tej grupie, by „wyprała mu mózg” i przekazała wszystkie opinie, wszystkie myśli, wszystkie pragnienia, aby rozwijał się we właściwym kierunku.
Jeśli człowiek jest gotowy otrzymywać od grupy to i tylko to – to jest jego wybór: umieścić siebie w relacji z grupą tak, żeby dawała mu postęp, i aby już nie rozpraszał się na różne inne rzeczy. Przecież to, co robi, robi tylko po to, aby otrzymać od grupy kierunek, dla którego przyszedł do niej, od samego początku.
Wtedy człowiek postępuje naprzód, a jego postęp wykracza ponad wiedzę, ponieważ początkowo tego nie chce, ale z pomocą grupy znajduje siłę, by zmierzać naprzód. A gdyby był sam, to nie znalazłby siły, by wznieść się ponad własną wiedzę. Jakąkolwiek wiedzę by wybrał – to była by jego wiedza; nie byłoby to ponad jego wiedzą.
Z lekcji według artykułu „Poręczenie”