Niewolnicy pragnień

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak zrozumieć słowa Rambama, że „kobietom i dzieciom zabrania się odkrywać znaczenie „niewolnictwa”?

Odpowiedź: Człowiek przebywa w różnych formach zależności od swojego pragnienia otrzymywania. Jeśli jego pragnienie otrzymywania nie zostanie zadowolone, człowiek nie będzie w stanie się rozwijać i będzie zmuszony najpierw zaspokoić swoje pragnienie tym, czego wymaga. Dlatego nazywa się „niewolnikiem” pragnienia.

Stopień „niewolników” dzieli się na kilka kategorii. Istnieją prawdziwi „niewolnicy”, którzy nie rozumieją tego, że są w „niewolnictwie”, nieświadomi swojego „niewolnictwa”.

Są takie „dzieci”, „maluchy”, które czują się słabe, małe w stosunku do swojego pragnienia otrzymywania i wiedzą, że rządzi ono zarówno w umyśle, jak i w sercu. Czasami człowiek ma możliwość poznania siebie z zewnątrz i widzi, jak bardzo jest bezsilny, a czasami popada w stan, kiedy po prostu coś robi, a wszystko – jak małe dziecko, bez powodu.

A przez „kobiety” rozumiemy stan, w którym czujemy zależność. Istnieje pragnienie otrzymywania, i jest jak mąż, jak pan. I tak czujemy zależność, brak (niespełnione pragnienie), który jesteśmy zobowiązani napełnić. I napełniamy je.

Chodzi o różne rodzaje postawy. Nie ma co robić, ludzie to wykorzystują i tak egzystują. Nie da się inaczej żyć. Szukają dodatkowych przyjemności, żeby napełnić pragnienia: moda, opinia publiczna, lub jeszcze coś innego. Trzeba dać ludziom jakieś cele w życiu, aby stopniowo napełniali siebie. Niech to będzie piłka nożna lub jakaś inna gra. Niech będzie to jakaś zmiana dla świata: jedna, druga, żeby poczuli że żyją.

To właśnie nazywa się życiem – zmieniające się rodzaje przyjemności. To jest nasz świat. Widzisz: że za każdym razem pojawia się nowa moda, za każdym razem coś jest ogłaszane wydarzeniem lub nowością. To „Harry Potter”, to „Matrix”, to coś jeszcze innego. To daje poczucie życia. W przeciwnym razie po co żyć? Człowiek jest tak skonstruowany: szuka czegoś nowego, żeby podtrzymywać w sobie życie.

To właśnie nazywa się „kobietą”, która czuje zależność i trwa w tej zależności, ponieważ inaczej nic nie może zrobić. Jak może istnieć? Mówi się, że „zależy od mężczyzny”, „pragnie mężczyzny”. W Talmudzie i w TES jest powiedziane, że kobieta woli „jedną miarę i głupotę (czyli bycie zależną) od dziewięciu miar, bez małżeństwa”.

Można wiele mówić o tych trzech kategoriach: „niewolnikach”, „dzieciach” i „kobietach”, o tym, jak to się przejawia w naszym świecie z punktu widzenia psychologii, jak to działa w sferze społeczeństwa, jak to zstąpiło w materię i w niej funkcjonuje. Już to widzimy. A ponieważ społeczeństwo rozumie, można to, już zacząć wyjaśniać na lekcjach i stąd wznosić się do przyczyn, do duchowych korzeni.

Z lekcji według artykułu „Poręczenie”