Im bardziej kochasz, tym bardziej tęsknisz

каббалист Михаэль Лайтман Rabasz. Artykuł 44 „Czym jest wojna o władzę w pracy duchowej – 2”: Wszystkie myśli przynoszą egoistyczne pragnienia, a człowiek powinien wierzyć, że te myśli są do niego wysyłane z góry i są wysyłane właśnie dlatego, że on chce podążać drogą obdarzania, ale na razie jest leniwy w swojej pracy.

Dlatego, gdy widzą z góry, że człowiek jest leniwy w pracy, i nie wysyła sygnałów pożądanego postępu, wówczas wysyłają mu myśli przeciwne do tego postępu, żeby człowiek nie zgadzał się być pod ich władzą.

Człowiek zaczyna być odpychany do tyłu i przez to wzbudza w sobie większe zrozumienie, że nie jest na drodze do celu. Czuje, w jakim niskim stanie się znajduje, a wcześniej nawet nie mógł sobie wyobrazić, że zrezygnuje z tego celu, nie będzie o nim myślał, nie będzie do niego dążył, stanie się bierny.

Musi jednak zrozumieć, że właśnie teraz Stwórca troszczy się o niego, choć wydaje mu się, że to już koniec: że został porzucony, już nic nie ma, Stwórca nie chce dać mu dobrego pragnienia.

Musi uświadomić sobie z pomocą nauki, przyjaciół, pracy nad sobą, że właśnie w tym stanie Stwórca przybliża go do siebie, wzbudzając w nim negatywne emocje, w rodzaju flirtu. Odsuwając człowieka od siebie, Stwórca wzbudza w nim pragnienie zbliżenia się do Niego.

Jak jest powiedziane: „Mój ukochany jest jak jeleń”, który ucieka, ale sprawdza i odwraca głowę do tyłu. Tak samo Stwórca, rzekomo ukrywając się przed nami, odwraca głowę do tyłu i wzbudza w nas poczucie oddalania się.

Daje się to celowo, aby odnowić w nas ponownie dążenie do Niego. Jeśli człowiek tęskni i stara się powrócić do bliskości z Nim, rodzi się w nim tęsknota i dążenie połączenia się ze Stwórcą. Wtedy powstają w nim te właściwości, pragnienia, które są w stanie objawić Stwórcę.

Jest to podobne do sposobu, w jaki w naszym świecie oddalamy się od siebie, zbliżamy nawzajem i tak właśnie wzbudzamy w sobie nawzajem takie stany. W zasadzie, Stwórca w taki sposób cały czas przybliża nas do siebie, wzbudzając w nas poczucie że jesteśmy od Niego oddaleni, i czeka aż prosimy aby nas przybliżył.

Dlatego nasz ruch do przodu zbudowany jest na tym, że rzekomo oddalamy się od Niego, ale dzieje się to w lewej linii. Z kolei w prawej linii odczuwamy, że zbliżamy się do Stwórcy.

Lewy krok to poczucie oddalenia od Stwórcy, ale naprawdę to jest zbliżenie. To po prostu uczucie większej ciemności, większego dystansu, a zatem większej jedności. Ale to jest naturalne. Podobnie jak w naszym świecie, im bardziej kochasz, tym bardziej tęsknisz. Nie może być jedno bez drugiego.

Z lekcji na temat „Nie ma nikogo oprócz Niego”