Jak mogę czerpać inspirację od przyjaciela?

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Łatwo jest czerpać inspirację od przyjaciela, przy którym odczuwam dobro. Ale trudno jest czerpać inspirację od przyjaciela, który od czasu do czasu, wywołuje we mnie złe odczucia.

Odpowiedź: Są przyjaciele, których znoszę z trudem, albo nawet w ogóle nie znoszę. Są tacy, których prawie nie widuję, nie denerwują mnie, ani nie radują. Wreszcie są tacy, z którymi czuję się wspaniale i radośnie, w towarzystwie których jest mi przyjemnie przebywać. Kogo więc z nich powinienem widzieć jako obiekt nabycia? Ponieważ jest powiedziane: „Pozyskaj sobie przyjaciela”.

Nie da się udzielić na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi. Powiedziałbym tak: za każdym razem zobaczysz, co możesz, i to jest to,co będziesz robić. Nikt nie powie ci, że trzeba skupić się właśnie na tym, kogo nienawidzisz, z kim nie możesz być razem, chociaż jest w grupie. To nieprawda. Mimo wszystko za każdym razem powinieneś być z takimi przyjaciółmi, przez których, jak czujesz, możesz włożyć wysiłki.

Ale to nie polega na tym, żeby „rzucić się” na kogoś i zacząć go obdarzać, jednoczyć się z nim, od razu iść z nim na piwo dla połączenia. Nie. Włożenie wysiłku w zdobycie przyjaciela to wspólny wkład w grupę.

Nie chodzi tu o jakąś osobistą więź z kimś, na kim jestem stale skupiony. Przecież, zgodnie ze stanem, który człowiek aktualnie przechodzi, otaczający nas przyjaciele za każdym razem postrzegani są inaczej. Czasami przebywasz w dobrym stanie – jakby wysokim w sensie duchowym i wtedy nagle jesteś gotowy ucałować tego, kogo zwykle nienawidzisz.

Z lekcji według artykułu Rabasza „Uczyń sobie Rawa i kup sobie przyjaciela”, 16.02.2026