Głos, wzywający w ciemnym lesie
Z artykułu „Wzywajcie Go, póki jest blisko” (Szamati, nr 241): Wiedzcie, że jeśli Stwórca wzywa was, to znaczy, że jest blisko. Oznacza to, że teraz jest wam dana możliwość: jeśli będziecie mieć wrażliwe serce, to poczujecie, że Stwórca jest blisko was. To przypomina człowieka, który zabłądził w głuchym lesie i stracił wszelką nadzieję na powrót do domu.
Ale w tej chwili, gdy zobaczy w oddali jakiegoś człowieka lub usłyszy ludzki głos, natychmiast budzi się w nim żarliwe pragnienie powrotu w rodzinne strony, i zaczyna krzyczeć i prosić, aby ktoś przyszedł i go uratował.
Dlatego, jeśli Stwórca chce wyprowadzić człowieka z gęstego lasu, pokazuje mu jakieś światło w oddali, i człowiek zbiera resztkę swoich sił i biegnie w kierunku, który wskazuje mu światło, aby je osiągnąć. Ale jeśli nie łączy tego światła ze Stwórcą i nie mówi, że to Stwórca go wzywa, przepada dla niego to światło, i znowu zostaje pośrodku gęstego lasu…
Wszystko zależy od przygotowania, od naszego dążenia do odkrycia właściwości obdarzania, co nazywa się odkryciem Stwórcy. W tym stopniu zaczynamy słyszeć głos Stwórcy, który nas wzywa i zaprasza do Siebie, dając nam różne znaki Swojego zbliżenia.
Ale człowiek będzie mógł je odczuć tylko pod warunkiem, że prawidłowo wyobraża sobie cel, który pragnie osiągnąć: jeśli dąży do właściwości obdarzania, która będzie wyższa niż jego egoistyczne otrzymywanie, a nie do czegoś innego. I to będzie oznaczało, że ma wiarę ponad wiedzę.
Lecz jeśli człowiek jeszcze się nie naprawił, to nie może poczuć i uwierzyć, że to Stwórca go wzywa, a myśli, że to przypadek lub że po prostu sam się przebudził. Nie rozumie, że wzywa go głos Stwórcy, przyciągając go do właściwości obdarzania.
Wszystko jest określane przez przygotowanie. Jeśli przygotowanie było prawidłowe i pełne, jeśli człowiek włożył wystarczająco dużo sił i wypełnił swoja miarę, to zaczyna czuć, jak Stwórca zaprasza go przy każdej możliwości, aby zwrócić się do człowieka.
Jeśli człowiek podejmuje wysiłki, to w końcu widzi, że Stwórca czeka na niego za każdym rogiem, i zaprasza do siebie, dając wszelkiego rodzaju znaki i wskazówki. Okazuje się że między nimi nawiązuje się relacja, i człowiek staje się partnerem Stwórcy. Na ile Stwórca ciągnie do człowieka, tak i człowiek ciągnie do Stwórcy, do wzajemnego obdarzania, aż się spotkają i wzajemnie obejmą.
Wszystko tutaj zależy od przygotowania. Na początku człowiek nawet nie czuje się zagubiony w ciemnym lesie. Szuka w niewłaściwym miejscu, i wydaje mu się, że sam przebije się swoimi silami i sam osiągnie to, czego pragnie. Albo po prostu czeka, aż ktoś przyjdzie i go uratuje (jest i taki okres na drodze).
Czas mija, aż w końcu udaje mu się nawiązać prawidłową wzajemna więź ze Stwórcą, kiedy człowiek zaczyna odczuwać pragnienie do obdarzania, zgodnie z którym, może już rozpoznać głos Stwórcy, zrozumieć, że to rzeczywiście Stwórca go wzywa. Wtedy się jednoczą, Stwórca ratuje człowieka, ponieważ człowiek rozumie już, na czym polega jego prawdziwe zbawienie.
Z przygotowania do lekcji